Dodaj do ulubionych

Powinnam napisać: KWIATY Z DOMU i problem ;((

16.04.09, 17:15
czas jakiś temu wystawiłam kwiaty na balkon. Zostawały tam tylko i wyłącznie
wtedy gdy temp. spadała do max 10C, gdy przewidywali poniżej zabierałam do
chałupy. Efektem jest czerwone wybarwienie obramowań liści kilku odmian
gruboszy co jestem w stanie przeżyć. Ten na zdjęciu dodatkowo dostał plam.
Pomyślałam że może chlapnęłam go wodą z zasilaczem, ale jak dziś zobaczyłam
takie same plamy na drugim sporym okazie to rozpacz mnie ogarnęła ;((. Faktem
jest że zanim wyniosłam je na balkon zaczęły im opadać liście w dość szybkim
tempie. Nie regulowałam ich i były baaaardzo gęste, powiedziałabym nawet że
liści miały aż za dużo i "obijały" się one o siebie. Chciałabym je uratować,
ale za bardzo nie wiem co im zrobiłam. Jeśli ktoś spotkał się z czymś takim
proszę o fachową radę i pomysły wszelkie na uratowanie.

img218.imageshack.us/img218/1438/pict9972.jpg
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Powinnam napisać: KWIATY Z DOMU i problem ;(( 16.04.09, 17:32
      Być może to wina zbytniego podlewania albo naslonecznienia, jeśli stały w dzień
      na południowym balkonie. Usuń chore liście. Sprobuj też zastosować na wszelki
      wypadek jakiś środek chemiczny na plamistość liści. Jest tego sporo w sklepach
      ogrodniczych.
      • 13ka Podlewanie zbyt częste to raczej odpada ... 16.04.09, 18:13
        mam w domu tylko sukulenty i prędzej za powód uznałabym zapominanie o podlaniu.
        Co 2 tygodnie wkładałam je do wanny i pozwalałam się napić ile chciały. Od
        miesiąca tego nie robię z lenistwa przyznam. Od tego właśnie czasu opadają te
        liście i teraz pojawiły się te plamy. Myślisz że słońce spaliło liście???
        • usianka Re: Podlewanie zbyt częste to raczej odpada ... 17.04.09, 09:59
          Plamy sa na pewno od przypalenia sloncem.
          U mnie rok temu stalo sie to samo - kilka lisci usunelam, badz
          odpadly same, kilka siedzi nadal. Nie wyglądaja pieknie, ale
          trzymaja sie solidnie - dlatego postanowilam je na razie zostawic.
          Opadanie niektorych listkow moze miec 2 przyczyny. Pierwsza -
          przelanie. Ja osobiscie nigdy nie wstawiamal gruboszy do wody zeby
          sie napily. O ile wiem grubosze podlewa sie niewielka iloscia wody
          pilnujac, by po podlaniu woda nie stala w podstawce. Picie co 2
          tygodnie "do woli" to moim zdaniem duzo za duzo, tym bardziej w
          okresie zimowym. Nawet jesli przerwalas takie działanie, to grubosz
          mogl zebrac zbyt duzo wody i teraz widac efekt.
          Inna mozliwosc - grubosz chce wyhodowac odrosty. Jesli tych listkow
          nie opada duzo, to jest to normalna sytuacja.
          Niezaleznie od tego dlaczego te liscie opadly, predzej czy pozniej z
          tych miejsc grubosze wypuszcza nowe "gałązki".
        • usianka Re: Podlewanie zbyt częste to raczej odpada ... 17.04.09, 10:03
          i jeszcze jedno przyszlo mi do glowy
          Jesli liscie przed opadnieciem robia sie wiotkie, pomarszczone, to
          znaczy ze bylo im za zimno. One jednak nie sa przyzwyczajone do
          niskich temperatur po calej zimie w domu. Jesienia to co innego -
          gdy stoja cale lato na dworze i stopniowo robi sie coraz chlodniej,
          moga stac praktycznie do przymrozkow.
          • 13ka Re: Podlewanie zbyt częste to raczej odpada ... 17.04.09, 13:29
            Pooglądałam duży okaz i w kilku miejscach po odpadniętych liściach pojawiły się
            maleńkie nowe. Tak jak pisałam wyżej podlewam je wstawiając do wanny piją tyle
            ile zdążą zanim wniosę na ich miejsce kolejną partię. Więc bez przesady nie są
            przelane, a od 3 lat zawsze traktowane tak samo. Nigdy nie było takiej reakcji.
            Sama nie wiem, liście z dużego zaczęły opadać zanim wyniosłam go na balkon więc
            może faktycznie robił miejsce nowym gałązkom. A plamy no fakt wyglądają jak
            przypieczone. Nie pamiętam jakie było słońce w dniu gdy powędrował na balkon ale
            na 100% musiało być bardzo ciepło bo jedliśmy obiad na balkonie pozdrawiam i
            dzięki za sugestie
            • bakali Re: Podlewanie zbyt częste to raczej odpada ... 17.04.09, 15:11
              Grubosz robi się czerwony od zbyt silnego słońca, moj kiedys tez tak zareagowal,
              w cieniu bylo mu lepiej. Na balkonie nawet w cieniu czasem jest wiecej swiatla
              niz w domu, bo szyba w oknach zatrzymuje go bardzo duzo. Oslon go albo przestaw
              w troche zacienione miejsce (np. za innymi kwiatami albo w zacieniony rog
              balkonu), na pewno poczuje sie lepiej.
              A plamy moga byc od szoku termicznego, nie zdazyl sie przyzwyczaic.
              • 13ka Pewnie tak ... 18.04.09, 15:42
                jako że było to pierwsze w zasadzie słońce na balkonie. Bo standardowo to one
                zawsze stoją na balkonowym parapecie w słońcu no dziwaki takie te moje kwiaty i
                nic ale to nic nigdy im nie było ani po kąpielach słonecznych ani wodnych ;)
                pozdrawiam i dzięki.
                • wanda43 Re: Pewnie tak ... 18.04.09, 15:49
                  Bo to jest tak, jak z ludźmi. Wyleź w kostiumie plażowym na pełne słońce w
                  styczniu na pare godzin i wyleź w lipcu. Roznica kolosalna.
                  • 13ka Zastosuję im w takim razie krem z filtrem ;D/bt 18.04.09, 20:34
                    .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka