Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    stereotyp drętwej księgowej

    IP: *.acn.waw.pl 06.02.09, 14:37
    Coraz częściej spotykam się z opinią, że księgowa to gruba ropucha
    w okularach, drętwa, sztywna, bez poczucia humoru, upierdliwa baba
    z klapkami na oczach, wpatrzona w cyferki i papierki, która
    rozmawia z człowiekiem z pomocą planu kont i która uważa, że
    wszyscy powinni znać się na ksiegowości. A jeżeli jest młoda i
    szczupła to i tak jest już kijanką z kształtującym się charakterem
    ropuszym. Znam 3 księgowe a powyższemu opisowi odpowiada tylko
    jedna. A jak jest u was?
    Obserwuj wątek
      • leftt Re: stereotyp drętwej księgowej 06.02.09, 18:12
        Porządna stara ksiegowa jest nie do zdarcia. I potrafi kląć tak, że
        majstry budowlane wymiękają.
        • Gość: autor Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 14:39
          ooo księgowa z mojego urzędu-wypisz wymaluj :)
        • jurek.powiatowy Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 16:20
          Left, dokładnie!
      • model.testowy Re: stereotyp drętwej księgowej 06.02.09, 19:47
        Znam jedną - opis prawie idealnie pasuje.
        • Gość: ja Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.chello.pl 07.02.09, 14:37
          z racji młodego wieku stykam się raczej z kijankami.. Jedna koleżanka ze studiów
          (21 l.) pracuje w dużej firmie outsourcingowej w księgowości i chyba jej ta
          praca nie skrzywiła za mocno, fajna dziewczyna. Moja druga koleżanka (23 l.) -
          młoda księgowa w małej firmie, która zawsze wiedziała, że będzie księgową -
          super dziewczyna, radosna, pogodna:)

          Ta trzecia (23 l.) to księgowa z przypadku, człowiek, który kończy studia z
          zupełnie innej dziedziny. Wstrętna baba się z niej robi, wszyscy ją omijają
          szerokim łukiem. Na zajęciach nie odzywa się do nikogo, rysuje tylko konta
          księgowe, nie ma znajomych, bo uważa, że wszyscy to idioci, a stosunki m-nar
          dziedzina niższa, niż rachunkowość (po co na to poszła, nikt nie wie;) Swój
          wolny czas spędza z mężem, nie chodzi na imprezy, jak ludzie w jej wieku i jest
          strasznie ważna. Bez niej jej firma by padła, bo nikt tak nie zna rachunkowości
          jak ona.
      • kolenka Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 14:33
        Ja znam sporo księgowych i sporo z nich to ładne, młode dziewczyny. Nie ma sensu przejmować się stereotypami.
      • Gość: no name Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.4web.pl 07.02.09, 14:41
        Człowiek , który wybiera ten zawód ma jakieś cechy, które go do
        niego predestynują. Uwaznosc, skrupulatność, dokładność, sumiennosc,
        rzetelnosc - raczej trudno spodziewać się na stanowisku ksiegowej
        laski w super kozacką fantazja, zdobywającej 6-8 tysieczniki,
        biegającej maraton i zajmujacej się w ramach hobby tańcem bhuto.
        to nie stereotyp, ale rzeczywistosc - jesli masz piekielny
        temperament,nie lubisz siedzieć w jednym miejscu i szlag cie trafi
        od programu płatnik, to raczej nie będziesz księgową, nie?
      • thomas_percy Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 15:32
        Jako copywriter właśnie piszę tekst dla księgowych i robiłem to już przedtem.
        Mam w związku z tym spotkania z księgowymi, mam też swoją księgową i koleżanki
        księgowe. Wszystkie ona są super osobami. To, co nazwałeś malowniczo:

        "drętwa, sztywna, bez poczucia humoru, upierdliwa baba z klapkami na oczach,
        wpatrzona w cyferki i papierki, która rozmawia z człowiekiem z pomocą planu kont
        i która uważa, że wszyscy powinni znać się na ksiegowości"

        da się powiedzieć jednym słowem - ODPOWIEDZIALNA.

        Pozdrawiam wszystkie księgowe a Tobie życzę byś spojrzał na ludzi życzliwiej jak
        podrośniesz.
        • tymon99 Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 22:14
          jakaś drętwa ta copy..
        • Gość: Bleh Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.acn.waw.pl 09.02.09, 15:19
          A ja tobie życzę copywriterze zdobycia umiejętności czytania ze
          zrozumieniem. Oczywiście jak już dorośniesz;)
      • yngvar Nieprawda! 07.02.09, 15:59
        Moja dobra przyjaciolka jest ksiegowa. Super zadbana, piekna 30 letnia kobieta z ogromna fantazja. W zeszlym roku na wakacjach chodzila po grotach w Syrii, w tym roku planuje trekking po Azji Poludniowo-Wschodniej. Ostatnio zaczela trenowac tajski boks. Jej kolezanki z dzialu moze sa troche mniej zwariowane, ale zadna nie odpowiada temu steteotypowi.
        • Gość: Elo Re: Nieprawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 16:20
          a moja księgowa właśnie mi dała PITy do rozesłania do współpracowników i ich US,
          jakby nie mogła sama tego zrobić? w końcu kasuje mnie co miesiąc, mogła te kilka
          złotych raz do roku wygospodarować...

          czego piszę to na forum? bo jest bardzo miłą kobietą, nijak nie pasuje do
          stereotypu, i nie mam siły jej tego powiedzieć ;] tylko przytakuję przy niej :p
          • kominiek Re: Nieprawda! 07.02.09, 16:29
            "piękna 30 letnia kobieta"?

            uuu, przecież to oksymoron;-)
            • Gość: tjaa Re: Nieprawda! IP: *.master.pl 08.02.09, 11:28
              a piękna 50-letnia? To co ?
      • jurek.powiatowy Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 16:19

        A u nas jest tak, że na początku każda księgowa jest szczupła i młoda. Niestety
        po latach obcowania z cyframi, jej myślenie staje się czarno-białe,
        zero-jedynkowe, no i siedząc tak przy komputerze zaczyna nabierać wagi, wzrok
        jej się psuje i summa summarum staje się grubą ropuchą, w okularach, drętwą i
        bez poczucia humoru.
      • Gość: rtfg A myslisz ze dlaczego Monty Python drwil sobie... IP: *.eranet.pl 07.02.09, 16:34
        ...zawsze z ksiegowosci?
        Jesli spedzisz choc kilka lat w korporacji zrozumiesz to bardzo jasno.
        Moge przytoczyc tutaj setki przykladow ktore nie odbiegaja daleko od skeczy MP;
        jak chocby raportowanie polegajace na przepisywaniu zestawien finansowych z
        programu do excela [excel to program kultowy w ksiegowosci - im firma wieksza
        tym bardziej to jest narzedzie dla nich :-)] drukowaniu, faksowanie ich innego
        oddzialu a tam przepisywanie do innego programu.
      • wycie_auu :) 07.02.09, 18:09
        Księgowa jest jak jej bilans. Gdy się nie zgadza - to się nie zgadza. Gdy się
        zgadza, to w każdej pozycji...
        • buhaj_z_rogiem Re: :) 07.02.09, 18:38
          wycie_auu napisał:

          > Księgowa jest jak jej bilans. Gdy się nie zgadza - to się nie zgadza. Gdy się
          > zgadza, to w każdej pozycji...

          10/10

          (co nie zmienia faktu, że większość księgowych z czasem zaczyna naprawdę myśleć zerojedynkowo, świat staje się dla nich czarno-biały, a jeśli coś ma czelność nie przystawać do ustaw i rozporządzeń, to one istnienie tego czegoś nie przyjmują do wiadomości)
          • Gość: citrix Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:20
            Najlepiej gdyby księgowa księgowała Ci np. wakacje w Alpach jako
            koszty delegacji służbowej i wrzuciła to w koszty. A ta wstrętna
            ropucha się ciągle upiera że tak nie można. No rzeczywiście ci
            księgowi to wredni i złośliwi że tak się trzymają tych nieżyciowych
            przepisów (które jakbyście zapomnieli nie oni wymyślają tylko
            rządzący robiąc właśnie księgowym problemy w ich wdrażaniu i
            interpretowaniu). Tylko że jak przyjdzie kontrola skarbowa czy w
            większych firmach biegły na badanie sprawozdania finansowego to
            właśnie tej księgowej się oberwie. Współczuję księgowym pracującym w
            biurach rachunkowych którzy muszą mieć kontakt z "bysnesmenamy"
            którzy kombinują na lewo i prawo i mają jeszcze pretensje do ludzi
            (bo nie tylko kobiet wbrew kolejnemu stereotypowi) że starają się
            rzetelnie prowadzić im księgi. Na temat innych idiotycznych
            stereotypów dotyczących wyglądu czy zachowania księgowych już się w
            ogóle nie będę wypowiadał bo aż szkoda czasu. Pozdrawiam wszystkie
            księgowe i księgowych.
            • buhaj_z_rogiem Re: :) 07.02.09, 21:02
              Nie pultaj sie tak chlopcze.
              Widywalem ksiegowe, ktore czepialy sie absolutnie nieistotnych bzdur, np. nie chcialy przyjac faktury, bo zagraniczny wystawca wpisal nazwe polskiego odbiorcy bez polskich ogonkow i kreseczek.
              Ten zawod po prostu wywiera bardzo negatywny wplyw na tzw. ludzkie podejscie.
            • Gość: mordaruda Re: :) IP: *.chello.pl 07.02.09, 21:05
              ee tam wakacje w Alpach jak się uprze to się da, ale do tego kilka paczek prezerwatyw w koszty wrzuć, w końcu wyjazd były służbowy, a osoba towarzysząca nawet jakąś tam umowę miała.
              A co do ginących dokumentów każdy miewa gorszy dzień :)
      • Gość: pracownik Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:57
        ksiegowe w naszej firmie nie sa stare ani brzydkie (oprocz
        głównej). tu rzeczywistosc mija sie ze stereotypem. ale wszystkie
        sa upierdliwe, czepiaja sie doslownie wszystkiego, wcale nie sluza
        pomoca, komus kto nie zna sie na ksiegowaniu, potrafia tylko na
        czlowieka wrzeszczec, ze "do tego raportu potrzebne sa jeszcze te
        dane, czy to tak trudno skojarzyc?" i ciagle gina im dokumenty, do
        czego sie oczywiscie nigdy nie przyznaja (chociz zapisuje sobie
        wszystko, co do nich wysylam). podsumowujac - niekoniecznie wyglad,
        ale charakter kazdej ksiegowej to porazka i jakis blad w lancuchy
        DNA !!
      • mkdaddy Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 20:05
        Gość portalu: Bleh napisał(a):

        > Coraz częściej spotykam się z opinią, że księgowa to gruba ropucha
        > w okularach, drętwa, sztywna, bez poczucia humoru, upierdliwa baba
        > z klapkami na oczach, wpatrzona w cyferki i papierki, która
        > rozmawia z człowiekiem z pomocą planu kont i która uważa, że
        > wszyscy powinni znać się na ksiegowości. A jeżeli jest młoda i
        > szczupła to i tak jest już kijanką z kształtującym się charakterem
        > ropuszym. Znam 3 księgowe a powyższemu opisowi odpowiada tylko
        > jedna. A jak jest u was?
        Znam 11 księgowych i opisowi odpowiada 8...
      • dr.niekoszerny Ksiegowosc i ksiegowe sa zbedne! 07.02.09, 20:06
        Ksiegowosc (wl. rachunkowosc) to sztuczny system zapisywania zdarzen
        gspodarczych w firmie (przessiebiorstwie), nic nie majacy wspolnego
        z rzeczywista fianansowa sytuacja danej firmy. Stad i ksiegowosc i
        ksiegowe to tylko zbedne obciazenie dla kazdej firmy, gdyz wladze
        panstwa wymagaja od firm sprawozdan opartych na przepisach
        dotyczacych obowiazkowego prowadzenia ksiag rachunkowych. Gdyby
        uwolnic firmy od tych przepisow, to od razu poprawil by sie dobrobyt
        (podatki powinny placic nie firmy, a osoby, ktore pobieraja w
        jakiejkolwiek formie materialne korzysci z danej firmy, czy to w
        postaci placy, udzialu w zyskach czy tez w innej formie)...
        • Gość: leansixsigma Re: Ksiegowosc i ksiegowe sa zbedne! IP: *.brhm.cable.ntl.com 07.02.09, 21:10
          Rzeczywiscie trudno sie nie oprzec takiemu pogladowi patrzac z pozycji polskiego
          przedsiebiorcy gdzie ksiegowosc funkcjonuje glownie na potrzeby Urzedow
          Skarbowych Wiem cos o tym bo pracowalem kilka lat w ksiegowosci w Polsce teraz
          parcuje w Angli i tu ksiegowosc ma zupelnie inny wymiar oczywiscie funkcjonuje
          ksiegowosc finansowa ale przepisy podatkowe sa jasne i przejrzyste czasami
          zaskakuje mnie swoboda z jaka dzialaja tu przedsiebiorcy i liberalizm tutejszych
          "Urzedow Skarbowych",wiekszy nacisk kladzie sie tutaj na ksiegowosc zarzadcza
          pomagajaca szefom w planowaniu i podejmowaniu decyzji .Wiec moze to tylko polski
          stereotyp uksztaltowany przez nasze realia a co do urody pan ksiegowych to
          jednak troche tesknie za polskim dialem ksiegowosci :)
          • dr.niekoszerny Re: Ksiegowosc i ksiegowe sa zbedne! 07.02.09, 21:39
            Wiesz, "komputeryzowalem" ksiegowosc na tzw. Zachodzie (kraje
            angielskojezyczne) i stad wiem, ze tam sie prowadzi(calkiem
            legalnie, wykorzystujac roznice w przepisach i standardach) nie
            podwojna, a potrojna ksiegowosc:
            - dla urzedu podatkowego (Tax Office), gdzie firma ma z definicji
            straty, wiec nie placi podatku;
            - dla gieldy i wlascicieli, gdzie firma ma doskonale wyniki
            finansowe (w tym olbrzymie zyski), wiec tylko kupowac jej akcje oraz
            - dla kierownictwa, gdzie jest pokazana cala prawda o stanie firmy;
            oczywiscie jest ona w 100% tajna/poufna i objeta tajemnica
            handlowa...
            • Gość: leansixsigma Re: Ksiegowosc i ksiegowe sa zbedne! IP: *.brhm.cable.ntl.com 07.02.09, 22:20
              Bilans i P&L wyslany do Company House jest jeden ..mozna manipulowac kondycja
              firmy jak to zrobil Enron np ale nie mow ze kazda firma stosuje potrojna
              ksiegowosc :)
        • Gość: BORSUK Re: Ksiegowosc i ksiegowe sa zbedne! IP: 195.205.180.* 23.02.09, 08:35
          informacje o zdarzeniach gospodarczych muszą być w jakiś uporządkowany sposób
          zapisywane. Po co? Po to żeby twój szef wiedział w jaki sposób zarządzać firmą.
          Bez tego ani rusz. Jesli masz firmę zatrudniająca z 50 osób i sprzedaż w mln
          złotych, nie jestes w stanie ogarnąć sytuacji majątkowej/wynikowej w 1 tabelce
          excela.
          po prostu jesteś w temacie ignorantem, bo nie chcesz zobaczyć złożoności zjawiska.
      • aniorek Re: stereotyp drętwej księgowej 07.02.09, 21:47
        Moja mama byla ksiegowa i jest zupelnym przeciwienstwem tego, co jest tu opisywane.

        Ale przypomina mi sie skecz Monty Pythona o tym, jak ksiegowy chce zostac treserem lwow. :D

        www.youtube.com/watch?v=XMOmB1q8W4Y
        Doskonale i w temacie. :)))
      • Gość: zzz Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 01:47
        u mnie zołza w żabocie, blond grzywa i ptasi móżdżek. Ale firmowej kasy pilnuje
        • Gość: lulu na mości no właśnie stereotyp IP: *.adsl.inetia.pl 08.02.09, 09:23
          moja przyjaciółka jest księgową...bardzo ładna dziewczyna....imprezowa..że ho ho
          ....jak ja ktoś poznaje to ostatnia rzecz jaka przychodzi mu do głowy to że jest
          księgową...a jest bardzo dobrą....niezależną...i jeszcze bardzo dobrze zarabia:)
          • Gość: zenek Re: no właśnie stereotyp IP: 79.97.243.* 08.02.09, 10:04
            wszyscy znacie mlode i fajne ksiagowe a ja nie. :( a bym poszturchal cyferke
      • Gość: Rodaczka Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 08.02.09, 11:10
        Mam osobiście przykre doświadczenia, jeśli chodzi o księgowych. Faktem jest, że
        osoby te mają ogrom wiedzy i odpowiedzialności, no cóż taki zawód. Jednak z tą,
        z którą musiałam pracować po prostu ambicja i żądza władzy uderzyła do głowy. W
        dodatku prowokowała intrygi w biurze, każdego traktowała z góry, dawała do
        zrozumienia, że tylko ona ma zawsze rację. Miała jakieś sadystyczne zapędy
        wykańczania ludzi, którzy mają inne zdanie czy odnoszą sukcesy. Odeszłam z
        firmy, bo m.in. nie mogłam jej zcierpieć.
        Coś widocznie jest na rzeczy, że raczej większość ludzi nie lubi księgowych.
        Znam też innych księgowych i ich cechą wspólną jest zadufanie.
        • Gość: Kazik Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 11:55
          >ambicja i żądza władzy uderzyła do głowy. W
          > dodatku prowokowała intrygi w biurze, każdego traktowała z góry, dawała do
          > zrozumienia, że tylko ona ma zawsze rację. Miała jakieś sadystyczne zapędy
          > wykańczania ludzi, którzy mają inne zdanie czy odnoszą sukcesy

          albo faktycznie 'ten typ tak ma' albo pracowalismy w jednej firmie ;)
      • aspirea Re: stereotyp drętwej księgowej 10.02.09, 09:47
        ups...chyba musze zmienić zawód :D
        • Gość: korniszonek a to dlatego, że... IP: *.acn.waw.pl 10.02.09, 12:33
          Ja myślę, że księgowi, którzy temu opisowi nie odpowiadają powinni
          walczyć z tym stereotypem;) Bo zgadzam się, że taki jest;)
          A w ogóle twierdzę, że drętwe księgowe to te, które nie lubią
          swojej pracy. Sa księgowymi z przypadku, pracują w księgowości, bo
          tak wyszło. I siedzą i jęczą, jaką to one mają nudną i niewdzięczną
          pracę i tyle papierów i te przepisy straszne... Jak się lubi swoją
          pracę to drętwota nie wchodzi w grę;)
          • Gość: beata Re: a to dlatego, że... IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.09, 22:28
            Jestem księgową i zupełnie nie pasuje do opisywanego stereotypu..
            jednak w dziale mam kolezankę która w 100% odpowiada opisowi..

            wszystkie w zespole jestesmy normalne, czyli jak to księgowe..
            pilnujemy żeby było wszystko ok.. ale bez gróźb, bez krzyków
            generalnie z luzem, miłą prośbą i szerokim uśmiechem.. w 98%
            skuteczne

            tylko wcześniej wspomniana jedna sztuka odbiega. Początkowo
            uznawałam, że moze miec na mnie zły wpływ bo bywa okropna ale teraz
            widzę ze pomimo zołzowatości, braku poczucia humoru, ogólnej powagi,
            pesymizmu i braku dystansu do siebie, księgowości, podatków i innych
            ludzi.. na prace działu ma dobry wpływ.. w 100% przejęła rolę złego
            policjanta..
            i te 2% które już uznawane jest za stracone ona odzyskuje jednym
            telefonem, spojrzeniem czy słowem :)

            w księgowości musi być ktoś taki :)

            nigdy nie bedzie moją przyjaciółką.. piwa się z nią nie napije.. nie
            zabiorę do znajonych.. nie zechcę zabrać na koncert.. czy też
            dobrowolnie po pracy pójść z nią na obiad..bo jest wredna i już!
            Wszelkie sposoby pokazywania jej, że rozmawianie z ludźmi ułatwia
            pracę..a nie kradnie czas pracy nie przynosi rezultatów..
            sugerowanie używania słów takich jak "proszę" "dziękuję" "czy
            mogł/abys" tez na nic.. taki typ i niewiele da się zrobić.
            ale pomimo niechęci z całą odpowiedzialnością powiem, że dobrze
            wykonuje swoje obowiązki..kurde.. serio.. jest dobra!!!!!
      • pani.misiaczkowa Re: stereotyp drętwej księgowej 25.02.09, 11:28
        Fizycznie to różnie wygląda, ale mentalnie to pożal się Boże. W
        dziale finansowym są m.in. 3 panie z wieloletnim stażem w tej
        firmie, jakieś 10-12 lat. Wszystkie po 50. Traktują innych jak
        udzielne księżne, nie tylko z innych działów ale ludzi od siebie
        też. Zawsze są niesamowicie zajęte, nie dziwne bo pół dnia szukają w
        internecie przepisu np na pieczeń ze strusiny albo dyskutują co też
        przygotowały albo przygotują na kolejną domową imprezę. Przyjście do
        nich z jakimś problemem wymaga na prawdę wielkiej cierpliwości. Nie
        ma co prawda słynnego "czego?", ale ton niewiele od tego pytania
        odbiega. Tworzą swoje wewnętrzne procedury, znane tylko im, i mają
        pretensje że inni o tym nie wiedzą. Wymagają np od działu sprzedaży,
        żeby znali prawo podatkowe na wyrywki. Jak się zada im jakieś
        pytanie to lookną od góry do dołu i zdziwione pytają: To Ty tego nie
        wiesz? Excell znają na pozimie podstawowym.
        I najgorsze z tego jest, że tych młodych też uczą zachowania pt
        petent nasz wróg, trzeba spławić jak najszybciej i dać z siebie
        wyciągnąć jak najmniej informacji.
      • Gość: pegi Re: stereotyp drętwej księgowej IP: 213.158.221.* 27.12.14, 19:10
        zgadzam się, ja znam tylko takie stare(pomimo tego ze dość mlode), znudzone księgowe, z okularami i klapkami na oczach.....które się dokrztalca tylko wtedy gdy im ktoś nakarze, ale same nigdy!!! A jedna zapamietalam tylko dlatego ze miała 30 par butow w szafie, i nie można było uzywac tej szafy bo kurtki potem smierdzialy butami. I dlatego miała chyba odbite..:)
      • Gość: agnieszka Re: stereotyp drętwej księgowej IP: *.146.60.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.08.15, 09:35
        cos w tym jest, chodzą plotki ze pani Żuchowska z torunia zbiera w szafie buty, ma ich z 30 par. śmierdzi strasznie ale jej nikt tego nie powie. jest główną księgową z doświadczenia nie wykształcenia. nosi okulary, ma chyba wieczna depresje albo mąż któremu raz dała płodząc dziecko, olewa ją i nie zaspokaja jej potrzeb. ubiera się jak stara babcia coby to nie pokazac dekoltu i nie goli nóg.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka