Gość: Nina
IP: *.pl
19.11.03, 13:28
Czy w Polsce jest jakaś instytucja (raczej bank, niż fundusz) w której można
odkładać składki emerytalne na własnym koncie, a nie tak jak w ZUSie i
towarzystwach ubezpieczeniowych, gdzie podstawą do wyliczenia świadczenia
jest średnia długiość życia? Mnie się takie ubezpieczenie kompletnie nie
opłaca, gdyż jako kobieta (średni wiek życia dłuższy, niż u meżczyzn) miałaby
znacznie obniżoną emeryturę. Towarzystwa wyliczają wysokość emerytury
oddzialie dla kobiet i mężczyzn, w obydwu przypadkach wysokość kapitału
dzialąc przez średni wiek jako został do przeżycia. Wniosek z tego taki, ze
kobietom (zwłaszcza dobrze zarabiającym) ten interes się nie opłaca. Warto
wspomieć, że jeśli kopnie się w kalendarz wcześniej, niż statytstyczna
Kowalska resztę składek kradnie fundusz.
Wiem, że na zachodzie popularana jest inna forma oszczędzania polegajaca na
gromadzeniu składek na indywidualnym koncie, rola banku czy tez
firmy "opiekującej się" pieniedzmi polega na tym, by nie zżarła ich inflacja,
natomiast zgromadzone środki emeryt wykorzystuje według potrzeb, taka
emerytura podlega dzidziczeniu, czego nie można powiedzieć o tej z funduszu.
Osoba zarabiająca powyzej średniej krajowej spokojnie mogłaby sobie na takie
ubezpieczenie pozwolić i żyć dostatnio na emeryturze. Niestety nie słyszałam,
aby w Polsce ktoś z tego korzystał.