Niezbyt systematycznie tu bywam więc mogło mnie ominąć, w każdym razie polecam gorąco "Boga Urojonego" Dawkinsa. Jestem w trakcie. Poniekąd autor skupił się na racjonalnym podejściu do tematu omijając fakt, że fundamentem wiary są emocje i nie ma to nic wspólnego z
ratio. Ale i tak przyjemnie jest poobcować z kimś, kto ma tak niebotyczne poczucie humoru i jest tak bezkompromisowo racjonalny i - bogu_niech_będą_dzięki

że tacy ludzie chodzą po ziemi, to odpoczynek dla mojego intelektu.