Gość: truskawa
IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
04.09.09, 20:28
Czesc
różne praktyki są stosowane w pościgu za wymarzonym stanowiskiem,....
Kieruję pytanie do osób, kore może spotkało coś podobnego, co Wy na
to ?
Rekrutacja do branży HR na kierownicze stanowisko z dlugoletnim
stażem w kierowniu działem hr , praktyka, stud podyplomowe, etc.
Spełniam wszystko, konkurencja również wiadomo...Tracę kilka
miesiecy życia na uczestniczenie w procesie i wycieczki wyjazodwe na
spotkania na coraz to wyższym szczeblu z coraz to wyżej postawionymi
osobami. W końcu dostaję zaproszenie na spotkanie z tzw. headem,pani
z firmy rekrutujacej mnie informuje , że zostały już tylko dwie
osoby po za mną. Ścisła czołówka. Spotkanie poszło super. Spełniam
wsyztkie wymagania, wymgania fnansowe mam umiarkowane. Czekam na
odpowiedź...BRZMI : firma zmieniła decyzję i n i e zatrudni
nikogo.
No cóż szkoda wielka, tłumaczę to kryzysem, może firma zwija żagle,
ogranicza działalnośc w Polsce ...może ... moze ...wiadomo....
Po kilku miesiącach dowiaduję się , że to kierownicze stanowisko
piastuje pani, która mnie rekrutowała. Zero doświadczenia, zero
kwalifikacji, brak wykształcenia wyższego i czego jeszce brak mogę
pisać długo...
Jak to jest, że ktoś znając wymogi firmy, możliwosści finansowe
pracodawcy i szczegóły oferty "wkręca" się na taką posadę ..?
Czy firmy współpracujące z klientem , dla którego szukają
pracowników, nie mają klauzul konkurenycjncyh, że pracowników
agencji pracy się nie zatrudnia ...?
Jakie jest Wasze zdanie ? Po trupach, za wszelką cenę ...?
hmm mmm