Dodaj do ulubionych

Nowa rumowiczka.

17.08.05, 17:44
Hej..witajcie,przyjmiecie mnie do swego grona?nie umiem sie jeszcze tu
poruszać ale mam nadzieję,ze sie rozkrecę.Jestem po 50-tce,kompa mam od pól
roku i jeszcze sie ucze,chetnie z Wami pokwacze na rózne tematy.Pozdrawiam
wszystkich.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Nowa rumowiczka. 17.08.05, 21:34
      czy rumowiczka oznacza, ze bedziesz robic rumor?:))))))
      Serdecznie witam i delikatnie pytam, czy nie masz ochoty zapisac sie do klubu
      singli, albo przynajmniej podac, skad klikasz?
      • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 17.08.05, 22:17
        basia553 napisała:

        > czy rumowiczka oznacza, ze bedziesz robic rumor?:))))))
        > Serdecznie witam i delikatnie pytam, czy nie masz ochoty zapisac sie do klubu
        > singli, albo przynajmniej podac, skad klikasz?
        Hej..Basiu,zaden rumor,tylko humor,a klikam Basieńko z/Niemców/ sorry,ale ja nie
        jestem solo,mam kochanego mezusia.Pozdrawiam.
      • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 17.08.05, 22:41
        basia553 napisała:

        > hej, wreszcie tez ktos z Niemiec! skad klikasz dokladnie? Ja mieszkam w
        > Mannheim.A ja w Delmenhorst, to parę km,od Bremen,a zPolski jestem z okolic
        Zielonej Góry,a dokładnie ze Szprotawy,strasznie mi miło Basiu..ale bede musiała
        sie pozegnać bo w sobote jedziemy na urlop na miesiąc,oczywiscie zawsze do
        Polski,nie wiem czy tam gdzies bede mogła sie podłączyc do netu.
          • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 18.08.05, 14:21
            dankarol napisała:

            > Słyszałam, że Delmenhorst to bardzo ładne miasteczko
            To prawda,nie duze,ale bardzo...bardzo fajnie sie tu mieszka,spokojne ja nie
            lubie dużych miast,szum,gwar,głosno człek potrzebuje ciszy.
              • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 24.09.05, 23:13
                Dobrze było z bliskimi pobyć,mam w Polsce córkę,ziecia idwoje wnuków 17-lat
                (Marcin)i 10-lat(Ola)pozatym trzech braci z rodzinami,mam Mamę 84-lat,ale
                jeszcze sie dośc dobrze trzyma,mimo róznych dolegliwosci.Odwiedziłam z męzem
                Gdańsk,rodzinne strony mego Pana,ogólnie było wspaniale,pogoda dopisała,nawet
                było za goraco,jestem zadowolona i musi mi to starczyć na rok.Teraz zawijam
                rękawy i do roboty w domku,okna,pranie,prasowanie itd..dzieki,że sie odezwałaś.
                  • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 27.09.05, 13:17
                    dankarol napisała:

                    > Witaj po urlopie, byłam odcięta od kompa prawie przez dwa dni, ale mam
                    > nadzieję, że już będzie działał. Mam nadzieję, że to sprzątanie szybko ci
                    > minie.
                    Witaj..wiesz jak to w domu,zawsze jest coś do zrobienia,ale nie ma co sie
                    przemeczać,roboty nie przerobisz,ale juz sobie poradziłam,najgorsze to
                    prasowanie...o rany jak ja ''kocham''prasować!! czekam na natchnienie..agłupia
                    ze mnie /pała/ale prasuje prawie wszystko,(nawyk,przyzwyczajenie?)a jak jest u
                    Was dziewczyny z prasowaniem..robicie to chętnie? czy to koniecznosć?


                      • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 29.09.05, 15:06
                        margo.pf napisała:

                        > A co to znaczy "prasowanie"? Nie znam takiego slowa :)) Ja mam meza bylego
                        > wojskowego. Polecam ten wariant wszystkim nielubiejacym prasowania :)))))
                        Szczesciara.....mój cywil...Chyba trza się rozejrzeć za jakimś (wojaczkiem) nie
                        masz tam gdzies w ''rezerwie'',przydałby sie do /prasowania/..
                • dama-kanaliowa Re: Nowa rumowiczka. 25.09.05, 21:54
                  Zostawilas bliskich w Polsce i wyemigrowalas? I nie mieli Ci tego za zle?
                  Zwlaszcza dzieci? Zwykle to wlasnie dziecko/dzieci wyjezdzaja a rodzice w kraju
                  tesknia? Jak to jest w takim innym przypadku. Opowiesz?
                  • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 27.09.05, 13:49
                    dama-kanaliowa napisała:

                    > Zostawilas bliskich w Polsce i wyemigrowalas? I nie mieli Ci tego za zle?
                    > Zwlaszcza dzieci? Zwykle to wlasnie dziecko/dzieci wyjezdzaja a rodzice w
                    kraju
                    >
                    > tesknia? Jak to jest w takim innym przypadku. Opowiesz?
                    Miałam sytuację /bez wyjścia/po rozstaniu z ex.wrócilam do rodziców,a ze jestem
                    niespokojny duch (to taki nerwowy rocznik)ruszylam w swiat,dzieci miałam juz
                    dorosłe,córka zamezna+dwoje dzieci.Syn tez wyjechał do Nowy-york,to było jego
                    marzenie.Nikt do mnie nie mial pretensji,a wrecz przeciwnie dzieci były i sa
                    dumne z mamy,że mamuśka nie biadoliła na ''cholerny los''tylko ruszyła za
                    chlebem.Nie znałam jezyka,tylko troche rozumiałam,dzisizj sama nie wiem skąd
                    miałam siłę,ale zawsze sobie powtarzałam;przesra....pół zycia,resztę przezyje
                    inaczej.Jasne ,że tęsknie za dziećmi a oni za mną,ale jestem niedaleko,raz,dwa
                    razy do roku jeżdzimy z męzem(mój drugi)do Polski,córka wpada do mnie czasami
                    na ferie szkolne.Bardziej tesknie za synem-to bardzo daleko.w zeszłym roku na
                    swieta Bozego narodzenia,miałam moje dzieci u siebie z rodzinami.Bylam
                    najszczęsliwszym człowiekiem pod słońcem.Od czego mamy komputery?
                    GG,SKYPE,własnie syn sprawił mi ten cudowny prezent(mam leptopa)zebysmy mogli
                    byc w kontakcie.Nie jest łatwo,cała moja rodzinka jest w Polsce i mego męza
                    też,ale mozna sie przyzwyczaić.naprawde nie wiem co bym robiła w kraju,mialam
                    wtedy rente chorobowa(grosiki)potem zresztą i tak mi ją zabrali.uznali,ze
                    jestem 100%zdrowa.Nie bylo by mnie stać na wynajęcie jakiegoś kąta.Ten wyjazd
                    to nie była przyjemność,ale koniecznosć...Świat należy do ODWAŻNYCH...A CO !!
                      • dama-kanaliowa Re: Nowa rumowiczka. 27.09.05, 15:46
                        to jesli zarejestrujesz sie w msn-hotline (tez bezplatnie) i zainstalujesz oraz
                        Twoi rozmowcy najprostsze kamerki - koszt kilkunastu euro, to macie siebie z
                        glosem i obrazem na zywo i to dopiero jest frajda.
                        • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 27.09.05, 18:26
                          dama-kanaliowa napisała:

                          > to jesli zarejestrujesz sie w msn-hotline (tez bezplatnie) i zainstalujesz
                          oraz
                          >
                          > Twoi rozmowcy najprostsze kamerki - koszt kilkunastu euro, to macie siebie z
                          > glosem i obrazem na zywo i to dopiero jest frajda.
                          Dzieki za /podpowiedz/ wspomne o tym mojemu synowi,On co rusz mi tu coś
                          modernizuje.pozdrawiam Ciebie damo-kanaliowa.to z Ciebie taka ''kanalia?''
                      • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 27.09.05, 18:21
                        dama-kanaliowa napisała:

                        > Jestes odwazna i szczera dzieki, ze odpowiedzialas na moja "zaczepke".
                        > Pozdrawiam serdecznie
                        Nie ma za co Damo...to była zaczepka?a odwazna jestem//podobno/i szczera
                        też.Taki charakter...CHociaz tym szczerym,niełatwo sie czasami zyje.Jestem jaka-
                        jestem i dobrze mi z tym.
      • del.wa.57 Re: Nowa rumowiczka. 27.09.05, 18:32
        maria285 napisała:

        > A Heilbroon jest od Ciebie daleko?
        Kochana Mario..taka ze mnie''wedrowniczka'',ze nie mam zielonego pojecia, gdzie
        jest ten Heilbroon.Bede musiała zobaczyc na mapie,z samej ciekawosci.Wybacz na
        dzisiaj nie wiem.
    • basia553 Re: Nowa rumowiczka. 29.09.05, 19:15
      Nie zagladalam do tego watku przez pare dni, wiec dopiero teraz witam
      urlopowiczke.
      Mario, dlaczego pytasz o Heilbronn (tak sie to prawidlowo nazywa). Bo ja
      mieszkam niedaleko...
    • maria285 Re: Nowa rumowiczka. 29.09.05, 21:29
      W Heilbronn mieszka moja ciocia,siostra mamy.Byłam u niej w 1981 roku.Teraz
      trudno mi się tam wybrać.Miałam jechać w sierpniu,ale finanse nie
      pozwoliły.Ciocia ma ponad 80 lat i mieszka sama.Znam nazwę ulicy,ale mogę też
      źle napisać,coś jak Sudet.....
      • basia553 Re: Nowa rumowiczka. 29.09.05, 21:41
        80lat i mieszka sama? Ciekawe jak sobie daje rade... Jestes pewna, ze nie jest
        w jakims domu radosnej starosci czy tepe? Ulica zaczynajaca sie sudetami,
        nazywa sie pewnie Sudetenweg, to popularna nazwa. Moze jeszcze Sudetenstrasse,
        ale to mniej prawdopodobne. Jak möwisz o finansowej stronie przedsiewziecia:
        nie pamietam gdzie mieszkasz, ale z kilku miast w Polsce startuja tanie bardzo
        loty do Frankfurtu (Hahn) lub Stuttgartu - tez niezadaleko od Heilbronn.
        Ja mam w sumie 80 km, niecala godzinka jazdy.
        • jednapani 85 lat................ 02.10.05, 18:00
          Moja ciocia w Warszawie ma 85 lat, mieszka od lat sama i cudownie sobie daje
          rade.Ma stale gosci, wiec musi robic duze zakupy, ale to dla niej nic.
          Dwa razy w miesiacu ma pania ktora jej pare godzin sprzata, to wszystko.
          Gdyby ja nie bylo stac na sprzataczke, to by i sama sprzatala.
          • del.wa.57 Re: 85 lat................ 02.10.05, 21:56
            O rany...piękny wiek,pozazdrościć zdrowia i siły..życze Twojej cioci(jednapani)
            zdrówka na długie jeszcze latka.Moja mama ma 84 lata niby nie zle sie
            trzyma,ale teraz troszke podupadła,mimo wszystko-cudowny wiek,chciałabym dozyc
            takiego wieku i byc w pełni na /umyśle/ i ciele.
            • del.wa.57 Re: 85 lat................ 02.10.05, 21:59
              del.wa.57 napisała:

              > O rany...piękny wiek,pozazdrościć zdrowia i siły..życze Twojej cioci
              (jednapani)
              >
              > zdrówka na długie jeszcze latka.Moja mama ma 84 lata niby nie zle sie
              > trzyma,ale teraz troszke podupadła,mimo wszystko-cudowny wiek,chciałabym
              dozyc
              > takiego wieku i byc w pełni na /umyśle/ i ciele.(świadoma),zapomniałam
              dopisać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka