Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jaka szkoła?

    12.01.09, 18:14
    Witam wszystkich! Mam następujący problem. Za pół roku kończę gimnazjum. Już
    mam w planach, że chcę studiować na Politechnice Krakowskiej inżynierię
    budowlaną (oczywiście wiem że jeszcze dużo może się wydarzyć ale przyjmijmy że
    mi się uda). Do jakiej szkoły zatem powinienem pójść? Do liceum czy
    technikum? co o tym myślicie?
    Obserwuj wątek
      • lstiti Re: Jaka szkoła? 12.01.09, 19:44
        Idź do liceum. Na ogół stoją one na wyższym poziomie i więcej można się tam
        nauczyć z matematyki i fizyki. Poza tym jeszcze może Ci się odwidzieć i zamiast
        na budownictwo zechcesz iść na coś innego. Liceum daje większe pole manewru.
      • pallo72 Re: Jaka szkoła? 12.01.09, 20:53
        Idz do liceum. Zawsze jest nadzieja, ze pojdziesz takze po rozum do
        glowy i zaczniesz studiowac medycyne! Albo chociaz prawo... ech...
        • axx611 Re: Jaka szkoła? 12.01.09, 21:35
          www.zsb.kalisz.pl/listotwarty.html
          Nasuwaja sie dwa pytania.
          Pierwsze to czy ukonczenie techikum umozliwia w ogole podjecie
          studiow na politechnice?
          Drugie czy w nawiazaniu do wyzej zamieszczonej informacji technik
          budowlany po ukonczeniu w ogole moze sie ubiegac o uprawnienia
          budowalne?
          Jezeli nie to naprawde szkoda czasu i trzeba to technikum po prostu
          olac.
          Powodzenia
          • roy_x Re: Jaka szkoła? 12.01.09, 22:13
            liceum profil mat-fiz. Ale zastanów się może filozofia i jakaś
            partyjna mlodzieżówka w czasie studiów ?
      • januszewicz909 Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 11:08
        Jesteś młody, masz wiele możliwości. Ja sugeruje Ci jedynie zastanowić się czy
        aby studia techniczne są dla Ciebie. Musisz wiedzieć, że studiowanie na dobrej
        uczelni kierunku technicznego jest trudne, niesie za sobą wiele wyrzeczeń i
        nauki. Przemyśl sobie wszystko dokładnie, bo masz masę czasu.
        Powiem Ci, że skończyłem studia 3 miesiące temu, co się napracowałem podczas
        studiów to moje, co się pobawiłem to też moje. Skończyłem studia z dobrym
        wynikiem, a mimo to żałuję swojego wyboru. Dziś nie poszedłbym na POlibudę.
        Postawiłbym na finanse lub prawo - wahałem się będąc w technikum co wybrać,
        wybrałem Polibudę i dziś żałuję, bo w PL nie ceni się pracy inżyniera tak jak na
        zachodzie.. i nie mam na mysli tutaj wypasionych biur i komputerów, ale kulturę
        pracy. Może do Twojego pracpójścia coś się zmieni.. tego Ci życzę jeśli
        wybierzesz Polibudę.
        • oneil8 Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 17:49
          Dlaczego uważasz że to był zły wybór? Z tego co czytałem na temat zawodu
          inżyniera, to raczej jest to dobrze płatne i poszukiwane stanowisko. Co
          rozumiesz przez słowo "trudne", bo raczej niema studiów niehumanistycznych na
          których można się obijać. A czy to że skończyłeś technikum a nie liceum miało
          jakiś wpływ na to że żałujesz wyboru?

          Mam jeszcze pytanie do roy_x. Dlaczego niby filozofia?
          • roy_x Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 18:20
            1. Czytałaś ? Słuchałaś ? Kolega przyjaciółki zna jednego gościa co
            tak powiedział ? Pogadaj z ludżmi w zawodzie, kasa zaczyna się jak
            tak naprawdę przestajesz zajmować się inżynierką.
            Firma zbankrutowała?, luzik. Zawaliło się?, prokurator, odsiadka.
            Ilu menadzerów ubezpieczonych jest od efektów i skutków swoich
            działań ? Bo aby być czynnym "inżynierem budownictwa" musisz takowe
            posiadać, a i tak Ci pierdziel grozi. To trochu w tym zawodzie jak z
            całowaniem lwa w dupę. Ryzyko wielkie, a przyjemność żadna!

            Już lepsza filozofia, nauczysz się gadać, trochu kombinować,
            podziałasz trochu w mlodziezówce partyjnej i 30 lat już jesteś
            prezes albo jaki inny dyrektor. A w inżynierce, to 30 i czasami się
            jeszcze uprawnień nie ma. (Oczywiście nie wszystkie zawody
            inżynierskie wymagaja UB). Znam wielu inżynierów, którzy odniesli
            wielki sukces, żaden na typowej inżynierce się nie dorobił.

            Prezes NBP - inżynier :-), szefowie firm - inż. ale to tylko
            menadzerka. Studia inż. uczą wtrwałości i samozaparcia. Tylko, że ta
            wytrwałość i samozaparcie to lepiej procentuja w czymkolwiek innym.

            Może inni inż. się wypowiedzą ?

            Nigdy nikomu nie polecam polibudy dlatego, że wykorzystując wiedzę i
            pracując w zawodzie odniosą sukces. Sa tacy, owszem, tylko tyle
            samo, albo więcej odniosło sukces nie koncząc nawet szkoły średniej.
            Definicja sukcesu ? To już każdy powinien sobie znależść.
            Przestrzegam tylko, że w przypadku polibudy największym sukcesem
            może być jej skończenie, a to przecież chyba nie o to w tym
            wszystkim chodzi.
            • oneil8 Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 19:29
              Nie kręci mnie żadna filozofia i nie chcę być w żadnej młodzieżówce partyjnej.
              Tak nawiasem jakie studia obecnie i w bliskiej przyszłości są najlepsze? Co
              sądzicie o informatyce?
              • roy_x Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 19:34
                :-)) Ehh to luksus robić ro co się lubi. Niestety na luksus nie
                każdy może sobie pozwolić. :-)

                Wybór to totolotek. Porozmawiaj ze znajomymi , którzy pracują.
                Trudno wejść w branże w której się nie ma "kontaktów". To cos jak
                z "lekarzami", a na studiach będziesz jujczyć, że nawet na porządna
                praktykę się trudno załapać. Zacznij od "reala", nie od wirtuala bo
                skończysz w "Tesco".
                • oneil8 Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 19:46
                  a co z tą informatyką? czytałem że programista, grafik lub informatyk to
                  opłacalne zawody a to też by mi pasowało...
                  • roy_x Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 20:12
                    Weź gościu, wyłacz kompa i idź w świat. Pogadaj z
                    ludźmi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    Słyszałem, czytałem, ktos komuś powiedział.

                    A słyszałeś, że w totolotka taki gościu to ciągle wygrywa ?
                    I lecisz już do kolektury ?

                    Zamień virtual na reality.

