Dodaj do ulubionych

Może trochę humoru?

13.10.04, 11:45
Znacie napewno wiele fajnych kawałów. Sprawią, że się pouśmiechamy. Uśmiech
nam ciągle brakuje. A przecież śmiech to zdrowie!
Opowiem Wam kawał. Ten kawał należy pokazywać na stojąco, więc uruchomcie
swoją wyobraźnię.

Idzie kobitka ulicą i cały czas się dotyka: głowa, biust, przód i tył.
Idzie i tak cały czas ręce jej pracują.
Zauważył ją policjant i pyta:
- Co pani robi? Czy ma pani jakiś problem? Czy mogę pani pomóc?
Ona odpowiada:
- Nie, panie władzo, muszę zapamiętać co mam kupić.
I pokazuje: główkę kapusty, dwa lity mleka, kij do szczotki i zapłacić za gaz!
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: Może trochę humoru? 13.10.04, 11:48
      o mira...ale sie osmialam....

      fajnie zaczac dzinek na wesolo hi,hi,hi,

      ja cos niemam "lepatyny" do kawalow
      ale jak cos znajde w net
      to wpiszesmile))))))))))))))
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 13.10.04, 19:57
        Cieszę się tesuniu, że kawał Ci się podobał.
        A oto następny:
        Powiedzcie mi, kto ma większy ogródek kobieta czy mężczyzna?
        Muszę Wam odpowiedzieć na to pytanie.
        Jasne, że mężczyzna:ma ogóreczek, dwa pomidorki i troszkę koperku.
        A kobieta co ma? Trochę koperku i dziurę po krecie.
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 13.10.04, 20:03
          Jeszcze jeden kawał.
          Leży młoda dziewczyna w górach i się nago opala.
          Przechodzi góral, zatrzymał się, pokręcił głową i kapeluszem przykrył jej
          koperek.
          Za jakiś czas przechdzi stary baca. Złapał się za głowe i mówi:
          - no nie, takiego cudu jeszcze nie widziałem, żeby tak chłopa wciągnęło, że
          tylko kapelusz po nim pozostał?!
          • tesunia Re: Może trochę humoru? 13.10.04, 20:09
            no,nie powiem
            dorosle kawaly ...hi,hi,,,,,z kapeluszem suwerentwink)
            • mira54 Re: Może trochę humoru? 13.10.04, 20:35
              Tesuniu, przecież jesteśmy wszyscy dorośli mam rację???
              Kawałów znam bardzo wiele. Przebywam między Seniorami.
              A znasz kawał jak student weterynari zdawał egzamin?
              Otóż wyobraż sobie, że biedny student zdawał egzamin.
              dwa podejścia - nie zdał. Za trzecim razem profesor mu powiedział, że jak nie
              odpowie mu na trzy pytania, to może sie pożegnać z uczelnią. Profesor zadał mu
              jedno pytanie - student nie odpowiedział, drugie pytanie - też nie
              odpowiedział. W końcu się profesor zdenerwował i zapytał studenta: Czy krowa
              może mieć skrobankę? Biedny studencina myślał i myślał i też nic nie
              odpowiedział. Profesor postawił mu jedynkę i zakończył egzamin.
              Biedny studencina poszedł do baru i pije jedno piwo za drugim. Barman się
              zaciekawił i mówi do niego:
              - Widzę, że masz pan jakiś kłopot, czy mogę pomóc???
              A student na to:
              _- Niech mi pan powie, czy krowa może mieć skrobankę?
              Barman się złapał za głowę i rzecze/ tu trzeba zakląć/
              o k....aleś sie pan wpie......
              Ne będę używać brzydkich słów, bo nie wypada, ale myślę że to jest dla
              wszystkich jasne.
              • mira54 Re: Może trochę humoru? 14.10.04, 09:08
                Naprawdę nie znacie żadnych kawałów?
                Opowiem Wam dzisiaj kawał o Lisicy.
                Otóż, Lisica poszła do sklepu i kupiła sobie flaszeczkę - "Soplicę".
                Bardzo lubiła wódeczkę więc poszła do lasku i ją całą wypiła.
                Upiła się. Położyła się pod krzaczkiem i zasnęła.
                Przechodził wilk. Zobaczył Lisicę. Przystanął, zastanowił się i rzecze sam do
                siebie:
                - no, no, taka okazja może mi się nie zdarzyć.
                Wykorzystał Lisicę, za usługę położył jej 10 zł i poszedł dalej.
                Lisica się budzi:
                - o 10 zł, mam kaca, potrzebna mi buteleczka.
                Wzięła pieniądze i znów poszła do sklepu po "Soplicę".
                Wypiła flaszkę i poszła pod ten sam krzaczek.
                Sytuacja się powtórzyła 3 razy. Przyszedł wilk, zrobił swoje i zostawił jej
                10 zł.
                Po 3 razie budzi się Lisica i co? Znów widzi leży 10 zł. Bierze kasę i biegnie
                do sklepu. Sklepowa pyta:
                - Po "Spolicę" pani przyszła?
                Lisica odpowiada machając ręką:
                - Nie poproszę "Czystą wyborową", bo po "Soplicy" coś mnie d... piecze.
                • mira54 Re: Może trochę humoru? 14.10.04, 09:22
                  I jeszcze jeden. Wiecie ,że zwierzęta rano jak wstają rozmawiają się ze sobą.
                  Wyszedł z kurnika kogut, wskoczył na płotek, macha skrzydełkami i pieje:
                  - Kukuryku! ale by się popieprzyło.
                  Przechodzi kura z podniesioną głową i mówi:
                  - a kogo? kogo? kogo?
                  Wychodzi owca i meczy:
                  - mniee, mniee, mniee...
                  Koń wychyla ze stajni głowę i rzecze"
                  - nie róbta mi tu burdelu!
                  Opowiadając ten kawał, trzeba odpowiednio głosem naśladować te zwierzęta.
                  Na dzisiaj wystarczy, bo powiecie, że Was gorszę, ale takie kawały opowiadają
                  Seniorzy i nie tylko.
                  • kla-ra Re: Może trochę humoru? 14.10.04, 17:53
                    I czesto sie slyszy,ze mlodziesz zgorszenie sieje,a tu prosze Seniorzy.
                    Mira ,ale sie usmialam,jesli Cie rece nie bola,to pisz ku mojej ogromnej
                    radosci.Mnie kawaly sie nie trzymaja,ale chetnie ich slucham.
                    No i coz,toswietnie mlodziez moze sie uczyc od dziadkow,fajna sprawa.
                    Pozdrawiam
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 09:47
      Witajcie! Dzisiaj troszkę o szkole. Proszę o uśmiech.
      Wraca Jasio ze szkoły i mówi do taty :
      - Tato, oszczędziłem ci trochę pieniędzy .
      - To dobrze. A w jaki sposób ?
      - Wczoraj powiedziałeś, że jeśli dobrze napiszę wypracowanie, to dasz mi na
      bilet do kina.


      Jasio stoi przed nauczycielem i płacze :
      - Nie zasłużyłem na jedynkę !
      - Masz rację, ale to jest najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin!


      Dziadek sprawdza wiedzę Jasia z matematyki:
      - Powiedz, ile to jest trzy raz dwa ?
      - No....no....sześć
      - Bardzo dobrze. W takim razie dostaniesz ode mnie sześć cukierków.
      - O, choroba! A już miałem powiedzieć : "dziewięć"...


      Syn milicjanta dostał dwóję z geografii, bo nie wiedział, gdzie leży Afryka. Po
      powrocie do domu spytał o to ojca. Ten zbił syna za złą ocenę i powiedział, że
      odpowie nazajutrz. Na drugi dzień ojciec pyta o Afrykę swojego przełożonego.
      Ten drapie się po głowie i mówi:
      - Musi być gdzieś niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i
      dojeżdża do roboty rowerem...


      Jaś pyta się nauczycielki:
      - Co to jest prose pani?
      - Czarne jagody Jasiu.
      - To dlacego są czerwone?
      - Bo są jeszcze zielone.


      Na lekcji biologii:
      - Jasiu, powiedz, co wiesz o jaskółkach?
      - To znaczyyy... Są to bardzo mądre ptaki. Odlatują jak tylko zacznie się rok
      szkolny.


      Na lekcji środowiska nauczyciel pyta małego Marcina:
      - Dlaczego grzyby mają kapelusze?
      - Żeby miały czym się kłaniać krasnoludkom!


      Mały Jasio pyta panią od biologii:
      - Proszę mi powiedzieć, co to takiego: jest robakowate, pełza i ma
      wyłupiaste, duże oczy?
      - Nie wiem.
      - Ja też nie, ale to coś chodzi pani po ramieniu!


      Dzieci piszą wypracowanie na temat: "Jak wyobrażam sobie bycie dyrektorem w
      wielkiej firmie?" Nie pisze tylko Jaś.
      - Dlaczego nie piszesz? - pyta polonistka.
      - Czekam na sekretarkę.


      Na lekcji polskiego nauczyciel pyta Krzysia:
      - I co, jesteś zadowolony z wakacji?
      - Tak, panie profesorze, ale nie na tyle, żeby o tym pisać wypracowanie.
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 10:04
        Moi kochani, a teraz o blondynkach.
        Blondynka telefonuje do apteki i pyta:
        - Czy są testy ciążowe?
        - Tak są, odpowiada aptekarz.
        - A trudne są pytania?

        Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z
        przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
        - Na drugie?
        - Agnieszka!

        Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął
        biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z pasażerów mówi do blondynki:
        - Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
        Blondynka:
        - Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 10:30
          Jeszcze kilka, póki pamiętam.

          Przyszła starsza kobitka do apteki.
          - poproszę globulki zet.
          - bardzo proszę odpowiada aptekarka, ale czy wie pani jak się je stosuje?
          - nie wiem.
          - no wie pani, trzeba je włożyć głegoko do pochwy.
          - a pochwę też mogę u pani kupić?

          Przyszła kobieta do apteki i mówi;
          -poproszę globulki zet , bo mnie strasznie głowa boli.
          - aptekarka odpowiada: proszę pani ale to nie są środki przeciwbólowe.
          - kobieta odpowiada: wiem, ale widzi pani mam trzy córki, które idą na zabawę,
          jak im zastosuję taką globulkę od razu mnie przestanie głowa boleć.

          Córka poszła do pracy, a jej tatuś stwierdził, że posprząta w jej pokoju, zrobi
          jej dobry uczynek a zarazem niespodzianke. Zbiera pościel z wersalki i pod
          kołdrą znalazł wibrator. Schował go więc do szafki. Posprzątał pokój.
          Córka wraca z pracy i widzi ojca przy flaszeczce. Zdziwiona mówi do ojca:
          - tato, co się stało, nigdy o tej porze nie piłeś sam wódki, jak tak możesz?
          ojciec wyciąga z szafi wibrator, stawia na stole i mówi:
          - nie córko, sam nie piję , piję z zięciem!
          • tesunia Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 10:57
            mira jestes swietna.....dziekuje za garsc humoru....
            i prosimy o jeszcze.....

            i pomyslec,ze seniorzy taki humorek majawink)

            pozdrowka.
            • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 15:09
              Jadę w następnym tygodniu na wycieczkę do Zakopanego. Tam dopiero osłucham się
              kawałów. Co zapamiętam - napiszę dla Was. Pozdrawiam.
              • tesunia Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 16:29
                lepiej zabierz ze soba zeszyt 100-tu kartkowy
                i wszystko zapisywajwink)

                milej wycieczki zycze....

                PS;..ja tez od nastepnego tygodnia znike sad(((((((
                • kla-ra Re: Może trochę humoru? 15.10.04, 20:13
                  Tak,tak zeszyt do spisywania kawalow.No i ciepla odziez.Jesien w gorach jest
                  piekna.Z Zakopanego mam fantastyczne wspomnienia.Jeszcze nie tak dawno
                  wyjezdzalam tam na 3-4 dniowe szkolenia.Klaniaj sie Krupowka i Giewontowi.
                  Obecnie przedkladam nad Zakopane Bukowine i Kiry.
                  • pia.ed Re: Może trochę humoru? 16.10.04, 10:13
                    Do pubu wchodzi anemiczny, niesmialy i na dodatek niziutki facecik.
                    Rozglada sie niepewnym wzrokiem po obecnych, przelyka kilkakrotnie
                    nerwowo, wreszcie podnosi nieco glos i grzecznie pyta:
                    "Przepraszam panow, czyj to doberman jest uwiazany przed pubem?"
                    W odpowiedzi odwraca sie znad baru zarosniety osilek, z wytatuowanymi
                    ramionami, w skorzanej katanie nabijanej cwiekami.
                    "To moj pies, o co chodzi?"
                    Widzac osilka, facecik zmalal w oczach i dlugo nie mogl wykrztusic slowa,
                    nogi ugiely sie pod nim, wreszcie wyrzucil z siebie:
                    "Zdaje sie, ze moj ratlerek wlasnie zabil pana pieska...."
                    Kafar znad baru wybaluszyl oczy z niedowierzaniem:
                    "Facet, co ty mi chcesz powiedziec, ze twoj ratlerek zalatwil mojego
                    dobermana? A co on mogl mu takiego zrobic?"
                    - "Stanal mu w gardle"
                    • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.10.04, 17:29
                      Nic dzisiaj jeszcze nie napisałam więc piszę:

                      Spotyka się dwóch wielorybów.
                      Jeden drugiego pyta:
                      - co u ciebie kolego słychać?
                      -nic ciekawego, połknąłem polskiego marynarza. A co u ciebie?
                      - źle, ja połknąłem ruskiego generała i tyle skurczybyk miał na sobie medali,
                      że przetrawić go nie mogę!

                      Przychodzi facet do lekarz:
                      - Panie doktorze, ja nie mogę pić wody mineralnej, bo mi się odbija po niej
                      jajami.
                      - A to dziwne. Powinno ustami...

                      Święty Piotr oprowadza po niebie nowego przybysza.
                      - Święty Piotrze , dlaczego tam w dali takie pojedyncze światełka błyskają?
                      - O tam to mąż zdradza żonę, a tam dalej żona zdradza męża.
                      - A tam dlaczego w dali taka wielka łuna bije?
                      - O mój drogi, tam to jest Ciechocinek!

                      Pacjenta uśpiono po opercji. Gdy się obudził, spostrzegł zdziwiony, że chirurg
                      bardzo się postarzał i ma długą siwą brodę.
                      - Coś nie w porządku, panie doktorze? Czy ja tak długo byłem nieprzytomny?
                      - Ja nie jestem doktorem - odpowiada starzec.
                      - Ja jestem Świętym Piotrem.

                      Przychodzi żaba do doktora ze skarpetką na głowie.
                      - Co pani dolega???
                      Żaba na to:
                      - Facet jaja sobie robisz?! To napad!!!
                      • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.10.04, 17:52
                        Stasiek spotyka kolegę i mówi:
                        - Słyszałeś Franek? Kościół zezwolił na używanie prezerwatyw!
                        - Coś ty!
                        - Serio, ale muszą mieć dziurawe końce.


                        Jasio proponuje Małgosi spacer do lasu:
                        - Nie pójdę z tobą, bo mi zrobisz krzywdę - mówi Małgosia.
                        - Nie zrobię ci krzywdy - zapewnia Jasio.
                        - No to po co mamy iść do lasu?

                        Idzie babcia, Jasio i Małgosia przez park. Jaś pyta babcię:
                        - Babciu, skąd się biorą dzieci?
                        - No, bociany je przynoszą- informuje Jasia babcia.
                        Na to Małgosia do Jasia:
                        - Powiedz jej prawdę, bo umrze i nie będzie wiedziała.
                        • pia.ed Re: Może trochę humoru? 16.10.04, 19:53

                          Współczucie dla partnera jest odwrotnie proporcjonalne do upływu lat:

                          W pierwszym roku małżeństwa mąż mówi: Och, cukiereczku, to twoje
                          pociąganie noskiem naprawdę bardzo mnie martwi. Nie przyjmuję do
                          wiadomości, że w domu tyle do zrobienia. Równie dobrze ja się mogę
                          wszystkim zająć. Najrozsądniej będzie położyć cię na kilka dni do szpitala.
                          Odpoczniesz sobie. Wiem, że jedzenie tam jest nędzne, więc będę
                          przynosił ci do szpitala jedzenie na wynos z tej twojej ulubionej włoskiej
                          restauracji. Załatwię wszystko z oddziałową.

                          Drugi rok: Posłuchaj, kochanie, nie podoba mi się dźwięk twego kaszlu.
                          Zawołam lekarza, niech wpadnie tutaj i obejrzy twoje gardło. Dlaczego
                          nie położysz się do łóżka i nie odpoczniesz?

                          Trzeci rok: Może lepiej byś się położyła. Kiedy czujesz, że choroba
                          atakuje, na pewno potrzebujesz odpoczynku. Przyniosę ci coś - mamy
                          gdzieś w domu jakąś zupkę w puszce?

                          Czwarty rok: Bez sensu, żebyś gdziekolwiek wychodziła, skoro jesteś
                          przeziębiona. Kiedy skończysz mycie naczyń, wykąpiesz dzieci i położysz
                          je spać, powinnaś też się położyć!

                          Piąty rok: Dlaczego nie weźmiesz aspiryny?

                          Szósty rok: Powinnaś przepłukać gardło jakimś płynem, zamiast siedzieć
                          tak i szczekać jak pies!

                          Siódmy rok: Do jasnej cholery, przestań kichać i kaszleć! Chcesz, żebym
                          się zaraził i dostał zapalenia płuc? Ruszyłabyś tyłek i przyniosła z apteki
                          jakieś leki!

                          • pia.ed O blondynkach! 16.10.04, 20:21

                            - Co robi blondynka, gdy jest jej zimno?
                            - ???
                            - Idzie do kąta, bo tam jest 90 stopni!



                            Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
                            - Ty, słuchaj wiesz że w tym roku sylwester wypada w piątek?
                            A na to druga:
                            - Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!
                            • mira54 Re: Do pia.ed 16.10.04, 21:14
                              Dzięki, za kawały. Są świetne. Proszę o więcej.
                              • mira54 Mo 16.10.04, 21:14
                                • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.10.04, 21:37
                                  Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
                                  - Dokąd je prowadzicie?
                                  - Do domu. Będę je hodował.
                                  - Przecie nie macie ani obory ani zagrody! GdZie będziecie je trzymać?
                                  - W mojej izbie.
                                  - Toż to straszny smród!
                                  - Trudno, będą się musiały przyzwyczaić.


                                  Kolega do kolegi:
                                  - Jakbym się przespał z twoją żoną, to byśmy byli jak rodzina.
                                  - Jak rodzina to może nie,ale na pewno bylibyśmy kwita.


                                  Przychodzi starszy facet do lekarza i mówi:
                                  - Panie doktorze, jestem wprawdzie podstarzały, ale chciałbym jeszcze mieć
                                  dziecko.
                                  Lekarz na to:
                                  - To nic dziwnego, zdarzały się już takie przypadki, ale żeby być pewnym,
                                  musimy zbadać pana nasienie. Proszę, tu jest słoiczek/ podaje mu małego Twist-
                                  off`a/, pójdzie pan za parawan i zrobi co trzeba.
                                  Dziadek wybrał się za parawan. Po chwili słychać ciche pojękiwania, z czasem
                                  zmieniające się w jakieś niesamowite odgłosy wysiłku, parawan zaczyna się
                                  niebezpiecznie chwiać. Nagle wszystko cichnie. Facet wychodzi zza parawanu.
                                  Wygląda jak obraz nędzy i rozpaczy. Mowi:
                                  - Panie doktorze. Próbowałem prawą ręką, próbowałem lewą ręką i za cholerę nie
                                  mogę odkręcić tego słoika.
                            • vogino55 Re: O blondynkach! 16.10.04, 22:04
                              Wychodzi blondi z gabinetu ginekologicznego, szlocha buuuuuu,,
                              meża nie mam buuuuuu,
                              kochanka też nie buuuuu,
                              ??????
                              To nie może być moje dziecko!!!
                              Pozdrawiam z Kujaw
                              • mira54 Re: O blondynkach! 16.10.04, 22:26
                                Proszę o więcej hihihi....
                                • vogino55 Re: O blondynkach! 16.10.04, 22:47
                                  Skrzyżowanie- dwie blondi w autku:
                                  1bl Zobacz jakie ładne czerwone światła
                                  2bl a to pomarańczowe słodkie
                                  1bl widzisz jaka zieleń bardzo ładna
                                  2bl ooo znowu czerwone
                                  1bl to juz widziałyśmy------jedziemy
                                  • mira54 Re: O facetach! 17.10.04, 09:43
                                    Facet mówi do kolegi:
                                    - Wiesz co?
                                    - No nie wiem.
                                    - Ostatnio jechałem pociągiem i nagle do przedziału wpada bandyta i krzyczy:
                                    - "Pieniądze albo Smierć"
                                    - No i co zrobiłeś? - pyta kolega.
                                    - Oczywiście, że śmierdziałem.


                                    Siedzi facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa.
                                    Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten czyta
                                    gazetę i wogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna jeść. Je i je, aż na
                                    dnie widzi grzebień. Tak go ten grzebień obrzydził, że zwymiotował.
                                    W tym momencie facet czytający gazetę podnosi głowę znad lektury i pyta:
                                    - Co, pan też doszedł do grzebienia?


                                    Idzie pijany facet ulicą od krawężnika do krawężnika.
                                    Patrzy a na końcu ulicy jakiś człowiek zakręca hydrant.
                                    Podchodzi do niego i mówi:
                                    - A mam cię, ty gałganie! To ty tak tą ulicą kręcisz?


                                    Jedzie facet taksówką, jedzie, czerwone światło, taksówkarz przejeżdża.
                                    - No co pan? Szalony? Na czerwonym pan jedzie? - oburza się pasażer.
                                    - Spokojnie, mój szwagier jeździ na czerwonym i jeszcze mu się nic nie stało.
                                    Jadą dalej, zielone światło, taksówkarz się zatrzymuje.
                                    - No i czemu pan nie jedzie? - pyta pasażer.
                                    - A nóż, widelec szwagier będzie jechał?
                                    • mira54 Re:Różne 17.10.04, 10:12
                                      Jadąc samochodem kierowca widzi kobietę w rowie.
                                      Zatrzymuje auto i pyta:
                                      - Jest pani ranna?!
                                      Na to kobieta odpowiada.
                                      - Nie, całodobowa...


                                      Icek spotyka panią Salcię( w której się od dawna kocha) i mówi:
                                      - Panie Salcie! Pani mąż wyjechał w delegację, może ja bym do pani
                                      przyszedł wieczorkiem na kolacyjkę ze śniadankiem - nie bęzie się
                                      pani czuła samotna...
                                      Na co pani Salcia z oburzeniem:
                                      - Ależ panie Icek! Ja nie jestem kobietą lekkich obyczajów!
                                      - Ależ pani Salcie! Któż tu mówi o pieniądzach?


                                      Do baru wpada stały klijent
                                      - Setkę poproszę!
                                      Zdziwiony barman podaje - ten szybko wypija.
                                      - Jeszcze jedną setkę...
                                      Barman pyta:
                                      - Panie Karolu, co się stało? Zawsze wpadał pan na jedno piwko,
                                      nigdy żadnej wódeczki, co jest?
                                      - Panie szanowny, tego nie da się wytłumaczyć...
                                      - Spróbuj pan, może się da...
                                      Facet zaczyna opowiadać:
                                      - Poszedłem dziś do obory, by wydoić krowę, postawiłem wiaderko
                                      a ona mi go tylną nogą wywaliła. Zdenerwowałem się, chwyciłem
                                      za sznurek i związałem jej tylne nogi. Podstawiłem wiaderko
                                      a ona przednią nogą mi je wywaliła. Związałem jej przednie nogi.
                                      Już miałem doić, a ta cholera ogonem je wywaliła. Nie miałem
                                      więcej sznurka, więć zdjąłem pasek od spodni i ogon przywiązałem jej
                                      do belki nad głową. Chcę doić, a ta zołza jakoś cyckami przewróciła
                                      mi wiaderko! Panie, nie wytrzymałem, zerwałem się, żeby ją zbić, no
                                      ale bez zdjętego wcześniej paska spadły mi spodnie - na to wszystko
                                      weszła moja żona! Panie, tego nie da się wytłumaczyć!!!
                                      • pia.ed Re:Różne 17.10.04, 10:51


                                        Dwóch kolegów:
                                        - Wiesz jeżeli chodzi o sex, to ja wszystko co się rusza .
                                        Na to drugi:
                                        - E tam, ja to sobie nie robię takich ograniczeń.


                                        Żona do męża:
                                        - Miałam wypadek. Jakiś samochód potrącił moje auto.
                                        - Jesteś ranna?
                                        - Nie, tylko zdenerwowana.
                                        - A co z tamtym samochodem? kierowcy nic się nie stało?
                                        - Eeeee, nie. W tamtym samochodzie nie było kierowcy.
                                        _________________
                                  • pia.ed O informatykach 17.10.04, 10:57
                                    Oprogramowanie jest jak katedra.
                                    - Budujesz, budujesz, budujesz, budujesz, a potem... modlisz się!

                                    Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
                                    - Dokąd jedziemy?
                                    - 192.168.4.1

                                    Rozmawia dwóch adminów:
                                    - Wiesz, wczoraj mój kumpel uszkodził w ciągu 5 minut serwer.
                                    - Co ty powiesz?!! Jest hackerem???
                                    - Nie, debilem!!!

                                    Dzieci piszą wypracowanie na temat:
                                    Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem? Nie pisze tylko Jaś.
                                    - Dlaczego nie piszesz? - pyta polonistka.
                                    - Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu.

                                    Informatyk namówiony przez żonę poszedł w niedzielę
                                    do ZOO na spacer z dzieckiem.
                                    - Tato patrz jaka dziwna gęś! - Mówi dziecko przy wolierze z egzotycznymi
                                    ptakami.
                                    - Synku, to nie gęś, tylko pelikan - z tego robi się wkłady
                                    do drukarek atramentowych.

                                    Idzie chłopak przez las i słyszy głos żaby dobiegający z trawy:
                                    - Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie
                                    pocałujesz.
                                    Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej.
                                    Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go:
                                    - Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny? Mógłbyś przez rok
                                    robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
                                    Chłopak wyjął żabkę i mówi:
                                    - Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu,
                                    ale gadająca żaba to fajna rzecz.

                                    Imprezka. Kilku informatykow jak zwykle gada o komputerach,
                                    OS-ach, sofcie. Nagle jeden stwierdza, że to nudne i mówi:
                                    - Panowie. Czy my musimy zawsze o kompach? Może pogadajmy
                                    troche o czymś innym. Np. o dupach...
                                    Chwila konsternacji. W końcu ktoś się odzywa:
                                    - Hmm. Mój komputer ostatnio jest do dupy.
                                    • tesunia Re: O informatykach 17.10.04, 11:12
                                      o pia!
                                      widze ,ze tez masz poczucie humorusmile
                                      • pia.ed Re: O informatykach 17.10.04, 13:26
                                        Wcale nie mam poczucia humoru!
                                        Nie mam tez pamieci do kawalow.
                                        Te zamieszczone wybralam z innego forum, gdzie sa ich setki. Wkleja je zawsze
                                        ta sama dziewczyna, a my je tylko czytamy.
                                        U jest link do RYSUNKOWYCH kawalow o microsofcie:
                                        www.space.tami.pl/viewtopic.php?t=786
                                        • pia.ed O pani nauczycielce 17.10.04, 23:18
                                          Pani do szkoly przyszla w sukience z duzym dekoltem i nowym wisiorkiem w
                                          ksztalcie samolotu. Jasio przez cala lekcje patrzy sie na nauczycielke.
                                          Nagle nauczycielka mowi do Jasia:
                                          - Co, Jasiu, podoba Ci sie moj nowy wisiorek w ksztalcie samolotu?
                                          A Jasiu:
                                          - Nie, te dwie bomby pod skrzydlami.
                                          • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 20:53
                                            Sędzia pyta się poszkodowanej w wyniku gwałtu kobiety:
                                            - Czy powódka się opierała?
                                            - Tak- pada odpowiedź.
                                            - O płot, Wysoki Sądzie.


                                            Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
                                            - Bo spływają przy pierwszych objawach uczuć.
                                            • natla Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 21:00
                                              Wy mnie wykończycie.
                                              Jak się nazywa pan , który ma chudą
                                              żonę?...........................................................................
                                              ................................................................................
                                              ................................................................................
                                              .........................................................- magnat.
                                            • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 21:01
                                              Przychodzi facet do lekarza i mówi:
                                              - Panie doktorze, codziennie oddaje mocz o 5-tej rano.
                                              - W pana wieku to bardzo dobrze - odpowiada lekarz.
                                              - Ale ja się budzę o 7-ej rano!


                                              Baca wziął teściową na Giewont.
                                              Trzyma ją nad przepaścią i mówi:
                                              - Mój dziad swoją teściową ciupaską zaciupał,
                                              mój ojciec swą teściową w Dunajcu utopił,
                                              a jo... puscom cie wolno.
                                              • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 21:10
                                                Jedzie mężczyzna autobusem.
                                                Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha:
                                                - Ti, ti rogaczu...
                                                Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną.
                                                - To napewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi- odpowiada żona.
                                                Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept:
                                                - Rogacz, rogacz, i w dodatku skarżypyta.


                                                Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
                                                - Dwa centymetry więcej i byłbym królem...
                                                Na to jego żona zwraca mu uwagę:
                                                - Dwa centymetry mniej i byłbyś królową...
                                                • natla Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 21:17
                                                  Ty tak długo możesz? Zostaw trochę na spotkanie!
                                                  Jak się nazywa pan, który nie lubi chudych
                                                  pań? ...........................................................................
                                                  ................................................................................
                                                  .............................................................. - antypatyk.
                                                  • natla Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 21:25
                                                    trzy blondynki złowiły złotą rybkę, która spełniała trzy życzenia. Jedna
                                                    chciała być ładniejsza - ciach - i była. Druga chciała być szczuplejsza -
                                                    ciach - i była. Trzecia chciała być głupsza - ciach - i została mężczyzną.
                                                  • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.10.04, 21:57
                                                    hahaha... czy wiecie, że nasze humory zajmują już ponad 10 stron formatu A4?
                                                    Właśnie drukowałam je dla mojej siostry do pracy. Sporo, prawda?
                                                  • pia.ed Prezerwatywa 20.10.04, 00:38
                                                    Rozmowa w aptece.
                                                    -Czy sa czarne prezerwatywy?
                                                    -A poco panu czarne prezerwatywy?
                                                    -Kolega zmarl i chcialem jego zonie zlozyc kondolencje...
                                                  • mira54 Re: Może trochę humoru? 20.10.04, 09:40
                                                    Dlaczego mężczyźni chcą tylko jednej rzeczy?
                                                    - Bo całą resztę już wzięli.


                                                    Mówi baca do żony:
                                                    - Staro, obróciłabyś się ku mnie!
                                                    - Kces mnie mój chłopecku?
                                                    - Nie ino puscos bąki...


                                                    Na plaży. Facet wychodzi z wody i widzi,
                                                    że gdzieś mu się zapodziały slipki.
                                                    Bierze materac i zasłania się nim od tyłu.
                                                    Od przodu zasłania się wiaderkiem.
                                                    Idzie sobie plażą zadowolony a naprzeciwko niego
                                                    idzie mloda dziewczyna i mówi:
                                                    - Ja wiem co pan myśli...
                                                    - Tak?
                                                    - Że to wiaderko ma dno...
                                                  • alsta Re: Może trochę humoru? 20.10.04, 14:10
                                                    Witajcie!Humor przednismilesmilesmile
    • alsta Re: Może trochę humoru? 20.10.04, 14:24
      Kanadyjczyk je sobie spokojnie śniadanie (chleb z marmolada
      i co tam jeszcze), przysiada się do niego żujący gumę Amerykanin.
      - To wy w Kanadzie jecie cały chleb? - pyta Amerykanin.
      - No tak.
      - Bo my w USA jemy tylko środek. Skórki okrajamy, zbieramy
      do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu, przerabiamy
      na croissanty i sprzedajemy do Kanady - stwierdza pogardliwie
      Amerykanin, żując swoja gumę.
      Kanadyjczyk nic.
      - A marmoladę jecie? - pyta dalej Amerykanin.
      - No, tak.
      - Bo my w USA jemy tylko świeże owoce. Skórki, pestki i tak
      dalej zbieramy do specjalnych pojemników, oddajemy do recyklingu,
      przerabiamy na dżem i sprzedajemy do Kanady. I dalej żuje gumę.
      - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
      - No oczywiście.
      - A z prezerwatywami co robicie?
      - Wyrzucamy.
      - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemników,
      oddajemy do recyklingu, przerabiamy na gumę do żucia i sprzedajemy
      do USA...
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 20.10.04, 22:02
        Witajcie! Muszę wam dzisiaj jeszcze napisać kilka humorów,
        bo przez kilka dni się wyłączę z tej rubryki.
        Ale mam nadzieję, że jak wrócę szybko nadrobię zaległości.


        Entuzjastyczna kuracjuszka w uzdrowisku:
        - Och, panie doktorze, co za wspaniałe miejsce!
        I te kąpiele..., jak cudownie!
        - Owszem, ale wie pani ja tu mieszkam na stałe....
        - Ach, oczywiście, ma pan tego dosyć, założę się,
        że odrzuca pana na samą myśl o kąpieli!


        Jaka powinna być nowoczesna kobieta?

        1. Pochodzić ze wschodu, aby nie zachodzić
        2. Powinna być przyrodniczką, aby lubiła bez.
        3. Powinna być chemiczką, aby dobrze rozkładała.
        4. Powinna być spadochroniarką, aby się dobrze spuszczała.
        5. Powinna być społeczniczką, aby z wisielca zrobić powstańca.
        6. Powinna być patriotką, aby dać powstańcowi schronienie.


        Jakie są rodzaje kobiet?
        1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
        2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
        3. Kotki - ten mie miał, tamten miał.
        4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
        5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
        6. Partyjne- przyjmują wszystkich członków.
        7. Domatorki - byle komu, aby w domu.
        • pia.ed W barze 21.10.04, 02:17
          Trzech mężczyzn rozmawia w barze przy piwie. Pierwszy mówi:
          - Wiecie co, moja żona chyba mnie zdradza, i nawet wiem z kim. To musi być ten
          kierownik kwiaciarni.
          - Tak? Skąd wiesz?
          - Ciągle widzę u niej świeże kwiaty, wielkie bukiety róż, itp. Sama by sobie
          ich nie kupowała.

          - Moja chyba też mnie zdradza. I też domyślam się z kim. To ten typek ze sklepu
          jubilerskiego - odzywa się drugi. - Ma nowe kolczyki, pierścionki, kolię z
          diamentami. Jej by nie było na to stać.

          Na to trzeci:
          - Kurde, moja chyba też mnie zdradza. I to chyba z policjantem.
          - A skąd wiesz?
          - Bo za każdym razem, jak wrócę wcześniej do domu, to na wieszaku wisi
          policyjny mundur a żona przewraca się w łóżku z gołym facetem.
          • muraszka1 Re: W barze 21.10.04, 09:56
            Czesc Wam. Ale sie usmialam.Dzieki.
          • mira54 Re: O kogutach 21.10.04, 09:57
            Idzie sobie mały kurczak ulicą i pali papierosa.
            Spotyka go dorosły kogut i mówi:
            - Ty smarkaczu, jak tylko spotkam twojego ojca, to mu powiem, że palisz
            papierosy...
            _ Wiesz co, ja cię olewam. Jestem z wylęgarni.


            Kura przemaglowana przez samochód otrzepała się i powiedziała:
            - Szatan nie kogut!

            Dlacvzego kogut pieje radośnie przez całe zycie?
            - Bo ma wiele żon i żadnej teściowej.


            Dlaczego kogut nie ma rąk?
            - Bo kura majtek nie nosi.


            Właściciel papugi wynosi klatkę do kurnika.
            Kogut na widok papugi cieszy się:
            - Chłopaki, patrzcie , nowa d...!
            - Żadna d..., tylko więzień polityczny!

            • pia.ed Kawaly JEDNOZDANIOWE 22.10.04, 15:38
              - Robiła babcia na drutach, przejechał tramwaj i spadła.

              - Bawiły sie dzieci klockami - przyszła mama i spuściła wodę.


              Poszla baba po mleko i dostala z banki.

              Szedl krawiec ulica i zaszyl sie w ciemnosciach.

              Szedl facet obok koparki i dal sie nabrac.

              Stal facet obok betoniarki i sie zmieszal.

              Wstaje koles rano, pelno krwi na dywanie - patrzy: a tam ranne pantofle.
              Facet budzi sie rano - slyszy halas za oknem - patrzy: a tam temperatura
              spada

              Baba sie budzi, bo slyszy jak szafa skrzypi - patrzy, a to ciuchy wyszly
              z mody!

              >
              • mira54 Re: Kawaly JEDNOZDANIOWE 25.10.04, 10:21
                Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
                - Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać mlekiem.
                Po tygodniu pacjent wraca.
                - Panie doktorze nie pomogło.
                - Niech pan pije samo mleko!
                Chory zrobił jak mu radził lekarz,
                a tu na drugi dzień tasiemiec
                wychodzi i pyta:
                - A ciacho gdzie?


                Siedzi gość u dentysty: borowanie, plombowanie, borowanie...
                Cała ta historia trochę trwa, więc gość zagaduje do dentysty:
                - Panie doktorze, może zrobilibyśmy przerwę na papierosa?
                Na to dentysta niewiele myśląc łapie kleszcze
                i wyrywa mu jedynkę na przedzie.


                Wnuczek pyta babcię:
                - Babciu! Kto to jest kochanek?
                - Rany boskie! - krzyczy babcia biegnąc otworzyć szafę.
                • mira54 Re: Może trochę humoru? 25.10.04, 10:38
                  Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie
                  potencjalnego nabywcę. Doszli do pasieki.
                  - Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi?
                  Przecież pszczoły mogą użądlić przechodniów! - narzeka kupiec.
                  - Te ule stoją tu od 10 lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło!
                  - odpowiada farmer.
                  Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć -
                  zainteresowany rozbierze sie do naga i zostanie przywiązany
                  do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały dzień.
                  Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za darmo,
                  w przeciwnym razie zapłaci podwójną cenę.
                  Wieczorem farmer idzie odwiązać kupca i z daleka widzi,
                  że facet jest blady i słania się na nogach.
                  - Cholera,przegrałem chyba zakład -
                  klnie pod nosem farmer, biegnąc do niego.
                  - Co się stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy.
                  - Nigdzie nie ugryzła, to nie to- szepce cicho potencjalny nabywca
                  - ale czy to cholerne cielę nie ma matki?
                  • mira54 Re: Może trochę humoru? 25.10.04, 11:22
                    James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem.
                    Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł.
                    Panienka przysuwa się do Bonda i mówi:
                    - Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funklcji?
                    James Bond odpowiada:
                    - Oczywiście. Dzięki temu zegarkowi widzę wszystko,
                    czego nie jestem w stanie zobaczyć "gołym" okiem,
                    na pzrykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek.
                    Dziewczyna ripostuje:
                    - Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
                    Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
                    - Och, przepraszam... spieszy się o godzine!
                    • mira54 Re: Może trochę humoru? 25.10.04, 11:52
                      Co to jest rozwódka?
                      - Jest to roślina z rodziny pnączy, ktora czepia się
                      wszystkiego i wszystkich i czyni ogromne spustoszenie w kieszeni.
                      A wdowa?
                      - Roślina z rodziny krótkowiecznych, która ginie szybko z braku
                      zdrowego korzenia.



                      Podczas męskiej imprezki jeden z gości wznosi toast:
                      - Panowie, wznieśmy toast za to, żebyśmy przez nasze
                      kobiety traktowani byli jak... psy, tzn.
                      - powinny nas dobrze odżywiać, nie drażnić
                      i w nocy spuszczać z łancucha, żebyśmy mogli sobie polatać.


                      Rozmawiają dwaj koledzy:
                      - Czego szuka ten facet pod latarnią?
                      - 100 zł.
                      - Skąd wiesz?
                      - Bo je znalazłem.


                      Siedzą dwaj przyjaciele w kawiarni.
                      - Popatrz - mówi jeden. Tamta blondynka to moja żona,
                      a tamta to moja kochanka.
                      - A u mnie jest dokładnie odwrotnie - odpowiada drugi.
                      • natla Re: Może trochę humoru? 25.10.04, 16:38
                        Mira, jesteś niesamowita. A wiesz jak się nazywa pani, która wszystko wie?
                        Wiedźma. A pani, która nic nie wie? Niewiasta.
                        A kto to jest narzeczony?
                        To taki pan, który chodzi i chodzi, a jak ona zachodzi, to on odchodzi.
                        • mira54 Re: Może trochę humoru? 25.10.04, 21:00
                          Mąż wraca od kochanki o czwartej nad ranem.
                          Zapala światło i widzi żonę z wałkiem w ręce.
                          - Zwariowałaś! O czwartej rano kluski robisz?!


                          Dwaj koledzy spotykają się na ulicy.
                          Jeden z nich mówi:
                          - Piszesz się na sex zbiorowy?
                          - Oczywiście, a kto weźmie w nim udział?
                          - No, ja ,ty i twoja żona!
                          - Nie, jak tak to ja się wypisuję- mówi ten drugi.
                          - W takim razie skreślam cię z listy - rzecze pierwszy.


                          Na egzaminie znudzony profesor mówi do niezbyt
                          przygotowanego studenta:
                          - Zadam tylko jedno pytanie wyciągające.
                          Jak pan odpowie to pan zdał, jeśli nie - to dwója.
                          Ile liści jest na tym drzewie za oknem?
                          - 3487 - odpowiada bez zająknięcia student.
                          - Jak to pan policzył? - pyta zdumiony profesor.
                          - A to już, panie profesorze, jest drugie pytanie.


                          Córka mówi do ojca:
                          - Tato, teraz to już jestem pewna, że mój mąż mnie zdradza.
                          Doradź co mam robić.
                          - Poczekaj na mamę, ona ma większe doświadczenie w tych sprawach.


                          Dwóch przedszkolaków przechwala się nawzajem:
                          - A wiesz, mój tata jest lepszy od twojego taty!
                          - A mój brat jest lepszy od twojego brata!
                          - Za to moja mama jest lepsza od twojej mamy!
                          - A wiesz, tu to chyba masz rację, bo nawet mój tata tak mówi.
                          • mira54 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 11:43
                            Teściowa do zięcia:
                            - Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz!
                            Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą...


                            Kto to jest prawdziwy narciarz?
                            - Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej
                            miejscowości górskiej przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.


                            Iluzjonista stracił pracę. Pewnego dnia żona mówi do niego:
                            - Kochanie, dasz mi jakieś pieniądze na zakupy?
                            - Przecież wiesz, że straciłem pracę i że nie mam pieniędzy.
                            - No to co będziemy jedli?
                            - Idź zobacz, może w cylindrze jest jeszcze jakiś królik...
                            • malwina52 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 11:58
                              Hrabia ma jechać na wojnę.
                              - Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
                              - Dobrze hrabio.
                              Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
                              - Hrabio, nie pasuje!


                              H: Janie... czy cytryna ma nóżki?
                              J: Nie panie...
                              H: O cholera, znowu wycisnąłem kanarka do herbaty...
                            • mira54 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 12:01
                              Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego tak,
                              że nie może się utrzymać na nogach.
                              Siadają przy barze i jeden mówi do barmana:
                              - Dwa piwa!
                              - A ten w środku nie pije? -pyta barman.
                              - Nie, to kierowca.


                              Franek mówi do kolegi:
                              - W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
                              - A ile chcesz za nią dostać?


                              W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowców i mówi:
                              - Poproszę bilety do kontroli.
                              - Zjeżdżaj stąd! - reagują szalikowcy.
                              Kanar daje sobie spokój, podchodzi do staruszka i prosi o bilet.
                              Na to staruszek:
                              - Nie słyszał pan co koledzy powiedzieli?
    • malwina52 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 11:59
      Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
      czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
      - No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
      - Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
      - Azorek ?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
      - Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
      - A skąd we dworze końska padlina?
      - Konie się poparzyły, to zdechły.
      - Jak to konie się poparzyły ... Od czego?
      - Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
      - A kto podpalił stajnie?
      - Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
      - Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
      - Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i
      firany się zajęły.
      - Och! A czemu mój teść umarł?
      - Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
      - Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!
      - Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

      Janie - mówi hrabina do lokaja - hrabiego boli gardło. Proszę mu ukręcić ze dwa
      jajka...
      - AAAAuuuuaaaa!
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 16:14
        98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badanie kontrolne.
        Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
        - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną.
        Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna.
        Doktor myśli chwilę i mówi:
        - Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
        Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim,
        wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął
        ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł
        ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia
        i wypalił. I wie pan co stało się potem?
        - Nie - odpowiada staruszek.
        - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
        - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. Ktoś inny musiał wystrzelić!
        - I do tego punktu właśnie zmierzałem -rzekł lekarz.
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 16:21
          Kanadyjczyk będąc na wycieczce w Chicago poszedł do baru
          i tak mówi do barmana:
          - Tutaj to jest bez sensu. Za wszystko trzeba płacić.
          Za drinki się płaci, za nocleg się płaci. A w Oklahomie,
          proszę pana, jest wszystko za darmo. Drinki za darmo, nocleg za darmo,
          a jak sie wychodzi to jeszcze 50$ dają.
          - A był pan w Oklahomie? - pyta barman.
          - Ja nie, ale moja żona była...
          • natla Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 16:27
            Mira, zostaw trochę na I Zlot, co?
            • mira54 Re: Może trochę humoru? 26.10.04, 20:33
              Natla! Do zlotu może tak szybko nie dojść, a co mi się przypomni to napiszę.
              Z moją pamięcią też już nie jest najlepiej.
              • mira54 Re: Może trochę humoru? 27.10.04, 22:09
                W sklepiem zoologicznym klijent pyta sprzedawcę:
                - Ile kosztuje ta gadająca papuga?
                - Musi pan sam ją o to zapytać. Wczoraj powiedziała mi,
                że nie chce żadnych pośredników.
              • natla Re: Może trochę humoru? 27.10.04, 22:40
                mira54 napisała:


                > Z moją pamięcią też już nie jest najlepiej.

                *** Z Twoją pamiecią jest źle????? Ty chyba oszalałaś. Miałam tylko jedną taką
                znajomą, która była sztandarowym punktem wszystkich przyjęć. Sypała kawałami
                jak Ty. Więc jedynie mogę wierzyć, że masz ich jeszcze b. duzo w zanadrzu.
                • mira54 Re: Może trochę humoru? 28.10.04, 00:04
                  Przychodzi staruszka do lekarza i pyta:
                  - Panie doktorze, co mam zrobić z tą chorobą?
                  - Niech pani stosuje okłady blotne.
                  - Ale czy to napewno pomoże?
                  - Nie, ale pozwoli pani przyzwyczaić sie do ziemi.


                  W szpitalu pielęgniarka słyszy za drzwiami gabinetu:
                  - Wynoś się, uciekaj!
                  Po chwili z gabinetu wybiega pacjent.
                  Pielęgniarka zdziwiona pyta się lekarza:
                  - Panie doktorze, czemu pan tak krzyczał na pacjenta?!
                  - Bo leczę go od 3 lat na żółtaczkę,
                  a on mi teraz mówi, że jest Chińczykiem!


                  U lekarza:
                  - Czy zażył pan całe pudełko, które panu przepisałem?
                  - Tak, panie doktorze.
                  - I czuje się pan lepiej?
                  - Nie, pewnie pudełko jeszcze nie otworzyło się w żołądku...
                  • mira54 Re: Może trochę humoru? 28.10.04, 09:19
                    Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi:
                    - Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da.
                    Na co weterynarz:
                    - Ależ panie, to jamnik, jak on będzie bez ogona wyglądał,
                    to nie ta rasa, żeby ogon przycinać.
                    - Ja płacę,- ja wymagam, tak jak już powiedziałem,
                    ciąć i to przy samym tyłku - żąda zbulwersowany właściciel psa.
                    - No dobrze odpowiada weterynarz.
                    Ale niech mi pan chociaż powie dlaczego?
                    - Przyjeżdża teściowa! Nie może być żadnych oznak radości!!!
                    • natla Re: nie wiem, czy uchodzi, ale sciągnęłam 30.10.04, 15:16
                      Może to nie ładnie, ale b. mi się podobają.

                      MATEMATYKA UCZUC:
                      Bystry mezczyzna + bystra kobieta = romans
                      Bystry mezczyzna + glupia kobieta = milosc
                      Glupi mezczyzna + bystra kobieta = malzenstwo
                      Glupi mezczyzna + glupia kobieta = ciaza



                      Dziesiec dowodow na to, ze komputer jest kobieta:
                      1.Gdy tylko go masz, widzisz zaraz 100 lepszych i... szybszych oraz
                      latwiejszych w obsludze.
                      2.Kazdy Twoj najmniejszy blad bedzie na wiecznosc zapamietany.
                      3.Caly czas wydajesz na niego kase... a co masz? Troche przyjemnosci od czasu
                      do czasu i same
                      zmartwienia przez reszte zycia.
                      4.Nikt nie pojmuje do konca logiki, wedle jakiej postepuje. Moze poza innymi
                      komputerami.
                      5.Ma genialny talent do komplikowania rzeczy prostych do rangi
                      nierozwiazywalnego problemu... a
                      wtedy wzywa Cie na pomoc lub poddaje sie.
                      6.Niby Cie slucha... ale tylko wtedy, gdy postepujesz scisle wedle narzuconych
                      przez niego
                      regul.
                      7.Niby toto rozumne... ale to tylko pozor.
                      8.Czasem, gdy dotykasz go w niektore klawisze, piszczy... (a czasem nie)
                      9.Gdy jest obok ciebie, noc nie sluzy do spania...
                      10.Jak go nie trzasniesz, to sie nie wylaczy.
                      ……………………………………………………………………………………………………………………
                      10 DOWODOW NA TO, ZE KOMPUTER JEST MEZCZYZNA
                      1. Czy widzialas kiedys, zeby komputer robil sobie sam cos do jedzenia?
                      2. Pod efektowna, wielka obudowa jest glownie pustka, gorace powietrze i nieco
                      brudu.
                      3. Nie robi nic, poki nie pokazesz mu jak.
                      4. Im bardziej szczegolowo mu wyjasniasz jak ma cos zrobic, tym wolniej to
                      robi.
                      5. Gdy tylko na chwilke sie oddalisz, przechodzi w stan bezczynnosci, lub
                      zasypia.
                      6. Jest zawsze chetny do pomocy, ale gdy rzeczywiscie jej potrzebujesz...
                      7. Gdy rzeczy ida zle, on jest rownie z siebie zadowolony jak zawsze.
                      8. Nigdy nie mozesz za nim nadazyc. Zawsze konczy pierwszy.
                      9. Potrafi genialnie udawac idiote.
                      10. Najwazniejsza dla niego jest mozliwie wysoka liczba przy procesorze i
                      wielkosc jego twardziela

                      • mira54 Może trochę humoru? 01.11.04, 20:27
                        Co wspólnego mają ze sobą chmury i mężczyźni?
                        - Jak znikają za horyzontem, nastaje piękny dzień.


                        Para zakochanych na ławce. On do niej:
                        - Masz piersi?
                        - Tak .... - odpowiada ona.
                        - To czemu nie nosisz?


                        Pewna pani czekając w poczekalni u ginekologa, nieco zestresowana
                        kilkakrotnie wychodziła do toalety i na wszelki wypadek użyła deo-intime.
                        Kiedy doszło do badania, ginekolog najpierw wysoko uniósł brwi,
                        a potem się uśmiechnął.
                        - No, no, ale się pani wyszykowała...
                        Trochę ją to zdziwiło, jednak najważniejszy dla niej był ostateczny,
                        optymistyczny wynik badania. Radosna wróciła do domu, gdzie
                        przywitała ją rozsierdzona córka:
                        - Mamo, idę o zakład, że to ty zabrałaś mój brokacik w aerozolu,
                        bo twój dezodorant stoi na półce.
                        • mira54 Re: Może trochę humoru? 01.11.04, 20:38
                          Niemiec, Polak i Rosjanin kłócą się,
                          gdzie najszybciej powstają inwestycje.
                          Niemiec mówi:
                          - Jak ja jadę rano do roboty i budują nową fabrykę samochodów,
                          to jak jadę dnia następnego - to już z taśmy zjeżdżają nowe auta.
                          Rosjanin mówi:
                          - To jeszcze nic. Jak ja idę rano do pracy i budują nowy wieżowiec,
                          to jak wracam z powrotem - to na balkonie tego wieżowca już
                          pieluszki się suszą.
                          Na to Polak:
                          - A u nas, jak trzech architektów siada do projektu gorzelni,
                          to już za 3 godziny wszyscy są narąbani.
                        • mira54 Re: Może trochę humoru? 01.11.04, 21:04
                          Wywiad z bacą:
                          - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
                          - Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
                          - Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka
                          mówcie książka.
                          - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam.
                          W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego
                          książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki,
                          które czytamy do wieczora. Wieczorem idziemy do franka i czytamy
                          jego rękopisy.


                          Przychodzi góral do lekarza i mówi:
                          - Panie doktorze worek mi urwało.
                          - Mosznowy?
                          - Ni mom.


                          Baca rozmawia z turystą:
                          - Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca.
                          Ciem - poprawia turysta.
                          - A kapciem.
                          • mira54 Re: Może trochę humoru? 02.11.04, 20:17
                            Do jasnowidza przychodzi klient:
                            - Jest pan ojcem dwójki dzieci - mówi jasnowidz.
                            - To pan tak myśli - zaśmiał się klient- jestem ojcem trójki!
                            - To pan tak myśli - zaśmiał się jasnowidz.


                            Na posterunek policji wbiega facet.
                            - Aresztujcie mnie, rzuciłem w żonę młotkiem!
                            - I co , zabił ją pan?
                            - Spudłowałem, ale ona zaraz tu będzie!


                            Profesor do początkującego lekarza:
                            - Przecież pana pierwszy pacjent wyzdrowiał,
                            nie rozumiem więc, dlaczego jest pan zdenerwowany?
                            - Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 03.11.04, 08:41
      Jasiu spóźnia się pół godziny na lekcję języka polskiego.
      Nauczycielka pyta się go:
      - Jasiu dlaczego się spóźniłeś?
      - Bo napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce!
      - To straszne! - mówi nauczycielka- I co było potem?
      - Potem zabrał mi zeszyt z zadaniem domowym!


      Biskup przyjechałna wizytację di pewnej parafii.
      Odwiedził między innymi szkołę specjalną.
      Pyta tam dzieci: Kim chciałybyście zostać?
      Jedni mówią: lekarzem, inni modelką, aktorem...
      Biskup pyta Jasia:
      - A ty kim byś chciał zostać?
      - Ja??? Biskupem oczywiście...
      - Ale wiesz, to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić!!
      - Noooo, przecież chodzę, no nie?
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 04.11.04, 09:39
      Nauczycielka pyta Stasia:
      - Zrobiłeś zadanie?
      - Proszę pani, mamusia zachorowała
      i musiałem wszystko w domu zrobić..
      - Siadaj, dwója! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
      - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
      - Siadaj, dwója! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
      - Jakie zadanie , proszę pani,mój brat wyszedł z więzienia,
      taka balanga była, że szkoda gadać!
      - Ty mnie nie nie styrasz swoim bratem!
      Siadaj, trója.


      W sądzie:
      - Czy oskarżony był już karany?
      - Tak, za konkurencję.
      - Za konkurencję się nikogo nie karze!
      A co oskarżony robił?
      - Takie same banknoty, jak mennica państwowa.
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 04.11.04, 09:46
        Przychodzi facet do lekarza i mówi:
        - Panie doktorze, moja żona tydzień temu wyjechała
        do sanatorium, a ja opiekuję się naszym synkiem.
        Codziennie rano go kąpię, ubieram w czyste rzeczy,
        chodzę z nim na spacer, a mimo to schudł już 6 kilogramów!
        Co mam robić?
        - A czym go pan karmi?
        - O rany, wiedziałem, że o czymś zapomniałem!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 01:29
      Stoi baca nad Czarnym Stawem i lowi ryby.
      W reku trzyma wedke a na jego glowie lezy cegla.
      Przechodzi turystka, zwrocila uwage na jego wyglad i pyta:
      - Baco? To ze wedka lapiesz ryby jest jasne,
      ale dlaczego masz cegle na glowie?
      - Powiem ci jak mi sie oddasz - rzekl baca.
      - Niech pan nie zartuje - rzekla turystka i poszla na Rysy.
      Wraca i w drodze powrotnej znowu pyta bace:
      - Baco, powiedzcie dlaczego ta cegla na glowie?
      - Powiem ci jak mi sie oddasz - odpowiedzial baca.
      Turystka bardzo ciekawa odpowiedzi, poszla z baca w krzaczki.
      Po skonczonym zabiegu, po raz trzeci pyta bace o cegle.
      Baca odpowiada:
      - Widzisz kobitko, na ta cegle lowie takie ciekawskie jak ty,
      dzisiaj jesteś juz trzecia z kolei.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 01:42
      Ten kawal opowiedzial mi dzisiaj uczen 2 klasy podstawowki.

      Idzie zebra droga. Widzi jakies zwierze sie pasie i pyta:
      - Kto ty jestes?
      - Ja? Jestem kon.
      - A czym sie zajmujesz?
      - No wiesz, sluze ludziom jako sila pociagowa.
      Idzie dalej i opodal napotkala nastepne zwierze i znow pyta:
      - Kto ty jestes?
      - Ja jestem krowa.
      - A czym sie zajmujesz?
      - Daje ludziom mleko. Robia z niego sery, maslo.
      Idzie dalej i znowu pyta napotkane po drodze zwierze:
      - Kto ty jestes?
      - Ja jestem byk.
      - A co robisz?
      - Gdybys nie miala na sobie tej pizamy w pasy to
      bym ci pokazal - odpowiada byk.
    • malwina52 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 13:29
      KRÓLEWNA ŚNIEŻKA
      > Zła Królowa raz na ścieżkę
      > wywiodła Królewnę Śnieżkę i kazała,
      > by gajowy pozbawił dziewczynkę głowy.
      > Niestety, leśnik pijany
      > zasnął pośrodku polany,
      > a królewna po cichutku
      > uciekła do krasnoludków
      > i w ich grocie [czy też "w dziupli"]
      > żyła z garstką tych kurdupli.
      > Więc królowa, stara kwoka
      > podrzuciła jej jabcoka
      > dolawszy tam izotopu.
      > No to Śnieżka żlopu - żłopu...
      > wyżłopała pięć kwaterek
      > i grzmotnęło nią o skwerek.
      > Nie dość, że się sama hukła,
      > to krasnoludków zatłukła,
      > którzy właśnie ze swej groty
      > szli na szóstą do roboty,
      > a pod ciężarem jej zadka
      > została z nich marmoladka.
      > Morał: najbardziej są bici mali,
      trzeźwi, pracowici.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 15:36
      Znudzony mąż przed telewizorem pyta zone:
      - Gdzie byłaś ?
      - Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał,
      bo w domu nie ma kto.


      Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
      - Och, przepraszam pana!
      - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie
      pan, szukam gdzieś tu mojej żony...
      - Ach tak? Ja tez szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
      - Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami
      podwiniętymi do twarzy. Doskonale nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była
      w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. A pańska?
      - Nieważne! Szukajmy pańskiej!


      Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił nieletnią.
      Ksiądz wyrozumiale:
      - Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała ...
      - Tak, tak proszę księdza ...
      - Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie .
      - Przychodzi drugi mezczyna i mówi księdzu, ze zgwałcił staruszkę.
      Ksiądz wyrozumiale:
      - Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, wiec zrobiłeś dobry uczynek.
      - Tak, proszę księdza.
      - Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
      Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu,
      ze zgwałcił księdza z sąsiedniej parafii.
      Ksiądz - uderzając pięścią w konfesjonał:
      - Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 15:38
      Mąż mówi do żony:
      - Podaj mi obiad!
      ona:
      - A magiczne słowo?
      - Biegusiem...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 17:36
      Idzie zajaczek przez las, patrzy, na wierzbie siedzi krowa.
      - Ty, krowa, co ty tam robisz? - krzyczy zajaczek.
      A krowa na to:
      - Weszlam pojesc sobie sliwek...
      - Ty durna krowo, to jest wierzba nie sliwa!
      - Ale ja mam sliwki w torbie! - krzyczy krowa.


      Leci nietoperz, leci nagle walnal w slup i opadl na ziemie.
      Po chwili wstaje, otrzepuje sie, wyjmuje sluchawki z ucha i mowi:
      - Kurna, przez tego walkmana to sie kiedys zabije!


      Trzy wiewiorki spotykaja sie i rozlupuja orzeszki. Pierwsza rozlupuje, patrzy,
      a w srodku diament. Wiec ta druga rzucila sie na swojego orzecha,
      rozlupala,patrzy a tam w srodku szafir. Trzecia natychmiast rzucila sie do
      swojego orzeszka, rozlupuje, a w srodku zloto. Popatrzyly na siebie i pierwsza
      mowi: Kurde, jak tak dalej pojdzie, to zdechniemy z glodu!
    • lilimarlene1 Re: Może trochę humoru? 05.11.04, 19:54
      uff,wreszcie skończyłam czytać ten wątek,
      trochę czasu mi to zajęło i... bolą mnie nogi,
      bo po każdym przeczytanym dowcipie biegłam do drugiego pokoju żeby go powtórzyć
      córce.
      Kiedy wybuchałam śmiechem przed ekranem,to słyszałam z drugiego pokoju "z czego
      się śmiejesz?ja też chcę!"-śmiech w towarzystwie jest radośniejszy.
      a spłakałam się przy tym jak norka.

      zazdroszczę Wam pamięci i dziękuję za relaks

      z pozdrowieniami żegnam na dzisiaj

      Lili

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 06.11.04, 10:57
      Ojciec patrzy na syna przygotowującego się do wyjscia:
      - Podobno spotykasz się z Elką?
      - No tak, a co w tym zlego? - odpowiada syn.
      - Nie, nic- mowi ojciec - kiedy byłem w twoim wieku, tez sie z nia spotykałem.


      Jedna pani miała meza, który czesto wyjezdzał w delegacje. Pewnego razu,
      kiedy maz wyjechał, zona zlapala za sluchawke i dzwoni do pierwszego
      kochanka, zeby przyjezdzal natychmiast. Potem dzwoni do drugiego, zeby
      przyjechal za godzine, ale ze byla nienasycona, zadzwonila jeszcze do
      trzeciegoi kazala mu przyjechac za dwie godziny.
      Przyjechal pierwszy kochanek, wskoczyli do lozeczka, nagle slychac dzwonek do
      drzwi. Kobieta krzyczy do kochanka:
      - To napewno moj maz, schowaj sie do lazienki.
      Pierwszy kochanek szybciutko ukryl sie w lazience, kobieta otwiera drzwi,
      a tu drugi kochanek. Wskoczyli wiec szybciutko do lozeczka, nagle slychac
      dzwonek do drzwi. Kobieta wiec zaczyna t a sama spiewke:
      - Szybko! schowaj sie do kuchni, to napewno moj maz.
      Kochanek ukryl sie w kuchni, kobieta otwiera drzwi, a w nich stoi trzeci
      kochanek. Zaczeli sie kochac, az tu nagle slychac zgrzyt w zamku.
      Kobieta wystraszona mowi:
      - Szybko, ukryj się gdzies!
      Kochanek zobaczyl stara sredniowieczna zbroje rycerska, wiec wskoczyl
      do niej i cicho siedzi. Maz pelen podejrzen siada na srodku pokojui obserwuje
      mieszkanie. Po chwili wychodzi z lazienki pierwszy kochanek i mowi:
      - Prosze pani, w lazience wszystko przetkane, nalezy sie 200 zlotych.
      Maz zaplacil i siedzi dalej. Za chwile z kuchni wychodzi drugi kochanek i mowi:
      - Juz wszystko naprawione, dziala jak nalezy.
      Nagle kiedy kochanek w sredniowiecznej zbroi zaczyna isc w kierunku drzwi, maz
      pyta podejrzliwie:
      - A pan dokad?
      - Przepraszam, na Grunwald to ktoredy?


      Przychodzi dziadek do lekarza i mowi:
      - Panie doktorze, ja juz mam 80 lat i stale uganiam sie za spodniczkami.
      - No to gratuluje panu - mowi doktor.
      - Dziekuje, problem w tym, ze ja nie pamietam po co to robie...
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 06.11.04, 11:11
        Idzie sobie zajaczek przez las, z noga w gipsie, spotyka kolege,
        ktory patrzac znaczaco na noge pyta:
        - To mysliwy?
        - Taak..
        - Postrzelil?
        - Nie, nadepnal...


        Policjant zatrzymuje jadaca samochodem blondynke.
        Ona odkreca okno, a policjant mowi:
        - Prosze pani, nie ma pani powietrza w tylnym kole...
        - Tak, ale tylko na dole... - szczebiocze blondynka.


        Czy mozna jedna dziurke zakryc dwoma dziurkami?
        Mozna - nosem. hihihi
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 06.11.04, 11:41
          A czy wiecie jak wyglada mezczyzna po zakonczonym sexie?
          - Jak torba po cukrze!


          Byl taki slynny w ZOO w Warszawie, goryl erotoman, co to jak sie zbyt blisko
          podeszlo, to on cap panienke, dociagal do krat i powoli sciagal wszystko i jak
          zaczal gre wstepna to zwykle skutecznie ja konczyl.
          Bylo to bardzo niebezpieczne i ostrzegano wszystkich przed zblizaniem sie do
          kraty. Ale jakas niedoinformowana para podeszla blisko kratki, goryl cap zlapal
          panienke, zaczal sciagac z niej wszystko, juz jest przy bieliznie,a kobieta
          krzyczy:
          - Waldziu!!!
          - Powiedz mu ze cie glowa boli - odpowiada spokojnie Waldziu.


          Pewien czlowiek, ktory mial wobec Pana Boga tyle cnot i zaslog, co i wad,
          wstepuje w bramy niebios. Sw. Piotr przyjmuje go i mowi:
          - Sluchaj to jest taki pierwszy przypadek w historii, ze przyjmuje czlowieka
          ktory ma tyle samo cnot, ile grzechow.Moglbym cie skierowac i do nieba i do
          piekla. Co wolisz?
          - Chcialbym zobaczyc jak wyglada pieklo.
          - Bardzo prosze - mowi Piotr.
          Wsiedli do windy, zjechali 50 pieter w dol, a tam widza bardzo intymna
          sytuacje, starszy pan z mlodziutka piekna blondynka.
          - To ja bym chcial teraz zobaczyc jak wyglada niebo.
          Wjechali winda w gore 50 pieter, a tam sytuacja bardzo podobna:
          starszy facet w niedwuznacznej sytuacji z piekna brunetka.
          Facet sie oburzyl i mowi:
          - Swiety Piotrze. Jakze to, niebo i pieklo wyglada tak samo?
          - Czlowieku, ty zle na to patrzysz! Na dole, to jest pieklo dla tej mlodej
          blondynki, a na gorze, to jest niebo dla tego starszego pana.
          • mira54 Re: Może trochę humoru? 07.11.04, 09:42
            Icek kupił sobie nowe buty. Rozebral sie do naga
            i paraduje w nich po pokoju. Przeglada sie w lustrze.
            Zerka z boku czy Salcie na niego spoglada, ale Salcie nie reaguje.
            Nie wytrzymal i pyta:
            - Salcie? Czy ty nie widzisz u mnie zadnych zmian?
            - Nie - odpowiada Salcie.
            - Jak to, a popatrz na co on patrzy?
            - Oj, Icek, Icek, gdybys kupil sobie kapelusz widzialabym zmiane!


            Zorro przyjechal do kochanki, ktora mieszkala na 4 pietrze.
            Przyszedl do niej a ona przerazona krzyczy:
            - Sluchaj, ale moj maz, moze w kazdej chwili wrocic! Co my wtedy zrobimy?!
            Na co Zorro:
            - Ty sie niczym nie przejmuj, na dole stoi moj kon,jak ktos zapuka otwierasz
            okno, ja wyskakuje. Nie ma mnie, nie ma sladu, nikt sie o niczym nie dowie.
            Sytuacja szybko staje sie intymna, jest bosko, cudownie. Nagle slychac pukanie
            do drzwi i Zorro blyskawicznie wyskoczyl przez okno.
            Kochanka otwiera drzwi, a tam stoi kon i konspiracyjnym glosem mowi:
            - Jakby co, to ja jestem na dole...


            Facet mial ferme kur i kupil sobie mlodego koguta.
            Przywozi tego koguta na ferme i wpuszcza, kogut biega jak oszalaly i tylko
            jedno mu w glowie:
            - Kury, kury, kury!
            Facet sie zdziwil, wola tego koguta i mowi:
            - Stary, ty zbastuj troche, bo w koncu wysiadziesz...
            Kogut tylko sie otrzepal i polecial do sasiada napastowac jego kury.
            Na drugi dzien farmer wychodzi przed dom, a tu na srodku podworka lezy kogut,
            ani zipie. Gospodarz podchodzi do niego i mowi:
            - No i co, nie mowilem ci, ze serce ci wysiadzie, ze nie wytrzymasz...
            Kogut podniosl jedno oko i mowi:
            - Spadaj, bo mi wrone spoloszysz...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 07.11.04, 21:12
      Wojsko kapie sie w basenie, nagle kapral krzyczy do jednego:
      - Szeregowy Kowalski! Dlaczego sikacie do basenu?
      - Alez, kapralu - krzyczy Kowalski- cale wojsko sika do basenu!?
      - No tak, ale nie z trampoliny!


      Pewna dama zwierza sie przyjaciolce, wskazujac na kanape:
      - Wiesz kochana, bede musiala chyba wyrzucic ta kanape z domu, bo ilekroc
      na nia patrze, to przypomina mi fakt, ze zdradzilam na niej meza.
      - Oj, kochana! - odpowiada przyjaciolka- gdybym ja miala wyrzucic z domu
      wszystko to, na czym zdradzilam meza, to w domu pozostalby tylko kaktus...


      Mosiek przychodzi do rabina i pyta:
      - Rebe, czy w Sadny Dzien Zyd moze sie polozyc do lozka z kobieta?
      Na co rebe odpowiada:
      - No moze, ale tylko z wlasna zona.
      Mosiek zdziwiony pyta:
      - A dlaczego tylko z wlasna zona?
      - Bo w Talmundzie jest napisane, ze w Sadny Dzien, Zyd nie ma prawa do
      przyjemnosci.
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 19:37
        Siedzi sobie trzech facetow, dwoch wesolych, jeden smutny.
        - Co pan taki smutny? - pyta jeden z wesolych.
        - Ech, podejrzewam, ze moja zona mnie zdradza.
        - A skad taki wniosek?
        - No wie pan, wracam wczoraj do domu, zagladam pod lozko,
        a tam wiory z drewna. A tak sie sklada, ze nasz sasiad jest stolarzem.
        Drugi facet strasznie posmutnial.
        - Co sie panu stalo?
        - Bo jak wrocilem wczoraj do domu i zajrzalem pod lozko,
        to wie pan co tam bylo? Maka! A tak sie sklada, ze nasz
        sasiad jest mlynarzem...
        A trzeci pobladl strasznie.
        - Co sie panu stalo? Co panu jest - pytaja koledzy?
        - Zdaje mi sie, ze moja zona tez mnie zdradza. Z koniem!
        - A skad taki wniosek?
        - Bo zajrzalem wczoraj pod lozko, patrze dżokej!
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 20:21
        Przychodzi baba do lekarza i mowi:
        - Panie doktorze, jak sie kocham z mezem,
        to mu sie tak oczy swieca na czerwono...
        - Niech mu pani powie - mowi doktor - ze jedzie na rezerwie...


        Para malzenska, maz strasznie zazdrosny. I jak to w zyciu bywa,
        ze jak sie wczesniej wraca do domu, to trzeba uprzedzic,
        a nie wlazic bez pytania. No i wlasnie ten maz, wraca wczesniej do domu,
        wchodzi do sypialni, a spod koldry wystaja cztery stopy.
        Wrocil po jakis kij do przedpokoju, idzie do pokoju z powrotem
        i po kulasach tym kijem. W tym momencie otwieraja sie drzwi od lazienki,
        wychodzi zona i mowi:
        - To tak przywitales swoich rodzicow?!



      • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 20:39
        Para malzenska Josek i Salcia. Bardzo dobrze im sie
        w zyciu uklada, konsumpcja rowniez.
        Ale w koncu nadszedl okres niemoznosci w pewnych sprawach.
        Trzeba bylo podzielic sypialnie, miedzy sypialniami jest lazienka.
        Salcia wciaz wyczekuje, nasluchuje, co tam sie u tego Joska dzieje,
        jak tylko cos sie poruszy, no bo moze Josek zajdzie,
        jak bedzie mial kondycje. Az tu ktoregos dnia, otwieraja
        sie drzwi od lazienki, w pieknej koszuli nocnej, w szlafmycy, idzie Josek.
        Idzie wolno, wolno dochodzi do lozka, zakreca i wychodzi.
        - Josek, co sie stalo!?
        - Nie wytrzymal transportu ... - odpowiada Josek.


        Szpital polozniczy. Zona odbiera telefon, dzwoni maz,
        zainteresowany pyta:
        - Sluchaj, no i co nam sie urodzilo?
        - No, coreczka - odpowiada zona.
        - Ladna?
        - No, ladna...
        - A do kogo podobna? - dalej pyta maz.
        - A wiesz, nie bede ci mowila, przeciez i tak nie znasz...
    • waratu Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 20:14
      O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i słyszy:-
      Śpisz?
      - Śpię - odpowiada zaspany profesor.
      - A my się kurwa jeszcze uczymy

      Wspomnienia z Norwegii
      Spotykają się kumple i jeden mówi:
      - Wiesz właśnie wróciłem z Norwegii. Staaary, czego ja tam nie widziałem -
      niedźwiedzie, renifery - po prostu wszystko...
      Drugi mówi:
      - A fiordy widziałeś? Widziałeś fiordy?
      A ten na to:
      - Staaary, fiordy to mi z ręki jadły!

      Ludożercy gotują Rumuna w kotle. Co chwilę z kipiącego rosołu wynurza się
      głowa, a stojący obok kucharz raz po raz uderza w nią z całej siły chochlą.
      - Czemu tak bijesz tego człowieka? - sroży się król ludożerców.
      - Panie, jeszcze chwila, a on mi cały makaron wyżre...

      Rodzina kowalskich jedzie na wakacje.
      - Stop! - krzyczy nagle pani Kowalska.
      - Zapomniałam wyłączyć żelazko! Musimy wracać, inaczej spali się nam dom!
      - Spokojnie, kochanie - mówi jej mąż - Nie będzie pożaru. Właśnie przypomniałem
      sobie, że nie zakręciłem kranu w łazience.

      - Dlaczego nie chcesz się ze mną ożenić ?! Co masz mi do zarzucenia ?!
      - Twoją przeszłość !
      - Przecież moja przeszłość jest nienaganna !
      - Tak, to prawda, ale zbyt długa !

      - Żyję z tobą jak Kopciuszek! - skarży się młoda żona mężowi.
      - No widzisz, obiecywałem, że będzie jak w bajce.

      - Niestety, wysoki sądzie, nie mogę zamieszkać razem z szóstką swoich dzieci.
      - broni się Kowalski.
      - A dlaczegóż to ?!
      - Bo ich matki by się nie zgodziły.

      Dwóch starszych panów dyskutuje przy kawiarnianym stoliku.
      - Wiesz, ja o dziwo wciąż nie mam żadnych problemów z potencją.
      - Jak ty to robisz?
      - Jem pumpernikiel.
      Gdy się pożegnali, ten drugi uderzył natychmiast do najbliższego spożywczego.
      - Czy jest pumpernikiel?
      - Jest
      - Proszę dziesięć opakowań.
      - Dziesiec? Połowa panu stwardnieje.
      - To..., proszę dwadzieścia opakowań!

      Stoją dwie krowy na łące i gadają:
      - Słyszałaś o tej chorobie?
      - Słyszałam!
      - Szaleją krowy, co?
      - Oj, szaleją jak jasna cholera!
      - Dobrze, że nam pingwinom to nie grozi..

      - Tato, wszyscy się śmieją że mam same dwóje.
      - Pij, nie pier... !

      Kto jest najlepszym matematykiem na świecie?
      - Kobieta: dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoży dzieci, dzieli łoże.


    • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 21:19


      Trzy przyjaciółki , mężatki wracja w nocy z imprezy.
      Totalnie pod humorem.
      Zachciało im się siusiu, ale nie wiedzą co robić, za bardzo nie ma gdzie -
      ruch na ulicy, jacyś ludzie....
      Idą dalej - patrzą .... - cmentarz.
      Przeskoczyły przez płotek i robią co trzeba.
      Nagle..... słychać jakieś trzaski, pohukiwania w ciemności.....
      Przerażone uciekają z krzykiem.
      Następnego dnia spotykają sie ich mężowie.
      Jeden mówi: słuchajcie moja żona mnie zdradza! Wczoraj , nie dość,że
      przyszła kompletnie nawalona, to do tego rajstory podarte, majtki w
      kolanach......
      Drugi: słuchjacie, moja chyba też, ale ona w ogóle nie miała majtek.....
      Trzeci: Wy to przynajmniej macie tylko podejrzenia, a ja to mam dowód:
      przyszła pijana, bez rajstop, bez majtek za to z szarfą na tyłku :"Nigdy Cie
      nie zapomnimy.Koledzy z Bydgoszczy".


      Facetowi żona zaczęła mówić przez sen.
      Jakieś jęki i imię Rysiek...
      Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi
      i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku.
      Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,
      że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
      Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic,
      układa sobie włosy, maluje się,
      perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka.
      W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
      Super przystojny, wysoki, śniada cera,
      czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
      Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!".
      Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy,
      najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
      Facet w szafie myśli: "Kurcze, ale ten Rysiek, to jednak jest cool!".
      Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę,
      a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany,
      a na klacie grają mięśnie.
      Facet w szafie myśli: "Kur..., ten Rysiek, to ekstra gość!".
      Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki,
      a tu pała aż do kolan.
      Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek to zajebisty buhaj!"
      W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną
      i pojawia się brzuch z cellulitisem i trochę już obwisłe piersi.
      Facet w szafie myśli: "Ja pier...! Ale wstyd przed Ryśkiem".



    • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 21:26


      Był sobie facet co bardzo dbał o swe ciało i kondycje.
      Podnosił codziennie ciężary, biegał po kilka mil.
      Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe
      ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż jego
      ciało jest pięknie opalone...oprócz jego członka. Nie
      podobało mu się to, tak więc postanowił coś z tym
      zrobić. Poszedł
      na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało zostawiając
      członka sterczącego na zewnątrz.
      Przez plaże przechodziły dwie staruszki. Jedna
      opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała coś
      wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w
      jedną to w drugą stronę.
      -"Życie nie jest sprawiedliwe"- powiedziała do drugiej,
      - "Czemu tak mówisz?"- spytała tamta zdziwiona,
      - "Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam
      30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to
      prosiłam, gdy miałam 50 lat już za to płaciłam. W wieku 60 lat zaczęłam
      się o to modlić, a gdy miałam 70 lat już o tym zapomniałam. Teraz mam
      80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie potrafię przykucnąć..."
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.11.04, 21:39
      Żona wraca do domu i widzi na drzwiach kartke. Czyta:
      "Na sprzedaz - zona. Ostatnio niewiele uzywana. Cena 360 zł.
      Informacja - na miejscu."
      Malzonka robi swojemu mężowi awanture.
      - Wcale nie o to chodzi, ze chcesz mnie sprzedac, ale ze tak tanio.
      Skad wziales te cene?
      - Juz Ci mówie - 80 kg miesa po 2 to daje 160 plus zlota obraczka -
      200. Razem 360 zł. Gra?
      Nastepnego dnia maz wraca z pracy i widzi na drzwiach kartke
      napisana przez zone:
      "Na sprzedaz - maz. Ostatnio niewiele uzywany. Cena 0,67 zł .
      Informacja - na miejscu."
      Tym razem awanture robi maz.
      - To ja Cie wycenilem na 360 zł, a ty mnie za jakies grosze chcesz
      opchnac?
      - Juz Ci mówie - Dwa jajka po 0.32 to daje 0,64 plus 10 cm rurki za
      0,03. Razem 0,67 zł. Gra?


      Morze Północne, lodowaty wicher. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy.
      - W taką pogodę z gołą głową? Gdzie masz swoje nauszniki?
      - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
      - Jakiego nieszczęśliwego wypadku??
      - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie słyszałem.

      Facet, któremu kilka dni wcześniej zmarła żona, siedzi na cmentarzu przed jej
      grobem:
      - Wiesz, gdybyś nie umarła, to ja bym cię wszędzie na rękach nosił, wszystko
      bym w domu robił, przynosiłbym ci śniadanie do łóżka, kupiłbym to twoje
      wymarzone futro z norek...
      Nagle patrzy, a tu coś z ziemi zaczyna się wygrzebywać. Zrywa się na nogi:
      - No co ty, na żartach się nie znasz? Leż spokojnie....
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 10.11.04, 15:31
      Mały Jaś prowadzi na sznurku krowe, ktora ma matrymonialnr potrzeby.
      Poniewaz ojciec nie mial czasu, spadlo wszystko na Jasia.
      Na drodze spotykaja ksiedza, ktory widzac Jasia pyta:
      - O! Dziendobry Jasiu! A dokad to maszerujesz?
      - No wstyd sie przyznac prosze ksiedza - odpowiada Jas - ale
      prowadze krowe do byka...
      - Jak to? - oburzyl sie ksiadz - a tato nie moze?
      - Nie, prosze ksiedza - odpowiada Jas - To byk musi.

      Stara baba siedziala na wielkim smietniku, lowila ryby, jej nogi
      omiatal wylnialy kocur, a baba jak w bajce, zlapala zlota rybke.
      Rybka oczywiscie zaproponowala, ze spelni jej trzy zyczenia.
      Baba mowi:
      - Dobra, niech ta stara chalupa zamieni sie w piekny palac!
      I stanal za nia palac.
      - Ja stara baba niech sie zamienie w piekna mloda dziewczyne!
      I stala sie piekna mloda dziewczyna.
      - Ten kocur- mowi baba- niech zmieni sie w pieknego mlodego krolewicza!
      Stanal przed nia piekny, mlody krolewicz i powiedzial do tej pieknej
      mlodej dziewczyny:
      - Ty glupia babo! Dlaczego mnie wykastrowalas!?
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.11.04, 17:24
      Pod sklepem stoi dwoch przyjaciol i pija piwo.
      Jeden z nich skonczyl trabic hejnal i zali sie do przyjaciela:
      - Wiesz co Heniu, moja zona to ciagle chce ode mnie pieniedzy.
      Rano pieniadze daj, w poludnie pieniadze daj, wieczorem pieniadze daj.
      - To ciekawe... - mowi kolega - A co ona robi z tymi pieniedzmi..?
      - Wiesz kochany, nie mam pojecia, bo jeszcze ani razu jej nie dalem...


      Do doktora przychodzi hrabia i mówi:
      - Panie doktorze, prosze mi powiedziec, za kazdym razem jak przychodze
      do mojej malzonki i wie pan, chce z nia pofiglowac, to raz mi sie robi zimno,
      a raz goraco. Co to moze byc?
      - Uuuuu, to pewnie przemeczenie - odpowiada lekarz- A jak czesto
      pan przychodzisz do swojej malzonki?
      - No jak czesto... - zastanawia sie hrabia - Raz w zimie, a raz w lecie...
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.11.04, 17:36


        Fazy życia mężczyzny:

        Wiek - Napój:

        17 - piwo
        25 - wódka
        35 - szkocka
        48 - podwójna szkocka
        66 - tran

        Wiek - Uwodzicielski tekst:

        17 - Moi starzy wyjechali na weekend.
        25 - Moja dziewczyna wyjechała na weekend.
        35 - Moja narzeczona wyjechała na weekend.
        48 - Moja żona wyjechała na weekend.
        66 - Moja żona nie żyje.

        Wiek - Ulubiony sport:

        17 - seks
        25 - seks
        35 - seks
        48 - surfowanie po kanałach telewizji
        66 - drzemka

        Wiek - Definicja pomyślnej randki:

        17 - "języczek"
        25 - "śniadanie"
        35 - "Nie opóźniła mojej godziny terapii."
        48 - "Nie musiałem się spotkać z jej dziećmi."
        66 - "Wróciłem do domu żywy."

        Wiek - Ulubiona fantazja:

        17 - strzelić gola po gwizdku
        25 - seks w samolocie
        35 - stworzyć trójkącik
        48 - przejąć firmę
        66 - Szwajcarska pokojówka/Seksualny niewolnik pielęgniarki

        Wiek - Idealny wiek aby się ożenić:

        17 - 25
        25 - 35
        35 - 48
        48 - 66
        66 - 17

        Wiek - Idealna randka:

        17 - Uniknąć horroru przy płaceniu.
        25 - "Podzielić czek zanim pójdziemy do mnie"
        35 - "Wpadnij do mnie."
        48 - "Wpadnij do mnie i cos ugotuj."
        66 - Seks w samolocie firmy, w drodze do Las Vegas.
        Uzupełnienie:

        Lata mężczyzn:
        0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
        20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
        30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
        40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
        50-60 lat - mężczyzna jest jak ZUK: trzeba go ręcznie zastartować.
        60- ... lat - wypada zmienić markę.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.11.04, 17:50
      Facet, któremu kilka dni wcześniej zmarła żona, siedzi na cmentarzu przed jej
      grobem:
      - Wiesz, gdybyś nie umarła, to ja bym cię wszędzie na rękach nosił, wszystko
      bym w domu robił, przynosiłbym ci śniadanie do łóżka, kupiłbym to twoje
      wymarzone futro z norek...
      Nagle patrzy, a tu coś z ziemi zaczyna się wygrzebywać. Zrywa się na nogi:
      - No co ty, na żartach się nie znasz? Leż spokojnie....


      Matka do córki:
      -Córeczko idziesz na pierwszą randkę.Powinnaś mieć wszystko
      piękne:ubranie,makijaż,bieliznę
      -Bieliznę? Mamo przecież to pierwsza randka.
      -Oj córciu ja w twoim wieku nie byłam taką pesymistką.


      Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego wieczoru, po
      kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu
      i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania
      spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczeli rozmawiać. Po
      krótkiej konwersacji Henryk zwracasię do Stefanii z pytaniem:
      - Wiesz o czym już calkiem zapomniałem?
      - O czym?
      - O seksie.
      - Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony
      pistolet do głowy!
      - Wiem, ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I
      Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego
      pomarszczonego fiutka do ręki. Od tego czasu co wieczór spotykali się
      w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w
      umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo)
      poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie ogrodu a jego
      fiutka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
      Stefania nie wytrzymała i krzykneła ze łzami w oczach:
      - Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
      - Parkinsona.


      • lilimarlene1 Re: Może trochę humoru? 11.11.04, 20:23
        zakończenie... zaskakujące.
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.11.04, 22:33
          Jasiu zali sie koledze:
          - Wiesz pokazalem ojcu swiadectwo i dostalem dwa razy lanie.
          - Dlaczego dwa razy?
          - Pierwsze za zle oceny, a drugie, bo okazalo sie,
          ze ojciec zorientowal się, ze jest to jego swiadectwo.


          Pogodny wieczór, slonce zachodzi, zabki sobie kumkaja, ptaszki cwierkaja,
          jeziorko, na jeziorku dwa labedzie, a obok jeziorka przechadza sie para,
          panna Jozia i pan Stasio.
          - Oj, Stasiu - wzdycha panna - Ja to bym chciala, zebysmy sie tak cale zycie
          kochali jak te dwa labedzie, dziubek w dziubek, skrzydelko w skrzydelko...
          - Joziu, czys ty calkiem oszalala? Jak to tak cale zycie kochac sie
          z pupa w wodzie!?
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.11.04, 12:16
          Mosiek budzi się nocą we wlasnym lozku i spostrzega, ze wystaja z niego trzy
          pary nog i mowi tak:
          - Moje nogi, Salcie nogi, czyje to nogi? Nie, jeszcze raz: moje nogi, Salcie
          nogi, czyje to nogi!?
          Wyskoczyl zdenerwowany z lozka i jeszcze raz liczy:
          - Moje nogi, Salcie nogi, eee a ja sie glupi denerwowalem!


          Icek spotyka Moska i mowi:
          -Mosiek, sluchaj co mnie sie dzisiaj snilo! Ja dostalem telegram, ze ja dostal
          spadek. Spadek jest w Nowy Jork, to ja lece do Nowy Jork, a tam mowia, ze
          spadek jest w Tel Awiw. No to ja latal Tel Awiw - Nowy Jork,
          Nowy Jork - Tel Awiw...
          A Mosiek na to:
          - Ty, Icek, a co mnie dzisiaj sie snilo! Siedze sobie w domu, nagle slysze
          dzwonek do drzwi, no to ja otwieram, patrze a tu stoi Marlin Monroe, cala naga!
          No to posadzilem ja na kanapie. A tu znowu dzwonek, otwieram, patrze, a tu
          Sophia Loren i tez cala naga!
          - Mosiek i ty po mnie nie przyszedles!? - wola oburzony Icek.
          - Ja bylem kochanienki, ale tys cala noc latal: Tel Awiw - Nowy Jork,
          Nowy Jork - Tel Awiw...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.11.04, 18:06
      Przepraszam, jesli jakis humor się powtorzy. Jest ich juz sporo i nie
      jestem w stanie pamietac, czy juz go pisałam.
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.11.04, 12:31
        Przed wojna w pewnej miejscowosci w symbiozie zyly sobie dwie nacje:
        Zydzi i Polacy, katolicy. Nikt sie z nikim nie klocil, a kiedy gmina
        otrzymala w darze sikawke strazacka, to uroczyste przekazanie sikawki
        odbywalo sie w obecnosci ksiedza i rabina. Ksiadz wzial kropidlo
        i pokropil sikawke.
        - Czy to byl chrzest? - pyta rabin.
        - Tak, to byl chrzest - odpowiada ksiadz.
        W tym momencie rabin wzial kozik o obcial sikawce weze.


        Icek sprzedaje lody. na wozku z lodami wisi jednak duzy napis
        "Zydom lodow nie sprzedaje sie". Podchodzi rabin i mowi:
        - Icek! Cos ty antysemita jestes!?
        - Czy rabe probowal te lody?
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 17.11.04, 10:21
      Dwaj górale w Zywcu postanowili policzyc ilu gosci jest w knajpie.
      Jeden mowi:
      - Ty wejdzies do knajpy, bedzies wyzucol chlopow bez okno, a jo bede licyl!
      Tak tez zrobili. Goral wszedl do knajpy, wylatuje jeden przez okno, baca liczy:
      - Roz!
      Za chwile wylatuje drugi.
      - Dwa! - liczy baca.
      Nagle slychac krzyk:
      - Teroz nie lic, to jo leca!

      Baca siedzi na drzewie i wrzeszczy niemilosiernie:
      - Heeeeeeeeeeeejjjjjj!
      - Baco, a cego sie tak drzes?
      - To nie jazz ino folklor, psiajucho!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka