borrrka
04.09.25, 01:05
Nasila się napięcie na linii Warszawa - Kijów.
Najtrudniej odróżnić rzeczywiste problemy od politycznego szczucia.
I bardzo monotonne te rozmowy.
Ponieważ uczę się ukraińskiego, zacząłem czytać fora internetowe.
Bardzo wzrosła ilość wpisów dotyczących tej tematyki, co już samo w sobie jest trochę podejrzane.
Bandera ciągle aktualny, ale dominuje obecnie (skąd to znamy) pińćset.
Czyli 800.
Chcą zabrać rodzinom niepracującym.
A na ulicach Polacy krzyczą "wypierdalaj".
Tyle żale cyrylicą, versus bardzo napastliwe wpisy rzekomych Polaków
.
I właśnie te "polskie" wpisy czynią całą "akcję" ciut niewiarygodną, bo w końcu nasi ludzi nie całkiem zeszli z angielskiego zmywaka, a z bratniego Rajchu dopiero w sierpniu br więcej wróciło, niż wyjechało.
Ale Rajch ma cinżkości z inżynierami somalijskimi.
W sumie, mam nadzieję, szybko minie
PS. "Cinżkości" to po Aussiedlersku Schwierigkeiten.