leszek993 23.02.09, 17:45 Rozwiązać wszystkie urzędy pracy ,ponieważ jest to banda nierobów,która nigdy niczego nikomu nic nie załatwiła ani nie pomogła. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nowak11 Szkolenia dla szkolących... 23.02.09, 18:14 ...a nie szkolonych.To bardzo intratne zajęcie; wystarczy napisać projekt,a kolega z działu przyznawania dotacji załatwi resztę.Tak jest w urzędach pracy, w szkolnictwie,służbie zdrowia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Szkolenia dla szkolących... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 19:38 podzielam twój pogląd. Szkolenia są potrzebne szkolącym. Przecież nieźle można na tym zarobić. A za szkolenia typu "jak szukać pracy" na szkolącego raczej należałoby nałożyć dużą karę- za marnotrawienie publicznych pieniędzy. Od takiego szkolenia, to pracy chyba jeszcze nikt nie znalazł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rwqrewt Re: Szkolenia dla szkolących... IP: *.greenlan.pl 23.02.09, 20:55 to wszystko mozna okreslic jednym slowem Polska..... bardzo, ale to bardzo przykre :( tak wlasnie Polska to synonim tego bagna, ktore opisales powyzej...... ten kraj nie daje mi nic, ale to kompletnie nic..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anihilator Re: Szkolenia dla szkolących... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 09:41 Szkolenia to żyła złota. Państwo daje kasę na "walkę z bezrobociem". Urzędas ma kolegę prowadzącego działalność gospodarczą. Ten kolega jako jeden z rodzajów działalności ma wpisane doradztwo i szkolenia. Urzędas przedstawia projekt cyklu szkoleniowego i kosztorys. Ratusz zatwierdza. Kolega urzędasa dostaje zlecenie i kasę, którą dzieli się z urzędasem. Uczestnicy szkolenia po szkoleniu pozostają bezrobotni. To jest wykorzystywanie środków budżetowych, które nie podlega żadnej kontroli merytorycznej. Co do prac interwencyjnych - kserowanie dokumentów w urzędzie to chyba żadna hańba. Praca pod dachem, w stałych godzinach, wypłata zawsze w terminie, zapłacony ZUS i podatek. Wydawałoby się, że lepiej 8 godzin w urzędzie, niż 16 u prywaciarza na czarno za te same pieniążki. Urząd, który udostępnia oferty prac interwencyjnych, to nie jest najgorszy urząd. Większość urzędów te prace trzyma dla swoich pociotków, żeby mogli się prześlizgiwać od zasiłku do zasiłku, bez utraty prawa do kasy. A bezrobotny, który szuka prac interwencyjnych dowiaduje się, że albo nie ma ofert, albo nie spełnia kryteriów. Jedyne szkolenia dające szansę na pracę to "pracownik ochrony" - nocny cieć za tysiaka. Z reguły firma ochroniarska na koniec parę takich miejsc oferuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaaa Re: Szkolenia dla szkolących... IP: *.daewoo.lublin.pl 24.02.09, 10:57 Prowadziłam zajęcia na takich szkoleniach. I też miałam wrażenie, że największą korzyść odnoszę ja - biorąc pieniądze za wykłady. Chociaż naprawdę stawałam na rzęsach, żeby im coś sensownego przekazać, to oni nie mieli pracy, bo nie było dla nich miejsc pracy. Od mojego gadania i gadania pozostałych wykładowców tych miejsc pracy nie przybyło. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Bez prawa do wyboru 23.02.09, 18:28 Polskie urzedy pracy to sciema. Zwolnic 50-75% urzednikow. Kazdy posredniak pokazuje oferty na internecie. Wstawic w urzedach komputery z internetem dla tych, ktorzy nie maja w domu, zeby mogli sprawdzac oferty urzedu i firm. Reszta odbywa sie pomiedzy szukajacymi pracy i pracodawcami. Szukajacy musza wykazac sie nawiazywaniem potwierdzalnych kontaktow z firmami zeby dostawac bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Cichy Re: Bez prawa do wyboru IP: *.ols.vectranet.pl 23.02.09, 19:14 Racja. Byłem parę razy, dostałem broszurki...Wydawało się, że urzędniczki są nieco zażenowane tym co robią. Ale siedzą tam, mają pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka5310 Re: Bez prawa do wyboru IP: 81.210.76.* 24.02.09, 16:06 A czym są przygotowania do zawodu jeśli nie wyzyskiem.Przeszłam takie przygotowanie.Pracowałam w pełnym wymiarze czasu pracy za 470zł.Nauczyłam się grabić.Mam przepracowane25lat na różnych stanowiskach,ale firmie był potrzebny tani robotnik, więc dlaczego nie wykorzystać bezrobotnego.Nie odmówi, bo straci status bezrobotnego,a co za tym idzie prawo do bezpłatnej opieki medycznej.Praw taki pracownik nie ma żadnych.PUP nie zwraca nawet kosztów dojazdu,co w moim wypadku wynosiło 112zł.Do tego własna odzież i obuwie.Za ile pracowałam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: truth_hurts Bez prawa do wyboru IP: 94.254.246.* 23.02.09, 18:54 Boże! Jaka ta pani pseudo-redaktor jest stronnicza!! Aż się niedobrze robi jak człowiek to czyta!! Najlepszy jest ten argument, czego to się można w ratuszu nauczyć...Nie ma to jak teoretyk pisze o praktyce...Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że taka praca daje całkiem sporą wiedzę, nie tylko merytoryczną w danym zakresie, ale też wiedzę nt chociażby kontatków interpersonalnych, tak ważnych w życiu zawodowym! Natomiast sama KASA (tak chyba przez redaktorkę uwielebiana)jest ważnym wyznacznikiem podjęcia pracy, ale NIE JEDYNYM! Gardząc tym 1 tyś "na rękę" można urazić tych, którzy muszą się z tego utrzymać...Pozdrawiam i życzę powodzenia w znalezieniu dobrego zatrudnienia wszystkim poszukującym! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefa Re: Bez prawa do wyboru IP: 193.138.110.* 24.02.09, 08:58 Święte słowa! Dodatkowo, celem urzędu pracy i tego programu jest aktywizacja zawodowa. Skoro udaje się znaleźć pracę, to mission accomplished! Nie można oczekiwać od urzędu (podatników), by płacili za wieloletni cykl szkoleń by znaleźć wymarzoną pracę. Przeszkolić do pracy JAKIEJŚ, by umożliwić zarobek i samodzielny wybór szkoleń. Dać wędkę, a nie wymarzony kuter motorowy najlepiej z załogą. Bez przesady, jesteśmy zbyt biednym społeczeństwem. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podatnik Urząd pracy to relikt PRL-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.09, 20:11 Koniec z prowadzeniem za rączkę. Chcesz pracować, szukaj, chodź, pytaj znajomych. Ten co naprawdę chce pracować, znajdzie pracę. W urzędach pracy pracę znalazły tylko urzędasy. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Re: Urząd pracy to relikt PRL-u 23.02.09, 20:31 Prowadzeniem za raczke na dodatek przez polslepego polglupa. Poszukujacy pracy potrzebuja informacji o firmach poszukujacych pracownikow a nie kontaktu z urzednikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megas Jak sie to robi w .... IP: *.c152.petrotel.pl 23.02.09, 20:36 Na poczatku znajduje się znajomych którzy poprowadzą za pieniądze szkolenia (najlepiej z powiązaniami z urzedem pracy albo lokalną administracją). Nastepnie szuka się mozliwości gdzie można w tej administracji wcisnąć ludzi (chodzi o krzesła) i prawne formy ich zatrudnienia (staże, prace interwencyjne). Nastepnie pisze się projekt - program szkoleń dostsowany jest do wiedzy szkolących (zblizony do branży w ktorej pracują - najwyżej się douczą przed szkoleniem), zaś wskaźnik zatrudnienia po szkoleniu jest uzalezniony od tego ile miejsc w tej administracji znaleziono. Rozpoczyna się szkolenie - znajomi szkoleniowcy biorą kasę a bezrobotni idą do urzędu kserowac i robić kawę. Jak zrezygnują to im sie to w papiery wpisuje że odmówili szkolenia (a czasami musza zwracać koszty szkolenia albo kase za staże, stypendia itp.). Wspaniały pomysl na aktywwizację bezrobotnych, tzw. miekkie projekty Odpowiedz Link Zgłoś
turysta86 Zlikwidować urzędy pracy! 23.02.09, 23:36 Zlikwidować urzędy pracy, wielkie wylęgarnie nierobów! Siedzą tam tylko te paniusie piją kawkę i mają wszystko i wszystkich gdzieś. A te szkolenia to już w ogóle śmiech na sali. Takim papierkiem z kursu organizowanego przez PUP można sobie podetrzeć tyłek i nic więcej. Żaden porządny pracodawca nie toleruje takich śmiesznych świstków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lonia Re: Zlikwidować urzędy pracy! IP: *.aster.pl 24.02.09, 00:49 A co zdotacjami na reozpoczęcie działalności?Nic się dowiesz,Od stycznia staram się o taką dotację.Nie czekam na mannę z nieba,miałam jakieś swoje środki,zaczełam inwestowac,wynajelam lokal zaczelam adaptacje.Przecież już mają byc wnioski.No więc wnioski są,można wypelnic i czekac na komisję która je rozpatrzy ok 6 tyg.Mnie już fundusze się skończyły,lokal prawie gotowy czeka tylko nawyposażenie.Klienci czekają.A ja już jestem bankrutem.Regulamin jaki stworzyli SPECJALIŚCI z urzedu zatrudnienia na Ciołka wymyślony tak jkby wogóle kryzysu nie było.Zwłaszcza forma zabezpieczenia finansowego tej dotacji.Każdy dupą trzęsie przed utratą pracy,jak on może komuś żyrowac.Bylo można zrobi zabezpieczenie przez wpis w urzędzie notarjalnym. Nie stety zlikwidowano.Ministerstwo zwala na urząd pracy i odwrotnie.Tyle się pisze o walce z bezrobociem o pomocy z UE.Ale tylko się pisze.Dopuki analfabetów będzie się zatrudniac w urzędach nic się nie zmieni.Tam pracują ludzie którzy nie potrafią logicznie myślec nie potrafią czytac tych wniosków. Często nie wiedzą co czytają.Powiedzmy że chcę otworzyc zakład szewski a mójwniosek będzie oceniał informatyk.Tam nie ma żadnych doradców tam są urzędnicy.To jest materjal na dobrą książkę.A może my, osoby po 50tce wspólnie byśmy napisali jakiś serjal.Np. o aktywnym poszukiwaniu pracy i wszelkich pomysłach urzędników jak nam to wybi z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Cichy Re: Zlikwidować urzędy pracy! IP: *.ols.vectranet.pl 24.02.09, 07:49 Widzisz? Masz kolejny pomysł na dobrą pracę. Tylko znów te środki, nie mówiąc o "dojściach". Na świecie tak jest, że bogaty może pomóc, ale nie chce, biedny chce, ale nie może. Urząd to coś pośredniego. Żeby w czymś pomógł trzeba najpierw zlikwidować go. Pokrętne? Oczywiście, tak jak światowa ekonomia, polskie prawo i wiele innych zdobyczy cywilizacji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia77-1 Re: Zlikwidować urzędy pracy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 08:27 "dopuki" tacy wszystkowiędzacy, nie znający ortografii ludzie będą nazywali innych analfabetami dobrze w tym kraju nie bedzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Libido Bez prawa do wyboru IP: *.217.146.194.generacja.pl 24.02.09, 00:33 nie potrafisz znalezc pracy zacznij szukac pracy innym Odpowiedz Link Zgłoś
arturpio Ministerstwo..! 24.02.09, 02:03 Ministerstwo pracy - tez skandal. Maja "wyszukiwarke ofert pracy"... nie tylko ze nie dziala (nie bierze pod uwage kryteriow wyboru), to w dodatku oferty nie sa opisane, nie wiadomo jakie jest wynagrodzenie, wymagania, warunki pracy... nie ma nawet kontaktu z zatrudniajacym... dostali jakies wieksze pieniadze z Unii, wypocili gniot informatyczny i... i nic. nikomu to ani nie sluzy, ani nie moze sluzyc. wywalic tych wszystkich urzednikow (z ministrem na czele) - do urzedu pracy, tylko z "drugiej strony okienka". moze by cos to ich nauczylo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedak Re: Bez prawa do wyboru IP: *.aster.pl 24.02.09, 07:24 JA SKOŃCZYŁEM 51 lat , CO MIES . TAM MUSZĘ JECHAĆ I POSTEPLOWAĆ UBEZPIECZENIE . NIERAZ DOSTANĘ SKIEROWANIE , ALE TYLKO PO TO , ABY W MIEJSCU PRACY DOSTAĆ PIECZĄTKĘ NIE AKTUALNE ! ŚMIECHU WARTE . A TEN PROGRAM 50+ KTÓRY OPRACOWAŁ BONI JEST DO BANI . MICHAŁ DO STREFY ( GAZU )!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MARK3 Bez prawa do wyboru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.09, 07:33 PIENIĄDZE WYDAWANE NA BEZROBOTNYCH TO PIENIĄDZE WYDANE NA URZĘDNIKA OBSŁUGUJĄCEGO BEZROBOTNYC A SZKOLENIA SŁUŻĄ JEDYNIE JAKO PRETEKST DO WYDANIA KOLEJNYCH PIENIĘDZY NA KIEROWNIKÓW TYCH URZĄDNIKÓW. POŚREDNIAKI NALEŻY NATYCMIAST ZLIKWIDOWAĆ BO JEST TO SZTUKA DLA SZTUKI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cala prawda Bez prawa do wyboru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 08:26 tak to jest, kiedys zapisalem :) sie do pup'u we wrocławiu jako bezrobotny. Chiciałem jakis kurs (księgowość itp), czekalem 3 miesiące i cały czas byłem odprawiany z kwitkiem. Mówiono mi (to był czerwiec) że to okres wakacyjny i ludzie jadą na SAKSY zeby dorobic itp. 1. to po co im zasiłek ,nikt tego nie pilnuje ??? Moja znajoma 4 miesiące li cząc od wrzesnia chciała JAKO BEZROBOTNA POJSC NA TAKI KURS, czekała jeszcze dłużej ..... to zwykła sciema, a ceny za kursy przeprowadzane w PUP to dosłownie chyba kpina 13 tys itp. co to za nierynkowe ceny!!!. ale coż najlepiej okradac państwo, w końcu nikt tych pieniędzy nie pilnuje. jakos tak sie utarło że są niczyje ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Zasadnicze pytanie: Czy kiedykolwiek urzędas 24.02.09, 08:46 komukolwiek pomógł? Aż się chce zacytować słynne motto Ronalda Reagana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oligatorek Bez prawa do wyboru IP: *.ppcor.org.pl 24.02.09, 09:04 Cóż powiedzieć? Tkz. "pośrednicy" pracy w PUP dają propozycje pracy na "odczepne", które w ogóle nie współgrają z kwalifikacjami poszukującego pracy. Efekt? Telefon do firmy i narażenie się na śmieszność (naraża się poszukujący pracy i ośmiesza PUP), bowiem wymagania pracodawcy i kwalifikacje starającego się o pracę są dalece rozbieżne. Kolejny absurd - program aktywizacji bezrobotnych - tzn. dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Jest tak skonstruowany, że w praktyce albo nie ma środków albo zabezpieczenia na rzecz PUP są takie, że bezrobotni nie mają absolutnie szans je spełnić. Pewnie sporadycznie zdarzają się bogaci bezrobotni. Prócz tego, lista obostrzeń dot. tego co można zakupić za te pieniądze i późniejsza weryfikacja biznesplanu jest taka , że np. wnioskuje się o np. 17,8 tys. a dostaje 1 tys. Co za to kupić? To deprymuje bezrobotnych a cały plan pomocowy czyni nieskutecznym i bezsensownym w obliczu czasu, który trzeba poświęcić, by dostać niepewne kwotowo pieniądze. Wstyd!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnji Bez prawa do wyboru IP: *.plock.mm.pl 24.02.09, 09:30 Dziesiec lat odwiedzałam urzad pracy i nic mi nie pomogli poco oni wogole istnieja zeby brac kase i nic nie robic Odpowiedz Link Zgłoś
risteard Re: Bez prawa do wyboru 24.02.09, 10:35 Najpierw komentarz do samego artykułu: zasady kierowania i organizacji szkoleń przez PUP są dokładnie opisane w ustawie o promocji zatrudnienia. Zgodnie z ustawą na szkolenie wysyła się w ostateczności, wtedy, gdy dla danej osoby nie ma żadnej oferty odpowiedniej pracy. Powiem więcej, nawet osoba zakwalifikowana na szkolenie, może zostać wycofana z listy nawet na kilka godzin przed jego rozpoczęciem, jesli tylko pojawi się dla niej oferta pracy (poprzez ofertę pracy rozumiem także staż). Pretensje osób, które zamiast skierowania na drugi etap szkolenia otrzymały ofertę stażu są zatem bezpodstawne i nie wynika to ze złej woli urzędu, a z przepisów prawa. A teraz druga sprawa dotycząca samych szkoleń - i tu piszę to opierając się na moim własnym doświadczeniu: tzw. plany szkoleń w PUP konstruowane są w oparciu o czysto teoretyczne dane i z zasady nie są uelastyczniane w zależności od zmian na rynku pracy. Firmy szkolące wybierane są w drodze przetargów, które ciągną się miesiącami. Wszystkie czynności związane z organizacją szkoleń są obłędnie zbiurokratyzowane, czasochłonne i nieefektywne. I tutaj wina leży po połowie - pomiędzy ustawodawcą a nadgorliwymi urzędasami w PUP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaktus Re: Bez prawa do wyboru IP: *.chello.pl 24.02.09, 11:09 Ponieważ te lenie nie są rozliczane za efekty, tylko wg zasady: czy się stoi, czy się leży, dobra pensja się należy. Panie obsługujące w urzędach zachowują się wg zasad zawartych pod hasłem: biurwa, w załączeniu link do opisu:www.joemonster.org/art/4844/BIURWA- (larvus-biurokratus) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna 50+ szkolenia _ fundacja IP: *.aster.pl 24.02.09, 21:16 Byłam uczestniczka szkolenia 50+ „Cos dla poławiaczy pereł”. Jedna wielka żenada. Już pierwszego dnia okazało się ze komputery są popsute, a pani nauczycielka o komputerach wie mniej niż my. Panie psycholożki zupełnie nieprzygotowane do prowadzenia zajęć z kobietami 50+, zajęcia nudne, bez polotu, infantylne. Szukanie pracy polegało na wycięciu z gazety 3 -5 ofert i ich rozdaniu 20 uczestniczkom. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi ……………, za każda z nas UP i UE płaciła Fundacji ok. 4000zł. Na nasze uwagi i skargi /zostało napisane pismo/, UP i Fundacja zupełnie nie reagowala. Pani Prezes Fundacji nie chciała z nami się kontaktować. Szkolenie to NIC nam nie dało, zostało uczucie bezsilności i jeszcze większej porażki. Od tej pory słowo fundacja, kojarzy mi się tylko z oszustwem i przekrętem. Odpowiedz Link Zgłoś
risteard Re: 50+ szkolenia _ fundacja 25.02.09, 08:40 > Byłam uczestniczka szkolenia 50+ „Cos dla poławiaczy pereł”. > Jedna wielka żenada. Już pierwszego dnia okazało się ze komputery są popsute, a pani nauczycielka...... A wiesz dlaczego tak się stało? Bo instytucja organizująca szkolenie została wybrana przez PUP w drodze przetargu publicznego, w którym cena stanowiła 90% kryterium, poza tym otrzymała w SIWZ pewne wymogi programowe, zupełnie nie przystające do potrzeb rynku i samych potencjalnych uczestników. Dla PUP najważniejsze było to, aby harmonogram zajęć i listy obezności zgadzały się z umową szkoleniową. Jedna wielka biurokracja i zero efektywności. Ja, organizując kiedyś szkolenia w PUP, musiałem ogłaszać przetarg nawet na przeszkolenie 5 osób na kursie projektowania stron WWW (!). Albo inny "ciekawy" przypadek: firma budowlana chciała zatrudnić 10 pracowników ze specjalnymi uprawnieniami. Byli chętni, trzeba było zorganizować szkolenie, ale oczywiście przetarg, procedury itd... Wszystko trwało pół roku, firma już dawno znalazła sobie innych pracowników, ale przetarg został rozstrzygnięty i szkolenie trzeba było zorganizować tak czy owak. I co? Oczywiście klasyczna "łapanka", bo odmowa uczestnictwa w szkoleniu = utrata statusu bezrobotnego. Zero logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qc88 Korzystał ktoś z porady doradcy zawodowego w PUP? IP: *.chello.pl 28.08.09, 12:57 Przeprowadzam badania internetowe potrzebne do pracy magisterskiej na temat roli doradcy zawodowego w Urzędzie Pracy. Mam prośbę o wypełnienie anonimowej ankiety przez osoby, które korzystały z porad doradcy, dziękuję za każdą odpowiedź Link do ankiety: www.ankiety.sitehosting.pl/ankieta/786 Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Bez prawa do wyboru 28.08.09, 13:27 Po co komuś z wyższym, podyplomówką i znajomością języków jeszcze jakieś szkolenia? xserować nie chcą za tysiaka? cóż takie czasy, ludzie z wyższymi kwalifikacjami robią podobne rzeczy, a nawet pracują fizycznie. IMO tym ludziom w dupach się poprzewracało. niech się sami aktywizują, jeśli kserować nie łasta. Odpowiedz Link Zgłoś