Dodaj do ulubionych

A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :)

14.02.14, 10:16
wiadomosci.gazeta.pl/raczkowski/168069221/Marek+Raczkowski+dla+Gazeta.pl+-+14.02.2014/p?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta
Obserwuj wątek
    • natla Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 14:10
      Pierogi, Wy naprawdę macie tam olimpiadę???? Stocha i Kowalczyk też??? A tak na marginesie, to pojemną macie big_grin
      • pierogi_z_jagodami Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 14:57
        to nie ja, to ten pan

        a tak serio? nigdy się sportem nie interesowalam, z małą przerwką na piłkę nożną w czasach Górskiego, ale jak zobaczyłam kibiców to mi sie ostatecznie odechciało, na roziskrzone oczka mateńki wpatrzone w taniec na lodzie i szczękę tatulka przy boskie patrzyłam jak na niebywałe zjawisko przyrodnicze.... zdarza mi się wzruszyć jak patrzę na młodego co mu się śklą łocy przy hymnie, ale to z empatii, wiem, że biedactwo ciężko pracowało i ma teraz Ważny Moment w życiu

        na dodatek uważam, że oglądanie w obecnych czasach zawodów sportowych jest niemoralne, naganne i negatywnie konsumpcyjne, a wkładanie w to emocji marnotrawieniem i spłycaniem swoich możliwości przeżywania wink

        jeśli sport - to tylko we własnym wykonaniu - basen, bieganie, "fikołki" na macie w domu i wielkie marzenie o umiejętnościach w Pole Dance (jak będę miała kasę, to sobie wynajmę najlepszą 'miszczynię' gatunku i się nauczę)

        tera bijta mnie wink
        • filip505 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 15:31
          .......zdazaja sie aspoleczne typy,co zrobic,
          • misia007 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 16:03
            Nie powiem,żebym przy ekranie warowała non stop ale gdy nasi o złoto walczą to , sorry ale muszę.A już Justynę to obowiązkowo bo to faktycznie "zwycięstwo ducha nad materią było" i jak kogoś mam podziwiać to ją.
            • pierogi_z_jagodami Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 16:58
              misiu, jak looknę czasem na youtube na popisy naszych mistrzów to i tak ich nie rozpoznaję, bo wszyscy wyglądają w tych kolorowych obcisłych ciuszkach jakoś jednakowo, ale uśmiechnięte pysie rozpoznaje i szacun mam, jak zresztą do wszystkich dzielnych ludzi, którzy sobie poradzili pomimo przeciwności losu, chociaż w przypadku Kamila trudno mówić o przeciwnościach, wydaje się że jest stworzony do latania... szkoda by mi było czasu co by śledzić to wszystko, czuję, że nijak to się ma do czysto sportowych zmagań, biznes i tyle (biznes, polityka i inne takie mało sportowe rzeczy)

              filip, nie czuję się wyalienowana, zdziwiłbyś się, gdybyś wiedział, jak wiele osób ma podobne poglądy do moich, a precyzując - prędkość oceniania innych jest odwrotnie proporcjonalna do żwawości procesów elektrochemicznych w synapsach, czego dowodem twoje słowa wink
    • engine8 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 18:17
      Happy Valentines Day......
      • filip505 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 18:41
        ......oj,pierogi,troche poczucia humoru,ale jak 0k 12 mil
        polakow cos oglada to chyba to dosc spoleczne jest,
        czyli przeciwienstwo aspolecznego,
        • misia007 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 14.02.14, 18:59
          Wiesz pierogi dla sportowców to jednak uwieńczenie trudnych ,morderczych przygotowań i rywalizacja na najwyższym poziomie.Dla nas ,widzów to spore jednak emocje i radość gdy naszym się wiedzie.Biznes ,polityka no pewnie tak ale nie dla przeciętnego zjadacza chleba.
          • pierogi_z_jagodami Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 01:45
            dla nas?
            nie
            nie dla wszystkich
            po prostu niektórych to nie bierze

            tak szczerze mówiąc intryguje mnie "remont "pobliskiego parku i cieszyłabym się gdyby tego nie spaprali, bo tam czasem przechodzę... albo zastanawiam się i kibicuję mojej spółdzielni, żeby naprawiła chodniki pełne dziur... losy wielu osób w pewnym sensie mi bliskich, też mnie intrygują i śledzę je... zwłaszcza jeśli są związane z moimi w jakiś sposób... ale jak patrzę na ludzi, którzy biorą udział w tym kolorowym widowisku.... tak niewiele o nich wiemy i o tym wszystkim co się tam dzieje, dostajemy tylko polukrowaną kolorową bajeczkę do łyknięcia... smile

            ale ładne to wszystko, wiem, widziałam architekturę tych igrzysk, jest na co popatrzeć, sprzęt sportowy też wypasiony, po prostu górna półka z pięcioma gwiazdkami... no i ci młodzi ludzie, których nie rozumiem, bo rywalizacja sportowa jest obca mojej duszy, zawsze kiedy coś takiego się stawało się moim udziałem, natychmiast przegrywałam big_grin
            • kla-ra Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 17:19
              E,Pierogi ja nie trace czasu na ogladanie.Ogladam i wykonuje inne czynnosci.Np gotuje obiad i ogladam bieg sztafety,prasuje i ogladam hokej ,za chwilke bede ogladac skoki i odpisywac na maile.W kazdym pomieszczeniu mam telewizor to ulatwia zycie.Nie mam go w lazience ale to miejsce spokoju.
              • misia007 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 17:31
                A ja tak pomiędzy wami bo radia słucham i jak Polaków zapowiadają to lecę przed TV.Dziś wszystko odpuściłam bo tak wyszło ale na skoki polecę.
              • pierogi_z_jagodami Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 17:34
                nie mam telewizora Klaro, całe moje mieszkanie to jest jedno wielkie miejsce spokoju, lubię je za to .... no chyba że sobie jakieś transmisje znajdę w necie, ale powiem szczerze, nie za bardzo mi się chce słuchać pokrzykujących komentatorów i patrzeć na strasznie spieszących się ludzi (oni tam się wszyscy na ogół okropnie spieszą, a nie lubię nadmiernego pośpiechu wink )

                kiedy czasem znajdę się u kogoś, u kogo jest włączony telewizor, odczuwam go jako bardzo męczące urządzenie, nadmiernie kolorowe, okropnie migające i za głośne na ogół.. chyba że akurat leci jakaś dostojna klasyka i szemrzące klimaty filmowe big_grin

                trzecie złoto, to co teraz? chyba z radości przebijecie głowami sufit big_grin jeszcze można tradycyjnie chwycić flachę i uczcić to big_grin
                • filip505 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 18:12
                  ......popieram,widzisz pierogi jak czesto sie z toba zgadzam,
                  ale bez tv zyc niechce,z 90% tego co ogladam to wiadomosci,
                  sport,wiedza,(youtube),a oczami najszybciej ja przyswajamy,
                  • filip505 Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 20:53
                    .....teraz bym sie z toba nawet zalal,
                    ----KAMIL JESTES WIELKI,
                    • natla Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 15.02.14, 23:18
                      Wiecie co pierogi? Jesteście dziwolągami, oczywiście w tym pieszczotliwym znaczeniu. Przyjmuję Twoją postawę wobec sportowych emocji, ale nie rozumiem. Jedna z moich przyjaciółek ma też tę przypadłość, więc jestem tolerancyjna. A ona nie może pojąć, że ja tak marnuję czas. Na szczęście schodzimy sobie z drogi. big_grin
                      Ja zresztą zawsze emocjonowałam sie wszelkimi rekordami, szczególnie w osobistym życiu. Pobicie rekordu mnie mobilizuje. NP. w górach - zdobywam szczyt, jestem dumna, ale za nim jest następny, więc czemu nie pobić osobistego rekordu? I lezę dalej. I zdobywam i jestem jeszcze bardziej dumna i ucieszona.
                      • narfi Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 16.02.14, 06:43
                        No i czwarte zloto juz jest. Pan Speed-Brodka wyjezdzil je na panczenach. Tego chyba sie nikt nie spodziewal.
                        Mnie obserwowanie rywalizacji sportowej dodaje energii zyciowej. Skoro inni moga stawiac sobie coraz wyzsze poprzeczki, no to ja tez moge.Oczywiscie w miare mozliwosci, ale zauwazylem, ze moje wlasne zwiekszenie aktywnosci zyciowej czesto koreluje sie wlasnie z duzymi imprezami sportowymi. Zauwazylem rowniez pewna prawidlowosc wsrod znajomych.
                        Ci, ktorzy nie interesuja sie sportem, nie ogladaja go w TV , nie chodza na roznego rodzaju zawody, rowniez nie dbaja o swoja wlasna sprawnosc fizyczna. Nic nie cwicza, wszystko ich meczy, wczesnie zaczynaja narzekac na rozne bole pochodzenia stawowo-miesniowego, na ogol maja nadwage czy sa wrecz oblesnie otyli, co z kolei prowadzi do problemow z sercem i krazeniem i w rezultacie zacisznego miejsca 2 metry pod ziemia.
                        No, takie cieple kluchy, czy tam pierogismile
                        • pierogi_z_jagodami Re: A ja w poprzek, razem z Raczkowskim :) 16.02.14, 08:36
                          o tak, zgadza się
                          telewizja ma wielki wpływ na ludzi (obrazki), niestety, bo nie tylko zawody sportowe pokazują big_grin

                          szczęśliwie część ludzkości działa pod wpływem impulsów generowanych przez siebie (jednostki przywódcze albo twórcze, albo pierogi z jagodami big_grin )
                      • pierogi_z_jagodami Re:natlo 16.02.14, 08:57
                        szlachetne ryby płyną pod prąd, a z prądem... nie będę nazywała tej rzeczy po imieniu wink nawet pieszczotliwie, (wiem że niektórzy ludzie lubią mieć naokoło siebie takich samych jak oni, bo daje im to poczucie bezpieczeństwa, ale to nie mój problem, szkoda czasu na dłuższe wywody)

                        wczoraj patrzyłam na strażaka, słuchałam wywiadu, owszem dzielny człowiek, podobnie Justynka... naprawdę szanuję, znałam takich pasjonatów, chociaż nie zawsze podziwiałam, bo w życiu przekłada się to na inne problemy, bohaterów tego sezonu nie znam osobiście, więc trudno mi się wypowiadać... ale sens zapierd*lania po lodzie czy śniegu z jak największa szybkością do mnie nie dotarł, uwaga - nie jestem sama, mam współwyznawców! co oznacza, że nie jesteśmy dziwolągami, mamy jedynie inne upodobania

                        gwiazdorstwo to jest pewne zjawisko, "igrzyska" też, można ulegać lub nie, warto się zastanawiać nad różnymi jego aspektami, wzrost świadomości zawsze pożądany i służy rozwojowi osobistemu

                        wspólne emocjonowanie i silne przeżycia to ważna rzecz, kiedyś w średniowiecznej Francji, jak długo nic się nie działo i lud się nudził, jestem władca wysyłał do drugiego list z prośbą (zachowały się dokumenty) o odstąpienie jakiegoś skazańca, co by go publicznie ściąć, taka jest potrzeba ludu rozrywek emocjonujących, od zawsze

                        ale ciekawa rzecz, ja bym w tym obrazku na gorze więcej zwróciła uwagę na tego tulipanka, bo to on jest kwintesencją mojego postu, fajny żart i tylko reakcja engine8 wydaje mi sie tu trafiona.. pozdrawiam engine big_grin
                        • misia007 Re:natlo 16.02.14, 11:29
                          E tam pierogi,można sportu nie lubić ...oglądać ale to nasi wygrywają .Nie czujesz dumy,radości,że to Polacy. Że wrócimy na tarczy,z medalami i nadziejami na przyszłość, że młodzi zapragną pójść śladem Justyny, Brodki,Stocha,że się oderwą od kompów i pokochają sport.I że nasi rządzącym zrozumieją,że warto w to inwestować bo się zwraca iże taki sukces nas jednoczy na moment czy dwa ale jednak.A poza wszystkim to naprawdę piękne widowisko.
                          • pierogi_z_jagodami Re:natlo 16.02.14, 20:33
                            cieszę się, że wielu ludzi się cieszy, to jest wspaniale, kiedy ktoś jest szczęśliwy, ale w dalszym ciągu nie rozumiem jaki ma cel to szybkie bieganie po śniegu albo lodzie i ubolewam, że aż tyle ciężkiej pracy trzeba było, żeby się cieszyć, domniemywam że są prostsze sposoby ... i mniej niebezpieczne... (sport to kalectwo - jak wiemy)... lubię kiedy wszyscy ludzie robią dobre rzeczy, dla innych i dla siebie, niezależnie od narodowości smile .... coś co jest pożyteczne dla wszystkich nie będzie zagrożeniem dla poszczególnych narodów, jestem mocno internacjonalna, nie chciałabym się wybijać do góry kosztem innych.... nie widzę żadnej chwały dla narodu w tym że jeden z jego przedstawicieli porusza się po lodzie szybciej od innych, mistrzostwo jednego w żaden sposób nie dowodzi doskonałości reszty.... te pstrokate stroiki też są ładne i wpadają w oko (zwłaszcza przedszkolakom, małe dzieci lubią ostre kolory), też lubię ostre kolory ale ten styl nie jest w moim guście i nie chciałabym być tam wśród kibiców, bo nie przepadam za tłumem i hałasem.... sport mi się podoba jako rekreacja dla wszystkich, tu gdzie mieszkamy, taki wyczynowy budzi moje obawy, to jest ekstrema

                            poza tym Tuskowi skoczą notowania, zobaczycie wink wszyscy tak się cieszą, że nikt Kaczyńskiego nie słucha, źle się wstrzelił z swoim wystąpieniem...

                            Walentynki, Walentynki i po Walentynkach i tylko kwiatki więdną smile
                          • pierogi_z_jagodami Re miśku 17.02.14, 15:21
                            > E tam pierogi,można sportu nie lubić ...oglądać ale to nasi wygrywają .Nie czuj
                            > esz dumy,radości,że to Polacy. Że wrócimy na tarczy,z medalami i nadziejami na
                            > przyszłość, że młodzi zapragną pójść śladem Justyny, Brodki,Stocha,że się ode
                            > rwą od kompów i pokochają sport.I że nasi rządzącym zrozumieją,że warto w to in
                            > westować bo się zwraca iże taki sukces nas jednoczy na moment czy dwa ale jedn
                            > ak.A poza wszystkim to naprawdę piękne widowisko.

                            na tarczy bedzie zawsze, bo daleko nam do czolówki smile
                            • natla Re: 17.02.14, 23:14
                              No cóż, Ty Pierogu możesz każdemu przypierniczyć, ale od Ciebie wara. I nie daj Boziu nie zgodzić sie z Twoimi poglądami. big_grin Nie przypuszczałam, że ten żartobliwy dziwoląg aż tak Cie ubodzie. Wierz mi, że bardziej "bodzące" są Twoje wycieczki osobiste na temat naszych intelektów, ale jak widzisz staramy sie wszystko brać w dobrej wierze. Pewnie Ci trudno to zrozumieć. Głupole jakieś czy co?
                              Lubię Twoją przebojowość, a nawet Ci jej czasem zazdraszczam wink Ja to sie całe życie waham, czy aby dobrze myślę. I dlatego słucham innych ludzi, a nawet czasem głośno przyznaję im racje. big_grin
                              A tak w ogóle to wcale nie muszę mieć ostatniego słowa. Temat już dawno zakończyłam stwierdzeniem, że jedni lubią marchewkę, a inni pietruszkę i wcale z tego powodu nie muszą się zabijać. Ale dziwić? Czemu nie?!
                              • pierogi_z_jagodami Re: 18.02.14, 11:33
                                Dowcip Raczkowskiego z nikogo nie zrobił idioty.
                                Komentarze świadczą o komentujących - odpowiedziałam na nie zgodnie z duchem tych wypowiedzi, a uważam co uważam, faktycznie sport w tym wymiarze, w jakim się teraz realizuje przypomina hodowlę koni wyścigowych połączoną z wielką komercyjną fetą, to nieludzkie wydarzenie. To, że w obliczu moich słów poczułaś się głupio pozostawiam tobie, nie mój problem.

                                Nie jestem przebojowa, po prostu jestem uczciwa i nie udaje kogoś innego niż jestem w imię jakiejś pseudogrzeczności, która się często zamienia w hipokryzję i marny teatrzyk. W ogóle się nie spodziewałam takiej idiotycznej reakcji, hihii. big_grin . ja się uśmiałam widząc tę scenkę u Raczkowskiego... i tego się spodziewałam zamiast dodatkowych pytaniami, które teraz brzmią jak podpucha, a potem wyzywania od dziwolągów autorki postu. mam gdzies czy to bylo pieszczotliwe, dziwoląg to dziwoląg. jak płaski trzeba mieć umysł żeby na to wpaść. Przykład z życia: tak popieprzeni katole nazywają ludzi którzy chcą mieć lekcje etyki zamiast religii w szkołach. Jak ci się nie podoba to nie bierz udziału w dyskusji, musu nie ma, pchasz palce między drzwi to ci ktoś utnie, miało boleć, a kwiatek na Walentynki się i tak należał, a czemu nie? wink

                                Nie pozdrawiam


                                • natla Re: 18.02.14, 15:10
                                  Toś mnie ubawiła, ale w końcu o to chodzi.
                        • natla Pierogi, odpowiem Wam Kisielem :) 16.02.14, 22:37
                          ..... i Pierogami smile
                          "Moje poglądy są moje; inne są dopuszczalne, a nawet zalecane".

                          "Zawsze może istnieć kilka różnych a słusznych poglądów na jedną i tę samą sprawę. Poglądy te nie muszą z sobą walczyć, bo leżąc na różnych płaszczyznach nie przecinają się: są to linie wichrowate."
                          Ta rzecz nie nazwana po imieniu pozdrawia szlachetną rybę. Zimną i bez emocji oraz empatii w stosunku do silnych charakterów? Myślę, że nie smile Tylko że Wy Pierogi będziecie bronić swoich tez jak Częstochowy, nawet po własnym trupie. big_grin A to przecież takie proste - Ty nie interesujesz sie sportem a ja np. metalową muzą.
                          • pierogi_z_jagodami Re:natlo 16.02.14, 23:38
                            wolno mi chyba mieć swoje zdanie i poglądy, mało tego, wolno mi je wyrażać w odpowiedzi na wasze odpowiedzi, które napisaliście w odpowiedzi na moje odpowiedzi wink i nie widzę w tym nic bardziej wyskokowego niż wyrażanie szczęścia z powodu tego że paru gości szybko się uwinęło albo wysoko skoczyło w pewnej upojnie gorącej okolicy w której śnieg o tej porze i w tym miejscu nigdy nie zalega...
                            wolno mi jako dziwolągowi i jako nie dziwolągowi takoż, jako aspołecznej i niespołecznej i co tam jeszcze wymyślicie sobie na pociechę (i z rozpaczy, że nie jesteśmy jednakowi wink )

                            i bronić się nie muszę, bo nie mam przed kim, w końcu krzywda mi się nie dzieje, rozmawiamy sobie i chyba mam rację, skoro tak cię przyparło, że mnie tu od dziwolągów...

                            nawet nie zauważyłam, że próbujecie mnie zadziobać, a próbujecie? a jak tulipanki? stoją jeszcze?
                            • filip505 Re:natlo 17.02.14, 01:22
                              .....nam po prostu szkoda ze nie potrafisz miec przyjemnosci z
                              tego z czego inni potrafia,
                              • natla Pierogi 17.02.14, 08:14
                                Przecież Ty się nie dasz zadziobać big_grin i ja wcale tego nie próbuję. Zobacz czasem w moich postach dobre intencje. I przyjmij to co napisał Filip. A z tymi tulipanami, to co??? Czyżby bliskie sąsiedztwo??? smile
                                • pierogi_z_jagodami Re: Pierogi 17.02.14, 08:25
                                  no... nie dam się bo nie jestem typem ofiary, raczej mnie to śmieszy
                                  a z tulipanami? uważam że świetny dowcip smile i szkoda mi że tak mało osób się ucieszyło, to miało być ku ogólnej radości

                                  trzymam kciuki, żebyście mieli więcej medali, żebyście byli szczęśliwsi.. zaczynam pojmować symbol ukrzyżowania Jezusa (jeden za wszystkich wink ) ... i zauważam pewną prawidłowość w Polsce - im mnie państwo pomaga sportowcom, im ciężej muszą pracować na sukces i w im trudniejszych warunkach - tym lepsze rezultaty mają (vide piłkarstwo) big_grin więc - oby im państwo nie zaczęło pomagać a nawet przestało tym którym pomaga, bo gdzie tylko tzw 'państwo' włoży łapki, to zaraz popsuje big_grin
                                  • misia007 Re: Pierogi 17.02.14, 09:06
                                    Typem ofiary z pewnością nie jesteś,wręcz przeciwnie i fakt zawsze w poprzek.Mnie to się nawet podoba bo.....kiedyś też był we mnie ogień,zapał do bronienia "świętej sprawy" ale wygasł więc się z sympatią Twoim zmaganiom przyglądam.
                                    • pierogi_z_jagodami Re: misiu 17.02.14, 11:16
                                      nie misiu, oddalamy się niebezpiecznie od tematu jakim były Walentynki wink
                                      ale odpowiem - nie zawsze w poprzek, to głównie zależy od tego kto koło mnie siedzi, bo czasem się okazuje, że z prądem wink

                                      i żadnej świętej sprawy, gdzie ty tu widzisz świętość, chyba że moje poglądy? a dziękuję ładnie wink
                                      nawet nie bronię ich, bo też i nie widzę ataku, widzę u niektórych wyraźny dyskomfort z powodu moich twierdzeń, niektórzy z przejęcia tracą pion i wstukują tu wycieczki osobiste, ba... taka Polska długa i szeroka, jeśli nie można zmienić - to trzeba zaakceptować wink ... nie klaszczecie mi, ale też tego nie potrzebuję, nie muszę mieć racji, bo celem mojego życia nie jest posiadanie koniecznie racji na forum w internecie .. no proszę cię .... big_grin
                                      mała refleksja - oglądanie innej strony dobrze znanej i zaakceptowanej rzeczywistości jest, a przynajmniej może być, bardzo inspirujące, albo zabawne... każdy widzi to co chce widzieć.. ... a nawet jeśli ktoś próbuje mnie oceniać ad personam, to przecież tylko sobie wystawia świadectwo, mnie to nie dotyczy..

                                      poza tym misiu, możemy przecież prezentować sobie swoje poglądy, bo do tego służą, zdaje się, takie fora.. big_grin big_grin big_grin big_grin
                                      • natla Oj Pierogi :) 17.02.14, 13:03
                                        ....... poczytajcie no swoją sygneturkę ze zrozumieniem big_grin
                                        • natla Re: Oj Pierogi :) 17.02.14, 13:05
                                          uciekło mi

                                          ona też dotyczy nas czyli wszystkich.
                                          • pierogi_z_jagodami Re: Oj Pierogi :) 17.02.14, 14:21
                                            pani natlo, jeszcze jakies porblemy? czy tylko musimy miec ostatnie slowo, jesli tak to ja już zamykam dziób big_grin i oddaje pole
                                            • pierogi_z_jagodami Re: Oj Pierogi :) 17.02.14, 14:22
                                              neogeriatrominifaszyzm big_grin HAHAHA
                                              • misia007 Re: Oj Pierogi :) 17.02.14, 14:56
                                                Pierożku jasne ,że prezentujemy poglądy ale nie każdy tak jak ty,z ogniem,ikrą,przytupem a mnie osobie z ubolewaniem to stwierdzam ledwie letnio swe racje przedstawiającej.....bardzo się to podoba.
                                                • pierogi_z_jagodami Re: misiu 17.02.14, 15:08
                                                  bo ja mam taki temperament, ja wszystko tak robię, nic nie jest na pół gwizdka big_grin
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: misiu 17.02.14, 15:16
                                                    aktualnie to nie ja w odpowiedzi na post aplikuję komuś na wątku oceny typu dziwoląg, aspołeczny typ etc, i nie ja udaję, że to żart albo jakieś tam inne poglądy, to nie poglądy tylko ból doopy, jak mawiają internetowe trolle big_grin HAHAHAHA, jeeeej, no to juz jest ostatni dzwonek drogie pierogi, rżycie z własnych dowcipów, bye
                                                    myk myk
                                                    idę kochane robale łyknąć powietrza czyli zażyć sportu
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: misiu 18.02.14, 11:40
                                                    siatkówke uskuteczniłam, bo pomknęłam na pobliski bazarek wink
                                                  • filip505 Re: misiu 18.02.14, 19:20
                                                    .....ale pewnie pierogi slyszalas ze pozytywne emocje,nawet bardzo gwaltowne,
                                                    oby nie ZA bardzo,sa bardzo dobre dla naszego zdrowia fizycznego I psychicznego,
                                                    a takie sa wlasnie w sporcie,u kibicow,nie mylic z kibolami,pozatym emocje
                                                    odrozniaja nas od innych ssakow,np swini czy wilka,nie namawiam cie wcale
                                                    do uprawiania czy emocjonowania (ogladania) sportu,ale chyba zrozumiec ze
                                                    to dla wielu jest bardzo ciekawe I emocjonujace powinnas potrafic,to nie jest bardzo
                                                    trudne,trzeba tylko chciec
                                                    ----ja np nielubie baletu klasycznego,ale podziwiam ludzi ktorzy go kochaja,
                                                    za wytrzymalosc,w ogladaniu,mozna??????,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka