Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.10.08, 21:57
    Czy ktos pracowal moze w sklepie QUAZI? jak wyglada ta praca? Z gory dziekuje
    za opinie ;)
    Obserwuj wątek
      • Gość: ZYCZLIWA Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.08, 04:29
        Jesteś osobą, gotową na każde zawołanie, nie zraża cie praca w
        atmosferze strachu? Brak ci entuzjazmu a moda to dla ciebie
        harakiri? Nie masz średniego wykształcenia? Nie masz zielonego
        pojęcia o handlu detalicznym i boisz sie obcych? Jeśli tak
        zapraszamy do QUAZI:)



        Pracowałam w Quazi 2 lata, bylam z-ca kierownika. Jest to bardzo
        młoda firma, dlatego wszystko jest tam BARDZO nieprofesjonalne.
        (włączając w to niekompetencje deyrektora, który ciągle sie uczy..)
        To, co sie tam robi ze zwykłymi sprzedawcami możnaby w książce
        opisać. Może zacznijmy od rozmowy kwalifik.
        - dyrektor sieci p. genialny michał (specjalnie z małej lit),
        roztacza przed rozmówcą wizje niebotycznych zarobków, jeśli tylko
        sklep osiągnie norme sprzedazy (zazwyczaj bardzo zawyżoną i nie do
        osiągnięcia..),
        - we wszystkich sklepach pracują osoby z podstawowym wykształceniem
        (znam zastępców kierow. nawet)
        - każdego dnia pracownicy musza przyjsc do sklepu pół godziny
        wcześniej i najmniej pół godziny później wychodzą- za co oczywiście
        nikt im nie zapłaci.
        - grafik ustalany na 3 miesiące z góry (dyrektor zakazał
        jakichkolwiek zamian między pracownikami),
        - w sklepach nie ma żadnych zabezpieczeń (klipsy, bramki,
        ochroniarze), ale za wszystkie kradzieże odpowiadają pracownicy (mój
        sklep w ciągu 5 mies. miał 9 tys strat)- jesli sie zbutnujesz i nie
        będziesz chciał/a bulić- odpadasz z gry posądzony/a o to, że to ty
        kradniesz.
        - wcześniej wspomniany p. michał ma podstawowe braki w zarządzaniu
        ludźmi: nie przyjmuje żadnej krytyki, jesli masz inne zdanie na
        jakis temat- jestes zły/a i pierwszy/a do opuszczenia domu wielkiego
        guru..;/
        - zdarzało mi sie tram pracować po 12-13h 7 dni z rzędu, bo nikt nie
        chciał przyjśc do pracy, co na dyrektorze nie robiło żadnego
        wrażenia, po jakims czasie miał do mnie pretensje o ilośc nadgodzin-
        aha, nadgodziny są wypłacane tylko i wyłacznie za jego zgoda..
        - sprzedawcy mogą zostac zwolnieni "ot tak" jesli nie spodobają sie
        wizytującej sklepy żelaznej damie prawej rece dyrektora (nie ważne
        czy słusznie),
        - sklepy są odwiedzane przez tajemniczych klientów, którzy często
        piszą raporty aby sie przypodobac dyrekcji, często możecie
        dowiedzięc sie że nie było was w pracy kiedy tak naprawde byliście..
        - co miesiąc jest tak, że pan dyrektor obcina częśc wypłaty za to
        np, że jest rach. tel zbyt duży, jest kurz na suficie, bądź krzywo
        stoją ceny przy butach.
        - do zadań pracownika należy równierz użeranie sie z klientami,
        którzy maja za złe sprzedawcą to, że marka quazi to to samo co ccc i
        boti, ze marka wcale nie jest włoska tylko polska.

        Widząc aktualne ogłoszenia wiele osób w różnych miastach straciło
        prace po prostu ze wzgledu na rotacje pracowników..
        Pewnie pominęłam wiele rzeczy, o których warto by napisać. Szczerze-
        wszystkim odradzam QUAZI. Trzymajcie sie od tego z daleka, bo
        naprawde nie warto. Niesmak i zawiedzone nadzieje.


          • Gość: kasiorek Re: QUAZI-----> SRAZI IP: 80.54.200.* 11.10.08, 15:59
            pracowałam tam pół roku. PORAZKA. nigdy nie mialam do czynienia z
            dyrektorstwem, praktycznie sie nie znalismy. wywiązywałam sie ze
            swoich obowiązków i jako jedynej chyba mi zależało na tym sklepie.
            po tym jak poprosilam dyrektora o referencje, powiedzial ze mi nic
            takiego nie napisze, bo nic dobrego nie moze o mnie powiedziec.
            nie znam osoby ktora odeszlaby z tego sklepu w przyjaznej
            atmosferze.
            • anna-aaa Re: QUAZI-----> SRAZI 24.10.08, 11:40
              ja również potwierdzam. Praca w quazi to jedna wielka pomyłka, ale największą pomyłką są ludzie pracujący tam na kierowniczych stanowiskach - brak kompetenecji i profesjonalizmu. Faktycznie jest tak, że zwykły sprzedawca nie ma tam nic do powiedzenia a już sprzeciwić się tym bardziej nie ma prawa, bo wszystko z najdrobniejszymi szczegółami zostanie opisane w mailu i wysłane w formie skargi do szefostwa przez kierowniczkę co oznacza brak premii na koniec miesiąca:) Kolejną sprawą jest fakt, że od sprzedawców wymaga się profesjonalnej wiedzy na kazdy temat co oczywiście nie ma przełożenia na wynagrodzenie, natomiast często osoba na kierowniczym stanowisku nie ma bladego pojęcia o podstawach. Potwierdzam również konieczność przychodzenia do pracy na pół godziny przed otwarciem np. po to by ustawić prosto buty i oczywiście wyjścia pół godziny po zamknięciu. Każdego dnia trzeba oczekiwać w gotowości czy nie zadzwoni telefon z pracy i trzeba będzie przyjść na "zwózkę" czemu oczywiście nie można się sprzeciwić, bo to grozi kolejną skargą do szefostwa. Tak naprawdę można tu podać wiele ciekawych przykładów pokazujących jak wygląda praca w tej firmie ale chyba nie o to chodzi. Ja ze swojej strony odradzam każdemu kto zamierza wysłać tam swoją aplikację, bo to strata czasu, ale przede wszystkim nerwów.
          • Gość: Była Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.08, 22:31
            Potwierdzam q 100 % Quazi to prawie obuz pracy ..Kierownicy dzwonicy
            piszacy z kazda sprawa do Pana Dyrektora I Pani Dekorator ..
            Kierownika regionalnego ..Maskara jak dzieci sie zachowuja bo
            dostana 30 procent premii ..A i pozdro dla uroczych PANSKWA
            DyRektora I DekoRATORkI Tez na D którzy sa do D . . Y ;-)
            • Gość: HH najlepsza praca! IP: 82.139.13.* 13.09.10, 09:58
              W żadnym wypadku nie zgadzam się z wypowiedziamu powyżej, pracuję w Quazi już rok czasu, obóz pracy? haha nie wiem gdzie wy dziewczyny pracujecie ale dla mnie do najlepsza I NAJBARDZIEJ LAJTOWA praca jaką w życiu miałam. atmosfera jest super, aż się chce do pracy przychodzić, fakt cięzko jest jak jest zwózka, duża dostawa itd..ale chyba nie przychodzicie do pracy żeby codziennie stać i tylko klientów obsługiwać.... Nikt nigdy nie zwolnił nikogo u nas bo "krzywo stał" albo kurz był na półce. Może dlatego, że dbamy o porządek? Kiedyś pojechałyśmy do innego sklepu Quazi na delegacje....masakra był taki syf, że jak ja bym była szefem to wszystkie bym pozwalniała. Jeżeli ktoś lubi pracę z klientem, to ja najbardziej polecam i nie słuchajnie tych opini powyżej pewnie piszą je osoby ktore nic nierobiły i sie obijały i dlatego zostały zwolnone. Żal mi, że niedługo z powodów osobistych będę musiała odejść z tej firmy. P.S PODSTAWOWE WYKSZTAŁCENIE? u nas na salonie wszystkie dziewczyny łącznie z kierowniczką są w trakcie albo po wyższych studiach!!! :/
          • Gość: Gościnie Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.79-160-52.customer.lyse.net 28.03.12, 09:13

            Taaa..potwierdzam...mało tego kolejne żelazne damy zwłaszcza p.Karolina L. to najgorsze cholery jakie w życiu spotkałam, tak samo zarozumiała p.Ewa G....A Pan michał D. no cóż odszedł jak się dorobił i zostawił wielki syf..odszedł wraz z żelazną damą;]...nie ma to jak wpaść w oko dyrektorowi;]....bo żelazna dama to zwykła sprzedawczyni z W-wy...Bynajmniej nie polecam...jeśli nie lubisz gdy Tobą pomiatają pracodawcy...a klienci co mają się za coś lepszego traktują jak popychadło...to nie idź do Quazi
            Dodam ze zwolniłam się sama bo tym jak przelała się moja czara goryczy czyli zabranie mi premii...i to w m-cu kiedy pracowałam w swoje wolne za kogoś (braki w personelu) i wypełniałam obowiązki kierownika będąc sprzedawcą (kierownika nie było bo się zwolnił a z-ca był w szpitalu)...taaa za tą wierność firmie i poświęcenie regionalna zabrała mi premie.
        • marylkagdansk Re: QUAZI-----> SRAZI 18.11.08, 12:13
          Moja Droga.
          Z tego co zrozumialam, to miałaś na prawdę przykre doświadczenia ze swoimi kierownikami w tej firmie... szkoda, że nie napisałas z czego one wynikały. W takich sytuacjach nie tylko jedna strona jest winna. Ja tez pracuję w Quazi już ponad rok. Nie sądzę, żeby Dyrektorowi chciałao się czytać uwagi na temat wszystkich pracowników ze wszystkich 30 sklepów. Z tego co wiem to premię przyznaje ci kierownik i nikt go nie pyta dlaczego dostałaś więcej lub mniej.Albo na nią zasłużyłaś albo nie. Dodatkowo istnieje coś takiego jak premia przyznawana w zależności od wysokości zrealizowanego planu miesięcznego i tej też Dyrektor nie może wam po prostu zabrać. Fakt jest taki, że od jakiegoś czasu plany miesięczne są bardzo wysokie, ale przecież były takie miesiące, w których robiłysmy ponad 100%. Czemu nie pochwaliłaś się jakie wtedy były wypłaty?
          W moim salonie wszyscy mają średnie i wyższe wykształcenie, dziewczyny studiują zaocznie. Atmosfera w pracy jest bardzo dobra. Jeśli chodzi o zmiany w grafiku, to nigdy nie było u nas żadnego problemu z zamianami, potrafimy się ze sobą dogadać i nie sądzę, żeby to był problem, którym musiałby zajmować się dyrektor.
          Nie wiem także jakim cudem miałyście aż tak duży brak towaru po pięciu miesiącach??? Jest to dla mnie tym większe zaskoczenie, że inwentaryzacja jest przeprowadzana raz do roku ( a nie co 5 miesięcy). Widocznie miałyście jakiś wewnętrzny problem, bo u nas nawet w jednej trzeciej nie było takiego braku po roku.
          Do tej pory nie miałam też problemu z wyplatą pieniędzy za nadgodziny. Moje koleżanki z pracy też się na to nie skarżyły.
          A już na prawdę rozbawiło mnie to, że musisz sie użerać z klientkami. owszem też miałam kilka niemiłych sytuacji, ale myślę, że dużo zależy od twojego podejścia do klienta i twojej reakcji na jego agresję. Chyba jeszcze nie zdażyło mi się abym musiała komuś tłumaczyć co łączy Quazi z ccc i Boti.
          To tak w skrócie... Pozdrawiam.
          • steelmates praca w Quazi 25.11.08, 11:25
            Witam wszystkich. Ja też pracuję w Quazi, już prawie dwa lata. Moje
            doświadczenia są dość duże jeśli chodzi o tę firmę. Myślę, że nie jest
            najgorzej. Praca wcale nie jest aż tak stresująca jak pisały moje poprzedniczki.
            Wcale nie mamy częstych nalotów z firmy, ani dyrektor ani regionalna nie maja do
            naszej pracy większych zastrzeżeń, kierowniczka też jest w porządku. Najbardziej
            martwią mnie bardzo niskie jak na dzisiejsze czasy zarobki. Od kilku miesięcy
            moja wypłata nie przekroczyła 1300. Mam znajomych, którzy pracują w naszym
            centrum handlowym w innych sklepach i oni zarabiają dużo więcej. W dodatku
            ciągle słyszę o tym że ma być podwyżka, że mamy zarabiać więcej... ale nigdy to
            nie jest nic konkretnego. OBIECANKI CACANKI!!!! nie uwierzę dopóki nie zobaczę
            na papierze. a póki co to plan na ten miesiąc jest tak wielki, że po prostu
            niemożliwy do realizacji. Każdy o tym wie, ale dyrektorzy tego nie zmieniają.
            przykre, bo my na prawdę się staramy i nikt tego nie docenia. Jeżeli odpowiada
            wam taka polityka firmy to zapraszam do quazi. Może kiedyś się poprawi.
        • Gość: Aga Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 19:05
          Wszystko co napisałas to święta prawda niestety, podziwiam że aż 2
          lata wytrzymałaś moje gratulacje. A wspomniany pan michał... eeehhh
          totalna porażka, byłam kierownikiem w QUAZI przez 8 m-cy i szczerze
          powiem że na nerwy działał mi p. michał a juz nie wspomnę że o
          kodeksie pracy nie ma zielonego pojęcia. Również odradzam QUAZI.
        • Gość: QUAZI Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.cable.smsnet.pl 27.04.10, 13:01
          witam,moja praca w quazi trwa pol roku i byloby super gdyby nie zmiany kadrowe i
          nowa regionalna-notabene z ccc,kobieta ktora nie ma pojecia o zarzadzaniu ludzmi
          a jej pasja jest ponizanie pracowników,dodam tez iz owa regionalna nie ma za
          grosz dobrego smaku.Zwalnia ludzi nie zastanawiajac sie ,ze takim posunieciem
          niszczy zycie niejednej osobie ale to nie istotne,bo jest karierowiczka,na ktora
          tez przyjdzie pora,bo NIA MA LUDZI NIEZASTĄPIONYCH P.ANIU I MOZE WARTO WSTAC
          RANO I UDERZYC GLOWA W SCIANE ,BO TROCHE ROZUMU NIE ZASZKODZI
        • Gość: iksi Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.internetia.net.pl 07.12.10, 17:33
          To prawda ! Zetknęłam się z tymi ludźmi przez "pracę" w boti . Obiecywali gruszki na wierzbie tylko najpierw na tzw. próbę na zlecenie kilka osób wzięli i nikogo z tych ludzi nie zatrudnili - byli im potrzebni na rozładowanie atmosfery bo pracownicy etatowi wolne se pobrali . My na tej " próbie" za szmaty i do podłóg w najlepsze a tu nikt nie przyjęty i to samo ogł. powielane w nieskończoność do teraz bo oni na próbe musza pozatrudniać dla picu . Odradzam boti ccc , quazi : ogólnie wszystkie sklepy należące do tej grupy oszustów !!! Nic dziwnego , że do nich ciągle wisza ogłoszenia !!!!!!!
        • Gość: etl Re: QUAZI-----> SRAZI IP: *.dynamic.mm.pl 28.05.11, 00:07
          Bzdury piszesz, po co te rzeczy rozpowszechniasz. W Quazi jest fajnie tylko trzeba być dobrym pracownikiemm, widocznie byłaś zła to odpadłaś. U nas w Quazi wszyscy mają conajmniej średnie wykształcenie, za każde pół godziny przed i po jest też płacone. Umowy są legalne , nikt nie pracuje na czarno, każda nadgodzina jest płacona. Grafik jest na miesiąc i można się zamienić z kimś jak masz coś ważnego do załatwienia. My nie dopłacamy do rachunku tel i nie mamy kurzu na półkach, a ceny zawsze stoją prosto, więc zwolnili cię bo byłaś nie najlepsza.
        • 1_anna_2 Re: QUAZI-----> SRAZI 20.11.11, 21:11
          I tu się w większości nie zgodzę......

          ja pracuję w Quazi i jestem zadowolona.... może Ty na takich ludzi natrafiłaś ze masz takie zdanie albo nie wywiązałaś się z obowiązków dlatego tak jedziesz po tej firmie....

          w regulaminie jest napisane ze jeżeli pracownik ma na 15 do pracy to oznacza ze już o 15 ma być na sali sprzedaży, możesz nawet przyjść o 14:55 . ważne aby o 15 zacząć już prace.... a co do grafiku.... to śmiać mi się chce :D 3 miesiące wcześniej ??? śmiechu warte .
        • Gość: mmmmmmmm Re: QUAZI IP: *.subscribers.sferia.net 11.12.08, 00:49
          Pracuję w Quazi od ponad roku. Od kilku miesięcy jako zastępca i
          powiem szczerze, że czasami sama mam ochotę zostawić to wszystko w
          chol...ę, zwłaszcza jak nagle komuś z góry wpadnie do głowy jakiś
          kolejny genialny pomysł. Organizacja w tej sieci to coś nad czym
          można tylko płakać. Totalny chaos. I wszystko musi być zrobione
          najlepiej na wczoraj......
          Jest trudno. Fakt. I z zarobkami są ciągłe czarne komedie, bo tak
          szczerze to co miesiąc 10 - go przeżywam szok jak patrzę na stan
          konta. Parę razy z zachwytem, choć częściej z przerażeniem.
          Ale są takie momenty, że naprawdę lubię tą pracę. Zwłaszcza z powodu
          dziewczyn (pomijam kierowniczkę) i stałych klientek, które wchodzą
          do salonu i cieszą się, że tam jesteś....
          Ale za dzisiejszą pensję jestem zła.
          I nigdy nikogo nie będę namawiać do tej pracy....szczerze mówiąc.
          pozdrawiam i dobranoc :)
          • Gość: hmmmm Re: QUAZI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 15:37
            Jako zastępca od kilku miesięcy ..Fałszywa kierowniczka ...i
            beznadzijna zastępczyni jej ..a może rózczkkę na koniec dnia
            hahah..jak nie potrafisz sie wyrobić to zaproponuje nie siedziec na
            zapleczu i kawusie popijać tylko też zabarać sie do pracy .. a nie
            po Focusie sobie pochodzić ..fajnie ale jak sa 3 osoby a 1 pracuje
            bo zastepca i kierownik na zapleczu to mmmmmmm ...fajnie
            jest...Pozdro dl WIKusi ...!!
            • Gość: mmmmm Re: QUAZI IP: *.subscribers.sferia.net 11.12.08, 22:42
              W Focus nie pracuję i kawy nie piję - ogólnie rzecz biorąc. Bardzo
              często nie mam żadnej przerwy na dwanaście godzin pracy, bo po
              prostu nie mam na to czasu. Dlaczego? Bo najpierw muszą iść inne
              pracowniczki. Ok. Czy nie potrafię się wyrobić - nie koniecznie.
              Ciekawe jak by było z twoją organizacją, gdybyś ciągle musiała, albo
              musiał każdemu palcem pokazywać co ma robić. I bardzo cię proszę,
              kimkolwiek jesteś - nie oceniaj skoro nie znasz, a jeśli coś ci nie
              pasuje, popracuj trochę więcej, a może i ty zostaniesz zastępcą, a
              wtedy - dla mnie - to możesz z zaplecza przez cały dzień nie
              wychodzić.
              A i jeszcze coś - róż po prostu nie znoszę, a zmian równocześnie z
              kierowniczką praktycznie nie mam więc razem na tym zapleczu siedzieć
              nie możemy.

              dobranoc
            • Gość: ?????????? Re: QUAZI IP: *.leon.com.pl 12.12.08, 20:50
              To co wypisujesz to istne brednie genialna kobieto!!!!
              Zajmij się czymś bardziej konkretnym.Jestem jedną z pracownic Quazi i chcę
              powiedzieć że teraz mamy bardzo fajną kierowniczkę jak i zastępcę ogólnie mamy
              bardzo świetny zespół.Chyba ci żal du..e ściska że ktoś komuś przynosi różę na
              koniec dnia, ty widocznie na taką różę nigdy nie zasłużyłaś.Dobrze radzę znajdź
              sobie inne zajęcie.Daremna jesteś!!!!
              • Gość: ktos Re: QUAZI IP: *.139.146.98.koba.pl 15.12.08, 13:10
                Tez pracowałam w tej firmie
                Jeśli jesteś tak bardzo zadowolona z tej pracy to gratuluje lizania du.. dla
                kierownika musisz robić to bardzo dobrze, nie każdy zasługuje na takie traktowanie,
                tak naprawdę ta firma to chaos.
                Strach,
                stres,
                brak zgrania,
                o zrozumieniu jakimkolwiek nie ma mowy,
                ciągła rywalizacja o leprze traktowanie
                oraz głupie nadzieje na awans,
                obiecanki cacanki na leprze zarobki,
                brak przerw w systemie pracy 12 godzinnym,
                często nie możesz nawet wyskoczyć do łazienki.

                ISTNY HAREM. OBÓZ PRACY.

                O firmie można mówić dużo, co się tam dzieje.
                Jeśli już ktoś zdecyduje się pracować w firmie quazi musi mieć stalowe nerwy i
                być naprawdę su...ą bez serca, musi tez być gotowa na wszystko.
                takich tam potrzebują
                POWODZENIA ALE RACZEJ NIE RADZE WCHODZIĆ DO PASZCZY LWA JEśLI NIE CHCESZ SIE ZEPSUć.
                • Gość: quazi Re: QUAZI IP: *.centertel.pl 23.12.08, 12:36
                  zgadzam sie z Toba. To co sie dzije w firmie w szczególności kadra
                  kierowników wybirana wsród sprzedawców którym pózniej woda sodowa
                  uderza. Brak zgrania wsród personelu , skragi , pomówienia , i co
                  sie z tym wiaże brak premii co i tak jest marne pare groszy.
                  Kierwoncy nie mysla o innych tylko o sobie . Siedza na zapleczu i
                  kawke popijaja i tylko do Pieknej Damy i jej Ksiecia dzwonia. Po
                  szkoleniu maja wode z mozgu zrobiona prubuja wprowadzic nowe zasady
                  a najlepsze we wszstkim sa SZTYWNWE STREFY kazdy ma swoja łądnie sie
                  usmiechnac i cigle buty poprawiac aby było wrazenie ze cos sie robi
                  Odradzam prace w firmie kazdemy ... chyba ze ma ktos ochote i lubi
                  jak mu sie kazde dzinnie pólki wycierac, przestaiwac buty , planowac
                  grafik na 3 miesiace, brak chorobowego z goraczka w pracy byc, do WC
                  wychodzic 2 razy dzinnie i pilnowac STREFY . Pozdrawiam i Wesołych
                  ŚWiat dla BYŁych pracownków .. ;-)
                • Gość: QuaziiiiiSraziiii Re: QUAZI IP: *.chello.pl 24.07.09, 10:18
                  heh w tej firmie jest taki syf że aż niewiem od czego zacząc.. Postaram się byc obiektywna, jestem byłą pracowniczką Quazi, sama się zwolniłam po kilku miesiącach, ponieważ jest to istny OBÓŻ PRACY!!
                  Pensja dobra.. Jak na pierwszą pracę:)) premii raczej nigdy nie wyrobisz, a jak tylko Ci się uda to zaraz ukochany kierwonik sklepu Ci obetnie bo stwierdzi że jednak na nią nie zasługujesz;)
                  na temat kadry kierowniczej mogłabym dużo napisac, ale opisze najważniejsze. Jeśli dostałaś tam pracę przygotuj się na to że Twoją kierowniczką będzie wredna lalunia z prawdopodobnie niższym wykształceniem niż Ty (biorą tam większośc studentów z których próbują zrobic konie pociągowe do pracy)
                  Kierownicy poszczególnych sklepów to osoby wogóle nie mające pojęcia o tym co robią.. nie umią nawet poprawnie owinąc paczek haha a co dopiero poukładac kartonów z bucikami na sklepie!
                  Jesli jakaś młoda osoba dojdzie tam do stanowiska kierowniczego będzie się opierniczac na zapleczu pijąc kawusie a reszta podwładnych będzie odwalac za nią czarną robote;)) - POLSKA RZECZYWISTOŚC
                  jeśli umiesz się tam dobrze podlizywa i wchodzic komuś w tyłek to gratulacje bo dobrze trafiłaś
                  nie ma tam firmy sprzątającej, więc jesteś sprzątaczką.. ścierasz kurze, myjesz podłogi, szyby i witryny żeby sklep zawsze pięknie wyglądał. malo tego masz na to zawsze z rana jedynie pół godziny zanim pierwszy klient przyjdzie, a nasze ukochane klientki potrafią już krążyc od rana i wydawac pieniądze swoich bogatych mężów:D

                  mam nadzieje że osoba zamierzająca podjąc jakąkolwiek współprace w tym sklepie dobrze przemyśli to wszystko po przeczytaniu mojego krótkiego opisu całej sytuacji, nie mam w tym żadnego interesu ponieważ (to dla wspaniałomyślnych Quazowiczek które będą bronic swojego sklepu) MAM LEPSZĄ PRACĘ, Z LEPSZĄ PENSJĄ I NIE JESTEM NICZYJĄ SPRZĄTACZKĄ, ANI NIE MUSZE NIKOMU SIĘ PODLIZYWAC:))

                  Pozdrawiam serdecznie:))
                  • Gość: Ada Re: QUAZI IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.09, 15:08
                    Witam ....

                    Powiem tak w Quazi mam już przepracowane ponad półtora roku.
                    Nie powiem aby to była wymarzona praca. Ale chyba niegdzie nie ma
                    tak aby ktoś płacił za nic nie robienie.
                    Pracowałam wcześniej m.in. w RESERVED i nawet gdyby mi obiecywali
                    złote góry to bym tam nie wróciła.Oprócz tego że miałam mnóstwo
                    roboty to za nadgodzinny nikt nie płacił o nockach już nie wspomnę,
                    ponadto dzięki wspaniałemu kierownictwu mieliśmy wymianę zespołu 4
                    lub nawet 5 razy w roku i byliśmy poddawani nieustającemu mobingowi.

                    Nie mówię że w NG2 pracuje się łatwo, miło i przyjemnie ale zawsze
                    może byc gorzej.Ja mam o tyle szczęście że pracuję z zespołem który
                    się wspiera począwszy od kierowniczki a skończywszy na sprzedawcy na
                    okresie próbnym. Nie jest różowo to chyba wszyscy wiedzą.
                    Szczególnie, że w firmie panuje totalny chaos. Z tego miejsca
                    chciałam podziekowac p. Joannie(prawa ręka pani dyrektor) gdyby nie
                    ona i jej pomoc momentami byśmy chyba oszalały.

