18.07.12, 10:56
Chodzi za mną od jakiegoś czasu. Kupić to nie problem, więc pewnie kupię, tylko co dalej? Jak ją uprawiać, jak pielęgnować, czym nawozić, jak podlewać? Trzymać bez podłoża czy jednak w podłożu? W wazonie, koszyczku czy wolnowiszącą?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: vanda 18.07.12, 10:59
      Powiem tylko tyle, że po mnie też chodzi, ale nie mam odwagi. Nie zapewnię jej w mieszkaniu takiej wilgotności, jak lubi, nie mówiąc o innych warunkach.

      Chyba że się mylę i ktoś mnie wyprowadzi z błędu :)
    • wanda43 Re: vanda 18.07.12, 11:32
      Miałam, niestety, zimy nie przetrwała. Może dlatego, że młodziutka była. Generalnie one żyją bez podłoża. Jeśli duża, to trzeba namaczać w kuble, potem wieszać, aby obciekła. Kłopotliwa jest. Moim zdaniem nadaje sie raczej do szklarni, oranżerii.
      • semi-dolce Re: vanda 18.07.12, 11:41
        Wyczytałam już, że moczy się je codziennie a w innym miejscu, że 2 razy w tygodniu. Że można trzymać w wazonie o tak images25.fotosik.pl/224/45c5f0e8c574ea18.jpg ewentualnie głębszym i wysypać dno wilgotnym keramzytem, który sobie paruje i zapewnia jej wilgoć. Albo powiesić w koszyczku lub bez i spryskiwać - wydaje mi się, że wazon lepszy, bo się w nim tworzy mikroklimat. Oraz że: lubią dużo światła/ nie potrzebują dużo światła, żeby spryskiwać codziennie/ co 2 dzień/ wcale. Żeby obcinać korzenie, bo to odmładza/ żeby absolutnie nie obcinać, bo to ją cofa w rozwoju i przestaje kwitnąć. I zasadniczo zgłupiałam. Chyba sobie kupię, wsadzę w wazon i zobaczymy.
        • wanda43 Re: vanda 18.07.12, 14:43
          Ta na fotce jest jeszcze młodziutka, to może siedzieć w wazonie, ale z wiekiem przybywa korzeni i tylko kubeł je pomieści. Zrobisz, jak zechcesz, ale uważam, że szkoda kasy, bo tania nie jest.
    • semi-dolce no i mam... 25.07.12, 14:25
      Dwie. Jedna jest mała, to jakaś hybryda wandowata kagawara christie low, ale druga... druga to vanda coreuela i mała raczej nie jest - bez korzeni ma z 70 cm. Mój wazon wielkości wiadra się nada, ale chyba będę musiała szukać nowego niebawem. Duża ma też keiki u podstawy oraz początki pędu kwiatowego między liśćmi, więc możliwe, że niedługo będę się cieszyła jej kwiatami. Trochę mnie zaskoczyła, bo kupując ją przez internet nie wiedziałam, że jest tak wielka :)
      • yoma Re: vanda 31.07.12, 12:08
        Niektóre rośliny mówią w ten sposób, że jest im wystarczająco wilgotno i są zadowolone (bananowiec, kalla). Może wanda też.
              • semi-dolce Re: vanda 01.08.12, 11:54
                No właśnie chyba niekoniecznie kropelki na pędzie kwiatowym oznaczają cokolwiek poza tym, że pęd rośnie :) Tak wyczytałam wczoraj, że na pędach kwiatowych są one efektem szybkiego wzrostu i nic ponad to. Co prawda dotyczyło to falenopsisów, ale u wandy penie podobnie.
                • wanda43 Re: vanda 01.08.12, 13:51
                  Z nawozami nie nalezy przesadzac. Jesli dodajesz do kazdego moczenia, to 1/4 zalecanej dawki, a jeszcze co np. 4 namaczanie w samej wodzie destylowanej albo przegotowanej i odstalej. Uwazaj z deszczowką, bywa bardzo zanieczyszczona. Chyba, ze mieszkasz gdzies daleko od miasta.
                  • semi-dolce Re: vanda 01.08.12, 15:18
                    Na nawozie mam podane dawkowanie miarka co 5 dni, więc i tak nawożę mniej, bo moczę co 7-8 teraz latem. Nawóz mam teraz schultz orchid food czy jakoś tak. No i co jakiś czas moczę w samej wodzie, woda gotowana odstana. Wanda jest u mnie króciutko a pęd faktycznie szybko rośnie, w porównaniu do falków to bardzo szybko. Reszta wandy na razie nie rośnie, więc to chyba nie jest efekt mojego nawożenia (tylko ogromnej chęci sprawienia mi radości przez wandę, tak wnioskuję, bo kupowałam ją jako roślinę po kwitnieniu, sprzedający nie zauważył tego pędu, wówczas dobrze ukrytego między liśćmi).

                    A tymczasem muszę się pochwalić, że kupiłam dziś 2 falki po 10 zł... w dość drogiej kwiaciarni, pierwotna cena jednego wynosiła ponad 100, drugiego coś koło 100, są ogromne, w dużych doniczkach, jeden jest podwójny (nie wiem, czy to dwie spore rośliny razem wsadzone, czy roślina matka i basal keiki), drugi pojedynczy ale też wielki, zdrowe, cudne tylko bydlaki przekwitły. Pędy kwiatowe łyse ale zielone, liczę, że też będą mi chciały sprawić przyjemność w najbliższym czasie :)
                    • wanda43 Re: vanda 01.08.12, 18:51
                      ja bym je na wszelki wypadek wywalila z doniczki i sprawdzila stan korzeni. Czesto w kwiaciarniach tak je zalewają, ze korzenie zaczynaja gnic. Bywa tez, ze w podlozu jest gąbka florystyczna albo inne dranstwo, aby dluzej trzymalo wode.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka