Dodaj do ulubionych

Dojechać do szpitala

14.02.12, 12:59
Potrzebuję. Mieszkam w Warszawie na osiedlu Służew nad Dolinką. Jestem pięć dni po terminie porodu, bardzo trudno mi się chodzi. Dojazd mam autobusem ale potem trzeba długo dojść i to mnie obecnie przerasta. Cena taxi do szpitala sądzę, że będzie wysoka i szkoda mi ponosić koszty jeśli do samego Piaseczna jest autobus.
Chciałabym wziąć taksówkę od przystanku autobusowego do szpitala. Z jakiej korpo w Piasecznie mogłabym skorzystać ? Czy to jest dobry pomysł ?
Obserwuj wątek
    • gabryella Re: Dojechać do szpitala 14.02.12, 13:40
      Znaczy się pytasz czy to dobry pomysł w zaawansowanej ciąży sama tłuc się autobusem do szpitala? moim zdaniem nie, bo stamtąd warszawską korporacją dojedziesz za 50 zł. Nie masz rodziny, znajomych kto by podwiózł autem?
    • schwinn1 Re: Dojechać do szpitala 14.02.12, 18:42
      moim zdaniem niedobry pomysł jechać autobusem. ale skoro chcesz/musisz/nie masz innego wyjścia to wysiądź z autobusu na przystanku Szkolna i cofnij się jakieś 60-80 metrów. tam (za skrzyżowaniem) stoją piaseczyńskie taksówki.
    • tux54 Re: Dojechać do szpitala 14.02.12, 18:56
      Witaj,
      nie jestem lekarzem położnikiem ale wydaję mi się, że w takim stanie nie powinnaś się poruszac komunikacją publiczną. Zamów taxi korporacyjne warszawskie - za dojazd zapłacisz ze Służewia do szpitala w Piasecznie ok. 40-50 zł, jeżeli się czujesz zle to wezwij ambulans. Dziecko jest najważniejsze.
      Pozdrawiam:)
    • jonajona Re: Dojechać do szpitala 15.02.12, 00:19
      Dzięki serdeczne za pomoc :).
      Ja mobilna i wszystko dobrze przebiega i nawet jeśli zacznę rodzić w wyniku tej wycieczki to ok.
      W kwestii pytania czy to dobry pomysł miałam na myśli ewentualne niezadowolenie taksówkarza, że taki krótki kurs i nie wiele zarobi.
      • mwierzba Re: Dojechać do szpitala 15.02.12, 08:57
        akurat piaseczynski taryfiarz by zarobil...o to sie nie martw ! bierz taxi z wawy jak cos
    • hre_up Re: Dojechać do szpitala 15.02.12, 10:37
      Szalony pomysł :) ja Cię podziwiam. A czemu chcesz rodzić w Piasecznie, to najbliższy szpital ? Ja bym wezwała pogotowie na Twoim miejscu, chyba...
      Powodzenia! Napisz jak poszło ;)
      • jonajona Re: Dojechać do szpitala 15.02.12, 12:36
        Na razie muszę zrobić KTG, przy okazji zobaczę sobie szpital :). Rodzić chcę w Piasecznie bo jest mi bliżej niż np. na Żelazną. Madalińskiego nie biorę pod uwagę.
        • gimp77 Re: Dojechać do szpitala 15.02.12, 15:32
          Ja bym się zastanowił nad tym Piasecznem :)
          Mieszkam tu i niestety nie chcialbym, aby moje dzieci mialy miejsce urodzenia "Piaseczno" - paksudna, szaro bura mieścina :)
          A na poważnie - masz jeszcze szpital na pl. Starynkiewicza. Dwa razy tam rodziliśmy, było naprawdę ok. Weź też pod uwagę, że jak zaczniesz rodzić o 16 czy 17, to do Piaseczna możesz nie zdążyć :)
          Powodzenia!
          • schwinn1 Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 00:15
            no, dziękuję rodzić w korku na Puławskiej :) chociaż może miałoby to swoje dobre strony i pani Hanka przyznałaby dziecku złoty bilet na przejazdy 709 - czyli darmowe przejazdy do końca życia linią 709 hahaha!
            • hre_up Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 09:01
              Przestańcie dziewczynę straszyć. Na pewno zdąży dojechać, czy w stronę Piaseczna czy w stronę centrum wszędzie takie same korki - tylko ewentualnie pory dnia inne, a jakoś się dzieci nie rodzą w autach :) Szpital w Piasecznie jest przede wszystkim nowy, co może wskazywać na to, że komfort jest całkiem całkiem - osobiście nie byłam, ale tak mi się wydaje. Lekarze z tego co słyszałam też są ok.
          • tux54 Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 11:52
            gimp77 napisał:

            > Ja bym się zastanowił nad tym Piasecznem :)
            > Mieszkam tu i niestety nie chcialbym, aby moje dzieci mialy miejsce urodzenia "
            > Piaseczno" - paksudna, szaro bura mieścina :)
            > A na poważnie - masz jeszcze szpital na pl. Starynkiewicza. Dwa razy tam rodzil
            > iśmy, było naprawdę ok. Weź też pod uwagę, że jak zaczniesz rodzić o 16 czy 17,
            > to do Piaseczna możesz nie zdążyć :)
            > Powodzenia!

            Piaseczno jest bardziej warszawskie od wielu dzielnic Warszawy i sam masz tego świadomość, że wiele dzielnic Warszawy to dopiero są zapyziałe dziury.

            Pozdrawiam:)
            • tux54 Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 12:17
              tux54 napisał:

              > gimp77 napisał:
              >
              > > Ja bym się zastanowił nad tym Piasecznem :)
              > > Mieszkam tu i niestety nie chcialbym, aby moje dzieci mialy miejsce urodz
              > enia "
              > > Piaseczno" - paksudna, szaro bura mieścina :)
              > > A na poważnie - masz jeszcze szpital na pl. Starynkiewicza. Dwa razy tam
              > rodzil
              > > iśmy, było naprawdę ok. Weź też pod uwagę, że jak zaczniesz rodzić o 16 c
              > zy 17,
              > > to do Piaseczna możesz nie zdążyć :)
              > > Powodzenia!
              >
              > Piaseczno jest bardziej warszawskie od wielu dzielnic Warszawy i sam masz tego
              > świadomość, że wiele dzielnic Warszawy to dopiero są zapyziałe dziury.
              >
              > Pozdrawiam:)

              I jeszcze dodam, że jeżeli Piaseczno wygląda jak Ursynów to idąc Twoim tokiem rozumowania to Ursynów jest też zapyziały?:-)
              • gimp77 Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 12:56
                > > Piaseczno jest bardziej warszawskie od wielu dzielnic Warszawy i sam masz
                > tego
                > > świadomość, że wiele dzielnic Warszawy to dopiero są zapyziałe dziury.

                > I jeszcze dodam, że jeżeli Piaseczno wygląda jak Ursynów to idąc Twoim tokiem r
                > ozumowania to Ursynów jest też zapyziały?:-)

                No, nigdzie nie napisałem, że Piaseczno wygląda jak Ursynów. Urodziłem się i wychowałem na Ochocie, a do Piaseczna wprowadziłem jakieś 10 lat temu jak to się mówi "uciekając przed miejskim zgiełkiem" do domku z ogródkiem. Niestety, po paru latach srogo się zawiodłem.
                Dojazd Puławską - tragedia, PKP - tragedia (próbowałem...)
                Urbanistyka - pomieszanie małomiasteczkowego budownictwa jak w centrum Piaseczna (okolice piaseczyńskiej Puławskiej) z oazami domków jednorodzinnych a następnie wciśnięcie w to fatalnych blokowisk (gdzie każde nazywa się Prestige, Village, Premium, Park i oferuje "apartamenty" po 35 m2) - Rzygać się chce. Nie mówiąc o układach burmistrzowskich, Multi Hekku, Piekucie, powodziach, drogach itp.
                Wiem wiem, nie muszę tu mieszkać - owszem nie muszę, jak tylko pojawią się możliwości finansowe, wracam do Warszawy.
                I to tyle, dlatego nie chciałbym mieć w miejscu urodzenia wpisane "Piaseczno" :)
                Przepraszam, nikogo nie chciałem urazić.
                • hre_up Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 13:35
                  A jakie to ma znaczenie co się ma wpisane jako miejsce urodzenia? Typowo prowincjonalne myślenie (Też nie czuj się tym urażony) :)
                  Ja bym mogła się urodzić nawet w Pcimiu - też dobrze :)
                  W czasach promocji aborcji i antykoncepcji szczęściem jest w ogóle się urodzić.
                  • gimp77 Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 16:11
                    > A jakie to ma znaczenie co się ma wpisane jako miejsce urodzenia? Typowo prowin
                    > cjonalne myślenie (Też nie czuj się tym urażony) :)
                    > Ja bym mogła się urodzić nawet w Pcimiu - też dobrze :)