                    Pozdr
                    i sukcesów.
                  • lstiti Re: Jaka szkoła? 13.01.09, 20:37
                    Z informatyką jest jak z każdym innym kierunkiem. Znam osoby, które już w
                    trakcie studiów podłapali prace jako programiści i nieźle zarabiali. Ale znam
                    też takich co skończyli studia i mieli problemy ze znalezieniem pracy.
                    Jaki z tego wniosek? Ano taki, że nie ważne co się skończy tylko czy jest się
                    obrotnym i umie się znaleźć prace.
                    • sky.83 Re: Jaka szkoła? 14.01.09, 10:46
                      Skończyłem budownictwo na PK.Oto realia pracy w wykonawstwie w
                      Polsce:praca 10-16 h na dobe,czasami wolne soboty.Niesprzyjające
                      warunki atmosferyczne.Praca w delegacji(dojazdy na własny koszt,w
                      niektórych firmach zwracaja kase ale rzadko).Praca na ogól stresująca
                      (podwykonawcy),wynagrodzenie na ogół lepsze niż w innych branżach
                      bezpośrednio po studiach,ale jak sie policzy te wszystkie godziny to
                      żadna rewelacja.Studia dosyć cieżki(KBI).Wybór należy do Ciebie.
      • lukaszek19881 Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 11:47
        Żałuję, że dzisiaj nie jestem na Twoim miejscu. Na pewno wybrałbym technikum.
        Liceum nic Ci nie daje. Wykształcenie ogólne, to tak naprawdę żadne
        wykształcenie. W szkole technicznej zdobywasz nie tylko wiedzę ogólną, ale i
        specjalistyczną. Masz pracownie i praktyki. Na koniec dostajesz dyplom będący
        świadectwem uzyskania tytułu zawodowego technika. Z taką podstawą jest łatwiej
        na uczelni technicznej. Będąc po LO trzeba nadrabiac mnóstwo zagadnień, których
        podstawy są w programie technikum. Sam jestem na uczelni technicznej i wiem, że
        osobom po ogólniakach jest trudniej z przedmiotami typowo technicznymi ( rysunek
        techniczny, wytrzymałośc materiałów, metrologia, materiałoznawstwo. teoria
        obwodów etc. ). Oczywiście da się to jakoś zaliczyc, ale zaliczyc nie równa się
        umiec, a - nie oszukujmy się - inżynier musi się znac na rzeczy, bo jego praca (
        konstruktor, kierownik ) często jest odpowiedzialna i wiąże się z ryzykiem, o
        czym pisali przedmówcy.
        Jeśli więc interesuje Cię technika, przedmioty ścisłe i myślisz o polibudzie, to
        lepiej idź do technikum i przyłóż się do nauki już tam, bo to zaowocuje.
        A kierowanie się wyborem kierunku tylko przez pryzmat $$ może byc zgubne, bo
        będziesz zajmował się przez całe życie czymś, co Cię nie interesuje.
        • roy_x Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 12:03
          "Kiedyś" tak było. Technika to były przyzwoite szkoły, ale już nie
          są. Kto uczy w technikach ? Absolwenci wyższych uczelni. Ludzie bez
          jakiejkolwiek praktyki, wiedzy o pracy. Bo niby ajak chcesz uczyć
          ludzi to do jakiej szkoły idziesz ? Na politechnikę aby być
          nauczycielem ? Dobrzy ambitni ludzie zostaja na uczelniach, nie
          zawsze maja czas i ochote po kilka godzin uczyć w technikum.
          Szkolnictwo zawodowe średnie nie istnieje. Na politechnice nie ma
          większych problemów z przedmiotami zawodowymi, te sa do zrobienia.
          Problem jest z matma i fizyką. A tych w technikum sie nie nauczysz.
          Zawodu w technikum tez się nie nauczysz bo niby od kogo ?

          Politechnika to najpierw dobre liceum. Technikum to strata czasu.
          Ilu znacie ludzi, którzy nie skonczyli polibudy bo nie radzili sobie
          z przedmiotami zawodowymi ? Te problemy to i tak jest tylko jak cos
          policzyć. Na zawodowych przedmiotach jest problem bo ludzie nie
          potrafia rachunków. Tu nie poczarujesz. Albo jest policzone dobrze
          albo źle.

          Sam skonczyłem technikum. Pamiętam jak na uwagę zwróconą Pani od
          aparatów elektrycznych, że uczy nas bzdur i nikomu nie przydatnych
          rzeczy odpowiedziała, że na tym polega jej praca. Rzeczy przydatnych
          i potrzebnych to sam sie nauczę bo będa mi potrzebne w pracy.

          Szkoły jakie by one nie były dadza Ci tylko papier, umiejętności
          musisz się nauczyc sam, więdze musisz zdobyc samodzielnie. A jak
          tylko papier ktoś potrzebuje to może lepiej kupic na bazarku ?
        • czemu_ja Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 17:35
          nie moge sie z Toba zgodzic. najwiecej osob poleglo na przedmiotach takich jak
          fizyka i matematyka itp. masa osob odpadala, bo miala problemy juz z funkcjami
          kwadratowymi, a to dopiero poczatek. mechaniki, wytrzymalosci mat, MES'ow nie
          przejdziesz bez umiejetnosci "dodawania i odejmowania". to ci po technikum mieli
          wiele do nadrobienia w tej materii.
          z kolei ci po liceach nie poslugiwali sie suwmiarka czy mikrometrem w szkole
          sredniej.
          • lukaszek19881 Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 23:21
            Jak najbardziej się zgadzam co do tego, że matematyka i fizyka to podstawa na uczelni technicznej.
            Nie ulega to wątpliwości. Ale żadne liceum ( oczywiście technikum również ) nie daje gwarancji,
            przyswojenia sobie w dobrym stopniu tych przedmiotów. Przede wszystkim własna praca
            daje tu odpowiednie owoce, nauczyciel to nie wszystko. On nikomu nie " naleje " wiedzy do głowy i to nie tylko dlatego,
            że pedagogom często gęsto nie chce się przesiadywac z uczniami rozwiązując z
            nimi jakieś trudniejsze zagadnienia czy też dokładniej tłumacząc problem. Są oni
            ograniczeni czasowo, a poza tym ich starania beż chęci drugiej strony niewiele dają.
            Masa osób odpada przez matematykę i fizykę ? Zgoda, u mnie też tak było. Ale nie
            byli to ludzie tylko po technikach, ba, odsetek tych po LO było większy. Można
            mówic, że to jeszcze niczego nie dowodzi, bo więcej absolwentów liceów dostaje
            się na studia. Ale komu, kto wyleciał, będzie łatwiej na rynku pracy -
            technikowi mechanikowi, geodecie, informatykowi z dyplomem czy komuś z ogólnym
            wykształceniem ?
            Przedmioty zawodowe takie proste, bo wszyscy przez nie przechodzą ?
            W moim odczuciu wcale nie takie proste, a to że się da przez to przejśc niczego
            nie oznacza, o czym wcześniej pisałem.
            Te problemy nie polegają tylko na tym, żeby coś policzyc, bo samej teorii jest
            dużo ( materiałoznawstwo, metrologia, budowa maszyn etc. ). Będąc po LO trzeba
            to nadrobic, a czasu nie jest dużo.
            Technikum strata czasu ? W liceum na fizyce czy chemii omawiany jest marny
            procent zagadnień czysto technicznych, bo każdy skupia się tu na ogólnej wiedzy
            co zasadniczo nie wiele daje. Uczenie się przedmiotów takich jak biologia,
            geografia, j. polski, WOS, WOK etc. etc. przez trzy lata stratą czasu nie jest,
            podczas gdy jego marnotrawieniem jest omawianie czegoś, co jest uzupełniane
            później na polibudzie.
            Według mnie lepiej jest jednak iśc do technikum i przyłożyc się do nauki przez
            te 4 lata niż skończyc liceum rok wcześniej i nadrabiac później znaczne ilości
            materiału.
            • roy_x Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 00:44
              Zapominasz o jednej kwestii. zadna z tych uczelni nie nauczy Cię
              wykonywania zawodu. Bo niby kto tam miałby Cię tam tego nauczyć ?
              Czy w technikum, czy na polibudzie ludzie nie maja pojęcia o tym.
              Skończyli studia i poszli do pracy jako belfer. To tez po części
              wina reformy oświaty. Na studia idzie sie po papier, wiedzę i
              umiejętności musisz zdobyć sam. Prościej jest to zrobić po liceum.

              Nie piszemy tu jak być powinno, ale jak jest. W technikum niczego
              Cię nie nauczą bo na jakiej podstawię? Dyplom technika dzisiaj nie
              jest wart papieru jaki na niego zmarnowano. Niestety.
      • jetbang Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 13:08
        po pierwsze - za młody jesteś na takie decyzje

        po drugie LO da Ci możliwość zmiany zainteresowań za jakiś czas i podjecia decyzji - budowlanka, informatyka a moze ekonomia albo coś innego. A poza tym na studiach jest dużo matmy i prawie sama fizyka w różnych postaciach - mechanika budowli, mechanika gruntów, wytrzymałość materiałów, akustyka, i inne ...
        W LO bedziesz miał sporo lepszego przygotowania do tego. Choć np sa technika z których pochodzili moi koledzy i ja byłem przy nich cienias z fizy mimo iż kończyłem jedno z renomowanych LO

        po trzecie - budowlanka to najpierw sporo tyrania za grosze i gnojenia przez starych wyjadaczy. Mam 30 lat i dopiero teraz zaczynam sie odkuwać - wiem że teraz jest już ta tendencja wzrostowa i pewnie potrwa do emerytury. Ale to tak jak mówie cudem udało mi sie że roboty które sam robiłem dla starych wyjadaczy oni mi podpisali książkę a izba zaakceptowała i dopuściła do egzaminu a następnie dała papierem z numerkiem który daje mozliwość zrobienia czegoś na własną rękę czy projektowania czy wykonawstwa.

        po czwarte - budowlanka to tylko projektowanie tu można w sumie żyć w miarę normalnie o ile Cię stres i ignorancja innych ludzi nie zje. w wykonawstwie to masz sporo gorzej niz zwykły przedstawiciel robota 12-14h na dobę na jakimś odludziu + walka z wiatrakami (terminami i ignorantami) + odpowiedzialność za wszystko.
        Często jest tak że mieszkasz i masz znajomych w zakopcu a pracujesz w gdańsku czy szczecinie. Jak masz wolna niedziele (bo sobota też w robocie) to nie masz siły jechać do bliskich. A po za tym liczy sie decyzyjność i odpowiedzialność a tu można nieźle namoczyć. Nierzadko zdarzaja sie sytuacje na granicy ... Pan to podpisze bo wyleci pan z roboty ... a wiesz że to jest niezgodne z techniką czy prawem ... ot cały bajer.

        Chcesz ok ... ale nie nastawiaj sie że w wieku 24 lat po skończeniu studiów bedziesz Panem życia i stać Cie bedzie na wszystko. Do 35 lat bedziesz nikim. potem odkujesz sie i bedzie ok o ile nie wykończą Cie ww problemy. Choć ja osobiście niezmienił bym tego i teraz znowu bym poszedł na budowlanke ... mnie sie podoba i lubie to choć widze jak moi koledzy wymiękają jak muchy ... mnie sie udaje z tego wyżyć i niezwariować.
        • oneil8 Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 18:01
          Jeśli chodzi o to że chcę to robić bo kieruje się kasą to się mylicie! Mi się to
          bardzo podoba, ale z tego co mówicie to może jednak zmienię kierunek...
          • jetbang Re: Jaka szkoła? 17.01.09, 22:57
            to po prostu musisz mieć dużo samo zaparcia i przede wszystkim odporności

            Jeśli czujesz że dasz radę to ok. Jesli masz wątpliwości to weź daj sobie na
            wstrzymanie idź do LO do klasy mat-fiz i za jakiś czas podejmiesz decyzje.

            Weź jeszcze sobie popatrz jak na zywo wyglada praca inz. jesli stwierdzisz że
            dasz radę to działaj ... jak nie to kombinuj coś innego ;) Np możesz zawsze na
            wakacje zatrudnić sie na jakiejś budowie i zobaczyć od środka jak to wyglada i
            kto ma racje ;)

            Tak jak mówiłem - mi to odpowiada i to lubie a nawet nie wiem czy mógłbym robic
            coś innego ...
            • oneil8 Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 09:36
              Tak też zrobię...:)
              Ale mam z ciekawości jeszcze takie małe pytanko...
              Czy każdy inżynier np.elektryczny ma takie problemy, że dopiero w wieku 30 lat
              zaczyna dobrze zarabiać, cały czas haruje itd.?
              • roy_x Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 09:53
                Nie nie każdy :-)),
                1. Nawet po trzydziestce zarabia ok. średniej krajowej albo mniej,
                2. Zajmuje sie czymś innym.

                Pozdr
                • jetbang Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 10:17
                  Tyle że są lekarze którzy nawet średniej nie wyrabiają i glodujący prawnicy. ;)
                  nie ma reguły ...
                  Wszystko zależy od tego jakie sie ma predyspozycje i jak dobrze sie zakręcisz za
                  odpowiednią pracą.
                  Mam kolegów którzy nie poradzili by sobie z monterami czy spawaczami ... nie
                  potrafią zaprojektować nawet prostego układu ... ale są super sprzedawcami i po
                  to kończyli polibudę i teraz mają z tego niezłe warunki życia...
                  Część ludzi poszła do urzędów starostw itp itd ...
                  Rozwiazań jest sporo ale jedno co jest pewne to studia nie są z tych lekkich
                  łatwych i przyjemnych...

                  Powiem tak - na etacie mam sporo więcej jak średnia krajowa ale to i tak nie
                  luksus ... a sprawę ratują fuchy - jedna spora na kwartał i da sie dorobić bez
                  zbędnego i szaleńczego marnowania zycia prywatnego dwa a czasem trzy razy tyle
                  co na etacie i wtedy jest ok.
              • jetbang Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 10:09
                Do póki nie zrobisz uprawnień masz małe szanse na cokolwiek co pozwoli żyć na
                dobrym poziomie ... Elektrycy również muszą zrobić uprawnienia.

                Spora część ludzi łapie sie po studiach prac typu Doradca techniczno handlowy -
                tu zarobki są w miarę sensowne ale trzeba miec też predyspozycje i dobry towar
                do wciskania. Choć sam charakter pracy jest mało inżynierski.

                Musisz sobie uzmysłowić że praktycznie w każdym zawodzie tak jest. Czy to lekarz
                czy prawnik - zasuwasz najpierw żeby zostać jakimś tam specjalistą zrobić kwity
                i dopiero możesz więcej.
                • student_slask Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 11:45
                  nie kazdy inz. elektryk idzie na budowe. wiec bez przesady z uprawnieniami.
                  rownie dobrze moze pracowac w fabryce np. w utrzymaniu ruchu, a tam wystarczy mu
                  SEP, ktory bedzie dla niego po studiach formalnoscia;]
                  • roy_x Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 13:13
                    SEP i bez studiów jest formalnością - niestety.
                    • student_slask Re: Jaka szkoła? 18.01.09, 13:40
                      i bardzo dobrze. papierek jest tylko potwierdzeniem podstawowej wiedzy, resztę załatwia rynek. zresztą z tego co pamiętam na tym forum toczy się namiętna dyskusja nt. sensowności istnienia uprawnień budowlanych. jeżeli przytaczane argumenty mają sens w tym przypadku to tym bardziej mają sens przy uprawnieniach sepowskich.
      • grot.11 Re: Jaka szkoła? 25.04.09, 12:57
        Ja też zamierzam iść na politechnikę. w tym roku kończę gimnazjum i
        idę do liceum. I tu nasuwa się pytanie - jakich przedmiotów się
        uczyć? Wiadomo, że matematyka i fizyka będą najważniejsze, ale czy
        jest coś jeszcze zo przyszły inżynier powinien wiedzieć? np. j.pol?
        Zależy mi na solidnym przygotowaniu się do tej pracy. Wiem, że
        będzie ciężko, ale to mnie nie zniechęca. W końcu musi być ciężko,
        by do czegoś dojść w życiu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka