albercik_x
19.11.03, 11:51
przeciez nie moze być tak, ze osoba pracująca na cały etat (niezaleznie czym
sie zajmuje) zarabiała 600,700,800 zł na rękę! To poniżej pewnego poziomu
(nie socjalnego, ale poziomu człowieczeństwa).
Media karmią nas teoriami, ze uciśnieci pracodawcy nie mają możliwości
zapłacić lepiej bo sami ledwo wiążą koniec z końcem.
Owszem tak tez się zdarza, ale są setki przypadków, gdzie właściciel pozornie
pograzony w długach, buduje 4 dom, kupuje 5 samochód.
Oczywiscie, ze jako właściciel firmy ma prawo żyć dostatnio. Ale nie ma prawa
traktować pracowników jak niewolników.
Ludzie walczcie o swoją godność! rozmawiajcie z pracodawcami o swoich
pensjach.
Nie mozemy zyć w takim marazmie, tępo przytakując. Wiem ze pracy nie ma, ze
wielu pójdzie za kazde pieniądze. Ale jesli bedziemy tak postepowac to beda
nam płacić coraz mniej.
Bedziemy żałosnymi niewolnikami z przyklejonym uśmiechem i głodnymi dziećmi w
domu!
To nie jest wytłumaczenie, ze biznes słabo idzie. Jesli tak rzeczywiscie
jest, to niech na czas tej słabej koniunktury płacą mało, ale jak przyjdzie
lepszy sezon, to powinniśmy dostawać więcej!
Tylko w kraju niewolniczym są takie rozbieżnosci miedzy dochodami pracodawców
a pracowników:
znam ze swojej branży takie sytuacje:
pracownicy dostają 600 - 800 zł - szefowie przynajmniej 8000 - 25000.
I karmią swoich niewolników gatkami typu: ciężkie czasy, zapłace wam wiecej
to firma upadnie i wszyscy stracimy, pójdziecie na bruk, nam też zyje się
ciężko...
bo prawdziwych dochodów pracodawców nie widać. Po spłacie kredytów
mieszkaniowych dla całej rodziny, po zapłacie lisingów, kosztów paliwa,
ubezpieczen samochodów, zostaje im na rękę tak sobie (np. 2500). I taki gość
myśli: ja mam 2500 to pracownik nie moze miec 1500. no tak, tylko ze on nie
liczy ze te 2500 to mu zostaje juz tylko na kino i pepsi.
I nie mówie tu o niewielkich zakładzikach usługowych, gdzie szef z
pracownikiem reperują buty. Tam rzeczywiście nie mają kokosów. Ale firmy
zatrudniające 10, 20, 50 osób - tam nikt nie zna prawdziwej sytuacji
materialnej pracodawców.
I jesli my - pracownicy bedziemy mieli mentalność poddanych i bedziemy
tryskali optymizmem za 600 zł, to znaczy że nie jesteśmy ludzmi wolnymi.