lena!
13.12.01, 23:57
Dziś zajrzałam sobie do wątku secesja i skojarzyło mi sie to jak wielki jest
Rzeszów, z dodatkiem na temat Woliontariatu w GW. Ns podkarpacie było kilka
ofert, wielszość w Stalowej Woli i Przemyślu. Na Rzeszow były dwie oferty jedna
do schroniska dla zwierząt,druga do pisania programów o UniI Europejskiej -
wielce prawdopodobne, że ktoś będzie na tym korzystał, ale nie wolontariusz.
Nieważne. W końcu wolontariusz robi to z serca. Moja koleżanka chciaa iśc na
wolontariat to w pomocy społecznej jej powiedzieli, że nie potrzebują, a w
hospicjum personel ja ignorował, bo przerywała im picie kawy wołajac kogoś do
pomocy. Dlaczego sie wydaje, że na podkarpaciu są inne zasady gry?