Gość: wkurzona IP: *.range86-168.btcentralplus.com 27.07.09, 11:44 Widze, ze nic w tej Polsce sie nie zmianilo... Pracownik jak zawsze jest na przegranej pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: liberomarco Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.09, 11:58 Faktem jest, że manipulacje wobec kobiet powracających z urlopu wychowawczego ułatwiają przepisy prawa pracy. Przede wszystkim nie obliguja pracodawcy do bezwględnego zatrudnienia na dotychczasowym stanowisku, ale stwarzają mozliwość powierzenia stanowiska rownorzędnego, a nawet ida jeszcze dalej - innego odpowiadającego kwalifikacjom pracownika. W praktyce wygląda to zazwyczaj tak, że zatrudnia się kobiete na stanowisku, co do którego jest wysokie prawodpodobienstwo, że nie będzie chciała na nim pracować. I wówczas jest w sytuacji najgorszej z mozliwych - bo jedyne co może zrobić to wypowiedziec umowe o pracę albo łaskawie poprosić pracodawce o rozwiązanie za porozumieniem stron. I w jednym, i w drugim przypadku nie nabywa prawa do odprawy wypłacanej z tytułu rozwiązania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracownika. Poza tym jest równiez możliwość uzycia przez pracodawcę doatkowej zchęty do podjęcia przez kobietę decyzji o odejściu z pracy z włansej (formalnie) inicjatywy - skorzystanie z art.42 paragraf 4 Kodeksu pracy i powierzenie jej na 3 miesiące pracy, za którą raczej nie przepada (byleby nie przesadzić i nie mialo to znamion mobbingu, czyli np. powierzenie sprzątania obiektu analitykowi finansowemu). reasumując - tworzący prawo udają, że tworzą przepisy chroniące kobiety, a mozna byłoby zastosować proste rozwiązanie - obowiązek zatrudnienia na dotychczasowym stanowisku (np. z zakazem wypowiadania umowy przez okres 12 miesięcy) lub mozliwość rozwiązania umowy przez pracodawcę ale z wypłatą wysokiego (np.12-miesięcznego) wynagrodzenia. Czego wszystkim kobietom na urlopach wychowawczych zyczę:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.09, 13:16 Powracające kobiety urlopu wychowawczego (3 letniej przerwy, lub więcej) to cięzki temat. Często zatrudniają się będąc w ciąży i po przepracowaniu miesiąca idą na chorobowe. Tu akurat dyskryminuje Państwo Polskie, bo tylko kobieta zatrudniona ma prawo do urlopu macieżyńskiego i np: studentka nic nie dostanie, chyba że uda się zatrudnić. Często bywa, że tego stanowiska już nie ma to co wtedy, pracodawca proponuje coś innego i są żale. Wniosek jest taki, że najlepiej kobiet w wieku rozrodczym nie przyjmować, co wielu pracodawców tak czyni i znowu dyskryminacja kobiet. Częściowym rozwiązaniem jest zasiłek dla kobiet w ciąży i urlop macieżyński na poziomie socjalnym np: 600 pln, zamiast becikowych, tacieżyńskich i wydłużania obecnego urlopu macieżyńskeigo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Dyscyplinarka to złoto. IP: *.aster.pl 27.07.09, 14:01 Oczywiście ta niezgodna z prawem. Kumpel taką dostał. Odwołał się, zgadzał się na odroczki w sądzie. Wiedział, że jest na prawie. Ewidentnie, księgowa pochrzaniła daty zwolnienia. Zwolnili go 2 dni za wcześnie. Niestety, mógł to ciągnąć tylko przez rok. Po roku, po wszystkich odwołaniach, sąd przywrócił go do pracy z wyrównaniem za miniony rok. Wziął 34Kzł i rzucił tę robotę w diabły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmin Re: Dyscyplinarka to złoto. IP: *.touk.pl 27.07.09, 16:09 lol to sie oblowil :F Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Należy unikać DENSO IP: 78.8.107.* 09.08.09, 13:04 Po tym co zrobili z bohaterem reportażu wiem, że lepiej unikać DENSO bo mogę na tym wyjść jak zabłocki na mydle albo jackson na środkach przeciwbólowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anatol Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.09, 11:58 Ależ skąd. Pracownik może rozwiązać z pracodawca umowę w każdej chwili, nie musi się tłumaczyć dlaczego chce ją rozwiązać podczas gdy pracodawca nie ma takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
rst Anatol kto Ci takich rzeczy nagadał? 27.07.09, 16:35 Gość portalu: Anatol napisał(a): > Ależ skąd. > Pracownik może rozwiązać z pracodawca umowę w każdej chwili, nie musi się tłuma > czyć dlaczego chce ją rozwiązać podczas gdy pracodawca nie ma takiej możliwości > . Zarówno pracownik jak i pracodawca mogą w każdej chwili rozwiązać swoje umowy zachowując zapisane w kodeksie okresy wypowiedzeń (pomijając wyjątki takie jak kobiety w ciązy itp.). Patrz: Art. 32. § 1. Każda ze stron może rozwiązać za wypowiedzeniem umowę o pracę zawartą na: 1) okres próbny, 2) (skreślony), 3) czas nie określony. § 2. Rozwiązanie umowy o pracę następuje z upływem okresu wypowiedzenia. Malutkie utrudnienie dla pracodawcy jest jedynie w przypadku umowy na czas nieokreślony, bo musi podać wyraźny powód wypowiedzenia. W innych przypadkach nie i dlatego właśnie ostatnimi czasy zawieranych jest tak dużo umów na czas określony i sejm to niedawno troszkę ukrócił. Odpowiedz Link Zgłoś
glupichniesieja-samisierodza Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 27.07.09, 17:05 Gość portalu: Anatol napisał(a): > Ależ skąd. > Pracownik może rozwiązać z pracodawca umowę w każdej chwili, nie musi się tłuma > czyć dlaczego chce ją rozwiązać podczas gdy pracodawca nie ma takiej możliwości > . Nie, pracownika obowiązuje też okres wypowiedzenia. Pracodawca nie musi się zgodzić na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. A jak pracownik porzuci prace to ma .... dyscyplinarkę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jana Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.adsl.elcuk.pl 27.07.09, 13:25 No cóż - pani menadżer Ewa miała okazję na własnej skórze wypraktykować stosunki pracy, które wynikają w sposób oczywisty z forsowanej zapewne przez nią samą doktryny neoliberalnej. Tak to już jest bowiem na tym łez padole, że poglądy których się jest zagorzałym zwolennikiem najskuteczniej jednak weryfikuje swój własny kuper... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marlena Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: 82.160.150.* 27.07.09, 13:42 widzę że to mój przypadek - tyle że mnie chce szef zwolnić z "przyczyn ekonomicznych" ale najklepsze jest to że inna osoba "piastuje" w firmie to stanowisko ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zwolniony dysc. Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.szpital.swidnica.pl 27.07.09, 14:32 Do niedawna to była najlepsza metoda zwalniania ludzi. Najszybsza i najmniej kosztowna. Tak mnie załatwiło PEKAO SA. Zanim wygrałem w Sądzie minęło prawie półtora roku. Kosztowało to ich moje trzymiesięczne wynagrodzenie. Nie ponieśli żadnych innych konsekwencji. Tyle samo zapłaciliby, gdyby rozwiązali umowę z okresem wypowiedzenia. Zero ryzyka, a można sporo zyskać. ALE TERAZ TO JUŻ NIE PRZEJDZIE!!! Od niedawna odszkodowanie należy się za cały okres pozostawania bez pracy. Trzeba się tylko o to upomnieć w KP dalej jest zapis o maks. 3 miesięcznym wynagrodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 27.07.09, 14:49 Dlatego polska gospodarka zawsze bedzie kulec. Jezeli pracodawca nie moze zwolnic pracownika wtedy kiedy chce, to ja bardzo przepraszam, ale to jest swykla Komuna. W USA prawie kazdy kto nie jest czlonkiem Zwiazkow (a takich jest co najmniej 80%) ma w umowie o prace klauzule: "kazda ze stron moze rozwiazac umowe w kazdej chwili bez podania przyczyn". Dopoki tak w Polsce nie bedzie, to bedzie wlasnie tak jak juz bylo. Podstawowym hamulcem gospodarki polskiej jest 1200 stronicowy Kodeks Pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zwolniony dysc. Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.szpital.swidnica.pl 27.07.09, 15:01 Może i tak, ale niszczenie historii zawodowej bogu ducha winnego pracownika nie jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
glupichniesieja-samisierodza Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 27.07.09, 17:09 Gość portalu: Zwolniony dysc. napisał(a): > Do niedawna to była najlepsza metoda zwalniania ludzi. Najszybsza i najmniej > kosztowna. Tak mnie załatwiło PEKAO SA. Zanim wygrałem w Sądzie minęło prawie > półtora roku. Kosztowało to ich moje trzymiesięczne wynagrodzenie. Nie > ponieśli żadnych innych konsekwencji. > Tyle samo zapłaciliby, gdyby rozwiązali umowę z okresem wypowiedzenia. Zero > ryzyka, a można sporo zyskać. > ALE TERAZ TO JUŻ NIE PRZEJDZIE!!! Od niedawna odszkodowanie należy się za cały > okres pozostawania bez pracy. Trzeba się tylko o to upomnieć w KP dalej jest > zapis o maks. 3 miesięcznym wynagrodzeniu. Wszystko fajnie, ale kto siedzi np. półtora roku na bezrobociu ciesząc się,że jak wygra to dostanie odszkodowanie? Aż tak długo to się nie szuka pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fomica Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.acn.waw.pl 27.07.09, 15:10 Obie strony mają swoje racje. Bohaterka artykułu sama przyznaje, że nie będzie juz pracować po 12 godzin, nie zawsze może wyjechać w podróż służbową, stała się po prostu mniej dyspozycyjna. A jeśli to jest zawód który tego bezwzględnie wymaga, no to przestała spełniać podstawowe warunki. Poza tym, w niektórych zawodach 2-3 lata przerwy to czarna dziura, traci się kontakt z klientami, z technologiami. Nie może byc tak, że ktos przychodzi po 3 latach i od pierwszego dnia jest kierownikiem bo był nim wcześniej. Moim zdaniem to dość naturalne że taka osobę traktuje się przez jakis czas jako "nową" dopóki się ponownie nie wdroży. Takie są niestety blaski i cienie macierzyństwa - coś za coś. Dłuższy pobyt z dzieckiem w domu to dłuższa przerwa w karierze. Nie cieszy mnie to, bo tez jestem młoda mężatką (jeszcze bezdzietną ale w "niebezpiecznym" wieku), ale musze sie z tym pogodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 09.08.09, 13:25 No właśnie. Sama przyznaje, że nie może już pracować jak przedtem. Chce pracować krócej w ciągu dnia. Rozumiem ją, ale może pracodawcy niepotrzebny taki pracownik? Że to nieludzki pracodawca, skoro trzeba pracować po 12 godzin? Zgadzam się! Ale - pani Ewa psuła rynek, pracując w ten sposób, osoby szukające normalnych warunków roboty odchodziły z kwitkiem, to teraz doświadcza tego samego, ale z drugiej strony. Jak ma niby wyglądać to trzymanie stanowiska przez 4 lata dla pani Ewy? Zatrudnienie pani Ani na zastępstwo? Na cztery lata, na stanowisko kierownicze? To następny artykuł będzie o pani Ani, że nie pozwala się jej na macierzyństwo, bo ona nie ma pewności jutra i już od 9 lat ma same umowy na zastępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
moritani Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 27.07.09, 15:17 A wg neoliberałów i jego tuby min. Centrum Smitha, kodeks pracy nie jest potrzebny.Niech żyje wolność,... gopodarcza...to po pierwsze, a pod drugie- istnienie Guzikiewicza i innych -spólki bez żadnej odpowiedzialnośći. Podobno w naturze jest równowaga, czego, kogo? Jak widać najlepiejw nas mieć dzieci nie pracujac, mieszkajc w domu socjalmym, i powołujac sie na "prawa czlowieka". Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 27.07.09, 17:20 I jak widać jak mało wiesz. Zamiast kodeksu pracy ochrona umowy o pracę na zasadach ogólnych regulowanych prawem handlowym. Wbrew pozorom to dla pracownika dużo korzystniejsze. Mało która firma ryzykuje by przylgnęła do niej opinia nierzetelnego kontrahenta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rak Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.xdsl.centertel.pl 27.07.09, 15:27 POLSKA chroni kryminalistów, bandytów, złodziei, oszustów - biedni są uczciwi obywatele ponieważ przyszlo nam żyć w kraju bezprawia. Odpowiedz Link Zgłoś
l005 Bezsensowne gwarancje prawne 27.07.09, 15:27 Prawdziwym powodem problemu są bezsensowne gwarancje prawne. Prawo powinno zwolnić pracodawcę z obowiązku zabezpieczenia tego samego stanowiska dla pracownika przebywającego na długim urlopie. Nie wyobrażam sobie jak można effektywnie prowadzić firmę przy takich gwarancjach. Jeśli mam być szczery to powiem że gdybym ja podlegał takiemu prawu to pewnie żadna kobieta w wieku rozrodczo-wychowawczym nie pracowała by w moim dziale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Bezsensowne gwarancje prawne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 16:44 bo takie prawo było pisane pod dyktando związków i dla zakładów zatrudniających najmniej kilkadziesiąt - kilkaset osób. I żadnemu kretynowi nie przyszło do głowy, że będzie stosowane również w przypadku firm kilku- kilkunastoosobowych. A takich, jeżeli już nie jest, to będzie najwięcej - a nie molochów. Tylko do tego była potrzebna odrobina wyobraźni i jej właśnie zabrakło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTYDENEK A cóż to za firma? denso? IP: 94.254.205.* 27.07.09, 15:31 ..."sędzia podkreślił, że wszystkie zarzuty pracodawcy są nieprawdziwe"!!! CZYLI ZWOLNILI CHŁOPAKA DYSCYPLINARNIE BEZ POWODU? A CÓŻ TO ZA FIRMA CO TRAKTUJE CZŁOWIEKA JAK INTRUZA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~herr doktor biedna ewcia :-( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.09, 15:44 Ewa... przed pójściem na urlop wychowawczy przez dwa lata pracowała jako menedżer w dziale marketingu dużej firmy ... Na urlop wychowawczy poszła w 2005 r. W marcu tego roku zdecydowała się wrócić do pracy. O powrocie miesiąc wcześniej zawiadomiła dział kadr, poprosiła też pracodawcę o krótszy czas pracy. sorry... jak ktoś jest 2 lata w pracy a 4-ry na urlopie wychowawczym, a później jeszcze myślałby o powrocie w to samo miejsce, jest albo głupi, albo naiwny, albo jedno i drugie ewciu... weź się do roboty Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: biedna ewcia :-( 27.07.09, 16:25 Też nie rozumiem, jak ta pani może oczekiwać, że stanowisko pracy będzie czekać na nią 4 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matkadwojga Re: biedna ewcia :-( IP: *.polkomtel.com.pl 28.07.09, 14:12 staram sie zrozumieć twoją opinię, może rzeczywiście cztery lata... ale w moim przypadku sprawa jest świeża i podobnie przykra jak u Ewy, mnie nie było w pracy tylko rok. PO powrocie zastałam podobną sytuację, brak chęci kontynuowania współpracy ze mną (stanowisko sprzedażowe menedżerskie w dużej korporacji). Jedynym problemem jest osobista animozja mojego szefa do mnie, nie przemawiają za tym żadne przesłanki merytoryczne. Bronię się, ale przełożony robi wszystko, żeby mi się odechciało i żebym rzuciła to w ... nie może mnie zwolnić i cierpi... a ja żyję z dnia na dzień nie wiedząc co mnie czeka jutro, jaki myk zastosuje gość. Żyć się nie chce, ale jak nie mam perspektywny innej pracy, muszę z tym żyć. Matki po powrocie z macierzyńskiego są chronione maksymalnie, szkoda tylko że nikt tego nie respektuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Kapitalizm chory system IP: 212.160.172.* 27.07.09, 16:24 Może niektórym spadną klapki z oczu i przestyaną ulegac propagandzie "niezależnych" ekspertów z różnych lewiatanów czy innych smithow? Kapitalizm w wersji liberalnej jest chorym systemem nie dozycia dla ludzi. Potem ci "eksperci" się dziwią i w mediach nazywają tych któzy nie chcą pracowac po 12 godzin i całe życie tylko poświęcać się firmie, obibokami i leniami. Ludzie obudźcie się, zapisujcie się do związków zawodowych, twórzcie nowe, wybierajcie madrze podczas wyborów zadając pytania politykom, demonstrujcie w obronie praw pracowniczych, strajkujcie bojeżeli nie bęedziemy walczyć to niedługo każdy będzie musiał pracować 7 dni w tygodniu po 24 godziny najlepiej bez wynagrodzenia - to jest ideał liberałów rządzocych naszym krajem Odpowiedz Link Zgłoś
glupichniesieja-samisierodza Znam to z firmy Sitel, Warszawa, ul. Domaniewska, 27.07.09, 16:58 Gość portalu: wkurzona napisał(a): > Widze, ze nic w tej Polsce sie nie zmianilo... Pracownik jak zawsze > jest na przegranej pozycji. Tak to smutna prawda, nie ma zmian w Polsce.... Oj, znam to bardzo dobrze z firmy Sitel, Warszawa, ul. Domaniewska. Bardzo podobne socjotechniki stosują. :-) Ja podpadłam mojej bezpośredniej przełożonej K.K. z eBaya krytyka tego, ze jej pupilkowie źle pracują. Była w ogóle śmieszna sytuacja, bo chciałam wyjechać do Niemiec a kobieta nie chciała mnie puścić, mimo ze mnie nie lubiła. Jak dowiedziałam się we wrześniu, że na 90 % będą miała od października pracę w Niemczech to spytałam się tej kobiety czy mogę wziąć urlop bezpłatny (po którym nie zamierzałam wrócić, czego jej oczywiście nie powiedziałam) lub czy możemy około 23 września rozwiązać umowę o pracę za porozumieniem stron (bo miałam niestety długi okres wypowiedzenia, więc trzeba sie było dogadać ). Ta zakompleksiona kobieta bardzo mnie nie lubiła, więc myślałam że się ucieszy i pójdzie mi na rękę A ta zazdrosna baba nie chciała się zgodzić ani na urlop bezpłatny ani na porozumienie stron. Po prostu powiedziała mi, że ona mnie nie puści. Wkurzało mnie to, bo bym musiała po prostu rzucić prace by wyjechać do Niemiec. Ale nie koniec na tym. Baba wymyśliła sobie jakieś rzeczy i poleciała do HR, żeby mnie zwolnic dyscyplinarnie. A na rozmowie W HR w połowie września facet z HR zaproponował mi albo dyscyplinarkę albo..... rozwiązanie umowy za porozumieniem stron :-) Mnie zatkało a potem szybko podjęłam prawidłowa decyzje.... Pani K.K. była pewnie nieco niepocieszona ... Myślę, że jest tu parę rzeczy nie w porządku jeśli chodzi o tzw. dyscyplinarne zwolnienie. Uważam, że dyscyplinarka powinna być przewidziana tylko do przypadków typowo kryminalnych (np. pracownik kradnie) lub w przypadku “konsumpcji” alkoholu, narkotyków itp. Inaczej jest ona wykorzystywana przez zakompleksionych przełożonych. Poza tym w przypadku kiedy pracownik zdecyduje się na proces przed sądem pracy powinien taki zakład po przegraniu sprawy od razu wypłacać automatycznie pensje za co najmniej cały rok tytułem kary i to niezależnie od tego czy poszkodowany pracownik już znalazł prace i jaki był okres wypowiedzenia. Bo teraz to dostaje się jakieś grosze... Może by to ochroniło nas przed pochopnymi dyscyplinarkami? A możliwość dochodzenia odszkodowań od zakładu pracy przed sądem cywilnym uważam za śmieszną, bo wiem jak takie sądy w Polsce wolno działają. Mój ojciec bowiem prowadzi dosyć zresztą prostą sprawę przed sądem cywilnym już siódmy rok i nie widać końca:-( Ojciec jest emerytem i trochę się nudzi w życiu, więc ma trochę zabawy ale np. dla osoby zatrudnionej, która ma nową pracę kilkaset km dalej to już by było duże obciążenie z dojazdem przez te wiele lat, tym bardziej że te odszkodowania są niskie. Ogólnie mam wrażenie, że prawo w Polsce niezbyt dobrze chroni “maluczkich” i to był właśnie jeden z powodów mojego powrotu do Niemiec. W Polsce czułam się jako pracownik jak na “Dzikim Wschodzie” albo jak biały niewolnik pracujący za miskę ryżu, bo na tyle mniej więcej moja pensja starczała. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aglo Re: Znam to z firmy Sitel, Warszawa, ul. Domaniew IP: *.chello.pl 30.12.09, 01:11 Ty widzę też się nieźle w życiu nudzisz. Pamiętaj - you get what you give. GTFO the forum! Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 27.07.09, 18:12 > Widze, ze nic w tej Polsce sie nie zmianilo... Pracownik jak zawsze > jest na przegranej pozycji. Jak na przegranej jak na wygranej? W obu opisywanych przypadkach pracownik wygrał w sądzie i dostał/dostanie pieniądze za frajer. Cały ten artykuł to "pic na wodę fotomontaż" a próby zwolnienia dyscyplinarnego (BTW - to jest potoczna nazwa, w kodeksie pracy nie ma czegoś takiego) świadczą o głupocie kadrowców tych firm. U nas trudno zwolnić pracownika "dyscyplinarnie". Właściwie tylko w 3 przypadkach warto się w to bawić - pijaństwo, kradzież i porzucenie pracy. Przy czym musi to być baaardzo dobrze udokumentowane. Np zeznania świadków, że pracownik był narąbany jak stodoła mogą nie wystarczyć. Mając styczność z kadrami, widziałem jak duża firma budowlana wolała dla świętego spokoju pójść na porozumienie stron, niż chandryczyć się w sądzie z trunkowym pracownikiem. Bardziej się opłacało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pijak Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.09, 14:31 Zgadzam się. Sam kiedyś przyszedłem nieźle narąbany do roboty. Od razu mnie wywalili. Sąd nie dał wiary pracodawcy bo nie było badania krwi ani badania alkomatem :) W papierach mam teraz za porozumieniem stron i jeszcze 8 tyś odszkodowania dostałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: 94.254.194.* 28.07.09, 17:54 nie ma sie czym chwalić. jakbys spadl z rusztowania i sie zabił to pracodawca miałby kłopot. te kase to daj na msze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pijak Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:48 >nie ma sie czym chwalić. jakbys spadl z rusztowania i sie zabił to >pracodawca >miałby kłopot. te kase to daj na msze Niby nie ma, ale nie lubiłem tej pracy. Poza tym pracowałem w biurze więc mogłem co najwyżej zasnąć na klawiaturze :) Odpowiedz Link Zgłoś
glupichniesieja-samisierodza Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 28.07.09, 18:45 joly.roger napisał: > Jak na przegranej jak na wygranej? W obu opisywanych przypadkach pracownik > wygrał w sądzie i dostał/dostanie pieniądze za frajer. > Cały ten artykuł to "pic na wodę fotomontaż" a próby zwolnienia dyscyplinarnego > (BTW - to jest potoczna nazwa, w kodeksie pracy nie ma czegoś takiego) świadczą > o głupocie kadrowców tych firm. U nas trudno zwolnić pracownika > "dyscyplinarnie". Właściwie tylko w 3 przypadkach warto się w to bawić - > pijaństwo, kradzież i porzucenie pracy. Przy czym musi to być baaardzo dobrze > udokumentowane. Np zeznania świadków, że pracownik był narąbany jak stodoła mog > ą > nie wystarczyć. Mając styczność z kadrami, widziałem jak duża firma budowlana > wolała dla świętego spokoju pójść na porozumienie stron, niż chandryczyć się w > sądzie z trunkowym pracownikiem. Bardziej się opłacało. Zgadzam się z tobą ale tylko częściowo. U mnie to tak wyglądało, że i tak wyjeżdżałam w październiku do Niemiec. W sumie sami sie wkopali, bo gdybym nie dostała “porozumienia stron” to bym musiała i tak porzucić stanowisko pracy i mieliby od razu tzw. dyscyplinarkę. W moim przypadku jeślibym miała się procesować z nimi dojeżdżając z Niemiec to by było “pyrrusowe zwycięstwo”. Bo bym musiała u niemieckiego pracodawcy brać co najmniej 3 dni wolne (po jednym na dojazd w tą i z powrotem + jeden na pojawienie się w sadzie) i nie wiem czy by to pasowało mojemu nowemu pracodawcy. Mogłabym może nawet przez te procesowanie się stracić pracę w Niemczech, bo nie każdy pracodawca akceptuje nieobecności. Do tego dochodzą uciążliwe dojazdy po kilkaset km itp. itd. A te kilka tysięcy zloty wygranych po długim procesie to nie wiem czy by mi koszty podroży pokryły. Notabene nawet gdybym wygrała te 1 tys. Euro to i tak się nie opłaca, bo ja w miesiącu w Niemczech 2.5 raza więcej zarabiam. Toteż zrezygnowałam z zabawy w procesy i walki o dobro pracownika w Polsce. Uważam po prostu, że te odszkodowania są o wiele za małe, bo co to jest te 4 kilka tysięcy dla dużej firmy? To jest pryszcz. Wbrew pozorom dla normalnego człowieka to też nie jest dużo biorąc pod uwagę, że proces przed sądem ciągnie się miesiącami i przychodzenie na sprawę też kosztuje tak finansowo jak i mentalnie. Gdyby takie firmy były karane poważnymi karami finansowymi, np. takie 50.000 złotych to wielu by się rzuciło do sadów. Nawet ja bym przyjechała chętnie z Niemiec. Ale tak to ustawodawca stworzyli takie prawo, że się za bardzo nie opłaca kłócić tylko raczej rozwiązać umowę za porozumienie stron i pójść do innej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megi1802 Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.238.64.30.ip.abpl.pl 29.07.09, 18:21 Mistrzem w pozbywaniu się niechcianego pracownika z pracy jest Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny S.A. w Gliwicach - Vattenfall. Vattenfall przedstawia siebie w mediach jako Pracodawcę o ludzkiej twarzy - co jest wierutnym oszustwem i skandalem nad skandalami. Osoby promujące pozytywny wizerunek tej firmy wiedzą, że jest to ochydne kłamstwo. Pracodawca prześladował mnie w zatrudnieniu - traktował mniejkorzystnie- działał sprzecznie z przepisami prawa pracy, bhp, nie chronił życia i zdrowia pracownika. Pracodawca w odwecie dwa razy wypowiedział mi jedną umowę o pracę - aby pozbyć się mnie z pracy jako niewygodnego, niechcianego poszkodowanego w wypadku przy pracy pracownika, bo uległam wypadkowi przy pracy. Gdy zgłosiłam wypadek przy pracy - nie udzielono mi pomocy lekarskiej i głęboko prześladowano w miejscu pracy. Związki zawodowe Śląsko - Dąbrowskiej Solidarności nie udzieliły mi nigdy pomocy - i nie odpowiedziały nawet na moje cztery pisma do nich kierowane. Przewodnicząca MKZ NSZZ Solidarność GZE S.A. pomagała pracodawcy w pozbyciu się mnie z pracy! Związki zakładowe są na garnuszku Vattenfall! ( pakiet gwarancji + kwota pieniędzy) Pracodawca zataił zgłoszony wypadek przy pracy, nie ustalił przyczyn i okoliczności wypadku przy pracy do dzisiaj. Choruję na nieuleczalną chorobę, jestem niepełnosprawna, dotknięta ciężkim kalectwem i trwale niezdolna do jakiejkolwiek pracy z powodu bezprawnych działań pracodawcy. Żyję w biedzie i nędzy - a odpowiedzialni - ponoszący winę za moje kalectwo nadal pracują, otrzymują horendalne zarobki - bo pozbyli się mnie z pracy bo........... cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziut Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.chello.pl 29.07.09, 21:27 www.kariera.pl/czytaj/856/jak-znecac-sie-nad-pracownikiem-poradnik-dla-pracodawcow/ Przeczytajcie to sobie. Mnie ten artykuł zabił ;) Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? 09.08.09, 13:45 tja, paniusia chciałaby zachować stanowisko odmawiając pracy na dotychczasowych warunkach. kiedy ją sprowadzono na ziemię wyłudziła odszkodowanie. cwaniara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monalysa Re: Jak się pozbyć niewygodnego pracownika? IP: *.182.93.246.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.06.14, 22:51 Guzik prawda. Pracownik ma wszelkie prawa. Pracodawca same obowiązki. Odpowiedz Link Zgłoś