leonkowa
02.01.07, 13:45
witam wszystkich:)
dziś mój drugi dzień bez papierosa. 11 lat palenia, dorobek dzienny około
paczki. juz nawet nie pamiętam, jak to jest nie palić... wczoraj trzymałam
się dzielnie. tylko 3 razy wracałam z drogi do "kącika palacza" przypominając
sobie, że przecież ja już nie palę. i szczerze mówiąc byłam zaskoczona, że
tak łatwo to idzie. ale dzisiaj niestety jest gorzej. nie śpię od 4 rano
zastanawiając się, po co to mi wszystko - przecież ja lubię palić...
odruchowo kupiłam paczkę fajek idąc do pracy. już, już miałam ją oddać, ale..
leży teraz bezpiecznie (?) w szufladzie. tak na wszelki wypadek jakby.. no
własnie, jakby co? tak bardzo chciałabym, żeby mi się udało. przeczywałam
chyba wzystkie Wasze posty i jestem pełna podziwu. mam nadzieję, że ja też
będę mogłą pisać: to mój ... dzień bez papierosa. trzymajcie za mnie kciuki...
pozdrawiam