trawa_cytrynowa
22.10.07, 09:55
Dziś zaprowadziłam rano córke do szkoły i Pani powiedziała mi, że ma
problem z moją córką a mianowicie: jak Pani ją prosi o zrobienie
czegoś ( napisanie, namalowanie itp.) to córka nie chce, mówi "co
bedzie jak mi nie wyjdzie" i w płacz. Nic nie chce zrobić, bo jej na
pewno nie wyjdzie i co to będzie, nie dają nic tłumaczenia, że nic
się nie stanie jak coś jej nie wyjdzie. Pani zasugerowała mi, że
córka jest rozpieszczona i powinna mieć więcej obowiązków w domu. No
dobra może i moja córka jest trochę rozpieszczona ( jedynaczka), ale
ma obowiązki w domu, nie kupuje jej wszystkiego czego chce, nie
chucham, nie dmucham, staram się wszystko z umiarem, jak trzeba
chwale/karce. Spędzam z nią dużo czasu, bawimy się, chodzimy na
spacer i itd. I teraz sama nie wiem jak jej pomóc, może do jakiegoś
psychologa się przejść?
Co robić?