Dodaj do ulubionych

Może trochę humoru?

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 17.11.04, 21:13
      Spotkaly sie trzy przyjaciolki: Basia, Krysia i Zosia.
      Basia mowi do kolezanek:
      - Wiecie, moj Franek kiedy sie z nim kocham ma zimne jajka.
      Krysia mowi:
      - Sluchajcie, moj Wladzio tez ma zimne. A twoj Zosiu?
      - Nie wiem, nigdy nie zwracalam na to uwagi- odpowiedziala Zosia.
      Na drugi dzien spotykaja sie znowu. Zosia przychodzi z podbitym okiem.
      Kolezanki pytaja co jej sie stalo, a ona na to:
      - Sprawdzilam, zapytalam Stasia dlaczego on ma gorace,
      skoro Franek i Wladzio maja zimne?
      • kokardka.z.serdaczka Re: Może trochę humoru? 18.11.04, 16:29
        Pewna kobieta czekała na przystanku na autobus. Była ubrana w
        skórzaną,obcisłą mini spódniczkę, skórzane buty aż za kolana i
        również skórzaną,dopasowaną kurteczkę. Gdy podjechał autobus i była jej
        kolej do wsiadania,zdała sobie sprawę, ze jej spódniczka może być za ciasna
        by pozwolić jej podnieść nogę na tyle wysoko by postawić ją na pierwszym
        stopniu autobusu. Nieco zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy, sięgnęła
        do tyłu by nieco rozpiąć suwak w swojej mini, myśląc że to da jej
        wystarczająco luzu by podnieść nogę wystarczająco wysoko i nic. Znowu podjęła
        próbę
        podniesienia nogi ale nadal spódniczka była za ciasna. Więc nieco
        bardziej zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy i znowu
        sięgnęła do suwaka by odpiąć go jeszcze bardziej. Ale niestety wszystko to
        było mało i nadal nie mogła wsiąść. Zatem z jeszcze większym zakłopotaniem
        znowu uśmiechnęła się do kierowcy i zaczęła rozpinać suwak jeszcze bardziej
        ale nadal nie mogła zrobić kroku.
        W tym samym czasie stojący na za nią słusznej postury mężczyzna
        chwycił ją delikatnie za biodra, podniósł i delikatnie postawił na stopniu
        autobusu.
        Zachowanie to strasznie rozzłościło ową panienkę, odwróciła się do niego i
        krzyczy:
        > > >> > - Jak pan śmie dotykać mojego ciała? Nawet nie wiem kim pan jest!!!
        Na to niedoszły bohater odparł ze spokojem:
        - Hmm, Proszę Pani, nawet bym się z Panią zgodził, ale po tym jak
        trzy razy rozpięła mi rozporek, doszedłem do wniosku że jesteśmy
        przyjaciółmi...
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.11.04, 17:24
          Wysokiej rangi urzednik panstwowy pojechal zima na ryby.
          yrabal sobie przerebel, zarzucil wedke, siedzi, lowi i nagle slyszy glos:
          - Tu nie ma ryb...
          Urzednik sie rozejrzal zaintrygowany, ale ze nikogo nie bylo wokolo,
          usiadl i dalej lowi te ryby. Po chwili znowu slyszy glos:
          - Tu nie ma ryb.
          Zaniepokoil sie troszke, ze slyszy jakies dziwne glosy, ale dalej lowi te ryby.
          Po jakims czasie znowu slyszy glos:
          - Tu nie ma ryb!
          - Kto to mowi?! - krzyknal zniecierpliwiony urzednik.
          - Kierownik lodowiska....
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.11.04, 09:29
      - Panie doktorze! Stoje u wrot smierci!
      - Spokojnie. Zaraz pana przeprowadze...


      Lekarz do pacjenta:
      - Jesli idzie o panski czerwony nos, to jedyna rada jest rzucenie
      picia wodki. Niech pan sprobuje przez rok pic tylko mleko.
      - Probowalem panie doktorze, to nie pomaga.
      - A kiedy pan probowal?
      - No, zaraz po urodzeniu.

      U lekarza:
      - Panie doktorze, podejrzewam, ze jestem lesbijka - zwierza sie pacjent.
      - Pan...lesbijka?! - dziwi sie seksuolog. - A jak to sie objawia?
      - Dookola mnie tylu wspanialych mezczyzn, a mnie, niewiadomo dlaczego ciagnie
      do kobiet!


      Wchodzi pacjent do lekarza i mowi:
      - Panie doktorze, ja jestem homoseksualista...
      A lekarz na to:
      - O Boze! A ja taki nieuczesany...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.11.04, 17:42
      Para 90-latków spotyka się od kilku tygodni i decyduje, że nadszedł czas aby
      spędzić razem noc. Tak też się dzieje.
      Po zbliżeniu para leży w łóżku.
      Mężczyzna w myślach: "Mój Boże, gdybym wiedział, że ona jest dziewicą, byłbym
      delikatniejszy!"
      Kobieta w myślach: "Mój Boże, gdybym wiedziała, że ten staruch jest faktycznie
      do tego zdolny, zdjęłabym te barchanowe majtki!"


      A) Marketing kobiecy
      1. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
      mówisz: "Jestem dobra w łóżku". To jest marketing bezpośredni.
      2. Jesteś na imprezie z przyjaciółmi, widzisz atrakcyjnego faceta, jeden z
      twoich znajomych podchodzi i mówi: "Tamta laska jest świetna w łóżku". To jest
      reklama.
      3. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, prosisz go o numer
      telefonu, następnego dnia dzwonisz i mówisz "Jestem dobra w łóżku". To z kolei
      jest telemarketing.
      4. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, rozpoznajesz go,
      odświeżasz mu w pamięci znajomość i pytasz "pamiętasz jak dobra jestem w
      łóżku?" to się nazywa Customer Relationship Management.
      5. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, wstajesz, poprawiasz
      ubranie i fryzurę, podchodzisz, stawiasz mu drinka. Mówisz mu jak ładnie
      pachnie oraz zachwycasz się jego garniturem. Napomykasz jak dobra jesteś w
      łóżku. To się nazywa Public Relations.
      6. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, podchodzisz i
      mówisz: "Jestem dobra w łóżku", następnie pokazujesz mu jeden sutek, lub cala
      pierś. To jest Merchendising.
      7. Jesteś na imprezie i widzisz atrakcyjnego faceta, on podchodzi i
      mówi: "Słyszałem, ze jesteś świetna w łóżku" – To jest uznana marka - branding.

      B) Marketing męski
      Podchodzisz do laski na imprezie i mówisz: "Jestem fenomenalny w łóżku,
      potrafię spędzić całą noc kochając się bez przerwy." To nazywa się Nieuczciwa
      Reklama i jest karane w większości krajów UE.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.11.04, 17:44
      U lekarza zjawia się mężczyzna po trzydziestce i mówi:
      - Panie doktorze, mam problem z seksem
      - W takim razie niech pan mi opowie o swoim zwykłym dniu - zachęca lekarz
      - Wszystko zaczyna się jeszcze w środku nocy. Żona budzi mnie o trzeciej nad
      ranem na mały numerek, a potem jeszcze raz o piątej, żebyśmy mogli kochać się
      przed pójściem do pracy.
      - Aha... wszystko jasne - odpowiada lekarz
      - Nie... sekundę - tłumaczy mężczyzna - bo widzi pan, zawsze kiedy jadę
      pociągiem do pracy spotykam tę ślicznotkę, znajdujemy wolny przedział i kochamy
      się cała drogę.
      - Aha... teraz już wszystko jasne - przytakuje doktor
      - Nie... sekundę - kontynuuje pacjent - kiedy przyjeżdżam do pracy nie mogę
      oprzeć się urokom mojej sekretarki i kochamy się na zapleczu.
      - Aha... teraz już wszystko jasne - ocenia specjalista.
      - Nie, nie, nie - ripostuje facet – Podczas obiadu widzę się z bardzo
      atrakcyjną kelnerką, a że bardzo mi się podoba, kochamy się w restauracyjnej
      kuchni.
      - Aha... wszystko jasne - informuje doktor.
      - Nie... jest ciąg dalszy - dodaje pacjent – kiedy wracam do pracy muszę
      zaspokoić moją wymagającą szefową, bo inaczej wylałaby mnie z pracy.
      - Aha... - mówi lekarz - teraz wszystko jasne.
      - Na co mężczyzna odzywa się:
      - Nie, to jeszcze nie wszystko. Bo kiedy wracam do domu moja żona tak cieszy
      się z mojego powrotu, że chce ulżyć mi jak tylko ujrzy mnie w drzwiach.
      - Więc w czym problem? - pyta doktor
      - No cóż - odpowiada trzydziestolatek - strasznie mnie boli gdy się onanizuję.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.11.04, 17:47
      Mężczyzna umiera i trafia do piekła. Tam wita go diabeł:
      - Możesz wybrać sobie pokój, w którym będziesz przebywał. Podmienisz osobę,
      która się w nim obecnie znajduje. Ona pójdzie do nieba, a ty będziesz tam
      dopóki ktoś inny nie będzie chciał cię zastąpić. Więc, dalej, wybierz sobie
      pokój.
      Diabeł prowadzi mężczyznę do pierwszej sali, gdzie widzą kobietę przypiętą do
      ściany i chłostaną. W kolejnym pokoju osoba jest przypalana pochodnią, a w
      ostatnim ukazuje się naga kobieta robiąca dobrze mężczyźnie.
      - Wybieram ten pokój - krzyczy podekscytowany mężczyzna.
      - No dobrze - mówi diabeł, po czym podchodzi do kobiety, łapię ją za ramię i
      mówi: - Możesz już iść. Znalazłem kogoś na twoje miejsce.


      Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
      - Wódka z piaskiem: jak się plemniki spiją, to się kamieniami pozabijają.



    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.11.04, 17:55



      Dowcipy zamieszczone poniżej zostały nam dostarczone przez użytkowników serwisu
      Erotyka. Prosimy o nadsyłanie kolejnych, równie śmiesznych tekstów. Jeśli
      jesteś zdecydowany: Napisz do nas

      Uwaga! W serwisie Erotyka nie umieszczamy treści o wulgarnym charakterze.


      --------------------------------------------------------------------------------


      Kowboj wchodzi do saloonu i od samych drzwi krzyczy:
      - Sto dolarów dla każdego, kto rozśmieszy mojego konia!
      Kilku mężczyzn bezskutecznie próbuje to uczynić, w końcu podchodzi Indianin i
      szepcze coś koniowi na ucho. Ten wykłada się na grzbiet i rży bezustannie.
      Mężczyzna wypłaca "stówę" Indianinowi, a koń nadal rży... Po godzinie kowboj
      błaga aby za kolejną "stówę" ktoś uspokoił zwierzę. Indianin ponownie podchodzi
      do konia, który nagle popada w melancholię i płacze. Kowboj błaga - za "stówę"
      oczywiście - żeby Indianin wytłumaczył mu, w jaki sposób doprowadził konia do
      tak odmiennych stanów. Oto co usłyszał:
      - Na początku powiedziałem twojemu koniowi, że mam penisa większego niż on. Za
      drugim razem mu pokazałem...




      --------------------------------------------------------------------------------



      Jaka jest różnica między żoną a kochanką? - Jakieś 15 lat.
      A między mężem, a kochankiem? - Jakieś 45 minut.




      --------------------------------------------------------------------------------



      Paryż. W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
      - Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
      - Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
      - Koleżanka napije się kawy?
      - Tak, napiję się kawy...
      - Koleżanka wolna?
      - Nie, mężatka...
      - Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona
      w barze?
      - Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
      - 10 razy???!!!
      - Kolega się spieszy?


      Żona wróciła z wczasów.
      - Czy byłaś mi wierna? - dopytuje się mąż.
      - Tak samo jak ty mi...
      - No, moja droga, ostatni raz pojechałaś na wczasy.


      Spotykają się dwie przyjaciółki:
      - Witaj moja droga, co u Ciebie słychać?
      - Nie za dobrze...
      - A co się stało?
      - Mój mąż jest impotentem...
      - Eeee, to jeszcze nie tak źle. Wobraź sobie, że mój jest potrójnym impotentem!
      - Jak to potrójnym?
      - Wcześniej był po prostu zwykłym impotentem, ale ubiegłej niedzieli spadł z
      drzewa - połamał wszystkie palce i przegryzł sobie język...



      • kla-ra Re: Może trochę humoru? 01.12.04, 10:21
        Biore watek do gory.
        Mireczko!
        Czekamy na cos nowego!!!
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 02.12.04, 18:47
          Przychodzi kobieta do apteki i mowi:
          - Poproszę arszenik.
          - Arszenik? Nie mogę pani tego sprzedać. A w ogóle to po co pani arszenik? -
          pyta zdumiony aptekarz
          - Dla męża - mówi kobieta.
          - Stanowczo odmawiam!
          Kobieta wyjmuje z torebki zdjęcie nagiego męża z żoną aptekarza, na co aptekarz
          odpowiada:
          - Cóż, nie wiedziałem, że ma pani receptę.


          Mężczyzna żali się koledze:
          - Nie mogę zaciągnąć dziewczyny do łóżka. Co mam robić?
          - Porozmawiaj z nią najpierw o pogodzie, potem o muzyce, a dopiero później
          powiedz o ci napradę chodzi.
          Mężczyzna posłuchał rady doświadczonego kolegi, spotyka się z dziewczyną i mówi:
          - Ładna dziś pogoda, w pokoju mam gitarę, pójdziesz ze mną do łóżka?


          Po ulicach pewnego miasta przechadza się ekshibicjonista w płaszczu. Kiedy
          zobaczył kobietę postanowił rozchylić płaszcz i pokazać jej swoją intymną część
          ciała. Zobaczywszy przyrodzenie mężczyzny kobieta krzyknęła:
          - Ojej, zapomniałam kupić parówki!

          • mira54 Re: Może trochę humoru? 02.12.04, 18:58
            Mały chłopiec przybiega do mamy i krzyczy:
            - Mamo! Mamo! W domu na kanapie leżą nadzy ludzie i robią dziwne rzeczy!
            Na to mama:
            - Nie chodź tam synku! To na pewno jacyś dzicy ludzie!
            W odpowiedzi malec pokręcił głowa i powiedział:
            - No ....nie wiem: ciocia to może jest dzika, ale tata jest nasz!


            Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów:
            - Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w
            dwóch przypadkach: gdy umarł ktoś z rodziny lub choroba udokumentowana
            zwolnieniem lekarskim.
            Z końca sali dobiega głos:
            - Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?!
            Cala sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
            - W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać


            Rozmawiają dwie sąsiadki:
            - Moja droga, powiedz proszę, co to jest mikroskop?
            - To takie urządzenie, które powiększa bardzo małe rzeczy.
            - Dziękuję. Teraz już wiem, dlaczego mój mąż mówi, że mam mikroskopijną rączkę.
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 12.12.04, 14:43
          Lekarz po kolejnej wizycie u pacjenta dlugo rozmawia z jego
          zona na osobnosci.
          - No i co ci powiedzial?
          - pyta chory.
          - Wszystko w najlepszym porzadku - odpowiada zona i zabiera sie do pisania
          listu.
          - Do kogo piszesz?
          - Do siostry.
          - Po co?
          - Zeby przyjechala.
          - Dlaczego? Przeciez mowilas, ze bede zdrow!
          - Daj spokoj, pewnie, ze wszystko bedzie dobrze... Powiedz mi tylko przez
          jakie "z" pisze sie "pogrzeb".


          Szkot oglada slubne zdjecie przyjaciela.
          - Dlaczego sfotografowaliscie sie w takiej odleglosci od siebie? - pyta.
          - Bo gdy sie rozejdziemy - odpowiada przyjaciel- przetniemy zdjecie
          na pol i kazde bedzie moglo wziac swoje...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 02.12.04, 22:55
      Facet w nieoswietlonej uliczce przejechal przechodnia.
      Zatrzymuje sie, ostroznie otwiera drzwi i pyta niepewnie:
      - Zyje pan?
      - A co? Bedzie pan cofal?

      Spotyka sie dwoch hakerow:
      - Stary, idziesz dzisiaj wieczorem na imprezkę? - pyta jeden drugiego.
      - A ile ma być panienek?
      - Stary, ze 6 giga..
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 03.12.04, 10:20
      Rzecz siędzieje w Rosji, w czasie kolektywizacji wsi.
      Rankiem prezenter mowi:
      - Towarzysze, towarzysz Stalin własnie sie obudzil - obudzcie sie i wy!
      Po chwili:
      - Towarzysze, towarzysz Stalin wlasnie sie myje - umyjcie sie i wy!
      - Towarzysze, towarzysz Stalin wlasnie je sniadanie - a dla was chwila muzyki...


      Rybak zlapal zlota rybke. Ta mowi:
      - Puść mnie, a spelnie jedno twoje zyczenie!
      - Ok! Chce najnowszego mercedesa!
      - A jak wolisz: za gotowke czy na raty?
      - A ty jak wolisz: na olejku,czy na maselku?


      Jeden robotnik rozdeptal slimaczka. Kolega go pyta:
      - Ty, dlaczego rozdeptales tego biednego slimaczka?
      - Nie wytrzymalem, caly dzien za mna lazil...
      • ona44 Re: Może trochę humoru? 03.12.04, 11:07
        Razu pewnego samochodem jechał ksiądz
        a chodnikiem szła zakonnica,którą ów ujrzał.
        Zapytał czy ją powieść a ona się zgodziła.
        Gdy wsiadła do samochodu,jej habit
        część nogi odsłonił a była to noga piękna i ponętna nadzwyczaj.
        Wzrok księdza na nodze się zatrzymał
        i niewiele brakowało aby wypadek spowodował.
        Po odzyskaniu kontroli nad pojazdem
        ręka księdza opadła na nogę siostry a ona zapytała.
        Bracie czy pamietasz psalm 129?
        A on rękę zabrał i przepraszać zaczął.
        Jednakowoż jak biegi zmieniał
        ponownie ręka jego na nodze jej spoczęła.
        A ona ponownie spytała.
        Bracie czy pamiętasz psalm 129?
        A on zawstydził sie i ponownie przeprosił.
        Zatrzymali sie u bram klasztoru
        a ona podążyła do środka
        on zaś pismo otworzył i przeczytał psalm 129
        "Idż dalej przed siebie i szukaj w górze czeka Cię nagroda"
        Morał: Ksiądz nie ksiądz.
        Pismo trzeba znać!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 04.12.04, 13:20
      Kochankowie rozmawiają przez telefon.
      On:
      - Koteczku przyjdź do mnie...
      Ona:
      - Nie kochanie, ty przyjdź.
      On:
      - A twój mąż?!
      Ona:
      - Nie przejmuj się, jego nie ma, jest w internecie...


      Jeden mężczyzna pyta drugiego:
      - Ostatnio rzadko pana widzę przechadzającego się po parku. Co się stało?
      - Od czasu jak mini-spódniczki wyszły z mody, jakoś straciłem zapał do
      spacerów.


      Biznesmen jedzie ze swoją sekretarką w delegację. Śpią w jednym przedziale, ona
      na górnym łóżku, on na dolnym. Nocą sekretarka wychyla się ze swojego i budzi
      szefa:
      - Bardzo zmarzłam, mógłby mi pan podać koc?
      - Poudawajmy tej nocy, że jesteśmy małżeństwem...
      - Ach, oczywiście!
      - Więc podaj sobie sama ten cholerny koc!!




    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.12.04, 11:19
      Na przystanku stoją dwie zakonnice i dwoch hippisow.
      Zakonnice rozmawiaja i jedna pyta drugiej:
      - Co ci sie stalo w reke, ze masz ja w gipsie?
      - Chcialam sie wykapać, wchodzilam do wanny i posliznelam sie.
      Hippis tak spojrzal na kolege i pyta:
      - Ty, co to jest wanna?
      - Wiesz co, nie mam pojecia, ale ja niewierzacy jestem...


      Mloda para na zabawie tanczy tango i panna puscila baka.
      - Panno Joziu- mowi mlody kawaler- Ja slyszalem jakies
      podejrzane dzwieki przed chwila...
      - Tak mi strasznie wstyd... No ja bym chciala, by to zostalo
      pomiedzy nami...
      - O nie! Ja bym wolal,zeby to sie rozeszlo po sali!


      Jedna kobieta zwierza sie drugiej:
      - Sluchaj, ty wiesz, co mi sie stalo, tragedia mi sie stala,
      chcialam zrobic dzisiaj na obiad kartoflanke, wyslalam wiec
      meza do piwnicy po ziemniaki, no i on jak szedl po tych schodach,
      to spadl i zabil sie na smierc.
      - Jezus Maria! I cos ty zrobila?
      - No jak to co, no fasolowa zrobilam, a co!?
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.12.04, 20:50
      Chłopak spłoszony w przedsionku domu, mowi do dziewczyny:
      - Szybko, doprowadz sie do porządku.
      Ona:
      -Spokojnie, musze tylko zamknac usta.


      Chłopak dolewa dziewczynie wino.
      Ona:
      - Prosze, nie nalewaj wiecej, cos sie dzieje z moimi nogami...
      On:
      - A co, chwieja sie?
      Ona:
      - Nie, rozchylają...



      Noc poslubna, młoda para kocha sie, niestety pan młody ma jakies trudności.
      On:
      - Kochanie, szybciej pomagaj rękoma...
      Ona:
      - Juz nie mogę, strasznie mnie bola.
      On, zdenerwowany:
      - To po co z chorymi rekoma za maz wychodziłas!

      • mira54 Re: Może trochę humoru? 05.12.04, 21:12
        Anglik pyta Francuza:
        - Ty, sluchaj, co bys wolal: kobiete czy wino?
        Francuz mysli i mysli w koncu mowi:
        - Wiesz co... To chyba zalezy od rocznika...

        Leci sobie wrona w powietrzu i kracze:
        - Kraaa, kraaa, kraaaa...
        Nagle uderzyla sie o konar drzewa, spadla na ziemie.
        Po chwili sie otrzasa i mowi:
        - Hau..hau.. Miau..miau..Kurde jak to bylo?


        Starszy dziadzius proponuje mlodej dziewczynie malzenstwo, a dziewczyna na to:
        - Alez prosze pana, ja jestem dla pana za mloda...
        - Tak, tak - odpowiada dziadek- poczekam jeszcze rok, az dorosniesz...
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 06.12.04, 08:55
          Babcia przyłapuje dziadka dzielącego wiagrę na cztery części. Krzyczy:
          -Stary! Co ty wyprawiasz?! Trzeba ją połykać w całości!
          Dziadek spokojnie odpowiada:
          -Nie martw się moja droga, chcę cię tylko pocałować!

          Odbywa się publiczny wykład na temat seksu.
          Wykładowca wszystko starannie wyjaśnia, aż tu
          nagle z sali pada pytanie:
          -Proszę powiedzieć, które mięśnie podnoszą męski członek?
          -Ile ma pan lat? - pyta wykładowca
          -68, a co?
          -W tym przypadku tylko bicepsy!

          Noc poślubna. Panna młoda ciągle jest nienasycona. Jeden raz, drugi raz,
          trzeci...szósty! Nad ranem żona w końcu zasypia. Mąż cichutko wstaje i idzie do
          toalety. Minęło pięć minut - męża nie ma, piętnaście, dwadzieścia! Żona budzi
          się i zaczyna go szukać. Widzi, jak ten w toalecie grzebie w bokserkach i
          szepcze:
          - No, dalej mały! Wychodź! Mówię poważnie - ona śpi....




        • mira54 Re: Może trochę humoru? 06.12.04, 09:12
          W łozku lezy małzenska para.
          Ona:
          - Dawniej przed snem delikatnie sciskałes mnie za rączkę...
          On postękując sciska ją za rękę.
          Ona:
          - Dawniej przed snem całowałes mnie w głowkę...
          On jęcząc podnosi sie i całuje ja w głowe.
          Ona:
          - Dawniej gryzłes mnie w szyjke...
          On chrzaka, wstaje i rozglada sie za kapciami.
          Ona:
          - Ty gdzie?
          On:
          - Ide po zeby...


          Przychodzi jakała do lekarza i mowi:
          - Do-do-do-do-ktorze, ja-ja-kam s-sie od la-la-lat i ju-już n-n-n-nie mo-moge.
          Po-po-pomocy!
          Lekarz zbadał pacjenta i odkrył przyczyne kłopotliwego schorzenia:
          - Proszę pana, pana członek jest tak duzy i cięzki, ze obciaza nadmiernie
          struny głosowe i stad jakanie.
          - C-co-co m-m-m-mozemy zro-zro-bic?
          - Mogę przeszczepic panu mniejszy organ.
          W miesiąc po operacji facet zdał sobie sprawę z tego, ze chociaz mowi płynnie,
          jego zycie seksualne przestało istniec. Zona zawiedziona nowym rozmiarem jego
          narządu zatrzasneła na stałe drzwi do sypialni. Postanowił wiec ponownie udac
          sie do lekarza.
          - Panie doktorze. Nie jakam się juz, ale co mi po tym, skoro zona mnie nie
          chce? Bardzo pana proszę o ponowne przeszczepienie mi tamtego pracia.
          - Ob-ob-ob-awiam sie, ze t-t-to n-n-n-nie mo-mo-zliwe.


          Siedzą mezczyzna i kobieta w przedziale.
          Mezczyznie rozpiał się rozporek, więc kobieta probuje mu jakos elegancko
          zwrocic uwage:
          - Hmm..."sklep" sie Panu otworzył...
          Pan od razu zorientował sie co chodzi i zapiał rozporek, ale chciał wiedziec,
          czy nie widziała przypadkiem czegos więcej:
          - A, hmm... "kierownik" był?
          - Nie, tylko jakis "fizyczny" lezał na worach...



          • mira54 Re: Może trochę humoru? 06.12.04, 23:28
            Panie graja w golfa. Jedna z nich uderzyła piłeczke -
            chciała prosto, poszlo w lewo.
            Niedaleko stojacy obserwator zenskich zmagan zgiał sie w poł,
            wsadził dłonie pomiedzy uda i wrzasnał.
            Pani podbiegła do niego przerazona:
            - Ja bardzo pana przepraszam, ale to było doprawdy niechcacy!
            Pan dalej jeczy:
            - Jestem fizykoterapeutka, może bede w stanie panu pomoc...
            Pan nadal jęczy...
            Pani rozpieła mu rozporek i rozpoczeła masowanie.
            Po 5 minutach pyta: - No i jak?
            - Bardzo przyjemnie, ale kciuk nadal boli..


            Dermatolog wyjasnia przyczyny łysienia...
            - Jesli pacjent łysieje od czoła, to od myslenia.
            Jesli od czubka głowy, to od seksu.
            Jesli i tu i tu, to od myslenia o seksie...


            Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym
            i nagle słyszy dobiegajace z dyzurki pielegniarek
            odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do srodka
            i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki
            i rozbawiony personel.
            - Co to ma znaczyc! Pijanstwo w pracy?!
            - Jest powod panie profesorze, jest powod - odpowiada jeden z asystentow.
            Siostra Kasia nie jest w ciazy ...
            - Aaaaa to i ja sie napije...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 07.12.04, 12:23
      Podczas kursu na skałkach wspina się młoda adeptka razem z instruktorem. Nagle
      dziewczyna zaczyna szukac ręką nerwowo..... i mowi:
      - Panie instruktorze, nie mam chwytu!
      Instruktor uspokaja:
      - Poszukaj, sprawdz po prawej. Po chwili dziewcze krzyczy uradowane:
      - Mam! Mam szparę, cała reka wchodzi!
      A instruktor na to:
      - Ty się kurna nie reklamuj, tylko wspinaj.


      Siedzi facet u kochanki. Pozno trzeba wracać. Mowi do kochanki:
      - Daj trochę wodki, ochlapie sie, to nie będzie czuła twoich perfum.
      Wchodzi do domu, a zona go po mordzie...
      - Za co?
      - Myslałes, ze jak sie poperfumujesz to nie poczuje, ze wodkę piłes?


      Przychodzi kobieta do lekarza i mowi:
      - Panie doktorze. Nie wiem co to jest, ale jak zdejmuję stanik to mi sie
      podnoszą piersi (?)
      Lekarz (zdziwiony):
      - Czy mogłaby pani to zademonstrowac?
      Kobieta zdejmuje stanik i rzeczywiscie piersi unosza sie jej do gory!
      Lekarz po chwili:
      - Hmmm, ja tez nie wiem co to jest, ale to jest zarazliwe!

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 08.12.04, 11:42
      Witajcie! Dzisiaj kilka dowcipow o zolnierzach.


      Wojna. Dwoch mlodych ludzi rozmawia ze soba, siedzac w okopach:
      - Jak tu sie znalazles?
      - Jestem kawalerem, lubie wojne, wiec poszedlem na ochotnika. Aty?
      - Jestem zonaty, lubie spokoj, wiec poszedlem na ochotnika.


      Szeregowemu Fafarze umarl ojciec. ,
      Dowodca kompanii wzywa sierzanta,
      aby przekazal mu ta trzgiczna wiadomosc
      w sposob najdelikatniejszy.
      Sierzant wzywa zolniezy na zbiorke.
      Gdy juz ustawili sie w dwuszeregu mowi:
      - Ci, ktorzy maja ojcow -wystap!
      Wszyscy robia krok naprzod.
      - A ty, Fafara, gdzie leziesz?


      Kapral pyta szeregowca:
      - Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
      - Ze stali.
      -Dobrze. A z czego zrobiony jest zamek karabinu?
      - Tez ze stali.
      - Zle.
      - Dlaczego zle?
      - Spojrzcie sami, szeregowy, co tu w ksiazce napisali:
      "Zamek zrobiony jest z tego samego materialu".


      Podczas cwiczen:
      - Maski wloz! Maski zdejm! Szeregowy Fafara, przeciez miales zdjac maske!
      - Melduje panie kapralu, ze zdjalem, tylko ja mam taka paskudna morde!
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 08.12.04, 12:00
        Do lekarza przychodzi facet z zoną.
        - Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja zona mnie w ogole nie podnieca...
        - Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz zdejmie stanik,
        majtki i połozy sie na lezance... No dobrze, moze sie pani ubrac.
        Woła meza.
        - Niech sie pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie tez nie podnieca.


        Pijany mezczyzna przychodzi do domu, po cichu rozbiera sie, na paluszkach
        przemierza przedpokoj, delikatnie otwiera drzwi i nagle na jego głowie laduje
        patelnia, a zona zaczyna awanturę. Kilka dni pozniej skruszony facet opowiada o
        tym kumplowi. Ten kiwa z politowaniem głową i radzi:
        - Stary, ja mam na to sposob. Jak zdarzy mi sie popic to już zblizając sie do
        domu, głosno spiewam sprosne piosenki. Wchodzę do mieszkania z hukiem, tak zeby
        w całym bloku słyszeli, w kuchni na wszelki wypadek tłukę dwa talerze, a potem
        wpadam do sypialni rycząc: "Zono przygotuj się! Wrocił twoj krol seksu i ma
        ochotę na bara-bara!"
        - I co, i co? - dopytuje się kolega.
        - Nic. W takich sytuacjach spi, jak zabita.


        Siedzi facet w barze w Nowym Yorku. Nagle do pomieszczenia wchodzi super
        dziewczyna. Zainteresowany pyta barmana:
        - Co to za kobieta?
        - To eksluzywna prostytutka.
        Mezczyzna podchodzi i zagaduje:
        - Podobno jestes eksluzywną prostytutką?
        - Tak. Za 100 dolarów moge dac ci rozkosz reką.
        - Dlaczego tak drogo?!
        - To najlepszy seks w miescie. Widzisz to ferrari przed wejsciem?
        Mam je za pieniadze za robienie tylko reką.
        Facet doszedł do wniosku, ze musi byc naprawdę dobra i postanowił sprobowac.
        Efekt przeszedł jego najsmielsze oczekiwania i następnego dnia już od progu
        pyta:
        - Mogłbym sprobować czegos więcej?
        - Za 500 dolarow moge uraczyc cie miłoscia francuska. I nie dziw sie, ze drogo.
        To najlepszy seks w miescie. Patrz, ten biurowiec niedaleko został kupiony za
        pieniadze zarobione w ten sposob.
        Facet zgadza się. I znow było mu cudownie. Następnego dnia pyta:
        - Czy mogłbym w koncu odbyc z tobą stosunek?
        Prostytutka wychodzi z nim przed bar i pokazuje mu Manhattan:
        - Widzisz tę wyspe?
        - No nie, to nie moze byc tak drogo! - oponuje facet.
        - Nie o to chodzi ...gdybym był kobieta, Manhattan byłby juz moj...


    • mira54 Re: Może trochę humoru? 09.12.04, 12:14
      - Maz mnie ostatnio zaniedbuje, co robic?!
      - Powinna pani podzielac jego zainteresowania. Co meza najbardziej interesuje?
      - Szczuple blondynki!


      Przychodzi starszy facet do banku, daje dysponentce ksiazeczke oszczednosciową
      i pyta:
      - Czy moglaby pani sprawdzic jak mi rosnie?
      Ona odpowiada:
      - W tym wieku to już chyba nie bardzo!!!


      Do baru przychodzi facet z psem. Zainteresowala sie nim seksowna barmanka.
      - Dlaczego przychodzisz do baru z psem?
      - Ooo, ten pies wiele umie.
      - Na przyklad?
      - Na przyklad potrafi doprowadzic kobietę do szalenstwa. Najpierw przez
      subtelna gre wstepna, pozniej przez goracy seks. Wielokrotny orgazm partnerki
      to dla niego codziennosc.
      Zaintrygowana panienka zaprasza ich do pokoiku na zapleczu. Rozbiera sie,
      kładzie na lozku i czeka. Pies nic. Kobieta chrzaka wymownie. Pies nic. Facet
      drapie się po głowie.
      - No nie, znowu musze ci pokazac, jak to się robi..?


      Trzej Polacy wrocili z Ameryki po kilku miesiacach pracy. Przed spotkaniem z
      zonami postanowili isc do lekarza przebadac sie, bo to nigdy nie wiadomo co
      człowiek złapie na obczyznie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pol godziny, w końcu
      wychodzi zalamamy.
      - No i co lekarz powiedzial? - pytaja koledzy.
      - AIDS!
      Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
      - No i co?
      - AIDS!
      Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłuzej. Nagle wybiega uradowany:
      - Kila! Kileczka! Kilunia!!

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 10.12.04, 16:42
      - Jak ci sie udalo poderwac tego Zbyszka?
      On jest taki niesmialy i malomowny, a ty po dwoch
      tygodniach znajomosci juz jestes z nim zareczona.
      - To bylo dosc proste i latwe: on milczal, ja tez milczalam, a przemawiala
      tylko moja mama...

      Mlody czlowiek pyta przyjaciela z obandazowana glowa:
      - Miales wypadek?
      - Nie, bylem u dziewczyny i tanczylismy, gdy wszedl jej ojciec.
      - Co w tym zlego, ze tanczyliscie?
      - Jej ojciec jest gluchy i nie slyszal muzyki...

      Mlody czlowiek uroczyscie prosi o reke swojej ukochanej.
      Ale ojciec dziewczyny nie wydaje sie zachwycony i bez ogrodek oswiadcza:
      - Musi pan wiedziec, mlodziencze, ze nie po to tak starannie i przez
      tyle lat wychowywalem swoja corke, aby teraz najlepsza czesc zycia
      spedzila z byle gluptakiem.
      - Wlasnie dlatego prosze pana o jej reke! - odpowiada kandydat na meza.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 10.12.04, 17:04
      - Co pani robi, pani Haniu?
      - Wrzucam pocztowke do meza.
      - A czemu nie napisala pani ani slowa oprocz adresu?
      - Bo my ostatnio ze soba nie rozmawiamy.


      Dzwoni telefon. Maz uprzedza zone:
      - Jesli to do mnie, powiedz, ze mnie nie ma w domu...
      - Bardzo mi przykro - mowi zona do sluchawki - ale moj maz jest w domu.
      Maz zwraca sie do niej z pretensja:
      - Przeciez mialas mowic, ze mnie nie ma!
      - Tak - odpowiada zona - ale to byl telefon nie do ciebie.


      Mloda malzonka mowi w lozku do meza:
      - Mama przed snem zawsze mnie piescila...
      - Coz ty chcesz- obresza sie maz- zebym o tej porze biegl po twoja mame?


      Spotykaja sie dwaj przyjaciele, ktorzy nie widzieli sie pare lat.
      - Czasc stary, co u ciebie slychac?
      - Wszystko po dawnemu. Ale mam klopot.
      Wczoraj dowiedzialem sie , ze zostalem ojcem.
      - To powinienes sie cieszyc. A co zona? Szczesliwa?
      - Jeszcze nic nie wie...
    • leontynia Re: Może trochę humoru? 10.12.04, 21:46
      Pamiętacie serie z Rumianem?

      Panie Rumian
      czy możliwy jest stosunek
      na odległość
      owszem o ile odległość
      nie przekracza długości


      Panie Rumian
      czy można dostać syfa
      od deski sedesowej
      owszem ale znam o wiele
      przyjemniejsze sposoby


      Panie Rumian
      dlaczego świnie są łyse
      nie odpowiadam na pytania polityczne
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.12.04, 09:56
      Bylo to jeszcze przed wojna. Na oficjalnym bankiecie
      wydanym przez wladze miasta Wilna na czesc Pilsudskiego
      siedzieli obok siebie ksiadz Jablczykowski, biskup wilenski
      i nadrabin zydowski. W pewnym momencie biskup podsunal
      nadrabinowi polmisek z szynka. Ten podziekowal i odstawil polmisek.
      - To pan nie jada wedlin? - spytal z udanym zdziwieniem biskup.
      - Nie jadam.
      - Alez dlaczego?
      - Bo nasz zakon tego zabrania.
      - Ach tak! A szkoda, bo to dobra rzecz. Zapewniam pana.
      Zegnajac sie, nadrabin zwraca sie do biskupa:
      - Prosze, niech pan przekaze moje uklony swojej czcigodnej malzonce.
      - Alez ja nie mam zony!- odpowiada zdumiony biskup.
      - Dlaczego?
      - Nasz zakon zabrania...
      - Ach tak... A szkoda, bo to dobra rzecz... Zapewniam pana: dobra rzecz.


      Para malzenska siedzi przy obiedzie. On spokojnie je obiad, ona czyta list.
      Maz mowi:
      - Kochanie, widze, ze cos przede mna ukrywasz. Juz dawno postanowilismy dzielic
      sie zarowno radosciami jak klopotami. Stanowimy jednosc.
      - To prawda. A wiec jakas Joanna zawiadamia nas, ze zostalismy ojcami jej
      dziecka.


      Na dzwiek dzwonka pani domu otwiera drzwi. Na progu stoi pijany mezczyzna.
      - Przyszedlem- belkoce- przeprosic pania w imieniu malzonka, ktory sie nieco
      spozni... w zwiazku z narada...
      - Co moj maz do tej pory robi na naradzie?
      - To samo co ja... wlasnie poszedl do mojej zony, zeby usprawiedliwic moja...
      nieobecnosc w domu i zapowiedziec, ze ja tez wroce pozniej... w zwiazku z
      narada...
    • dzidzia48 Re: Może trochę humoru? 11.12.04, 18:57
      Kowalski spotyka znajomego.
      - Co slychac? - pyta.
      - Nic szczegolnego. Ozenilem sie.
      - Ooo! A gdzie pan jedzie?
      - Do Krynicy. W podroz poslubna.
      - A gdzie zona?
      - W domu. Ona juz byla w Krynicy.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 11.12.04, 19:09
      Gdy maz niespodziewanie wrocil do domu, jego zona,
      lezaca w lozku, dostala ataku serca. Po zatelefonowaniu
      na pogotowie dowiaduje sie on od wystraszonego synka,
      ze w szafie jest jakis pan. Otwiera ja wiec i widzac
      swego najlepszego przyjaciela, wola:
      - Zona ma atak serca, dziecko placze, a ty chowasz sie w szafie!?
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 12.12.04, 10:43
      Mlode malzenstwo poklocilo sie. Ona mowi z zalem:
      - I gdzie ja mialam glowe, gdys prosil mnie o reke?
      - Na moim ramieniu kochanie - odpowiada on.


      Maz- mysliwy dzwoni z polowania do domu.
      - Zosiu, kochanie, czekaj na mnie. Bede za dwie godziny.
      - Jak tam lowy?
      - Swietnie. Przez miesiac nie bedziemy kupowac miesa.
      - Co, ubiles jelenia?
      - Nie, przepilem cala wyplate.


      Do komisariatu wpada zaplakana kobieta.
      - Znajdzcie, bardzo was prosze , mojego starego. Zyc bez niego nie moge.
      - Chwileczke, prosze wypic szklanke wody - uspokaja ja dyzurny.
      Prosze powiedziec kiedy zaginal maz.
      - Przed tygodniem.
      - I dopiero dzisiaj pani nas powiadamia?
      - Ano tak, bo dzis jest wyplata.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 12.12.04, 15:34
      W ubieglym roku wrozka przepowiedziala Joli, ze pozna
      czarujacego mezczyzne, ze wyjdzie za niego za maz i ze urodzi bliznieta.
      - No i co, sprawdzilo sie wszystko?
      - Wszystko! Z wyjatkiem malzenstwa...


      MIlicjant zatrzymuje mezczyzne wyskakujacego z okna na parterze:
      - Stac! Ograbiliscie ten dom!
      - Skad, panie wladzo! Po prostu zona zapastowala przedpokoj i nie pozwala mi
      tam wchodzic...


      Matka pyta syna:
      - Po obiedzie bedziesz bawil sie kolejka, czy z guwernantka?
      - To zalezy - odpowiada chlopiec - co wybierze tatus...
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 13.12.04, 10:08
        Zona wola z grozna mina do wracajacego meza:
        -Na twarzy masz szminke?!
        - Nie, krew. Potracil mnie samochod...
        - Twoje szczescie!


        Po malzenskiej dyskusji maz wola:
        - Mam tego dosc! Nie ujrzysz mnie wiecej!
        Otwiera z impetem drzwi, wychyla glowe, po czym cofa sie mruczac:
        - Masz szczescie: pada...


        W czasie domowej sprzeczki pan domu wola rozpaczliwie:
        - Doprawdy, dopiero w grobie bede mial spokoj!
        - Myslac tak, grubo sie mylisz - odpowiada natychmiast zona. - Nie
        zapominaj, ze mamy rodzinny grobowiec.


        - Nie pozwole, zebys bez mojej zgody farbowala sobie wlosy
        na rudo! - oswiadcza maz.
        - A ty pytales mnie, kiedy sobie zapuszczales lysine? - odpowiada zona.


        Wiesz- mowi Franek do przyjaciela - zeby miec spokoj w domu,
        rzucilem papierosy, przestalem pic, nie chodze na karty.
        - Zona chyba teraz szczesliwa?
        - Gdzie tam! Nie ma o co sie ze mna klocic.
        • natla Re: Może trochę humoru? 13.12.04, 15:35
          Malwina ma rzeczywiście racje. Jeżeli mogę Ci zaproponować zmianę, to myślę że
          mogłabyś zacząć wpisywać kawały na wątku "Humory Miry". Ja tez po kryjomu
          w pracy podkglądam. Zwłaszcza jak szef mnie wkurzy. smile
          • mira54 Re: Może trochę humoru? 14.12.04, 14:43
            Nie ma sprawy. W takim razie na ciag dalszy
            humoru zapraszam na watek - Humor Miry.


            Malzenstwo siedzi w parku. Zona robi mezowi wyrzuty:
            - Kazda ladna kobiete odprowadzasz oczami.
            - No i co z tego? Jesli jestem na diecie,
            to juz nie moge przeczytac jadlospisu?
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.12.04, 09:45
      Postanowilam ciągnąć dwa wątki. Ten tylko do uzupełnienia na 200.


      Pewna dama spytała znakomitego, lecz brzydkiego kompozytora,
      czemu uparcie tkwi w stanie kawalerskim.
      - Widzi pani - odparl kompozytor - zadna kobieta nie wyrazila dotad zgody,
      by zostac moja zona. A gdyby nawet znalazla sie chetna i tak bym sie
      z nia nie ozenil, bo nie lubie kobiet w zlym guscie...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 15.12.04, 23:00
      Dziewczyna rozmawia z dopiero co poznanym chłopakiem:
      - Pójdziemy do mnie? - pyta dziewczyna
      - Oczywiście - odpowiada z radością młodzieniec.
      Kiedy weszli do domu dziewczyna zapytała:
      - Wiesz czego chcę?
      - Nie, nie wiem - odpowiada zdziwiony chłopak
      Dziewczyna rozebrała się i znowu zapytała:
      - Wiesz czego chcę?
      - Nadal nie wiem...
      Wówczas dziewczyna poszła do sypialni i kolejny raz zapytała:
      - A teraz wiesz czego pragnę?
      - Nadal nie wiem... - rzekł zdezorientowany młodzieniec.
      Dziewczyna położyła się na łóżku i zadała to samo pytanie, ale odpowiedź
      chłopaka nadal była przecząca.
      Młoda kobieta nie dała za wygraną... wstała z łóżka. Potem z gracją i wdziękiem
      odwróciła się do młodzieńca tyłem, pochyliła się ukazując mu swój seksowny
      tyłek. Po czym ponownie zapytała:
      - Już wiesz na co mam ochotę?
      - A! Tak! Chcesz puścić bąka...

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.12.04, 14:11
      Przychodzi mezczyzna do psychiatry i mowi:
      - Panie doktorze, a po mnie to takie diabelki lataja!
      I zaczyna sie gwaltownie otrzepywać, a lekarz na to:
      - Tylko nie na mnie! Nie na mnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka