Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zawód na czasie - windykator

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 07:35
    to artykul sponsorowany i reklama - nie rozumiem, czemu tego
    wyraznie nie ma zaznaczonego. gazeta po raz kolejny odwala amatorkę
    Obserwuj wątek
      • Gość: gosc Zawód na czasie - windykator IP: *.chello.pl 18.05.09, 07:36
        artykul sponsorowany...?
        • pereiro Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 07:49
          Oczywiście, że tak. Szkoda, że przy okazji artykułu gazeta nie opisała, że tzw.
          firmy windykacyjne skupują za grosze nieistniejące długi (np. przeterminowane),
          a potem straszą (np. wizytami "windykatora terenowego") po to, żeby uzyskać
          przyznanie się do nieistniejącego długu. Każda taka chociaż sugestia przyznania
          jest podstawą do dalszych działań...
          • Gość: Piotr Re: Zawód na czasie - windykator IP: 217.153.161.* 18.05.09, 07:56
            pereiro napisał:
            >Oczywiście, że tak. Szkoda, że przy okazji artykułu gazeta nie
            opisała, że tzw.
            >firmy windykacyjne skupują za grosze nieistniejące długi (np.
            przeterminowane),

            dług który się przedawnił nadal istnieje i mozna sie domagac jego
            zapłaty w sądzie z tym ze dłużnik w sądzie może powiedzieć że się
            przedawnił i wygra i nie będzie musiał placic, ale jesli nie powie
            tego dłuznik przegra.

            Zatem domaganie sie zapłaty przedawnionych długów jest jak
            najbardziej zasadne.
            • Gość: hirek Re: Zawód na czasie - windykator IP: 89.171.240.* 18.05.09, 09:32
              > Zatem domaganie sie zapłaty przedawnionych długów jest jak
              > najbardziej zasadne.

              oczywiście masz rację.
              powstaje pytanie, kiedy zaczyna się "nękanie" w momencie gdy klient oświadcza,
              że długu nie spłaci, a firma dalej wydzwania.
              • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 21:55
                > powstaje pytanie, kiedy zaczyna się "nękanie" w momencie gdy
                > klient oświadcza, że długu nie spłaci, a firma dalej wydzwania.

                Powstaje pytanie "i co z tego?". Karane jest "złośliwe
                niepokojenie", a telefony w sprawie zwrotu zaciągniętgo zobowiązania
                nie mają cech "złośliwości".
            • Gość: jaron11 Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 14:33
              Odnośnie nieistniejących długów. Firma windykacyjna próbowała
              ściągnąć z mojego teścia dług po jego nieżyjącym bracie, chociaż
              prawowitym spadkobiercą jest bratanek. Na szczęście teść się nie
              przestraszył i złożył doniesienie na policję. Sprawa nie miała jak
              dotąd dalszego ciągu. Grunt to znaleźć frajera, który jednak się
              przestraszy i zapłaci.
      • Gość: gosc2 Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 07:38
        Artykul zawiera nieprawdziwe informacje.
        Kruk nie tworzyl rynku windykacyjnego. Taka firma byla we Wroclawiu
        Kaczmarski Inkasso. To byl prawdziwy pionier.
        Nieprawdą jest również, że hasło dług musi zostac splacony to hasło
        windykatorów - to hasło reklamowe Kruka.
        Autorka mogłaby rzetelniej przygotowywać materiały, a wyborcza
        kontrolować jakość publikowanych tekstów.
      • Gość: Mewa Zawód na czasie - windykator IP: *.chello.pl 18.05.09, 07:42
        "To wszystko to stereotypy i niewiedza, bo windykator nie ma nic wspólnego z
        komornikiem i nie przychodzi, by odebrać nam majątek, tylko po to, by uchronić
        nas przez takim dramatem i by pieniądze po prostu trafiły do tego, komu zgodnie
        z prawem są należne - mówi Iwona Słomska, rzeczniczka prasowa największej w
        Polsce firmy windykacyjnej Kruk".
        Taaa, akurat. Dlatego jedną z największych w Polsce firm windykacyjnych musiałam
        straszyć Rzecznikiem Praw Obywatelskich, bo ścigali dług, który sam wierzyciel
        dawno umorzył, przyznając się do błędu. Ich to nie obchodziło - dzwonili,
        zastraszali, byli tak chamscy, jak w dawnych czasach Milicja czy ZOMO. A potem
        się dziwią, że ludzie ich psami szczują...
        • Gość: Piotr trzeba gonic dłużników IP: 217.153.161.* 18.05.09, 07:49
          Artykuł jest taki sobie.
          Ale zawód windykatora jak najbardziej potrzebny. Duzo ludzi nie
          przejmuje się że ma do zapłaty długi i mają to w nosie. Niech wieć
          ktoś im dokucza i motywuje do spłacania. Swoje długi trzeba płacić.
          • Gość: Nucek Re: trzeba gonic dłużników IP: *.tosa.pl 18.05.09, 09:47
            no czepa czepa , jak stracisz prace to pogadamy
            • Gość: darecki Re: trzeba gonic dłużników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 10:09
              gościu ma rację.
              Jakie masz usprawiedliwienie, że nie płacisz ??
              Ktoś wykonał dla ciebie usługę a ty go olejesz bo nie masz
              pieniędzy??
              Trzeba nie brać wszystkiego na raty ale skoro to robisz to sprzedaj
              wszystko aby spłacić swoje długi...
              Cóż... takie życie
              • Gość: :-( Re: trzeba gonic dłużników IP: 81.210.82.* 18.05.09, 11:23
                Jasne, tylko dzisiaj motorem postępu vide modernizacji państwa jest życie na
                kredyt. Gdyby Polacy nie brali kredytów to dalej byśmy żyli jak za Gomółki. 60%
                społeczeństwa żyje w biedzie, kolejne 30% jako tako. To co ma napędzać
                gospodarkę te 10% co ma kasę i z reguły ją wydaje poza Polską? Niestety
                współczesna ekonomia jest oparta na długu. Problem polega na odróżnianiu ludzi
                którzy nie płacą bo nie chcą albo przeszarżowali z kredytami i ludzi którzy nie
                płacą bo nie mają pracy, bo coś w ich życiu się "zawaliło" mieli wypadek ciężką
                chorobę etc.
                Niestety firmy windykacyjne wszystkich wrzucają do jednego wora. Kiedyś miałem
                do czynienia z firmą Kruk o niezapłacony rachunek telefoniczny. Akurat byłem bez
                pracy i nie miałem pieniędzy, rachunek nie był na jakąś zawrotną sumę. Pani od
                Kruka zaczęła swoją rozmowę od stwierdzenia że żyję w długu i ode mnie zależy
                czy chcę dalej tak żyć czy dołączyć do "normalnych" obywateli. Pogniłem babę,
                pracę znalazłem za dwa miesiące i spłaciłem wszystko razem z odsetkami.
                • Gość: gosc Re: trzeba gonic dłużników IP: *.204.41.254.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 03.06.12, 19:28
                  jestes glupi to firmy robia dluznikow telefoniczne i inne a windykatorzy naliczaja potezne odsetki
          • Gość: hmmm nie wszystkich można do jednego garnka wrzucić IP: *.lanet.net.pl 18.05.09, 10:34
            oczywiście, wśród dłużników na pewno często są tacy, których stać na zapłatę,
            tylko... nie chcą, ale przypuszczam, że równie często, a być może nawet
            częściej, są sytuacje odwrotne

            nie zawsze długi są zawinione, bywa, że powstają w wyniku choroby, wypadku czy
            innych zdarzeń losowych i wtedy najlepszym sposobem (miast doprowadzać dłużnika
            do samobójstwa a jego dzieci wyrzucać na bruk)jest dogadanie się z wierzycielem,
            jeśli dłużnik nie ma nic, a tacy przecież też bywają, to obarczenie go dodatkowo
            kosztami sądowymi i egzekucji nie przyspieszy spłaty, a może ją całkiem uniemożliwić

            swoją drogą, ciekawe ile można wyciągnąć odszkodowania od zastraszającej firmy
            windykacyjnej za doprowadzenie do utraty zdrowia?
        • Gość: mimi Re: Zawód na czasie - windykator IP: 78.133.207.* 19.05.09, 17:13
          >bo ścigali dług, który sam wierzyciel
          dawno umorzył, przyznając się do błędu.<

          umożenie nie oznacza usinięcia zadużenia. Umaża się postępowanie a
          nie zadłużenie. takie dług mżna naal egzekwować
          • unhappy Re: Zawód na czasie - windykator 19.05.09, 17:26
            Gość portalu: mimi napisał(a):

            > >bo ścigali dług, który sam wierzyciel
            > dawno umorzył, przyznając się do błędu.<
            >
            > umożenie nie oznacza usinięcia zadużenia. Umaża się postępowanie a
            > nie zadłużenie. takie dług mżna naal egzekwować

            "WIERZYCIEL UMORZYŁ". W tym kontekście różnie można rozumieć słowo umorzenie ale
            tobie chyba się z umorzeniem egzekucji pomyliło.
      • orletafc To Jakie Sa Reguly 18.05.09, 07:47
        To Nie ma Regul w Polsce na nich? O piatej rano zeby do kogos
        dzwonic? W Kanadzie maja okreslone godziny 0700-2100 Poniedzialek-
        Sobota. W Niedziele nie mozna tak samo jak i w przerozne wolne
        swieta/dni panstwowe. "Dluznik" moze tez zarzadzic se ze chce sie
        tylko porozumiewac poczta na papierze. Oprocz tego jesli w przeciagu
        2lat nie ma sie kontaktu z "dluznikiem" dlug przepada mimo ich
        zostaje w papierach przez 7lat. Tak wiec np. jeli Kowalski wisi 5tys
        za LCD TV a nie da sie z nim skontaktowac(ustnie, pisemnie lub nie
        zaplaci ani grosza na dlug) to po 2latach on przepada. Ale
        jesli "dluznik" sie skontaktuje lub zaplaci jakas kwote na dlug to
        zegar zaczyna bic o nowa 2lata.

        Trudno sobie to moze w Polsce wyobrazic ale jak ktos w Kanadzie sie
        przeprowadzi 3razy w ciagu 2lat to dosc latwo bedzie zatrzec slad.
        • orletafc Ile dostaja? 18.05.09, 07:52
          Jaki Procent Dlugu dostaja? W Kanadzie jest to przewaznie 15-25%
          Dlugu. Chyba ze firma kupuje hurtowo od jakiegos banku. Firma
          wykupuje za 50tys, 500tys dlugu. Ile odzyska tytle ma zysku, dlatego
          niektorzy sa tak nadgorliwi.
        • Gość: Roland Re: To Jakie Sa Reguly IP: *.otp.pl 18.05.09, 08:24
          Są reguły. Nazywa się to zawiadomienie do prokuratury o nękaniu (najpierw
          niestety jednak trzeba explicite im powiedzieć, że nie życzysz sobie ich
          telefonów i czujesz się nękany). Przestępstwo ścigane z urzędu, więc nie trzeba
          nic szczególnego robić.
          Prokuratorzy w Polsce (cyt.: niestety) znają problem polskich windykatorów... To
          chyba o czymś świadczy?
          • Gość: coss Re: To Jakie Sa Reguly IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 09:23
            Buhehehe!

            Kolejny 'prawnik' od siedmiu boleści się znalazł.

            Złosliwe nękanie, to wykroczenie, synu. I poczytaj sobie, jakie są
            jego przesłanki, to nie osmieszysz się więcj na forum.
            • Gość: Roland Re: To Jakie Sa Reguly IP: *.otp.pl 18.05.09, 09:41
              No cóż, mały pieniaczu - musiałeś dorzucić swoje drobne złośliwości; ot
              polaczek. Tego akurat nie byłem pewny. Natomiast wciąż jest ścigane z urzędu i
              prokurator z chęcią się tym zajmie - tego bądź pewny.
              • Gość: coss Re: To Jakie Sa Reguly IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 10:07
                Wiesz, internet jak papier - wytrzyma wszystko, dlatego też staram
                się zwalczać dezinformację, szczególnie jeżeli jest podawana
                mentorskim tonem przez kogoś, kto tak jak ty - udaje że zna się na
                temacie. Żeby było merytorycznie dam ci szansę - doucz się:

                Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją
                w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi podlega karze
                ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

                Nie ma cienia szansy, żeby udowodnić, że celem wydzwaniania do
                dłużnika było 'dokuczenie'. Windyk ma dokumenty, z których wynika,
                że celem jest odzyskanie wierzytelności. Wątpię, żeby prokurator w
                ogóle wszczął dochodzenie...
                • roland.zerek Re: To Jakie Sa Reguly 18.05.09, 10:19
                  > Wiesz, internet jak papier - wytrzyma wszystko, dlatego też staram
                  > się zwalczać dezinformację, szczególnie jeżeli jest podawana
                  > mentorskim tonem przez kogoś, kto tak jak ty - udaje że zna się na
                  > temacie. Żeby było merytorycznie dam ci szansę - doucz się:


                  Piszę o tym, gdyż mam jakieś tam doświadczenie. Dzięki natomiast, że prostujesz.

                  > Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją
                  > w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi podlega karze
                  > ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

                  > Nie ma cienia szansy, żeby udowodnić, że celem wydzwaniania do
                  > dłużnika było 'dokuczenie'. Windyk ma dokumenty, z których wynika,
                  > że celem jest odzyskanie wierzytelności. Wątpię, żeby prokurator w
                  > ogóle wszczął dochodzenie...

                  Prokurator z którym omawiałem swój przypadek był innego zdania. Raz
                  wyartykułowane explicite żądanie zaprzestania dzwonienia jest wg. prokuratury
                  otwarciem drogi do interpretacji tego czynu jako nękanie. Czyn ten jest ścigany
                  z urzędu.

                  Windykator natomiast często ma, jak piszesz dokumenty, zdobyte niezgodnie z
                  prawem, nieprawdziwe, bądź sfałszowane. Owszem, często ma prawdziwe i zdobyte
                  legalnie i ja nie neguję konieczności spłacania długów w ogóle. Natomiast w
                  Polsce jak to w Polsce - coś musi być nie do końca "tak". Prokurator nie tylko
                  nie zniechęcał mnie do złożenia zawiadomienia, ale wręcz zachęcał...
                  • Gość: coss Re: To Jakie Sa Reguly IP: *.strong-pc.com 18.05.09, 10:47
                    Nie neguję, że w dużym stopniu to będzie zależało od prokuratora.

                    Czasem trafi się taki, który chce człowiekowi pomóc (jak w Twoim
                    przypadku).

                    Częściej chyba nie...

                    Pozdrawiam!
                  • Gość: bp Re: To Jakie Sa Reguly IP: 193.201.139.* 18.05.09, 15:15
                    A ja polecam zapoznanie się z zasadami polskiej interpunkcji...
                    A jeśli chodzi o windykatorów to polecam www.best.com.pl/art.php?id=41
                    Na te zasady można się powołać w dyskusji z Krukiem, bo firma się pod nimi podpisała. Ultimo, Presco i jeszcze kilka innych zresztą też.

                    pozdr.
                  • sverir Re: To Jakie Sa Reguly 18.05.09, 22:07
                    > Prokurator z którym omawiałem swój przypadek był innego zdania.

                    Prokurator chciał zajmować się wykroczeniem? Powinieneś publicznie
                    podać jego imię i nazwisko, bo to zapewne jakiś stachanowiec
                    poświęcający się sprawom publicznym bez opamiętania.

                    > Raz wyartykułowane explicite żądanie zaprzestania dzwonienia jest
                    > wg. prokuratury otwarciem drogi do interpretacji tego czynu jako
                    > nękanie. Czyn ten jest ścigany z urzędu.

                    I to również jest dziwne, ponieważ nękanie w ogóle nie jest ścigane,
                    nawet na wniosek. Nękanie (a raczej niepokojenie) musi być złośliwe.
                    Jakim cudem prokurator zakwalifikował domaganie się spełnienia
                    świadczenia jako złośliwe, to pewnie prokurator sam by nie wiedział:)

          • sverir Re: To Jakie Sa Reguly 18.05.09, 22:01
            > Są reguły. Nazywa się to zawiadomienie do prokuratury o nękaniu

            A jaki to artykuł kodeksu karnego czy kodeksu wykroczeń stanowi
            podstawę do "zawiadomienia do prokuratury o nękaniu"?

            >(najpierw niestety jednak trzeba explicite im powiedzieć, że nie
            > życzysz sobie ich telefonów i czujesz się nękany)

            Byłoby to trochę bezsensowne. Prokuratura zajmowałaby się
            udowadnianiem, że "nękany" wyraził się wystarczająco jasno. A
            windykatorzy skupialiby się na tym, żeby "nękany" nigdy jasno się
            nie wyraził. I już nie byłoby przestępstwa:)

      • Gość: azet Zawód na czasie - windykator IP: *.aster.pl 18.05.09, 07:54
        W dobrych Firmach (szkoda, że jest ich tylko kilka) obowiązuje
        KODEKS WINDYKATORA. Kiedyś stworzyła go i wprowadziła u siebie firma
        PRESCO. Nie wiem co z nim sie stało, czy nadal obowiązuje, itd. Był
        wzorowany na najlepszych amerykańskich i europejskich.
        • Gość: , PRESCO IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 09:31
          Nie, nie na serio. PRESCO to takie same łachmyty jak Kruk.


          • Gość: zgadzam sie Re: PRESCO IP: *.chello.pl 18.05.09, 09:49
            dokładnie.
        • Gość: Yantosh Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 18.05.09, 12:34
          PRESCO
          to firma, która ścigała mnie za nieistniejący dług, który niby kupiła. To tyle à
          propos kodeksu - wydzwaniali, pisali aż doszli do wnioskum, że jednak nie
          (chcieli, bym udowodnił, że nie jestem wielbłądem).
      • Gość: Windykatorka Zawód na czasie - windykator IP: *.noblebank.pl 18.05.09, 08:00
        do orletaftc:
        Dług nie przepada po 2 latach!
        Przedawnienie ma miejsce po 3 latach od daty wystawienia Bankkowego
        Tytułu Egzekucyjnego, natomiast 10 lat przy Nakazie Zapłaty.
        Przedawnienie nie oznacza że dług przepadł. Dług nadal istnieje
        tylko że wtedy nie może być egzekwowany na drodze sądowej ale
        wierzyciel ma pełne prawo nadal upominać się o swoje pieniądze!
        • Gość: asd czy wszyscy w Noblebanku źle rozumieją? IP: *.acn.airbites.pl 18.05.09, 08:11
          Chyba nie zrozumiałaś o czym on pisał... nie donosil się do Polski tylko Kanady.
        • Gość: Roland Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.otp.pl 18.05.09, 08:26
          Przedawnienie praktycznie zamyka temat długu.
        • sverir Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 22:09
          > Przedawnienie ma miejsce po 3 latach od daty wystawienia
          > Bankkowego Tytułu Egzekucyjnego, natomiast 10 lat przy Nakazie
          > Zapłaty.

          A bez BTE i nakazu zapłaty po ilu latach? Daj spokój, nie jesteś w
          pracy:)
      • Gość: odwet Zawód na czasie - windykator IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.09, 08:07
        Poszukuję prywatnego numeru telefonu do Piotra B. windykatora z firmy Kruk,
        chciałbym podzwonić do niego troszeczkę o wczesnych godzinach porannych :)
        • Gość: rufus Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.09, 08:43
          miałem też przyjemność kontaktu z firmą KRUK, zadzwonili do mnie do
          domu i straszyli 8 letnie dziecko o 7 rano że ma podać telefon do
          taty. zajęło mi dwa dni znalezienie typa który straszył dziecko i
          jego adresu domowego. bardzo sie zdziwił jak zobaczył mnie osobiscie
          o 6.02 u siebie w bloku. od tego czasu moje dane w KRUK zniknęły. a
          dług to odsetki - 720 zł za 12 zł kapitału po 8 latach
      • Gość: Anty-Kruk Działania Kruka IP: *.acn.airbites.pl 18.05.09, 08:08
        Spłacam kredyt w CHF. W wyniku mojego błędu, zle przeliczyłem kwotę raty (po
        kursie kupna, nie sprzedaży - różnica ok. 25 zł). Parę tygodniu później
        odbieram telefon i automat mówi: Firma Kruk prosi o kontakt, co pozwoli
        uniknąć bardziej radykalnych działań (czy coś w tym stylu). OK - moja wina,
        zawaliłem, źle przeliczyłem. Ale czy oni nie mają ludzi do rozmowy, czy chodzi
        o to, żeby koszt dłuższej rozmowy został przeniesiony na windykowaną osobę?
        Czy tak postępuje firma z tradycją i, w jej ocenie, klasą?
        • Gość: Ania Re: Działania Kruka IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 09:12
          Przeciez Kruk nie dolicza do dlugu kosztow telefonow i lsitow, wiec sie uspokoj.
          • Gość: osiol Re: Działania Kruka IP: *.bb.sky.com 18.05.09, 10:41
            Droga Aniu, w kulki lecisz. przedmowcy nie chodzilo o doliczanie czegokolwiek do
            dlugu tylko o przerzucania kosztow rozmow na teoretyczngo dluznika. "wiec sie
            uspokoj".
            • Gość: Ania Re: Działania Kruka IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 11:39
              Nikt nie przerzuca ksoztow rozmow na dluznika!!!
              system wybiera numer i po nawiazaniu połączenia (czyli jak ktos po drugiej stronie podniesie sluchawke), przelacza polaczenie do osoby, ktora akurat nie prowadzi rozmowy. Jesli wszyscy pracownicy Kruka w tym momencie rozmawiają albo wybieraja numer, wtedy dluznik slyszy w sluchawce automat czyli cos w rodzaju "prosze czekac, bedzie rozmowa". To nie przerzuca kosztow na dluznika.
              • Gość: Anty-Kruk Pracujesz tam Aniu??? IP: *.acn.airbites.pl 18.05.09, 12:23
                Też bym bronił swojej firmy.
              • Gość: zet Re: Działania Kruka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 12:32
                hehe kogo oni tam zatrudniaja??
                Czytaj ze zrozumieniem, chodzilo mu o to, ze automat dzwoni i prosi
                o kontakt, czyli ten ktos ma zadzwonic swoj koszt.
                Łapiesz juz?? :D
      • o90 wszystko co wysyła Kruk 18.05.09, 08:12
        ląduje pięknym lotem w pojemniku z opałem zimowym
        bez czytania
        w końcu każdy wie ile komu jest dłużny
        pośrednictwo Kruka nie jest nikomu do niczego potrzebne.

        ludzie nie dajcie się zastraszyć

        Kruk to zwykła wrona i to wrona nielot
        • natalia_sankowska1 Re: wszystko co wysyła Kruk - zachować! 18.05.09, 10:22
          A także to, co przysyłają inne sepy - może się przydać w ew.
          procesie o naruszenie dóbr osobistych.
      • Gość: aj Zawód dla psychopaty - windykator IP: *.acn.waw.pl 18.05.09, 08:19
        "To było wtedy, gdy po raz pierwszy klient nie spłacił raty długu w terminie,
        mimo że wcześniej mi to obiecał. Nie mogłam się pogodzić z tym, że po prostu
        mnie oszukał, celowo wprowadził w błąd. Nie docierało do mnie, że ludzie mogą
        kłamać".
        No tak, z pewnością mogło też nie dotrzeć, że może komuś akurat zawaliło się
        życie, że ktoś walczy o przetrwanie i ma poważniejsze problemy. Np. chorobę.
        Wrażliwa dusza pani windykator na to nie wpadła...
        Moją przyjaciółkę windykator molestował, mimo, że SPŁACAŁA dług u innej firmy
        windykacyjnej. Nie odpuszczał, bo liczył na jego przejęcie. Wygrażał, użwając
        najgorszych metod esbeckich. Lżył ją. Dzwonił skoro świt i w nocy. Kodeks
        windykatora?! Raczej sadysty...
        • Gość: Ania Re: Zawód dla psychopaty - windykator IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 09:13
          A przyszlo ci do glowy, ze wierzyciel podzielil dlug pomiedzy dwie firmy? Np. częśc faktur sprzedal jednej, a częśc faktur innej firmie? Wierzyciel moze podzielic zadluzenie jak mu sie podoba i nie ma obowiazku poinformowania dluznika o tym. Dl sam musi na podstawie faktur dojsc ktore gdzie zostalt sptrrzedane. Takie mamy prawo.
          • Gość: pp Re: Zawód dla psychopaty - windykator IP: 80.48.71.* 18.05.09, 09:22
            ma obowiazek informowania!! nie ma obowiazku uzyskania zgody
            dluznika na zmiane wierzyciela
            • Gość: Ania Re: Zawód dla psychopaty - windykator IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 11:42
              Mylisz sie. Wierzyciel moze podzielic dlug jak chce, a do dluznika skierowac pisma o cesji. W nich bedzie napisane ktorą częśc dlugu gdzie sprzedal. Ale nie musi go pytac czy moze dlug podzielic.
              • Gość: ;] Re: Zawód dla psychopaty - windykator IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 26.07.10, 20:25
                no coz, windykator nie musi dzialac jako wierzyciel-wlasciciel dlugu,
                ale jako pelnomocnik wierzyciela - wtedy nie musi o niczym informowac
                • Gość: ugh Re: Zawód dla psychopaty - windykator IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.07.13, 21:06
                  Racja - jest taki jeden windykator, który udziela się w zespole metalowym.
      • karolinamarcin Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 08:20
        tak, zawód na czasie, ale coś nie tak, ponieważ firmy windykacyjne
        mają problem z przestrzeganiem prawa, unikają jak ognia oddawania
        spraw do sądów, a jak przegrywają w sądach to nie umieją sie
        pogodzić z tym faktem i nie respektują prawomocnych wyroków
        sądowych, moja rada: jeżeli masz racje, niech podają Ciebie do
        sądu...ja wygrałem z taką firmą, szkoda jedynie,że ta firma nie umie
        przyjąć porażki z godnością...
        • Gość: Nikita Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.tosa.pl 18.05.09, 09:40
          Ja tez wygrałam z taka firmą, ubaw miałam po pachy bo przysyłali
          długo najróżniejsze listy a ja sobie spokojnie czekałam az się sprawa
          przedawni
          • Gość: Ania Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 11:43
            Czyli korzystalas z jakiejs uslugi po czym czekalas az sie przedawni zeby nie placic za to, za co korzystalas. Czyli jestes zlodziejem.
            • plosiak Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 13:49
              Co do zasady pełna zgoda - długi trzeba płacić. Oczywistym jest również, że
              takich windykatorów można pogonić - nie mogą NIC zrobić. Proponuję zawiadomić
              Prokuraturę np. o naruszeniu miru domowego - gdy koleś nie chce odejść spod
              drzwi, albo czyni to nachalnie. Zresztą zawiadamiający o podejrzeniu popełnienia
              przestępstwa nie wskazuje podstawy prawnej, od tego są organa ścigania.

              Ale czasem chcesz zapłacić, a firma nie istnieje pod starym adresem. Albo co
              jest zdecydowanie częstsze - należność jest SPORNA.
        • Gość: ruddy Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 11:35
          jestesmy w Polsce, w Azji. Tu nikt niczego nie przyjmuje z godnością.
          Za ciężkie życie.
      • ksionc_proborzdz Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 08:33
        Zdjęcie do artykułu
        bi.gazeta.pl/im/4/6612/m6612394.jpg
        Rozumiem, że to taka autoironia autora?

        • Gość: prawnik Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.05.09, 08:42
          To trzeba mieć prawo skończone, żeby być windykatorem???
      • irena.earl Re: Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 08:35
        Do mieszkania, które wcześniej wynajmowałam, przychodziły pisma od Kruka z
        wezwaniem do zapłaty abonamentu RTV. Problem w tym, że adresatka listów nie żyła
        od ładnych paru lat. Cierpliwi są, skubańcy;>
        • Gość: Ania Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.magma-net.pl 18.05.09, 09:14
          a skad mogli wiedziec, ze nei zyje?
          • Gość: M. Re: Zawód na czasie - windykator IP: 79.175.253.* 18.05.09, 10:06
            Jak się pracuje w firmie Kruk? :-)
          • natalia_sankowska1 Skąd maja wiedzieć, że dłuznik nie zyje? 18.05.09, 10:30
            Windykatora powinien powiadomić jego zleceniodawca (firmy wind.
            najpierw dostają zlecenie, dopiero później kupują wierzytelność). W
            przypadku zakupu wierzytelności z wadą prawną (mimo zapisu w umowie
            cesji/zbycia, że dług jest bezsporny i wymagalny, takowym nie jest;
            nastąpiła śmierć wierzyciela, spadku po którym nikt nie przyjął)
            może zwrócić swoje roszczenia przeciwko zbywcy. I tak stratny nie
            będzie.
            • Gość: - Re: Skąd maja wiedzieć, że dłuznik nie zyje? IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 12:11
              > może zwrócić swoje roszczenia przeciwko zbywcy.
              > I tak stratny nie będzie.

              Ale się nie zwróci, bo zbywca jest najczęściej jedynym żywicielem
              tego pasożyta. Nie będzie z nim zadzierał ani go drażnił.
              Tak mi kiedyś powiedział jeden windykator, gdy wreszcie dotarło
              do niego, że kupił fałszywkę.

            • Gość: kowianeczka Doucz się IP: 212.191.172.* 28.05.09, 17:39
              natalia_sankowska1 napisała:
              > nastąpiła śmierć wierzyciela, spadku po którym nikt nie przyjął)

              A dziedziczenie ustawowe, ignorantko prawna? Nie trzeba składać żadnego oświadczenia o przyjęciu spadku, żeby dziedziczyć długi jako spadkobierca ustawowy (a ich jest bardzo dużo, jak nie ten to inny).
      • Gość: Voxyn Zawód na czasie - windykator IP: *.telpol.net.pl 18.05.09, 08:40
        pod uwagę, że to nie Ale bierz pod uwagę, że to państwo nie nazywa się Kanada
        a Polska. Wydaje mi się, że absolwenci prawa są mile widziani właśnie dlatego
        by firmy windykacyjne mogło spokojnie obejść poszczególne paragrafy. Ale tak
        nie musi być na 100% to tylko opinia.
      • Gość: sisi Zawód na czasie - windykator-pozdrawiam kolegów z IP: *.ists.pl 18.05.09, 08:45
        A ja pozdrawiam wszystkich nieuczciwych dłużników nie płacących swoich
        zobowiązań!!Tych ananasów którzy wzięli na raty TV za 15,000 zł mimo że w domu 5
        gęb do wykarmienia, gó...arzy którzy ledwo skończyli 18 lat i wzięli skuter na
        raty licząc że rodzice spłacą.Paniusie wystrojone w markowe ciuchy i szpanujace
        drogimi telefonami z gigantycznym debetem na karcie kredytowej.Ci wszyscy ludzie
        to pasożyty, liczą na to że bank zapomni o ich długu, ale my i tak Was
        znajdziemy!!!A poza tym , chyba nawet nie wiecie jakie ludzie głupoty wygadują,
        jakich debili z siebie robią żeby tylko odciągnąć w czasie oddanie tego , co wzięli.

        pozdrawiam serdecznie
        • Gość: aj Re: Zawód na czasie - windykator-pozdrawiam koleg IP: *.acn.waw.pl 18.05.09, 08:59
          Dzięki wypowiedzi pana powyżej wiemy już, czego uczą na szkoleniu w firmie
          windykacyjnej. Uczą myśleć o ludziach z pogardą. I wrzucać wszystkich do jednego
          wora.
          Strażników, którzy pilnowali muru berlińskiego szkolono opowiadając im, że
          ludzie, którzy uciekają nielegalnie z NRD są bez wyjątku groźnymi przestępcami,
          kryminalistami. I że trzeba do nich strzelać. No to strzelali.
      • bambussi Kruk próbował ściągać ze mnie nieistniejący dług 18.05.09, 08:56
        po półtora roku odpuścili ale spryciarze sprzedali go chyba dalej bo
        za pół roku w tej samej sprawie odezwało się intrum-cośtam

        tym razem wystarczył jede faks żeby uświadomić intrum-cośtam, że
        ktos im właśnie wcisnął nieistniejący dług, doskonale wiedząc że
        jest nieistniejący

        sama instytucja windykatora nie powinna wg mnei istnieć - w
        normalnym państwie jak ktoś nie chce płacić to od tego są sądy i
        policja a nie "prywatne firmy wymuszeniowe"
      • Gość: M czy jakiś fach może mieć gorszy PR? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:02
        Profesja sexy, nie ma co. W porównaniu z windykatorem długów
        asenizator to duchowy arystokrata. Zupełnie sobie nie wyobrażam
        wyznania na randce, że jest się windykatorem/orką długów.Totalna
        kiszka, po prostu takie dno, że już nawet nikt nie może pukać od
        spodu...Co studentów prawa czy informatyki może motywować do
        zaangażowania w tak ordynarne i odrażające zajęcie?
        • cledomro Re: czy jakiś fach może mieć gorszy PR? 18.05.09, 09:07
          Myślę, że jednym z powodów może być oślizły charakter na przykład. Brak empatii
          i ciekawszych perspektyw zawodowych. Wielu moich znajomych skończyło po studiach
          właśnie w call centrach i na ich podstawie opieram swoje wnioski.
        • Gość: okólna 24 [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: fhu Re: czy jakiś fach może mieć gorszy PR? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:38
          Studenci prawa to akurat są na miejscu w tym zajęciu, informatykom się dziwię.
      • Gość: jsz Zawód na czasie - windykator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:07
        drodzy Państwo, żyjemy w kraju, w którym niepłacenie rachunków jest normą,
        zwłaszcza pomiędzy przedsiębiorstwami, a w tym ostatnim przypadku regulowanie
        należności w terminie to dosłownie ułamek obrotu gospodarczego. dla znakomitej
        większości dłużników "nie mam, zapłacę jak będę miał" jest uznawane za
        wystarczające wytłumaczenie, dlaczego dostawca towaru czy usługi winien ich
        zakupy sponsorować lub co najmniej kredytować. a przed zaciągnięciem
        zobowiązania nie dało się pomyśleć? ile osób jest takich którym faktycznie życie
        się zawaliło, a ile takich które zaciągają bezmyślnie zobowiązania?

        inna sprawa, że działania zmierzające do zastraszenia dłużnika winny być ścigane
        i karane; trzeba jednak brać pod uwagę, że nasze prawo jest równie kulawe na
        obie nogi: oszust żyjący na cudzy rachunek, który uczynił z niespłaconych
        rachunków sposób na życie i dochody, ma u nas znacznie łatwiejsze życie niż
        dochodzący swoich praw wierzyciele - dość wspomnieć o słynnym przepisywaniu
        majątku na rodzinę, które jest banalnie proste a jednocześnie piekielnie
        skuteczne. tak więc skuteczniejszy aparat sądowy wystarczyłby do wyeliminowania
        większości takich hien

        a że artykuł "sponsorowany"... nie po raz pierwszy, ani i nie ostatni. trochę
        prawdy, sporo przemilczeń; chociażby tego, że w ostatecznym rozrachunku za pracę
        windykatora płaci wierzyciel, a płaci również niemało w przypadku braku
        jakichkolwiek efektów tej pracy... możnaby długo opowiadać
        jsz
        • Gość: + Sponsorzy IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.09, 09:20
          > inna sprawa, że działania zmierzające do zastraszenia dłużnika
          > winny być ścigane i karane

          No to trzeba było w artykule napisać, że wspaniała firma Kruk, to właśnie ta, na
          którą rok temu została nałożona kilkusettysięczna kara. Za stosowanie bandyckich
          metod i zastraszanie ludzi, często zupełnie niewinnych. Swoją drogą ciekawe, czy
          karę zapłacili dobrowolnie, czy trzeba było z nich ściągać.

          • sverir Re: Sponsorzy 18.05.09, 22:14
            Na Kruka nałożono ca 90 tysięczną karę. Kilkaset tysięcy złotych
            miało zapłacić Ultimo.
        • Gość: znawca Re: Zawód na czasie - windykator IP: *.chello.pl 18.05.09, 11:20
          Nie jest proste przepisywanie majątku na rodzinę. Jest takie coś jak skarga pauliańska i przepisanie nic nie da.
      • Gość: AS70 Artykuł sponsorowany IP: *.171.95.242.static.crowley.pl 18.05.09, 09:11
      • Gość: haha Kruk to mistrzowie zastraszania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.05.09, 09:15
        "Ale jej kolegom po fachu (...)"
        • Gość: fhu Re: Kruk to mistrzowie zastraszania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:40
          Powinni zmienić nazwę na "SĘP".
        • Gość: hirek Re: Kruk to mistrzowie zastraszania IP: 89.171.240.* 18.05.09, 13:11
          > Jeden ze znajonych mi osobiście windykatorów podstępem i danym słowem (wiedząc,
          > że za chwilę je złamie) nakłonił pewną osobę do uznania przedawnionego długu.

          a po co?
          przedawnienia to nie przerywa (bo nie ma czego przerywać, skoro już się
          przedawniło).
          Widać dwóch było równie "uconych"
          • Gość: kowianeczka Sam jesteś "ucony" IP: 212.191.172.* 29.05.09, 17:41
            Gość portalu: hirek napisał(a):
            > a po co?
            > przedawnienia to nie przerywa (bo nie ma czego przerywać, skoro już się
            > przedawniło).
            > Widać dwóch było równie "uconych"

            Sam jesteś "ucony". Jest przecież coś takiego jak przerwanie biegu przedawnienia.
      • Gość: M Zawód na czasie - windykator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 09:19
        Opowiem to w dwóch słowach. Pomimo tego że posiadam wszystkie dokumenty
        potwierdzające spłatę kredytu (wszystkie potwierdzenia wpłat) firma
        windykacyjna domaga się pewnej kwoty od 6 lat !! nie dociera do nich nawet to
        że paragraf 52 KC mówi wyraźnie o czasie domagania się spłaty przez
        wierzyciela. Czy to jest "zgodne" z prawem czy to czysta próba wyłudzenia?
        Przykład nr 2 firma domaga się spłaty rachunku telefonicznego po 10 latach!!
        kiedy prosisz o dokumenty potwierdzające taki rachunek (biling albo fakturę)
        to niestety nie mają, ale dług trzeba spłacić.... Najlepiej omijać ich jak
        trędowatych..
      • Gość: Janusz To banda IP: *.bagu.cable.ntl.com 18.05.09, 09:19
        W znacznej czesci posluguja sie srodkami przestepczymi. I co za
        gadka o probach dogadania sie? Jak mozna dogadac sie z kims, kto
        zarabia 0?
      • jacek.peszkowski2 Zawód na czasie - windykator 18.05.09, 09:20
        A ja nie zapłaciłem TP SA ostatniego rachunku za telefon - dlatego,
        że tumany nie umiały go prawidłowo naliczyć. Było Intrum-Iusticia i
        Kruk ale odpuścili - bo chyba kwota była za mała.
        Jest to mój jedyny dług, którego świadomie nie zapłaciłem
      • Gość: I ja doświadczyłem Nie daj się zastraszyć IP: *.152.148.207.dsl.dynamic.eranet.pl 18.05.09, 09:27
        Ich cel jest prosty - nie ugadać się z Tobą, ale wydrzeć pieniądze.
        Nieważne, czy jesteś winien, czy nie jesteś (jak zdarzyło się mi). Straszą
        Ciebie, ale może mama, tata, teść, teściowa zapłaci, niby z litości i abyś
        miał spokój, zwłaszcza mniejsze kwoty.
        Chamstwo, zastraszanie, psucie opinii. Przysyłanie papierów niby z rozłożenie
        na raty. Jak podpiszesz, to po Tobie. AUTOMATYCZNIE przyznajesz się do winy.
        Mnie nachodzili o NIEISTNIEJĄCY dług. Potrafili nawet przysłać niby gotowy
        wniosek do sądu. Ale się złodziejom oparłem. Pomogło dopiero pismo (za
        potwierdzeniem odbioru), że następny list czy telefon od nich i idę do
        adwokata. Pomogło, jak ręką odjął. W normalnym kraju to ja dostałbym
        odszkodowanie. Ale od kiedy to normalny kraj. KRUK to ścierwo.
        • natalia_sankowska1 Re: Nie daj się zastraszyć 18.05.09, 10:42
          Nalezy wytoczyć proces o naruszenie dóbr osobistych. Otrzymane pisma
          sa dowodem w sprawie. Pozew się składa w Sądzie Okręgowym jako I
          instancji, żądanie zadośćuczynienia może być wielotysięczne plus
          nawiązka, powiedzmy, na Laski. Jedyna przeszkoda - wysoki wpis,
          600zł.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka