eloelo2012
02.06.09, 21:25
Czy naprawdę przyjęcie na praktykę do liczącej się firmy wykonawczej bądź
biura jest takim problemem? Z moich obserwacji wygląda to tak: Firmy xxx, yyy
, zzz przyjeżdżają na uczelnie, zachęcają do składania CV, chcą najlepszych.
No to studenci składają CV, najczęściej są to osoby, które nie powtarzają 10
razy mechaniki, są na bieżąco z projektami itd. I co???
Po miesiącu okazuje się, że zero reakcji na złożone oferty. A kto jest
przyjęty na praktykę?? A no właśnie kolega, któremu nawet nie chciało się
napisać CV, ma tyły z 1/3 przedmiotów. Pytam się jak to zrobiłeś?? Odpowiedź
zawsze jest ta sama: "A bo wujek pracuje w firmie xxx", " A znajomy jest kimś
tam w yyy", " A sąsiad ma kolegę ,którego kolega jest kimś tam w zzz"
Czy naprawdę muszę mieć znajomości, żeby dostać się na miesięczną ,bezpłatną
praktykę??
I po co jest w ogóle jakiś tam program praktyk, z którego i tak wyłonią jedną
osobę, a resztą jest po znajomości...
I pytanie do osób pracujących w dużych biurach bądź budowach.
Czy student 3 lub 4 roku na praktyce jest tak dużym problemem??