dorotatop 07.02.10, 16:35 usycha mi hedera jakies pomysly dlaczego ??szkoda mi jej dopiero co ja kupilam :(a moze cos mam zrobic zeby ja uratowac Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maciekk123pl Re: hedera 07.02.10, 17:36 co jej zrobilas?:P jezeli to swiezo kupiony kwiat, to moze odchorowac zmianę warunkow, lub TRANSPORT do domu - przeciez są mrozy! Zabezpieczylas ją dobrze? O tej porze roku wszelkie bluszcze wymagaja cienia, nizszej temperatury (okolo 10 stopni) i skąpego podlewania. Jezeli trzymasz w cieplym mieszkaniu to zraszaj ją bo suchego powietrza nie lubi. Odpowiedz Link
dorotatop Re: hedera 07.02.10, 21:02 super rosla ale ja przesadzilam i zaczela usychac :( miala za malo miejsca wiec zdecydowalam sie teraz zabieg zrobic a nie na wiosne i chyba popelnilam blad Odpowiedz Link
gabula777 Re: hedera 07.02.10, 21:51 Bluszcze nie znoszą stale zbyt wilgotnej ziemi i ciepłego miejsca.Lubią chłód i skąpe podlewanie.Być może przesadziłaś do zbyt 'kleistej' ziemi, która nie przesycha, a korzenie się 'duszą'.Na dodatek większa ilość ziemi oznacza zwiększoną niekorzystną wilgotność w korzeniach. Odpowiedz Link
bakali Re: hedera 08.02.10, 10:19 Opowiem historię mojego bluszczu: kilka lat temu kupiłam w supermarkecie bluszcz z białymi obrzeżami, bo po prostu mi się spodobał. Przez pierwsze miesiące był piękny, potem zaczął marnieć. Trochę rósł, trochę marniał, odbijał i znów usychały mu listki. Nie pomagało podcinanie, zmiana miejsca i doniczek, dawałam mu jednak szansę i nie wyrzucałam go, choć jakiś czas temu już mu zagroziłam, że wiosną zabiorę go do pracy, skoro u mnie w domu mu się nie podoba. Ostatnią zimę przed eksmisją zostawiłam go jednak wśród zimujących oleandrów, granatowców i oliwki, a więc w jasnym i dośc chłodnym pomieszczeniu, podlewałam goi dośc skąpo i przesytałam z nim rozmawiać. I wiecie co? Niedawno go nie poznałam: urósł przez te kilka miesięcy (zimą!), wzmocnił się, dostał wyraźnych kolorów na liściach. Nie pójdzie do pracy, uratował się :) Może więc rzeczywiście potrzebuje takich warunków: chłód, mało wody i święty spokój. Odpowiedz Link
dagusia333 Re: hedera 11.02.10, 08:27 Mój bluszcz rośnie od kilku lat za drzwiami wejściowymi do domu, które sa oszklone wiec ma jasno i chłodno, podlewam małymi dawkami wody gdy ma prawie sucho.Gdy otwiera się zimą szczególnie powieje chłodem, ale widać to mu służy bo pięknie wygląda i nawet teraz zimą ma nowe liście i przyrosty. Mam też drugiego bluszcza, który stoi w ogrzewanym pokoju i gdy zaczął marnieć powiesiłam obok tamtego i odżył.Jednak tam jest mało miejsca wiec znów przeniosłam go na stare miejsce, niestety zaczął żółknąć i w tej chwili są pół łyse badylki.Bluszcze nie lubią ciepła. Odpowiedz Link
dorotatop Re: hedera 11.02.10, 11:13 no ja tez juz przenioslam go w chlodne miejsce zobaczymy co z tego bedzie narazie ma sie juz lepiej ale czy go uratuje to nie wiem :( Odpowiedz Link