Dodaj do ulubionych

Storczyk Cambria

01.01.11, 20:40
Witam
Zakupiłam ostatnio w Obi wyglądającą na zabiedzoną cambrię. Jest to moja pierwsza cambria i dlatego proszę o pomoc. Czy jest szansa na uratowanie jej. Jest przekwitnięta, ma jedna pseudobulwę i obydwa liście na niej brązowieją, zwijają się i zasychają. Czy to normalny proces obumierania, czy też jakieś choróbsko, jak można doprowadzić ją do dobrego stanu, kiedy ewentualnie powinna wypuścić nową pseudobulwę. Korzenie sprawdziłam są białe, częśc ma końcówki brązowe, ale generalnie nie są w złym stanie. Proszę o jakieś wskazówki miłośników storczyków i podpowiedzi jak się nią dobrze zaopiekować.

Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Storczyk Cambria 02.01.11, 14:48
      Cabrii est wiele odmian. Zakwitają tylko raz z pedu wypusczonego z nowej pseudobulwy /psb/. Po kwitnieniu suchy ped sie wycina. I .... jesli kupiona tylko z jedną pseudobulwa, to pozostaje czekac, az wypusci nową. To, ze stara psb wysycha z czasem i sie marszczy, to normalne, ale zwykle zanim zamrze oddając swoje soki - wytwarza nowa, mlodą. Zwykle, ale to nie znaczy, ze zawsze. Czasem najzwyczajniej psb zamiera i roslina nadaje sie tylko do smietnika.Skoro ma korzenie zdrowe i zywe, to radze czekac cierpliwie i w miedzy czasie traktowac jak normalna zdrowa roslinke. Namaczac raz na 1-14 dni w wodzie przegotowanej z odrobina nawozu do storczykow.
      Zamiesc moze fotkę, będzie latwiej ocenic, czy jest szansa na jej uratowanie. Dodatkowo radzila bym mimo wszystko wywalic z doniczki wszystko na gazete.Chodzi o ocene podloza. Czesto producenci dodaja do podloza rozne dranstwa, gazy, bandaze lub gąbke florystyczną, ktora trzyma wilogoc podloza, ale na dluzsza mete powoduje jednak gnicie korzeni.
      Udalo mi sie z takiej biduli doprowadzic do stranu wypuszczania nowych pseudobulw i teraz ma 2 pedy kwiatowe juz calkiem spore. Czekam z niecierpliwoscią, bo nawet nie wiem jak kwitnie. Czekalam 2 lata i tyle trwala jej reanimacja. Kwiaty beda ogromna nagrodą i bardzo jestem ciekawa ich wygladu.
      Wrzuc fotki, zobaczymy, czy warto i czy jest szansa na ratunek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka