Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    a po pracy... terroryzm autobusowy

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 18:24
    Wiadomo jak to w pracy, roboty huk częsty stres, zmęczenie (czasem znużenie), męczące odliczanie minut do końca kiedy to będzie można zamknąć za sobą drzwi i powiedzieć wreszcie do domu… ale zanim skryjesz się w swojej ostoi spokoju musisz pokonać drogę środkami komunikacji miejskiej z osobnikami rasy wiejskiej. Przyznaje nie zawsze jest to komfortowe, ale po iluś latach korzystania z tej „wygody” zdążyłam się przyzwyczaić do tego ze autobusy i tramwaje uciekają, przyjeżdżają opróżnione na niektóre trzeba czekać nawet pół godziny bezsensownie siedząc lub stojąc jak patyk na przystanku, rozumiem ze jest tłok, ścierpię nawet to że w większości klimatyzowanych autobusów klimatyzacja standardowo nie działa (chyba ze można do niej zaliczyć otwarte okna), nie przeszkadza mi tez to ze ludzie rozmawiają przez telefon lub miedzy sobą (czasem można się czegoś ciekawego przypadkowo dowiedzieć), ale najbardziej wnerwia mnie nowa moda małolatów. Wygląda to mniej więcej tak ze to oni są „panami i władcami”, i wszyscy muszą się do nich dostosować. Siada ci takich małolatów dwóch albo na antresole, albo normalnie w innym miejscu, nie ważne jest czy razem czy naprzeciw siebie, prowadza ożywioną rozmowę w której jest stos przecinków i innych ozdobników nadających bezsensowną treść wypowiedzi, nie zważając na nikogo w koło wyciągają swój bajerancki telefonik i na cały możliwy regulator puszczają muzykę, próbując się przy tym przekrzyczeć w inteligentnej rozmowie. Nie dosyć ze zachowują się głośno, z głośnika leci dudnienie basów bo linia melodyczna nie jest tu najważniejsza, tylko „łubu dubu”. Nawet dla osoby takiej jak ja która z muzyką jest za pan brat po kilku minutach jazdy w takim towarzystwie jest to nie do zniesienia. Ktoś może powiedzieć jak ci się nie podoba to sobie wysiądź, ale nigdy nie wiesz czy w następnym autobusie nie będzie tak samo. Inni powiedzą włóż słuchawki i słuchaj swojej nie przejmując się niczym ale „małolaty” zagłuszają nawet ryk silnika. I tak wszyscy potulnie terroryzowani przez „małolatów” muszą słuchać dudnienia i przecinków, nikt nie zwróci uwagi bo łebki takie ze strach kosą oberwać. Wszyscy się na to anonimowo godzą i cierpią dalej czekając ze w końcu „małolaty” wysiada pozostawiając w autobusie cisze… czy ja już zdewociałam? Czy was tez to denerwuje?
    Obserwuj wątek
      • Gość: ggg Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 20:04
        A niby dlaczego miałoby Ci przeszkadzać, że ludzie rozmawiają między sobą? oO
        • Gość: Alex a mnie przeszkadzją staruchy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 14.08.09, 12:09

          rozpychające się z siatami i lejące się miedzy sobą o miejsca.
          • dorsai68 Każdy ma taki wyścig szczurów, 14.08.09, 15:54
            w jakim startuje.
            Jedni podkładają świnie w korporajach, inni zahaczają laską w autobusie.

            Taka karma.
            • tetlian Nowa moda małolatów 14.08.09, 22:43
              A mnie dziwi ostatnio nowa moda małolatów - noszenie rozwiązanych butów. No 90%
              z nich w takowych chodzi. Cóż... każdy ma prawo chodzić w czym chce, ale nie
              zmienia to faktu, że idiotycznie to wygląda :)
              • Gość: wkurzony Dodam: bagaz na siedzeniach, IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.08.09, 11:49
                ... zreszta zabroniony przynajmniej przez regulamin ZTM Warszawa.
                Zwlaszcza jak to plecak postawiony zlosliwie przez jakiegos dresa.

                Powinni zrobic odpowiednio widoczny znak zakazu trzymania bagazu.

                Poza tym: smierdzacy menele, jadacy na 100% bez biletow.
                • black_tangens Re: Dodam: bagaz na siedzeniach, 15.08.09, 14:41
                  Gość portalu: wkurzony napisał(a):


                  > Poza tym: smierdzacy menele, jadacy na 100% bez biletow.

                  Dodam jeszcze, ze podczas kontroli biletow ci menele sa pieczolowicie omijani
                  przez kontrole. To takie "swiete krowy".
        • Gość: xoxo Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.171.79.218.static.crowley.pl 14.08.09, 14:17
          rozmowa nie przeszkadza, ale darcie mordy jak z pastwiska do obory owszem, a
          puszczanie wszystkim naokolo glosnej muzyki ze swojego telefonu jeszcze bardziej.
          • Gość: ggg Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 13:08
            No to się zgadza. Ja jestem z rocznika '88 i wśród moich rówieśników słuchanie
            muzyki z komórki na głos jest uznawane raczej za coś niewłaściwego :).
      • Gość: melmire Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.fbx.proxad.net 08.08.09, 00:54
        Phi. Raz kiedy wracalam po dluugiej zmianie w fabryce, do autobusu wsiadla matka
        z oseskiem. I przez cala droge mu spiewala. Glosno. Myslalam ze udusze, ale
        bylam za bardzo zmeczona zeby sie ruszyc.
        Na dodatek dziecko mialo spiew gleboko w d. spalo, a ta *bip* spiewala chyba
        tylko po to zeby sie publicznie czuloscia macierzynska wykazac.
      • corrii Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 10.08.09, 20:49
        mnie nie denerwuje. ja jeżdżę rowerem.
        • Gość: pracodawca pan Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.chello.pl 11.08.09, 01:04
          ja też roverem
          • Gość: Emi Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.bsb.com.pl 11.08.09, 08:12
            Jak się cieszę, że mam samochód ;)
          • corrii Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 11.08.09, 09:11
            od jeżdżenia roverem rośnie brzuch i spada kondycja.
      • black_tangens Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 12.08.09, 10:11
        Widze, ze:

        1) Praca cie wykancza, bo odliczasz minuty do jej zakonczenia i po pracy
        jestes tak wkurzona, ze wszystko ci przeszkadza. Moja rada: zmien prace?
        2) Powoli starzejesz sie, czego objawem jest nienawisc do mlodziezy i
        ogolny brak tolerancji np. do innych stylow muzyki. No coz, biologia jest
        nieublagalna. Rada: Kup sobie samochod.
        P.S. Obawiam sie, ze nawet jak kupisz sobie samochod to wkrotce napiszesz nam
        posta na temat: jak ci wszyscy ludzie fatalnie i niekulturalnie jezdza oraz
        mlodzi kierowcy to chamy i prostaki, bo nie ustepuja starszym kierowcom.
        Sa
        nauczyciele, ktorzy uwazaja, ze szkola bylaby fajna, gdyby nie ci uczniowie.
        Wydaje mi sie ze ty nalezysz tez do tej kategorii: uwazasz pewnie, ze miasto i
        jazda srodkami komunikacji miejskiej jest super, gdyby nie ci wspolpasazerowie,
        ktorzy TAK JAK TY placa za bilet.
        • annajustyna Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 12.08.09, 12:57
          Ok, ale zbyt glosne sluchanie muzyki w srodkach komunikacji miejskiej to albo
          bezmyslnosc, albo chamstwo. Albo oba na raz.
          • Gość: dewotka1 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.15-78-194.adsl-static.isp.belgacom.be 12.08.09, 13:54
            Dokładnie. Z dyskusji wynika że wnerwiona dewocieje, czepia się,
            powinna kupić samochód/rower, bo głośna młodzież (a dokładniej
            muzyka puszczana z komórki) to norma. W końcu młodzieć płaci za
            bilet, nie? W takim razie, jak będę miała nastrój żeby na środku
            autobusu bębnić w cymbałki, a moje dziecko na uruchamianie grającej
            zabawki plus darcie się (śpiewanie...) w ramach zabawy, to jest to
            ok? Bo płacimy za bilet przecież..I proszę mi nie zwracać uwagi
            podczas mojego muzycznego występu, a jedynie docenić cymbałkową
            muzykę.
            Dewoctwo dewoctwem, ale zasady poszanowania innych chyba jeszcze
            obiąwiązują.. a może nie?
            • black_tangens Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 13.08.09, 10:20
              Gość portalu: dewotka1 napisał(a):

              > Dokładnie. Z dyskusji wynika że wnerwiona dewocieje, czepia się,
              > powinna kupić samochód/rower, bo głośna młodzież (a dokładniej
              > muzyka puszczana z komórki) to norma. W końcu młodzieć płaci za
              > bilet, nie? W takim razie, jak będę miała nastrój żeby na środku
              > autobusu bębnić w cymbałki, a moje dziecko na uruchamianie grającej
              > zabawki plus darcie się (śpiewanie...) w ramach zabawy, to jest to
              > ok? Bo płacimy za bilet przecież..I proszę mi nie zwracać uwagi
              > podczas mojego muzycznego występu, a jedynie docenić cymbałkową
              > muzykę.
              > Dewoctwo dewoctwem, ale zasady poszanowania innych chyba jeszcze
              > obiąwiązują.. a może nie?


              A ja uwazam mimo wszystko, ze kobieta presadza i ze byc moze jest to wynik
              przemeczenia czy starzenia sie
              (nie mylic z dewocja, bo znam mlode dewotki).
              O jej przemeczeniu swiadczy np. to co napisala a wiec:

              "Wiadomo jak to w pracy, roboty huk częsty stres, zmęczenie (czasem
              znużenie), męczące odliczanie minut do końca kiedy to będzie można zamknąć za
              sobą drzwi i powiedzieć wreszcie do domu…
              "

              Poza tym autorka postu jest nietolerancyjna, np. pisze ona nastepujace slowa:

              "ale zanim skryjesz się w swojej ostoi spokoju musisz pokonać drogę środkami
              komunikacji miejskiej z osobnikami rasy wiejskiej."


              Nie wiem co to jest owa "rasa wiejska"? Ze niby sa oni wiesniakami a ona to
              taka kulturalna paniusia z miasta?


              Autorka postu sama przyznaje, ze nic jej nie denerwuje tak jak ludzie mlodzi,
              ktorzy z natury sa zywi, rozgadani; tego nie jest ta kobieta w stanie
              zaakceptowac a nawet przypisuje mlodym zle cechy np. to ze chca byc "panami i
              wladcami":


              "Przyznaje nie zawsze jest to komfortowe, ale po iluś latach korzystania z
              tej „wygody” zdążyłam się przyzwyczaić do tego ze .......ale najbardziej wnerwia
              mnie nowa moda małolatów. Wygląda to mniej więcej tak ze to oni są „panami i
              władcami”, i wszyscy muszą się do nich dostosować."


              Wydaje mi sie, ze ona przesadza: zdarzalo mi sie jechac zatloczonym autobusem, w
              ktorym bylo glosno ale te kilka przystankow to sie dalo wytrzymac i to bez
              uszczerbku na zdrowiu. Nie przeszkadza mi glosne zachowanie mlodziezy.
              Bardziej przeszkadza mi jak np. do srodka komunikacji miejskiej wejdzie
              grupa pijanych brudnych mezczyzn( lub kobiet, choc to rzadkosc), bo wtedy
              smierdzi a ja sie pijanego obawiam, bo nigdy nie wiadomo jak zareaguje.
              • black_tangens Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 13.08.09, 10:24
                Sam tytul tego posta "terroryzm autobusowy" jest smieszny i nieadekwatny
                do rzeczywistosci. Juz to wskazuje, ze autorka postu przesadza lub ma sklonnosci
                do histerii. "Terroryzm" to by byl gdyby ktos wysadzil autobus w powietrze. A do
                jej autobusu weszla TYLKO grupa mlodych NIEUZBROJONYCH ludzi, ktorzy glosno
                rozmawiaja, smieja sie i uzywaja komorek. Poza tym mam wrazenie, ze ona uwaza,
                ze wszyscy w autobusie robia jej na zlosc i dlatego by ja zezloscic to sie tak
                zachowuja. A ja podejrzewam, ze nikt jej nawet w autobusie nie zauwaza.
                • annajustyna Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 13.08.09, 10:50
                  To bylo mlodzi UZBROJENI ludzie - w komorki, narzady mowy (krzyku?) etc.
                • poplar31 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 11:26
                  Chyba jednak nadinterpretujesz słowa autorki. Nie można wszystkiego
                  tak dosłownie traktować. Może powinna była napisać słowo terroryzm w
                  cudzysłowiu? Bo myślę, że o to chodziło... i nie czepiaj się, bo ty
                  też możesz kiedyś mieć dość, możesz być zmęczona, możesz marzyć o
                  chwili odpoczynku podczas jazdy autobusem (bo to może być jedyna
                  szansa w ciągu dnia). I nie jest to wina zmęczonego człowieka -
                  takie mamy czasy, że wielu z nas jest zmuszonych ciężko pracować. Od
                  stresu w dzisiejszych czasach się nie ucieknie, chyba ze jest się
                  totalnym lewusem i wszystko się olewa.
                • snieta_krowa Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 11:40
                  Prawde mowiac tu sie zgadzam z Tangens - tytul powinien brzmiec -
                  brak wychowania w spoleczenstwie.
                  Zalozycielka watku - choc wnerwiona - faktycznie przedstawiala to
                  wszystko "w pretensjach" - bo jej sie nalezy spokoj w autobusie.
                  Jezeli chce w spokoju i bez czekania na przystankach autobusowych
                  oraz bez towarzystwa przedstawicieli "rasy wiejskiej" - (juz samo to
                  okreslenie dyskwalifikuje w moich oczach ta pania) - to proponuje
                  zamowic taksowke - tylko zeby kierowca nie byl tez z tej rasy.
                  Zastanawiajace jest, ze pani wymaga dobrych manier od mlodziezy
                  natomiast sama z pogarda wyraza sie o innych uzytkownikach srodkow
                  komunikacji miejskiej.
                  Nie bronie tutaj tej mlodziezy - bo i mnie niejednokrotnie wqrzalo
                  zachowanie niektorych wspoluzytkownikow naszej planety - ale na
                  Boga - przeciez mamy duzo mlodych ludzi, ktorzy potrafia sie
                  zachowac odpowiednio, sa elokwentni, oczytani i kulturalni.
                  A ze sluchaja innej muzyki? - dla pokolenia wychowanego na Foggu
                  (wyjasnienie dla mlodszych forumowiczow - super gwiazda :) lat
                  powojennych) Stonesi i Czesiu Niemen byli "zwierzetami" a ich
                  muzyka "muzyka dziwkusow" :)
                  Wiec troche wiecej tolerancji.
                  Robaki zyja wszedzie i od czasu do czasu spotkamy je na naszej
                  drodze. Poza tym - zachowanie niektorych doroslych tez zostawia
                  wiele do zyczenia.
                  • rikol Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 18:11
                    Zwykle agresywni starsi ludzie byli agresywni rowniez w mlodosci - dlatego ja
                    np. nie ustepuje miejsca agresywnym staruszkom. Cos mi sie zdaje, ze oni nie
                    ustepowali miejsca, gdy byli mlodzi, zreszta nie mam w zwyczaju robic tego, co
                    mi jakis agresor kaze.

                    Po drugie, chamstwo w autobusach (i poza) jest faktem. Mam wrazenie, ze wynika
                    to z opacznego rozumienia wolnosci i demokracji(!). Nauczono ludzi, ze maja
                    prawa, ale nie nauczono ich, ze takie same prawa maja inni ludzie. MAsz prawo
                    sluchac muzyki? To pamietaj, ze ktos inny ma prawo NIE sluchac tej muzyki -
                    zaloz wiec sluchawki. Masz prawo do rozmowy w autobusie? Ktos inny ma prawo do
                    spokoju - wiec mow cicho. To nie dotyczy tylko autobusow, ale tez blokow i
                    osiedli w ogole, gdzie chamstwo sobie robi imprezy, ktorych musza sluchac
                    wszyscy mieszkancy. Sluchanie glosno muzyki w samochodzie i w domu tez jest
                    uciazliwe dla innych.
                    • Gość: zaq Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.finemedia.pl 14.08.09, 18:57
                      TRUE TRUE
                    • Gość: marusza Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 10:34
                      Sluchanie glosno muzyki w samochodzie i w domu tez jest
                      > uciazliwe dla innych.

                      A co Ci przeszkadza, że słucham głośnomuzyni w samochodzie? W domu - rozumiem, sąsiad chce odpocząc, ma dzieci lub cokolwiek. Ale kiedy jade sama samochodem ZAWSZE słucham głośno muzyki, bo to jest jedyne miejsce, gdzie mogę to robić. I nie rozumiem, co jest w tym uciążliwego, że puszczę naprawdę głośno Katie Melua czy panią London. Pomijam wszelkie inne kwestie, ale CO w tym jest uciążliwego? Może to, że stojąc minutę czy dwie na światłach ktoś przypadkiem usłyszy i jego biedne, zmęczone uszy nie będą chciały tego słuchać? Nie rozumiem. Ludzie, nie popadajmy w paranoję!
                      • mebloscianka_dziadka_franka Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 27.08.09, 12:37
                        Po prostu robisz z siebie, hmm, widowisko. Nie masz pojęcia, jak głupio z
                        perspektywy osoby stojącej na przystanku prezentuje się taki fafarafa dudniący w
                        samochodzie. Użyj słuchawek.:)

                        ----------
                        Tysiące ofert pracy - ja tam znalazłam, to
                        polecę, co mi tam:P
                        • Gość: marusza Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.09, 20:31
                          a co Cie to, za przeproszeniem, obchodzi, że to głupio wygląda? to ja w swoim samochodzie głupio wyglądam, nie martw się, nie załamie się, jeśli wg. kogoś głupio to wygląda.
                          To raz, a dwa... słuchawki w samochodzie? Użyj wyobraźni czasem.
                  • critic Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 10:06
                    Chciałbym jednakowoż zwrócić uwagę na fakt, że zazwyczaj w regulaminach
                    przedsiębiorstw komunikacji miejskiej znajduje się punkt, mówiący o tym, że "W
                    pojeździe zabrania się zakłócania spokoju, w szczególności grania na
                    instrumentach muzycznych, korzystania z radioodbiorników itp.". Tak więc
                    pretensje wnerwionej są całkowicie uzasadnione. Mnie też denerwuje młodzież
                    puszczająca muzykę na cały regulator nie przejmująca się faktem, że obok może
                    jechać matka ze śpiącym dzieckiem. Kiedyś zwróciłem uwagę takiemu osobnikami i
                    usłyszałem nader bogatą wiązankę nie nadającą się do cytowania publicznie -
                    pomogło dopiero, jak smarkacz dostał w pysk (nagle okazało się, że nie jest taki
                    odważny).

                    Między innymi dlatego porzuciłem komunikację publiczną na rzecz samochodu.
                • critic Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 09:57
                  "TYLKO grupa mlodych NIEUZBROJONYCH ludzi".

                  Tjaa... to spróbuj kiedyś tym "aniołkom" zwrócić uwagę, że może by ściszyli ten
                  łomot, który nazywają muzyką. Może zmienisz zdanie i przestaniesz rzucać
                  opiniami rodem z życia pod kloszem.
              • poplar31 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 11:22
                > Wydaje mi sie, ze ona przesadza: zdarzalo mi sie jechac
                zatloczonym autobusem,
                > w
                > ktorym bylo glosno ale te kilka przystankow to sie dalo wytrzymac
                i to bez
                > uszczerbku na zdrowiu. Nie przeszkadza mi glosne zachowanie
                mlodziezy.
                > Bardziej przeszkadza mi jak np. do srodka komunikacji
                miejskiej wejdzie
                > grupa pijanych brudnych mezczyzn( lub kobiet, choc to
                rzadkosc), bo wted
                > y
                > smierdzi a ja sie pijanego obawiam, bo nigdy nie wiadomo jak
                zareaguje.

                Mi akurat gadanie młodzieży nie przeszkadza, o ile jest to
                kulturalne słownictwo. Ale głośna muzyka to już przesada... Co do
                pijaków to już inna kategoria - przyznam szczerze - znacznie gorsza
                od hałasującej młodzieży - pijani w ogóle nie powinni mieć prawa
                jeździć środkami komunikacji publicznej!
                • Gość: Enon Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.chello.pl 14.08.09, 15:27
                  Kilka razy zdarzyło mi się zwrócić uwagę młodym (i nie tylko młodym) ludziom by
                  nie używali plugawego języka. Jedni przepraszali, inni - i tych była większość -
                  robili "baranie miny" jakby nie rozumieli co do nich mówię. Być może ich
                  zdziwienie było szczere, jako że innego języka, poza plugawym, nie było dane im
                  poznać.
              • Gość: st Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: 89.108.210.* 15.08.09, 09:41
                > Nie wiem co to jest owa "rasa wiejska"? Ze niby sa oni wiesniakami a ona
                > to taka kulturalna paniusia z miasta?

                To jest nawet dobre określenie. Na wsi jest zwykle więcej przestrzeni i jest
                mniejsza potrzeba liczenia się z odczuciami innych ludzi. W mieście, a
                szczególnie właśnie w komunikacji publicznej, jest zupełnie odwrotnie, ale
                niestety niektórzy mają to gdzieś.
              • Gość: kwiat młodzieży Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 14:27
                black_tangens napisała:
                > A ja uwazam mimo wszystko, ze kobieta presadza i ze byc moze jest to wynik
                > przemeczenia czy starzenia sie
                (nie mylic z dewocja, bo znam mlode dewotki)
                To ciekawe, bo ja mam 16 lat i nigdy bym nawet nie pomyślała o puszczaniu
                muzyki w autobusie (podobnie jak inni _normalni_ przedstawiciele wieku
                młodzieńczego) i mocno mnie wkurza hołota tak robiąca. To chamstwo i brak
                elementarnych zasad kultury. Interesujące, że według Ciebie, bycie osobą
                kulturalną i szanująca ludzi jest wynikiem przemęczenia się i starzenia.
        • poplar31 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 11:17
          Chyba przesadzasz... nic nie usprawiedliwia chamskiego zachowania w
          miejscach publicznych. A jednym z objawów chamstwa jest nadmierne
          hałasowanie i przeklinanie (co takie typy robią notorycznie, a winę
          ponoszą ich rodzice, bo nie wpoili im zasad kultury). I wcale się
          nie dziwię, że kogoś to drażni. Ja też nie lubię tej niby "muzyki".
          Dlaczego mam tego słuchać? Autobus to nie dyskoteka. Skoro ja nikomu
          swojej muzyki nie narzucam, dlaczego mam słuchać czyjejś? A co
          jakbym tak np. na cały regulator włączyła arię operową? Może trzeba
          by tego spróbować...
          Też zapłaciłam za bilet i chcę jechać w spokoju, a takie łup-cup-cup
          szarpie mi nerwy (i zmiana pracy nic tu nie ma do rzeczy, bo jak
          jestem na wakacjach też mnie to drażni). A ci twoi ulubieńcy
          zapłacili za bilet na autobus, a nie za wstęp na disco na kółkach.
          Może niech oni kupią sobie auto, to będą mogli "łupać" do woli? Bo
          raczej większość pasażerow nie "łupie" sobie w autobusach,
          przeważnie jest to kilka osób, które dręczą swym zachowaniem resztę
          stanowiącą większość.
          A to, że polscy kierowcy jeżdzą po chamsku to fakt (szczególnie w W-
          wie) - nie wymysł.
        • Gość: podatnik Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: 94.75.67.* 14.08.09, 18:26
          black_tangens napisała:
          (...)uwazasz pewnie, ze miasto i
          > jazda srodkami komunikacji miejskiej jest super, gdyby nie ci
          wspolpasazerowie,
          > ktorzy TAK JAK TY placa za bilet.

          Nie, ona wcale tak nie uważa. Ty tylko nie rozumiesz tekstu. Czyżby
          za dużo odmóżdżającej "muzyki" i przecinków, a za mało myślenia?
          Najwidoczniej. Pokolenie JPII, co?
          • black_tangens Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 19:45
            Gość portalu: podatnik napisał(a):
            >
            > Nie, ona wcale tak nie uważa. Ty tylko nie rozumiesz tekstu. Czyżby
            > za dużo odmóżdżającej "muzyki" i przecinków, a za mało myślenia?
            > Najwidoczniej. Pokolenie JPII, co?

            Charakterystyczne jest to, ze w Polsce przy prawie kazdej dyskusji nawet na
            temat jazdy autobusem pojawia sie jakis temat polityczny lub zwiazany z religia
            - najczesciej odnosi sie tu badz do religii katolickiej badz do przekonania, ze
            wszyscy przeciwnicy sa pochodzenia zydowskiego:-) Tego tez nie zaobserwowalam w
            zadnym innym kraju swiata.

            • Gość: o. Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.rtfm.pc.pl 15.08.09, 00:42
              To chyba mało widziałaś. Prawo Godwina też wymyślił Polak, co?
            • saper_vodiczka Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 02:02
              Nie był to bynajmniej tak błyskotliwy tekst, żeby go od razu boldować...

              Ja z kolei zauważyłem pewną manierę polegającą na tym, że w dowolnej dyskusji, może byc i o dupie maryni trafi się zawsze choć jeden aparat, który zajęczy do wszystkich boleśnie: eh, bo to Polska, gdzie indziej jest inaczej wiecie, rozumiecie... Irytująca to maniera. Polecam pewną piosenkę Maleńczuka w tym temacie.
              • black_tangens Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 14:30
                saper_vodiczka napisała:

                > Nie był to bynajmniej tak błyskotliwy tekst, żeby go od razu boldować...
                >
                > Ja z kolei zauważyłem pewną manierę polegającą na tym, że w dowolnej dyskusji,
                > może byc i o dupie maryni trafi się zawsze choć jeden aparat, który zajęczy do
                > wszystkich boleśnie: eh, bo to Polska, gdzie indziej jest inaczej wiecie, rozum
                > iecie... Irytująca to maniera. Polecam pewną piosenkę Maleńczuka w tym temacie.

                Bo niestety gdzie indziej jest inaczej: nigdzie tak jak w Polsce sie nie
                dyskutuje zawziecie o polityce, kosciele itp. Czasami mam wrazenie, ze co drugi
                Polak jest absolwentem politologii. :-) Kiedys przeczytalam, ze to podobno
                spadek po komunie. Tylko ze komuna skonczyla sie 20 lat temu, wiec to nieco dziwne.
        • wana Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 27.08.09, 11:38
          Powiem tak.... jakiś czas temu w metrze londyńskim były plakaty, na
          których wśród normalnych ludzi siedziała świnia ze słuchawkami na
          uszach. Dźwięki wydobywające się ze słuchawek na zewnątrz, jeżeli są
          zbyt głośne, są bardzo nieprzyjemne dla osób postronnych. Czy to tak
          trudno zrozumieć?
        • princess_of_babylon brak słów ;| 27.08.09, 17:17

          2) Powoli starzejesz sie, czego objawem jest nienawisc do mlodziezy
          i
          ogolny brak tolerancji np. do innych stylow muzyki. No coz, biologia
          jest
          nieublagalna. Rada: Kup sobie samochod.

          Ręce mi opadły. To, że ona nie godzi się na buractwo w miejscu
          publicznym oznacza, że się starzeje? Wybacz, ale dla mnie ten
          argument jest z d... wzięty. Zresztą wiek buraków nierzadko bywa
          zróżnicowany. Raz spotkałam się z około 40letnim facetem, który
          narobił takiego rumotu puszczając głośno muzykę z telefonu, że jeden
          koleś wstał i po prostu mu powiedział, że ma to wyłączyć. Nie mam
          nic do młodzieży, ale buractwo mnie wnerwia. Nie mam nic do innych
          stylów muzyki o ile nie jestem zmuszana do ich słuchania i nie
          jestem bombardowana decybelami. Biologia jest nieubałagana,
          powiadasz? Jak dla mnie, to nie ma ona nic do rzeczy. Po prostu
          buractwo trzeba zwalczać. Autorka wątku nie ma obowiązku kupować
          auta tylko dlatego, że banda imbecyli sobie wymyśla wątpliwą
          rozrywkę. I przestańcie się spierać o tytuł wątku. Ironię tak ciężko
          pojąć? Na miłość boską ludzie, weźcie się ogarnijcie. Tak. Zgadzajmy
          się na rozprzestrzenianie się buractwa, złego wychowania, to będzie
          nam się dobrze żyło. No tylko, trzeba się przygotować na to, że jak
          zwracam uwagę młodemu debilowi hałąsującemu komóką w autobusie, to
          jestem stara i mało tolerancyjna...
      • Gość: je ne croix pas masz racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 12:14
        niesamowite jakie przyzwolenie na chamstwo(szeroko zreszta pojete)
        panuje wsrod min forumowiczow.niesamowite ze ktos kto neguje owo
        chamstwo jest nazywany zdewocialym sztywniakiem.
        otoz autor/ka watku ma jak najbardziej racje autobus to nie burdel
        ani chlew a jak ktos tego nie rozumie niech uprawia chlew i
        chamstwo ,nie ma problemu-ALE U SIEBIE W DOMU I TO TAK ZEBY SASIADOM
        NIE PRZESZKADZAC.
        • Gość: ewa Re: masz racje IP: *.chello.pl 13.08.09, 20:36
          croix pas masz rację w 100%
        • liza_s Re: masz racje 14.08.09, 11:58
          Też jestem zaskoczona szerzącym się przyzwoleniem na chamstwo. Bo rozmowa
          naszpikowana wulgaryzmami i narzucanie innym swych gustów muzycznych nie są
          normalnymi przymiotami młodzieży, lecz chamstwem właśnie. Też jestem młoda, ale
          jakimś cudem nie używam wulgaryzmów w rozmowie i słucham muzyki przez słuchawki.
          Oczywiście autobusowe chamstwo w różnych przejawach nie dotyczy tylko młodzieży,
          fakt, iż autorka poruszyła ten aspekt problemu, nie musi oznaczać, że nie
          przeszkadzają jej pijani mężczyźni i inne indywidua.
          • czerwony.poll74 Problem tak stary jak autobus 25.07.10, 09:41
            To samo było wałkowane w latach 80-tych kiedy sam byłem nastolatkiem
      • kim-lan-san Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 10:40
        Najbardziej rozbawiło mnie to "dudnienie basu" z komórki lub innego przenośnego
        odtwarzacza :)
        Chyba się starzejesz, w pewnym wieku człowiek słyszy mniej wysokich dźwięków ;)

        Kup sobie słuchawki dokanałowe i masz wszystko gdzieś. Nie ma już tych
        wszystkich denerwujących dźwięków. Jest tylko cisza i muzyka/słuchowisko/radio
        co tam sobie wrzucisz.

        Pozdrawiam ;)
        • o-qrde.pl Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 10:48
          Super, wnerwiona ma kupić słuchawki dokanałowe, a reszta niech drze
          mordę w tych autobusach i tramwajach, bo im wolno.
          A każdy, kto nie akceptuje tego, że autobus wygląda jak centrala
          telefoniczna w PRL-u, to jest stary.
          • kim-lan-san Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 10:57
            Jestem pragmatykiem. Z całym miejskim hałasem kobieta nie wygra. Podaję
            sprawdzone rozwiązanie, które oszczędzi jej nerwów.
            Jak ktoś nie wychował buraka w domu, to i wnerwiona go nie wychowa, a tylko się
            będzie denerwować.

            > A każdy, kto nie akceptuje tego, że autobus wygląda jak centrala
            > telefoniczna w PRL-u, to jest stary.

            Nie, każdy kto mówi o dudnieniu basu z komórki, jest stary.
            • rikol Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 18:14
              Buractwo rzadzi wlasnie dzieki takim jak ty, ktorzy toleruja chamskie
              zachowania. Gdyby burak wiedzial, ze za kazde chamskie zachowanie bedzie musial
              sie uzerac z autobusem pelnym wscieklych ludzi, to by sie zachowywal normalnie.
              Burak tez chce miec spokoj.
            • Gość: gordon Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.chello.pl 14.08.09, 20:55
              Nie wiem, jak głośno słuchasz muzyki w słuchawkach dokanałowych. Jak dla mnie to
              rozwiązanie ułatwia życie w autobusach, ale bez przesady. Jak ktoś za mną
              zaczyna drzeć gębę przez komórkę, to słuchawki przestają się sprawdzać. Może
              dlatego, że jak się spędza w autobusach blisko 3 godziny dziennie, to mózg
              przyzwyczaja się do muzyki w słuchawkach i zaczyna wyłapywać "tło".
              • kim-lan-san Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 21:49
                Słuchawki dokanałowe mam właśnie po to żeby nie słuchać głośno. Po dobraniu
                wielkości gumek do rozmiaru ucha słyszałem tylko pomruki starego rzęcha. Głosów
                ludzkich niet.
      • lavinka Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 10:59
        Nie, dopóki nie dostanę pięścią w głowę ;)

        A tak na poważnie, polecam książkę do czytania w środkach lokomocji,
        lub zwyczajnie spacer po pracy. Jak jest tłok to nie warto wbijać się
        w zatłoczony autobus, ale przejść sobie 2,3 km na piechotę. Albo
        jeździć do pracy rowerem. Po wieczornym spacerze, od godziny 19tej-
        autobusy są luźniejsze.
        • Gość: friday133 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: 193.109.123.* 14.08.09, 11:32
          Odległości np. w Warszawie sa zwykle większe, niż 2-3 km ;) Ja mam
          do pracy 11 km i uważam, że to bardzo blisko, mąż ma 30 km.
        • winietou Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 11:35
          taak...nie ma to jak spacerek z ursusa na prage polnoc :D

          rower? bardzo fajnie jak jest 30 st w cieniu a w pracy nie ma prysznica, nie?
          polecam jak ktos kolo Ciebie caly dzien tak posiedzi.

          a co do glownego watku - bez przesady, bo to sa autobusy zeby kazdy mogl z nich
          skorzystac a nie dac sie sterroryzowac bandzie "malolatow". Dlaczego to ja jako
          pokrzywdzony mam ustepowac i podporzadkowac sie mniejszosci przeszkadzajacej w
          autobusie? to raczej oni powinni sie dostosowac do ogolnie panujachych norm i
          jak sluchac muzyki to w sluchawkach, jak rozmawiac to bez wulgaryzmow i
          normalnym tonem. nie wszyscy musza ich chciec slyszec.

      • wkkr starość 14.08.09, 11:36
        kup jakieś auto z demobilu
        PS
        po 10 latach jazdy autobusami przesiadłem się do auta.
        - klima działa
        - muzyka dudni, ale taka jaką lubię
        - jest czysto
        - nie smierdzi
        - nie słyszę przecinków (no chyba, że własne)
        - o oszczędnosci czasu nie wspomnę
      • Gość: Dewotka Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.chello.pl 14.08.09, 11:43
        Tylko młodzi Cię denerwują?
        A wiejscy muzycy (żebracy) z harmoniami grającymi w autobusach nie?
        Pijacy (często agresywni i zaczepiający młode dziewczyny) nie?
        Czemu akurat tylko młodzież?
      • shigella Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 12:12
        Niezaleznie od wieku autorki watku ma ona racje.
        Przynajmniej w W-wie obowiazuje w pojazdach komunikacji miejskiej zakaz gry na
        instrumentach muzycznych i korzystania ze sprzetu grajacego.
        I zaiste mam w nosie, czy umcy-umcy slucha pietnastolatek, czy klasyki rocka -
        czterdziestolatek.
        Wiadomo oczywiscie, ze w autobusie naturalne 'tlo' dzwiekow jest glosniejsze
        (silnik, rozmowy) ale to nie powod, zeby je wzbogacac.
        Dzieci powinny uzywac sluchawek i tyle.
      • pio.tr biadolisz babo 14.08.09, 13:07
        ...
        • black_tangens Re: biadolisz babo 14.08.09, 13:21
          Ciekawe dlaczego "wnerwiona" (autorka postu) denerwuje sie tylko kiedy do
          autobusu wsiada mlodziez? I dlaczego nie denerwuja ja np. sprawne 60-latki,
          ktore po wejsciu do autobusu z siatkami zakupow (bo na to mialy jeszcze energie
          i zdrowie) glosno upominaja sie o wolne miejsce do usiadniecia?
          Albo
          brudni czy agresywni pijacy ?
          Sama jak kiedys bylam w Poznaniu i bylam
          swiadkiem nastepujacej sytuacji: do autobusu wszedl mezczyzna na oko okolo
          60-letni. Mezczyzna byl sprawny, nie mial laski, nie byl ociemnialy, poruszal
          sie normalnie. Z wielkimi pretensjami podszedl od razu do kobiety tak okolo 25
          letniej, ktora osmielila sie siedziec i warknal na nia: "oddawaj mi miejsce". Na
          co ta kobieta cicho mu odpowiedziala, ze sie zle czuje. To ten facet zaczal sie
          na nia wydzierac, ze ma wstawac. Wtedy ta kobieta jeszcze ciszej mu mowi, ze ona
          sie zle czuje, bo jest w ciazy ale jeszcze nie widac. Ja bylam w szoku, bo facet
          zamiast zrezygnowac i ewentualnie poprosic jakiegos mlodego mezczyzne o miejsce
          to zaczal sie z tej kobiety wysmiewac, ze ona jest g....niara i klamie itp.
          Mialam to nieszczescie, ze stalam obok, wiec zareagowalam na to dosyc
          energicznie. W koncu facet sie odczepil i .... po 2 przystankach wysiadl. Dodam,
          ze mimo ze bardzo chamsko sie zachowywal to NIE byl on pijany (stalam blisko
          wiec bym poczula).
          Byc moze ta "zla" mldziez uczy sie tego zachowania od swoich dziadkow i rodzicow??
          • Gość: Enon Re: biadolisz babo IP: *.chello.pl 14.08.09, 15:32
            Możesz mi podać źródło Twej wiedzy na temat osoby, która zainicjowała tę
            dyskusje? Masz ją, czy też tak po prostu konfabulujesz próbując zwekslować
            dyskusję na inne tory?
          • Gość: spoko Re: biadolisz babo IP: *.spray.net.pl 14.08.09, 15:33
            > Ciekawe dlaczego "wnerwiona" (autorka postu) denerwuje sie tylko
            kiedy do
            > autobusu wsiada mlodziez? [b]I dlaczego nie denerwuja ja np.
            sprawne 60-latki,
            > ktore po wejsciu do autobusu z siatkami zakupow (bo na to mialy
            jeszcze energie
            > i zdrowie) glosno upominaja sie o wolne miejsce do usiadniecia?
            Bo nie, akurat JĄ denerwuje coś innego niż ciebie, to takie
            straszne?
            Mi sie wydaje, że autorka wątku ma problem z ludźmi, którzy nie
            umieją się zachować w miejscu publicznym, za to Ty masz problem ze
            sobą - wygląda to na nadmiar długo tłumionej w sobie agresji (brak
            seksu może?) i nie wiedzieć czemu napadasz na normalną dziewczynę,
            którą wqrza chamstwo. I ma rację.
            Daje też do myślenia twoja histeria po raz przeżytej wstrząsającej
            sytuacji z Poznania, kiedy to 60-latek chciał usiąść (może był chory
            psychicznie, zdarza się). Twój post nie dotyczy meritum - jest to
            pełen jadu i furii atak na "wnerwioną", że nie dzieli Twojej fobii
            w stosunku do starszych ludzi. Weź jakieś kalmsy albocoś :P
            • black_tangens Re: biadolisz babo 11.09.09, 16:50
              Gość portalu: spoko napisał(a):

              > Mi sie wydaje, że autorka wątku ma problem z ludźmi, którzy nie
              > umieją się zachować w miejscu publicznym, za to Ty masz problem ze
              > sobą - wygląda to na nadmiar długo tłumionej w sobie agresji (brak
              > seksu może?) i nie wiedzieć czemu napadasz na normalną dziewczynę,
              > którą wqrza chamstwo. I ma rację.
              > Daje też do myślenia twoja histeria po raz przeżytej wstrząsającej
              > sytuacji z Poznania, kiedy to 60-latek chciał usiąść (może był chory
              > psychicznie, zdarza się). Twój post nie dotyczy meritum - jest to
              > pełen jadu i furii atak na "wnerwioną", że nie dzieli Twojej fobii
              > w stosunku do starszych ludzi. Weź jakieś kalmsy albocoś :P

              Pewnie powinnam jeszcze temu 60-letniemu chamowi zrobić laskę, jakby ode mnie
              lub od tej biednej ciężarnej dziewczyny tego łaskawie chciał. Według ciebie
              stary człowiek to ma prawo być chamski a my młodzi jesteśmy tylko po to by
              spełniać ich życzenia. Jesteś psychicznie chory, albo jak przypuszczam stary i
              nie lubisz młodych, bo im tej młodości zazdrościsz.
        • Gość: mmc Re: biadolisz babo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 13:31
          Czyli lubisz, jak ci sie narzuca coś wbrew twojej woli? Np. muzykę,
          na którą nie masz ochoty? To słaby charakter, czy brak własnego
          zdania? Jedno i drugie?
      • Gość: mmc Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 13:28
        Dlaczego dosłownie NIKT z forumowiczów nie zaproponował, nie odważył
        się zaproponować czegoś takiego, jak zwrócenie uwagi tym hałasującym
        gó...arzom? Bo co? Odpowiedzą chamstwem? A nie ma już równie mocnych
        jak oni w gębie, albo takich, co uświadomią im inteligentnymi,
        powalającymi ich argumentami, że są chamami i debilami (ale
        powtarzam, mówiąc to inteligentnie). Czy wśród pasażerów nie ma
        ludzi wygadanych i inteligentnych, którzy potrafiliby takich gnojków
        usadzić trzema ciętymi zdaniami? Jedyne co proponujecie, to takie
        czy inne położenie uszu po sobie?
        • rikol Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 18:17
          Polacy, trzeba okupanta, zeby sie zbuntowali.
          • j_hani Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 15.08.09, 11:22
            Wiesz, no ja akurat kiedyś (pod koniec ciąży) ośmieliłam się zwrócić uwagę dwóm
            g.wniarom za bluzgi, przecinki i chamskie uwagi (prawie pełnym głosem,
            personalnie na mój temat)- usłyszałam wiąchę jak nigdy wcześniej plus- jak
            wysiadałam- "Dopadniemy cię!". A wszystko za cichą zgodą kierowcy, bo g.wniary
            stały za barierką, właściwie praktycznie w kabinie kierowcy, zabawiając go
            właśnie "inteligentną" rozmową...

            Całość- Wrocław, linia 115 (DLA).

            Od tamtego momentu pół roku nie jeździłam autobusami- wk.rw nie robi dobrze ani
            ciężarnym ani matkom karmiącym....

            Także wcale się autorce wątku nie dziwię, sama mam ochotę wydać wojnę
            rozwydrzonej g.wniazerii...
            Pozdrawiam!
      • the_rapist W jednym nie masz racji 14.08.09, 13:35
        Glosniczki w telefonach sa owszem bardzo denerwujace, ale basow tam nie
        uswiadczysz. Kazda muzyka jest bezlitosnie okradana z basow. W bezkarnosci
        uswiadcza mlodziez brak jakiejkolwiek reakcji ze strony wspolpasazerow. A
        przeciez wystarczy zeby jakis slusznej postawy gosciu zabral telefon malolatowi
        i go zwyczajnie wypieprzyl przez otwarte okno. Dobrym sposobem jest tez
        puszczenie na swoim telefonie jakiejs mocno wnerwiajacej muzyki.
        • rikol Re: W jednym nie masz racji 14.08.09, 18:20
          Wszystko jedno, te telefony sa strasznie bzyczace, to jest strasznie wkurzajace.
          Poza tym, nie kazdy ma taki sam gust jak szanowni posiadacze halasujacych
          telefonow. Ja nie mam ochoty, zeby mnie raczono jakas paskudna muzyka - w
          odpowiedzi tez moge puscic cos, co bedzie wkurzac takich ludzi; wystarczy opera.
      • maniek_ok Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 13:41
        Podziwiam Cie - ja nie potrafie sie po roku przyzwyczaic do tego ze autobusy "se
        nie jada", ze nikogo w mpk nie interesuje totalnie nic z miast - czy 63 w
        poznaniu stoi w korku czy mozna to jakos poprawic - czy 68 o 7:40 nie jest
        czasem zabite na amen...
        Pelna olewka, jedyne co te mozgi potrafia to podnosic ceny i olewac klienta.
        Mlodych z tymi grajkami spotykam, uwazam ze to cha*stwo - ale niestety zycie w
        miescie skupia glownie takich, jak to nazwalas, osobnikow rasy wiejskiej - choc
        mieszkajacych w miescie... Kazdy bezmozg musi byc glosny - to sie odnosi do
        wszystkiego, od mieszkania z bebnieniem, przez imprezy z bebnieniem, az po
        bebnienie sobie beznadziejnie trzeszczacym grajkiem w tramwaju. Taki sposob na
        wyrazenie swojego "ja".
      • maja.1973 Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 13:51
        mi bardziej przeszkadzaja autobusowe zapachy i higiena niektorych pasazerów...
      • gringo1982 zielony terroryzm :D 14.08.09, 13:51
        sato jest nic w porównaniu do "terroryzmu" jaki spotkałem w autobusach w
        Liverpool. Otóż dzieciaki (wiek od 12-17) głównie rasy ciemnej, jeździły
        autobusami i na tylnym siedzeniu paliły jointy. Na początku nie mogłem uwierzyć
        własnym oczom kiedy wsiadłem do autobusu a tam szaruga:) później zdałem sobie
        sprawę że robią to nagminnie. Nie wiem jak ludzie ale ja wychodziłem z autobusu
        trochę najarany - może to kwestia przyzwyczajenia/wprawy. Uwierzcie mi, czasem
        autobus był pełen dymu. Raz tylko kierowca krzyknął do dzieciaków coś w stylu
        "zgaście to" a oni na to że już wypalili. Więc wydaje mi się że u nas jest
        LAJTOWO :D
      • machis Najgorsi są parszywi emeryci 14.08.09, 14:28
        ...małolaty to przy nich nic. To są dopiero terroryści, szantażyści i
        ściemniacze. I nie pomyśli jeden nierób z drugim, że on ma 365 dni w roku na
        siedzenie na tyłku, a człowiekowi, który wraca zmęczony z pracy (i z którego
        podatków idzie kasa na ich emerytury) też należy się odpoczynek.
        • Gość: ewa Re: Najgorsi są parszywi emeryci IP: *.chello.pl 14.08.09, 14:35
          Ty, młody,zmęczony pracą ,nie przyszło Ci do głowy, że kiedyś też będziesz
          emerytem. Ciekawe jak się poczujesz jak Cię ktoś nazwie nierobem? Ci ludzie
          często przepracowali 40 lat i płacili niezłą kasę na swoją emeryturę.
          • black_tangens Re: Najgorsi są parszywi emeryci 14.08.09, 16:04
            Polska jest chyba jedynym krajem w ktorym emeryci, czesto zdrowi i sprawni
            ludzie, maja tyle wymagan do mlodziezy czy mlodych ludzi. Nigdzie na swiecie nie
            wydzialam tyle chamstwa emerytow w stosunku do mlodych w srodkach komunikacji
            miejskiej.
            Nawet jesli sa oni sprawni i jada ten jeden przystanek to i tak
            wychodza z zalozenia, ze powinno im sie uslugiwac i stac na bacznosc jak
            wielmozna pani emerytka w wieku 61 lat wejdzie z siatkami. Bo ona taaaaaak
            zmeeeeeczona tymi zakupami a mlodzi to oczywiscie niekulturalni lenie.
            Jesli chodzi o mlodziez to polska mlodziez jest w porownaniu do niemieckiej
            BARDZO KULTURALNA i bardzo ustepuje starszym (nawet jesli starszy jest zdrowy i
            krzykiem wymusza miejsce do siedzenia).
            Powyzej na tym forum opisalam
            sytuacje, kiedy w Poznaniu zdrowy 60-latek wymuszal w bardzo chamski sposob
            miejsce od ciezarnej kobiety, tylko dlatego ze ona jest mloda. Facet wyzywal ja
            od g...niar. Nikt nie reagowal na jego chamstwo az do momentu kiedy ja
            stanelam w obronie tej kobiety.
            W Polsce chamstwo w srodkach komunikacji miejskiej jest przeogromne,
            szczegolnie jesli porownam to do Niemiec.
            Mieszkam w Niemczech i do pracy
            jezdze metrem, bo samochodem sie nie oplaca. Jezdze z przyjemnoscia, nie czuje
            sie zagrozona, nikt mnie nie terroryzuje i mi nie smierdzi. Kiedy jade do Polski
            to nie korzystam z samochodu, bo to za daleko. Niestety wiec po wyjsciu na
            lotnisko jestem skazana na autobusy (bo nawet metra nie ma) lub bande
            taksowkarzy (to jest osobny temat). By nie byc okradziona przez taksowkarza
            czesto wybieram autobus, ale to jest szok: czesto sa tam brudni, smierdzacy
            ludzie, czesto agresywni pijacy albo awanturujacy sie emeryci w wieku 62 lat,
            ktorzy sily na postanie tych kilku przystankow nie maja ale maja sily na zakupy
            i awantury.
            W porownaniu do tego dzwiek komorki czy glosne smiechy grupy
            gimnazjalistow to jest po prostu NIC
            . Zreszta ja tam wole sluchac glosnej
            muzyki anizeli wysluchiwac rozmow dwoch emerytek, ktore opowiadaja sobie ze
            wszelkimi szczegolami co je boli i gdzie je boli
            ; raz nawet widzialam jak
            jedna emerytka drugiej emerytce w autobusie pokazywala zylaki na udzie. Przez
            kilka godzin nie moglam nic jesc:-)
            I jeszcze jedna sprawa: zauwazylam podczas kontroli biletow w Polsce (widzialam
            te kontrole w Poznaniu, Krakowie i Warszawie), ze kanary ZAWSZE wylapuja
            kilka osob, ktore nie kasuja biletow. Wg mnie to oszustwo i tez swiadczy o
            kulturze czlowieka. W NIemczech podczas kontroli w 90 % przypadkow kanar nikogo
            kto jezdzi na czarno nie znajduje; te 10 % to czesto nie-Niemcy.
            Wszystko to sprawia, ze naprawde mysle, ze jak nastepnym razem przyjade do
            Polski to wynajme samochod, bo jazda autobusem to zawsze jakas przygoda: a to
            syfiasci ludzie, a to krzyczaca emerytka, a to awanturujacy sie pijak, a to
            autobus sie psuje, do tego smrod, brud (szyby w autobusach!!!) a i tak wiele
            ludzi jedzie sobie bez skasowania biletu.
            • black_tangens Re: Najgorsi są parszywi emeryci 14.08.09, 16:13
              I jeszcze jedno: nigdzie w Europie nie ma tylu mlodych i zdrowych emerytow czy
              rencistow. Znam w Polsce kobiete, ktora 2 lata temu przed jakas tam reforma
              poszla na emeryture majac 57 lat!!! W Niemczech zeby zostac emerytem trzeba w
              zaleznosci od rocznika miec skonczone 65 lub nawet 67 lat (bo byla zmiana).
              Dotyczy to i kobiet i mezczyzn. Zeby zostac rencista z powodu zlego stanu
              zdrowia to trzeba przejsc przez serie badan lekarskich, gdzie decyduje lekarz a
              nie lapowki.
              P.S. To ze jakas kobieta w Polsce poszla w wieku 60 lst na emeryture wcale nie
              znaczy, ze przepracowala 40 lat. To ze jest emerytka wcale tez nie znaczy, ze
              automatycznie jest chora staruszka i ze nie jest w stanie postac te pare
              przystankow.
              • ascara52 Re: Najgorsi są parszywi emeryci 14.08.09, 17:35
                Jeśli tak dobrze jest w Niemczech, po cholerę jeździsz do Polski i tak straszliwie się męczysz?? Zabierz sobie tam rodzinkę i spoko.
                • Gość: :\ Re: Najgorsi są parszywi emeryci IP: 93.159.133.* 14.08.09, 17:59
                  jak czytalam wypowiedz black tangens to dokladnie takiej wypowiedzi spodziewalam
                  sie od jakiegos forumowicza. ascara prymitywne jest to co piszesz. black tangens
                  opisala syt. w niemczech i w polsce i przyrownala je do siebie nie po to zebys
                  ty jej mowila gdzie ma zabierac swoja rodzine, ale po to zebys np doznała
                  olsnienia i zauwazyla jak źle to funkcjonuje u nas. pozdro
                  • black_tangens Re: Najgorsi są parszywi emeryci 14.08.09, 19:37
                    Gość portalu: :\ napisał(a):

                    > jak czytalam wypowiedz black tangens to dokladnie takiej wypowiedzi spodziewala
                    > m
                    > sie od jakiegos forumowicza. ascara prymitywne jest to co piszesz. black tangen
                    > s
                    > opisala syt. w niemczech i w polsce i przyrownala je do siebie nie po to zebys
                    > ty jej mowila gdzie ma zabierac swoja rodzine, ale po to zebys np doznała
                    > olsnienia i zauwazyla jak źle to funkcjonuje u nas. pozdro

                    Wlasnie: brud, smrod, czesto stare psujace sie autobusy, agresywni i
                    smierdzacy pijacy moga jezdzic autobusem i nikt nawet nie zadzwoni na policje,
                    tolerancja dla osob, ktore nie kasuja biletow i po prostu tym samym sa osobami
                    nieuczciwymi, wiekszosc autobusow nie ma klimatyzacji i nie jezdza zgodnie z
                    planem; zreszta na wielu przystankach w Polsce nie ma rozkladu jazdy a same
                    przystanki sa w katastrofalnym stanie -to sa prawdziwe problemy zwiazane z
                    komunikacja miejska w Polsce;
                    kwestie muzyki czy glosnego smiechu mlodziezy
                    sa przy tym sprawami drugorzednymi.
                    • saper_vodiczka Re: Najgorsi są parszywi emeryci 15.08.09, 02:09
                      Stwierdzam, że masz ze sobą jakiś problem dziewczynko.
                      • annajustyna Re: Najgorsi są parszywi emeryci 15.08.09, 08:48
                        ?! Jak to ze soba?! Osobiscie wczoraj w kolejce podmiejkiej z Monachium tez
                        bylam swiadkiem chamskiej sceny - tatus burak z Polski musztrowal zone.
                        • black_tangens Re: Najgorsi są parszywi emeryci 15.08.09, 14:38
                          annajustyna napisała:

                          > ?! Jak to ze soba?! Osobiscie wczoraj w kolejce podmiejkiej z Monachium tez
                          > bylam swiadkiem chamskiej sceny - tatus burak z Polski musztrowal zone.

                          Wtedy to jest mi glupio: bo z jednej strony chce sie pomoc np. takiej kobiecie a
                          z drugiej strony to nie wiadomo jak ona zareaguje. Ja widzialam jeszcze gorsza
                          scene: w Berlinie na stacji S-Bahnu widzialam kiedys 2 brudnych i totalnie
                          pijanych Polakow, ktorzy strasznie sie wydzierali i klocili ze soba, m.in. o
                          pieniadze i o wodke. Potem sie zaczeli szarpac ze soba. Pech chcial, ze jechalam
                          ze znajomym Niemcem, ktory zapytal sie czy ci panowie mowia po polsku. Bylo mi
                          tak wstyd, ze powiedzialam, ze to chyba serbski, bo niezbyt rozumiem. Poniewaz
                          juz ktos zadzwonil na policje, to przekonalam tego znajomego, zebysmy jechali
                          dalej, bo policja sie juz tym zajmie. Na szczescie kolejka przyjechala,
                          wsiedlismy i zakonczenie tej sceny zostalo mi zaoszczedzone:-(
            • rikol Re: Najgorsi są parszywi emeryci 14.08.09, 18:25
              To moze sprawdz sobie sluch, jesli ci glosna muzyka nie przeszkadza. Powaznie mowie.
              • black_tangens Re: Najgorsi są parszywi emeryci 11.09.09, 16:52
                rikol napisała:

                > To moze sprawdz sobie sluch, jesli ci glosna muzyka nie przeszkadza. Powaznie m
                > owie.

                Po prostu nie jestem przewrażliwiona i nie reaguję agresją na każdy dźwięk.
      • Gość: moira Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.netline-sj.pl 14.08.09, 14:35
        Po paru latach jeżdżenia tylko samochodem musiałam przestawić się na komunikację miejską.
        8 godzin w pracy to czysta przyjemność i relaks w porównaniu z półgodzinną podróżą tramwajem po pracy.
        Od miesiąca zastanawiam się głównie nad jednym: dlaczego ludzie się nie myją i nie piorą brudnych, śmierdzących ciuchów? Ktoś wie?
        Wszystko zniosę: hałaśliwą młodzież, staruszki z pretensjami, tłok, upał. Tylko ten smród jest nie do wytrzymania..

      • Gość: mmc Uszy po sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 14:44
        Dlaczego dosłownie NIKT z forumowiczów nie zaproponował, nie odważył
        się zaproponować czegoś takiego, jak zwrócenie uwagi tym hałasującym
        gó...arzom? Bo co? Odpowiedzą chamstwem? A nie ma już równie mocnych
        jak oni w gębie, albo takich, co uświadomią im inteligentnymi,
        powalającymi ich argumentami, że są chamami i debilami (ale
        powtarzam, mówiąc to inteligentnie). Czy wśród pasażerów nie ma
        ludzi wygadanych i inteligentnych, którzy potrafiliby takich gnojków
        usadzić trzema ciętymi zdaniami? Jedyne co proponujecie, to takie
        czy inne położenie uszu po sobie?
      • Gość: pasazer Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 15:26
        grunt to umieć czytać tekst ze zrozumieniem...
      • nedzioza Re: a po pracy... terroryzm autobusowy 14.08.09, 16:01
        Pracuję w domu. W ciszy i spokoju. I kiedy wsiadam do MPK-u to
        chłone wszystko co dookoła się mnie dzieje. A co gorsza, czasem
        nawet PODSŁUCHUJĘ konwersacji, żeby wampiryczie wessać nowe dzwięki,
        głosy;-P Ostatnio siedzę sobie spokojnie ( jazda odbywa się
        wieczorkiem) a nad moją głową z kasownika unosi się niebeiskawy
        DYM ;-) Okazało się, że kasownik ów zaciął się, a potem zapalił
        samoczynnie... A na dowód tego mieliśmy w tramwaju dymy jak na
        koncercie nie przymierzając. I te wszystkie atrakcje w cenie 1
        biletu po 2 PLN ;-))))
      • Gość: ja Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.09, 17:08
        Oto cytat ze strony KZK GOP, czyli związku komunikacyjnego Górnośląskiego Okręgu
        Przemysłowego (kieruję to przede wszystkim do tych wszystkich tolerancyjnych
        osób, które stanęły w obronie małolatów słuchających głośno muzyki w autobusie):
        "Zasady porządkowe obowiązujące w komunikacji miejskiej KZK GOP [...]
        § 6.

        Zabronione jest:

        1. otwieranie drzwi pojazdu podczas jazdy,
        2. nieuzasadnione dawanie sygnału odjazdu lub zatrzymania pojazdu,
        3. wsiadanie do pojazdu po sygnale do odjazdu lub uprzedzeniu przez obsługę,
        że wolnych miejsc nie ma,
        4. wychylanie się z pojazdu i opieranie się o drzwi podczas jazdy,
        5. korzystanie z radioodbiorników lub zakłócanie w inny sposób spokoju w
        pojeździe,

        6. palenie tytoniu,
        7. wykonywanie czynności mogących narazić współpasażerów na szkody,
        8. przewożenie w wózku dziecka nie zapiętego szelkami zapobiegającymi
        wypadnięciu z wózka,
        9. siadanie na barierkach ochronnych w przegubie autobusu,
        10. wchodzenie do pojazdu w łyżworolkach lub wrotkach,
        11. umieszczanie na siedzeniach zwierząt i bagażu.
        [...]"

        Tutaj link do strony: www.kzkgop.com.pl/cennik/zasady/


        Więc jak widzicie jest to oficjalnie ZABRONIONE, ktoś już pomyślał o tym, że
        takie zachowania można manifestować w swoich czterech ścianach a nie w
        PUBLICZNYCH środkach transportu.

        Swoją drogą niektórzy tak przyklaskują tym młodym, poczekać aż za parę lat
        będziecie tutaj wypisywać, że ta młodzież taka chamska i myśli tylko o sobie.
        Ten kto stworzył ten regulamin pomyślał o wszystkich użytkownikach komunikacji.
        Wam radze to samo.
      • Gość: marysia Re: a po pracy... terroryzm autobusowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 17:22
        Pochodzę ze wsi,ale nie wiedziałam, że jestem "rasy wiejskiej". A te
        osobniki co Tobie przeszkadzają to są jak najbardziej "rasy
        miejskiej"
        • Gość: kgsz Pomyłka IP: *.tvgawex.pl 14.08.09, 20:40
          Najwyraźniej nie jesteś (popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem).

          Bycie wsiokiem (dresem) to stan umysłu, a nie pochodzenie czy miejsce wychowania.
          • Gość: marysia Re: Pomyłka IP: *.cable.smsnet.pl 14.08.09, 23:25
            Nie mam problemów ze zrozumieniem, "wsiok, rasa wiejska" to obraźliwe określenia
            mieszkańca wsi, Panie miastowy, a stanem umysłu może być ograniczenie.
      • Gość: Piotr Autorka znalazła antresolę w autobusie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.09, 17:40
        Kurcze... parę lat siedzę za kierownicą MPK, ale antresoli w moim autobusie
        przynajmniej (MAN NG 312) to nie ma...
        Może mnie autorka oświecić, gdzie antresola w autobusie się znajduje?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka