Dodaj do ulubionych

Tęsknię za Saską Kępą ..

21.05.06, 00:21
Jestem na niej czasem .. ale to nie jest już dzielnica mojego dzieciństwa i
młodości .. nie ma już 15 tki, stadion obrzydliwie dominuje nad okolicą- i
gdzie się podziało kino Sawa ? Park nie jest już tak wielki i tajemniczy jak
kidyś /inna jest perspektywa dziecka../ sytuację ratuje Francuska - z innymi
ale fajnymi kafejkami ..I gdzie jest Sułtan ? Tam biegałam na randki i tam
pierwszy raz ktoś powiedział mi,że mnie kocha .. A gdzie jest cafe Bistro ?
Czy kwiaty na działkach na Waszyngtona pachną tak samo ? .. Pewnie tak. Po
prostu jestem dorosła /mieszkam daleko stąd/ a domu mojego dzieciństwa już
nie ma. Zapraszam smutnych i tęskniących za dawną kępą do rozmowy lub
chwilowej zadumy.
Obserwuj wątek
    • achzarit Re: Tęsknię za Saską Kępą .. 22.05.06, 10:41
      szarlotka66 napisała:
      > I gdzie jest Sułtan ?
      Sułtan /obecnie "Maska"? ma się dobrze - to chyba jedyne miejsce w okolicy
      gdzie ludzie wpadający na obiad /obecnie zwany lunchem/ zamawiają wino do ...
      Poza tym mają mule.
    • bylemtam Re: Tęsknię za Saską Kępą .. 24.05.06, 04:53
      Szarlotka66 :),dlaczego sie smucisz,usmiechnij sie,to byly cudowne czasy i to
      jest wspaniale ze moglismy je przezyc i to teraz wspominac.To jest absolutnie
      tylko nasze.Ja tez podpisywalem liste w zadymionym Zlewie, pijac napoj,kawke,do
      pysznego sernika,jakas buteleczka szampana pekla od czasu do czasu i
      przesiadywalem czasami dla odmiany w Bistro.Moze nawet siedzielismy przy tym
      samym stoliku??..Nie, nie jestesmy dorosli,po prostu zyjemy w innym
      wymiarze.Ale co z tymi randkami?Zastanawiam sie kto Ci wyznal milosc,moze ja, a
      moze nasz wspolny znajomy?..Szarlotka66 !! Nie badz smutna ,bo ja nie
      jestem..........:)
      • szarlotka66 Re: Tęsknię za Saską Kępą .. 05.06.06, 00:48
        Masz rację ... to tylko smutek chwilowy, mała tęsknota za czymś co odeszło
        kiedy przeprowadziłam się z Kępy. Może to tęsknota za rodzinnym domem który od
        lat stoi pusty bo moich rodziców już nie ma ? Nie narzekam, mieszkam od lat w
        fajnym miejscu ale tak jak napisałeś to jest zupełnie inny wymiar. Niezbyt
        często myślę o przeszłości (z reguły wiosną kiedy odurza mnie zapach bzu wtedy
        momentalnie przypominam sobie jak intensywnie pachniał bez na ulicy Dąbrówki :-)
        Chłopak, który wyznał mi miłość w Sułtanie nazywał się Janek. Chociaż nasze
        drogi szybko się rozeszły to jego uśmiech na zawsze pozostanie w mojej pamięci.
        pozdrawiam ciepło -














Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka