Dodaj do ulubionych

Kawał humoru

14.11.03, 10:58
Do szkoły przyszedł nowy uczen - Jasiu. Pani, chcąc przedstawić go
dzieciom, wypytuje o to co Jasiu robi w wolnym czasie, czy ma
rodzeństwo, a możee jakieś zwierzątko.
Jasiu: Kiedyś mieliśmy pieska, ale go zabiliśmy. Tata mięsa nie je, ja
mięsa nie jem, a z powodu psa nie będziemy mięsa kupować.
Pani: To może masz kotka?
Jasiu: Kiedys mielismy kotka, ale go zabiliśmy. Ja mleka nie piję, tata
mleka nie pije, a z powodu kota nie będziemy mleka kupować
Pani: Jasiu, tego już za dużo. Co się tam u was w domu dzieje? Jutro
proszę przyjść do szkoły z mamą.
Jasiu: Kiedyś miałem mamę, ale ją zabiliśmy. Ja jeszcze nie dupczę ,
tata już nie może, a z powodu sąsiada nie będziemy matki trzymać
Obserwuj wątek
    • lce Re: Kawał humoru 14.11.03, 11:29
      życie jest trudne
      ale kórwa nikt nie mówił że bedzie łatwo

      przepraszam że jestem i wkórwiam was tym tekstem
    • Gość: xxx Re: Kawał humoru IP: 10.10.74.* 14.11.03, 12:56
      Siedzi facet nad stawem i łowi ryby.
      W pewnym momencie wynurza się żaba i pyta:
      - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
      - A skocz sobie - odpowiada facet.
      Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby.
      Po chwili żaba znowu się wynurza i pyta:
      - Proszę Pana, a czy ja mogłabym jeszcze raz wejść na spławik i
      skoczyć do wody?
      - No, skocz sobie - odpowiada już podirytowany facet.
      Żaba skoczyła, a facet dalej łowi ryby.
      Po chwili żaba znowu się wynurza i pyta:
      - Proszę Pana, a czy ja mogłabym ...
      widzi wkurzenie faceta, więc kończy: ...usiąść koło Pana?
      - A siadaj - odpowiada facet.
      - Żaba siada koło faceta, a ten dalej łowi ryby.
      Siedzą tak sobie w milczeniu, aż ze stawu wynurza się
      druga żaba i pyta:
      - Proszę Pana, czy ja mogłabym wejść na spławik i skoczyć do wody?
      Na to pierwsza żaba:
      - Spierdalaj! ... Dobrze mówię, Proszę Pana?


      Trzy kobiety imprezowały do rana i pijaniuśkie zatrzymały taksówkę pytając, czy
      kierowca je podwiezie. Kierowca zgodził się. Jadą, jadą i nagle przejeżdżając
      koło starego cmentarza jedna z pań prosi taksówkarza, by się zatrzymał, bo chcą
      zrobić siusiu! Wysiadły, pobiegły, ale coś je przestraszyło i szybko wróciły, a
      taksówkarz porozwoził je do domów. Na drugi dzień spotykają się mężowie tych
      kobiet i jeden z nich mówi:
      - Wiecie chłopaki, moja żona mnie zdradza.
      - Dlaczego tak myślisz?
      - Bo wróciła wczoraj pijana i miała podarte rajstopy.
      Na to drugi z kolegów:
      - E tam, moja to mnie zdradza. Wczoraj wróciła pijana, miała podarte rajstopy i
      kieckę.
      Na to trzeci z facetów mówi:
      - Koledzy, o czym wy mówicie? Moja to dopiero mnie zdradza. Wczoraj wróciła
      pijana, miała podarte rajstopy i kieckę, i jeszcze przytargała szarfę na
      plecach, na której było napisane: ”NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY – KOLEDZY Z PRACY.”

      Piekny lipcowy dzień.
      Las, w lesie cisza. Słycha ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiegnie
      zajączek, sarenka, w tle słychać leniwe stukanie dzięcioła.
      Sielanka, idylla.
      Wtem z głębi lasu wyłania si potężna chmura kurzu.
      Widac, że jakiś tabun przebiega rozpędzony przez las.
      Zające uciekają do swych nor. Zwierzęta w popłochu uciekają .
      Tabun biegnie z wielką prędkością przetaczając się przez las,
      nic nie widać , pył i kurz wszystko zasłania.
      Aż wreszcie tabun dobiega do leśnej polanki.
      Zatrzymuje sie tam. Kurz powoli opada.
      I nagle okazuje się , że cała polanka jest wyściełana......
      JEŻAMI.
      Cała polanka grafitowa.
      Wszystkie sapią i ciężko oddychają, są zmęczone.
      Tylko jeden jeż, który prowadził cały tabun lekko się uśmiecha,
      ale cały czas próbuje złapać oddech.
      Odycha, odycha, myśli i wreszcie w zachwycie:
      - Kurwaaaaaaa - JAK KONIE...................

    • lce Re: Kawał humoru 14.11.03, 13:04
      Zaraz się zacznie

      Facet wraca z pracy do domu. Siada wygodnie w fotelu, bierze pilota, włącza
      telewizor i krzyczy do żony:
      - Kobieto, przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
      Żona przynosi mu piwo, ale za kilka minut znowu słyszy to samo:
      - Szybko, przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
      Kobieta jest zła, ale przynosi mu flaszkę. Mija dziesięć minut i facet znowu:
      - Kobieto, no rusz się i przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
      Rozdrażniona małżonka:
      - Czy to wszystko, co masz mi do powiedzenia? Przychodzisz z pracy, nie mówisz
      ani słowa, tylko siadasz przed telewizorem i pijesz piwo! Czy to się kiedyś
      skończy?! Jesteś skończonym draniem, pijakiem i leniem!
      A mąż na to:
      - No i się zaczęło!


      Przemyt

      Juan jedzie na rowerze do przejścia granicznego między Meksykiem a USA. Na
      bagażniku zawieszone ma dwa wielkie worki z piaskiem. Podejrzliwy celnik
      zatrzymuje go i pyta, co jest w workach.
      - Piasek wiozę, proszę pana celnika.
      Celnik każe zejść Juanowi z roweru i sprawdza worki. Przesiał piasek przez
      sito i nic. Juan przekracza granicę.
      Następnego dnia sytuacja się powtarza. Celnik, choć bardzo się stara, niczego
      podejrzanego nie znajduje w workach. I tak przez cały rok. Aż w końcu Juan
      przestał przyjeżdżać na swoim rowerze. Zaintrygowany celnik postanawia go
      odszukać i znajduje w knajpie.
      - Hej, kolego, wiem, że coś przemycasz. Musisz mi powiedzieć, bo inaczej
      oszaleję. Postawię ci kolejkę i cała historia zostanie między nami.
      - Rowery, amigo, rowery...

      Zaproszenie na lunch

      Przy autostradzie, na pasie zieleni, zatrzymuje się kierowca, bo widzi
      wynędzniałego emigranta, który żywi się trawą.
      - Człowieku, nie jedz tego. Ona jest brudna od spalin i psich odchodów. Jesteś
      głodny, to zapraszam do mnie, nakarmię cię.
      - Ale ja mam jeszcze żonę! - odpowiada zdziwiony uchodźca.
      - No to ją też zapraszam, wsiadajcie do auta.
      - Ale ja mam jeszcze ośmioro dzieci, czterech braci, cztery siostry i wielu
      kuzynów.
      - Zaraz, zaraz, co ty myślisz, że ja mam taki wielki trawnik...
      • Gość: Wally-gator Re: Kawał humoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 14:05
        Idzie facet do sklepu i mówi:
        - Poprosze bllbbll ziemniaków.
        A na to sprzedawca:
        - Czego dwa kilo?
    • Gość: wujas domel Re: Kawał humoru IP: *.hor.ucl.ac.uk 14.11.03, 17:52
      Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafii więc
      poprosił koscielnego, żeby mu do świętej wody dolał kilka kropelek wódki, co go
      rozluźni. I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się nawet
      lepiej niż na pierwszej mszy. Po mszach, wrócił do pokoju i znalazł list:

      Drogi bracie, następnym razem dolej kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody
      do wódki, bo:
      - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T"
      - Nie wolno na Judasza mowić "ten skurwysyn"
      - Na krzyżu jest Jezus, a nie Czegewara
      - Jest 10 przykazań, a nie 12
      - Jest 12 apostołów, a nie 10
      - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu
      - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i
      robić "pociąg" to przesada
      - Opłatki są dla wiernych, a nie na deser do wina
      - Pamiętaj, że msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut
      - Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta - to byłem ja.

    • autowidol Jeszcze jeden 16.11.03, 22:30
      Pasie baca owce, pasie, aż nagle bardzo zachciało mu sie pokochać
      z jakąś kobieta. W pobliżu nie było żadnej wiec zrozpaczony baca
      wziął owce i poszedł z nią do bacówki. Wszystko trwało dość długo
      i nagle otwierają się drzwi i wybiega roztarmoszona owieczka
      w chwile później wychodzi zadowolony baca i otrzepując swoje
      ubranie mówi:
      Ech! żebyś ty jeszcze gotować umiała!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka