Forum Praca Praca
ZMIEŃ
      • Gość: mechanik Inżynier IP: *.scansafe.net 25.09.08, 11:19
        woj slaskie. Wielkosci kwot podane tutaj jako maksymalne odnosza sie
        raczej do wielkosci kwot srednich i to raczej dla mlodego inzyniera
        z doswiadczeniem kilkuletnim.
      • tsp.tomson Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyniera. 25.09.08, 11:26
        Z własnego doświadczenia, wyższe studia magisterskie na kierunku technicznym to
        za mało.
        • Gość: mika Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 13:07
          To co piszecie to totalne bzdury.Kto u nas w Częstochowie z inżynierów zarobi 4
          tys?? Inżynier to słowo elastyczne i zależy co można przez nie rozumieć. A co do
          wypowiedzi kolegi tompsona to niestety tytuł mgr inż. już nie wystarczy.Każdy
          się chwali i mądrzy na temat swoich zarobków ale czy one są prawdziwe?? Znam
          firmy w Częstochowie bo sama jestem po kontroli jakości i niestety ale trudno o
          zarobki dobre a nawet o pracę..
          • Gość: inż mech Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: *.as.kn.pl 25.09.08, 15:55
            Masz rację myślałem, tak jest pracy nie ma, a zarobki są żenująco
            niskie, wieczne kłopoty finansowe to normalka.
            Myślałem, aby stworzyć Stowarzyszenie inżynierów i walczyć o nasze
            prawa, bo nie długo zaczniemy zarabiać mniej niż nasi podwładni
            (o ile tak już nie jest), staniemy się najbardziej kopaną grupą
            społeczną, bo bezbronną. Co wy na to?
            Jeśli jesteście na tak to proponuję nowy wątek, tam się wpisujcie, a
            potem pomyślimy, co dalej. Lekarze, sędziowie i inne grupy społeczne
            solidarnie mówią nie, czas na nas inżynierów, aby bronić swojej
            godności i godnego życia.

            P.S.
            Ciągle musimy się dokształcać (dwa fakultety), oczywiście na własny
            koszt, odpowiedzialność w moim przypadku (z-ca szefa produkcji)
            ogromna, duża firma, tylko wynagrodzenie nieadekwatne do pracy i
            odpowiedzialności. Skandal, żeby inż. musiał kupować auto na raty,
            (dojeżdżam do pracy 100 km.) i nie stać go na zakup samochodu za
            gotówkę po 20 latach pracy.
            • Gość: pers321 Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: *.gprs.plus.pl 25.09.08, 19:44
              Chętnie się wpiszę na taką listę. W zawodach inżynierskich naprawdę jest bardzo duża rozpiętość płac: od 2 do kilkudziesięciu tysięcy. Wynika to z prywatyzacji przedsiębiorstw, w których pracujemy. Poza tym brak jest w naszym środowisku solidarności. Brak sensownych normalizacji. Po prostu - wolnoamerykanka. Jak komuś się udało, to w żaden sposób nie chce ujawnić tajników swego sukcesu. Znaczna część pracuje "na etacie" i jest zależna od częstokroć gorzej wykształconego ale mającego układy sprytnego pracodawcy. Zarobki powinny być w sensowny sposób znormalizowane. Nie wiem, po co stworzono Izby Inżynierskie - w żaden sposób nam nie pomagają. Służą jedynie jako koryto dla cwaniaków tam zatrudnionych. Nie wiem na co idą nasze składki. Pozdrawiam - inż. bud.
              • Gość: inż Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: *.as.kn.pl 25.09.08, 21:13
                No to już jest nas trzech – witam kolegę:) zapraszam do nowo
                założonego wątku na forum praca pt. „Stwórzmy Stowarzyszenie
                Inżynierów”

                P.S.
                Masz rację jesteśmy jedyną grupą społeczną traktowaną po macoszemu i
                to musimy zmienić.
                Pozdrawiam Krzysztof
            • Gość: nie inżynier Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 10:59
              Chciałabym sprostować - dzisiejsze pokolenie inżynierów nie chce
              studiować i dokształacać się na koszt pracodawcy, są małoambitni,
              praca w godzinach jak w urzędzie, i chcą od razu kokosów. A gdzie
              tkwi tajemnica sukcesu? W przypadku jednego biura jakie znam to szef
              sam pracował po 20 godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu przez
              jakieś 3 lata i odniósł sukces - niestety panowie inżynierowie,
              robicie to samo co za socjalizmu - minimalna płaca maksymalna płaca.
              Coś się wam pomyliło
              • Gość: tobi wszyscy dostają pieniądze za darmo tylko nie inż. IP: *.icpnet.pl 20.01.09, 01:41
                Coś się ludziom w główkach poprzewracało. Sam jestem inżynierem i
                nie mogę znaleźć pracy, ale bez przesady, uważacie się za
                najbardziej pokrzywdzoną grupę społeczną? Rozejrzyjcie się, są
                ludzie co mają dużo gorzej. A poziom wykształcenia większości
                znanych mi absolwentów politechniki jest kiepski. Ja bym nikogo ze
                swoich kolegów nie zatrudnił, gdybym miał firmę.
              • Gość: inz.budown. Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: 195.47.201.* 21.05.09, 09:35
                co ma do tego socjalizm, we francji czy w norwegii pracują po 35 -
                40 godz. tygodniowo za 4000-5000 EUR/m-c, tylko u nas trzeba
                za...dalać 100 godz. tydz.
        • Gość: MIsia Re: Zarobki jak zarobki, ale zdobyć posadę inżyni IP: 80.48.123.* 13.06.09, 16:44
          http://efs.seka.pl/projektowanieCAD/
      • Gość: boomer Inżynier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 07:00
        hmmm, te widelki mnie nie obejmuja. ja mam 2000zl brutto po roku pracy w firmie.
        • Gość: inż. Re: Inżynier IP: *.as.kn.pl 26.09.08, 19:47
          boomer zapraszamy do wątku - Stwórzmy Stowarzyszenie Inżynierów.
          • Gość: zewal Re: Inżynier IP: *.neostradabv.nl 28.09.08, 14:01
            Ja niedawno skończyłem automatykę i robotykę. Wydawało się, że ma być tak pięknie, a jest kapa. Wszędzie mają niebotyczne wymagania, albo oferują 1200-1400 zł netto. Nawet za korepetycje na studiach to się nie zwróci :( Na chwilę obecną bardziej opłaca mi się łapać dorywcze prace (wychodzi podobnie). Jak tak dalej pójdzie, to będę szukał pracy w zupełnie innej branży.
            Przy okazji mierzi mnie biadolenie niektórych przedmówców w tym wątku: zarobek 5000-6000 zł na rękę (nawet z dużym doświadczeniem ) w Polsce to NIE jest mało. Problem w tym, że takie osoby ładują się w zakup samochodów, domów i remonty, a na takie wydatki 6 kafli już nie starcza. Gdyby mi zaoferowali połowę z tego, to chyba wybrałbym się na Pielgrzymkę do Częstochowy :)
            Inna sprawa, że inżynierowie traktowani są po macoszemu i w zasadzie nie mają szans na postulowanie swych praw jak pracownicy "publiczni": górnicy, lekarze, sędziowie. Dlatego też jestem za stworzeniem takiego stowarzyszenia :) Pozdrawiam wszystkich bezrobotnych, ubogich i bogatych inżynierów wszystkich branż :)
            • Gość: absolwentka Re: Inżynier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.09, 14:07
              Skończyłam Towaroznawstwo z tytułem zawodowym mgr inż. Z pracą w zawodzie to
              jakaś masakra!!! Wymagania, które mnie dyskwalifikują: 3-5 lat doświadczenia :(
              I nie mówię tu o kierownikach produkcji tylko na stanowisku zwykłego
              mistrza/lidera produkcji. Są tu osoby na takich stanowiskach? Ile można zarabiać
              na takich pozycjach?
              • Gość: nick Re: Inżynier IP: *.ip.netia.com.pl 07.08.11, 09:10
                no tu akurat ok, a jak wyobrażasz sobie lidera produkcji w osobie, która nigdy nie pracowała na linii? Takie osoby rekrutuje się z osób pracujących na linii albo z innych ale z doświadczeniem.
                Do stania z batem nad pracownikami wystarczy małpa.
      • Gość: ADAM Inżynier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.08, 14:05
        ALE GNIOT WIĘCEJ ZARABIA MURAZ OD INŻYNIERA TAKIE STATYSTYKI TO W
        BUTY MOZNA SOBIE WSADZIĆ.
        JEŻELI BĘDĄ SIĘ PODPIERALI NIM PRACODAWCY TO SAMI BĘDĄ MUSIELI
        SKOŃCZYĆ STUDJA I PRACOWAĆ JAKO KADRA INŻYNIERSKA. A STUDZJA
        MENEDŻERSKIE SĄ DUŻO PROSTSZE NIŻ TECHNICZNE. POŻALSIĘBOŻE AUTOR TRO
        CHYBA NAPISAŁ ODERWANY KTÓRY SPODŁ Z KSIĘŻYCA.
      • Gość: pers321 Inżynier IP: *.gprs.plus.pl 03.10.08, 16:42
        Po raz 2-gi witam serdecznie!

        Szanownych Kolegów Inżynierów rozmaitych specjalności
        rozproszonych po różnych gałęziach gospodarki i bardzo często
        wykorzystywanych (merytorycznie i finansowo).

        Znalazłam nowe forum serwisu akcji: Internauci na Poziomie !
        Twórcy tego forum są bardzo przychylni akcji p.t. :
        Stwórzmy Stowarzyszenie Inżynierów.
        Zaoferowali nam swą pomoc.

        Musimy się zjednoczyć i gremialnie zacząć dbać o nasze interesy.

        Nasz zawód w ostatnich latach znacznie stracił szacunek społeczeństwa
        - tym samym wielu pracodawców (zwłaszcza prywatnych)
        odmawia nam godziwych zarobków.

        Proponowana przez moich Kolegów akcja może być
        zaczątkiem naszej ogólnopolskiej Platformy Porozumienia,
        nasze Izby Inżynierskie nam nie pomogą.

        Podaję adres tego forum: www.internauci.eu/forum

        Tam bez trollingu przeróżnych dowcipnisiów możemy
        swobodnie porozmawiać i dojść do sensownego porozumienia.

        Szczególnie zapraszam Kolegów Inżynierów posiadających
        własną stronę www - tam możemy zacząć rozpowszechniać tę ideę.
        Nie jestem informatykiem.
        Może Ktoś z tej specjalności pomoże nam
        w stworzeniu własnej strony www ?

        Pozdrawiam - Danuta :)
      • Gość: mgr inż. elektryk Inżynier IP: *.gprs.plus.pl 01.01.09, 13:49
        Ten artykuł jest kompletnie bezsensowny. Autor misi być nie tylko
        kompletnie niezorientowany na rynku pracy :-) inżynierów ale i
        bezczelny w swoim niedbalstwie i lenistwie w podejściu do swojej
        pracy. Inżynier bez uprawnień w Warszawie z paroletnim
        doświadczeniem zarabia około 5 do 10 tys. zł brutto, a z
        uprawnieniami kilkanaście tysięcy złotych brutto. Takie są realia.
        Karol
        • Gość: ciekawy Re: Inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 14:19
          > pracy. Inżynier bez uprawnień w Warszawie z paroletnim
          > doświadczeniem zarabia około 5 do 10 tys. zł brutto, a z
          > uprawnieniami kilkanaście tysięcy złotych brutto. Takie są realia.
          > Karol

          Jak wytlumaczysz w takim razie fakt, ze nie przyjezdzaja do nas za chlebem
          inzynierowie np z Wloch, Grecji czy Hiszpanii?
          • Gość: tobi żarcik IP: *.icpnet.pl 20.01.09, 01:44
            a ty byś przyjechał na ich miejscu do polski :)
      • sky.83 Inżynier budowy 21.01.09, 08:33
        Rok pracy,firma budowlana jedna z pierwszej trójki najwiekszych w
        Polsce,oddzial krakowski,praca na śląsku w delegacji.2500 brutto +
        mieszkanie i telefon.Praca 10h dziennie.
        • Gość: bart Re: Inżynier budowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 12:14
          jakieś 12zł brutto na godzinę. wypas...

          ps. nie piszę tego złośliwie, przerażają mnie po prostu warunki finansowe;/
      • Gość: bart CNC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 12:16
        studiuję dziennie, dorabiam programując CNC. pół etatu - do 1200 netto na miesiąc;/
      • Gość: solid-designer@wp Inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 18:24
        Jak widać zależy do jakiej firmy się trafi...
        Obsługuje perfekcyjnie Solid Edge (rysunek, skomplikowane projekty trójwymiarowe, wizualizacje, etc.). Piszę także programy do frezowania CNC (EdgeCam). Znam także całą mase innego softu. Jeśli ktoś jest zainteresowany proszę o propozycje, najchętniej praca stała bądź dodatkowa. solid-designer@wp.pl
      • Gość: krakowiaczek jeden Inżynier IP: 89.108.240.* 31.03.09, 11:45
        W Krakowie inżynier zarabia najwięcej? Chyba na taksówce albo w hotelu. W
        Krakowie jest jedna (jedyna firma), która może zatrudnić inżyniera na
        stanowisko w którym będzie się spełniał zawodowo. Reszta Krakowa to hotele,
        restauracje, bary, puby, kluby, kilka tysięcy taksówek i centra handlowe. Tam
        nie ma pracy dla inżyniera. Co prawda firma (nazwa nieistotna) ciągle szuka
        pracowników ale po jednym na każde stanowisko a ofert pracy jest nie więcej
        niż 10.
        • Gość: Inżynier bud Krak Re: Inżynier budownictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.14, 18:25
          W Krakowie to jest lipa totalna. Ale bierze się to stąd, ze napływa tutaj nie wiadomo ilu ludzi z małopolski, która chce pracować po studiach za 1000zł, tylko po to żeby zrobić doświadczenie. Bo po prostu naczytali się pierdół w internecie o skaczących żabach. Otóż nie.!!. Zapamiętajcie sobie jedno. Na pierwszym miejscu w polskiej firmie, a tym bardziej krakowskiej jest szef, na drugim jego rodzina, na trzecim jego pies burek i żarcie dla psa. A ty weźmiesz te ochłapy niewolniku i masz j....bać za grosze a jak ci się nie podoba to na twoje miejsce jest 300 chętnych. Oczywiście oprawi się to w złotą ramkę, napisze się ogłoszenie o pracę, że potrzebny inżynier z doświadczeniem do dynamicznej firmy, i oferuje się adekwatne wynagrodzenie do doświadczenia, i możliwość rozwoju. Ale my Polacy jesteśmy niestety łatwowierni. To taka murzyńskość.
      • Gość: inz. bud. Inżynier IP: 195.47.201.* 21.05.09, 09:20
        wszystko zależy od naszych umiejętności i jka się sprzedamy podczas
        rozmowy kw...
        w warszawce Kier. robót ok. 4000- 4700 zł /netto
        Kier. Bud ma więcej 2 - 3 tys. zł
      • Gość: budowlaniec_ zarobki inzyniera IP: 195.47.201.* 21.05.09, 09:50
        stwoerdzenie "Inzynier z upranieniami" to za mało...
        mam uprawnienia i pracuję w budowlnce już 10 lat. zarabiałem 6
        knetto i 2 k netto... wszystko zależy jaką robotę bierzemy i jaki
        jest stopień odpowiedzialności jaką na siebie bierze Inż. z
        uprawnieniami.

        Kierownik budowy inwestycji za 3 mln zł nie zarobi tyle co kierwonik
        budowy inwestycji za 100 mln zł
        tak samo Proj.Manager w małej firmie zarobi mniej niż PM w dużym
        koncernie budowlanym. A to co wypisują te gamonie z GAZETY to
        jakieś statystyki uogólniające wysokość zarobków.
      • Gość: mike79 Inżynier IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.09, 13:31
        Mam mieszane uczucia gdy czytam wypowiedzi moich poprzedników.
        Pracuje 3 lata w firmie w której zarabiam jako inżynier elektryk i
        teraz uwaga od 2500 do 6000 netto. DOlna granica podstawa i nic
        wiecej górna 2 miesiace w miesiac czyli od 7 rano do 20 poza
        miejscem zamieszkania.Jest sie czym cieszyc? Rodzina moze byc
        zadowolona?.Ciezko powiedziec.Okres terazniejszy czyli zauwazalne
        spowolnienie w gospodarce, budownictwe tworzy klimat zwątpienia w
        poszukiwaniu nowej pracy.przyslowoiow :"...ciesz sie ze masz robotę
        i cicho siedz...".Probowalem wielokrotnie szukac pracy na miejscu z
        rzadkimi wyjazdami sluzbowymi ale coz oferują płace 3500 brutto nic
        wiecej a wymagania na poziomie wysokim.WIekszocs z nas podejmie sie
        wyznan, podejmi ryzyko, ale za godziwe pieniadze nie za grosze.Nie
        jestem przekonany czy jest gdzies lepiej, przeciez nie kazdy ma
        mozliwosc wyprowadzic sie do Warszawy z rodziną małymi dziecmi
        itp.Mam cich nadzieje ze moze sie kiedys to zmieni ...tylko czy
        zmieni?...pozdrawiam
      • Gość: MIsia Inżynier IP: 80.48.123.* 13.06.09, 16:45
        http://efs.seka.pl/projektowanieCAD/
      • Gość: marian Inżynier IP: *.chello.pl 23.07.09, 20:21
        Pracuje pół roku na budowie. U mnie inżynier budowy czyli człowiek bez
        uprawnien zaraz po studiach zarabia niewiele (netto jakieś 1,5 - 2,5 tys zł).
        To niewiele zważając na to że trzebaby wynająć i opłacić jakieś lokum
        (Warszawa) i utzrymać rodzine.
        Dla porównania pracownik fizyczny na tej samej budowie potrafi zarobić nawet
        4-4,5 tys zł netto!! To żenujące. Moje studia trwały 5 lat a robotnik uczył
        się swojego fachu może z pół roku.. A nie wspomnę nawet o odpowiedzialności..
        Praca 10-12h dziennie.
        Pocieszające jest tylko to, że po zdobyciu uprawnień zarobki rosną
        zdecydowanie.. Pozdrawiam! :)
      • biesy1 Inżynier 15.12.10, 18:24
        Wkurza mnie, że nie jednoznacznie określa się wysokość zarobków; BRUTTO czy NETTO cholerrrraa. Jak jest się dziennikarzem i bierze się pieniądze za napisanie artykułu - warto by o tym pamiętać. BRUTTO to jest to co "na rękę" plus podatki i inne koszty, a NETTO - "na rękę" może byście kurde o tym pamiętali - bo nie mogę.
        • Gość: Inzynier Re: Inżynier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.10, 21:48
          Dla mnie jest oczywiste, ze podaje sie brutto. Wysokosc podatku nie jest piszacym znana.
      • Gość: abi Ale jaki inżynier? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.14, 19:33
        Sorry, wątek stary ale pojawił się na pierwszej stronie.
        Chciałabym zwrócić uwagę, że takie rzucanie hasłem "inżynier" jest o kant d... potłuc. Człowiek może być inżynierem budownictwa, elektrykiem, informatykiem ale też inż. biotechnologiem, ochrony środowiska itp. Może by tak wszystkich do jednego wora nie wrzucać i jeśli już mówi się o zarobkach inżynierów to może w określonych branżach. Kolega z mojego zespołu, inżynier biotechnolog zarabia 12tys. miesięcznie w branży farmaceutycznej.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka