Dodaj do ulubionych

tytuł forum

31.01.06, 13:37
jak wiecie brzmi on: "rodziny wielodzietne z wyboru"
był to pierwotny tutuł, tak nazwała forum pierwsza właścielka, jego założycielka
nasze rodziny są różne, z wyborem bywało też różnie - była nawet dyskusja na ten temat - i owszem niektórzy decydowali się planując kolejne dziecko, niektórzy przyjmowali kolejne dzieci akceptujac ich liczbę
czy więc może tutuł powinien brzmieć po prostu "rodziny wielodzietne" by bardziej odpowiadł rzeczywistości?

jednakże ja świadomie zostawiłam starą nazwę przejmując forum - wydawało mi się, że będzie chroniło ono rodziny, które się tutaj zadomowią przed dyskusjami o nieodpowiedzialności czy odpowiedzialnosci finansowej (a jednak się takowe pojawiły). Drugie uzasadnienie dla zostawienia nazwy to moje rozmyslania na temat naszych rodzin. Czy my prowadząc takie nietypowe, większe rodziny, czerpiąc z tego radość, smiejąc się z naszych porażek, kłopotów, dając sobie radę z przeciwnościami nie świadczymy o tym, że nasze rodzicielstwo jest świadome? Czy całkiej świadomie od samej chwili poczęcia dziecka, czy akurat nie, ale wybieramy model duzej rodziny żyjąc z naszymi dziećmi, cieszac się nimi, ciesząc się naszą rodziną. Jestesmy "wybranymi" rodzicami wiekszej ilości (niż przeciętna) dzieci, wybieramy karkołomny, ale dający satysfakcję model rodzicielstwa (także tym, że go po prostu akceptujemy).

Ale znowóż tytuł z dodatkiem "wyboru" może mylić wchodzące tutaj pierwzy raz osoby, mogą mysleć, że tylko może własnie takie dokładnie zaplanowane rodziny mają tutaj swoje miejsce

jak sadzicie drogie forumowiczki/forumowicze/mężowie forumowiczek?? napiszcie
według Waszych sugestii zmienię nazwę forum
Obserwuj wątek
    • anetina Re: tytuł forum 31.01.06, 14:15
      a może coś w stylu:
      NASZE DZIECI
      NASZA RODZINA
      NASZA RODZINA WIELODZIETNA

      sama mam dopiero jednego synka
      ale marzy mi się co najmniej trójka

      ale w otoczeniu mam różnej "wielkości" rodziny
      np. moja ciocia ma 9 dzieci - od prawie 24 latka do 5 miesięcznej córeczki
      • mamaanieli Re: tytuł forum 31.01.06, 14:52
        Rodziny wielodzietne- prosto, jasno i na tematsmile
        • magduniar3 Re: tytuł forum 31.01.06, 15:29
          A mi się podoba tak jak jest.
    • glupiakazia Re: tytuł forum 31.01.06, 16:13
      Uważam, że powinno zostać jak jest. Bo:
      1. to zawsze jest jakiś tam wybór (nawet akceptacja takiego stanu rzeczy też
      jest wyborem, jak słusznie Jola zauważyła). Słowo "wybór" podkreśla
      jednak "świadomość" takiego wielo-rodzicielstwa.
      2. nie sądzę, żeby nazwa odstraszała rodziny jeszcze nie wielodzietne - vide
      choćby post anetiny w tym wątku, stałą obecność naty, elgosi i innych.
      • eleanorrigby Re: tytuł forum 31.01.06, 16:41
        Też uważam,że powinno zostać,jak jest.
        • milena1 Re: tytuł forum 31.01.06, 17:10
          ja również uważam, że nazwa powinna zostać, podpisuję się pod postem
          głupiejkazi.
          Ta nazwa jest najcelniejsza
          • jofin Re: tytuł forum 31.01.06, 17:35
            Jolu obecny tytul forum jest jak najbardziej trafny. Wybor jest nie tylko w
            momencie planowania, ale przede wszystkim w momencie decyzji , czy to
            nieplanowane czasem dziecko urodzic. Dla poczetego dziecka chyba wlasnie ten
            wybor jest najwazniejszy. I wlasnie konsekwencje glownie tego wyboru pozniej
            ponosimy w zyciu. I opisujemy jak to czasem fajnie, czasem trudno, czasem
            jeszcze trudniej bywa. Jak to w zyciu.
    • nata76 Re: tytuł forum 31.01.06, 17:50
      JA też uważam,że tytył powinien zostać ,jest jak najbardziej trafiony i pasuje
      do postaw jakie tutaj reprezentujemy.pozdrawiam,nata
    • kalpa Re: tytuł forum 31.01.06, 19:50
      A ja bym wyraziła w tytule, że jesteśmy z tej naszej wielodzietności, mniejszej,
      lub większej szczęśliwe.
      Np: szczęśliwe rodziny wielodzietne.
      kalpa
      • marzek2 Re: tytuł forum 31.01.06, 21:10
        Jak dla mnie obecny tytuł może zostać, chociaż też podoba mi się dopisek Kalpy.
        Tyle, że ja bym zmieniła szczęśliwe na spełnione, bo poczucie szczęścia kojarzy
        mi się z emocjami, które bywają zmienne, a spełnienie to coś głębszego,
        przemyślanego.

        Ale nie widzę potrzeby zmieniać - Kazia napisała najlepiej.
    • kasiask Re: tytuł forum 01.02.06, 08:41
      Ja w grucie rzeczy, też jestem za obecnym tytułem. Już się do niego
      przyzwyczaiłam! smile
      • dominikapoziomka Re: tytuł forum 01.02.06, 19:05
        Chyba niech zostanie obecny. Bo przecież z tym spełnieniem i szczęściem to nie
        zawsze tak różowo. Albo superfajowskie najfajniejsze na świecie najmilsze i
        jakie ładne rodzinki, ale to chyba za długa nazwa wink))
        • bea-sjf Re: tytuł forum 03.02.06, 20:42
          Wyobraźmy sobie ,że padł mi komputer ,wszystko zniknęło ,ulubione forum w ty
          czasie zmieniło nazwę i gdy już komp na nowo chodzi nie mogę znaleźć swojego
          forum .Koszmar wink))Nie zmieniajmy tej nazwy ,please smile
    • nastka_7 Re: tytuł forum 02.02.06, 17:51
      Ja tez uważam, że powinno zostać tak jak jest...
      Bo z wielodzietnością jest tak, ze albo sobie planujemy liczną gromadkę i to
      jest nasz wybór albo przyjmujemy kolejne dzieci, mimo że nie planowalismy i to
      jest też nasz wybór...
      • dominikapoziomka Re: tytuł forum 02.02.06, 21:26
        Ta nazwa ma jeszcze taką zaletę, że może zainteresować tych, którzy planują
        liczną rodzinę, albo chcieliby taką mieć!
    • mamajudo Re: tytuł forum 04.02.06, 16:43
      Kochanesmile
      Czytam Was codziennie i codziennie coraz bardziej podoba mi się obecny tytuł
      forum. Zawiera w sobie wszystko: i te dzieci planowane (i kochane), i te
      kochane (choć nie zaplanowane), i te zaakceptowane (wcześniej czy później).
      I rzeczywiście jest jakimś znakiem dla tych, którzy planują, oczekują, marzą,
      tęsknią, namawiają (swoje połówki) na Wybór.
      Dziękuję Wam bardzo za to, że jesteście. Bardzo.
    • mama_kasia Re: tytuł forum 06.02.06, 22:10
      Lubię naszą nazwę smile
    • elgosia Re: tytuł forum 07.02.06, 23:15
      Tą nazwą i ja czuję się objeta, bo już wybrałam model rodziny wielodzietnej i
      do tego dążę. Tak wiec jestem wielodzietna z wyboru, jeszcze nie w realu,bo na
      razie mam dwójkę dzieci. To słowo"wybór" powinno zostać, moim zdaniem.
    • cookee2 Re: tytuł forum 11.02.06, 13:33
      Jestem wielodzietna bo tak los za mnie wybrał i za to jestem mu
      wdzięczna.Pasuje mi ta nazwa forumsmile Pozdrawiam
      • rhynox Re: tytuł forum 13.02.06, 12:39
        mysle ze z tytulem forum jest torche jak z tytulem gazety, lepiej nie zmieniac,
        chyba ze juz trzeba. A nie trzeba koniecznie...
        Jest to juz jakies nasze haslo. Czy komus ono do zyciowej sytuacji pasuje jak
        ulal czy ani ani to jest chyba drugorzedna kwestia. Ja bym zostawila jak jest.
        Zawsze dajemy jeszcze komus szanse zalozenia forum: rodziny wielodzietna jako
        kara boska albo lekcja survivalu dla matek wielobachorzastych. ;P
        • mamaanieli rhynox:) 14.02.06, 20:48

          • jol5.po Re 20.02.06, 23:01
            znaczy się najwiecej głosów było za zostawieniem naszego znajomego, starego tytułu
            chociaz
            >rodziny wielodzietna jako
            kara boska albo lekcja survivalu dla matek wielobachorzastych.<
            no fajnewink

            wielkie dzięki za tak wiele głosów i wiele propozycji
    • mari40 Re: tytuł forum 05.04.06, 10:43
      moim skromnym zdaniem,nie wszystko w życiu można zaplanować,ani też jeśli coś z
      naszych planów ulega diametralnej zmianie nie można traktować jak
      dramat,istotne jest abyśmy umieli się odnależć w tym swoim życiu i cieszyć się
      tym co mamy,tak radościami jak i smutkami,a pojęcie rodzina wielodzietna to
      jest pojęcie względne,bo dla kogoś dwójka dzieci to dużo,a dla kogoś jest
      odwrotnie,uważam że każdego dnia dokonujemy jakiegoś wyboru,a tytuł forum nadal
      może być pozostawiony bez zmian
    • piastka Re: tytuł forum 05.04.06, 11:19
      Można ten tutuł interpretować również jako "akceptacja swojej wielodzietności".
      Ja także nie zaplanowałam trzeciego maluszka, ale bardzo chciałam go mieć, więc
      jak się pojawił byłam szczęśliwa.

      Przy okazji - co się stało z założycielką forum (bonifecek jak pamiętam). Czy
      się znudziła swoim forum, czy zmieniła nick i woli pozostać anonimowa?

      Pozdrawiam
      • jol5.po Re: tytuł forum 05.04.06, 11:40
        Bonifacek się wycofała, ja przejęłam forum i ten nick, który wisi jako założyciel, to mój drugi
        faktycznie bardzo duzo czasu już upłyneło jak Bonifacek się nie odzywała - ale może podczytuje, chociaz tego nie wiem nie wiem tez nic o zmianie nicków
        jak podczytujesz Bonifacku, to Cię pozdrawiam
    • mamamonika Re: tytuł forum 05.04.06, 14:53
      Ja bym zmieniła na "Duże rodziny" lub "Większe niż średnia krajowa" czy coś w
      tym stylu. Słowo "wielodzietne" przywabia trolli jak lep na muchy i podpuszcza
      do cyklicznych "odkrywczych" pytań wink
      Z wyboru - no, nie wiem wink
    • rubena Re: tytuł forum 05.04.06, 16:21
      Ten tytuł bardzo mi się podoba i odpowiada najdokladniej naszej sytuacji. Ale
      "duże rodziny" też jest w porządku, choć może wskazywać na wielopokoleniową
      rodzinę również.
    • mac62 Re: tytuł forum 12.04.06, 09:14
      mam wrażenie ,że tytuł jest jak najbardziej trafiony-kiedy weszłam na to forum -
      zaczęłam czytać(bo to robi każdy-po prostu nie można się oprzeć)-nie miałabym
      już oporów i przyznaje się ,że nie wszystkie moje dzieciaki były zaplanowane ,
      ale to przecież nie jest najważniejsze-ja polubiłam te niespodzianki i
      akceptuję ten stan rodziny,a nawet zaryzykuję stwierdzenie -JESTEM SZCZĘŚLIWA
    • magduniar3 Re: tytuł forum 14.04.06, 09:39
      Pozwolę sobie wtrącić pare groszy do dyskusji.
      Co do npr - nie stosowałam nigdy, ale chyba to nie jest dobra metoda przy
      nieregularnych miesiączkach, nieregularnym trybie życia i przy różnych
      chorobach. Więc chyba nie jest w 100% pewna.
      Po drugie, ja nigdy nie myślałam ile będę miała dzieci. Ale strasznie chciałam
      je mieć. Teraz jestem w czwartej ciąży. cieszę się jak szalona, chociaż mój
      mąż - dopiero się oswaja (chociaż od dawna wiedział jakie są moje pragnienia i
      marzenia) a reszta rodziny pewnie przeżyje szok. Dwójkę urodziłam dość
      wcześnie, później była przerwa, kiedy to uczyłam się dziennie, pracowałam,
      wychowywałam dwójkę, sprowadzałam do domu psy i koty i ciągle wspominałam o
      kolejnym dziecku, aż stało się. Nie planowałam co do dni i godziny, tak jak tym
      razem. Po prostu przez cały czas jestem gotowa na kolejne dziecko. To chyba mój
      wybór.
      Co do warunków. Rzeczywiście materialnie nie stoimy zbyt dobrze i korzystamy z
      pomocy rodziców - raczej w formie prezentów dla dzieci - np. kurtki lub
      upragnionej gry na imieniny czy urodziny. Albo w formie pożyczek. Za to mogę
      być wdzięczna polityce naszego państwa, ale to inny temat. Z tym że dom
      wybudowaliśmy bez pożyczek i kredytów.
      W domu zmieści mi się jeszcze kilkoro dzieci, bo w tej chwili mamy dom o
      powierzchni ponad 200m2 i ogród w centrum niewielkiego miasta. Dom jest
      niewykończony, ale my mamy po 30 pare lat, więc jeszcze chyba zdążymy.
      Świadomie dbam już od urodzenia każdego z dzieci o oszczędzanie na ich studia
      czy tam mieszkania.
      Moje dzieci nie chodzą na dodatkowe zajęcia językowe (jestem anglistą), za to
      najstarszy uprawia sport, średni chodzi do szkoły muzycznej, a najmłodszy - cóż
      najmłodszy jest z innej bajki i ostatnio do oprócz anglistki robię za
      terapeutkę.
      I jeszcze jedno, to też mój wybór- nie mam zamiaru rezygnować z pracy ani teraz
      ani po urodzeniu 4 dziecka.
      Tak naprawdę to wkurza mnie zaglądanie mi (nam) do garnków i pod kołdry. Co
      komu do tego ile mam sukienek i czy moje dzieci chodzą w ciuchach markowych czy
      z lumpków.
      Jeśli chodzi o pomoc państwa to wynosi ona 1 godzina terapii w tygodniu i 144zł
      zasiłku przyznawanego niepełnosprawnemu dziecku niezależnie od statutu
      materialnego rodziców. Realne koszty terapii przewyższają ową pomoć państwa.
      ale ja nie mam do nikogo pretensji i żalu.
      Więc chyba nikt nie pracuje na moje dzieci poza mną samą i moim mężem
      oczywiście.
      W każdym bądź razie tytuł forum jest OK.
      • zuzanna56 Re: tytuł forum 14.04.06, 10:35
        Pozdrawiam Cię Magduniar3. Też jestem anglistką. Mam dwoje dzieci ale myślę o
        trzecim. Nad budową też sie zastanawiamy. Na razie mieszkamy w bloku na dużym
        osiedlu dużego miasta i marzymy o przeprowadzce na przedmieścia.
        Niestety nie możemy liczyć na rodziców, którzy dziwią się naszym pomysłom o
        trzecim dziecku. Ale myślę że poradzimy sobie.
        • magduniar3 Re: tytuł forum 14.04.06, 12:40
          Zuzanna, trzymam za was kciuki. Rodzice też na nas krzywo patrzą, ale mimo to
          trochę nam pomagają. Jeśli chodzi o teściów jest to transakcja wiązana - mój
          mąż prowadzi firmę z teściem i swoim bratem. Teść jest schorowany, więc w sumie
          firma jest na karku mojego męża i dzielą się dochodami. I mąż dużo pomaga swoim
          rodzicom. Moi rodzice mi pomagają, bo jest im mnie żal. Tak po prostu.
          pozdrawiam
          Magduniar3
          • jol5.po Re: tytuł forum 19.04.06, 13:36
            Zuzanno, ja też trzymam za Ciebie kciuki, sledzę Twoje posty, widać, jak dojrzewa w Tobie decyzja
            powodzerniasmile)

            Mm1124
            faktycznie w Twoim poście pojawiło się jedno nadużycie - zbyt szybka interpretacja danych, na podstawie zbyt małej ilości faktów. Ale napisalaś co myślisz - z jednej strony kierowała Tobą ciekawość - to forum publiczne, pewnie pytania postawione przez Ciebie przychodzą do głowy niejednej osobie na podstawie tego co czyta. No cóż tak jest, nie każdy tylko to napisze.
            Mnie natomiast nasunęły się dwie sprawy i przy okazji Twojego postu.
            Sprawa pewnych predyspozycji charakterologicznych do wieldzietności. Ty prawdopodobnie jesteś osobą bardzo zorganizowaną, poukładaną, cenisz plan i przewidywalność w życiu. Mam wrazenie, ze chociaż matki wielodzietne są przeróżne, to akceptują pewna dozę nieprzewidywalności, która może ich spotkać, a nawet czasami tęskną do niej.
            Napiszę o swoich doświadczeniach (to będzie całkiem subiektywne) - własnie po dwójce dzieci odczułam silna potrzebę oderwania się od obserwowanych dookoła wzorców: przewidywalne życie, mam dziewczynkę, chłopca, wszystkie dzieci w domu, potem hop do pracy, przedszkole, szkoła, może kredyt, samochód, większe mieszkanie, emerytura itd. itp. nie dokładnie to sobie tak analizowałam, ale chciałam coś więcej. Nie przypadkowo napisałam wcześniej o Kilomadżaro - niedużo ludzi przecież tam wchodzi, ale są tacy, co ciągnie ich do czegoś wiecej niż innch. Wierz mi, ze może sie odnosić do modelu rodziny. Zamknać oczy, skoczyć na gleboką wodę, czasami na wariackich papierach - zacisnąć zęby, ciężko tyrać, bo to ciężka droga i decyzja podjęta na opak (czyli nie: najpierw dorobić się, a potem dzieci, ale na odwrot - bo potem może być za późno na decyzję). Mam nadzieję, ze się uda - nie jest lekko, jest różnie, ale to taka przekładanka - zadania większe od przeciętnych mobilizują, jest ciężej, ale wiesz czego chcesz, a to ma swoją wartość (mam znajomych około 40. gdzie pojawiają sie dziwne pomysły na zycie, brak celów, hmm mnie i mężowi raczej to nie groziwink
            Temat predyspozycji psychologicznych, to też pewna zdolność znalezienia się wśród dużej grupy, specyficznego modelu zycia, umiejętniści reagowania na bardzo wiele bodźców dochodzących w jednym momencie czyli umiejętnośc poradzenia sobie w specyficznych warunkach - to już bardziej sprawa techniczna, ale bardzo wazna i nie każdemu dana (więc lepiej, że tych wielodzietnych tak niewiele, bo z tymi predyspozycjami tez róznie bywa i chyba każda z piszacych tu mam wie jak cięzko czasami wśród tego wszystkiego się znaleźćwink, ale to już inna bajka i temat chyba na osobny watek.

            Druga sprawa, która przyszła mi do głowy czytając co napisałaś, że to jednak jest tak własnie: widząc większą rodzinę przede wszystkim skojarzenia będą takie jak piszesz (może przefilrtrowana przez własne dosadzeczenia, bo w każdym związku pojawia się przeciez pytanie o model rodziny, ilośc dzieci, kazdy odpowiada sobie na to pytanie, a potem projektuje to co myśli na innych). Rodzina wielodzietna z jednej strony jest inna, przez to budzi ciekawość, a z drugiej strony obdarta jest z jakiejś tajemnicy: pytania jakie się nasuwają - planowali, nieplanowali, starcza im pieniędzy, nie starcza, przejadają moje podatki biorąc niebotycznie wielkie rodzinne czy nie (270 zł na 5. dzieci) .
            Może dlatego, że polskie realia są jakie są - cały czas kraj na dorobku, ludzie wyobrażają sobie, że wszyscy inni żyją tak samo, nie ma miejsca na tejemnicę. Czasami piszą tutaj mamy z innych krajów, piszą o innym odbiorze. Mam wrażenie, że jak juz w Polsce nasycą się ludzie pieniądzem odbiór innych (wsród nich także wielodzietnych) będzie troche bardziej przychylny, nie taki przyziemny, własnie na zasadzie spojrzenia z ciekawością, dojrzenia tajemniczości, a nie tylko postawienia przyziemnych pytań. Nie to zeby było to coś złego, ale trochę dotyka, że wystawieni jesteśmy na surową oceną, przyziemne pytania tylko z tego powodu, że nasze rodziny wyglądają inaczej
            Oczywiście to co powyżej, to uogólnienie - nasz wątek gosciny rośnie i bardzo wiele tam przychylności i uśmiechu w naszą stronę, własnie takiego spojrzenia z ciekawością, nawet jak ktoś czuje, że ten model rodziny całkowiecie nie dla niego.
            Więc jak zawsze dobrze jest uwzględnić róznorodnoścsmile.
            A mnie sie zebrało tak właśnie po przeczytaniu tego co napisałaś. Może to odpowie na niektóre stawiane przez Ciebie pytania,
            w każdym bądź razie jak tez pozdrawiam, jak masz ochotę pisz, co nam się uda, to Ci odpowiemy, jak nie odpowiemy, to mamy nadzieję, że też zrozumieszsmile
            Ostatnia rzecz, która mi się nasunęła, to przy tym poukładanym charakterze, jednak sledzisz nasze forum, może to własnie ta cząstka bardziej "szalona" w Twoim charakterzewink (chociaż to też może pytanie z tych mniej dyskretnych, teraz znowóż Ty się nie gniewajsmile
            pozdrawiam jola


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka