Dodaj do ulubionych

Do mieleckich pracodawców

30.03.07, 21:22
Zastanawiam się jak długo jeszcze pracę będzie się załatwiać po znajomości.
Tu i ówdzie słyszy się,że pracę załatwił mi znajomy bo ma dobre dojścia lub
wie komu dać w łapę.
A co z ludźmi, którzy posiadają wykształcenie doświadczenie zawodowe,ale nie
posiadają "znajomości" czy oni są skazani na pracę na bylejakim stanowisku
lub wyjazd za granicę.Ciekaw jestem kiedy rodzinne kliki przestaną rządzić a
ludzie będą zatrudniani nie po znajomości tylko po swoich kwalifikacjach. Czy
do tego kiedykolwiek dojdzie ?
Obserwuj wątek
    • hemafrodyta Re: Do mieleckich pracodawców 31.03.07, 03:41
      Musze Cie zmartwic.Tak bylo, jest i bedzie i nie moze byc inaczej.Nie szukaj
      wiec pracy ale znajomosci.Wiedza i doswiadczenie to troche rozdete do
      nieprzyzwoitosci cnoty.Polscy politycy nie maja pojecia o rzadzeniu a od
      dziesiatkow lat zawiaduja ta stacyjka zwana Polska i jakos popychaja bide naprzod.
    • inesita3 Re: Do mieleckich pracodawców 01.04.07, 18:53
      Tak będzie, jak Wisłoka popłynie do Dunaju a potem do Morza Czarnego.
      • jul.s Re: Do mieleckich pracodawców 01.04.07, 19:27
        ..drogi Szymonie ..

        Zapewniam Cie ze prywatny pracodawca nigdy nie zatrudni nikogo jezeli to
        zatrudnienie nie da mu rozwoju firmy !!!!!!

        Najpierw przydatnośc , a potem koneksje
        • d25 Re: Do mieleckich pracodawców 01.04.07, 22:12
          Nie znam żadnego prywatnego przedsiębiorcy, który zatrudnia ludzi tylko wg.
          kryteriów koleżeńskich - dawno by przestał istnieć. A zresztą to jego pieniądze
          i jego decyzja.
          Problem jest w przypadku administracji państwowo-samorządowej, spółek
          państwowych, itd. I tu nic pocieszającego - obecna władza likwiduje nawet tą
          resztkę konkursów które mamy. Liczą się tylko koneksje.
          Firmy zagraniczne już się nauczyły, że jeżeli oddać nabór w ręce lokalne to
          załapią się tylko znajomi. Przykładowo aplikacje na stanowiska do nowej fabryki
          MAN-a w Niepołomicach trzeba było składać do cenrali w Niemczech. Oni dokonywali
          selecji wstępnej, a potem prowadzili rozmowy kwalifikacyjne na miejscu. Nie wiem
          jak z Sikorskim w Mielcu - jak odda to w ręce lokalne, to się zdziwi skąd te
          opinie o doświadczonej kadrze.
          W sumie samo życie. Mogę pocieszyć, że na świecie może skala jest inna, ale od
          pewnego poziomu jest podobnie (spróbuj zostać prawnikiem albo lekarzem w Stanach
          albo Kanadzie)
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka