Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na państwowym garnuszku

    11.03.09, 22:26
    No i kryzys pokazal ze nie wystarczy wyscig szczurow by miec dobrze
    platna prace teraz wiekszosc moich znajomych dzwoni z pytaniem czy
    nie ma wolnych etatow sa, ale dla tych co maja doswiadczenie w pracu
    urzednika, co znaja sie na prawie, potrafia sporzadzic umowe, brac
    udzial w przetargach, rozpatrywac umowy itd. a nie dla tych co to
    wykonuja pilnie wszystkie polecenia, jezdza z przesylka na poczte
    czy podkreslaja wyniki excela dodatkowa czcionka by pokazac swoje
    zdolnosci
    Obserwuj wątek
      • Gość: gosc USA Na państwowym garnuszku IP: *.socal.res.rr.com 21.03.09, 07:42
        to ciekawe ze zatrudnia sie w administracji w Polsce ale to wynika
        z dotacji unijnych , tam na swiecie gdzie na dotacji tam sie zwalnia
        zadministracju bo budzety wiekszosci panstwa sa w deficycie.Mysle ze
        podatnik zachodni oplaca polskiego urzednika i stad ten paradoks.
        Europa jest bardzo zbiurokratyzowana i stad tez prestiz urzednika
        ktorego nie ma np w Stanach, z tym ze u nas wszystko mozesz
        zalatwiac przez telefon lub komputer, ;paszport, prawo
        jazdy,rejestracja samochodu lub oplaty rejestracyjne, tablice
        rejestracyjne przysylaja ci domu, wszystkie oplaty, kupno
        znaczkow,przelew pieniedzy, rozliczenia podatkowe itp, jedynie
        jezeli chcesz wyslac paczke musisz isc na poczte. Do urzedu chodza
        ludzie raz na rok
      • Gość: dina Na państwowym garnuszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 08:58
        Z tymi żniwami to przesada. Np. urzędy skarbowe mają blokadę etatów
        do odwołania, zresztą wystaczy zajrzeć do bip (biuletynu informacji
        publicznej). Z znaczną częścią osób, które miały umowy na czas
        określony popodpisywano szybko kolejne umowy na czas określony tyle,
        że na 7 lat nie jak dotychczas rok lub pół roku.
        • Gość: d Re: Na państwowym garnuszku IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 11:25
          Bzdura. Jeszcze rok temu bywało tak, że na ofertę pracy w służbie
          cywilnej wpływało poniżej 5 odpowiedzi. Zdarzało się, że zgłaszała
          się tylko jedna osoba. Obecnie liczba np. 70 chętnych na 1 miejsce
          nikogo nie dziwi. Wystarczy zajrzeć na listy kandydatów
          spełniających wymagania formalne.

          ogloszenia.bip.kprm.gov.pl/pls/serwis/app.test_lista_kandydat_eo
          • Gość: d Re: Na państwowym garnuszku IP: *.gprs.plus.pl 21.03.09, 16:40
            W takiej Służbie Cywilnej też nie płacą za nadgodziny. Ustawa tego
            nie przewiduje. Co więcej, nie można sobie dorobić, chyba że za
            zgodą dyrektora generalnego urzędu (tylko w wyjątkowych przypadkach,
            np. praca na uczelni). A po godzinach to się zostaje, no i w weekend
            czasem trzeba przyjść. Pensja mała. Dużo ludzi starających się o
            przyjęcie, po otrzymaniu umowy robi wielkie oczy. Poza tym, ta
            spokojna posadka to mit. Po pięciu latach człowiek jest tak
            wypalony, że chęci do życia zaczyna brakować. Lepiej dobrze się
            zastanów.
            • Gość: abc Re: Na państwowym garnuszku IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.09, 16:42
              Gość portalu: d napisał(a):

              > W takiej Służbie Cywilnej też nie płacą za nadgodziny. Ustawa tego
              > nie przewiduje. Co więcej, nie można sobie dorobić, chyba że za
              > zgodą dyrektora generalnego urzędu (tylko w wyjątkowych przypadkach,
              > np. praca na uczelni). A po godzinach to się zostaje, no i w weekend
              > czasem trzeba przyjść. Pensja mała. Dużo ludzi starających się o
              > przyjęcie, po otrzymaniu umowy robi wielkie oczy. Poza tym, ta
              > spokojna posadka to mit. Po pięciu latach człowiek jest tak
              > wypalony, że chęci do życia zaczyna brakować. Lepiej dobrze się
              > zastanów.

              No to się zwolnij w jasną cholerę zamiast narzekać!!!
      • Gość: bambi7 Na państwowym garnuszku IP: *.csk.pl 21.03.09, 11:16
        Znam J.Dworzańskiego z czasów gdy był moim nauczycielem WF-u(!),
        bardzo nieprzyjemny facet, któremu wiecznie nic się nie chce.
        Możliwe, że własnie takich ludzi brakuje na "stołkach" - przebijają
        się łokciami, a mało potrafią.
        Gdzie to obiecywane od 3 lat lotnisko w Białymstoku? Cały czas się
        tylko zasłania "brakiem opinii eksperckich", a gdy te już są,
        to "nie są wiarygodne" i prosi się o następne i następne... (z
        wiadomych względów - aż opinie te będa zgodne z jego widzimisię).

        A co do tematu... "Znajomi królika" potracili etaty w firmach
        prywatnych, to trzeba im przecież coś znaleźć. Nawet coś za głupie
        1200 zł na rękę.
        • raveness1 Re: No to pięknie... 22.03.09, 08:15
          Kolejna armia niepotrzebnych urzednikow za kase z Unii. A idiotom
          radosc, ze stworzyli etaty.
          Tego wlasnie Polsce najbardziej potrzeba - zmarnowac ostatnia kase z
          Unii na zbedne posadki w urzedach.
          Kraina smutnych ludzi...i glupich do tego.
      • valana Na państwowym garnuszku 21.03.09, 12:37
        I z czego się cieszyć? Że powstaną nowe etaty dla europasożytów? Nowe etaty dla
        ludzi od rozdzielania, zwiększone przychody dla ludzi od "doradzania, jak się
        załapać na rozdzielanie"... Idealnie zmarnowane pieniądze- oni dokładnie NICZEGO
        nie wytwarzają.
        To już lepiej kupić naszym władcom nowe samoloty, przynajmniej jakaś korzyść z
        tego będzie...
      • Gość: Gość Na państwowym garnuszku IP: 89.231.220.* 21.03.09, 13:18
        Mam dylemat odnośnie startowania do pracy w budżetówce. Dodam.iż
        jest to stanowisko dotyczące właśnie pozyskiwania funduszy
        europejskich. Z przedstawionego w ogłoszeniu zakresu obowiazków
        wynika,iż roboty jest od cholery i trochę. Coś wydaje mi się,iż
        poszukują "murzyna",który będzie odwalał czarną robotę za
        przysłowiowe grosze. Czy warto sobie w ogóle tym głowę zawracać ,
        czy nie ? Nabrać troche doświadczenia i sp...lać do firmy
        prywatnej ? Proszę o opinię znawców tego tematu.
      • Gość: ax Na państwowym garnuszku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.09, 13:18
        Hehe, prywatne firmy zwalniają i padają, czyli do budżetu wpływa coraz mniej
        podatków, a urzędnicze świnie tworzą nowe miejsca "pracy" dla krewnych, czyli
        przeżerają jeszcze więcej z tego, co jeszcze w budżecie zostało. Nie trzeba
        być ekonomistą, żeby przewidzieć, jak to się skończy w skali kraju.

        W kryzysie państwo powinno dofinansowywać z budżetu firmy produkcyjne, żeby
        przetrwały i mogły dalej wytwarzać realną wartość. Tymczasem robi dokładnie na
        odwrót. Wcześniej czy później, żeby utrzymać to wielkie stado świń, będzie
        musiało podnieść podatki sektorowi, który NAPRAWDĘ pracuje i pomnaża majątek.
        W ten sposób gospodarka polska padnie niezależnie od sytuacji międzynarodowej.
        • Gość: r Re: Na państwowym garnuszku IP: *.toya.net.pl 21.03.09, 16:24
          pracowałam kiedyś w urzędzie - na ostatnim roku i po studiach razem
          1,5 roku. i wystarczy! nigdy więcej. teraz pracuje w sektorze
          prywatnym i niestety na co dzień mam do czynienia z urzędasami
          ("wdrażającymi" fudnusze unijne na poziomie regionalnym), a zdanie o
          nich coraz gorsze. banda leni, ignorantów, nieuków i znajomych
          królika.

          pomijam poziom kultury osobistej (to już nawet zaczyna być śmieszne)
          ale stan wiedzy i chęci do pracy tych ludzi jest naprawdę
          zatrważający.
          tworzą tony przepisów, ale nie potrafią ich zapamiętać i zrozumieć
          ich konsekwencji - czytamy to samo zdanie, a każde z nas inaczej je
          rozumie... choć już wiele razy udało mi się przekonać urzędasa
          włącznie z jego przełożonym i przełożonym przełożonego (zawsze jest
          ktoś wyzej od kogo zależy to czy Tak, znaczy Tak czy jednak Nie).

          komuś kto ma coś do powiedzenia i chęć do pracy urzędu nie polecam z
          całego serca
        • Gość: bambi7 Re: Na państwowym garnuszku IP: *.csk.pl 21.03.09, 16:46
          podwyższenie standardu pracy? jak ktoś z niższego szczebla będzie
          miał pewność, że za swoje błędne decyzje nie wyleci (budżetówka), to
          sobie oleje te "standardy pracy" (których często nawet nie mają ich
          przełożeni)

          poza tym kto będzie chciał wdrażać te standardy zarabiając 1200-
          1500zł? (bo tyle przeważnie zarabiają urzędnicy na niższym szczeblu)

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka