Dodaj do ulubionych

O czym marzysz?

23.11.10, 07:35
Jakby nie spojrzeć, to raczej bliżej nam, niż dalej do finału. Czy macie jeszcze jakieś marzenia? A może jest tak, że wszystkie karty już rozdano i możemy grać tylko tym, co jest na stole?
To bardzo intymne pytanie, ale może ktoś się odważy odpowiedzieć? smile
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: O czym marzysz? 23.11.10, 08:25
      "A może jest tak, że wszystkie karty już rozdano i możemy grać tylko tym, co jest na stole? "

      Przeważnie tak uważamy , ja też . Codziennie chodzimy tymi samymi drogami , wdeptujemy do tych samych sklepów , pozdrawiamy tych samych ludzi , wykonujemy czynności przy których straciliśmy już całe lata . Oczywiście nie da się ciągle grać w życiu w pokera. I brakuje nam momentu, aby zacząć realizować nawet te najdrobniejsze marzenia .Wreszcie jak nam uda się cokolwiek zrealizować okazuje sie że świat wymaga od nas zupełnie innego podejścia do życia .
      • wrzosowapolana Re: O czym marzysz? 23.11.10, 09:48
        Światem to już nie zamierzam się przejmować. On też ma mnie w nosie, więc jesteśmy kwita.
        Jest, tak, jak piszesz, chociaż czasem mam wrażenie, że wszystko można by zmienić, wystarczyłoby tylko trochę odwagi, inspiracji i kogoś do spółki smile
        • polnaro Re: O czym marzysz? 23.11.10, 11:25
          O, to, to. Druga Twoja wypowiedź bardziej mi odpowiada.
          Rezygnacja i marudzenie na pewno niczego miłego nie spowodują, a wręcz przeciwnie.
          Świata nie zamierzam reformować, ale siebie nie oddam bezwładowi, nie wiem jak Wy, ale ja mam wiele do zrobienia.
          Mój tato jeszcze planuje ....., oby jak najdłużej.
          • sagittarius954 to znaczy, że 23.11.10, 11:46
            Świat( czytaj los ,życie albo jak tam chcecie) pozwala wam iść drogą mniej więcej wybraną przez was . Życzę wam abyście dalej wędrowały w poczuciu brania każdego dnia i realizowania marzeń .

            No ... i to by było na tyle - powiedział pies kiedy spotkał na drodze lwa .
            • polnaro Re: to znaczy, że 23.11.10, 11:49
              Sagi, cóż to za pesymizm?
              Głowa do góry, to tylko brak słońca. Uśmiech poproszęsmile.
              • sagittarius954 Przepraszam ,ale jestem wesoły jak skowronek 23.11.10, 12:06
                Tyle że wychodzi czasem iżem szczypiorek na wiosnę , i zawsze mam nadzieję że zamieścisz na naszym forum chociaż po jednym, skromnym zdjęciu ze swoich wojaży polnareczku smile Czyli z realizacji marzeń big_grin
          • misia007 Re: O czym marzysz? 23.11.10, 16:54
            Karty może i rozdane ale tym co w garści mamy też można nieżle pograć.Jeśli ma się dobre.O czym marzę???Teraz o lecie, o plaży, o Dębkach.Pojadę tam latem a może i wcześniej.O czym jeszcze??? Czy ja wiem,o niczym wielkim.Pragnę raczej żeby to co mam trwało i trwało.Nauczyłam się cenić drobne radości , które przynosi nam każdy dzień.Mile spotkanie z przyjaciółmi, ciekawa pogawędka przy kawce, dobry film, zabawa ze zwierzakami- z tego wszystkiego składa się życie.Jestem otwarta na to co przyniesie jutro i korzystam z okazji jakie mi stwarza.
          • wrzosowapolana Re: O czym marzysz? 23.11.10, 17:32
            Pol, ale o marzeniach nie napisałeś smile Plany to zupełnie coś innego, prawda?
            • filip505 Re: O czym marzysz? 24.11.10, 02:39
              .....nie zupelnie cos innego,marze o polowieniu ryb
              z lodu,planuje to zrobic jak tylko zamarzna jeziora.
              • wrzosowapolana Re: O czym marzysz? 24.11.10, 07:18
                Nie zapomnij zabrać kapoka smile
                • filip505 Re: O czym marzysz? 25.11.10, 21:18
                  ...raczej malo przydatny,dobre wedkarskie ubranie zabezpieczy
                  cie na kilka godzin w lodowatej wodzie,przed utonieciem tez,
                  najtrudniejsze jest wejscie ,wczolganie sie ponowne na lud,
                  do tego cos w rodzaju rakow na rekawach niezbedne,
                  koszt w granicach 200$ za godzine gwarancji,za 1000
                  ponad piec godzin gwarantuja,ale sprawdzac nie mam
                  zamiaru.
                  • wrzosowapolana Re: O czym marzysz? 25.11.10, 21:50
                    Nie jestem oczywiście wędkarzem [ciekawe, że pojęcie "wędkarka w ogóle nie istnieje smile ], ale jakoś tam staram się uwierzyć, że to może być przyjemne. Do momentu wyciągnięcia ryby z wody. Trzeba wyrwać haczyk. Przecież ją to boli, a nawet krzyczeć nie może sad
                    • natla Re: O czym marzysz? 25.11.10, 22:19
                      Od wczoraj mysle nad tym tematem i......nie potrafię powiedzieć. Nie mam jakichś wielkich marzeń. Może to zwiazane ze smutną znów sytuacją wokół mnie. Nie wiem.
                      Jednak mam marzenia, ale tak nierealne, że przestają być marzeniami, a raczej są fantazja big_grin
                      • wrzosowapolana Re: O czym marzysz? 26.11.10, 07:13
                        Ależ właśnie TO są marzenia!!! W odróżnieniu od planów. Pisz śmiało smile)))
                        • polnaro Re: O czym marzysz? 26.11.10, 10:39
                          Jeśli marzenia dotyczą mojej osoby, to zaraz rodzi się jakiś plan - tak mam, może to wada genetyczna ten realizm? Upierać się będę przy próbach realizacji marzeń.
                          Jednak marzenia, chyba te najgorętsze, o szczęściu kochanych osób, wykluczają planowanie /bo to byłoby chore przecież/.
                          Tak więc marzę na dwa sposoby, ale czasem zupełnie bez sensu, jeszcze inaczej np. żeby ktoś dołożył do mojego dnia kilka godzin, albo spowolnił czas wink

                          Natlu, to tylko chwilowe, pozdrawiam i ślę słoneczne pozdrowienia.
                          • sagittarius954 Jak się śmieję w piątek 26.11.10, 18:37
                            To płaczę w niedzielę big_grin

                            O czym marzy dziewczyna kiedy pięćdziesiątkę zaczyna ?big_grin
                            • polnaro Re: Na prawdę.... 27.11.10, 12:20
                              ....Sagi, uwierz, że każda o zatrzymaniu czasu na własnym zegarze biologicznymbig_grinbig_grinbig_grin
                              Po co i z czego tak się w piątek 'chichrałeś', że się niedzieli boisz?
                              • super222 Re: Na prawdę.... 27.11.10, 12:27
                                Może oglądał *obrady Sejmu*? w tym dniu?
                                wiadomosci.onet.pl/kraj/posel-przemawial-do-pustej-sali-w-sejmie-wideo,1,3845372,wiadomosc.html
                                • eurytka Re: Na prawdę.... 30.11.10, 07:42
                                  W jesieni życia niewiele mam już do zdobycia...
                                  Ot przyziemne, drobne sprawy, żeby żywot był łaskawy.
                                  • wrzosowapolana Re: Na prawdę.... 30.11.10, 08:43
                                    Niestety, mam takie same odczucia.
                                    • eurytka Re: Na prawdę.... 30.11.10, 09:57

                                      Tu sie już wypowiadałam i dalej mi sie nie chce.

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,29055,108653463,108653463,marzenia_60latkow.html?wv.x=1
                                      • euro-walonki Re: Naprawdę.... 30.11.10, 11:50
                                        I znowu ta przedwczesna "starość", która wszystko wyklucza? Nawet marzenia?
                                        A przecież:
                                        Żeby coś się zdarzyło
                                        Żeby mogło się zdarzyć
                                        I zjawiła się miłość
                                        Trzeba marzyć
                                        Zamiast dmuchać na zimne
                                        Na gorącym się sparzyć
                                        Z deszczu pobiec pod rynnę
                                        Trzeba marzyć

                                        Gdy spadają jak liście
                                        Kartki dat z kalendarzy
                                        Kiedy szaro i mgliście
                                        Trzeba marzyć
                                        W chłodnej, pustej godzinie
                                        Na swój los się odważyć
                                        Nim twe szczęście cię minie
                                        Trzeba marzyć


                                        W rytmie wietrznej tęsknoty
                                        Wraca fala do plaży
                                        Ty pamiętaj wciąż o tym
                                        Trzeba marzyć
                                        Żeby coś się zdarzyło
                                        Żeby mogło się zdarzyć
                                        I zjawiła się miłość
                                        Trzeba marzyć

                                        /Jonasz Kofta/

                                        I nie o miłość tu tylko chodzi. wink
                                        • polnaro Re: Naprawdę.... 30.11.10, 14:08
                                          Masz fankę euro-walonki.
                                          Od dziś zaczynam marzyć o wiośnie, patrzcie.....co dzień do niej bliżejbig_grin
                                          • euro-walonki Re: Naprawdę.... 30.11.10, 15:02
                                            polnaro napisała:

                                            > Masz fankę euro-walonki.
                                            > Od dziś zaczynam marzyć o wiośnie, patrzcie.....co dzień do niej bliżejbig_grin

                                            Dzięki, Polnaro. smile Ja marzenie o wiośnie rozpocznę nieco później. Niech jeszcze pies się trochę nacieszy buszowaniem w śniegu. No, a poza tym kupiłam sobie tak cudne, leciutkie i ciepłe butki na śnieg (dokładnie takie, o jakich marzyłam wink), że chcę w nich jeszcze przez parę dni pochodzić. A potem już mogę zacząć marzyć o wiośnie. No i o lecie, bo wczoraj właśnie ustaliliśmy termin urlopu. smile
                                            • super222 Re: Naprawdę.... 30.11.10, 15:50
                                              Też marzę o takich walonkach.
                                              Podobno w Rosji znów robią furorę.

                                              A te marzenia w listopadzie o urlopie latem...
                                              cudne ! Pozdrowienia dla pieska, niech się cieszy.
                                              ---
                                              https://g.dziennik.pl/pliki/944000/944533.jpg
                                              • euro-walonki Re: Naprawdę.... 30.11.10, 16:42
                                                super222 napisała:

                                                > Też marzę o takich walonkach.
                                                > Podobno w Rosji znów robią furorę.

                                                Super, Super! To już nawet nie euro-walonki, a global-walonki, zgodne z najnowszymi światowymi trendami. big_grin
                                                Widok psa zasuwającego po śniegu, albo tarzającego się w nim, wierzgając w powietrzu łapami jest jedynym powodem, dla którego chce mi się wyleźć z domu w taka pogodę, jak dziś. Nawet, jeśli potem trzeba pogimnastykować się pod drzwiami ze ścierą, bo tylko przednie łapy podaje do wycierania, tylnych już nie. smile
                                                Marzę o maszynie do wycierania psów. wink
                                                • eurytka Re: Naprawdę.... 30.11.10, 16:54
                                                  Ktoś tu przechodzi kryzys wieku średniegosmile
                                                  ... w eurowalonkachsmile
                                                  • euro-walonki Re: Naprawdę.... 30.11.10, 17:28
                                                    eurytka napisała:

                                                    > Ktoś tu przechodzi kryzys wieku średniegosmile
                                                    > ... w eurowalonkachsmile

                                                    Skąd ta diagnoza, eurytko? Jeśli oczywiście do mnie pijesz. wink
                                              • polnaro Re: Naprawdę.... 30.11.10, 16:55
                                                Marzenia......
                                                I aż mnie ....., no i muszę .... zima to /nawet tu, a to góry prawie/, chlapa i błoto pośniegowe pod nogami, zawieje i zadymki, a jak już trafi się słoneczny dzień, to albo mrozi jak diabli i gołoledź, albo właśnie chlapaka. Przez okno patrząc można i owszem piękno podziwiać.
                                                I znowu o jeden dzień bliżej wiosna big_grin.
                                                • wrzosowapolana Re: Naprawdę.... 30.11.10, 18:34
                                                  Pogoda to taki wdzięczny temat. Nawet do marzeń smile
                                                  • eurytka Re: Naprawdę.... 30.11.10, 19:34

                                                    https://bhp-zak.pl/images/gumofilce.jpg
                                                    Czemóż od razu obrażasz się? hę?
                                                    Gumofilce miałam na myśli, o!

                                                    Chłop co ciężko harował w Żywcu, wrócił tylko w jednym gumofilcu, drugi został na andrzejkach we wróżbiarskich kolejkach. Czasem buty się gubią w tańcu. no nie?

                                                    Poszła baba do damy w Żywcu, gdzieżeś ty mój poczciwcu. Ujrzała tam w alkierzu, ją tłucze w moździerzu. ... w tym jednym gumofilcu.
                                                  • sagittarius954 Re: Zaprawdę.... 30.11.10, 20:51
                                                    Rosyjskie walonki są jednak cieplejsze big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • wrzosowapolana Re: Zaprawdę.... 30.11.10, 20:59
                                                    Ach, te wspomnienia!
                                                  • euro-walonki Re: Naprawdę.... 30.11.10, 22:13
                                                    eurytka napisała:

                                                    > Czemóż od razu obrażasz się? hę?

                                                    Obrażam się? Ależ skąd! smile Zaciekawiło mnie tylko, jak można postawić taką diagnozę na podstawie paru postów na forum.
                                                    Ale jeśli uważasz, że diagnoza jest prawidłowa, to niech ten kryzys trwa jak najdłużej. smile

                                                    Lepsza para gumofilców wśród kwitnących zawilców, niż od Blahnika koturny, gdy świat szary i pochmurny.
                                                    /mądrość ludowa/

                                                  • natla Re: Naprawdę.... 01.12.10, 07:48
                                                    ......tylko się podpisać pod Tobą Eurowalonko! smile
                                                    Mam aktualnie bardzo smutne marzenie.....żeby wreszcie bliscy ludzie wokół mnie przestali umierać.
                                                  • euro-walonki Re: Naprawdę.... 01.12.10, 10:17
                                                    natla napisała:

                                                    > ......tylko się podpisać pod Tobą Eurowalonko! smile
                                                    > Mam aktualnie bardzo smutne marzenie.....żeby wreszcie bliscy ludzie wokół mnie
                                                    > przestali umierać.

                                                    Miałam taką czarną serię w 2009. Zamiast "cztery wesela i pogrzeb", cztery pogrzeby i jedno wesele. W tym roku (odpukać) - ani jednego.
                                                    Życzę Ci, żeby i Twoja karta się odwróciła, Natlo.
                                                  • eurytka Re: Naprawdę.... 01.12.10, 19:21
                                                    Marzę, żeby jeszcze trochę pożyć, bardzo tego pragnę.
                                                  • misia007 Re: Naprawdę.... 01.12.10, 19:56
                                                    A ja żeby mnie tak ramie nie bolało!!!!
                                                  • polnaro Re: Naprawdę.... 02.12.10, 09:05
                                                    Misiu, czyżbyś hurtem i ambitnie wszystkie okna za jednym ciosem wypucowała?smile
                                                    Trevistas, kiedy już profesurę dostaniesz pochwal się, a my będziemy opijaćbig_grin
                                                    --
    • trevistas Re: O czym marzysz? 01.12.10, 23:54
      Marzenia....to juz raczej nie..sad
      Tylko mniej lub bardziej realistyczne plany: chcialbym zakonczyc ma badawcza prace naukowa..smile)
      • eurytka Re: O czym marzysz? 02.12.10, 00:46
        Konkretnie: żeby nie bolało,
        tak jak boli całe ciało.
        Jeszcze ewentualnie jedna piguła i da radę zasnąć.
      • filip505 Re: O czym marzysz? 03.12.10, 19:33
        ....trawistas,wyobrazni troche,tak przy
        okazji nagrode nobla dostac?????,
        i juz jest mazenie.
        • misia007 Re: O czym marzysz? 03.12.10, 19:48
          Polnaro se żartujesz z obolałego człowieka.
          • polnaro Re: O czym marzysz? 03.12.10, 20:48
            Jak nie napiszesz skąd te bóle, to w następnym poście Miśka posądzę.
    • pierogi_z_jagodami Re: O czym marzysz? 03.12.10, 23:33
      Pierogi z jagodami ciągle marzą, o lepszej śmietanie, o ładnym talerzu, o przyjemniej w dotyku łyżce, czy widelcu. To się nigdy nie kończy. Pierogi z jagodami są wieczne, toteż nie przejmują się jakimś wyimaginowanym finałem.
      • natla Re: O czym marzysz? 03.12.10, 23:37
        No pewnie! I tak w końcu zostaną zjedzone, a nawet zeżarte wink big_grin
        • wiga2008 Re: O czym marzysz? 04.12.10, 14:38
          No, chyba że... są zbyt kwaśne. winkbig_grin
          • pierogi_z_jagodami Re: O czym marzysz? 04.12.10, 19:28
            proszę, bez wycieczek osobistych wink
            • misia007 Re: O czym marzysz? 04.12.10, 19:47
              Polnaro, jak to skąd. Wlazło jakoś i siedzi.Nawet łapką nie macham specjalnie bo oszczędzać się mam i mam p.Anię do mokrej roboty, tzn. do ciężkiej ,żebyście sobie coś nie pomyśleli.
              • filip505 Re: O czym marzysz? 05.12.10, 01:11
                ...a ja myslalem ze misiek najwazniejszy,
                • misia007 Re: O czym marzysz? 05.12.10, 11:15
                  Filipie coś się tak misiaka uczepił???Jasne,ze jest najważniejszy.Widzisz ja tam nie jestem wyzwolona tylko...uczepiona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka