Gość: marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.05.09, 13:34
Dziś był mój pierwszy kontakt z UP. PO kilku latach pracy,
praktycznie non stop, wszystkie możliwe formy zatrudnienia.
Stwierdziłam, że może czas najwyższy wykazać się rozsądkiem i
pojechać na drugi koniec miasta do stosownego urzędu. Bo
ubezpieczenie, bo też w końcu jakiś ewentualny zastrzyk finansowy. W
końcu tyle lat odprowadzania wszelkich niemałych składek.
Wcześniej zapoznałam się w Internecie z potrzebnymi dokumentami,
jeszcze dla pewności zadzwoniłam. Dokumenty są, to ja zostałam
haniebnie zwolniona, więc wszystko się zgadza. I taka świetnie
przygotowana pojechałam z samego rana, tak jak należy.
I okazało się, że za dużo sobie wyobrażałam. Nie mogę uzyskać
statusu Bezrobotnej. Nie mam szans. Wypełniony (tak, wiedziałam ze
trzeba wypełnić wcześniej) wniosek znalazł się w zniszczarce. Otóż
wyszło na jaw, że jestem studentką, dzienną. (Od dawna nie myślałam
o sobie w ten sposób:) Pokazalam papierek, gdzie jest napisane, że
zrealizowałam cały program studiów a teraz piszę pracę. Czyli
absolutorium. Nie przeszkadzało to nigdy przy etacie, kiedy to ów
papierek pokazywalam. Jednak Bezrobotnym robiąc dyplom być nie
można. Oczywiście wzburzyłam się bardzo, bo przed wejściem tylu
pijaczkow, jakas panna bezrobotna opowiada o kupnie samochodu, a ja,
po tylu latach pracy nie kwalifikuje się. Smutek. Irytacja.Dość
glośna. I komentarz pani (nie obslugującej mnie): "trzeba było
kończyć w czasie". Głośno panią poinformowałam, że nie życzę sobie
takich komentarzy, nie zasłużyłam.
Oczywiście nie mam pretensji do "mojej" pani, bo rozumiem że jest
ZAPIS i koniec, nie da rady. Rozumiem takie rzeczy. Zal jest więc
ogólny, że takie bzdurne przepisy, że jak nic nie robisz to ok, a
jak za dużo, i co za tym idzie trochę masz pogmatwane w papierach,
to kłopot.Raz jestem rozżalona na przepisy, dwa na pania_madra od
komentarza.
I wymysliłam, że jeśli to tak wygląda, to po co tam tyle tych pań.
Osoby mające mature powinny wrzucac wnioski do skrzynek (w końcu w
Internecie sa wszystkie informacje). Prawidłowość dokumentow zawsze
mozna wybiórczo weryfikowac.
Panie niech obsługują tylko tych Prawdziwych_Bezrobotnych. A
poważnie to powinny może mieć jakieś większe uprawnienia, i wówczas,
móc indywidualnie na podstawie doświadczenia i dokumentow ustalać,
czy ktoś się nadaje (na Bezrobotnego).Panie niektóre są aroganckie,
więc apeluje, że w czasach, kiedy być może będzie tam się zgłaszac
więcej takich tak ja, może niech się podszkolą w traktowaniu
interesantow. Ja zrozumiem jak mi się powie, że taki przepis i nie
ma na to rady, albo może jakaż jest, ale nie chcę "dobrych rad".
Dziekuję za uwage :)