schwinn1
18.11.08, 22:10
był już taki wątek dwa lata temu..
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=49429004&v=2&s=0
czy nadal nam brakuje czy już nam dobrze? ludzi przybywa, domów przybywa, ale
czy przybywa nam miejsc do posiedzenia, do pojedzenia, do poskakania, do
pogrania, do pooglądania itp.?
ja zastanawiam się czy jeśliby przybywało one byłyby pełne (do nocy).. mam
wrażenie że wiele osób które się wprowadza do piaseczna ma większość znajomych
w warszawie i to tam się z nimi spotyka (kto by jechał do
knajpy,fitnessu,kina... do piaseczna?)
czy nowo otwarta kawiarnia/restauracja w "pewnym stylu", może nawet
wyróżniająca się albo dla wybranego grona (nie mam na myśli elitarnego) będzie
miała "branie" nie tylko przy otwarciu i kilka dni potem kiedy to każdy chce
zajrzeć i zobaczyć a potem to już nie?
natomiast wydaje mi się że jesli przybędzie nam kino (teatr-nierealne),
fitnessy, kręgielnie czyli coś gdzie się nie tylko siedzi, będziemy tego używać..
powiem szczerze że tak często mam chęć na kino czy podobną rozrywkę i tak
wielką niechęć do podróży do/z warszawy że ta druga wygrywa ;-( bratam się z
gabryellą która woli blisko a nie daleko, niekoniecznie z lenistwa..
czy myślicie że można coś zrobić, żeby piaseczno nie było koło warszawy?