21.05.05, 15:58
co zrobic z kwiatem po przekwitnieciu.wyciac go czy zostawic
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: vriesea 21.05.05, 16:39
      ja odcięłam. Wyczytałam gdzieś, że podobno może odrosnąć po kilku latach.
      Zobaczymy. Ciekawe, czy ktoś jeszcze na forum ma taką roślinę.
      • leleina Re: vriesea 30.05.05, 10:53
        witam, niestety vriesea kwitnie tylko raz w swoim życiu, po przekwitnięciu
        należy usunąć kwiat. Roślina wypuszcza młode roślinki, kiedy osiągną mniej
        więcej 1/3 rośliny matecznej, należy je rozdadzić. Po około 3 latach młode
        sadzonki zakwitną. Można ten proces przyspieszyć stawiając koło kwiata jabłko i
        nakrywając ją razem z owocem folią. Należy również pamiętać, że roślina musi
        mieć zawsze wodę między liśćmi.
    • maddalenka1 Re: vriesea 30.05.05, 16:21
      dom.gazeta.pl/czterykaty/1,57585,1949345.html
      To znalazłam po polsku, przejrzałam też strony francuskie i angielskie, podobne
      sugestie. W tym zlinkowanym artykuliku piszą, że te odrosty przesadzone po
      śmierci rośliny nie zakwitają, to prawda?
      • leleina Re: vriesea 02.06.05, 09:31
        Witam, co to znaczy po śmierci rośliny? Wiadomo, że jeżeli z jakiś powodów
        dorosła roślina zdechnie (np. spalona nawozem) to trudno wymagać, żeby młode
        sadzonki rosły. Wydaje mi się, że artykuł, który czytałaś, napisał ktoś, kto
        nigdy nie miał do czynienia z tymi roślinami. Młode sadzonki przy zapewnieniu
        optymalnych warunków zakwitają, tylko trzeba na to trochę poczekać (3-4 lat).
        Uzbrój się więc w cierpliwość. Pozdrawiam
        • maddalenka1 Re: vriesea 02.06.05, 17:23
          Witam również, z moich informacji zaczerpniętych z literatury przedmiotu
          wynika, że istnieje na tym bożym świecie grupa roślin m.inn. bromelie będące
          epifitami( do których należy także vriesea), które po przekwitnięciu powoli
          zamierają.Wypuszczając wcześniej sadzonki, które mają identyczny cykl.
          Zakwitają i zamierają. Być może są to bzdury, nie jestem botanikiem,
          zawierzyłam literaturze i zaprzyjaźnionemu fachowcowi. Przekonam się jak moja
          vriesea przekwitnie. A propos ten artykulik, do którego link podałam w
          poprzednim mailu napisała pani Katarzyna GOLLER, z Ogródu Botanicznego PAN w
          Warszawie Powsinie. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
    • rawe Re: vriesea 21.06.05, 21:51
      moja przekwitla i wypuscila trzy mlode, kiedy podrosły postanowilam je
      rozsadzic, okazało sie jednak ze nie sa ukorzenione... nie wiem czy dobrze
      zrobilam ale wsadzilam je wszystkie razem (nic nie rozdzielając) do nowej ziemi
      i wlasnie czekam na efekty swego czynu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka