filip505
03.09.12, 15:51
.....w ubiegla sobote wracajac z przyjecia u znajomych wczesna noca,
zona prowadzila,wyskoczyly nam nagle przed samochod trzy sarny,
w zasadzie byla to matka z dwiema mlodymi,juz nie malenkimi,
zauwazylismy je doslownie z 2 m przed samochodem,uciekaly z sasiedniego
pasa,jedna potracil samochod po lewej stronie i wrzucil ja pod nasz,srodkowa
poszla miedzy kola a najwieksza udezylismy prawa strona i na szczescie odbilila
sie na pobocze,wszystkie trzy nie przezyly zdazenia,samochod na szczescie to
wytrzymal,moglismy wrocic bez pomocy drogowej,ale mechanik mial zajecia
na cztery dni,
.....po przyjezdzie do domu zona skwitowala,dobrze im tak,za moje kwiaty,
.....i jak tu rozumiec kobiety????,