                    Nie czuję się urażony :) Po prostu psychicznie nie chciałbym urodzić się ani żeby moje dzieci były urodzone w miejscu, którego nie lubię i nie chcę kojarzyć (nie mam jednocześnie nic do ludzi, którzy się w Piasecznie urodzili). W Pcimiu nie byłem, jeśli jest pięknie i przyjaźnie - czemu nie :)
                    I nie chodzi mi o urodzenie w Warszawie, bo równie dobrze mogłoby to być Zalesie, Konstancin, Milanówek czy nawet Szczytno. Tylko nie to cholerne Piaseczno :)
                    • lolinka2 Re: Dojechać do szpitala 24.02.12, 09:41
                      gimpie drogi, marzę o tym, żeby ci niezadowoleni wyjechali z Piaseczna. Szkoła moich dzieci miałaby o połowę mniej uczniów, na poczcie nie stałabym godzinami w kolejce i nie musiała się bić :) o miejsce parkingowe pod blokiem :P Same plusy.

                      Pa-pa.... adieu... itp.
                      • gimp77 Re: Dojechać do szpitala 18.01.14, 00:54
                        droga lolinka2,
                        co za archeolog ze mnie... minal rok i tu przypadkiem wpadłem. Więc pozdrawiam Cię sąsiadko.
                        Przyszły problemy codzienności - od września puszczam starszą latorośl do szkoły - a tu taaaaaki tłum. Niedługo wprowadzą kolejną zmianę w szkole - na 18.00 :)

                        Wizyty na poczcie nie są już tragiczne odkąd otworzyli pocztę w Mysiadle - wcześniej na Rubinowej brałem urlop, żeby polecony odebrać :)

                        Jak masz problem z parkowaniem to pewnie ze Słowiczej albo okolic jesteś... współczuję.
                        Ja mieszkam dość blisko wielkich bloków przy samej Puławskiej, made in multihekk. To jest dopiero fajne getto...

        • mwierzba Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 09:52
          szpital nowy - lekarze z żelaznej itd...ale badz przygotowana, że może sie zdarzyć, ze Cie odesla do Wawy z powodu braku miejsc...
          • schwinn1 Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 11:22
            ale autobusem? :)
            • mgnienieoka Re: Dojechać do szpitala 16.02.12, 18:22
              dyskusja się skierowała na nie te tory, a kobieta juz pewnie urodziła....
              • jonajona Re: Dojechać do szpitala 17.02.12, 23:10
                Niestety nie urodziłam.
                Cóż, odesłać nie odeślą bo jestem monitorowana przez szpital. Dużo ludzi z Piaseczna rodzi w Warszawie, więc dzięki temu jest dla mnie miejsce :D. To, że miejsce urodzenia będzie dziecko miało inne niż Warszawa, dla mnie nie ma znaczenia. Fajny szpital, nie czeka się w kolejce, traktują jak człowieka.. więc miejsce urodzenia mojego dziecka będzie godne.
                • madlena.g Re: Dojechać do szpitala 20.02.12, 09:33
                  Szalony pomysł jechać rodzić komunikacją do Piaseczna,jak trafisz na porę korków to się nie zastanawiaj tylko śmigaj do W-wy. Najważniejsze to dostosować się do sytuacji.
                  Ja rodziłam 4 mies, temu w Piasecznie i bardzo chwalę sobie ten szpital. Plan był jednak inny bo miałam rodzić na Madalińskiego, akcja jednak postąpiła tak szybko, ze nie bardzo był czas jechać do W-wy a jechałam samochodem z mężem i miałam swoją położną w W-wie.
                  A historie,że są mamy, które życzą sobie mieć miejsce urodzenia swego dziecka "Warszawa" słyszałam od położnych. Co to za różnica?
                  • gabryella Re: Dojechać do szpitala 20.02.12, 10:39
                    Jeszcze nie urodziłaś? to teraz tak długo po terminie trzymają? ja bym zrobiła awanti :)
                    • tomig1976 Re: Dojechać do szpitala 23.02.12, 19:47
                      A to dobre:)))) A komu zrobiłabyś to awanti? Dziecku swemu,że jest leniwe i nie chce przyjść na świat, czy może personelowi szpitala, że nic nie robi by ten mały leniuszek pojawił się wreszcie na świecie?????:)))))
                  • tux54 Re: Dojechać do szpitala 23.02.12, 14:21
                    madlena.g napisała:

                    > A historie,że są mamy, które życzą sobie mieć miejsce urodzenia swego dziecka
                    > "Warszawa" słyszałam od położnych. Co to za różnica?

                    Pokazałem ten wątek współpracownikom i jedna z zatrudnionych opowiedziała, że jej koleżanka z Lublina przyjechała specjalnie do Warszawy do znajomych koło Szpitala Bródnowskiego licząc na to, że urodzi dziecko na Bródnie i będzie mieć miejsce urodzenia: Warszawa. Bardzo się zaskoczyła gdy zle się poczuła i wezwała erkę a zespół z Rki zawiózł ją do szpitala w Wołominie i tam urodziła i dziecko urodzone ma miejsce urodzenia: Wołomin...
                    • zosia_1 Re: Dojechać do szpitala 24.02.12, 10:28
                      tak sobie myślę... "Jakim trzeba być próżnym, a może i głupim, żeby za najważniejsze uważać, nie zdrowie i bezpieczeństwo dziecka , a miejscowość, w której się urodzi.
                      Czy ktoś, kto uważa ,ze ważne jest, aby dziecko mogło wpisywać przez całe życie miejsce urodzenie: Warszawa zamiast Pcim Dolny może mi uświadomić (bo może jak głupia jestem) co zależy w życiu człowieka od miejsca urodzenia??
                • 3fx Re: Dojechać do szpitala 24.02.12, 11:05
                  Pracuję blisko Ciebie, a mieszkam w Piasecznie - jak będziesz chciała jechać w jakiejś sprawie do szpitala po 16tej to daj mi znać - podwiozę Cię.

                  Napisz do mnie 3fx@gazeta.pl to wyślę Tobie mój numer telefonu.
                  • tux54 Re: Dojechać do szpitala 24.02.12, 16:41
                    Witaj 3fx,
                    masz bardzo dobry pomysł. Bravo.
                    Pozdrawiam:)
                    • artsg Re: Dojechać do szpitala 26.02.12, 02:17
                      tux54 napisał:

                      > Witaj 3fx,
                      > masz bardzo dobry pomysł. Bravo.
                      > Pozdrawiam:)

                      Dobry ale tylko połowicznie, albowiem 3fx nic nie wspomina o podwiezieniu dziewczyny z powrotem do Warszawy
                      • 3fx Re: Dojechać do szpitala 26.02.12, 09:44
                        artsg napisał:

                        > tux54 napisał:
                        >
                        > > Witaj 3fx,
                        > > masz bardzo dobry pomysł. Bravo.
                        > > Pozdrawiam:)
                        >
                        > Dobry ale tylko połowicznie, albowiem 3fx nic nie wspomina o podwiezieniu dziew
                        > czyny z powrotem do Warszawy

                        Oczywiście, że Ją odwiozę:)
                        • artsg Re: Dojechać do szpitala 26.02.12, 11:14
                          > > Dobry ale tylko połowicznie, albowiem 3fx nic nie wspomina o podwiezieniu
                          > dziew
                          > > czyny z powrotem do Warszawy
                          >
                          > Oczywiście, że Ją odwiozę:)

                          Trzy tygodnie po terminie porodu to jak mi się wydaje może to być tylko musztarda po obiedzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka