ida.ustupska
03.01.06, 12:19
Witam, mam problem z ficusami elastica, prawdopodobnie od momentu (sierpień)
kiedy znajomy podczas mojej nieobecności pilnował moich ficusów i je zalał :-/
Jedna elastica belize już nieistnieje, druga traci liść po liściu i niedługo
nic z niej nie zostanie, udało mi sie jedynie uratować tineke, wycinając jej
chore miejsca na liściach i zlewając jakąś grzybobujczą chemią. Niestety na
decora schrijvereana to nie działa :( Wygląda to tak: chore liście tracą
jędrność, bledną, mają brązowe plamy, ogólnie wygląda to jak skórka obitego
mocno jabłka, po pewnym czasie liście opadają, roslina umiera. Nie chciałabym
stracić kolejnego ficusa, a już nie mam pomysłów. Może ktoś wie co to jest
dokładnie i jak to leczyć. Będę bardzo wdzięczna za pomoc...
pozdrawiam