Jak pomóc córce?

22.10.07, 09:55
Dziś zaprowadziłam rano córke do szkoły i Pani powiedziała mi, że ma
problem z moją córką a mianowicie: jak Pani ją prosi o zrobienie
czegoś ( napisanie, namalowanie itp.) to córka nie chce, mówi "co
bedzie jak mi nie wyjdzie" i w płacz. Nic nie chce zrobić, bo jej na
pewno nie wyjdzie i co to będzie, nie dają nic tłumaczenia, że nic
się nie stanie jak coś jej nie wyjdzie. Pani zasugerowała mi, że
córka jest rozpieszczona i powinna mieć więcej obowiązków w domu. No
dobra może i moja córka jest trochę rozpieszczona ( jedynaczka), ale
ma obowiązki w domu, nie kupuje jej wszystkiego czego chce, nie
chucham, nie dmucham, staram się wszystko z umiarem, jak trzeba
chwale/karce. Spędzam z nią dużo czasu, bawimy się, chodzimy na
spacer i itd. I teraz sama nie wiem jak jej pomóc, może do jakiegoś
psychologa się przejść?
Co robić?
    • trawa_cytrynowa Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 09:56
      Zapomniałam napisać, że ma 6 lat i jest w zerówce.
      • verdana Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 10:00
        A z czegoż to Pani wnosi, ze dziecko jest rozpieszczone i nie ma
        obowiązkow? jak juz chce być domoroslym psychologiem, to raczej
        powinna postawic na zbytnie wymagania, którym dziecko nie potrafi
        sprostać i jest za to karcone...
        Tłumacz córce, ze nie zawsze trzeba być najlepszym. Opowiadaj o
        swoich niepowodzeniach w pracy, jako rzeczy normalnej i oczywistej -
        raz wychodzi, raz nie wychodzi.
        • jacksparrow1 Re: Jak pomóc córce? 23.10.07, 16:43
          No i ja sie podpisze pod verdana.Mialam podobnie bo corka chciala
          byc perfekcyjna we wszystkim i placz bo literka nie jest taka jak
          moja.Tlumacze dzieciom ze nie zawsze wychodzi wszystko od pierwszego
          razu, nie zawsze sie wygra , bo w koncu musi ktos przegrac , ktos
          wygrac..Raz sie jest lepszym raz sie jest troche
          gorszym.Najwazniejsze ze dziecko sie stara jak najlepiej, i ze
          nastepnym razem z pewnoscia wyjdzie jej lepiej.

          I tak nalezy podchodzic do kazdej pracy i kazdego najmniejszego
          zadania postawionego przed kazdym dzieckiem.Przynajmniej ja tak do
          tego podchodze.
      • nangaparbat3 Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 18:39
        Do psychologa powinna pojść pani. Naprawdę trudno uwierzyć, zeby nauczycielka
        zerowki nie umiała pomóc dziecku w takiej sytuacji. A zarzucanie Ci, ze jest
        "rozpieszczona" to juz naprawdę - wiesz, słow mi zabrakło.
        Czy corka chodziła wczesniej do przedszkola? Jeśli tak - to jak bylo?
        Jeśli nie - potrzebuje więcej czasu na adaptacje w zerówce.
        Z "jedynactwem" nie ma to wszystko nic wspolnego.
        Rady Verdany są dobre, nie bedę powtarzać.
    • roseanne Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 18:50
      cos gdzies musialo byc powiedziane - stad obawa corki przed nie bycie perfekcyjnym

      mysle ze to ,czy dziecko ma dodatkowe obowiazki w domu, czy poza nim nie jest
      odpowiednim tematem do poruszanie przez nauczyciela

      janlepszum komentarzem na pytanie dziecka bylo by odpowiedziec, ze nikt nie
      jest idealem, kazda proba powinna byc wazna, czasami sie uda, czasami nie -
      takie jest zycie i potyczki jak i porazki sa czyms nad czym przechodzi sie do
      porzadku dziennego
      • trawa_cytrynowa Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 21:28
        Córka chodziła do przedszkola i nigdy mi Pani o takim problemie nie
        powiedziała. Sama w domu zauważyłam, że ciężko jest jej pogodzić
        się z porażką. Tłumacze jej wtedy, że raz się wygywa raz przegrywa,
        raz sie coś zrobi dobrze a raz nie wychodzi. Już nawet zaczełam jej
        pokazywać, że ja też robie różne błędy, które szybko mogę poprawić i
        się nie przejmuje, że źle wyszło. Nie wiem, czy to dobry sposób, ale
        próbuję. Córka chodzi na prywatne lekcje z angielskiego i świetnie
        sobie radzi, odpowiada na pytnia, śpiewa a nawet sama zgłasza sie do
        odpowiedzi. Już sama nie wiem co mysleć o tym co mi powiedział Pani,
        może przestane się teraz przejmować a z czasem to minie szczególnie,
        że to dopiero początek zerówki.
        • nangaparbat3 Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 22:34
          Przykro mi to pisać, ale w kontekscie tego, jak corka zachowuje się na
          angielskim czy ja bylo w przedszkolu nasuwa sie wniosek, ze w tej zerowce cos
          jest nie tak - nie w corce.
          A czy rozmawialas z nia o tym? Czy probowalaś dac jej możliwość powiedzenia (to
          nie to samo, co pytać, a juz zupełnie co innego niz wypytywanie), dlaczego tak
          sie dzieje? Pogadaj z nią o tym, co sie dzieje na lekcjach, jak sie czuje, co
          robi - nie pytaj wprost o to, dlaczego nie chce rysować. Moze Ci powie cos waznego.
        • jacksparrow1 Re: Jak pomóc córce? 23.10.07, 16:49
          No to dalej pokazuj corce ze nie kazdy jestidealny, ze nawet mama
          potrafi cos pokitrasic, ale to nie koniec swiata, bo mozna naprawic,
          bo mozna zle napisana literke, cyferke poprawic i postarac sie
          napisac ja jeszcze lepiej na kolejnej kartce papieru.jak obrazek nie
          wyszedl tak jak mial wyjsc - wziac nastepna kartke i postarac sie
          wysmarowac nastepny.Pania w zerowce sie nie przejmowac.Chwalic
          dziecie z kazdego dobrze wykonanego zadania i wspierac jak cos
          minimalnie nie wyszlo i dramat mlodego czlowieka, ze nastepnym razem
          z pewnoscia bedzie lepiej.\
          A jak corka lubi angielski to polecam strone - moze sie powtorze,
          ale stronka superzasta
          robertmunsch.com/storytime.cfm
    • majmajka Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 21:54
      Chwalic, chwalic i jeszcze raz chwalic. Poza tym opowiadaj jej o tym jak to Wy kiedys chodziliscie do przedszkola i szkoly i jakie mieliscie problemy(mozna ubarwic). No i oczywiscie jak to sobie ze wszystkim w koncu poradziliscie. Poza tym nikt wszystkiego nie potrafi najlepiej i tu tez przykladami sie podpieraj. U mnie troche w innej sprawie, ale podobnej- to pomoglo.
      • alakart Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 22:03
        Moja córa też w przedszkolu miała takie probleby, ale potem okazało
        się że tylko u pani K. nie lubiła malowac, wyklejac, rysowac ... bo
        pani ją do tego zmuszała, ponieważ brała udział w róźnych konkursach
        i chciała miec z czego wybierac. Może u was też problem tkwi po
        stronie nauczyciela, przecież małe dzieci lubią malowac, wyklejac,
        rysowac ...
    • zetbeel Re: Jak pomóc córce? 22.10.07, 23:56
      A może córka na początku zajęć usłyszała od pani, usłyszała od pani,
      że jej nie wyszło, a może nawet pokrzyczała na nią i teraz córka
      twoja się boi cokolwiek zrobić, twierdząc
      >"co bedzie jak mi nie wyjdzie"
      Może zapytaj córki co było, jak jej nie wyszło w szkole, a dowiesz
      się dlaczego nie chce robić.
      Dla mnie ona się poprostu boi reakcji pani na to co zrobi,
      szczególnie, że z angielskim sobie radzi i jest śmiała.
      Uważam, że problem tkwi w pani wychowawczyni, szczególnie, że z góry
      zakłada, że córka twoja jest rozpieszczona.
      Każde dziecko jest rozpieszczane przez rodzicoe kochających je. Ale
      co ma do tego pani, tego nie rozumiem.
      Może własne błędy, chce pokryć rozpieszczeniem.
      Porozmawiaj z córką na spacerze o tym, może coś ci powie co się
      stało w klasie i wtedy znajdziesz powód.
      Ja bym tak zrobiła.
    • przeciwcialo Re: Jak pomóc córce? 23.10.07, 08:52
      No ale może ma wbite w głowe że wszystko musi robic najlepiej a nie
      czuje sie na siłach żeby byc najlepsza np. z rysunków?
      Ja staram sie dzieci dopingowac. Nie udała sie wieza z 5 klocków- to
      nic, za to wyszła taka z trzech. Przykład moze prosty ale o zasadę
      chodzi.
      • trawa_cytrynowa Re: Jak pomóc córce? 23.10.07, 09:38
        Ja ani mąż nie wbijamy jej do głowy, że ma być najlepsza. Za każdy
        rysnek chwalimy ( choć czasami to nie wiadmo co tam narysowane a
        córka mówi, że to dinozaur), wieszamy na lodówce. Przy odrabianiu
        lekcji ( głownie są to rysunki) nie poprawiam, nie ścieram jej, nie
        mówie " narysuj jeszcze raz, na pewno lepiej Ci wyjdzie" jak
        narusuje tak jest, przecież to dziecko jeszcze.

        Dziękuje Wam za wszystkie odpowiedzi. Bedę z córka rozmawiała na
        temat szkoły i może powie mi co tam się dzieje i czy przypadkiem
        pani na nią nie pokrzykuje.

        Pozdrawiam.
        • przeciwcialo Re: Jak pomóc córce? 23.10.07, 11:08
          No to pani musiała cos "chlapnąć" co mała tak przeraziło.
Pełna wersja