sagittarius954
05.05.10, 05:26
Mam przyjaciela o którym to od czasu do czasu nadmieniam w postach . Mój
znajomy stracił przedwcześnie małżonkę i teraz spotyka się z jedną panią . Na
swój sposób kocha ją , oczywiście jest to miłość odmienna od tej pierwszej .
Nadal w telefonie za tapetę służy mu zdjęcie tej Pierwszej . Ale sam, wcale
ciepło mówi o kobiecym powabie wężowy . Lśni powabnie wabiąc niesamowicie,
jednak w bezpośrednim kontakcie wydaje syk i czasami kąsa dotkliwie .
- Z biegiem czasu z biegiem dni stajemy sie starymi borsukami Zbyszek , rzadko
kiedy opuszczamy swoje nory własnoręcznie wykopane . Fukamy na każdego, kto za
blisko podejdzie do niej lub głośno wypowiada się na nasz temat . Więc
dlaczego ta druga strona , zauważ kobieta , ( tu syknąłem a on skinął głową )
ma zachowywać się inaczej . Robi podobnie . Syczy głośno oznajmiając swoją
obecność . A jesli ktoś połakomi się na wzięcie tego szkaradztwa do ręki ,
musi liczyć się na pokąsanie z nieobliczalnymi konsekwencjami . A przecież
życie doświadczyło nas na tyle wyraźnie ,że nie chcemy już lub nawet mamy dość
uprzątania każdego kleksu zrobionego przez niecierpliwe dziecko życia ( nas
samych dodałem a on teraz kiwnął głową ), pragniemy widzieć i odbierać
wszystko i wszystkich takimi jacy są . Jeśli są źli, mówimy na nich be a jak
są dobrzy, cacy i nic tu nie zmieni owijanie w bawełnę i przykrywanie
tolerancją. Po prostu przestajemy być tolerancyjni . Dlaczego ? Widocznie
bardzo nas zniecierpliwiło naprawianie samych siebie i porządkowanie tego
świata , bo się go nie da uporządkować . Nie da i już . Adam wziął Ewę mieli
Kaina i Abla i popatrz . Rodzina patologiczna . Bezpośrednio z kryminału
wzięci , zapisali się w historii i znikli w jej mroku . Co pamiętamy ? Jedno
morderstwo a nie pamiętamy jak Adam musiał kochać Ewę skoro ugryzł jej jabłko
. Dlaczego więc dziwimy się kobietom dzisiejszym , nam podobnym w wieku .One
nie chcą układać spraw według kolejnych zakamuflowanych stron , wiedzą że mogą
już nie otworzyć ich więc syczą oznajmiając ...
tu zabrzęczał brzęczyk w telefonie ...
Tak kochanie .... nie , nie nigdy bym sobie nie pozwolił ... nie absolutnie
nie pije piwa ..... tak wiem, idziemy do teatru .... razem oczywiście , będę
uroczy dla Ciebie ..... to na razie kochanie , do zobaczenia przed
przedstawieniem .
Zamknął klapkę telefonu i odstawił butelkę piwa .
- I jak mówiłem syczą sobie ciągle , a my stare borsuki absolutnie nie możemy
się poddać i pozwolić się za mocno ukąsić , bo jad przejdzie całkowicie i
zarazi nas tym samym , my wolimy fukać niż syczeć i dlatego trzymamy się razem .
Za kilka minut opuścił mnie i popłynął do swojej żmijki .
Ba , taki już jest ten świat na jednym jego biegunie jest zimno, na drugim
jeszcze zimniej i zwykle nie udaje się stanąć pośrodku w miejscu
najcieplejszym z możliwych a jeśli przejdziemy przez ten środek i tak się tam
nie zatrzymamy . Wybierzemy jakiś odcień zimna gdzie będziemy fukać i syczeć .
Dopiero jednak wtedy , gdy złapiemy w swoje garści ileś tam możliwości życia .
Do tego jednak momentu ciekawośc popędzi nas przed siebie . Dobre i to . Dobre
i to .