wrzosowapolana 09.05.11, 07:37 mnie naszedł. Coś mi się zdaje, że nie tylko mnie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 07:50 noooo.....w realu już mija, może na forum też..... Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 11:09 Może...może...Cały czas coś robię, ale...tak mi się nie chce Odpowiedz Link
misia007 Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 11:24 Też mi się nie chce ale życie wymusza na mnie aktywność. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 17:22 To co ruszamy z tym marazmem ? No tak sie pytam na wszelki wypadek ... jakby co Odpowiedz Link
izis52 Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 19:31 W realu jestem na wysokich, bardzo wysokich obrotach, a jak to stymuluje Odpowiedz Link
filip505 Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 20:02 ....u mnie jakos tak sie sklada ze przez piec pracujacych dni,marazm,a w weekend energia mnie rozpiera, w poniedzialek totalny odpoczynek,w pracy tylko niezbedne minimum. Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 20:38 A mnie się dla odmiany adrenalina podniosła i już tęsknię za porannym marazmem Odpowiedz Link
natla Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 20:43 Trzymają mnie jedynie obowiązki i terminy. Gdyby nie to, to chyba bym z wyra nie wychodziła. Przez 8-9 h jestem na fali, potem padam na pysk i nie chcę nikogo widzieć ani słyszeć. I w tym problem, bo moi przyjaciele ciągle uważają, że najgorsza jest dla mnie samotność. Myślę, że już sie powinno zmieniać na plus dodatni, bo wracam do kijków, w których zmuszona byłam zrobić 3-tygodnoową przerwę. I to mnie zdaje się dobiło. Bo nic, tylko ruch nas może uratować. No! .....tylko trzeba zacząć Odpowiedz Link
czarna12.3 Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 21:41 A ja z powodu marazmu, wieczorem umyłam wszystkie parapety, balkon i mi się polepszyło. Odpowiedz Link
natla Re: Wiosenny marazm 09.05.11, 22:24 No właśnie. Tylko czyny nas mogą z tego wyciągnąć. Odpowiedz Link
wrzosowapolana Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 07:29 Natlu, mówisz, jak mój ojciec...Tylko, jak go słabość zmogła, bo ileż można lecieć na dobrych genach?, to jakoś mało co się rusza A samotność cenię sobie coraz bardziej. Z wiekiem mam coraz mniej nerw do tych ludzisków Odpowiedz Link
polnaro Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 13:48 Wstyd się przyznać, ale mnie takoż, tz. ludziska okrutnie wkurzają - przykładami sypnęłabym, oj sypnęła, a jakoś tych rozweselających....'nimam' pod ręką. Może być, że to jakiś marazm....ale żeby wiosenny? Co będzie w listopadzie? Zbieram się, bo niestety trzeba jechać, a te codzienne wyprawy nawet słońce przykrywają. Wątek taki dla Polaków marudzących, więc za kijki, kije, cepy łapać - co tam kto ma pod ręką - do dzieła /łoj, jak mnie się nie chce/. Odpowiedz Link
misia007 Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 14:05 Już , już nastąpiło u mnie letnie ożywienie a tu kosiarze mnie dobili.Hałas nie do wytrzymania.To moja letnia udręka, odgłosy z ulicy, boiska, nieba bo i samoloty coś częściej latają. Odpowiedz Link
natla Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 14:55 U mnie też kosiarki dają w kość. Wtedy sobie przypominam jak zielone wyglądało okropnie 20 lat temu i jakoś lepiej znoszę hałas. Bo trzeba przyznać, że dbają o zieleń na pustyni. Ale wpadłam na pewny pomysł. Otóż jak pisałam, mam od miesiąca olbrzymie problemy z kaszleniem + "ten marazm". Lekarze stwierdzili, że jestem zdrowa jak byk, więc się cieszę, ale skąd te nieprzespane noce z powodu kaszlu. "Jakiś taki wirus teraz krąży.....minie za jakiś czas" - to jedna z wypowiedzi specjalisty. Ok. Przyjęłam do wiadomości, ale.....pójdę sobie zrobić testy alergologiczne, bo choć odporna jestem, to jednak coraz więcej ludzi ma nowe uczulenia. Może ja też? Podejrzewam uczulenie na sierść mojego ukochanego......Topa oczywiście , bo na sierść kocią jestem uczulona od urodzenia. A w powietrzu tyle alergenów, że koń by nie wytrzymał. Tak więc ciekawa będę wyników testu i nie omieszkam Was o nich powiadomić Odpowiedz Link
misia007 Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 15:42 Zrób koniecznie bo to akurat "żniwa" dla alergików.Misiek takowym był ale jemu atakowało głównie oczy i nos.Uciążliwe to było az sie skończylo.Otóz u miśka stwierdzono lekką astmę oskrzelową a nie kaszle prawie wcale a lekko wziewne które mu zaordynowano alergię hmmm, zakończyły. Odpowiedz Link
natla Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 15:59 Dlatego ciekawa jestem, co wyjdzie, bo z pewnymi niedużymi dolegliwościami mocuję się od zawsze, a może niepotrzebnie. Odpowiedz Link
eurytka Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 16:27 Natla wkrótce będzie szukać azylu dla Topa Wyrwała mu kilka kłaków, zaniosła, będzie pretekst A ja musze wyjść, znaczy być wyprowadzona, od tylu lat i jeszcze ile lat? To dobrze, tak dla zdrowia, bo inaczej bym sie nie zwlokła p.s Myśle, że mi głowy Natla nie urwie, za to jak pomyślałam i szczerze napisałam.)) Odpowiedz Link
natla Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 16:35 Nie urwę A do azylu go nie oddam z Chiny!!! Będzie uczulenie, to się odczulę. No. A Ty wypinkalaj na spacerek.....cudnie dziś jest, takie moje lato. Odpowiedz Link
misia007 Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 16:46 Nie sadzę żeby to było uczulenie na psia sierść a jeśli nawet to dziś mają taaaakie leki,że da sie życ z psem , kotem ,gorzej z ....PiSem. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 17:13 ...ale PiSu nie musisz wcake tulić do piersi Pokrzyczec możesz, wyrzucić zimą za drzwi , zostawić w lesie w letni wieczór i najważniejsze , k u p y po nich zbierać nie trzeba Odpowiedz Link
misia007 Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 17:16 no powiedzmy ale...." krzyczą ,tumanią i ...straszą". Odpowiedz Link
eurytka Re: Wiosenny marazm 10.05.11, 20:15 a pisiuk! na zdrowie Nie głosowałam za nimi Odpowiedz Link