28.07.17, 22:11

Volta.

Wbrew pozorom i tytułowi wątku nie będzie to recenzja filmu J. Machulskiego. Film musi poczekać jeszcze dwa miesiące zanim wrócę do domu i zdobędę się na obejrzenie go na dużym ekranie. W dodatku muszą zaistnieć odpowiednie warunki, abym przekroczył progi sali kinowej i prawie w samotności, co podkreślam, mógł obejrzeć film.

Nie zdarza się to często, ponieważ ilość decybeli wtłaczana w uszy w małych salach kinowych jest dla mnie zabójcza. Dosłownie po piętnastu minutach każda cząstka mego ciała zaczyna drżeć. I w zaistniałej sytuacji pozostaje mi dwojaki wybór drogi ewakuacji. Śmierć albo opuszczenie sali. Proszę się nie obawiać , do pierwszej ewentualności w tym wątku nie dojdzie. Jestem sam , nie w sali i żadne dźwięki nie dobiegają do moich uszu oprócz cichej melodii z kanału radiowego RDC.

A tak naprawdę nie podejrzewałem J. Machulskiego o prorocze zdolności. Samo słowo volta jest coraz mniej używane w naszym słowniku, odwrotnie wręcz do zastosowania w życiu. O tym jestem przekonany a już dobitnie o tym świadczy przykład PAD 'ratującego, uchwały SRP o KRS-ie , i SN.

Bardzo ciekawym jest dojście do prawdy i analityczne rozpatrzenie w jaki sposób PAD doszedł do veta w swoich wnioskach. Aliści już te kilka dni po podjęciu decyzji, wyłazi pycha z rzucanych argumentów przez PiS org jak i pałac prezydencki. Co dla zwykłego odbiorcy jest kłótnią kto jest ważniejszy. Mnogość zaś komentarzy łagodzących veto PAD wskazuje na kogo motłoszek, czytaj ja, ma postawić w walce politycznej.

Niejednokrotnie robiony w trąbę lub jak kto woli bambuko nie poddaje się tak prostym tłumaczeniom. Czekam więc z niecierpliwością na to drugie zakończenie volty. Nie może być ono dyletanckie skoro pierwsze było tak zaskakujące i odkładające rozwiązanie.

Oczywiście życzę PAD , aby w przeciągu dwóch miesięcy skonstruował wraz z Małgorzatą Marią od białych róż i tuptającymi nowe ustawy, zadowalające nie tylko samego siebie , ale też wkurw....ch obywateli pragnących być bardzo blisko Europy jak i tych stawiających na Polskę. Czy od tego odległość między Berlinem a Warszawą zmniejszy się ? Tego nie wie nawet pan na włościach chobielińskich dzierżący w dłoniach już taśmę mierniczą.

Ale też w całym tym galimatiasie , prasowanymi najgorętszymi zwrotami typu,- Polacy nic się nie stało - zauważyłem uśmiech losu dla PiS org. W zasadzie to aż trzy a może i więcej jak się dobrze rozejrzeć. Ono i to dzięki UE, która nie skorzystała z możliwości milczenia.

Pierwsze to sławetne przemówienie Timmermansa nakazujące i żądające a utrzymane w charakterze ultimatum. Jestem nadzwyczaj spokojnym człowiekiem lubiącym gapić się na otaczające mnie piękno. Ale cho....a mnie bierze, kiedy każe mnie się coś wbrew mojej woli.

Drugie to pragnienie zobaczenia Tuska w roli Prem. RP. Które można odnaleźć Die Velt drukowane na razie nieśmiało, ale dające wyraźnie do zrozumienia co jest grane. Niemal wyłuszczające o co niemcom chodzi.

Wreszcie trzeci uśmiech losu już od Przew. PO Schetyna , którego ja nie określamy mianem europejczyka , ale zupełnie inaczej. No i ten pan wymyślił okrągły stół. Ta myśl jak i poprzednie uśmiechy losu utrzymane są w tonie ultimatum . PAD musi sklecić okrągły stół skoro zawetował ustawy i pragnie odzyskać zaufanie Tuptusi z pod swojego pałacu, pragnienie mające na celu zdołowanie PiS org.

Nic lepszego nie mogło spotkać PiS org. Trzeba to tylko umiejętnie rozegrać PR-owo . A czas jest na to . Oczywiście można wszystko zawalić pychą i brakiem porozumienia z pałacem AD. W każdym bądź razie mają wybór.

Wybór ma też PAD , Tuptusie a nawet kukizy.
Nie zadowolona może być tylko p.a.d.a.l.c.o.w.a czytająca te moje polityczne wypociny. Za co serdecznie przepraszam , ale między jednym łypnięciem na łzy anielskie a złocistą poświatą szczęścia lejącą się błękitnego nieba trafiają mi sié inne zauroczenia.
Pozostając nadal w zakonie PiS org mam krótkie choć dosadne przesłanie dla bohaterów trzech uśmiechów losu Spier.....IE.

PS. Mój wybór dokona się dopiero na samym końcu , po zawieszeniu kartki na drzwiach z napisem - i to by było na tyle - drzwiach wiodących do naszej ojczyzny. Oby tylko nie był to napis w języku niemieckim co nie daj Panie Boże a wam dopomóż.

Oczywiście ten komentarz może być nieaktualny bo w polityce volty następują jeden za drugim a ja dopiero pojąłem jak kopiuje się całe artykuły czym niemal paluchem nie przedziurawiłem tabletu.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka