16.04.05, 23:17

Jak sie czujesz po odstawieniu leku mam nadziję że lepiej napisz!Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • anetka191 Re: Anetka!! 21.04.05, 19:03
      cześć Aniu,
      przepraszam - długo się nie odzywałam.
      fakt długo już nie biorę tabletek. W sumie wszystko niby jest ok, ale zrobiłam
      się bardziej nerwowa i po prostu boję się, że to wszystko wróci. Broń Boże się
      nie nakręcam i nie jestem w tym względzie pesymistką, czasami o tym po prostu
      myślę. A co u Ciebie? Lepiej?
      Pozdrawiam, A.
      • ania08 Re: Anetka!! 25.04.05, 14:07
        Anetko przestałam karmić piersią, mały sam się odstawił:) i zamierzam wziąść się
        za ten cholerny pęcherz. Idę w przyszłym tygodniu do lekarza mam nadzieję że
        przepisze mi Seronil lub coś innego co mi pomoże. Ja mam jużdość teraz chodzę co
        pół godziny jak sięv zdenerwuje to częśćiej a jak sprawa u Ciebie wygląda
        wytrzymujes parę godzin?
        Będę na bieżąco informować jak postępy u mnie.
        No i najważniejsze, bardzo ale to bardzo się cieszę że jest u Ciebie taka
        poprawa naprawdę ściskam Cię wirtualnie i życze z całego serca żeby już nigdy
        nie pwróciło bo wiem jak potrafi zepsuć życie.
        • anetka191 Re: Anetka!! 25.04.05, 20:37
          Cześć Aniu,
          oczywiście po odstawieniu leków jest ok tzn. o niebo lepiej niż przed braniem
          leków. Ile wytrzymuję? Trudno powiedzieć, w sytuacjach stresowych potrafię
          biegać co 40-50 minut, ale to zdarza się na prawdę rzadko. Norma u mnie to
          teraz 2 godziny.
          Pozdrawiam serdecznie i koniecznie napisz jak udała się wizyta u lekarza.
          Pa,
          A.
          • ania08 Re: Anetka!! 14.05.05, 08:34
            Hey byłam u psychologa prywatnie no ale pani nie chciala żadnego leku zapisać
            tylko terapia która jest droga i trwa kilka miesięcy. Każda wizyta 100 złoty i
            najlepiej 2x w tygodniu chyba ją pogięło. Musze iść gdzie indziej już sama nie
            wiem czy trafie na jakiegoś fajnego lekarza.
            • anetka191 Re: Anetka!! 14.05.05, 17:40
              Witaj Aniu,
              faktycznie wydawać 2x100 zł na lekarza w tygodniu to chyba trochę za dużo. Od
              samej tej kwoty można popaść w niemałą depresję. No ale może to coś daje?
              U mnie niestety się znów pogorszyło - zaczełam znowu brać seronil i za tydzień
              jestem umówiona do lekarza.zobaczymy co powie tym razem. oczywiście zdam z
              wizyty relację.
              pozdrawiam, A.
              • ania08 Re: Anetka!! 15.05.05, 23:21

                Hey zaczełam trochę czytać na forum o depresji o posychologach i psychiatrach.
                Doszłam do wniosku ze terapia ma sens pod warunkiem że trafi się na
                odpowiedniego lekrza. Ja szukam czegoś w ramach NFZ. Będe dzwonić w tym
                tygoddniu żeby umówić się na wizytę. A Ty chodzisz do psychologa czy psychiatry,
                czy chodzisz prywatnie.
                Naprawde wydaje mi się ze ten nasz problem nie rozwiążemy samymi lekami myśle ze
                potrzebna jest terapia i co tak naprawdę jest przyczyną tego wstrętnego sikania.
                Anetko koniecznie napisz jak będziesz po wizycie lekrza. Nie chcialabym stracić
                z tobą kontaktu wiadać na polu walki zostalyśmy same.
                SERDECZNIE POZDRAWIAM!
                • madzi1 Re: Anetka!! 16.05.05, 11:37
                  oj dziewczyny ja jestem z wami, ale nie chce tu wchodzic i pisac co i jak bo
                  jak zaczynam o tym myslec to jest tylko gorzej. staram sie o tym nie myslec i
                  nie denerwowac sie. jak zaczynam myslec o tym i ze nie moge nigdzie na dluzej
                  wyjsc z domu, albo ze musze szukac toalet w miescie to zaczynam sie zalamywac.
                  ostatnio tylko szkola, dom, praca. od spotkan ze znajomymi zawsze sie jakos
                  wykrecam, na sama mysl ze mam z nimi gdzies wyjsc do pubu, albo np na pola
                  mokotowskie gdzie przeciez nie ma toalet, sikam co chwila.
                  chyba i ja powinnam wybrac sie do psychologa, ale nawet nie wiem gdzie szukac
                  no i zanlezc dobrego to chyba jak igla w stogu siana.
                  wiec narazie staram sie o tym nie myslec wogole, nawet o lekarzu. czasem zdarza
                  mi sie sikac co 20 minut, ale czasem udaje mi sie wytrzymac nawet niecale 3
                  godziny, oczywiscie jak mam swiadomosc ze w poblizu jest toaleta i jestem
                  spokojna.
                  • ania08 Re: Anetka!! 16.05.05, 16:31

                    Madzi kochana dobrze że Jesteś z nami. Ja ide na wizyte w czwartek zdam relacje
                    jak było. Wiem doskonale o czym piszesz mnie też skręcalo na samą myśl że mam
                    wyjść z domu. Ale ja mam już dośc już nie moge tak dłużej przecież pzed nami
                    całe życie, sluby imprezy ridzinne wiele innych przyjemnosci dlaczego mamy z
                    tego zrezygnować. echerz ma nami rządzić nie stanowczonie musimy być silne i nie
                    poddawać się bo najlepiej zostać w domu i co nam to da? Po latch uświadomimy
                    sobie ile straciłysmy dziewczyny jesteśmy młode. Nie mozemy zamnknąć się w domu.
                    MADZI wydaje mi się że wizyta u psychologa lub psychiatry jest wskazana w naszym
                    przypadku. To nie kwestia chorego pęcherza czy nerek to problem w nas samych w
                    naszej psychice i jeśli same nie dojdziemy co jest przyczyną toświstwo nie zniknie.
                    Podaje Ci link forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99
                    myśle że jak tam wpiszesz skąd (Warszawa tak?)jesteś i zapytasz o lekarza zeby
                    ktoś Ci polecił napewno ludzie doradzą.
                    No i trzymam kciuki żeby jak najszbciej pozbyć się tego wstrętnego uczucia
                    parcia na pęcherz.
                    • anetka191 Re: Anetka!! 16.05.05, 21:20
                      MADZI - jak czytałam twój post to jakbym widziała samą siebie. Moje życie
                      towarzyskie też uzależniłam od ilości toalet w pobliżu. Do kina przestałam
                      chodzić - no bo nie wytrzymam całego seansu, itd itp. Naprawdę polecam wizytę u
                      psychologa lub psychiatry i nie poddawaj się!!!

                      Pozdrawiam,
                      i Aniu Ciebie pozdrawiam także,
                      A.
                      • ania08 Re: Anetka!! 17.05.05, 19:08

                        Kurcze dziewczynki ja też nie chodze do kina z tej samej przyczyny nie wytrzymam
                        seansu i cały czas myślę ze mi się chce siku.
                        Tak sie boje wizytę mam w czwartek tak bardzo chcialabym zeby lekaraka zapisala
                        mi ten Seronil jak znów powie że terapia to się zalamie. Ja już nie dam rady idę
                        na spacer z małym i zaraz musze wracać do domu.
                        Prosze Was trzymajcie kciuki zeby lekarka coś mi zapisala. Nie idę prywtanie idę
                        w ramach NFZ.
                        Anetko a Ty dopiero w przyszlym tygodniu ale mam nadziję że jak zaczęłaś brać
                        lek jest lepiej.
                        Pozdrawiam!!!
                        • madzi1 Re: Anetka!! 18.05.05, 11:44
                          ehh kino mnie wlasnie najbardziej boli, mam serdecznego przyjaciela ktory ma
                          taki sam gust w kwestii filmow jak ja, kiedys chadzalismy pare razy w miesiacu
                          do kina. a teraz? juz nie pamietam kiedy to bylo...
                          • ania08 Po wizycie u lekarza 20.05.05, 18:25
                            jestem już po byłam wczoraj mam 2 leki Flluoxetin na rano i Cloranxen na
                            wieczór. Przy czym pani doktor powiedziala żebym nie spodziewala się narazie
                            poprawy bo dawki jakie dostaje sa bardzo małe najpierw chce zobaczyć jak
                            zareaguje na nie.
                            Mam doła wielkiego. Jescze w poniedziłek czeka mnie wizyta u psychologa w celu
                            potwierdzenia diagnozy. Prawdopodobnie jest to nerwica natręctw. Trochę sobie
                            wczoraj poczytałam na ten temat i mam dość bardzo trudno z tego wyjśc i same
                            leki mogą oczywiście złagodzić objawy ale najlepsza i tak jest terapia u
                            psychologa.
                            Ja już nie mam sił na to wszystko jestem zmęczona tym nie daję już rady.
                            Pozdrawiam serdecznie!
                            • anetka191 Re: Po wizycie u lekarza 21.05.05, 10:28
                              dobrze że poszłaś, po lekach na pewno się polepszy! za parę tygodni będzie
                              dobrze. ja idę do lekarza w poniedziałek i jestem ciekawa co mi powie.
                              Pozdrawiam, A.
                              • ania08 Re: Po wizycie u lekarza 24.05.05, 18:54
                                I jak po wizycie u lekarza?
    • anetka191 Re: Anetka!! 27.05.05, 08:48
      Witam,
      byłam u lekarza i w sumie nie za bardzo jestem z tej wizyty zadowolona.
      Przepisał mi seronil - i powiedział że będę go brać jakieś pół roku i to
      wszystko. Nie o to mi w tym leczeniu chodzi. Obawiam się że trzeba będzie iść
      do jakiegoś innego lekarza - i to chyba prywatnie.
      No ale przynajmniej seronil już działa...
      Pozdrawiam, A.
      • ania08 Re: Anetka!! 29.05.05, 20:01
        Ja widze leką poprawę. Ale wiem że po odstawieniu lekóe wróci to dlatego dla
        mnie jeste bardzo ważna psychoterapia tylko jescze nie wim gdzie, ja jestem
        przekonana na 100% że u mnie to jest na tle nerwowym. Wiem że jak najpierw nie
        uporządkuje swojego życia problem będzie nadal.
        Anetko myślę że w Twoim pzypadku jest tak samo to są nerwy ale może się myle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka