Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy w Krakowie jest jakaś praca?

    IP: *.net.autocom.pl 08.12.03, 22:26
    Czy to miasto umiera?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Monika Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: w3cache.* / *.2-0.pl 10.12.03, 12:39
        też szukam. łatwo nie jest
        • papuc1 Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? 10.12.03, 18:36
          ja już przestałem wierzyć w możliwość znalezienia jej w tym mieście
          • Gość: marc Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.pl / 213.134.165.* 10.12.03, 19:34
            Kraków to niestety kraina rodzinnych układów i znajomości, tylko dzieki nim
            mozna znaleźć dobrą pracę. Jeśli nie znasz ludzi znajdzisz pracę, ale za grosze
            z których ciężko Ci będzie zapłacić rachunek za telefon. Podejmowałem pracę w
            tym mieście już z 10 razy, pracę którą sam sobie znalazłem, i coś o tym wiem.
            Zastanawiam się czasem czy wogóle ktoś płaci w Krakowie za pracę bo pensja w
            większości jest równowartością 100 - 150 euro. Ze wszytkich znajomych jakich
            mam tylko bardzo nieliczni pracują na pełny etat, i wszyscy dostali pracę
            poprzez dobre najczęściej rodzinne kontakty. Dlatego dobra rada: wykorzystajcie
            wszystkie znajomości jakie macie a zwłaszcza powiązania rodzinne, bez nich
            będzie naprawdę ciężko, ponieważ tylko wybitny kandydat może wygrac w konkursie
            na stanowisko w danej firmie...Powodzenia
            • zbigniew74 Marc 10.12.03, 20:53
              W moim otoczeniu ludzie zarabiają w okolicach paru tysięcy złotych bez żadnych
              konotacji rodzinnych czy innych wymysłów.

              Mieszkam w Krakowie od około 10 lat więc w moim przypadku trudno mówić o jakiś
              rodzinnych układach. Jedyna rodzina to moja własna najbliższa tzn. moja żona i
              dzieci:)
            • Gość: milo Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: 213.77.99.* 16.12.03, 15:40
              Muszę potwierdzić marc ma absolutną rację!!!
      • zbigniew74 Ludzie nie przesadzajcie ! 10.12.03, 19:08
        Gość portalu: robi napisał(a):

        > Czy to miasto umiera?



        Jakie umieranie, ja mam pracę (od 3 miesięcy nową sam zmieniłem), wszyscy moi
        znajomi też mają.

        Mieszkalibyście w Białymstoku to moglibyście mogli narzekać, że pracy nie ma !

        Trochę statystyk odnośnie bezrobocia

        1999 r.
        Warszawa - 2,5%
        Poznań - 3,5%
        Katowice - 3,7%
        Gdańsk - 4,8%
        Kraków - 5,7%
        Szczecin - 5,7%
        Wrocław - 5,9%

        październik 2003 r.
        Warszawa - 6,1%
        Poznań - 7,1%
        Katowice - 8,1%
        Gdańsk - 12,4%
        Kraków - 8,4%
        Szczecin - 15,6%
        Wrocław - 12,8%

        1999--򗶳 wzrost o
        Warszawa - 3,6%
        Poznań - 3,6%
        Katowice - 4,4%
        Gdańsk - 7,6%
        Kraków - 2,7%
        Szczecin - 9,9%
        Wrocław - 6,9%

        Jak łatwo zauważyć bezrobocie w Krakowie rośnie najwolniej ze wszystkich miast
        Polski !

        A w Małopolsce jest na równi z Mazowieckim na I miejscu !
        • Gość: doradca Szanowny Zbigniewie nie przesadzaj ! IP: *.acn.waw.pl 10.12.03, 19:41
          Najpierw popraw swoje błędy które tutaj zamieściłeś a później wyciągja
          wnioski. Powodzenia
          • zbigniew74 Re: Szanowny Zbigniewie nie przesadzaj ! 10.12.03, 20:38
            Gość portalu: doradca napisał(a):

            > Najpierw popraw swoje błędy które tutaj zamieściłeś a później wyciągja
            > wnioski. Powodzenia

            Jest faktycznie jeden błąd:
            Na X bezrobocie w Mazowieckim 13,3% w Małopolsce 13,4% ale to i tak mała
            różnica:)

            Reszta danych zciągnięta z innego forum, ale od sprawdzonego człowieka, jak
            masz inne to podaj źródła.
        • Gość: marc Re: Ludzie nie przesadzajcie ! IP: *.pl / 213.134.165.* 10.12.03, 19:47
          To proszę bardzo zdradź nam sekret jak ją znalazłeś? I co to za praca? Ja też
          pracę znalazłem parę razy, ale czy za 100 euro można godnie żyć w Krakowie?
          • zbigniew74 Re: Ludzie nie przesadzajcie ! 10.12.03, 20:47
            Gość portalu: marc napisał(a):

            > To proszę bardzo zdradź nam sekret jak ją znalazłeś?

            To dobra coś zdradzę:)
            Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem zmiany pracy, więc skontaktowałem się
            z kilkoma firmami z branży, które dobrze znałem i zacząłem negocjacje:)
            Ale i tak koniec końców zostałem ściągniety przez inną firmę, bo szukali tam
            człowieka do pracy a się doskonale nadawałem. No wyłowił mnie znajomy:) Ale w
            tych innych też byli zainteresowani. Zajęło mi to 3 miesiące.

            > I co to za praca?

            Nie mogę zdradzic, ale w branży przemysłowej:)

            >Ja też pracę znalazłem parę razy, ale czy za 100 euro można godnie żyć w
            Krakowie?

            Nie można, szczególnie jak się ma na utrzymaniu żonę i dwójkę dzieci jak ja.

            Naprawdę 100EUR a co robisz a co możesz robić znaczy jakie masz kwalifikacje?
            • Gość: beza Re: do Zbigniewa IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 21:39
              Mam porządne kwalifikacje i doświadczenie w instalacjach przemysłowych.
              Moja ostatnia budowa to Metropolitan Warszawa a tutaj w Krakowie nic i co Ty na
              TO?
              Oglądnij www. hines. budujemy Twój prestiż.
              • Gość: beza Re: do Zbigniewa IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 21:48
                Od 17.10.2003 dostarczyłam już do 19 firm swoje CV.
                Cisza.

                Co Ty na to?
                • zbigniew74 Beza 10.12.03, 22:09
                  Gość portalu: beza napisał(a):

                  > Od 17.10.2003 dostarczyłam już do 19 firm swoje CV.
                  > Cisza.
                  >
                  > Co Ty na to?

                  Pisałaś waderze o pracy w Warszawie i wiem że sama tam pracowałaś. Dlaczego
                  wróciłaś do Krakowa? Warszawa to miejsce większych szans na dobrą pracę
                  (poważnie piszę nie z żadnej złośliwowści). W Krakowie jest trudniej co nie
                  znaczy że niemożliwe, sam jestem tego przykładem jak i otoczenie w którym się
                  znajduję.

                  Masz spore doświadczenie jak piszesz, naprawdę nie znają Ciebie w firmach z
                  branży w Krakowie? Wśród firm współpracujących itd.

                  Z zawodu jesteś inżynierem jakiej specjalności (instalacje przemysłowe to
                  trochę ogólnie)?

                  A jak dostarczasz CV? Czasami rozmowa z kompetentną osobą więcej daje niż
                  wysłanie CV, które od razu trafia do kosza. Ja nigdzie nie wysyłałem CV
                  najpierw spotkanie a potem ewentualnie CV. A w firmie w której pracuję w ogóle
                  nie dostali mojego CV dopiero w kadrach wypełniłem jakąś ankietę:)
                  • Gość: beza Re: Beza IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 22:20
                    W pierwszej kolejności obdzwoniłam moich klientów. Pracowałam ostatnio jako
                    specjalista ds.realizacji kontraktów (wszystkie zakupy, podwykonawstwo, budowa
                    i odpowiedzialnośc po mojej stronie). Potem Gneralnych. Nic. Osobiscie złożyłam
                    dokumenty. Oni mnie znają a też nic. Może kiedyś - odpowiedzi standard. W
                    Warszawie nie mogłam zostać ze względu na finanse. Koniec umowy - koniec kasy
                    nie ma mieszkania. Rozumiesz to napewno. Tutaj mieszkam u mamy. Koszty po
                    stronie mojej mamy jakoś żyje narazie ale jak długo?
                    • Gość: beza Re: Beza IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 22:24
                      A-ha.
                      Jestem doskonalym samoukiem. Łapię wszystko w mig. Instalacje to raczej hobby.
                      Inżynierem nie jestem a odpowiedzialność mi dali i pelnomocnictwa. Gdyby nie
                      klopoty finansowe po upadku KRANTZ TKT w Niemczech firma Oddział Polski nie
                      miałaby klopotów i ja tez nie.
                      Marketing i Zarzadzanie
                      Public Relations.
                      • zbigniew74 Re: Beza 10.12.03, 22:30
                        Gość portalu: beza napisał(a):

                        > A-ha.
                        > Jestem doskonalym samoukiem. Łapię wszystko w mig. Instalacje to raczej
                        hobby.
                        > Inżynierem nie jestem a odpowiedzialność mi dali i pelnomocnictwa. Gdyby nie
                        > klopoty finansowe po upadku KRANTZ TKT w Niemczech firma Oddział Polski nie
                        > miałaby klopotów i ja tez nie.
                        > Marketing i Zarzadzanie
                        > Public Relations.

                        A W Warszawie nie próbujesz szukać pracy? Będzie praca będzie kasa jak piszesz
                        na pewno większa niż w Krakowie? Pracowałaś w Wawie i nic nie zaoszczędziłaś?
                        Znasz miasto i może nawet lubisz, może Ci będzie łatwiej niż w Krakowie. No i
                        nie pisz żeś specjalistka od instalacji bez wykształcenia kierunkowego. Może
                        zmień branżę?
                        • Gość: beza Re: Beza IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 22:37
                          Pracowac bez tego co naprawde sie lubi? Cięzko.
                          Co do oszczędności to 3000 zł zarabiałam 1500 zł płaciłam za mieszkanie, 1500
                          dojazdy, życie i kredyt na samochod. Oszczędności mówisz? Raczej braki.
                          Ja myślę że trochę za bardzo cisnęłam i deptałam moich dostawców i
                          podwykonawców dlatego się boją a Generalni wyliczani byli na górnych stawkach i
                          co do grosza też się zapewne mnie boją. Stąd mój problem. Pani beza była
                          nieustępliwa.
                        • Gość: beza Re: Beza IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 22:47
                          No i
                          > nie pisz żeś specjalistka od instalacji bez wykształcenia kierunkowego. Może
                          > zmień branżę?

                          5 lat w branży to czasem więcej niz człowiek prosto po studiach z zerową wiedzą
                          praktyczną. Kupowanie urządzen i zatrudnianie podwykonawców to coś więcej niż
                          kreślenie sobie w kąciku projektów bezstresowo i na dodatek bez pośpiechu.
                          Sprawdzilismy to niejednokrotnie w firmie. Tacy wylatywali a my trwaliśmy.
                      • zbigniew74 Beza = robi? chyba tak:) n/t 10.12.03, 22:34
                        • Gość: beza Re: Beza = robi? chyba tak:) n/t IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 22:39
                          Z babami rzadko chcą gadać.
                          Tak samo w sprawie pracy.Bingo.
                          • Gość: beza Re: Beza = robi? chyba tak:) n/t IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 22:41
                            Zobacz ilu ludzi odpisało.
                        • Gość: beza Re: Hmmm.... Zbigniew też z babami nie gada IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 23:05
                          .....
                          • Gość: gregson Re: beza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 23:19

                            spojrzyj z perspektywy na poprzednie 5 lat pracy przez pryzmat tych firm i ludzi
                            nad którymi Ty niejako byłaś górą ,
                            mniej więcej wiem , jak zachowują się "młodzi gniewni"
                            jak poczują trochę gruntu i władzy, ale historia kołem sie toczy ...

                            i nie dziw sie , że kontrahenci teraz nie zaproponują Ci pracy
                            człowiek uczy się całe życie i to przeważnie na błędach

                            a w życiu najważniejsza jest świetna komunikacja i uśmiech
                            (nawet przez telefon)
                            to otwiera wiele drzwi
                            i pozwala przetrwac w ciężkich czasach
                            • Gość: beza Re: beza IP: *.net.autocom.pl 10.12.03, 23:25
                              Gość portalu: gregson napisał(a):

                              >
                              > spojrzyj z perspektywy na poprzednie 5 lat pracy przez pryzmat tych firm i
                              ludz
                              > i
                              > nad którymi Ty niejako byłaś górą ,
                              > mniej więcej wiem , jak zachowują się "młodzi gniewni"
                              > jak poczują trochę gruntu i władzy, ale historia kołem sie toczy ...
                              >
                              > i nie dziw sie , że kontrahenci teraz nie zaproponują Ci pracy
                              > człowiek uczy się całe życie i to przeważnie na błędach
                              >
                              > a w życiu najważniejsza jest świetna komunikacja i uśmiech
                              > (nawet przez telefon)
                              > to otwiera wiele drzwi
                              > i pozwala przetrwac w ciężkich czasach

                              Wszystko świetnie. Miła byłam oczywiście ale swoje robić trzeba było bo nad
                              nami jak zawsze był dyrektor od sprawdzania. Nic nie można było puścić choćbyś
                              chciał i uważał że wytyczne to bzdura (za 100 zł? więcej? nie ma mowy -
                              rozumiesz?) bo Cię dorwał no i basta.
                • Gość: m Re: do Zbigniewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 01:51
                  Ja od tego czasu w Warszawie zlozylam do ok. 40 i tez nie lepiej. Odzywaja sie tylko agencje
                  posrednictwa, ale niestety niewiele moga zaoferowac...
          • Gość: mpvc póki co to w Polsce obowiązuje złotówka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.03, 23:11
            a nie Euro !!!
            a po drugie - gdzie ty widziałeś pracę za około 450 PLN ???
            może chodzi ci o staż ?

            bo najniższa pensja ustawowo to koło 600 PLN !

            a jeśli jesteś w wieku stażysty, to proszę nie wypowiadaj się więcej w tak
            poważnych tematach, dopóki nie "zasmakujesz" prawdziwego życia i pracy...
      • Gość: gregson Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 21:12
        znajomy mi oferował prace w Krakowie , troche niebezpieczną
        ale ponoć można nieźle zarobic,
        nie skorzystałem bo mam za daleko
      • Gość: polip okreslenie "mafia" IP: *.ccc.edu 11.12.03, 01:11
        ja tez slyszalem okreslenie mafia i struktury klanowe jezeli chodzi o
        znalezienie pracy w Krk ..no ale naperwno musz byc wyjatki.
      • Gość: mpvc A JA SZUKAM DOBRYCH PRACOWNIKÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.03, 23:05
        już od kilku miesięcy
        i naprawdę trudno o takich !

        punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ?
        • Gość: K. Re: A JA SZUKAM DOBRYCH PRACOWNIKÓW IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 23:40
          generalnie jest tak, ze nie ma dobrych pracowników. Ja jetsem na studiach
          (mówię o sytuacji w moim mieście - Warszawie) i nie miałejm żadnych kłopotów ze
          znalezieniem pracy w branży moijego kierunku (Zarządzanie i Marketing na UW).
          Po prostu w ciągu 2 dni wytsłałem około 25 CV, dostałem 4 ofery pracy, kilka
          odpowiedzi ze blablabola i z tych czterech wybrałem najllepszą i najbardziej
          odpowiedaającą moim zainteresowaniom (nie zmywanie w knajpie czy chodzenie w
          wciskanie kitu :) tylko praca w biurze).
          Zycze wiekszej wytrwałości i chęci (bo jak ktoś w grudniu narzeka ze od
          pazdziernika nikt nie odpwoedział na jedgo aż 19 CV to pracy szybko przy takim
          podejsciu nie znajdzie.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia!
        • Gość: Rafal Re: A JA SZUKAM DOBRYCH PRACOWNIKÓW IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 00:05
          Wiec uszczegolow swoja oferte, najlepiej na adres e-mailowy: rafieba@wp.pl.
          Zalezy mi na szybkim powrocie na rynek pracy, pod dlugim pobycie poza krajem
          (wyjazd scisle zwiazany z wyksztalceniem).
          Kwestia przeniesienia sie do Krakowa, juz od ponad pol roku nie stanowi, dla
          mnie problemu.
          Dziekuje z gory za odpowiedz.
        • Gość: Rafal Do mpvc IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 00:11
          Wiec uszczegolow swoja oferte, najlepiej na adres e-mailowy: rafieba@wp.pl.
          Zalezy mi na szybkim powrocie na rynek pracy, pod dlugim pobycie poza krajem
          (wyjazd scisle zwiazany z wyksztalceniem).
          Kwestia przeniesienia sie do Krakowa, juz od ponad pol roku nie stanowi, dla
          mnie problemu.
          Dziekuje z gory za odpowiedz.
        • Gość: Rafal Do mpvc IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 00:11
          Wiec uszczegolow swoja oferte, najlepiej na adres e-mailowy: rafieba@wp.pl.
          Zalezy mi na szybkim powrocie na rynek pracy, po dlugim pobycie poza krajem
          (wyjazd scisle zwiazany z wyksztalceniem).
          Kwestia przeniesienia sie do Krakowa, juz od ponad pol roku nie stanowi, dla
          mnie problemu.
          Dziekuje z gory za odpowiedz.
          • Gość: beza Re: Do mpvc IP: *.net.autocom.pl 14.12.03, 12:59
            Rafieba.
            On Ci nic nie odpowie. Dobrze o tym wiesz.
      • Gość: Daga Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.net.autocom.pl 15.12.03, 08:53
        Szykam pracy od dwoch lat i mieszkam wlasnie w Krakowie.Mam 30lat,
        wyksztalcenie wyzsze ekonomiczne i podyplomowa administracje europejska. Znam
        4 jezyki obce i mam doswiadczenie w pracy jako asystentka i manager.
        Przez ostanie dwa lata probowalam zarobic cokolwiek zeby jakos zyc i juz nawet
        pakowalam kwiaty w szklarni. Moze wy macie dla mnie jakas prace ?
        • Gość: krakowianka Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.klm.nl 16.12.03, 10:30
          Daga, jestes po prostu: overeducated jak na to miasto. Wyjedz, dobrze ci radze,
          ja zrobilam to samo, a troche odetchniesz i poczujesz sie doceniona na jakims
          normalnym rynku pracy. szukaja teraz tez ludzi do instytucji unijnych w
          brukseli, z twoimi kwalifikacjami na pewno mozesz probowac, a nuz sie uda?

          trzymaj sie, najwazniejsze to przetrwac ciezkie chwile. moze masz tez za
          wysokie wymagania finansowe jak na to miasto?
          • Gość: Daga Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.net.autocom.pl 16.12.03, 13:05
            Po dwoch latach szukania to juz nie mam ZADNYCH wymagan finansowych, chce
            zarabiac tyle ile zaplaca byle tylko nie siedziec w domu. Odnosnie Unii to dwa
            tygodnie temu zdawalam egzamin na urzednika unijnego. Czekam do stycznia na
            wyniki.
            • Gość: krakowianka Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.klm.nl 16.12.03, 13:28
              jesli cie urzad nie zraza to sprobuj w urzedzie marszalkowskim, dep. promocji i
              wspolpracy miedzynarodowej albo ds. funduszy europejskich. to po twojej linii.
              placa nie wiele ale bedziesz w temacie, zawsze to ruch do przodu. kontakty na
              stronie www.malopolskie.pl .
              moze sie slabo sprzedajesz na rozmowach, bo masz bardzo dobre kwalifikacje z
              tego co mowisz.
      • dagmara_p Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? 15.12.03, 08:56
        Od wielu miesiecy wysylam CV do firm oferujacych prace. Niestety czesto
        slysze, ze jestem zbyt stara( mam 29 lat!!!!). Znajomosci niestety nie
        pomagaja bo znajomi powolizamykaja swoje firmy. Musze pracowac, chce pracowac
        ciezko tylko dajcie mi jakas prace!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: bezużyteczna Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.03, 23:57
          Jeśli Dagmara jest za stara, to ja w takim razie idę się otruć, bo mam już 34
          lata. Znam biegle cztery języki (z czego dwa dość rzadkie) i nieźle chyba z
          tuzin. Przez 4 lata pracowalam w uniwersytecie, przez 12 byłam pilotem
          wycieczek zagranicznych. A teraz nikt mnie nie chce...
          Czy ktoś mi może doradzić jakieś bezbolesne tabletki bez recepty?
          • Gość: Maksym Do -bezuzyteczna? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 10:57
            A czy znasz j. wegierski?
            rafieba@wp.pl
            • Gość: krakowianka Re: Do -Maksym IP: *.klm.nl 16.12.03, 11:21
              dlaczego wegierski?
              • steinbock Re: Do -Maksym 16.12.03, 12:52
                Węgierskiego nie znam, ale jak będzie trzeba, to sie mogę nauczyć :)

                Bezużyteczna
              • Gość: krakowianka Re: Do -Maksym IP: *.klm.nl 16.12.03, 13:48
                bo ja akurat mowie w tym barbarzynskim jezyku, to zabawne ze pytasz, ale
                pracuje wlasnie w budapeszcie
                • Gość: Maksym Re: Do -Maksym IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 15:32
                  Wiesz, to spadasz mi jak z nieba:)
                  Napisz do mnie prosze; czym tam sie mniej wiecej zajmujesz.
                  Wowczas, jak odpisze, co mnie w przyszlym roku interesowac bedzie w odniesieniu
                  do Budapesztu.
                  --------------------------------------------

                  Do Steinbock, dostalem Twojego maila. Odpisze poznym wieczorem.
                  • Gość: krakowianka Re: Do -Maksym IP: *.klm.nl 16.12.03, 15:38
                    Maksym, podaj mi twoj prywatny e-mail prosze. moj to: renatafb2002@yahoo.com .
                    mam juz prace i jestem dosc zajeta ale zawsze mozemy porozmawiac o przyszlosci.
                    pozdrawiam!
                • Gość: Maksym1 Re: Do -Maksym IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 15:33
                  Wiesz, to spadasz mi jak z nieba:)
                  Napisz do mnie prosze; czym tam sie mniej wiecej zajmujesz.
                  Wowczas, jak odpisze, co mnie w przyszlym roku interesowac bedzie w odniesieniu
                  do Budapesztu.
                  P.s. Uwazam wegierski, za bardzo piekny jezyk. A barbarzynskosc Wegrow....Lubie,
                  ja:) Oj, tak:)))
                  --------------------------------------------

                  Do Steinbock, dostalem Twojego maila. Odpisze poznym wieczorem.
            • steinbock dzięki, Maksym! :)) 17.12.03, 00:49
              Przeczytałam Twojego maila, bardzo Ci dziękuję za życzliwość :)) Poczekam
              trochę z tym otruciem się...
              Twoje pomysly bardzo mi się podobają. Odpiszę Ci rano, bo nie chcę tego zrobić
              po łebkach ( a teraz oczy się kleją).

              Pozdrawiam
              Agnieszka
      • maruda13 Re: Czy w Krakowie jest jakaś praca? 17.12.03, 08:58
        Nie wiem czy to miasto umiera... ale jedno po komentarzach da się zauważyć. Nie
        ma w Krakowie tak wszechobecnego chamstwa i dokuczania innym, nie ma raczej
        bezużytecznych uwag. Jest próba pomocy, zrozumienia drugiego człowieka. Dlatego
        Kraków górą. Jakbym miała wybierać Kraków - Wwa zawsze Kraków wygrywa. Ech
        stęsniłam się za tym miastem (nie jestem Krakowianką ale mam ogromny sentyment
        do Krakowa) 3majcie się pzdr

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka