kla-ra
23.10.04, 23:56
Jestesmy w gospodzie goralskiej na obiedzi,wchodzi mloda para okolo 30 lat
on siada lapie za karte,a ona walczy z kurtka,kiedy ja zdjela,usiadla.On nie
odrywa oczu z karty dan.Zamowili,zjedli.On wstaje i wychodzi,ona wstaje i
zaklada kurtke i wychodzi.
Takiego bym zabila,co damie nie usluzy.