Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Częste zmiany pracy

    IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 10.11.03, 12:32
    Uważam, że normalnym jest szukanie właściwego pracodawcy, a co
    za tym idzie częste zmienianie pracy. Ludzie pracujący wiele lat
    w firmach są zasiedziali i niekreatywni, nie widzą tego co widzi
    nowy pracownik. To źle jak człowiek siedzi na miejscu, narzeka,a
    nic z tym nie robi.Źle by się działo, gdyby wszyscy pracownicy
    chcieli odejść w jednym czasie, ale sukcesywna wymiana na
    różnych stanowiskach jest jaknajbardziej korzystna i dla
    firmy ,która łapie świeży oddech i dla pracownika, który nabywa
    nowego doświadczenia i jest coraz lepszy. Ludzie zajmujący się
    rekrutacją często działają zgodnie z wyuczonymi teoriami, które
    mają się nijak do rzeczywistości jakie jest na stanowisku pracy.
    To od pracodawcy zależy ile pracownik chce dla niego pracować.
    Często pracodawca nie ma nic do zaoferowania tkzw "skoczkowi",
    który musi szukać gdzie indziej nowych możliwości, bo pracodawca
    nie chce się dalej rozwijać albo ma życzenie przjadać zyski
    zamiast inwestować. Szukanie właściwego pracodawcy jest jak
    szukanie partena dla którego chce się żyć i umrzeć i niech mi
    nikt nie mówi że można to zrobić za pierwszym czy drugim razem,
    albo że niewłaściwe jest szukanie go po czterdziestce. Należę do
    takich właśnie pracowników, którzy pracują tak długo jak długo
    jest co robić. Dopóki są nowe wyzwania. Nie nadaję się do pracy
    gdzie pracodawca uważa,że wszystko jest już zrobione, że jemu
    wystarczy. Tacy jak ja potrafią w ciągu dwóch lat wnieść do
    firmy tyle ile inni ("ci stabilni") potrzebują na to samo 10
    lat, albo i jeszcze więcej. To prawda trzeba mieć kondycję ,żeby
    za "soczkami" nadążyć. Często ci , którzy lubią ciepłe posadki
    ich nienawidzą , bo zburzyli ich ład i porządek w firmie ,przez
    nich trzeba się ruszyć zza biurka do roboty ,żeby pracodawca ich
    nie wysiudał. Nienawidzą ich i znimi walczą, żeby się ich pozbyć
    i znowu wrócić do "STABILIZACJI" w zwolnionym tempie. Tak jest
    wszędzie. A już nie daj Boże jak trafi się na
    takiego "stabilnego" zajmującego kluczowe stanowisko, a się już
    wypalił, ale ma do emerytuty jeszcze 5 czy 10 lat...taki jest
    gotów na wszystko do sabotażu włącznie, żeby tylko pozbyć się
    intruza. I co robi skoczek? Odchodzi, bo szkoda mu czasu i
    energi na walkę o stołek. Dla niego stołki są wszędzie, nie boi
    się żadnej pracy, nowych wyzwań. Stabilny zostaje ku uciesze
    pracodawcy, wszyscy oddychają z ulgą i wracają do pracy w której
    nic sie nie dzieje. Dla mnie wnioski sa od dawna oczywiste .
    Potrzbni są tacy i tacy pracownicy. Najwyższy czas zacząć ich
    doceniać na równych zasadach i nie dyskryminować z korzyścią dla
    wszystkich.
    b.r.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Phil-o-soph Re: Częste zmiany pracy IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 10.11.03, 14:13
        A co Ty robisz aktualnie
        - draznisz jeszcze 'stabilnych',
        jestes mentalnie juz przed (wielkim) od-skokiem
        czy masz akurat, hmm, 'kreatywna' pauze ?
        • Gość: aa Nudzi sie kobieta. Popatrz ile napisala IP: *.icpnet.pl 11.11.03, 09:17

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka