Dodaj do ulubionych

Pytanko od abnegata

23.03.05, 17:43
Mam prośbę, hodowałam sobie z powodzeniem kaktusy, aż do momentu dłuższego
wyjazdu. Po powrocie zastałam mój najwspanialszy okaz zaczynający schnąć od
dołu ( żółknie powoli). No i nie wiem co robić...pomyślałam, że przesadzę go
do wiekszej doniczki ( po ponad 2 latach należało mu się) ale to pewnie nie o
to chodzi. Może ktoś ma jakiś pomysł jak można go odratować...Będę wdzięczna
za każdą sugestię, bo bardzo go lubię.
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Pytanko od abnegata 23.03.05, 20:20
      a nie bym za bardzo podlewany??
      musialby b. dlugo stac suchy zeby faktycznie "schnac". A moze to jakas choroba
      wirusowa roslin? PAsozytow jakichs nei widac na samym katusie lub w ziemi?
      Poogladaj go dokladnie i wypytaj jak byl podlewany. A moze slonce po nim
      operowalo przez szybe,stal w przeciagu?
      przesluchaj odpowiedzialnego za kaktusa i melduj:)
      • maddalenka1 Re: Pytanko od abnegata 23.03.05, 21:00
        Zabawiłam się w jednoosobową komisję śledczą i stosując połączenie metod
        najbardziej dociekliwych posłów doszłam do wniosków równie mizernych co poseł
        Witaszko ( mój ulubieniec:) Otóż przelewany raczej nie był ( w to jestem w
        stanie uwierzyć znając charakter winnego) choć nie gwarantuję. Stoi na
        parapecie w oknie południowo-zachodnim więc słońce mogło mu dać trochę popalić,
        pasożytów żadnych nie zanotowałam. To żółte to taka sucha skorupa, a nie
        wygląda na gnicie...Może to nieszczelne okno? Nie wiem, jestem równie bezradna
        jak mój parlamentarny ulubieniec...A kaktus mizernieje:(
        • chiara76 Re: Pytanko od abnegata 23.03.05, 21:03
          zauważyłam podobne objawy u swojej opuncji. Tam, gdzię łączą się poszczególne
          jej kawałki i od ziemi, od dołu powstała taka skorupa właśnie. Nie wiem, co się
          z nią dzieje.
          • anula36 Re: Pytanko od abnegata 24.03.05, 17:18
            no to jeszcze moze byc wirus.
            JAk bedzie dalej marniec i robic sie jakby "wiotki" to juz raczej nei do
            uratowania.
            Poki jedrny mozna jeszcze obciac gore i probowac ukorzenic - wlozony w ziemie
            przykryc szlanka i podlewac umiarkowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka