Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praktyka=Problem

    02.06.09, 21:25
    Czy naprawdę przyjęcie na praktykę do liczącej się firmy wykonawczej bądź
    biura jest takim problemem? Z moich obserwacji wygląda to tak: Firmy xxx, yyy
    , zzz przyjeżdżają na uczelnie, zachęcają do składania CV, chcą najlepszych.
    No to studenci składają CV, najczęściej są to osoby, które nie powtarzają 10
    razy mechaniki, są na bieżąco z projektami itd. I co???
    Po miesiącu okazuje się, że zero reakcji na złożone oferty. A kto jest
    przyjęty na praktykę?? A no właśnie kolega, któremu nawet nie chciało się
    napisać CV, ma tyły z 1/3 przedmiotów. Pytam się jak to zrobiłeś?? Odpowiedź
    zawsze jest ta sama: "A bo wujek pracuje w firmie xxx", " A znajomy jest kimś
    tam w yyy", " A sąsiad ma kolegę ,którego kolega jest kimś tam w zzz"

    Czy naprawdę muszę mieć znajomości, żeby dostać się na miesięczną ,bezpłatną
    praktykę??
    I po co jest w ogóle jakiś tam program praktyk, z którego i tak wyłonią jedną
    osobę, a resztą jest po znajomości...

    I pytanie do osób pracujących w dużych biurach bądź budowach.
    Czy student 3 lub 4 roku na praktyce jest tak dużym problemem??
    Obserwuj wątek
      • kubin3 Re: Praktyka=Problem 02.06.09, 23:03
        Mysle, ze powinienes probowac dzwonic, a najlepiej udac sie osobiscie do dzialu kadr. Obecnie szukam pracy i na wiekszosc wyslanych maili tez nikt nie odpowiada. Jezeli TY nie jestes firmie potrzebny, to firma (niestety...) zlewa to ze cokolwiek do nich piszesz, czy w sprawie praktyki, czy w sprawie pracy. Praktyka jest raczej korzyscia dla Ciebie (jak sie postarasz to takze dla firmy, ale niestety wiekszosc studentow idzie na praktyke bo musi (albo nie idzie) i zainteresowani sa tylko szybkim pojsciem do domu, a nie wykonywaniem jakis zadan... dlatego firmom nie zalezy na praktykantach...), z tego powodu musisz wykazac spora chec odbycia owej praktyki (nawet byc nachalnym...). A co do kolesiostwa to tak niestety jest... jezeli mialbys wujka w danej firmie to pewnie tez bys "go uruchomil". Podejrzewam tez, ze z powodu czestego tumiwisizmu studentow bedacych na praktyce, to potencjalnym opiekunom praktyk w firmach, to bez roznicy czy ten gosc co ciagle ich unika, wychodzac na kawe lub papierosa spogladajac nieustannie na zegarek, jest synem szwagra pana staszka, czy jest to najlepszy student na roku. Moja rada to walić drzwiami i oknami! Dzwonić, pytać i jeszcze raz dzwonic! Jedyne co mozesz stracic to pare zlotych na telefon, a zyskac mozesz praktyke w dobrej firmie. Tak naprawde w kazdej firmie mozna sie sporo nauczyc, wystarczy chciec.
        • lstiti Re: Praktyka=Problem 02.06.09, 23:16
          Zgadzam się z tym, że najlepiej dzwonić i gadać i to najlepiej bezpośrednio z szefem. Jednak jeśli firma organizuje jakiś program praktyk to wymagają wypełnienia formularza bądź przesłania CV i przez telefon jedynie można się dowiedzieć, że formularz wypełnić trzeba.
          Sam również jestem na etapie poszukiwania praktyk i odzew póki co jest niemal zerowy. Nie ma się jednak co załamywać. Większość firm dopiero w połowie lub pod koniec czerwca zaczyna kontaktować się z kandydatami. Tak więc trzeba czekać :)
          No i jeszcze jedna ważna rzecz, do dużych, znanych firm wielu studentów się próbuje dostać. Więc może warto spróbować w jakiejś mniejszej? Fakt, że te mniejsze nie zawsze płacą i zwykły biały kask nie wygląda tak cool jak kas z napisem np. Skanska, ale przecież nie o to chodzi w praktyce :)
          • niewiem_niemam Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 11:23
            > No i jeszcze jedna ważna rzecz, do dużych, znanych firm wielu studentów się pró
            > buje dostać. Więc może warto spróbować w jakiejś mniejszej? Fakt, że te mniejsz
            > e nie zawsze płacą i zwykły biały kask nie wygląda tak cool jak kas z napisem n
            > p. Skanska, ale przecież nie o to chodzi w praktyce :)

            Nie ma znaczenia czy mniejsze czy większe - obecnie 95 % nie placi praktykantom. Idąc dalej tematem zarobkow - w mniejszej firmie moze nie realizuje sie spektakularnych inwestycji (chociaz czesto uczestniczy w podwykonawstwie), ale proponuja wieksze pieniadze dla początkujących inzynierow. Co do Skanskiej, duza firma, duze kontrakty, dobry marketing, zarobki dla absolwentów cieniutkie:) Chociaz wolałbym Skanske niż taki Budimex. Erbud omijalbym szerokiem łukiem:) (jezeli o łuku można powiedziec,ze jest szeroki:)
            • sky.83 Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 12:27
              Idąc dalej tematem zarobkow - w mniejszej firmie moze nie realizuje sie spekt
              > akularnych inwestycji (chociaz czesto uczestniczy w podwykonawstwie), ale propo
              > nuja wieksze pieniadze dla początkujących inzynierow. Co do Skanskiej, duza fir
              > ma, duze kontrakty, dobry marketing, zarobki dla absolwentów cieniutkie:) Choci
              > az wolałbym Skanske niż taki Budimex.


              Dokładnie tak jest:-)
            • lstiti Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 20:00
              Choci
              > az wolałbym Skanske niż taki Budimex. Erbud omijalbym szerokiem łukiem:)

              A mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy i wyjaśnić co nie gra w Budimex'ie i Erbudzie?
              • niewiem_niemam Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 20:33
                Mogę uchylić rąbka tajemnicy nt. Erbudu. Historia taka. Wyżyłowane do granic możliwości harmonogramy. Praca od 7 do 19stej. Na 4 miesiace przed koncem oddania obiektu praca od 7-22/23 (Zdarzało sie do 1 w nocy):-) O godz. 23 bedac juz w domu kierownik potrafil zadzwonic i rzucic haslo: "X wpadnij na sekunde na budowe". Na moja odpowiedz pt."Leze juz w lozku z dziewczyną" potrafił rzucic tekstem: "ej nie pier@#@, wysle po Ciebie taksowke":) Zarobki 1800 na reke plus smieszna premia - wychodzilo 2300-2500 na reke. Nadgodziny niepłatne:) Z tego co slyszalem od innych ludzi pracujacych w Erbudzie sytuacja na inna budowach podobna. I dodam,ze dane ktore podalem to z ubieglego roku kiedy jeszcze jako tako kryzysu nie było.
                Wszystkie te firmy molochy, ktore przychodza na wasze wydzialy uprawiaja polityke mamienia. Kiedy jeszcze bylem studentem dwa razy bylem na prezentacji Erbudu - jedno co mi pozostalo w glowie to taki smieszny kolo wyczesany z HR'u, ktory rok w rok wymyslal te same konkursy i dawal ta sama nagrode - SCYZORYK:) Wizja szkolen,wyjazdow,inwestowania w pracownika zostala skwitowana przeze mnie na jednej takiej prezentacji: otoz na moje pytanie do pracownikow (bylo ich kilku) czy moga podać jakies szczegoly konkretnego szkolenia w ktorym uczestniczyli rozleglo sie: "eee, yyyy..."itp. Zaraz oczywiscie glos zabieral wyczesany typ z HR zeby nie bylo siary.
                Na prezentacje Budimexu przychodzilem bo dawali za free zeszyty, dlugopisy i bylo dobre żarcie:) Za żarcie mieli plus:) Prezentacje Skanskiej oceniam jako dobry marketing. Z tym dobry troche przesadzilem,bo panienka z HR nie raczyla sie nawet przygotowac i czytala slowo w slowo ze slajdow prezentacji. Nt. warunkow pracy w Skanskiej wiem tyle co z rozmow na budowie na ktorej "my" i oni razem pracowalismy:) Szczegoly w poscie wczesniej.
                • dystansownik Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 22:20
                  Każdy trochę myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że taki marketing to zwykła
                  ściema. Problem tkwi w tym, że gdzieś trzeba zacząć pracę, a duże firmy
                  budowlane jednak cieszą się jakąś renomą. Potem w CV lepiej będzie wyglądać
                  praca w Skanska/Budimex/Erbud itp. niż jakiś Coś-bud, którego nawet nie stać na
                  stronę internetową, a najpoważniejszą realizacją jest budowa domku
                  jednorodzinnego. :P
                  • niewiem_niemam Re: Praktyka=Problem 04.06.09, 10:46

                    > Każdy trochę myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że taki marketing to zwykła
                    > ściema

                    Ale jak widac pomimo tego jest owczy pęd do tego rodzaju firm (Budimex,Erbud,Skanska),vide: rozdmuchana reklama.

                    >Problem tkwi w tym, że gdzieś trzeba zacząć pracę, a duże firmy
                    > budowlane jednak cieszą się jakąś renomą. Potem w CV lepiej będzie wyglądać
                    > praca w Skanska/Budimex/Erbud itp. niż jakiś Coś-bud, którego nawet nie stać na
                    > stronę internetową, a najpoważniejszą realizacją jest budowa domku
                    > jednorodzinnego. :P

                    Po tym co piszesz wnioskuje,ze masz jeszcze nikła swiadomość rynku i brak/ew. b.skromne doświadczenie. Jest mnostwo firm, ktore nie afiszuja sie i nie laduja takiej kasy w marketing a realizuja spore przedsiewziecia (Mostostal,Energopol,Hydrobudowa, Keller,Warbud, Kirchner, Hochtief). Moge wymienic co najmniej pare firm w moim regionie, w temacie w ktorym obecnie ja siedze (mostownictwo). Taka rada na przyszlosc, nie liczy sie to pod jakim szyldem pracujesz,tylko jaki zakres obowiazkow na tobie spoczywa i ile sie nauczyles. Tematu firemek "coś-bud" nie skomentuje,chociaz znam jedna firme z mojego miasta, ktora w nazwe zblizona i specjalizuje sie w żelbetach - tylko i wylacznie (zarowno duze i male inwestycje).
                    • dystansownik Re: Praktyka=Problem 04.06.09, 11:10
                      > Po tym co piszesz wnioskuje,ze masz jeszcze nikła swiadomość rynku i brak/ew. b
                      > .skromne doświadczenie. Jest mnostwo firm, ktore nie afiszuja sie i nie laduja
                      > takiej kasy w marketing a realizuja spore przedsiewziecia (Mostostal,Energopol,
                      > Hydrobudowa, Keller,Warbud, Kirchner, Hochtief).

                      Nie ukrywam, że mam skromne doświadczenie (a dokładniej jego brak). Właśnie
                      jestem na etapie szukania praktyki na wakacje. O tych firmach które wymieniłeś
                      doskonale wiem, bo do 4 z nich wysyłałem prośbę/zgłoszenie w sprawie praktyk.
                      Oczywiście zero odzewu.
                      Choć jeszcze mogę się łudzić, że może Warbud się odezwie, bo chyba przyjmowali
                      aplikacje do końca maja, a na bieżąco na pewno nie rozpatrywali.
                      Co do innych to np. Hochtief ma sprecyzowane wymagania, bo kolega który chciał u
                      nich odbyć praktykę usłyszał wprost, że potrzebują tylko ludzi po KBI. Dla niego
                      mogłaby być praktyka co najwyżej na Śląsku, oczywiście bezpłatna i wszystko
                      łącznie z mieszkaniem na jego własny koszt.
                      Osobiście mi by jeszcze odpowiadała firma Keller (głównie ze względu na
                      specjalistyczne techniki fundamentowania, bo zastanawiam się nad pisaniem
                      magisterki związanej ze ścianami szczelinowymi), ale z tego co wiem, to na
                      praktykę w ogóle nie przyjmują, a przynajmniej nie słyszałem o kimś, kto by się
                      tam dostał.
                    • tygrysio_misio Re: Praktyka=Problem 06.06.09, 20:58
                      to ja cos powiem odnosnie tych "mniejszych" firm ktore wymieniles... one tez
                      zatrudniaja podwykonawcow i jeszcze kaza sobie chodzic w ubraniach z ich logiem

                      ale jesli chodzi o powazne instalacje to zatrudniaja firmy wyspecjalizowane
                      wlasnie w tym zakresie... w moim miesice dla takiego Warbudu pracowalo mnostwo
                      podwykonawcow wyspecjalizowanych... Warbud tylko nadzorowal

                      jesli chce sie pobyc troche na budowie a potem uciekac w projektowanie to lepiej
                      zalapac sie do takiej wlasnie wyspecjalizowanej firmy, ktora dla Warbudu sklada
                      np konstrukcje stalowe itp...
                      • dystansownik Re: Praktyka=Problem 06.06.09, 21:17
                        > jesli chce sie pobyc troche na budowie a potem uciekac w projektowanie to lepie
                        > j
                        > zalapac sie do takiej wlasnie wyspecjalizowanej firmy, ktora dla Warbudu sklada
                        > np konstrukcje stalowe itp...

                        Tylko pytanie jak się załapać do takiej firmy. Zwykle nie są zbyt chętne do
                        zatrudniania, chyba że ma się znajomości. :P
                        • tygrysio_misio Re: Praktyka=Problem 06.06.09, 22:10
                          mi sie udalo ;]
                          • dystansownik Re: Praktyka=Problem 07.06.09, 08:46
                            Po znajomości czy od tak, bo kogoś potrzebowali ?? A jeśli to drugie to
                            wysyłałeś im cv, wydzwaniałeś czy poszedłeś osobiście do firmy w sprawie pracy ??
                            • tygrysio_misio Re: Praktyka=Problem 09.06.09, 19:31
                              calkowitym przypadkiem z ogloszenia z gazety...i jestem samica ;]

                              ale widze po znajomych...w malej firmie mozna uzyskac super warunki finansowe,
                              duzo sie nauczyc, miec dobre doswiadczenie po ukonczeniu

                              w duzych firmach z szanowaniem czlowieka moze byc gorzej
                              • dystansownik Re: Praktyka=Problem 10.06.09, 15:30
                                Przepraszam za posługiwanie się szowinistycznymi stereotypami i błędne założenie
                                co do Twojej płci. ;)

                                Co do pracy w firmach to ja wyszedłem z prostego założenia, że duża firma ma
                                więcej frontów robót, a co za tym idzie, jest większa szansa załapać się na
                                praktykę czy później do pracy.
                                Moja koleżanka ostatnio zaczęła chodzić w poszukiwaniu praktyki po firmach (tych
                                mniejszych) to tylko słyszała, że albo praktykantów nie przyjmują, albo że
                                jakiegoś już przyjęli i nie potrzebują/nie chcą więcej.
                                Co do szanowania człowieka to prawda jest taka, że wszędzie można trafić na
                                różnych ludzi. W dużych firmach jest o tyle gorzej, że człowiek jest chyba
                                traktowany bardziej przedmiotowo, jako narzędzie do wypracowania zysku.
                                • sky.83 Re: Praktyka=Problem 11.06.09, 00:38
                                  A na tych licznych frontach pracują zawsze podwykonawcy - mniejsze firmy;) Poza
                                  tym firmy kolosy ,z tego co zauważyłem wycofują się raczej z posiadania własnych
                                  pracowników fizycznych.Tak jest po prostu taniej......
                      • niewiem_niemam Re: Praktyka=Problem 07.06.09, 12:12
                        Te firmy, ktore wymienilem to tylko w kontekscie marketingu. Nie wiem czy
                        zauwazylas,ale koledze wlasnie radzilem,zeby wybral srednia firme, ktora dziala
                        jako podwykonawca pod nadzorem firmy X,Y czy Z.
                        Co do Warbudu to w moim miescie prawdopodobnie likwidowany bedzie oddzial.
                • mr.xx Re: Praktyka=Problem 12.02.10, 10:49
                  no to stawki slabe wynegocjowales, co do nadgodzin masz racje, ale po okresie probnym kazdy wie sie jak jest i trzeba wynegocjowac odpowiednia stawke, a ta jest duzo wyzsza od tych co napisales. co do czasu pracy to wiadomo zalezy jaka budowa. na budowie hipermarketu wiadomo ze pracuje sie dluzej, na kubaturowce 7-17 jest standardem, mozna odbierac nadgodziny jak gdzies musisz wyskoczyc czy miec wolny dzien. ja generalnie chwale sobie prace w erbudzie.
                  • mr.xx Re: Praktyka=Problem 12.02.10, 10:57
                    a co do praktyk to najlepiej pojsc bezposrednio na budowe do kierownika budowy/kontraktu, oczywiscie ciezko liczyc na platna praktyke. po praktyce ludzie czesto zostawali w firmie, ale to bylo przed kryzysem. IMO wysylania cv na praktyki bezposrednio do biura/dzialu kadr jest malo skuteczne, przynajmniej w przypadku erbudu
            • dystansownik Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 20:03
              > Nie ma znaczenia czy mniejsze czy większe - obecnie 95 % nie placi praktykantom

              Sam właśnie szukam praktyki z bardzo mizernym skutkiem jak na razie. Na
              pieniądzach w ogóle mi na tym etapie już nie zależy, bo muszę zaliczyć 2-
              miesięczną praktykę studencką. Nawet chętnie przepracowałbym ponad 3 miesiące
              wakacji za darmo byle, żebym mógł zdobyć jakieś doświadczenie. Niestety jedyne
              co mogę po znajomości załatwić, to podpisanie papierka, że praktykę odbyłem bez
              rzeczywistego pojawienia się w firmie przez ten czas, ale ja wcale tego nie chcę.
              Niestety mamy takie realia, że tylko stwierdza się jak wielu inżynierów brakuje,
              a jak przychodzi co do czego to na jedno miejsce jest 24 kandydatów.

              > Co do Skanskiej, duza fir
              > ma, duze kontrakty, dobry marketing, zarobki dla absolwentów cieniutkie:)

              A propos Skanskiej, właśnie w niej na praktyki zgłosiło się 24 osoby na jedno
              miejsce (1200 kandydatów na 50 miejsc). W ogóle aż się boję jakie mają kryteria
              wyboru i jakich ludzi wzięli. Do mnie ze średnią 4.82 za ostatni rok (jedna z
              rzeczy którą trzeba było podać w formularzu) nawet się nie odezwali z
              zaproszeniem na rozmowę.

              > Choci
              > az wolałbym Skanske niż taki Budimex. Erbud omijalbym szerokiem łukiem:) (jezel
              > i o łuku można powiedziec,ze jest szeroki:)

              Dla mnie nawet Budimex byłby bardzo dobrą opcją. Teoretycznie też urządzają
              jakieś praktyki, ale szczerze wątpię, żeby się odezwali, tym bardziej, że u nich
              to trwa do końca czerwca, a początek lipca to już trochę późno na załatwianie
              formalności związanych z praktyką. :P
              • eloelo2012 Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 21:11
                Ilu??? 1200??? To sobie mogę pomarzyć.
                Pewnie zamiast budowy autostrady będę oglądał budowę chodnika na wsi :/
                • dystansownik Re: Praktyka=Problem 03.06.09, 22:25
                  Niestety, to dane z ich strony internetowej. Ja myślałem, że mam jakieś szanse
                  na pracę w tego typu konkretnej firmie, ale życie okrutnie weryfikuje nasze
                  marzenia.
                  W sumie sporą winę w tym ponosi dość agresywny marketing takich firm. Trąbią o
                  tym jak chcą, żeby studenci u nich pracowali, napędzają sobie trzódkę (np. na PK
                  spotkanie ze Skanską dla WILu było obowiązkowe), a potem sami dyktują warunki,
                  bo człowiek który się dostanie na koniec rekrutacji, musi mieć świadomość, że za
                  nim czeka w kolejce 1150 osób, które chętnie wskoczą na jego miejsce.
                  • sky.83 Re: Praktyka=Problem 04.06.09, 12:02
                    Jeśli mogę coś doradzić to poszukaj praktyki w takim jak to wspomniałeś
                    COŚ-BUDZIE;-) Ja tak zrobiłem i przyjęli mnie do jednej z wymienionych wyżej
                    firm.Inna sprawa,że na praktyce zarabiałem więcej niż po ponad roku pracy w
                    obecnej firmie:/ Co do praktyk na krakowskim rynku budowlanym to niestety jest
                    kryzys, w szczególności w kubaturówce (bo budowa dróg stoi raczej całkiem
                    nieźle) i po prostu nie ma tylu budów,żeby móc przyjąć wielu praktykantów i
                    każdego na jakąś budowę wysłać....
            • inzynierstefan Re: Praktyka=Problem 05.06.09, 17:07
              Skanska 3 lata temu, jeden z oddziałów budownictwa ogólnego w
              centralnej Polsce, 3-miesięczna praktyka za 900 zł brutto (warto
              było). Inżynier budowy zarabiał wtedy 1500 - 2500 brutto
              (najczęściej jednak 1500 - śmiech na sali).

              Średniej wielkości firma, maj 2009, Majster bez uprawnień, niecałe 2
              lata doświadczenia, praca na miejscu: razem z płatnymi nadgodzinami
              3400 netto.
      • schl0 witamy w POLSCE :-) 03.06.09, 13:22
        W tym kraju nie jest ważne co umiesz tylko kogo znasz... i tylko tacy w tym kraju moga liczyc na awans i kariere zawodową.
      • pasztet204 Re: Praktyka=Problem 04.06.09, 16:47
        To ja też dorzucę coś na temat praktyk. Jako, że jestem już na 4 roku (kierunek
        trochę inny niż tu wspomniany - elektrotechnika), to co nieco widziałem i wiem,
        jak się załatwia praktyki i jak wyglądają stosunki uczelnia-przemysł.

        Po pierwsze, jeśli ktoś chce iść na praktykę - tylko 3 miesiące, ogromna
        większość firm nie płaci, ale przez taki okres możesz coś zobaczyć to raz, a dwa
        jeśli pokażesz się z dobrej strony, może od razu Cię nikt nie zatrudni, ale już
        nie będziesz anonimowy, być może ktoś Ciebie poleci, a poza tym zawsze sobie coś
        wpiszesz do CV.

        Teraz druga sprawa-stosunek firm do praktykantów - TOTALNY BURDEL. Nikt Ciebie
        nie traktuje poważnie, firmy są nieprzygotowane do tego, że przyjdzie na
        praktyki praktykant (pomimo tego, że same rozklejają na na uczelni plakaty i
        organizują spotkania!). Nie będę się znęcał i wymieniał nazw firm, ale moja
        praktyka wyglądała tak, że po prostu ponudziłem się przez 7 godzin (żeby było
        jasne - praktyki kolegów były podobne). W mojej branży samo załatwienie praktyk
        nie stanowi problemu, gorzej żeby było to coś sensownego. Ojciec inżynier
        niestety przyznał, że z perspektywy firmy, w polskich warunkach praktykant jest
        problemem.

        Odpisywanie na maile itd. - bardzo bardzo rzadki przypadek. Na maila z tego co
        pamiętam dostałem odpowiedz raz (maksymalnie 2-3 razy) i była to odpowiedz
        informująca o braku miejsc. Swego czasu starałem się dostać na praktyki
        zagraniczne programu daVinci - nie napiszę, że odpisywał każdy, jednak większość
        odpowiadała, chociażby jednym zdaniem, w Polsce nawet tego nie mogą się nauczyć.

        Dla każdego znającego język obcy - proponuję stąd uciekać. W tej chwili studia
        zajmują mi coraz mniej czasu, coraz częściej natomiast siedzę nad angielskim i
        zamierzam go wkrótce wykorzystać w praktyce. No, chyba że ktoś ma opory
        wyjeżdżać. Ja nie mam i zrobię to z wielką chęcią. Naprawdę niesamowite jest to
        że WSZYSCY - politycy, wykładowcy, eksperci, pracodawcy i diabli wiedzą kto
        jeszcze pieją że na rynku brak inżynierów, natomiast nikt nie chce młodemu
        prawie-inżynierowi dać szansy. A za szczyt bezczelności uważam szukanie
        inżyniera z 2-letnim doświadczeniem na akademickihc targach pracy. Poza tym
        naprawdę nie zamierzam iść do pracy za 2 tysiące złotych. Poza tym kiedy
        obserwuję rynek to naprawdę śmiać się chce - jakieś 3 miesiące temu dyrektor czy
        prezes, zdaje się jakiejś dużej firmy z przemysłu chemicznego, stwiedził, że
        absolwenci mają bardzo duże żądania, chcą zarabiać 3 tysiące tymczasem
        wszystkiego trzeba ich uczyć od nowa. Hipokryzja.
        Jako, że zbliżają się wakacje - udanych sesji i praktyk!
        • dystansownik Re: Praktyka=Problem 04.06.09, 17:01
          Ja z wkurzających rzeczy dorzuciłbym tu jeszcze podejście uczelni. Nie wiem jak
          u was, ale u nas uczelni w sumie nie obchodzi załatwienie praktyk i każdy
          student musi się tym martwić we własnym zakresie. To może by nie było specjalnie
          bulwersujące, ale właśnie niedawno się dowiedziałem, że jeśli nie zaliczę
          praktyk w te wakacje to mam semestr w plecy, bo ocena z praktyki musi być
          wpisana na karcie ocen i do indeksu. Tzn. wielkim problemem może to nie jest, bo
          trzeba po prostu zaliczyć praktykę na ostatnim semestrze studiów i dostać wpis
          zamykający semestr, ale od razu tracę szansę na dostanie stypendium nawet jeśli
          miałbym same 5.0.
          • itineris Re: Praktyka=Problem 16.06.09, 12:09
            Praktyk robię od 2 roku studiów. Nie na zasadzie - konieczności i przymusu, ale
            z przyjemności i fascynacji:) W te wakacje przez jeden miesiąc będę siedzieć w
            drogach, niestety bezpłatnie w dość dobrej firmie.
            Prespektywy? Ja ich nie widzę w szanownym kraju, jesli chodzi o inżynierię
            ruchu/ infrastrukturę miejską/ bo to jest to co mnie interesuje. Dlatego na
            reszte wakacji zawijam się na północ Europy w poszukiwaniu przyszłych
            pracodawców i... kasy. Bo warto uczyć się od najlepszych.
            • dystansownik Re: Praktyka=Problem 16.06.09, 22:13
              Ja teraz żałuję, że nie przykładałem się do szukania praktyk od początku
              studiów. Mądry polak po szkodzie. Teraz widzę, że im dalej tym trudniej zacząć
              pracę, a raczej w ogóle coś znaleźć.
              • itineris Re: Praktyka=Problem 16.06.09, 23:00
                Kolejna praktyka fajnie wygląda w CV no i zostaje co najważniejsze wiedza i
                satysfakcja :))
                Ma ktoś może doświadczenia w szukaniu praktyk za granicą "na własną rękę" lub na
                potrzeby Erasmusa-praktyki?
                • pasztet204 Re: Praktyka=Problem 12.02.10, 18:09
                  > Kolejna praktyka fajnie wygląda w CV no i zostaje co najważniejsze wiedza i
                  > satysfakcja :))
                  > Ma ktoś może doświadczenia w szukaniu praktyk za granicą "na własną rękę" lub n
                  > a
                  > potrzeby Erasmusa-praktyki

                  W tej materii mam trochę doświadczenia, chociaż od razu zaznaczam - nikt na
                  praktyce zagranicznej nie byłem. Sam osobiście jakieś kilka miesięcy temu
                  szukałem takiej praktyki na własną rękę. Wysłałem kilkaset maili (było tego
                  jakieś 500-600, z czego otrzymałem jakieś 200 maili wygenerowanych przez
                  automat, że taki mail nie istnieje, cóż bywa).
                  Na początek przygotuj sobie cv po angielsku w jakimś międzynarodowym formacie.
                  Ja adresy internetowe firm znajdywałem w różnych katalogach z krajowych i
                  międzynarodowych targów praktyk/pracy, folderów i szukałem po prostu wielkich
                  koncernów, które programy praktyk czy staż przeprowadzają regularnie. Odpowiedzi
                  pozytywnych dostałem jakieś 2-3 (Włosi, którzy jak się okazało szukają raczej
                  absolwenta; firma w UK jak się okazało pomimo wstępnej akceptacji nie zadzwonili
                  i ktoś jeszcze ale historia podobna). Był to okres kiedy kryzys był w szczycie,
                  co też często było zaznaczane w odpowiedzi (na ile to prawda, na ile wymówka nie
                  wiem).
                  Czasami firmy odpisując zaznaczały, że być może będą chciały się skontaktować w
                  przyszłości. Jak się okazało nie jest to mydlenie oczu, rzeczywiście jakieś 7-8
                  miesięcy od wysłania maila dostałem propozycje od firmy w NIemczech na 6
                  miesięczne praktyki(nie przyjąłem, bo obecnie jestem zagranicą na nieco dłuży czas).

                  Tak więc proponowałbym odwiedzić strony wszystkich największych marek w branży,
                  popytać na uczelni (jakieś biuro karier itd.), prowadzących którzy zajmują się
                  współpracą międzynarodową i po prostu wysyłać jak najwięcej maili.
                  Kolega przebywał na praktyce da Vinci (czyli dzisiejszy Erazmus) i mówi że
                  znalazł firmę i dogadał się z nią w przeciągu kilku dni (w tym samym czasie miał
                  jeszcze jakąś inną propozcyję), fakt że wtedy jeszcze nikt tak nie przeżywał
                  kryzysu,a jego działka to IT, więc było nie było w tej branży zawsze były miejsca.

                  Aha, ja szukałem po prostu "praktyk", co prawda zaznaczałem, że może ona zostać
                  zrealizowana jako "Erazmus". Dlaczego? Ano dlatego, że Erazmus nie zawsze się
                  opłaca. Czasami lepiej dogadać się na własną rękę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka