tamaryszek44
24.09.09, 08:37
Jak całe lato, koszenie trawy było zajęciem facetów domowych, tak dziś padło na mnie. Nie ma ich, rozpierzchli się. Synowie za granicami kraju, a mąż do nocy pracuje. Już koszenie czekać nie może więc idę.......a może jest ktoś do pomocy chętny?