                    Nie skłamię jeśli powiem że jak wszyscy wsześniej narzekaliśmy na
                    Michała i Dorotę (ze mną włącznie) tak teraz wiele bym dała aby
                    wrócili.

                    Denerwuje mnie i to bardzo nasza nowa p.Dekorator, która może i ma
                    doświadczenie i nie brakuje jej zapału do pracy ale powinna tydzień
                    popracowac na sklepie i poobsługiwać klientki. Niech poczuje jak
                    fajnie na gwałt się szuka kilku modeli w różnych częściach sklepu.

                    A teraz po zmianie aby układac buty względem ceny to juz jest
                    totalny chaos. Nie wiem komu to ma pomóc bo napewno nie nam chyba
                    prędzej szanownym klientką aby było łatwiej zapiepszyć bucika który
                    ją interesuje.Dobrze by było aby babka zastanowiła się i nie robiła
                    z nas CCC, bo to i tak nie wyjdzie a tylko psuje morale.

                    Chciałabym aby "góra" dobrze ię zastanowiła nad tym co chce osiągnąć
                    bo jeżeli zależy im na lepszych wynikach to muszą pomyśleć o nas
                    zwykłych sprzedawcach bo to dzięki nam buty się sprzedają.

                    POZDRAWIAM SERDECZNIE I DO USŁYSZENIA ;)
      • Gość: nokia Re: QUAZI IP: *.gprs.plus.pl 20.12.08, 14:38
        pracuje w innej sieci obuwniczej jako spredawczyni, to co opisujecie
        nie miesci mi sie w glowie... wniosek jest jeden - macie kiepskich
        kierownikow sklepow, u nas jest calkiem fajnie, nie ma problemow z
        lazienka, ze zmianami, regionalny sie czepia, ale on od tego jest, a
        moja kierowniczka od tego zeby mi to wytlumaczyc, kierowniczka
        pracuje z nami krok w krok, sprzata polki, odkurza... regionalny jak
        jest to pracuje razem z nami... zrobcie cisnienie na gore o wymiane
        kierownikow, bo jesli jest tak jak opisujecie to ja Wam serdecznie
        wspolczuje, a z kierowniczkami pracujemy najwiecej, nie z
        regionalnymi czy dyrektorami, pozdrawiam
        • Gość: aś QUAZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 23:15
          No, cóż tu dużo pisac...Większośc opini na temat butków Quazi jest
          negatywna...Ja w firme pracuję około pół roku....Fakt, poprzedne
          moje kierownictwo (a w swojej karierze quazowskej) przeżyłam ich aż
          3... było do bani...Totalny chaos na sklepie, wywyższanie sie ponad
          wszystko,ale teraz nie powiem, bo z pracy jestem
          zadowolona...Wiadomo, że każda szanująca sie firma chce, aby
          wizerunek firmy był najlepszy, stąd "żelazne" zasady, jakie
          obowiązują na salonach. Jeśli ktoś uważa, że złe jest układanie
          butów w ciągu całego dnia, to chyba jest starsznie
          niechlujny...Wchodząc do sklepu, widzisz nepoukładane buty, co sobe
          myślsz?? Kolejna sprawa: zarobki... W tym miesiacu malysmy prawie
          100 000 do zrobienia i...Mamy 113 planu wyrobionego, ale to też
          przez to, ze jestesmy w dobrym punkcie miasta...Tak czy inaczej na
          prace ne narzekam...Moze czasem jestem zła, że trzeba rano wstac,
          ale to chyba ne jest az tak ucazliwe...Trzy dni w tygodniu
          mozna...:) Dodam, ze pracuje na weekendy, kiedy mamy niesamowty
          ruch...Czy polecam? Kazdy lubi co nnego...
          Pozdrawiam
          • Gość: betka Re: QUAZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 12:39
            Czytając opinie i ja postanowiłam dodać swoje trzy grosze.

            Na kierownictwo nie mam co narzekać, jak my wszystkie i kierowniczki
            harują na to aby dorobić do wypłaty, cóż wiadomo mają większe i
            zasługują na to jak najabrdziej ja cieszę się swoim
            stanowiskiem 'tylko' sprzedawcy ponieważ nie spoczywa na mnie tak
            wielka odpowiedzialnośc materialna i nie ja wysłuchuję uwag od osób
            na wyżych stanowiskach (wiadomo...).
            Co do wizerunku sklepu to stanie 12h jest przesadne, ale wiem że ja
            wchodząc do innego sklepu chciałabym aby tak to właśnie wyglądało.
            Klient na pewno czuje się zauważony.
            Cóż jeszcze? Praca ogólie mi się podoba i wypłata też, ale męczy
            mnie efektywność. Nasz sklep jest w sumie w mieście i mamy sporo
            osób, a wiadomo że większość to TURYŚCI. Ta przyjdzie z mamą,
            popołudniu z siostrą a pod koniec z mężem aby ocenił buty.. . a
            naciski z góry są BARDZO DUŻE!
            Lepiej by było jedynie aby firma była bardziej ustabilizowana,
            ciągle zmieniaja się stanowiska i osoby na nich. I w dodatku każda
            wprowadza swoje zasady, jest to wielki chaos ale widać nikt nie
            przywiązuje do tego uwagi, bo przecież wszyscy wiemy, że liczy się
            TYLKO SPRZEDAŻ.

            To by było na tyle, a czy polecam? Warto spróbować, bo przecież nie
            musi być to praca na całe życie. I najważniejsze chyba jest to aby
            zespół był zgrany bo bez tego nawet położony bardzo dobrze sklep z
            wielkimi utargami i tak będzie miał problemy, a do pracy lepiej
            przychodzić z uśmiechem.
            I najlepiej stanowisko sprzedawcy jeśli chcesz oszczędzić nerwy ;)

            Pozdrawiam,
            Betka
            • Gość: stokrotka Re: QUAZI IP: *.xdsl.centertel.pl 08.01.09, 10:11
              witam, ja pracuje w tym obozie pracy pol roku... jest to dla mnnie
              najgorsze pol roku... czuje sie jak bialy murzyn ktory musi
              wykonywac rozkazy kierowniczki. nasz zespol nie jest zgrany przez
              ciagla zmiane personelu, teraz mamy nowa kierowniczke dla ktorej
              jestesmy nikim, wazny jest plan nie wazne czy dajemy rade... charowa
              straszna. uwazam ze jezeli wybiera sie na stanowisko kierownicze
              osoby to powinny one wspierac zespol a nie wporwadzac mobbing i
              przekupywac pracownikow kasa ktora i tak jest marna. wszystko zalezy
              od kierownika sklepu, wczesniej mialysmy super kierowniczke ale nie
              dala soba pomiatac i wydutkala ojca rydzyka i odeszla. sadze ze milo
              by sie pracowalo gdyby nie wlasnie kierowniczka (siedzi godzinami
              przed kompem albo ciagle narzeka ze ja nogi bola, ze glodna, ze
              nudy, zadnej dla nas mobilizacji) i jak my mamy przychodzic radosne
              do pracy. a gora tez powinna czasami wysluchac nas a nie tylko
              kierownictwo ktore robi wtedy maslane oczka.
              • Gość: :) Re: QUAZI IP: *.centertel.pl 08.01.09, 15:51
                Witam:) Potwierdzam...Quazi to obóz pracy!!!!W pracy spędzamy całe
                dnie..więcej niż w domu.Gdybym mogła cofnąć czas...Przeszłam do
                Quazi bo myślałam..hmm taki sklep..lepsze zarobki. Koszmar.Każdego
                dnia jak mam iść do pracy to płakać mi sie chce!!Na dzień dobry
                zabójcze spojrzenie kierowniczki:(Kolejny foch nie wiadomo o
                co.Ciagły wyzysk,stres,poniżanie:(Ludzie.W pracy powinna panować
                rodzinna atmosfera!Szacunek..gdzie on jest?Czuję sie jak niewolnik!!
                I te witanie i żegnanie klienta.To klient wchodząc powinien się
                przywitać!Prawda jest taka ,że oni maja w d....nasze
                przywitanie.Połowa nawet nie odpowie.Strefy???Porażka.Stoisz jak
                kretyn.Nawet uśmiechać sie nie chce!Nienawidzę tej pracy!Mam
                nadzieję,że to moje ostatnie chwile w tej firmie!
                PS.Pozdrawiam wszystkie kierowniczki!Jesteście su...i jakich
                mało.Dla kasy zrobicie wszystko!Zdradzicie nawet swoje
                koleżanki.Najlepiej wychodzi wam lizanie d....a pozytywne opinie na
                forum wiadomo kto pisze.WY!Dziewczyny na stanowiskach
                sprzedawcy...Życzę cierpliwości i odwagi.Wyrażajcie swoje
                zdanie.Chociaż to możemy. Tego nam nie zabronią!
                • Gość: jaaaa juz BYŁA :-) Re: QUAZI IP: *.centertel.pl 09.01.09, 13:34
                  WSZYSCY MAJA RACJĘ W QUAZI NIE DA SIE NORMLANIE PRACOWAĆ ...SKORO
                  KIEROWNICZKI NIE MAJA DOSWIADCZENIA W KIEROWANIU LUDZMI A TYLKO
                  STRSZYC WYMAGAC I PRZEMAWIAĆ NA SPOTKANICH COTYDZIN RANO PRZED PRACA
                  O NASZYCH PLANACH CO TAM PAN SZ.P MICHAŁ I SZ. P DOROTA MAJA DO
                  PRZEKAZANIA. KIEROWNICZKI WYBIERANE SPOSROD PERSONELU MYSLA ZE SA
                  WYJATKOWE WSPANIŁE I WSZSTKO WIEDZA. SZTYWNE STREFY , BRAK USMIECHU
                  NA TWORZY (A KTO CHCE SIE USMIECHAC PO 12 H PRACY + DOJAZD DO PRACY
                  I PO PRACY PORZADKI W SUMIE CAŁY DZIEN ) WSZYSTKO DLA FIRMY A I TAK
                  WYPŁATA MARNA. SZKODA ZE WSZYSCY PRACONICY NIE POTRAFIA SIE POSTAWIC
                  ALBO INNE WARUNKI ALBO MASOWE ZWOLNIENIA I CIEKAWE KTO BY SIE
                  ZNALAZŁ NA NASZE MIEJSCE A W KONCU SPRZEDAWCA JEST NAJWAZNIEJSZY TO
                  OD NAS ZALEZY SPRZEDAZ I SKLEP. NIEZAPOMNIJCIE QUAZOWICZE


                  - KLIENT NIE JEST PRZEWA W WASZEJ PRACY

                  - KLIENT WASZ PAN

                  - KLIENT PRZYNOSI WAM PENSJĘ

                  - KLIENT Zawsze ma racje a WY KOLEZANKI I KOLEDZY NIE

                  - KLIENT MOZE WSZSTKO

                  - PAMIETAJCIE O STREFACH

                  - NIE MA SIADANIA NA PUFACH

                  - TYLKO ZAKAZY I NAKAZY WY NIE MACIE PRAWA DO NICZEGO

                  - PLAN PAMIETAJMY O PLANIE

                  POZDRAWIAM PRACUJE OBECNIE W INNEJ FIRMIE JEST SUPER KIEROWNIK SUPER
                  ROZUMIE WSZSTKO I PRZEDEWSZSTKIM GRATULUJE KAZDEJ SPRZEDAZY ;-)
                  CIESZY SIE Z NIAMI I POMAGA JAK TYLKO MOZE .. POZDRAIWAM QUAZI I
                  POMORZE ;-)

                  • Gość: ktosiowa Re: QUAZI IP: *.smgr.pl 09.01.09, 22:59
                    ja pracuje w quazi kele dwóch lat w sumie tragicznie nie jest ale mam nieustanne
                    wrazenie ze firma rowno po nas jezdzi na 100% oszukuja nas na kase, bo na
                    cholere daja podwyzki a kasa jest mniejsza niz przed podwyzka? i to przy
                    wyrobionym planie!! wiele osob pisze na tym forum bo zazwyczaj wyzywaja sie na
                    kierowniczkach ja narzekać nie moge. roznie to bywalo ale w zasadzie ona stoi za
                    nami murem nie wlazi nikomu w dupe i wie ze jakos z kazdym trzeba sie dogadac i
                    milo mi sie spedza z nia dzien jak trzeba robic to robimy a jak posmiac to tez
                    jest na to czas. Przerastaja mnie tylko sztywne zasady, ostatnio brak
                    organizacji i robienie z nas glupie. Szanuje naszego dyrektora bo w sumie juz
                    taka jest na tym swiecie hierarchia, ale tez mi sie nie podoba jak sie czasem do
                    nas odzywa, ja tez jestem takim czlowiekiem jak on i nie ma prawa robic z nas
                    kretynki albo sie chamsko zachowywac tym bardziej ze czlowieka dupa sciska bo
                    jakimś mlotkiem nie jestem, poniewaz mam niepelne wyższe!! i niestety zdaje
                    sobie sprawe ze wiem o niektorych rzeczach wiecej niz on a boje sie sprzeciwic
                    bo mnie wywali! nie wiem o ile ma nasz dyro winy w tym ze nas w konia robia bo
                    moze tez tak byc ze caly zarzad ng2 robi takie machloje a Pan M nie ma na to
                    wplywu . Ale reasumując jezeli tyle cudów od nas wymagaja to niech sami sie
                    wywiazuja bo ja zaczynam szukac pracy, gdzie ktos w koncu cos we mnie doceni tzw
                    wypalanie zawodowe... i powolny, nie gwaltowny stres, ktory tez da sie we znaki
                    kiedyś...powodzenia
                  • Gość: SPRZEDAWCA Re: QUAZI IP: *.146.224.134.ip.airbites.pl 11.01.09, 00:55
                    jestem ciekawa..hmm...jest sobota..hmm..dziś 10..nie przypominam sobie żebym w nowej umowie miała nowy termin wypłaty czyli 12.hahah takie życie...taka firma.
                    aha..Pan DYREKTOR zapomniał że też ma pracodawce..i jak juz psychicznie załtwi wszystkich jeszcze ludzkich kierowników i NAS szeregowych sprzedawców...to niech pamieta ze istnieje coś takiego sprawiedliwość że tak patetycznie to nazwe DZIEJOWA..I WKOŃCU PRZYJDZIE "KRYSKA NA MATYSKA"
                    pozdrawiam wszech dziołszki ze śląska:)
                    i oczywiście wszystkich naszych kilentów których musimy uczyć dobrych manier ...jak mówie DZIEŃ DOBRY ..TO ZACNA "HRABINO" O GRUBYM PORTFELU (czy tez ciułałaś) BĄDZ SKORA DO ODPOWIEDZI BO WIEDZ ŻE W MYCH OCZACH JESTEŚ RÓWA ZEMNĄ..i puki co to ODE MNIE ZALERZY czy dla mosci PANI buty sie znajdą..
                      • Gość: anna-aaa Re: QUAZI IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.09, 23:29
                        Hmmm wyraziłam swoją opinię na temat quazi już jakiś czas temu..i okazuje się, że podobne odczucia co do tej firmy z bożej łaski potwierdza aż tyle osób...smutne ale prawdziwe. Mam nadzieję, że przynajmniej w ten sposób przyczynimy się do tego, że kolejna osoba nie wpadnie w to bagno!!
                    • novorutin Re: QUAZI 17.01.09, 20:46
                      podoba mi sie to co napisalas a moze tak panu Darkowi wyslac link
                      niech sobie poczyta opinie o Quazi i jego zalodze hmmmm ale czy
                      zrobi to na nim wrażenie ????
                      • novorutin Re: QUAZI 17.01.09, 20:57
                        Powiem wam moje kochane dziewczyny i chlopaki czasami bywam na
                        roznych imprezach gdzie spotykam sie z roznymi ludzmi wlascicielami
                        sklepow menadzerami i cala ta smietanka handlowa i co
                        najsmieszniejsze oni maja taka sama opinie o Quazi i wiedza co jest
                        grane....to doswiadczone kierownictwo prezentujace soba tak niski
                        poziom...ale wiedza tez ze Quzai to tylko kaprys P.Darka nic nie
                        znaczacy na rynku....dlatego nie liczcie na zbyt wiele....no chyba
                        ze zmieni sie kierownictwo ale bez waszej interwencji nic nie
                        zdzialacie.....wiec wezcie sie w garsc i zrobcie z tym bo wasza
                        wartosc jest wieksza wieksza niz wasza ocena przez wiecie same kogo
                          • Gość: jaka ja ;-) Re: QUAZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 15:11
                            Szczerze kazda z Was chciała by zostac kierownikiem ;-) Przychodzic
                            2 godz poniej i oczywoscie 4 na zapleczku posiedziec 4 godziny po
                            galerii pochodzic no i w koncu 2 wyjsc wczesniej do domku i jest 12
                            h w pracy czy życie kierownika nie jest cudowne a WY sprzedawczyki
                            do roboty .. A ja sobie odpoczne w tym momencie i pomysle o premii
                            dla was w tym miesiacu chyba nikt nie dostanie .. zbyt mało sie
                            angzujecie w sklep .. moze cos od sibie zrobicie .. Ja jestem
                            kierownikiem sklpeu i jest super dla mnie 2 tys zawsze jest jeszcze
                            premia uznaniowa 30 procent ;-) wystrczy troche przed Michałem
                            zagrac i swiat jest mój ;-) Miłego dnia ;-) ŚLĄsk
                            • Gość: Quazówka Re: QUAZI IP: *.xdsl.centertel.pl 29.01.09, 13:15
                              Nie zgadzam sie z opinia ze kazda z nas chciała by zostac
                              kierownikiem. Ja swoja przygode z Quazi zaczełam jakies 2 lata
                              temu...jako zwykły sprzedawca. Miałam nad soba kierownika i zastpce
                              wspaniali ludzie ....lecz jak to w zyciu bywa poszli swoja droga:)
                              Tak wiec awansowałam na zastepce pozniej na kierownika...i skonczyła
                              sie bezstresowa praca w sklepie. Teraz to ja odbierałam telefony od
                              szanownego pana dyrektora;/ to ja słuchałam co nie gra i to ja
                              dawałam lub zabierałam premie:( i wierzcie mi to nie jest nic
                              przyjemnego!!!!!!!!!!!!!!!!Na dodatek pojawiła sie RKS pani Kasia
                              debil jakich mało latała po sklepie z miotła sprawdzała kurze,
                              karciła nie pomagała jak nam obiecano;/;/ Przyjezdzała ze swoim
                              faectem ktory tez niezachowywał sie wporzadku, nagrywała rozmowy i
                              puszczała je innym by ich zastraszyc!!! To ja jako kiewonik
                              słuchałam ze na zmianie jak mnie nie ma moje kolezaki potrafia wyjsc
                              na papierosa po 17 razy na 12h to ja dostawałam jazdy jak sklep
                              wygladał jak smietnik bo nikomu nie chciało sie poprawic butów. To
                              ja pracowałam po 7 dni w tygodniu po 13h bo nikt nie chciał jebac
                              nadgodzin;/;/ albo moje słodkie kolezaki ktore stworzyły sobie
                              paczke potrafiły na wolnym nie odebrac telefonu a ja nie miałam kogo
                              sciagnac do pracy i stałam naprzyład przez 7 h sama bo one miały w
                              dupie to ze kierownik dzowni!!!!!Wiec prosze was nie piszcie ze
                              kierownicy maja łatwo ...u nas nikt nie latał po galerii , przerwy
                              były jednakowe, a papierami zajmowałam sie przy ladzie zeby nie było
                              pieprzenia ze kierownik siedzi na zapleczu!!!!
                              Nie chwale tej firmy dlatego tam juz nie pracuje ...ale nie chwale
                              tez sprzedawców ktorzy uwazaja ze w czasie pracy moga wyjsc na fajke
                              ile im sie zywnie podoba, znikac w sklepach bo musza sobie zakupy do
                              domu zrobic, pracownikow ktorzy potrafili mi wynosic buty a
                              najbardziej nie toleruje tych ktorzy sa zakłamani i za plecami mowia
                              wiel a w oczy nic!!! Na co miesieczym zebraniu zadna nie otwotzyła
                              ust ...a po zebraniu juz chodziły ploty i zeby dostac dzien wolny
                              kazda kazdej obrabiała dupe powtarzajac co ta powiedziała na
                              kierownika!!!! I na tym forum jest to samo nie ma nazwisk numerów
                              sklepu tylko sa aninimowe oszczerstwa!!! Z ktorych napewno wiekszosc
                              jest prawda ale jak wasi kierownicy maja sie zmienic jak wy tylko
                              piszecie a nic nie robicie w tym kierunku by oni sie zmienili!!!
                              Ja tak samo jak wy nie cierpiałsm stania w strefach, pucowania co
                              dziennie sklepu albo mycia podłogi po godzinach pracy bo uwazałam ze
                              okradaja nas z naszego prywatnego czasu!Tak samo jak wy nie znosiłam
                              dekoratorki ...dla mnie to KARIEROWICZKA z Warszawy ktora jak tylko
                              mogła wchodziła w dupe Dyrektorow...i od plotek az chuczało.

                              Ale najbardziej zabolało mnie zachowanie moich wspołpracowników
                              ludzi ktorym ufałam bo połowie z nich załatwiłam prace w salonie
                              zanim jeszcze zostałam zastepca czy kierownikiem. Nie potrafili
                              przebolec tego ze to nie oni zostali wybrani i tak umilili mi zycie
                              ze zrezygnowałam.
                              Przezyłam na tym sklepie wiele ponizen, zastraszen ,grozb , stanie w
                              strefach , awizaje prac nocnych i charowanie po 18h na dobe gdy
                              trezba było zmienic plakaty czy araznacje na nowa kolekcje .... a
                              zrezygnowałam przez sprzedawców bo tak bardzo chcieli zajac moje
                              miejsce!!!!
                              Wiec moze zanim ocenimy kierownika...najpierw popatrzymy na
                              siebie????

                              Zycze wam polepszenia sie wrunków pracy w Quazi i wiecej usmiechu:)
                              • Gość: :) Re: QUAZI IP: *.centertel.pl 29.01.09, 20:23
                                Nie zgadzam się z Tobą. Kierownicy w tej firmie wykorzystuja swoje
                                stanowisko. Mają zajebistą kasę, a całą zasraną robotę my robimy.Za
                                1200 zł.Jeszcze przesłanie dla Was Kierownicy.. . Zacznijcie być
                                ludzmi!!!Dla Was liczą się tylko cyferki na koncie....Mam nadzieję,
                                że traficie do głupiego marketu...gdzie będziecie układać towar za
                                1000zł.....i to Wami będą gardzić.
                                • Gość: ??? Re: QUAZI IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 30.01.09, 00:33
                                  Przykre jest to, że ludzie mają taką zdolność do generalizowania i wrzucania
                                  wszystkich do jednego worka. Nie wiem jak wyglądała praca w Waszych sklepach,
                                  ale pisanie, że "kierownicy w tej firmie wykorzystują swoje stanowisko" i tylko
                                  sprzedawcy w tej firmie ciężko pracują jest chyba lekką przesadą. Być może
                                  Waszymi kierownikami były nieodpowiednie osoby, ale nie daje Wam to prawa do
                                  generalizowania i obrażania wszystkich tych kierowników, którzy uczciwie pracują
                                  i potrafią dogadać się ze swoimi zespołami - a z pewnością tacy stanowią
                                  większość. Poza tym, jak słusznie ktoś zauważył, praca kierownika, to nie tylko
                                  sprzątanie, dbanie o wygląd sklepu i podawanie butów, ale wiele innych rzeczy,
                                  którymi sprzedawcy nie muszą zaprzątać sobie głowy i z których czasami nie zdają
                                  sobie sprawy. Kierownik robi dokładnie to samo co sprzedawca i wiele ponad to,
                                  więc nie wiem, czy to takie fajne i bezstresowe stanowisko. Może zamiast
                                  rozliczać swojego kierownika z czasu spędzonego na zapleczu, docenisz to, że ta
                                  właśnie osoba reprezentuje przed całą firmą Twój sklep, Twoich kolegów z pracy i
                                  Ciebie, odpowiada za wyniki, pilnuje papierów, rozwiązuje problemy w sklepie,
                                  nadstawia głowę za cały zespół, gdy jest coś nie tak, zostaje po godzinach w
                                  trakcie prac nocnych i wiele innych rzeczy, których TY w ogóle nie potrafisz
                                  zauważyć, a już na pewno docenić. Może czas zastanowić się nad sobą i zauważyć
                                  coś więcej niż tylko czubek własnego nosa
                                  • Gość: Mazowieckie Re: QUAZI IP: *.acn.waw.pl 02.02.09, 20:34
                                    "Tylko sprzedawcy w tej firmie ciężko pracują"?
                                    Wiecie co?, To jest śmieszne!!!
                                    Ja sama jestem sprzedawcą w Quazi i u nas nikt tak ciężko nie pracuje jak
                                    kierownicy, aż czasami mi sprzedawcy jest głupio, że one tak zapierniczają !!!!!
                                    Sprzątanie itp to są normalne czynności, które wykonują u nas sprzedawcy tak jak
                                    w każdym innym butiku a do tego przykładają się u nas także kierownicy.
                                    Nie mówię, że jest łatwo, ale też nie jest ciężko.
                                    Przychodząc do pracy od razu mi powiedziano co należec będzie do moich
                                    obowiązków i podpisując umowę przyjęłam te warunki, tak samo jak i wy więc
                                    jeżeli wam nie pasują NO TO DOWIDZENIA!
                                    Nigdzie, ale o nigdzie sprzedawca nie będzie siedział na pufie i sączył cały
                                    dzień kawkę, a klienci do niego z łaską będą przychodzic

                                    Więc zastanówcie się co wy w ogóle piszecie!

                                    Ja osobiście nie mam nic na naszą Dekoratorkę, dziewczyna zna się na robocie i
                                    wie co robi, a wy po prostu jej zazdrościcie, bo wiele z was chciałaby za nic
                                    znależc się na na jej miejscu

                                    Ale dziewczyny, na to trzeba zapracowac pracą, a nie PYSKÓWKĄ jak gó...arze z
                                    przedszkola
                                • Gość: Quazówka Re: QUAZI IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.09, 11:36
                                  Jesli uważasz ze 1400 złoty to wielka kasa to mi cie zal...tyle
                                  zarabiałam za użeranie sie ze sprzedawcami za to ze musiałam
                                  pilnowac by nie wynosili butów nie przesiadywali na zapleczy czy tez
                                  nie biegali na fajke po 17 razy dziennie. By raczyli obsługiwac
                                  klientów.
                                  I jedno jest pewne wole pracowac w markecie i zarabiac 1000 złoty
                                  niz uzerac sie z laskami ktore mysla ze praca w salonie obuwniczym
                                  polega na piciu kawy i siedzeniu na sofie!!!!!

                                  Miałam na tyle odwagi by odejsc ustapic miejsca ludzia ktorzy
                                  chcieli mnie zastapic i zastapili .....po 2 tyg wymieniono cała
                                  załoge bo nowa pani kierownik nie dała rady ....wtedy zrozumiałą ze
                                  nienadaje sie na to stanowisko .....a walczyła o nie jak lwica!
                                  Srała do swojej klatki by osiagnac cel ....;/;/;

                                  Mysle ze przez ciebie przemawia bardziej zazdrosc niz chec zmiany!!!
                                  Macie regionalne zrobcie zebranie zaproscie szanownego pana
                                  dyrektora i pogadajcie ....czasami rozmowa daje wiecej niz
                                  oszczerstwa:)

                                  Zawsze mozna zmienic prace i uciec z obozu pracy skoro tak sie
                                  meczycie!!!
                                  • Gość: Gośść:) Re: QUAZI IP: *.cable.smsnet.pl 31.01.09, 00:19
                                    Czytam i w głowie się mi się nie mieści co Wy tu wypisujecie !!!!!!!!! Ja jestem
                                    sprzedawcą i wierzcie mi nie we wszystkich salonach tak jest !!!!U Nas nasza
                                    kierowniczka pracuje tak jak MY!!!!Zawsze jest na czas i wychodzi tak jak My
                                    ,myje podłogę tak jak My a czy powinna zarabiać więcej ????Do jasnej cholery po
                                    to jest kierowniczką żeby więcej zarabiać!!!!!Czy ma swoje wady????? Oczywiście
                                    że je ma !!!!!!!!!!Ale kto ich nie ma:)))Ale ogólnie jest w porządku zawsze
                                    staje po Naszej stronie i wiecie co nie piszcie mi że jestem czopek wchodzący
                                    bez mydła do dupy bo tak naprawdę nawet nie będzie wiedzieć że tu cokolwiek
                                    napisałam :))))
                                    • Gość: :( Re: QUAZI IP: *.centertel.pl 02.02.09, 20:10
                                      Pieknie by było gdyby wszyscy kierownicy wykonywali prace taka jak
                                      my i dodatkowo swoja np.papiery...U nas niestety nasza kierowniczka
                                      sama gubi sie we własnym butiku bo to my pracujemy za nią. Przykre
                                      ale prawdziwe...Do tego ona zbiera cała kase....Daj mi inna prace to
                                      bez zastanowienia uciekne z tego obozu!!!!
                                      • Gość: /// Re: QUAZI IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.02.09, 09:45
                                        po pierwsze,,,,chyba masz niewłaściwą kierowniczkę, w takim razie. Więc zamiast
                                        siedzieć i narzekać, zrób coś z tym, bo chyba nie jest to sytuacja bez wyjścia.
                                        Po drugie,,,,,,Wy pracujecie, a ona zgarnia całą kasę? Nie rozumiesz w takim
                                        razie na czym polega praca kierownika. Chcialabyś żeby ona wykonywała całą swoja
                                        pracę i połowe Twojej - wtedy czułabys się lepiej???fajny sprawiedliwy podział w
                                        rozumowaniu sprzedawcy:-))))))))))))))))))))
                                        Po trzecie - nikt ci pracy nie poda na tacy,,,chcesz cos zmienić, to zacznij coś
                                        robić, a nie tylko narzekaj. Tylko pytanie gdzie Ty biedna znajdziesz taka
                                        prace, w ktorej kierownik będzie zapierniczał, a Ty w tym czasie będziesz mogła
                                        odpocząć:)to może bezrobocie? nie będziesz musiala nic robić, a kasa sama
                                        wpadnie do kieszeni z naszych podatków:)i do tego dużo wolnego czasu będziesz
                                        miala:)

                                        pozdrawiam
                                          • Gość: qUAZOWICZKA ;-) Re: QUAZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 12:47
                                            Witajcie moje drogie ;-)

                                            To co piszecie jest po częsci prawda . . . cieżka praca hmm.. to
                                            chyba to nie jest poukłdac buciki.. obejrzec można przy okazji jakie
                                            sa śliczne .. papiery ..?? a jakie to sa papiery MM ?? czy KW i PW
                                            wsadzić do odpowiedniego segregatora i to cała filozowfia .. Raport
                                            dobowy na kasie fiskalnej 5 * TAK i to wsztko przesadzanie moje
                                            panie.. Atmosfera moze byc w pracy super pod warunkiem ze kazdy robi
                                            wsztsko .. czasem wdczesniej sie wyjdzie czasem pozniej .. mozna na
                                            galerie iśc .. prywatne zakupy zrobic .. jest dobrze .. dopoki nie
                                            przyjdzie konflikt i jaedna osóbka nie zacznie mieszac w zespole ..
                                            wtedy robi sie atmosfera o jakiej piszecie ... ZNAM to ;-) u nas był
                                            super zespół dopoki jedna nie zaczeła mieszac .. tak zamieszała ze
                                            atmosfera wygladała jak u Was z opisu ... ciEŻO JEST CZASMAI 12 H O
                                            TO FAKT ..ALE OGÓLNIE JEST OKI ale kazdy jest wolny i moze zmienic
                                            prace która da im satysfakcje ;-) ... JA tak zrobiłam .. ;-) I jest
                                            ssuper wiec pozdrawiam was moje drogie Panie ;-) a Co do DOroty ..
                                            Jest to super laska tylko trzeba ja poznac ja osobiście bardzo ja
                                            polubiłąm a musi byc ktos taki co pokieruje co i jak ma zrobić .. a
                                            Dyr. ... może nie jest najlepszy ..trudno tez tacy sa .. p
                                • Gość: IZA Re: QUAZI IP: *.acn.waw.pl 05.02.09, 18:17
                                  Fakt- taka żmijka w zespole to TRAGEDIA !!!

                                  Co do pracy...
                                  Pracuje tu już długo i muszę powiedziec, że przesadzacie...

                                  Praca jak praca, w innych salonach bywa gorzej
                                  A do pracy nie przychodzi się opier..., kawki pic, plotkowac i na pufie siedziec....

                                  Kto my~śli inaczej ... współczuje mu tej głu4poty
                    • Gość: mmmmmmmmmm Re: QUAZI IP: *.subscribers.sferia.net 02.04.09, 22:44
                      Jesteś fantastyczna (fantastyczny?) z tym komentarzem o prostactwie
                      klientek ( nie wszystkich oczywiście), zgadzam się z tobą w 100%.
                      Czasami jakiejś jaśnie pani się wydaje, że skoro sprzedajesz buty to
                      jesteś nikim i masz np. zmierzyć jej stopę linijką bo ona nie wie
                      czy 38 czy 39 będzie dla niej dobre, albo jak wejdzie w ZAMKNIĘTE
                      drzwi, że prawie szyby nie wybije to jeszcze ma do ciebie pretensję,
                      że kartki z informacją "TU SĄ DRZWI!!!!" nie powiesisz. No ręce
                      czasami opadają...
                    • Gość: xxx Re: QUAZI IP: 193.34.220.* 16.10.10, 23:16
                      moze najpierw wroc do szkoly bo nawet poprawnie pisac nie potrafisz a pozniej oceniaj innych ludzi.... oni do czegos doszli w zyciu wiec wymagaja wiekszego szacunku a ty??? wlasnie pokazalas jaka z ciebie inteligentna osoba..... NAJPIERW POPATRZ NA SIEBIE A POZNIEJ OCENIAJ INNYCH !!!!!!!!!
          • Gość: Ann Re: QUAZI IP: *.acn.waw.pl 13.02.09, 18:23
            Takie bzdury tu opowiadacie, że aż głowa boli
            Pracuje tu jako sprzedawca już 8 m-cy i jestem zadowolona z tej pracy. Mam super
            kierowniczkę, która bardzo często nas chwali, pomaga i nie wywyższa się tym iż
            ma wyższe stanowisko.
            Nie rozumiem dlaczego wypisujecie takie rzeczy - chyba że zostałyście zwolnione,
            albo zazdrościcie że to nie wy np.awansowałyście tylko ktoś inny ( a
            wykształcenie zawodowe nie ma tu nic do rzeczy - liczą się umiejętności a nie
            papierki - w Quazi)

            Na Dyrektora nic złego nie mogę powiedzie bo tak naprawdę widziałam go tylko 4
            razy, ale wydał mi się sympatycznym facetem i jak nasza kierowniczka ma problemy
            zawsze jej z chęcią pomaga.

            A jak wam nie pasuje to, że w pracy nie możecie siedziec na salonie i pic kawy
            to zmiencie pracę - życzę powodzenia bo wątpię byście taką pracę w usługach znalazły
      • Gość: zadowolona;) Re: QUAZI IP: *.chello.pl 15.02.09, 21:53
        Dziwią mnie opinie niektorych osob-wiekszosci osob. Moze zwyczajnie nie dbacie o
        buty?A kazde buty rzucone w kat,nie pastowane,lub bez uzywania sprayow do zamszu
        staja sie szybko "szmatlawe" ..co do obcasow-moze nie umiecie na nich
        chodzic,skoro macie podzierane? Zastanowicie sie,jak traktujecie swoje rzeczy i
        czy szanujecie siebie?bo nie szanujac siebie nie szanujecie swoich rzeczy... JA
        KUPUJE BUTY W QUAZI OD OK 2,5ROKU NIGDY MI SIE NIE ROZWALILY,NIGDY NIE ROZPADLY
        I NADAL BARDZO LADNIE WYGLADAJA ... A NAWET POLECILAM KOLEZANCE I TEZ JEST
        BARDZO ZADOWOLONA;) coz,moze zacznijcie kupowac na bazarze,skoro i tak nie
        szanujecie butow....
            • Gość: szczęsliwa:) Re: QUAZI IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.09, 17:23
              nigdy nie zapomne swojego ostatniego dnia w Quazi-jak sie okazalo jednego z
              najszczesliwszych w moim zyciu,bo jezeli ktos chce zyc jak czlowiek,miec jakies
              zycie prywatne i czerpac radosc z tego co robi musi koniecznie opuscic to
              miejsce kazni.stres,wyzysk i wszystkowiedzaca postawa SzP.Michala(ktory jest tak
              groteskowy w swoich wypowiedziach i czulych przedmowach,ze nadaje sie tylko na
              YouTube) to rzeczy,ktorych nigdy nie zapomne.zaczynajac tam prace wazylam 12 kg
              wiecej,ktore stracilam w zaledwie 5 tygodni-i to jest jedyna dobra rzecz jaka
              wynioslam z tego g****-bo inaczej nie mozna nazwac tego miejsca.do dzis pamietam
              jak dzwonilam do dziewczyn z innych sklepow "po przerzuty" i szczerze-nigdy nie
              slyszalam zeby ktos byl zadowolony ze pracuje w Q.tym,ktorzy zostali zycze
              powodzenia,albo raczej-pojdzcie po rozum do glowy i poszukajcie innej pracy
              tj.zacznijcie zyc jak ludzie!
                • Gość: szczęśliwa Re: QUAZI IP: *.gprs.plus.pl 18.02.09, 19:33
                  pracowalam jako sprzedawca,a pozniej awansowalam na kierownika
                  sklepu tak wiec mam wiele do powiedzenia bo znam ta prace z kazdej
                  doslownie strony i nie polecam nawet najwiekszemu wrogowi.
                  co do zarobkow nie sa zle,ale nie sa warte tej pracy i tego stresu-
                  uwierz.poza tym jestes odpowiedzialna finansowo za wyniki z
                  inwentaryzacji...tak wiec tu widac polityke firmy-kazdy pracownik to
                  dla nich potencjalny zlodziej....szkoda gadac
                  • Gość: Śląskie Re: QUAZI IP: *.acn.waw.pl 19.02.09, 10:26
                    Dziwne też jestem kierowniczką (najpierw sprzedawca potem z-ca teraz kieronik-
                    )i nie zgodzę się z tobą z tym co piszesz.
                    Może nie jest super, ale tak nie ma nigdzie ale na pewno nie tak groteskowo jak
                    piszesz ty czy inni
                    • Gość: :(( kika Re: Dyr. IP: *.cable.smsnet.pl 06.03.09, 00:19
                      Tak odszedł:( i macie rację będzie gorzej:(mimo wszystko choć bywało
                      różnie:)będzie mi Go brakowało :(jestem ciekawa kto teraz będzie dyrektorem ...
                      pewnie jakiś facet który nie będzie się na niczym znał i szukał oszczędności
                      będzie starał się wykazać ..i zacznie oszczędzać na nas:(....sama się
                      zastanawiam co na górze tam teraz sobie myślą nawet żadnej informacji nie wyślą
                      jakie mają zamiary chodzby po to żeby człowiek się nie martwił bo tak na prawdę
                      nie wiadomo co teraz będzie....sama się zastanawiam co bym zrobiła na miejscu
                      tego nowego dyrektora...i myślę o tym codziennie i choć lubię tę prace nawet
                      bardzo... to boję się że będę musiała odejść ...:( ale mam jeszcze nadzieję że
                      wszystko się ułoży :)
                      • Gość: qua Re: Dyr. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.09, 11:19
                        Ciekawi mnie dlaczego odszedł i co teraz bedzie robił.. kto zajmie
                        jego miejsce ?? Moze ta stronka stanie sie naszym kontaktem miedzy
                        soba ?? ;-) bo pracownicze meile sa przeciez obserwowane przez
                        naszych informatyków..;-) Ciekawe jak bedzie teraz wygladała nasz
                        praca i na jkich warunkach ;-) ciekawe co z nami bedzie ?? jakies
                        maci moze ciekawostki o quazi?? moze dorota zostanie nasz
                        kierowinkim i czy ona zostanie ???
                          • Gość: 3city Re: Dyr. IP: 94.254.246.* 06.03.09, 13:53
                            Ludzie... nie rozumiem po co siejecie tyle paniki, wyrażacie obawę o przyszłość
                            firmy i co was interesuje co teraz będzie z dyrektorem i regionalną? Firma Quazi
                            ma się dobrze, cały czas powstają nowe salony, a dyrektor zrobił co do niego
                            należało i postanowił zapewne dalej się rozwijać i to jego sprawa w jakiej
                            sferze, czy zawodowej czy prywatnej. Zajmijcie się sobą i skupcie się lepiej na
                            swojej pracy.
                            • Gość: tajemniczy Re: Dyr. IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.09, 18:49
                              kurcze zastanawiamy sie o co chodzi z tym odejściem naszego dyra,jak
                              nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase jak zwykle.a jeśli chodzi o
                              dorote to poszła za panem michałem. mam nadzieje, że nie bedzie
                              tylko gorzej.a słyszałem,że szykują się bardzo duże zmiany w
                              firmie.a jak w firmie to i na sklepach.
                              • Gość: sprzedawca Re: Dyr. IP: *.146.224.134.ip.airbites.pl 09.03.09, 01:45
                                ehhh..kolezanki..tak płczecie po panu DYRO. A TAK nazekalyscie ..usłyszałam ze bedza wielkie zmiany w firmie.jakie?czy wiecej bedziemy miały do wyrobienia? chyba sie nie da? same powiecie.stare obuwie mało nowego ....jak zadziałac jak klientka stala mi mowi pani... to bylo rok czasu temu i teraz jest.:(ja sama chcialabym cos kupic a nawet nie mam kart rabatowych.no co ktos powie ze mamy nowa kolekcje ale gdzie...?dla Pana M. bylysmy nikim i bedzieby ..wejdzie P....ktos i tez bedziemy nikim.kiedyss znalysmy swojego wroga...teraz mozemy sie sppppodziewac wszystkiego.wiem ze na roznych sklepach jest ciulato...ale kobitki czzy jest cos co wstanie jest nas dobic...wpadna na sklep powiedzazz ze ty stoisz zle usmiechnita albo wogle sie nie usmiechasz po 3 ..12 ale bedziesz beeeee.mam to d....jakie zmiany nas czekaja..vzy mozna dobic lezacego.musimy byc silne to kieruje to dziewczyn ktore pracuja w tym... od dawna a mlodym zalecam pokory.zycie uczy.jak nasz nowy Dyro bedzie gorszy...to ja nie wiem .....czy moze byz wiekszy mobing w firmie..? same to pzryznacie!kiedys czułam teraz nie czuje nic...
      • Gość: EL KOMENDANTE Re: QUAZI IP: *.146.224.134.ip.airbites.pl 19.04.09, 02:37
        -obowiązuje postawa wprostowana (zabic obwisle klatki)
        -jesli nie wykonujesz zadnej pracy rekoma masz je skrzyzowac z tyłu.(tzw.krzyz panski)
        -nie wolno bawic sie idetyfikatorami (pewnie dobra zabawa skoro piszą)
        -nie wolno opierac sie o meble ( bo porysujesz,,, a na pewno masz na to czas)(nową kutafianą bluzką)
        -zakaz siadania na meblach...hmmm (kamasutra)
        -nie dopuszca sie !!!poprawiania odziezy,drapania!!przeglądania w lustach.ani zadych czynności osobistych..(możesz puscic bąka ale takiego cichacza!)tyle ci wolno o ile tto nie bedzie zagrazać zycia klienta)-
        -i po następne jesteś nikim dla klienta:)
        -hhmm...dopisz ...
        -
      • Gość: libra Re: QUAZI IP: *.chello.pl 08.05.09, 17:28
        Witam!
        Zgadzam sie z wami w 100%.MOBING!!!!!!,OBOZ PRACY I WYZYSK
        PRACOWNIKA!!!Nigdy wiecej Quazi.Bylam tam kilka dni i odeszlam,nie
        mam ochoty pracowac z tak niekopetentnymi osobami!!!!!
        pozdrawiam;))))))))))))