Dodaj do ulubionych

Kilka, wydaje mi się prostych, pytań

16.07.08, 23:00
Witam wszystkich forumowiczów.
W prawdzie nie jestem mieszkańcem Piaseczna, ale niebawem się nim stane. W
związku z tym od jakiegoś czasu śledzę to forum i czytam o dostatkach i
niedostatkach mieszkania w Piasecznie. Podobne problemy wracają w wielu
wątkach, ale nie znalazłem na nie jednoznacznej odpowiedzi.
Kwestia komunikacji i estetyki.
Dreszcz mnie przechodzi, kiedy wjezdzajac do Piaseczna moje auto podskakuje w
koleinach jak piłka. Jadę ulicami bez krawężników, z wrastająca z pobocza
trawą. Chodniki sa w stanie opłakanym, ulice nie są pozamiatane, wszędzie wala
sie piach. Zdaję sobie sprawe z tego, że te zaniedbania nie powstały przxez
rok, czy dwa. Ale na litość Boską, dlaczego nikt z włodarzy tego zacnego
miasta, nie zmieni takiego wizerunku? Z lektury forum widze, że nie tlyko mi
to przeszkadza.
Sprawa kolejna. Ulica Puławska i jazda do Warszawy.
Aktualnie jazda samochodem to chyba jedna z rozsadniejszych alternatyw w
przypadku chęci dostania się do Warszawy. Jednak w sytuacji kiedy każdy tak
uważa, robi się z deka ciasno.
Pojawiały się pomysły różne, bus pasy (szczerze popieram), tramwaj, metro.....
A ja się pytam (w sumie nie wiem kogo, moze ktos z włodarzy odpowie), dlaczego
przez cały dzien z piaseczna jezdzi 19 pociagów do Warszawy, z czego wiekszośc
z Radomia... Dlazego samorząd nie dogada się z PKP i tych pociągów będzie 19 ,
ale do południa (jak np z Mińska Mazowieckiego- sam liczyłem) mając do
dyspozycji pociąg co 15-20 min, baaardzo wiele osób nie myslałoby nawet o
aucie i puławskiej.
Takie sprawy nie wymagają chyba kilkuset milionowych nakładów i wielu lat
realizowania inwestycji. Więc się pytam, CO robia władze miejskie (oprócz
fontanny) i czy w kolejnej kadencji tez będa Ci sami ludzie?
Obserwuj wątek
    • marcin-borkowski Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 16.07.08, 23:11
      chcialbymwiedziec napisał:
      > Więc się pytam, CO robia władze miejskie (oprócz
      > fontanny) i czy w kolejnej kadencji tez będa Ci sami ludzie?


      Między innymi dlatego powstał ten temat na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=82116461
      oraz w prywatnym serwisie e-mieszkańców, aby mieszkańcy uświadomili sobie co też
      robią lub raczej nie robią nasi urzędnicy, aby coś zmienić... Może komentarze
      dadzą coś do myślenia naszym samorządowcom, a mieszkańcom uświadomią, czy warto
      w kolejnych wyborach głosować na tych samych ludzi(?)


      chcialbymwiedziec napisał:
      > W prawdzie nie jestem mieszkańcem Piaseczna, ale niebawem się nim stane.


      W takim razie witam nowego mieszkańca Piaseczna, który może odnajdzie w
      Piasecznie swoje miejsce. Powodzenia! :)


      Pozdrawiam
      Marcin
      • stentonik Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 09:33
        Kolega chciałbymwiedzieć jeszcze nie mieszka w Piasecznie a juz mu
        się wszystko nie podoba. Moja propozycja jest taka: nie
        przeprowadzaj się tu bo dostaniesz nerwicy a szpitala tez nie mamy.
        Posłuchaj dobrej rady.
        • malila Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 09:55
          Wręcz przeciwnie, niech się kolega przeprowadzi jak najszybciej, bo
          wygląda na osobę, której zależy. Im więcej takich ludzi w
          Piasecznie, tym lepiej.
          • stentonik Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 10:37
            malila napisała:
            Im więcej takich ludzi w
            > Piasecznie, tym lepiej.

            Ale, że jakich? To zapytajmy kolegę co robi albo co ma zamiar zrobić
            po przeprowadzce do Piaseczna aby zmienić miasto na lepsze. Czy
            zamierza podjąć pracę w powiecie tworząc nowe miejca pracy,
            zangażować się w prace społeczne, może ma pomysł jak uzdrowic
            komunikację, zoraganizuje sztab wyborczy swojego kandydata na
            radnego w najbliższych wyborach który bedzie uczciwy i dopełni
            obietnic wyborczych, ruszy sie na akcje sprzątania, zapisze sie do
            koła wędkarskiego w Piasecznie, pojedzie z Pedziwiatrem promując
            miasto? czy kolega zrobi COKOLWIEK dla miasta? Czy może kolega jest
            kolejnym niepocieszonym teoretykiem wiszącym nad klawiaturą, któremu
            ZDAJE się, że jak wyłuszczy KOLEJNY RAZ to samo o czym wszyscy
            wiemy, to uzdrowi swiat?
            Jadę na ryby. Czesc
            • malila Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 11:48
              stentonik napisał:
              > Czy
              > zamierza podjąć pracę w powiecie tworząc nowe miejca pracy,
              > zangażować się w prace społeczne, może ma pomysł jak uzdrowic
              > komunikację, zoraganizuje sztab wyborczy swojego kandydata na
              > radnego w najbliższych wyborach który bedzie uczciwy i dopełni
              > obietnic wyborczych, ruszy sie na akcje sprzątania, zapisze sie do
              > koła wędkarskiego w Piasecznie, pojedzie z Pedziwiatrem promując
              > miasto?

              zorganizuje budowę drugiej Puławskiej, dokupi nowe wagony, położy
              pierwszą cegłę pod nową szkołę, zrobi zrzutkę na nowy plac zabaw, a
              brakującą część dopłaci z własnej kieszeni, a potem rzuci się
              Reytanem przed maszyny budowlane, żeby zatrzymać budowę kolejnego
              bezsensownie zaprojektowanego bloku?;) Nie, mnie wystarczy, że
              przyłączy się do tych, którzy przycisnę GTW.
              • woy Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 11:52
                :)))
                ps - wywiezie mi szambo za przyzwoitą cenę.
                I przyjdzie pograć w siatkę.
                • stentonik Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 17:13
                  hehehe, fajne riposty;) co nie zmienia faktu a wręcz potwierdza,że
                  do całej tej blablaniny o złym Piasecznie puka kolejny sflustrowany
                  komentator okoliczności przyrody, tym razem niedoszły mieszkaniec:)))
                  No...ale jesli ktos sądzi, że to własnie jest sposób na poprawę
                  rzeczywistości, to zamieniam sie w słuch...:)

                  A tak bajdełejem...mamy na forum tyle tegich głów, które niejeden
                  ząb zjadły na forach wszelakich, duzo dyskutują, opisują
                  rzeczywistość, wygłaszaja mądre tezy, zdają się znać na prawie.
                  Przedstawiają nam miasto i jego problemy...jednak po lekturze
                  kilkudziesięciu tematów dotyczacych miasta nie znalazłem niczego,
                  żadnego pomysłu na poprawę...nikt nie napisał i nie proponuje
                  petycji w sprawie, nikt nie zawiązuje stowarzyszeń dzięki którym
                  mozna by cos zdziałać, pikiet, spotkań z radnymi, heppeningów i
                  innych mniej lub bardziej skutecznych działań.


                  Z całym szacunkiem, ale uczestnicząc jedynie w klepaniu o
                  dupiemaryni tracimy cenny czas. Trzeba COŚ Z TYM ZROBIĆ :)
                  • pietrek2008 Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 22:07
                    zarzucasz innym, że mają rogi - samemu je posiadając :) poza tym ok
                    pzdr
                    • stentonik Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 17.07.08, 22:55
                      Rogi Ci sie mylą z jajami:)))Ale co Ty o tym możesz wiedzieć.

                      pzdr
                      • chcialbymwiedziec Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 18.07.08, 08:01
                        nieco gromów spadło na mnie. Do głębszej analizy wszystkich zabiorę
                        się później, nawet pokuszę sie o riposty. Jednak na razie mam
                        pytanie, na które byc może znacie odpowiedź. Dlaczego pociagi z
                        Piaseczna do Warszawy nie jeżdżą co 15-20 min, tlyko co godzinę? Ten
                        temat był gdzies poruszany? któryś radny od transportu sie tym
                        zajmowal?
                        pozdrawiam
                        • ek1111 Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 18.07.08, 09:30
                          Bo taki jest rozkład jazdy.
                          U nas porządek musi być, i pociągi spóźniają się najwyżej godzinę.
                          • radow_praca Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 18.07.08, 21:22
                            Dowcip z rzędu 10/10.

                            Pod warunkiem, że uwarunkujesz tę godzinę okresem wakacyjnym.
                        • kradam Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 18.07.08, 10:33
                          > pytanie, na które byc może znacie odpowiedź. Dlaczego pociagi z
                          > Piaseczna do Warszawy nie jeżdżą co 15-20 min, tlyko co godzinę? Ten
                          > temat był gdzies poruszany? któryś radny od transportu sie tym
                          > zajmowal?
                          No chyba w szczycie to jednak nieco częściej, poza rzadziej. Co do szczytu, to
                          nie ma potrzeby częściej, bo jakiegoś wielkiego tłoku w nich zwykle nie ma.
                          Generalnie KM ma i tak ogromne problemy z dotrzymaniem rozkładu. Jeszcze
                          miesiąc-dwa temu zdarzało się jechać do Śródmieścia półtorej godziny. (podobno
                          był/jest jakiś remont, tylko co mnie to obchodzi?). Co do tego radnego to
                          gratuluję optymizmu :-).
                      • pietrek2008 Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 18.07.08, 18:55
                        jakbyś wiedział że masz rogi...z nabiałem byś mi tu nie wyskakiwał:))))
                        pzdr
                  • marcin-borkowski Re: Kilka, wydaje mi się prostych, pytań 18.07.08, 09:17
                    stentonik napisał:
                    > Przedstawiają nam miasto i jego problemy...jednak po lekturze
                    > kilkudziesięciu tematów dotyczacych miasta nie znalazłem niczego,
                    > żadnego pomysłu na poprawę...nikt nie napisał i nie proponuje
                    > petycji w sprawie, nikt nie zawiązuje stowarzyszeń dzięki którym
                    > mozna by cos zdziałać, pikiet, spotkań z radnymi, heppeningów i
                    > innych mniej lub bardziej skutecznych działań.



                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=80145250&a=80145250
                    Odzew - jedynie Jacenty był chętny.

                    Prawda boli, ale mieszkańcy potrafią jedynie marudzić i już nikomu nie chce się
                    robić. Wszyscy wychodzą z założenia, że nie będą tracić czasu i niech ktoś inny
                    zajmie się problemem...

                    Większej aktywności oczekiwałbym od mieszkańców, ale oni wychodzą z innego
                    założenia.

                    Miłego dnia
                    Marcin
    • asenizator Będzie Puławska -bis; trwaja prace nad Metrem 18.07.08, 11:59
      chcialbymwiedziec napisał:


      > Pojawiały się pomysły różne, bus pasy (szczerze popieram),
      tramwaj, metro.....



      Sprowadzaj się! Będzie Puławska Bis, trwają prace na koncepcją Metra

      Nasze władze pracują nad tym:

      Puławska – bis: www.piaseczno.pl/213-42710c6ce86e1-7215.htm

      Metro: www.piaseczno.pl/213-42710c6ce86e1-6290.htm


      • ppor Re: Zapytaj się pana Burmistrza, wkońcu on rządzi 18.07.08, 12:03

        chcialbymwiedziec napisał:

        > moze ktos z włodarzy odpowie), dlaczego samorząd nie dogada się z
        PKP i tych pociągów będzie 19 ,


        Napisz emeil do Pana Burmistrza, zalewski@piaseczno.eu w końcu
        ludzie wybierają go od 14 lat, (znaczy się, że pewnie są
        zadowoleni), On na pewno wie dlaczego nie można się dogadać. Nie
        pisz do radnych, bo radni tylko nadzorują jego działalność, to on
        faktycznie rządzi i za wszystko ponosi odpowiedzialność
        • ek1111 Re: Zapytaj się pana Burmistrza, wkońcu on rządzi 18.07.08, 12:15
          Chciałeś chyba powiedzieć, że radni są zajęci głównie promowaniem własnej urody,
          przetasowaniami i poszukiwaniem ciepłych i bezpiecznych kącików, w których nikt
          im nie będzie przeszkadzał. Od czasu do czasu, zwłaszcza przed wyborami, budzą
          sie z letargu. A jest tak, bo nikt im nie patrzy na ręce, nikt nie domaga się
          sprawozdań ani efektów. Oni sami z siebie dosłownie do niczego nie są zdolni.
          Niestety, niska aktywność społeczeństwa daje taki skutek.
      • marcin-borkowski Re: Będzie Puławska -bis; trwaja prace nad Metrem 18.07.08, 12:29
        asenizator napisał:
        > Będzie Puławska Bis, trwają prace na koncepcją Metra
        > Nasze władze pracują nad tym:


        Informacje do których podałeś linki dotyczą informacji z 2007 roku.
        Tak więc jak masz coś powiedzieć / napisać, to podawaj aktualne informacje z
        2008 roku!!!! Skoro pracują, to kiepsko im to wychodzi, bo od roku nic nowego
        nie pojawiło się w temacie. Jednak jak to mówią, był czas przywyknąć, że nasi
        samorządowcy mają SŁOMIANY ZAPAŁ DO WSZYSTKIEGO...! Może już więcej nie napiszę,
        bo poleciało by kilka jeszcze mniej miłych słów pod adresem pewnych osób.

        KONKRETY! KONKRETY!!! I DZIAŁANIE!!!
        TO NAS INTERESUJE!!!

        Z poważaniem Panie Słowik
        Marcin
    • zal2005 Re: Będą ci sami radni... niestety 18.07.08, 12:29
      chcialbymwiedziec napisał:

      > Więc się pytam, CO robia władze miejskie (oprócz
      > fontanny) i czy w kolejnej kadencji tez będa Ci sami ludzie?



      Będą Ci sami! Radni (jest ich 23) się na dwie grupy:

      I GRUPA: radni zasłużeni, którzy mają swoja mocną pozycję, są od
      dawna i będą nadal, chyba że zostaną: posłem, senatorem, lub im się
      odechce być. To prawie wyłącznie autochtoni, których rodziny
      mieszkają to od 500 lat a większość mieszkańców w ich okręgach jest
      z nimi... skoligacona. To zaskakujące, ale tylko pozornie. Kiedyś
      Piaseczno i okoliczne wsie liczyły razem kilkaset mieszkańców, więc
      jest naturalne, że to jedna wielka krzyżująca się rodzina.
      Mieszkańcy wiedzą, z kim są skoligaceni, bo prawie 30% okolicznych
      terenów zamieszkiwali ludzie, którzy nawet jak uprawiali ziemię, to
      formalnie posiadali szlachectwo co po brzmieniu nazwisk wydawać się
      może też dziwne, (największy wskaźnik szlachectwa w Polsce i
      Europie), więc pielęgnowali tradycje i dziś maja świadomość
      pokrewieństwa. Oni nawet nie muszą robić kampanii będą zawsze:

      Antoni Rosłon – radny od 15 lat, czterech kadencji,

      Zbigniew Mucha – radny od 11 lat, trzech kadencji,
      Mariusz Słowik – radny od 11 lat, trzech kadencji
      Józef Wierzchowski – radny od 11 lat, trzech kadencji
      Andrzej Swat – radny od 11 lat, trzech kadencji


      II Grupa to radni pierwszej kadencji, z wyjątkiem trzech, którzy są
      drugą kadencję, ale wybór na drugą kadencję to za mało aby
      przesądzić, ze ktoś jest zasłużony i ma mocną pozycję:

      Gerard Burzyński – radni od 7 lat, dwóch kadencji
      Roman Witkowski – radni od 7 lat, dwóch kadencji
      Krzysztof Tarchalski – radni od 7 lat, dwóch kadencji


      Teraz już wiecie, dlaczego nikt z radnych się nie wypowiada na
      forach. Ci których wybierają klany rodzinne, nie zależą od naszych
      opinii a Ci co są pierwszą, lub drugą kadencję są zbyt słabi aby
      przebić się przez forum.
      • pietrek2008 Re: Będą ci sami radni... niestety 18.07.08, 18:52
        nie no...jak dzieci...jak dzieci...
        • andre1973 Re: Będą ci sami radni... niestety 18.07.08, 19:46
          To ja proponuje zorganizować jaką mała lub większą demonstracje we wrześniu i
          wyrazić swój stosunek do władzy Proponuję w miejscu przyszłej fontanny na rynku
          albo na placu Kisiela przed urzędem bezradnych. Może do tego czasu po powrocie z
          wakacji jakos się zbierzemy, wszak w knajpach i na spalonej spotkania się udają
          • mariol37 Re: Będą ci sami radni... niestety 18.07.08, 19:57
            jestem za tylko po co czekać tak długo?
          • zemfiroczka Re: Będą ci sami radni... niestety 18.07.08, 20:26
            andre1973 napisał:

            > To ja proponuje zorganizować jaką mała lub większą demonstracje we wrześniu i
            > wyrazić swój stosunek do władzy Proponuję w miejscu przyszłej fontanny na rynku
            > albo na placu Kisiela przed urzędem bezradnych. Może do tego czasu po powrocie
            > z
            > wakacji jakos się zbierzemy, wszak w knajpach i na spalonej spotkania się udają
            >

            I ze spotkaniami forumowymi różnie bywa ;)

            Ale na taką demonstrację to bym się pisała, czemu nie? ;)
            • woy Re: Będą ci sami radni... niestety 18.07.08, 21:13
              i przybyło by góra 7 osób. rację ma stentonik z aktywnością. tu trzeba podziałać
              jak z 'danonkowym' placem zabaw. anonimowo, małą grupką /bo ile nas tu jest?/ i
              do końca nie zgodnie z regulaminem.
          • marcin-borkowski opracujmy strategię działania 18.07.08, 21:43
            andre1973 napisał:
            > To ja proponuje zorganizować jaką mała lub większą demonstracje we wrześniu i
            > wyrazić swój stosunek do władzy Proponuję w miejscu przyszłej fontanny na rynku
            > albo na placu Kisiela przed urzędem bezradnych.


            Na początek proponuję opracować listę skarg i zażaleń do piaseczyńskich
            urzędników. Musimy wiedzieć - co nam nie pasuje i co chcielibyśmy zmienić. Mając
            jasno zdefiniowaną strategię działania, proponuję na początek wysłać pismo do
            urzędników, aby mieli czas ustosunkować się do niego i aby mogli napisać do nas
            oficjalną odpowiedź. Jeżeli odpowiedź będzie nie zadowalająca, lub w ogóle jej
            nie będzie - to wtedy proponuję umówić się z urzędnikami na spotkanie
            mieszkańców z urzędnikami. Zaprosilibyśmy na rozmowy również przedstawicieli
            lokalnych gazet, tvpiaseczno, oraz jeżeli uznacie to za stosowne -
            przedstawicieli innych mediów. W kontaktach, powinna pojawić się rozmowa i
            wymiana opinii. Warto zaczynać od rozmowy i przedstawienia swoich uwag... Jeżeli
            niczego nie osiągniemy, dopiero wtedy proponuję pomyśleć o organizacji
            czegokolwiek przed UMiG. Co Wy na to?


            Pozdrawiam
            Marcin
            • ppor Nikt nas nie pokarze 18.07.08, 22:29
              marcin-borkowski napisał:

              > Zaprosilibyśmy na rozmowy również przedstawicieli
              > lokalnych gazet, tvpiaseczno, oraz jeżeli uznacie to za stosowne -
              > przedstawicieli innych mediów.

              Zgadzam się z Tobą - super pomysł, ale niestety...

              Czy widziałeś kiedyś protest opisany w lokalnych mediach? Spośród
              tych dziesiatek protestów i petycji, które ludzie śla do gminy w
              prasie lokalnej puszczane są tylko te za którymi stoi ktoś znany.

              Dzis w Kurierze jest taki sobie radny WIerzchowski na fotce, bo był
              przewodniczącym rady i ktoś go kojarzy. Albo taki Słowik, jakby
              protestował, ze dzieci dostały srania po batoniku ze szkolnego
              sklepiku, to byłby to Hit Sezonu, a my, nikomu nie znani, to
              musielibyśmy chyba Puławską zablokować, zeby nas pokazali.
              • marcin-borkowski Re: Nikt nas nie pokarze 18.07.08, 22:48
                ppor napisał:
                > Czy widziałeś kiedyś protest opisany w lokalnych mediach?


                Zorganizowanie protestu oraz zaangażowanie w to mediów to ostateczność.
                Nadal uważam, że powinniśmy zacząć od rozmowy z urzędnikami...


                Pozdrawiam
                Martin
            • zemfiroczka Re: opracujmy strategię działania 18.07.08, 23:06
              marcin-borkowski napisał:
              > Na początek proponuję opracować listę skarg i zażaleń do piaseczyńskich
              > urzędników. Musimy wiedzieć - co nam nie pasuje i co chcielibyśmy zmienić. Mają
              > c
              > jasno zdefiniowaną strategię działania, proponuję na początek wysłać pismo do
              > urzędników, aby mieli czas ustosunkować się do niego i aby mogli napisać do nas
              > oficjalną odpowiedź. Jeżeli odpowiedź będzie nie zadowalająca, lub w ogóle jej
              > nie będzie - to wtedy proponuję umówić się z urzędnikami na spotkanie
              > mieszkańców z urzędnikami. Zaprosilibyśmy na rozmowy również przedstawicieli
              > lokalnych gazet, tvpiaseczno, oraz jeżeli uznacie to za stosowne -
              > przedstawicieli innych mediów. W kontaktach, powinna pojawić się rozmowa i
              > wymiana opinii. Warto zaczynać od rozmowy i przedstawienia swoich uwag... Jeżel
              > i
              > niczego nie osiągniemy, dopiero wtedy proponuję pomyśleć o organizacji
              > czegokolwiek przed UMiG. Co Wy na to?

              Marcin dobrze gada.
            • pminnesota Re: opracujmy strategię działania 19.07.08, 23:04
              Martin,
              zgadzam się z Tobą w pełni.
              Do Polski wracam na jesieni, wtedy jak będzie trzeba - przyłączę sie do działań! Jeśli jakieś oczywiście będą poczynione :)
              • woy Re: opracujmy strategię działania 21.07.08, 13:24
                Ze strony Mysiadła:

                www.mysiadlo.eu/realizacja.html
                Ciekawy sposób na monitorowanie działań rady.

                Co do listu jestem za.
      • ordyl 3 grupy politykierzy, partyjniacy oraz społecznicy 19.07.08, 22:27
        Witam

        Miałem możliwość rozmów z burmistrzami, wójtami, radnymi, sołtysami,
        rada sołeckimi oraz społecznikami. Na podstawie tych rozmów
        podzieliłbym nasze życie samorządowe na trzy grupy.

        1. Politykierzy to grupa trzymająca się władzy. Z władzy żyją oni,
        ich rodziny, krewni, kochanki i kto tam jeszcze (polecam artykuł o
        Krusie w dzienniku żeby poznać mechanizm). Bez władzy nie potrafią
        żyć, a przede wszystkim takiego życia sobie nie wyobrażają. Dostęp
        do stołków, samorządowych pieniędzy jest dla nich czymś tak
        potrzebnym jak powietrze.
        Dlatego, cały ich wysiłek skupia się na tym aby nikt ich od tego
        koryta nie oderwał, aby nikt im stołka nie zabrał. Większość czasu
        poświęcają na dbaniu o swój wizerunek, otrzymywaniu nagród, orderów,
        medali, kwiatów czy słów uznania. Mechanizm ten jest prosty dziś
        szwagier wręczy kuzynowi nagrodę najlepszego urzędnika w pluciu na
        odległość jutro kuzyn wręczy szwagrowi dyplom uznania w kopaniu
        dołków.

        Wizerunkowy wysiłek jest tak duży, że brakuje potem sił na
        załatwienie podstawowych problemów takich jak bezpieczeństwo,
        komunikacja, edukacja czy ekologia szeroko rozumiana (problemy z
        szambem nomen omen ostatnio).

        Dbałość o wizerunek to przyjazność inwestorom (osiedle Słowicza
        np.), ale również gesty pozorne czyli otwarcia centrum sportu, drogi.
        Jak rozpoznać tę grupę ? wystarczy zajrzeć do pierwszej lepszej
        gazety lokalnej, jest ich tam pełno w ich ulubionej wizerunkowej
        działalności. Gazety lokalne chętnie to drukują bo żyją z reklam a
        najlepszym klientem są właśni łasi na pochlebstwa politycy.

        2. Partyjniacy ta grupa jest najtrudniejsza do zdefiniowania.
        Członkowie partii głównie PO, SLD lub jej rozłamów, oraz PiS. PSL to
        osobna kategoria. Nie można wykluczyć, że trafiają się ludzie
        zaangażowani, społecznicy, ludzie, którzy naprawdę chcą naprawdę coś
        zrobić dla społeczności. Jednak aby zaistnieć, nuszą chodzić na
        zebrania, spotkania towarzyskie oraz inne nic nie znaczące tracenie
        czasu i energii. Na zebraniach najważniejsze po podpisaniu się na
        liście obecności, jest ustalenie funkcyjnych. Żeby zaistnieć w
        partii, trzeba się wykazać wielką pracowitością, lub kasą lub
        znaniem kogo trzeba lub popularnym nazwiskiem czyli tzw lokomotywą
        wyborczą.
        Partyjniacy są ludźmi ambitnymi, ich plany mają swoją przystań przy
        ulicy wiejskiej. Trudniej ich znaleść na łamach gazet lokalnych, ale
        również na wręczaniu nagród, otwieraniu drogi czy innych
        uroczystościach. Za to można ich spotkać na różnego typu marszach
        wiecach i innych ważnych partyjnych celebrach.
        Partyjniacy muszą być lojalni wobec swojej partii i ich lokalnych
        liderów, w innym wypadku ich kariery kończą się bardzo szybko
        (przykład piaseczyńskiej PO).
        Ludzie ci są najcześciej finansowo niezależni,ale zdarza się że
        profity czerpią z kasy państwowej.

        3. Spolecznicy to grupa najciekawsza i niejednorodna, nie łączę jej
        poglądy polityczne, sympatie partyjne. Ich działanie jest
        nakierowane na osiągnniecie konkretnego celu placu zabaw,
        naprawieniu drogi czy wytyczeniu obwodnicy (przykład blokady w
        Magdalence). Są to ludzie którzy patrząc się na nieudolność
        pierwszych dwóch grup próbują coś zmienić, poprawić. Nie mają oni
        żadnych planów politycznych, jeśli kandydują traktują to jako środek
        do osiągniecia celu.
        Ich społeczna działalność wiąże się z ponoszeniem kosztów
        finansowych, ale również problemów rodzinnych i zawodowych. Za ich
        ofiarność oraz wiele wyrzeczeń spotyka ich otwarta wrogość dwóch
        pierwszych grup, ale również insynuacje, pomówienia, czasami nawet
        sprawy sądowe.

        Nie można wykluczyć przenikania się tych grup, najczęściej jednak
        grupa trzecia zasila pierwsze dwie grupy. Zdarza się, że z grupy
        drugiej działacze mogą przejść do grupy trzeciej. Przykre jest to,
        że najczęściej oznacza to ich polityczny koniec działalności.

        I na koniec jeśli mogę mieć prośbę do wszystkich niezaangażowanych,
        patrzcie politykom na ręcę, krytykujcie, zadawjcie pytania ale nie
        zapominajcie że ta trzecia grupa najbardziej potrzebuje Waszego
        wsparcia.

        Zdrówka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka