Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Powrót z Wysp... na zasiłek

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 13:46
    Dlaczego urzedy pracy nazywa sie "pośredniakami" ?

    Przeciaz posrednictwo pracy bardzo marginalna czesc tego co oni tam
    robia (a raczej nie robią) (biurokracja, idiotyczne ankiety,
    kolorowe materialy propagandy sukcesu, nikomu nieprzydatne szkolenia
    itd)
    A praca ? Niech sobie sami szukaja. W moim PUP jest doslowie 19
    ofert (słownie dziewiętnascie)na prawie 9000 bezrobotnych, ktorych z
    dna na dzien przybywa, az rejestracja nie wyrabia. Nazywanie wiec UP
    Posredniakami wydaje sie byc niepoprawne.
    Obserwuj wątek
      • Gość: alla Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 14:11
        Przed chwila dostalem odpowiedz z portalu dla niby powrtacajacych
        powroty.pl
        Takie banialuki mi odpisali, ze na pewno dlugo nie wroce.

        A po za tym, komu ma sluzyc ta strona, przeciez Polacy to sprtyny
        narod, potrafia sie odnalezc w Anglli, Islandii, Skandywanwi, po co
        te banaly typu jak zalozyc konto, wymienic dowod czy zarejestrowac
        psa. Czy ci ludzie nie rozumieja, ze jak by byla w polsce praca za
        godziwe pieniadze to emigranci wrocili by bez zachecen i laski w
        ciagu paru tygodni.
        A swoja droga to mysle, ze ONI nie chca nas emigrantow, tylko nasze
        ciezko zarobione pieniadze
        • Gość: dere Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.szczecin.mm.pl 12.12.08, 10:31
          nie wracajcie bedze wiecej pracy dla nas i wieksze zarobki
          • zbukov Re: Odpowiedz z powrotow.pl 12.12.08, 12:50
            "Wszyscy mówili o zawodowym raju dla doświadczonych pracowników z wyszlifowanym
            angielskim."
            a później opowieść o gościu, który skończył studia i doświadczenie zawodowe
            zdobywał na budowie. brawo. żeby z swojej specjalizacji zdobyć wymarzoną pozycję
            czasem trzeba pobujać po różnych miejscach zanim trafi się na właściwą firmę,
            która doceni doświadczenie i wiedzę i da możliwość rozwoju. ale niektórzy widać
            myślą, że jak już łaskawie wrócili do kraju, to teraz trzeba pozwalniać tych,
            którzy tu cały czas robili za polskie pieniądze, żeby tamci nie siedzieli na
            zasiłku. a może to tylko gazeta wyolbrzymia.
            • Gość: lisu Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.microsoft.com 12.12.08, 13:28
              ten artykol nie ma zadnej wartosci poznawczej i jest tendencyjny

              z wlasnego doswiadczenia wiem, ze moja kariera potoczyla sie szybciej, sprawniej i duzo ciekawiej poza granicami ojczyzny i szczerze to doceniam

              absurdy maja miejsce wszedzie i jesli chce sie to przedstawiac tendencyjnie, to powstaje swiat jak z opowiesci Orwell'a

              jesli ktos jednak nie chce aby rodacy wracali z zagranicy, bo uwaza, ze bedzie mial lepsza prace za lepsze pieniadze, to znaczy, iz ma problem z wlasna wartoscia. a szkoda, bo chyba nie jestesmy wzgledem siebie problemem, a co najwyzej szansa na szybszy rozwoj.

              i takie tam..
              • zbukov Re: Odpowiedz z powrotow.pl 12.12.08, 14:06
                jeśli adresujesz to do mnie, to wyjaśniam, że nie mam problemu z ludźmi
                wracającymi z zagranicy. odniosłem się do pierwszego przykładu z artykułu -
                człowieka z wykształceniem, którego nie wykorzystywał przez kilka lat po
                skończeniu studiów, zdziwionego, że nikt do niego nie oddzwania. on przecież
                wrócił z Anglii i jak to? nie ma dla niego pracy? taka postawa jest po prostu
                dziecinna. kiedy koleś zarabiał pewnie niezłe pieniądze na budowie, jego koledzy
                ze studiów pracowali za grosze po urzędach, doszkalali itd. a teraz on jest
                zdziwiony, że nikt go nie wita z otwartymi ramionami. po prostu kwestia wyborów
                i świadomości ich konsekwencji.
                • Gość: smutas Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.dsl.bell.ca 13.12.08, 05:31
                  Niby racja, ale jednak dziwnie kombinujesz. U mnie rzecza normalna jest, ze
                  mlody czlowiek po studiach czest pracuje na stanowisku zupelnie nie zwiazanym z
                  wyksztalceniem. Sytuacje gdzie sprzedawca krawatow ma Ph.D jest czeste i co
                  ciekawe nie dyskwalifikuje go wsrod pracodawcow. Trzeba takie zyciowe
                  doswiadczenia umiec "sprzedac" jak zalete a nie biadolic, ze stracone lata na
                  budowie. Z mojej perspektywy to wyglada tak, ze w Polsce procentowo jest b. duzo
                  mlodych ludzi z dyplomami... niestety o durnowatych kierunkach. Administracja,
                  marketing, socjologia, AWF... sorry ale papier to nie wszystko.
          • Gość: smutas Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.dsl.bell.ca 13.12.08, 05:35
            Bardzo krotkowzroczne patrzenie. Przez jakis czas moze bedzie wiecej pracy ale
            po jakims czasie bedzie coraz wiecej rencisto i emerytow, a ci co beda mogli
            pracowac nie wyrobia na starszych i schorowanych. Do tego klania sie ujemny
            przyrost naturalny i bedzie wielkie 'G' a nie lepsze zarobki i praca.
        • Gość: ziom Lama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:55
          Najpierw zmień IP a potem wracaj
        • Gość: Zielony Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.acn.waw.pl 12.12.08, 10:55
          Co ty bredzisz. Zobacz jaki dobrobyt u nas. Telekomunikacja Polska Neostradę
          nawet u was w UK oferuje :))

          Autor: Gość: alla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          • Gość: alla Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:47
            A przeciez nie napisalem , ze jestem za granica ? Cały grudzien
            spedzam w Polsce korzystam goscinnie z internetu (neostrady) i stad
            zadalem pytanie dotyczace powrotu, ale na stale mieszkam w UK, za 3
            tygodnie wyfruwam po urlopie.
        • Gość: Mario Re: Odpowiedz z powrotow.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:43
          Ty, emigrant? Neostradę Ci na tej emigracji zalożyli? He, he
          • elibre Re: Odpowiedz z powrotow.pl 12.12.08, 13:04
            Dlaczego ja od razu zrozumiałem, że jest w PL i "rozgląda się" za możliwościami
            na krajowym rynku a ogólnie mieszka poza granicami Polski a tłumek trolli od
            razu naskakuje na biedną allę.
      • Gość: samira Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:32
        ano właśnie :) ja co prawda nie z wysp, ale też z zagrabanicy
        wróciłam w czerwcu, bo ponoć w kraju tyle pracy i zarobki do góry
        idą, a dolar był taniutki wtedy. zrobiłam sobie zasłużone wakacje i
        wzięłam się do szukania pracy w tym raju, pełna ufności, że w
        tydzień znajdę super pracę, bo mam piękne cv i zawsze miałam
        szczęście do pracy. a tu nagle - taram! - kryzys. no i w moim
        mieście (ponoć się rozwija) - zero pracy, ciągle słyszałam: no tak,
        piękne cv i doświadczenie, ale teraz to nie, kryzys, nie ma zleceń.
        no czad... wypłaty takie, że koleś sprzątający mi mieszkanie w
        poprzedniej pracy pewnie tyle zarabiał. no szok! w końcu znalazłam
        pracę w innym mieście, gdzie będę wynajmować pokój i zarabiać...
        ehhh... hehehehe :)))
        • Gość: cwok-u Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.FtokyoFL113.vectant.ne.jp 12.12.08, 14:46
          > ano właśnie :) ja co prawda nie z wysp, ale też z zagrabanicy
          > wróciłam w czerwcu, bo ponoć w kraju tyle pracy i zarobki do góry
          > idą, a dolar był taniutki wtedy. zrobiłam sobie zasłużone wakacje i
          > wzięłam się do szukania pracy w tym raju, pełna ufności, że w
          > tydzień znajdę super pracę, bo mam piękne cv i zawsze miałam
          > szczęście do pracy. a tu nagle - taram! - kryzys. no i w moim
          > mieście (ponoć się rozwija) - zero pracy, ciągle słyszałam: no tak,
          > piękne cv i doświadczenie, ale teraz to nie, kryzys, nie ma zleceń.
          > no czad... wypłaty takie, że koleś sprzątający mi mieszkanie w
          > poprzedniej pracy pewnie tyle zarabiał. no szok! w końcu znalazłam
          > pracę w innym mieście, gdzie będę wynajmować pokój i zarabiać...
          > ehhh... hehehehe :)))

          nie no to po prostu nie dopomyslenia. masz racje.
          wrocilas z zagranicy, z dobrym CV, znajomoscia jezyka(kow), szczesciem do pracy, a oni nie chcieli nikogo zwolnic zeby zrobic dla Ciebie miejsce... chamstwo. w ogole panstwo powinno utworzyc firme dla wracajacych i kazdy kto udowodni, ze wraca z zagranicy powinien byc tam managerem i zarabiac duzo. my ktorzy zostali tutaj i ciezko budowali swoje kariery przez kilka lat nadstawiajac karku i zarabiajac ponizej sredniej krajowej dzisiaj bardzo chetnie sie dorzucimy do Waszych pensji.
          przeciez to Wy jestescie sprytni i odwazni. to Wy wyjechaliscie szukac lepszego zycia, a my jak ostatni idioci zostalismy tutaj. bylismy nieporadni i balismy sie wyzwan.

          dzisiaj to ja jestem w duzej firmie IT managerem, po latach niskich zarobkow i udowadnianiu ile jestem warty. dzisiaj to ja podrozuje po swiecie. i dzisiaj to ja odrzucam oferty takich jak Wy, ktorzy staraja sie na rozmowie nasladowac brytyjski akcent i opowiadaja ile to doswiadczenia w tej Anglii zdobyli. trzy proste pytania i juz wiadomo, ze oto nastepny ktory przeszedl droge od zmywaka do baru...

          jedyne co macie to znajomosc jezyka (ale prosze, nie robcie na sile tego brytyjskiego akcentu i wymowy, bo jest to smieszne), zrozumcie to w kocu. jestescie w kraju na poczatku drogi. pochylcie glowe i zacznijcie budowac od nowa swoja kariere, ale wracajcie na zmywaki.

          na kilkunastu kandydatow, ktorzy byli w W.Brytanii albo Irlandii tylko jeden sie nadawl do pracy. Reszta to zarozumiale bufony z "brytyjskim" akcentem i przekonanych, ze powinni byc w zarzadzie...

          kto Wam takich glupot nagadal i naobiecywal?
          • Gość: mandi.ole Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.range86-170.btcentralplus.com 13.12.08, 11:10
            ojejku,ale jestes niesamowity, ty, ktory budowales kariere latami
            bedac poniewieranym, znoszac gorsze traktowanie. to wspaniale, ze
            mozesz jezdzic teraz po swiecie ( a moze masz na mysli np warszawa-
            krakow-warszawa, bo wczesniej wyrwac sie nie mogles nawet do innego
            miasta...)
            ciekawi mnie, jak definiujesz brytyjski akcent? moze zwyczajnie sam
            podobnego nie posiadasz i zazdroscisz moze?
            generalnie smieszy mnie twoj post, bo starasz robic z siebie ciezko
            pracujacego osobnika, ktory to decyduje o zyciu innych i osiaga
            dzika satysfakcje z pokazania, ze w sumie sam jest najlepszy, a
            wszyscy to banda nieudacznikow. a szczegolnie ci, ktorzy zdobywali
            znaczniej bardziej profesjonalne niz polskie doswiadczenie, bez
            problemu komunikuja sie na wszelkich plaszczynzach (ciekawe, czy
            kolega jest w stanie dogadac sie po angielsku przez telefon np z
            jakims chinczykiem czy hindusem, wzglednie francuzem...haha).
            chetnie bym ci pokazala, czego my emigranci sie uczymy tutaj.
            ciekawe, czy choc w ulamku mozesz sie rownac...
      • Gość: asd123 Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziwnego. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:32
        Dla pracodawcow najbardziej liczy sie doswiadczenie, a czym moze sie pochwalic
        powracajacy do Polski emigrant, ktory w UK pracowal na zmywaku? No sorry, czego
        innego mozna sie spodziewac osoba ktora chce pracowac w "wystudiowanym"
        zawodzie?! Zamiast jechac do UK trzeba bylo zacisnac zeby i dorabiac na
        studiach, wykorzystywac staze/praktyki albo chodzic na kursy, ktore pomagaja
        zdobyc podstawowe doswiadczenie z interesujacego nas rejonu zawodowego a nie
        teraz marudzic i wstydzic sie ze statusu bezrobotnego.
        • latkino Re: Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziw 12.12.08, 12:00
          a moze zamiast pracowac na zmywaku trzeba bylo sie w tej anglii angielskiego
          nauczyc - zrobic tu jakis kurs i pracowac w lepszym niz oslawiony zmywak
          zawodzie? (osobiscie nie znam nikogo kto zmywal w anglii - fabryki, owszem)
          - wowczas doswiadczenie lepsze po emigracji no i w rok mozna zarobic tyle, co na
          "zmywaku" w trzy
          Polacy przyjezdzaja do anglii i sa po prostu leniwi.
          Dostana mila niestresujaca prace gdzies w hotelu na sprzataniu i trzymaja sie
          jej kurczowo sciulajac te funciki przez pare lat. zycie im tu przecieka przez
          palce - tesknia do polski ktorej juz nie ma, a mogli by w anglii na prawde
          kariere zrobic.
          wracajacy rozczarowani brakiem ofert w pracy sami sa sobie winni
          • Gość: She Re: Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziw IP: 83.71.166.* 12.12.08, 12:25
            Popieram, o dobra prace i zarobki wszedzie trzeba sie wysilic bez wyjatkow - niewazne czy w Polsce czy za granica. Osobiscie uwazam, ze w Polsce jest i tak trudniej. Kryzys, do ktorego rzad wreszcie sie przyznal jest pierwszorzedna wymowka zeby jeszcze bardziej przycisnac szare ludziki.

            Podsumowujac: co za naiwnosc wrocic do kraju z placzem i ludzic sie, ze 'w agencji pomoga'!
          • Gość: magda Re: Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziw IP: *.thls.bbc.co.uk 12.12.08, 12:49
            masz racje..to znaczy latwiej jest dostac dobra prace jesli sie zna
            angielski..ja jak wyjechalam to mowilam plynnie wiec mam b dobra
            prace w Londynie i nie zamierzam wracac..oj nie...:)

            wiec nie martw sie
          • Gość: Krzysztof Re: Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziw IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.12.08, 15:05
            Dokladnie tak. Tak jest. Popieram cie w calej rozciaglosci. Oboje (ja i moja zona) jestesmy emigrantamin. Ani jednej godziny nikt z nas nie pracowal na zmywaku. Prace zalatwilismy sobie jeszcze bedac w Polsce. Ja pracuje w swoim zawodzie, zona tez. Kazda wolna chwile TU (Anglia) przeznaczalismy na kursy, szkolenia, uniwersytety, by byc coraz lepszymi. Jezyk znalismy, ale caly czas i tak doszkalamy sie( w czerwcu bedziemy zdawac Advance En.) i tak wlasnie nasze zycie wyglada. Praca, a od 18 szkolenia. Baaardzo duzo Polakow w Angli jest jak ostatnie sieroty. Nie ucza sie, nie mowie tu juz o obowiazkowym Angielskim ale o innym szkoleniu. Posiadaja internet ale nie potrafia go uzyc, by znalezc prace, szkolenie on-line, badz koledz czy uniwersytet. Nawet rozliczenia badz papiey ktore trzeba do Home Office wypelnic placa od 50 do 100 funtow by zrobila za nich to firma - CO JEST NIE LEGALNE I NIE ZGODNE Z ANGIELSKIM PRAWEM. Wszystko jest dostepne on-line, a jak jest problem jezykowy to w kazdym urzedzie mozna zapytac sie o tlumacza, nawet mamroczac - bo na karteczce przy wejsciu badz za urzednikiem bedzie napisane po Polsku, ze mozna. Prawda jest taka jak poprzednio napisana. Troszke funcikow, szpan w Polsce jak to sie zarabia, a tak naprawde jedno wielkie G.. . Dla mnie osobiscie to dobrze, duzo z tych osob robi poprostu obciach i sa pie...mi zyciowymi. Historia sie powtarza. Parli masowo do Angli bo ktos im powiedzial, ze praca lezy na ulicy. A jak juz przyjechali to e... u... (brak jezyka), wiec malo platne i NIELEGALNE prace (pamietaj jako UE obywatel pracojesz legalnie) nastepna glupota. A teraz Polska i zlote gory. Wiekszosc z emigracji tej 2004 nic przez te 4 lata nie robila.
            4 lata uczac sie angielskiego mozna zdac juz Advance nie mowiac o poziomie First.
            4 lata mozna skonczyc studia (dla tych co znaja Angielski).
            4 lata mozna pokonczyc roznego typu koledze ze zdobyciem coraz to lepszych dyplomow i poziomow od level 1 do np.: 4.
            4 lata to czas nawet na to by po rozpoczetej pracy czy to na tzw. "zmywaku" pub-ie czy gdzei nndziej, by juz pracowac szczebel badz trzy wyzej. Tylko LENISTWO i wrodzone zacofanie stopuje ludzi. Chociaz mam malo przyjaciol Polskich tu to jednak staralismy sie pomagac Polakom ktorzy przyjechali. Nigdy nie dalismy "ryby" zawsze byla to "wedka", czyli pokazanie gdzie i co masz zrobic a dalej radz sobie sam. Jak nie mogli sie dogadac, to wystepowalismy jako tlumacze, a co w zamian dostalismy: wyzwiska, awantury i obrzucenie ze jestesmy snoby, bo co .. ? bo potrafimy oboje sobie dac rade. Jedzdzie do Polski moze wam bedzie lepiej, czego wam z calego serca zycze. Wesolych Swiat.

            Ps 1. Nie oczekujcie, ze w Polsce da wam ktos prace patrzac na CV. gdzie by-les-las, w Polsce kierownikiem w Angli tylko sprzataczem i przez 4 lata nic nie zrobiles. Tak to wyglada na calym swiecie.

            Ps 2. Przepraszam za bledy jesli popelnilem.
        • Gość: paniena Re: Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziw IP: *.bradfordcollege.ac.uk 12.12.08, 13:25
          jesli zna sie jezyk, w UK mozna pracowac w zawodzie. Od 2 lat
          pracuje w marketingu, studiuje CIM (nawiasem, 30% tanszy niz ten sam
          kurs w PL), po ewentualnym powrocie tez bede szukala pracy w
          marketingu, bo jestem na biezaco w branzy.
          Jakim cudem prace chce znalezc ktos, kto jest kilka lat do tylu, nie
          douczal sie, rozumiem - praca fizyczna ale i w tym samym czasie
          trzeba robic studia/kursy w zawodzie, wtedy po powrocie ma sie atut
          wiedzy i papierow.
          I nikt mnie nie przekona, ze sie nie da. Bo sie da, ja i moi znajomi
          w UK sa przykladem. Neiktorzy dodatkowo maja jeszcze male dzieci.
        • Gość: marcin Re: Jak sie pracowalo na zmywaku w uk to nic dziw IP: *.amazon.com 12.12.08, 14:29
          Dokladnie tak. Akurat tak sie sklada, ze sam jestem po socjologii i musze
          przyznac, ze nie jest to zawod dajacy przewage na rynku pracy. Ale wyjechalem za
          granice znajac angielski i uwazam, ze tutaj jest latwiej otrzymac dobra praca w
          firmie, w ktorej mozna sie uczyc, rozwijac i jeszcze pokonczyc kursy. Moja
          dziewczyna jest po anglistyce, teraz pracuje jako ksiegowa tylko dzieki kursom
          ukonczonym za granica. Zadne z nas nie marnuje czasu a dodatkowo kupilismy sobie
          mieszkanie w PL za gotowke i dalej odkladamy pieniedze na inne cele. Pozdrawiam
          wszystkich, ktorzy rozumieja ze nie wazne czy PL czy zagranica, wazne sa
          natomist praca i wlasny rozwoj.
        • Gość: Karma Problem polskich emigrantów IP: *.chello.pl 12.12.08, 15:38
          Problem większości tych osób, które udają się na Zachód, a mają tzw.
          wykształcenie (wyższe studia etc.) i decydują się na pracę poniżej
          kwalifikacji polega na tym, że nie potrafią prawidłowo wartościować
          i w Polsce brzydzą się taką pracą, którą w Anglii chętnie wykonują
          oczywiście za większe pieniądze, ale "atutem" jest to, że sąsiedzi i
          rodzina nie widzą. A potem po paru latach takiego kombinowania
          wracają sobie Polacy do ojczyzny oczekując przyjęcia "z honorami" i
          pracy czekającej na każdym rogu, tyle, że nie jest to pierdzenie w
          stołek w jakimś biurze, ale (tak jak zagranicą) proste prace
          fizyczne - kelner, pomywacz, sprzątaczka, ekspedientka. Do tego za
          mniejsze pieniądze. W życiu trzeba z czegoś zrezygnować, a nie
          sądzić, że jeśli się wybierało na Wyspach szambo, to w Polsce będzie
          się dyrektorem. Czy Polska jest gorsza od Anglii? Czy mniejsze są
          wymagania odnośnie stanowisk? Nie!!! Problem wyjeżdżających to nie
          brak kasy, a za mało kasy, za niskie zarobki, zbyt wolny proces
          wzbogacania się. Polak tyra na samochód (taki używany, z Reichu)
          często i 3 lata, a w Anglii za pracę na zmywaku można się "dorobić"
          już po pół roku samochodu, a po roku-dwóch mieszkania. Tyle, że
          trzeba powiedzieć, że się zasuwa fizycznie, nie można się pochwalić
          stanowiskiem prezesa. Coś za coś. Nieliczni pracują w swoich
          zawodach, jak mają dużo szczęścia i samozaparcia. To trwa od lat.
          Znajomy był z-cą ordynatora w Centrum Zdrowia Dziecka, ale wybrał
          dobrobyt w Kanadzie, więc zaczynał od posady salowego i dopiero po
          paru latach udało mu się w pełni wrócić do zawodu. Sięgnął dna -
          głównie emocjonalnie, bo w Polsce miał poważanie i wdzięczność
          pacjentów, ale przeciętne zarobki i tylko bilet na autobus zamiast
          mercedesa. W Kanadzie miał dość szybko kontakt z dobrami doczesnymi,
          o których marzył w Polsce - samochód i dom po roku pracy, ale
          sprzątał gówna i podcierał tyłki starym babciom, zbierał wymiociny i
          szorował toalety. Jego wybór. Teraz jest poważanym lekarzem, ale
          należy zadać sobie pytanie - ile lat z życia stracił, ile
          osamotnienia odczuł, zanim doszedł do tego, co ma dziś. Czy warto?
          Dobre pytanie.
      • Gość: Polon Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 82.110.60.* 12.12.08, 10:34
        Nie rozumiem dlaczego osoba ktora byla kelnerka, pokojowka, czy sklepowa w UK
        ma nadzieje na wysoko platne stanowisko po powrocie do Polski np w
        administracji. Poziom znajomosci poprawnego (czyli nie potocznego, wyuczonego
        ze sluchu) jezyka angielskiego Polakow w UK jest godzien pozalowania.Czy osoba
        ktora pracuje jako pokojowka poradzi sobie z zaawansowana obsluga oprogramowan
        komputerowych i organizacja buira w powaznej firmie w Polsce? Watpie.Wielu za
        wysoko mierzy, nawet we wlasnym kraju.
        • Gość: al Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.wincor-nixdorf.com 12.12.08, 11:12
          No właśnie. Jakiż to wysoki poziom reprezentuje pan Zdzisiu co dorabiał najpierw
          jako barman a potem jako pomocnik murarza na budowie? Halo. W obecnych czasach
          angielski to nie jest jakiś atut - ba w wielu firmach zakłada się a priori, że
          ktoś kto pracuje po prostu go zna. A coś ponad to? Ktoś kto kończył studia i
          miał kilkuletnią przerwę w wyuczonym zawodzie (albo go nawet nie zaczął) jest na
          dużo niższym poziomie niż ktoś kto nie ma kierunkowego wykształcenia ale
          pracował w danej dziedzinie.

          Są firmy gdzie unika się takich emigrantów. Duże wymagania a zero wiedzy i
          umiejętności. Mieszanka wybuchowa, drażniąca wszystkich innych w firmie. Przykre
          ale prawdziwe.
          • Gość: zeno bZDurY IP: 149.254.224.* 12.12.08, 14:55
            ...a ja w Ukeju mialem durne prace mimo, ze jestem po ekonomii
            (opiekana starszymi,spozywczy magazyn, produkcja, pub,medyczne
            laboratorium) ale przez 4 lata czytalem angielska fachowa prase i
            staralem sie byc na czasie, i od nowego roku wracam do Polski do
            pracy w zawodzie, w duzej miedzynarodowej instytucji; juz jestem po
            rozmowie (rozmowa kwalifikacyjna dwu etapowa po angielsku) wszystko
            zalatwione, zaczynam od stanowiska asystenckiego z mozliwoscia
            rozwoju zawodowego, wprawdzie zarobki na start marne ok 2tys netto
            czyli 4 razy mniej niz moje obecne zarobki w UK a wczesniej i tak
            zarabialem wiecej, tylko ze teraz w Ukeju kicha (teraz pracuje jakies
            58h/tydz) i mam juz dosyc, przez 4 lata odlozylem kase na mieszkanie
            w stolicy, ktore juz teraz moglbym kupic w 80% za gotowke tylko
            jeszcze nie chce teraz bo ceny nie osiagnely dolka i czekam, az kupie
            cale z oszczednosci; podsumowujac mimo wszystko uwazam, ze bylo warto
            wyjechac mam 29 lat i stac mnie na zakup mieszkania, wprawdzie start
            w zawodzie mam troche opozniony od moich kolegow ale biorac pod uwage
            fakt, ze oni na cale zycie przykuli sie kredytami uwazam, ze z czasem
            duzo latwiej mi bedzie niz jak bym nie wyjechal
      • Gość: seth Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.ntlworld.ie 12.12.08, 10:37
        Co to jest "najniższa średnia krajowa"?
        • Gość: hihi Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 212.160.172.* 12.12.08, 10:43
          to cos jak "mniejsza połowa" :P
      • Gość: wojciech Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 213.76.147.* 12.12.08, 10:40
        jakie znaczenie ma to, że ktoś zna języki jeśli nie ma doświadczenia w zawodzie
        "wystudiowanym", na dodatek ma czarną dziurę w CV pod tytułem "barman, pomywacz"
        czy też inne zupełnie niespójne zajęcie ze stanowiskiem na jakie aplikuje? Poza
        tym ludzie nie łudźcie się, w Polsce zdecydowana większość stanowisk jest dla
        ludzi polskojęzycznych gdzie znajomość języka nie jest wymagana. Ktoś z takim CV
        musi niestety zaczynać od nowa, zdobyć chociaż rok doświadczenia za niestety
        niską polską pensję dla początkujących.
        • rikol Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 11:57
          To bardzo ciekawe, co piszesz, bo ja doskonale pamietam ogloszenia sprzed
          emigracji 'recepcjonistka, 3 jezyki biegle, pensja minimalna'; jesli zrobiles
          kariere, to m. in. dlatego, ze emigranci ustapili ci miejsca.
      • Gość: lol "awans" Sławomira !!!??? :D IP: 212.160.172.* 12.12.08, 10:41
        "Sławomir Szostak [...]w końcu awansował na stanowisko barmana".

        O ja pierdziu!! :D:D:D Jak oni tam taką "scieżkę kariery zawodowej"
        wybrali i jak to dla nich jest "awans społeczny", to ja sie nie
        dziwie ze nie moga znalezc pracy. Poza tym to potwierdza, ze nasi
        emigranci to "zmywaki" i mentalnie i faktycznie - i takimi w UK
        zostaną
        • Gość: ja Re: "awans" Sławomira !!!??? :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:56
          haha..no dobre...awans na stanowisko barmana..haha..umieram ze
          smiechu..
          • Gość: pipa1 Re: "awans" Sławomira !!!??? :D IP: 217.154.94.* 12.12.08, 12:26
            kariera jak ch..!
      • Gość: ... a czemu sie tu dziwic? IP: *.net136.okay.pl 12.12.08, 10:43
        pojechali, pracowali czesto nie w zawodzie, poznikaly kontakty, nie tworzyly sie
        nowe. biznes to nie tylko CV - to takze umiejetnosc dotarcia do wlasciwych
        ludzi, wyrabianie wlasnej marki (nawet jako pracownika), a ciezko sie do ludzi
        trafia z wyspy, marka tez jakby nieco przykurzona sie staje (niektorzy nigdy nie
        zaczeli jej wyrabiac).

        nie po to zostalem tu w czasie, gdy wszyscy jechali "do jukej", zeby "lzej zyc,
        godnie zyc", zeby tylko wegetowac. to byla inwestycja we wlasna marke. teraz po
        kilku latach ja mam i funkcjonuje na zadowalajacym poziomie.

        do tych ktorzy pojechali, a teraz wracaja - witam w oceanie, w ktorym teraz jest
        wiecej rekinow i mniej pozywienia, niz w sytuacji w ktorej wyjezdzaliscie z kraju.
        • Gość: Szkot Re: a czemu sie tu dziwic? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 12.12.08, 12:21
          ehh a prawda jest taka, ze z 2 letnim doswiadczeniem jako inzynier na wyspach
          zarabiam 8k PLN na reke, przy funcie szorujacym o glebe. Smiejecie sie ze
          zmywakow, a popatrzcie na ludzi pracujaych na podobnych stanowiskach do waszych,
          caly czas pracujac w Polsce jestescie wyrobnikami wlascicieli firm z zagranicy.
          Ktora firma z polskim kapitalem daje godnie zarabiac ??? jedna dwie, reszta to
          wyzysk. Smutno mi, ze ludzie po studiach w Polsce pracuja na zmywakach w UK, ale
          to ich wybor, jeszcze bardziej mi zal Polaczkow ktorzy sie z nich nasmiewaja, a
          ktorzy w porownaniu do zachodu wegetuja na swoich wspanialych pozycjach w
          Polsce. Polska jest zasciankiem Europy i ze swoim koscielno-socjalistycznym
          podejsciem nigdzie nie zajdzie.
          • Gość: blood Re: a czemu sie tu dziwic? IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 12.12.08, 13:25
            W UK wykwalifikowany robotnik wciąż zarabia więcej niz w Polsce manager więc nie łudźcie się że ktoś dobrowolnie wróci do tego kibla na najgorsze stanowisko bo nie zmienia się jaguara na matiza. Miłego dowartościowywania się na forum życzę wam, Mieszkający w Polsce Polacy Na Wysokich, Odpowiedzialnych i Dobrze Płatnych Stanowiskach:)
          • Gość: ranarchia Re: a czemu sie tu dziwic? IP: *.spray.net.pl 12.12.08, 13:47
            Zgadzam się z Tobą. tyle zawiści, jadu, kopania pod stołem co w tym zaścianku
            rodem z Koterskiego na próżno szukać gdzie indziej. I to klerykalne podejście do
            "marnotrawnych" powracających na łono " ojczyzny". Pewnie, sami są sobie winni,
            że im się chciało robić cokolwiek innego niż reszta stada. A teraz należy ich
            skopać, obśmiać i najlepiej niech skończą na bezrobociu. Halo! To nasze porypane
            państwo jest od tego, żeby stwarzać obywatelom warunki do pracy i życia, bo
            funkcjonuje z naszych podatków. Jeśli najpierw opowiada się bajki emigrantom, by
            zdobyć ich głosy w wyborach, a potem traktuje jak śmiecie, to drodzy Państwo
            czas najwyższy przyjrzeć się czy warto głosować/płacić podatki/w jakikolwiek
            sposób wspierać to "państwo" i takich obywateli.
        • Gość: mali Re: a czemu sie tu dziwic? IP: *.chello.pl 12.12.08, 13:08
          nic dodać nic ująć...
      • Gość: RUDY DONEK Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:43
        ALE WAS NABRAŁEM!!! Hahahaha
      • Gość: 2 lata po studiach Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:47
        "Rozmawiają po angielsku, by nikt nie wiedział, po co przyszli do urzędu"
        Wow. Na pewno nikt nie zrozumie ani słowa w naszym biednym zacofanym kraju.
        Bez przesady! Jeśli nikt nie zrozumie ani słowa, to chyba tylko przez twardy
        słowiański akcent z jakim będą je wymawiać.
        • Gość: Iwona Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 91.143.186.* 12.12.08, 11:01
          Hehehehe dokladnie...I tym niby nie chca na siebie zwrocic uwagi?
          rozmawiajac po angielsku???? Stoja w kolejce po zasilek, niby po co
          tam poszli??? po kielbase wiejska??
          • Gość: krakauer Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 207.45.249.* 12.12.08, 11:20
            Rozbrajajacy fragment. Mentalne peryferia, szkoda slow. Kazdy ma
            taki los, na jaki zasluzyl.
            • Gość: hehe Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:55
              czy wy naprawdę nie POtraficie zauważyć, że ten artykuł ma charakter
              prześmiewczy? POkazują w nich emigrantów jako fajtłapów życiowych z
              wysokim ego - skłania to do negatywnych ich ocen i oto chodzi.
              Zagłosowali na kogo trzeba, to teraz zbiorą PO łbie, bo juz nie są
              POtrzebni:)

              A SPOłeczeństwo będzie uodPOrnione na ew. wypominanie rzucania
              mięsem wyborczym na wiatr przez tuska i szerzenia propagandy przez
              gW.

              Bo jakby co to Raj jest, ale ci emigranci do tego raju nie doroścli
              (nawet w pośredniaku się nie potrafią zachować:)
              • wojna71 Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 12:40
                A ty co wolisz bliźniaków z ich świtą, którzy doprowadzili do emigracji tylu ludzi.
              • Gość: meesha Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 84.201.210.* 12.12.08, 12:42
                Zaopmniałeś baranku powiększyć "PO" w wyrazie "pośredniak" na końcu.
        • and_rzej Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 13:22
          "Rozmawiają po angielsku, by nikt nie wiedział, po co przyszli do urzędu"

          Tez sie usmialem z tego stwierdzenia.
      • Gość: marc Powrót z Wysp.na zasiłek to niech ida tam gdzie IP: *.chello.pl 12.12.08, 10:48
        płacili podatki.Oni wcale nie wracaja.Ich po prostu wylali na bruk i
        nie maja innego wyjscia.Mogli wracać jak była tam prosperita a nie
        jak wpadli w nedze.To zwykłe cwaniaczki które szukaja łatwego
        zarobku.
      • Gość: stefan Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.pools.arcor-ip.net 12.12.08, 10:53
        Polskie urzedy to dno, polska emigracja rowniez. Trafil swoj na swego.
        • Gość: Cwany A po co wracac? IP: 167.127.24.* 12.12.08, 10:59
          Zasilek dla bezrobotnego tutaj wystarcza aby przezyc. A jesli dwie
          osoby sa na zasilku to jest wrecz super. Musicie tylko pamietac,
          zeby oszczednosci z konta przelac np. na Jersey czy do Dublina bo w
          UK zasilek nie przysluguje jesli masz oszczednosci.

          Ja co prawda mam prace ale jesli ja strace to nie wracam. No chyba,
          ze nasza Andzelika Merkel zdazy zrobic Anschluss.
          Pie... Polske!


      • Gość: PUP Typowi nieudacznicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 10:54
        Brak jakiegokolwiek doświadczenia w wyuczonym zawodzie i zdziwko, że nikt ich
        nie chce w kraju do pracy.
        Pracowałeś 4 lata na budowie ? Idź do firmy budowlanej - 100% gwarancji, że
        zatrudnią.
        • beta-beta Re: Typowi nieudacznicy 12.12.08, 10:58
          "Rozmawiają po angielsku, by nikt nie wiedział, po co przyszli do urzędu" - czy ta rozmowa nie wygląda przypadkiem tak: 'If ju łud lajk som paj plis help jorself, Dżery' :)))
          "nie nie, tu do znajomego mówiłam" ;)
          • wissenwertes Dokladnie! 12.12.08, 13:05
            "Zna dwa jezyki obce"? W jakim stopniu? Potrafi w mowie i pismie
            prozumiec sie na szczeblu managerskim? Potrafi wziasc udzial w wideo
            konferencji z ludzmi z Indii lub tez z USA? Potrafi uzyc "live" MS
            Communicatora?

            Na biegla znajomosc dwoch jezykow potrzeba lat nauki i zawodowej
            praktyki. A nie lat na budowie (!!!) i jako sprzataczka (!!!).

            Gazeto - nie bij piany.

            Ktos kto tam (niezaleznie gdzie) spedzil lata (!!!) na budowie
            (jesli ktos tak musi zaczynac to prosze) i nie wyrwal sie z tego
            (nie zaczal pracy w swoim zawodzie) - jest tez tutaj warty tylko
            budowy i pozycji sprzataczki.
          • Gość: th Re: Typowi nieudacznicy IP: 80.54.10.* 12.12.08, 13:39
            łajn, bejbe, łanj.
      • Gość: gosc Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.chello.pl 12.12.08, 10:56
        zapraszam do pracy na stacjach BP 8,60 brutto na godzine brak przerw
        • Gość: Ania Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.cable.ubr14.sgyl.blueyonder.co.uk 12.12.08, 11:11
          ja tam nie wracam, bo w PL nie znajde pracy w swoim zawodzie :)
          pracuje jako tlumacz w Urzedzie Miasta (przychodnie, szkoly,
          szpitale) i jakbym chciala, to moglabym przez wiekszosc doby
          pracowac - a placa mi bardzo dobrze. oprocz tego tlumacze dla
          agencji - zalozenie 1-osobowej firmy zajelo mi 5 minut (przez
          telefon). jakbym chciala to przeniesc do PL, to jakas droga krzyzowa
          by mnie czekala.
      • Gość: laki Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 79.97.111.* 12.12.08, 11:06
        ... artykuł mocno naciągany... jeżeli ktoś z emigrantów uwierzył w jakieś "powrotniki" popapranych polityków to raczej zasługuje na miano bezrobotnego... co do zasiłków to im się należą, gdyż pracowali w jednym z krajów UE... proszę drodzy forumowicze nie zapominać, że owi nieudacznicy czy zmywaki z UK, IE, NED, SWE, NOR itd. pompowali miliony jak nie miliardy euro, funtów oraz innej waluty w nasza kochaną gospodarkę to fakt, zwłaszcza w budownictwo, które jest motorem w rozwoju każdego kraju.
        P.S ...trochę szacunku do siebie nawzajem...
        • Gość: zyzio Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.08, 11:16
          Bądzmy szczerzy i powiedzmy to otwarcie - w polsce mieszka za dużo
          ludzi jak na potrzeby naszej gospodarki i nie potrzebujemy jeszcze
          emigrantów. Dodatkowo należy prawnie uregulować następujące kwestie:

          1)
          Kazdy kto po zakończeniu studiów/szkoły wyjeżdza na stałe powinien
          zwracać pełne koszty swego wykształcenia. A jak nie go nie stać -
          hipoteka przymusowa na miszkanku rodziców lub dziadków. Zwolnione z
          tego obowiązku byłyby osoby które przeproacowałay w Polsce np. 10
          lat.

          2)
          Znieść abolicję podatkową. Dlaczego ktoś kto zarabia dużo więcej w
          innym państwie ma być zwolniony z podatków? Do jawna dyskryminacja
          obywateli pozostających w Polsce.

          3)
          Po upływie 3 mcy za granicą emigrant powinien być pozbawiony prawa
          wyborczego.

          4)
          Po 5-8 latach stałego przebywania za granicą powinno się pozbawiać
          obywatelstwa polskiego.

          Poprę każdą partię która podniesie głośno takie postulaty.
          • Gość: ... abolicja - tu masz racje IP: *.net136.okay.pl 12.12.08, 11:21
            zgadzam sie, abolicja podatkowa to zwyczajny rozboj na ciezko pracujacych
            obywatelach, ktorzy zostali tutaj. premiuje sie "skruszonych dezerterow", a
            dop..rdala tym, ktorzy ten kraj na barach dzwigaja.

            pozostale postulaty nie sa tez calkiem pozbawione sensu, choc zbyt restrykcyjne
            w mojej opinii.
            • wojna71 Re: abolicja - tu masz racje 12.12.08, 12:49
              Gość portalu: ... napisał(a):

              > zgadzam sie, abolicja podatkowa to zwyczajny rozboj na ciezko pracujacych
              > obywatelach, ktorzy zostali tutaj. premiuje sie "skruszonych dezerterow", a
              > dop..rdala tym, ktorzy ten kraj na barach dzwigaja.
              >
              > pozostale postulaty nie sa tez calkiem pozbawione sensu, choc zbyt restrykcyjne
              > w mojej opinii.

              Luz na szelkach i nie tak ostro. Mój ojciec jest lekarzem i sam namawiał mnie na
              wyjazd za granicę bo tak pięknie jest w tym kraju.
            • Gość: ewa Re: abolicja - tu masz racje IP: 94.196.94.* 12.12.08, 15:47
              Po co tyle zakazów, wystarczy za funta płacić max 2zł i wszystko się
              unormuje.
          • Gość: helenka Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:28
            Ja zaraz po studiach wyjechałam za granice, ale byłam zatrudniona w polskiej
            firmie i tu płaciłam podatki. Czy powinnam w takim razie płacić za studia?

          • Gość: Rico Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.adsl.inetia.pl 12.12.08, 11:32
            Ja nie mogę co za gniot.

            Za moje studia zapłacili moi rodzice, którzy całe życie płacili podatki i na
            koniec kariery przez zamknięcie zakładu tracąc pracę nie dostali emerytury bo im
            dwóch miesięcy czasu pracy zabrakło. Zauważ że osobie po 50-tce trochę trudno tę
            pracę znaleźć. Więc nie pier... mi tu o sprawiedliwości społecznej, bo min. ja
            musiałem wyjechać żeby im pomóc.

            Po drugie dlaczego ja mam płacić podatek w Polsce za czas, w którym
            przyjeżdżałem tutaj na 2 tygodnie w roku na wakacje i nie korzystałem z żadnych
            praw ani przywilejów z takiej płatności wynikających. Nie wspomnę już o tym, że
            podatek od tego dochodu zapłaciłem w kraju gdzie te pieniądze zarobiłem. Aaach
            już wiem co cię boli... te "dużo więcej". Co to za dyskryminacja??? To ja sobie
            życzę żebyś ty z dochodu osiągniętego w Polsce zapłacił podatek w Słowacji bo
            byłeś tam w zimę na nartach. To jest taka sama sytuacja. Z wszystkich krajów
            tylko Polska miała ten absurdalny przepis o podwójnym opodatkowaniu. Ech ta
            nasza narodowa zazdrość:)

            Co do dalszych twoich prostackich, zazdrośniczych postulatów to osoby będące w
            danym kraju dłużej niż 5-8 lat, raczej i tak już nie wrócą i chętnie sami się
            tego obywatelstwa pozbędą bo mają już inne.

            • Gość: hehe Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:47
              > Po drugie dlaczego ja mam płacić podatek w Polsce za czas, w którym
              > przyjeżdżałem tutaj na 2 tygodnie w roku na wakacje i nie
              korzystałem z żadnych
              > praw ani przywilejów z takiej płatności wynikających.

              a niby to jakie przywileje wynikają z płacenia podatków w Polsce?
              korzystanie z dróg (też nie do końca, bo UE dofinansowuje remonty),
              męczarnie w szpitalu specjalistycznym z kromką chleba ze smalcem na
              obiad, oglądanie "Tańca na lodzie" w TVP czy może podróż pociągiem w
              tempie 30 km/godz.?:)
          • Gość: khy khy khy Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.bb.sky.com 12.12.08, 12:07
            jaaasne, to w takim razie ja poprosze polskie panstwo o zwrot tych odcinkow
            drog, ktore powstaly za moje niemale kwotowo podatki przed wyjazdem.

            typowa polska zolc. ja nie mam to i sasiadowi nie wolno miec. po drugie, o ile
            sie nie myle, 3 z 4ech twoich postulatow sa niezgodne z obecna konstytucja. ale
            co to, przyjdzie partia populistycznych rewanzystow, to sie zmieni..


          • Gość: kulajberet Hehe, całuj psa w nos! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:08
            > 1) Kazdy kto po zakończeniu studiów/szkoły wyjeżdza na stałe powinien
            > zwracać pełne koszty swego wykształcenia. A jak nie go nie stać -
            > hipoteka przymusowa na miszkanku rodziców lub dziadków. Zwolnione z
            > tego obowiązku byłyby osoby które przeproacowałay w Polsce np. 10
            > lat.

            Haha, zazdrość nieuków wiecznie żywa. Nieuk nigdy nie zrozumie dlaczego coś
            takiego nie ma szansy przejść - prawo nie działa wstecz.

            > 2) Znieść abolicję podatkową. Dlaczego ktoś kto zarabia dużo
            > więcej w innym państwie ma być zwolniony z podatków?

            A dlaczego niby ma fundować drogi, szkoły i szpitale z których nie korzysta?

            > 3) Po upływie 3 mcy za granicą emigrant powinien być pozbawiony
            > prawa wyborczego.

            Uuuu, zazdrościmy długich wakacji?

            > 4) Po 5-8 latach stałego przebywania za granicą powinno się
            > pozbawiać obywatelstwa polskiego.

            Jasne, i po to każdy obywatel powinien się co miesiąc meldować w lokalnym
            komitecie nadzoru.
          • rikol Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 12:17
            Rozwoj po wejsciu do UE Polska zawdziecza tylko i wylacznie doplatom z UE oraz
            emigrantom: przesylaja pieniadze rodzinom (jesli dobrze pamietam, kilka
            miliardow zlotych pierwszym kwartale tego roku) oraz zwolnili miejsca na rynku
            pracy (co m.in. zmniejszylo wydatki socjalne). Te miliardy pompowane do Polski
            napedzaja (czy raczej napedzaly, bo teraz do Polski dociera globalny kryzys, ten
            kryzys dotknal tez emigrantow za granica) konsumpcje, a co za tym idzie, rozwoj
            gospodarki. Gdyby nie wejscie do unii i emigracja, Polska mialaby znow
            20-procentowe bezrobocie. A gdyby zlikwidowac wczesne emerytury i falszywe
            renty, byloby 30-procentowe. W Polsce tylko z powodu nacisku unii wprowadza sie
            jakies cywilizowane prawa. Unią tlumaczy sie tez buble prawne, bo ludzie nie
            znaja prawa unii i we wszystko uwierza. W Polsce znajomosc prawa jest nikla,
            swiadomosc praw obywatelskich jeszcze rzadsza. Gdyby francuski rzad zachowywal
            sie tak, jak polski, to zostalby rozniesiony przez demonstrantow, a panstwo
            przestaloby funkcjonowac z powodu solidarnego strajku generalnego. W Polsce
            mozna nalozyc dowolne podatki, zmarnowac dowolnie miliardy, pozamykac potrzebne
            szkoly i przedszkola - i palcem nikt nie kiwnie. Napuszcza sie jedne grupy
            zawodowe na inne, z tymczasem cichcem korporacje wyprowadzaja z Polski miliardy
            i nie ma protestow.

            Twoje postulaty wymagalyby wystapienia z ue, a co za tym idzie utraty subsydiow
            oraz powrotu emigrantow, bo wtedy nie mogliby legalnie pracowac za granica bez
            specjalnego zezwolenia.

            Twoje postulaty to czysta demagogia i widac, ze przebija przez ciebie zazdrosc.
            W kazdym panstwie na utrzymanie potrzeba roznych sum. Rownie dobrze ciebie mozna
            opodatkowac stawka 80%, bo w Afryce twoja pensja to by byla fortuna. Polacy
            zarabiajacy w Anglii placa podatki w Anglii - a co zostanie, jest przesylane do
            Polski, np. na budowe domu. Jestes pewien, ze zus czy nfz wykorzystalyby te
            fundusze lepiej? No ale pewnie masz przed nosem nowy dom Kowalskiego, ktory
            pracuje w Anglii czy gdziekolwiek, i zniesc tego nie mozesz.

            Zadna partia nie pozbawi czlowieka prawa wyborczego po 3 miesiacach, ani
            obywatelstwa po kilku latach, bo byloby to lamanie praw czlowieka. Mozna
            najwyzej wprowadzic zakaz podwojnego obywatelstwa, ale nie wiem, czy jest to
            zgodne z prawem unijnym. Sa np. Niemcy z obywatelstwem polskim.
          • Gość: r Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:31

            coz moge powiedziec... jestes kretynem....
            ad1)KONSTYTUCJA RP mówi o bezpłatnym dostępie do nauki w naszym
            pięknym kraju

            ad2)ludzie zarabiajacy w anglii PŁACĄ podatki w anglii (cząsto dużo
            dużo wieksze niż ty) częś tych pieniędzy idzie do uni a później do
            polski np. na drogi po których też jeździsz, a podwójne
            opodatkowanie tych samych pieniądzy nie jest do konca zgodna z
            prawem ! ! !

            ad3 i 4) tu to już słów brak... był taki pan z LPR-u chyba co chiał
            obywatelstwo Podolskiemu zabrac bo gra dla niemiec... to może todbie
            zabrac korzysci z bycia w unii bo przez 3 miesiace nie wyjechałeś ze
            swojej malutkiej mieścinki....

            "Poprę każdą partię która podniesie głośno takie postulaty" - dobrze
            ze nie ma bo bylaby to chyba faszystowsko-katolicko-komunistyczna
            mieszanka - oj by sie działo
          • and_rzej Dluugo poczekasz. 12.12.08, 13:37
            To bedziesz musial chyba czekac na powrot wariatow typu Lepper lub Giertych bo
            nikt inny raczej tych postulatow nie poprze, no chyba ze czlowiek o takiej
            inteligencji jak ty.
          • Gość: Londyn Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.range81-154.btcentralplus.com 12.12.08, 14:27
            A skąd tyle jadu w Tobie. Jeśli tak zazdrościsz ludziom, którzy
            odwazyli sie wyjechać to chociaz to sam zdecyduj sie wyjechac. jakos
            dziwnym trafem , jesli slyszalem tego typu wypowiedzie o Wielkiej
            Emigracji to zawsze bylo od kogos czuc nutkę zazdrości---najpierw
            zaczynalo sie--czy ci nie zal mieszkac tam a znajomi i rodzina tu,
            potem ale to anglia, tam jest wszystko drogo i wciskanie komus ze
            nic sie nie oplaca kupic, nie da sie za to zyc w angli,potem ciut
            wiecej agresji i pytania o patriotyzm. jesli ktos uslyszal,ze komus
            sie tam udalo to często wyzwiska sie zaczynaly i pokazowe potępienie
            z drżącym z zazdrości głosem.a na koniec propozycje jak ktos wyzej--
            odbieranie prawa wyborczego, obywatelstwa, abolicja
            podatkowa..nawiasem mowiac dlaczego mam placic podatki w kraju ,
            ktory mnie nie chcial.Przecież płace, nie małe, tu w kraju, w którym
            nie miałem problemu z rozwojem. Czemu mam płacić za dzienne studia.
            To ten chory kraj powienien mi zaplacic za lata stracone na
            uniwersytecie,które dopiero tu na wyspach odrabiam.
            na koniec jeszcze jedno----ciesze sie ,ze nie musze juz mieszkac w
            kraju gdzie jest wielu takich jak cytowany przeze mnie koles, co by
            wszytskim odbieral komu sie udalo---ach...polska mentalność-----
            denerwowało mnie kiedys jak ktoś wracał z zagranicy i smiał sie z
            tego, ale teraz wiem, ze niestety to prawda.
          • Gość: lopez Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.bethere.co.uk 12.12.08, 15:38
            > 2)
            > Znieść abolicję podatkową. Dlaczego ktoś kto zarabia dużo więcej w
            > innym państwie ma być zwolniony z podatków? Do jawna dyskryminacja
            > obywateli pozostających w Polsce.

            Bo idioto placi juz podatki odpowiedniej wysokosci w kraju, w ktorym pracuje i
            mieszka!!! Czemu mialabym z moich podatkow (podwojnych) utrzymywac niedouczonych
            nierobow i puszczalskie panienki z 5 dzieci i bezx pracy w Polsce?????
            • carpaccio4 Re: Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 15:43
              Gość portalu: lopez napisał(a):


              >
              > Bo idioto placi juz podatki odpowiedniej wysokosci w kraju, w ktorym pracuje i
              > mieszka!!! Czemu mialabym z moich podatkow (podwojnych) utrzymywac niedouczonyc
              > h
              > nierobow i puszczalskie panienki z 5 dzieci i bezx pracy w Polsce?????
              bo masz to szczęście, los cię wyróżnił i urodziłeś się polakiem
      • Gość: oQur no takiej obludy to jeszcze w zyciu nie widzialem IP: 194.75.147.* 12.12.08, 11:09
        toz to idzie sie posikac, jak czyta takie farmazony:

        'Polaków pracujących na Wyspach głośno przekonywano do powrotu. Wszyscy mówili
        o zawodowym raju dla doświadczonych pracowników z wyszlifowanym angielskim.
        Wielu już wróciło, ale zamiast do pracy coraz częściej udają się do pośredniaka'


        Przeciez GoW..niana pierwsze skrzypce wciaz gra w tym przekonywaniu.
        • Gość: ble Re: no takiej obludy to jeszcze w zyciu nie widzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:38
          nie przypadkowo, liberałów z GW przede wszystkim interesuje
          powodzenie pracodawców - słusznie czy nie, nie mi oceniać, ale na
          pewno kosztem pracobiorców - w tym wypadku chodzi o to, zeby
          bezrobocie było na tyle wysokie, żeby znowu byli chętni do pracy za
          miskę zupy, tak jak to było w l. 90.
          Domyślam się, że sens jest taki, że wówczas firmy będą się rozwijać,
          zresztą i dziś różne umowy o dzieła i um. - zlecenia pozawalają nie
          płacić firmom ZUS - to, że potem na emerytury brakuje to już nie
          problem, problemem też nie jest, że pracujacy w tym systemie
          emerytur nigdy nie doczekają.\
      • Gość: greeg_ Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 83.238.137.* 12.12.08, 11:10
        Wszystkim karierowiczom wracającym z UK życze szczęścia w
        znalezieniu pracy w Polsce. No cóż, dobra płaca się skończyła, a
        doświadczenie pożal się Boże.........
        • Gość: Ania Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.cable.ubr14.sgyl.blueyonder.co.uk 12.12.08, 11:14
          znajome malzenstwo wlasnie wrocilo. kolezanka, ktora pracowala w UK
          w agencji rekrutacyjnej, pracuje w PL w dziale personalnym duzej
          firmy, jej maz piekarz, tak jak w UK, pracuje w piekarni.....
          • Gość: hej Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 11:42
            piekarze są poszukiwani w PL, ale też kasa nie jest dobra,
            przynajmniej na prowincji. Oprócz piekarzy wszelkiego rodzaju
            budowlańcy, spawacze - jest robota i można zarobić z takim fachem.
            Nie opłaca sie natomiast być n.p. barmanem albo kelnerem - groszowe
            zarobki i duża konkurencja.
      • green-1 Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 11:14
        Przecież to był bajer o tym jak w Polsce się na nich (nie) czeka! Bo
        cvo ta druga Irlandia może im zaoferować??? Nadal dziurawe drogi,
        psie kupy na chodnikach, pijaków w zaułkach, uprzejme urzędy i
        przyjazne procedury?? Czeka Was u nas Rodacy, po powrocie, szok
        cywilizacyjny. Dla nas to normalka, Wy na Wyspach odwykliście od
        tego. Dlatego Wam współczujemy..
      • Gość: roro Powrót z Wysp... na zasiłek IP: 193.111.166.* 12.12.08, 11:14
        HA HA HA dali sięnabrać Tusku cudotwórcy!!! a ten gość to największy
        nieudacznik w tym kraju! do wracających - tu nic lepszego dla was
        nie czeka, nikt - a szczególnie rząd - owas nie myśli i nie ma nic
        do zaoferowania; dla nich liczy ię tylko kasa którą zarobiliście w
        anglii.
        • Gość: hehe Re: Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:01
          no i dlatego zaoferowali nawet abolicję podatkową im, żeby wrócili,
          wydali w Polsce, a potem niech spadają na drzewo.
          Ci emigranci to jacyś frajerzy, głosują na Tuska jak im wybiórcza
          każe, a nawet niektórzy dają się rządowym periodykom z GW na czele
          nabierać na ten raj w Polsce i POmoc od rządu. Gdzie jak gdzie, ale
          w tym kraju obywatel na jakąkolwiek pomoc od państwa nigdy nie mógł
          liczyć.
      • Gość: Grzegorz Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.erlm.siemens.de 12.12.08, 11:15
        Smutna prawda.

        Niestety taka jest smutna prawda.
        Ale z drugiej strony czego spodziewały się osoby które zaraz po szkole czy
        studiach wyjechaly za granicę i przez 1,2 i wiecej lat wykonywały pracę nie
        mającą nic wspólnego z ich wykształceniem.
        Ze pracodawca przyjmie ich z otwartymi ramionami tylko dlatego że mają przed
        nazwiskiem mgr. lub mgr.inż. i znają angielski !!
        A jakiekolwiek doświadczenie zawodowe w branży w której chcą pracować to gdzie ??
        Uwazam ze lepiej pracować nawet za duzo mniejsze pieniadze ale w zawodzie,
        zdobywac doswiadczenie a przy okazji uczyć się języka

        Grzegorz
      • Gość: terek Tylko w Polsce jest tak, ze młodzi... IP: *.chello.pl 12.12.08, 11:15
        i tani dostają pracę - włącznie miejscami menedżerskimi - a ludzie dojrzali,
        z doświadczeniem i doskonałymi referncjami - NIE. Bo są za dobrzy dla takich
        szefów, no i za drodzy. Bo przecież firma nie może mieć 30% zysku w skali roku
        - MUSI mieć 300% zysku. Kosztem jakosci. Rząd mówi ze ma program 50+, co
        oznacza, że ludzie z doskonałym (a przede wszystkim PRAWDZIWYM)wykształceniem
        mają zasiąść na kasach w Rossmanie i w Tesco, podczas gdy młodzież, która
        powinna być ich asystentami i od nich się uczyć, zajmuje wszystkie miejsca
        pracy. Tylko w Polsce! W żadnym cywilizowanym kraju Europy nic takiego nie ma
        miejsca.
        • Gość: Speedy Gonzalez Sloneczna Hiszpania IP: *.Red-80-25-158.staticIP.rima-tde.net 12.12.08, 11:31
          Moze troche nie na temat ale co tam. Mieszkam od 2 lat w Valenci, Hiszpani.
          Przez jakis czas bylem bezrobotny i dosc czesto odwiedzalem hiszpanski urzad
          pracy, w nadziei ze bedzie mi bardzo pomocny. W okresie (w sumie) 3,5 miesiaca
          bycia na zasilku dostalem 1(!) oferta pracy, ktora byla zajeta juz po godzinie
          od telefonu z urzedu. Biuro pelne urzedniczek, pan pijacych kawke i nudzacych
          sie. Ogolnia organizacja ok, ale dla mnie urzad pracy sluzy do rejestracji
          bezrobotnych, nie jako posredniak. I prawda jest, ze jesli sam sobie pracy nie
          znajdziesz, to nikt z UP za ciebie nie zrobi.
        • Gość: anima Re: Tylko w Polsce jest tak, ze młodzi... IP: *.net-serwis.pl 12.12.08, 14:04
          niestety muszę się z tobą zgodzić, pracuję w dużej korporacji, ostatnio w ciągu
          2 tyg zwolniono doświadczonych pracowników na stanowiskach specjalistów, a parę
          dni późnij rozpisano rekrutację do tych działów. mniej się płaci specjaliście
          niż asystentowi fakt. ale pozostaje taki niesmak, już nie chce mi się tam
          pracować, poczułam się jak wyrobnik, z którego najpierw firma wydusi ile co da,
          a później uzna że woli płacić mniej i mnie wykopie.podobno są kraje gdzie ludzie
          koło 40 nie są traktowani jako podstarzali i gorsi od absolwentów....... ?
          • Gość: Dexter Re: Tylko w Polsce jest tak, ze młodzi... IP: *.unilever.com 12.12.08, 15:14
            Do Inspekcji Pracy ich podkablować. Jeżeli zwolnili ludzi z powodu
            likwidacji stanowisk, a po chwili rekrutują na nie ludzi, to taka
            firma będzie mieć przechlapane.

            Powinniśmy zacząć walczyć o swoje prawa, zamiast poddawać się bez
            sprzeciwu wszystkim zachciankom pracodawców.
      • arek.gazeta Powrót z Wysp... na zasiłek 12.12.08, 11:36
        A kto najgłośniej obwieszczał nastanie ogólnego dobrobytu? Oczywiście Wybiórcza
      • Gość: Eliza Powrót z Wysp... na zasiłek IP: *.range86-142.btcentralplus.com 12.12.08, 11:55
        Wszystko zalezy od charakteru czlowieka i jego zaradnosci zyciowej. Ci co
        sobie radza w UK, poradza sobie w wiekszosci i w Polsce po powrocie. Poza tym
        mecza mnie juz te artykuly o wracajacych Polakach, ile mozna pisac o tym
        samym. Ponadto posredniak nie jest najlepszym miejscem do szukania pracy w
        Polsce, najlepsze prace mozna znalezc online (czasy sie zmienily, wiec
        zostawmy posredniaki w spokoju, to przezytek).Wszystkim rodakom powracajacym
        do kraju zycze powodzenia i nie czytania tych bzdur o powrotach!!!
      • goauld11 Kolejna bzdura medialna 12.12.08, 11:56
        kto wraca i idzie na zasiłek ;) ?? zarabiali normalne pieniądze i
        wracają na zasiłek bo tu nie ma pracy. Oni nie wracają jadą dalej
        jak ktoś zaczął normalnie żyć wcale nie ma zamiaru wracać do tego
        ku...dołka :) i pracować za 2t/m
        • Gość: hje Re: Kolejna bzdura medialna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.08, 12:07
          2t/m to fachowcy zarabiają w rodzaju spawacze, reszta, typu barmani,
          sprzedawcy kelnerzy, nawet doscwiadczeni kucharze, kierowcy itp. -
          800 - 1100 zeta na łapę - wystarczy przejrzeć oferty PUPów w necie
          ile się takim oferuje.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka