Dodaj do ulubionych

Prosba o wyjasnienie...

11.06.05, 23:21
...pojecia demokracji; wladze miasta Warszawy nie daly zezwolenia na parade i
ponad 50% mieszkancow miasta poparla taka decyzje. Inaczej mowiac to
zgromadzenie bylo nielegalne. Policja usuwala z ulic... przeciwnikow tejze,
nie zmuszajac uczestnikow do respektowania prawa (decyzja wladz). Czyzby w
dziesiejszym systemie demokratycznym, wiekszosc juz nie byla decydujacym
faktorem w podjeciu decyzji a policja nie jest organem forsujacym
postanowienia tejze wiekszosci?
Obserwuj wątek
      • jej_maz Re: Prosba o wyjasnienie... 11.06.05, 23:47
        Ogladalem wlasnie BBC - podano ze ponad 50% bylo przeciw.



        > A jeśli zakaz wydany przez wladze W-wy (kaczora) jest niezgodny
        > z konstytucją to co?
        > Czy to demokracja?


        Czy to znaczy, ze jako normalny czlowiek mam leciec i zorganizowac swoja parade?
        Tak; uwazam homoseksualizm nienaturalny i niemoralny. Nie mam problemow natury
        legalnej - partnerzy zyjacy razem powinni miec takie same prawa socjane jak
        normalne malzenstwa. Nie zgadzam sie z represjami "contra" ale jestem przeciwny
        rzucania mi w oczy czegos, co nie mam ochoty ogladac. Takie sytuacje jak
        dzisiaj w W-wie, jedynie zaostrza moje stanowisko.
            • jej_maz PS 12.06.05, 00:24
              Zeby nie bylo watpliwosci; mowimy o ulicach, bo co sie dzieje w czyis
              sypialniach to mnie naprawde nie interesuje.
            • glodn_y Re: Prosba o wyjasnienie... 12.06.05, 00:40
              A jak Ciebie na ulicy nie chce ktos oglądac?
              to masz w domu siedzieć?
              są tacy co czarnego koloru nie "lubieją" tzn. ,że Afroamerykanie
              po ulicach chodzic nie mogą?
              Marku!!
              jest jeszcze jeden problem!
              W Polsce WOLNOŚĆ mamy dopiero 15 lat,a j€z nam sie domorosłe 'ukaszenki"
              roodzą.
              Sprawa parady jest ewidentna,prawo mowi ,że każdy może demonstrować,
              KAŻDY
              i już
          • dado11 Re: Prosba o wyjasnienie... 12.06.05, 00:30
            Czy tylko fakt, że czegoś nie akceptujemy (mam na myśli: siebie, ciebie, jego,
            ją...) ma oznaczać eliminację zjawiska? A czemuż to mój drogi Marku, nie
            akceptujesz homo-? Czy fakt, że uprawiają seks z partnerem tego samego typu
            jakoś ciebie osobiście dotyka? Mnie to totalnie wisi, ja uprawiam seks z kim
            chcę (od 20 lat z małżonkiemsmile i guzik to kogokolwiek obchodzi! Czy mój seks z
            odmienną płcią jest tak zasadniczo różny od czyjegoś seksu z tą samą, że mamy
            jakiekolwiek prawo do oceny lub ingerencji???
            Uważam, że Kaczor (którego, nota bene, nie cierpię, za przerost ambicji, za
            komformizm, za kompleksy kurdupla leczone wodzostwem), popełnił niewybaczalny
            błąd w swojej linii politycznej, nagiął swoją partyjkę do potrzeb ludzików z
            ciemnogrodu. Czy ktoś im kazał chodzić, oglądać, oklaskiwać???
            I życze mu żeby dał ciała w wyborach, i mam też nadzieję, że PO nie popłynie w
            tym kierunku, a pozostanie w nurcie normalności.
            Z transparentem tolerancji w dłoni
            pozdrawiam, D.
            • jej_maz Re: Prosba o wyjasnienie... 12.06.05, 00:47
              Mysle, ze zaczynamu to mowic o dwoch zupelnie odmiennych sprawach; temat skreca
              na ocene samej decyji a ja pytam o respektowaniu prawa i jego egzekucji.

              Zarzucanie mi ze nie akceptuje takiego stylu zycia jest bezpodstwane - przeciez
              nawet pisze wyraznie o moim poparciu dla rownouprawnieniu socjalnym i
              tolerancji. Zastanawiam sie tez, czy przypadkiem wlasnie nie dlatego ze temat
              tolerancji dla gayow, arabow czy innych murzynow, jest tak modnie utorzsamiany
              z postepem i demokracja, ze ci co np; uznaja homoseksualny styl zycia za
              niemoralny, po prostu boja sie tego glosno powiedziec z obawy by nie byc
              natychmiast uznamym za swietojebliwego zwolennika RM.
              • mammaja Re: Prosba o wyjasnienie... 12.06.05, 10:54
                Uwazam, ze w ogole porownywanie grup spolecznych demonstrujacych o sprawy "byc
                albo nie byc" dla siebie i swoich rodzin z demonstrowaniem swoich upodoban
                seksualnych jakos mi nie lezy. Powiedzialabym inne porzadki spraw.
                Po drugie z calej sprawy zrobilo sie wygrywanie elektoratow przed wyborami -
                jeden zyskuje punkty u "przeciw" - drudzy u "za". W to wszystko wpuszcza sie
                jak zawsze grupy mlodziezy wierzacej w swoje jakies tam przekonania.
                Rozumiem pewna watpliwosc Marka - czy jezeli demokratycznie wybrana wladza cos
                postanawia w ramach swoich uprawnien - nalezy to respektowac ? To jest w
                gruncie rzeczy dla mnie najbardziej ciekawe w tej calej sprawie, o ktorej za
                kilka dni juz nie bedzie glosno. Czy, jak mowil Nalecz, Kaczor wydal
                zarzadzenie niezgodne z konstytucja - czy tez mial prawo chronic przestrzen
                publiczna miasta za ktore odpowiada. Czy w panstwie prawa ministrowie nie
                powinni nawolywac do jego przestrzegania - nawet jezeli nie zgadzaja sie z
                decyzja.Zrobila sie niestety polityczna przepychanka - kto kogo.Sama forma
                parady zrobila sie demonstracja przeciw Kaczorowi, a nie za wolnoscia. Takie
                mam wrazenie z relacji tv, bo na paradzie nie bylam.
                PS.Mysle, ze powinien byl zgodzic sie na jakas forme parady, moze
                wynegocjowana, nie byloby takiego szumu.W koncu i tak sie odbyla.
                • kamfora Re: Prosba o wyjasnienie... 12.06.05, 11:43
                  mammaja napisała:

                  > PS.Mysle, ze powinien byl zgodzic sie na jakas forme parady, moze
                  > wynegocjowana, nie byloby takiego szumu.W koncu i tak sie odbyla.

                  A mnie się wydaje, że zrobił tak, jak uważał za słuszne. Można się z nim
                  nie zgadzać, można się starać, aby nie wygrał wyborów na prezydenta państwa,
                  ale żądać, żeby zmienił swoje przekonania?

                  Osobiście jestem przeciwna wynoszeniu łóżka z sypialni na ulicę.
                  Nie uważam, że sex jest bogiem, a do tego wszystko zdaje się dążyć.
                • tomasdyg Re:Prosba o wyjasnienie -CHULIGANI czy MŁODZIEŻ ? 12.06.05, 14:45
                  mammaja napisała:
                  "W to wszystko wpuszcza sie jak zawsze grupy mlodziezy wierzacej w swoje
                  jakies tam przekonania"

                  -No właśnie, czy aby młodzieży. Słucham polskich "przekaziorów" i co
                  słyszę: "wiec, przemarsz gejów, feministek itd. zaatakowali bijąc kijami
                  beyzbolowymi, kopiąc, obrzucając kamieniami, jajami, CHULIGANI oraz grupy
                  MŁODZIEŻY wszechpolskiej".
                  I tu pytanie, czy ktoś stosujący takie metody, jest chuliganem, czyli drobnym
                  bandytą, tylko wtedy, gdy nie jest zrzeszony np. w młodzieży wszechpolskiej.
                  Skąd te eufemizmy, czy przynależność organizacyjna uszlachetnia i uwzniośla
                  bandyckie zachowania. Dalej czy zabójstwo, np. w ataku terrorystycznym -takim
                  jak na metro w Madrycie, w imię jakiś tam przekonań, ideałów- jest mniej
                  wstrętne od tego, dokonanego przez zwykłego rzezimieszka?
                  Dla mnie nie.
          • tomasdyg Re: Prosba o wyjasnienie... geje czy górnicy ? 12.06.05, 02:37
            glodn_y napisał:
            "ja nie mam ochoty oglądać gornikow w W-wie..."

            -Oj! chyba nie tylko Ty, myślę że gdyby warszawiakom przedstawiono do wyboru,
            albo geje, albo górnicy, to okazałoby się, że poziom tolerancji Polaków dla
            kochających inaczej, jest najwyższy w Europie smile)
            Pozdrawiam
            • jej_maz Re: ...geje czy górnicy ? 12.06.05, 05:29
              Dzieki ze podjales to Tomas - jestem ze Slaska i pomimo ze "gorol" (taki drugi
              gatunek czlowieka na tamtejszym rynku) to znam i rozumiem problemy regionu i
              jezeli JA mialby wybierac, to nie zawahalbym sie przed stwierdzeniem ze gaye to
              zboczency wymagajacy leczenia a w ekstremalnych sytuacjach kastracji a gornicy
              to niewolnicy PRL-u, ktorzy dzisiaj wymagaja wsparcia.
      • felinecaline Re: 13.06.05, 09:14
        Marku, synonimem slowa Konstytucja jest wyrazenie "Ustawa Naczelna". I tak
        dlugo, jak w Konstytucji RP jest zapis o wolnosci zgromadzen a narazie jeszcze
        w niej tkwi jak kurz w oku niektorych to owa manifestacja BYLA JEDNAK LEGALNA.
        • mammaja Re: Mlodziez 13.06.05, 12:47
          Mnie nie chodzilo akurat o Mlodiez Wszechpolska, ale o znane z historii i
          naszego wlasnego zycia manipulowanie mlodzieza do celow politycznych. Sama sie
          nademnostrowalam i wiem, ze nie zawsze mielismy swiadomosc "kto za tym stoi".

          • skynews Re: Mlodziez 13.06.05, 13:15

            Dokladnie,
            dodac trzeba ze ta mamipulacja to bylo raczej pranie mozgow, zakladajac ze
            niektorzy je mieli.
            Przynaleznosc do ZMS'u ulatwiala studia i pozniejsza kariere zwlaszcza polityczna.

            Skutki tego odczuwamy wszyscy do dzisiaj.

            Enjoy!
        • jutka1 Re: dokladnie tak 13.06.05, 13:14
          O ile sie orientuje, homoseksualizm nie jest nielegalny w Polsce, wiec
          pan prezydent Warszawy ewidentnie zlamal Konstytucje odbierajac
          homoseksualistom prawo do pokojowego zgromadzenia. Faszyzm i jego gloszenie sa
          nielegalne, stad odmowy zgromadzen faszystowskich Konstytucji nie lamia.

          Poza tym, homoseksualizmu nie nalezy sprowadzac do seksu czy, jak to nazywaja
          eufemistycznie, "stylu zycia".
          Kazdy - moim skromnym zdaniem - ma prawo kochac kogo chce, i wiekszosci
          heteroseksualnej nic do tego, tak dlugo, jesli to nikogo nie krzywdzi. I
          uprzedzajac ew. uwagi - geje nie sa z definicji pedofilami.

          Mozna miec wlasne zdanie, nie rozumiec, prosze bardzo. Ale dyskryminacja,
          wlaczajac zamykanie ust gejom i usilowanie udawania, ze ich nie ma - lamiac
          przy okazji Ustawe Zasadnicza - nie.

          J.
        • kamfora Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 13:20
          mam kilka wątpliwości (wątpliwej jakościwink:

          - jeśli coś jest zagwarantowane Konstytucją, to po co na to jeszcze prośba o
          czyjąkolwiek ZGODĘ ? Wystarczyłaby po prostu INFORMACJA.

          - jeśli ktoś uprawniony aby wyrazić zgodę bądź nie - wyraziłby zgodę na coś
          i byłoby to sprzeczne z Konstytucją, to czy obywatele korzystających z tej
          zgody działaliby legalnie czy nielegalnie?
            • kamfora Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 14:33
              felinecaline napisała:

              > Zgoda na cos nielegalnego jest zlamaniem prawa. Postepowanie zgodne z
              > lamiacym prawo postanowieniem (obojetnej rangi/nazewnictwo) jest lamaniem
              > prawa = bezprawiem

              Istnieje coś takiego, jak hierarchia. Obywatel nie jest zobowiązany za każdym
              razem sprawdzać legalności postanowienia przełożonego. Podporządkowanie się
              tym decyzjom jest właśnie działaniem legalnym. (Zgodność lub nie z własnym
              sumieniem jest zupełnie inną sprawą.)
              • felinecaline Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 15:35
                Istnieje tez cos takiego, jak § stwierdzajacy, ze nieznajomosc prawa nie moze
                byc tlumaczeniem wykroczenia przeciw prawu. Czyli: kto nie wiedzac o tym lamie
                prawo jest winny jego zlamania nawet nieswiadomego. czyli zakladajac,ze
                przelozony zlamal prawo podwladny moze byc osadzony za postepowanie zgodne z
                decyzja przelozonego ale niezgodne z prawem wink) oj, zycie, zycie
                dura lex sed les ;-PP
          • jutka1 Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 14:50
            Zgoda, a raczej zezwolenie, ma na celu: a) sprawdzenie, czy dana grupa
            nie glosi nielegalnych hasel, vide: np. neofaszysci; i b) dostosowanie
            innych aspektow zycia miasta, np. objazdy w ruchu drogowym, czy
            lokalizacja, ew. zaproponowanie innego miejsca (np. wladze miasta wiedza, ze
            w tym dniu w tym miejscu bedzie przejezdzac Cesarz Japonii czy inny Prezydent).

            Na drugie pytanie odpowiedzialas wczesniej. Za decyzje administracyjna, czy
            inna typu sadowa, odpowiada organ te decyzje wydajacy. Obywatel nie musi decyzji mu przychylnej kwestionowac, ani jej i zgodnosci z prawem. Mozna
            zaskarzyc, jesli sie obywatel nie zgadza z dana decyzja, ale obywatela
            zaskarzyc nie mozna, jesli postepuje podlug decyzji administracyjnej, nawet niezgodnej z prawem.

            No, chyba, ze sie dowiedzie, ze obywatel wespol w zespol z tzw. organem
            zlamali prawo, ale to juz inna historia, niepodpadajaca pod dyskusje o
            prawie do zgromadzen.
            • skynews Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 15:41

              Nie popieram prezydenta W-awy, ale jest prezydentem Warszawy
              podjal taka a nie inna decyzje bo mial takie prawo i taka mozliwosc z racji
              sprawowanego urzedu!
              Jak to uzasadnil lub jakich argumentow uzyl i czy byly one wystarczajace
              rostrzygna powolane do tego celu organy np. Rzecznik Praw Obywatelskich.
              Imprezy bez oficjalnych zezwolen nie mialy prawa sie odbyc i dotyczy to
              zarowno pro i kontra!
              Policja jako organ wykonawczy nie stanela na wysokosci zadania dopuszczajac
              do obydwu demonstracji.Konsekwencje zapowiedziane.

              Przed chwila sie dowiedzialem ze wicemarszalek sejmu Tomasz Nalecz, uczestniczac
              w jednej z demonstracji (nielegalnych bo bez oficjalnego zezwolenia) "jako
              czlonek wysokiego organu panstwowego ustalajacego prawo" - zlamal to prawo w
              szczegolnie ciezkm przypadku"!
              Podobno jako wicemarszalek sejmu nie mogl publicznie stanac po zadnej ze stron.
              To tak jakby sedzia przed rozpoczeciem posiedzenia sadu wydal juz wyrok!

              O ironio losu!


              Dyskutowanie o "lamaniu konstytucji" jest daleko posunieta przesada.
              Mozna mowic co najwyzej o naduzyciu wladzy i dyskutowac o uzytych przez nia
              argumentach.
              Do rozumienia konstytucji i demokracji trzeba dorosnac!

              Nie obchodzi mnie jaka kto ma orientacje seksualna.
              Jak poznac homoseksualiste?
              Ma to napisane w dowodzie osobistym,na czole,gdzie?
              Maja takie same prawa i obowiazki jak kazdy inny obywatel.
              Dopóki nie zaczyna agresywnie demonstrowac swojej odmiennosci jest traktowany
              tak samo jak kazdy inny obywatele tego kraju!

              Maja nawet wiecej praw: zwolnisz geja,lesbijke czy kolorowego za niewykonywnie
              obowiazkow sluzbowych i spowodowanie strat w firmie to musisz przed sadem
              odpowiadac za dyskryminowanie, szykanowanie lub rasizm - czyny zagrozone nawet
              karami pozbawienia wolnosci!
              Sa dobrze zorganizowanii i posiadaja profesjonalna opieke prawna w/g zsady
              "w jednosci sila". Przecietny obywatel o tym moze tylko pomarzyc!

              Po co wiec parady i demonstracje w miejscach publicznach?
              Wlsnie na tym polega ta choroba aby szokowac innych swoim ekshibicjonizm,
              odmiennoscia i miec perwersyjna satysfakcje w paralizowaniu staszych dam
              prezentujac im obsceniczne gesty i wulgarne lizanie sie w miejscach publicznych.
              Oczywiscie zdaza sie to nie tylko homseksualistom, ale ci fascynuja sie tym
              szczegolnie z powodu choroby, na ktora cierpia.

              Chca wiecej przywilejow niz inni,chca statusu organizacji podobnego do tych
              jakie maja zarejestrowane sadownie organizacje skupiajace mniejszosci narodowe

              Hymny pochwalne na temat homoseksualizmu wyglaszane tutaj sa co najmniej nie
              na miejscu a twierdzenie "homoseksualizmu nie nalezy sprowadzac do seksu" jest
              piepszeniem - do czego wiec? do grania w szachy?

              Kochamy wszystkich oprocz tych, ktorych nie kochamy - to chyba proste i jasne!

              Przemysl wiec jeszcze raz to co napisalas,ok?


              Enjoy!
              • jutka1 Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 16:16
                Nie musze nic jeszcze raz przemysliwac, napisalam, ze takie jest moje
                osobiste zdanie, do ktorego mam prawo, tak jak i Ty do swojego.

                Ja Ci nie mowie, zebys cos przemysliwal raz jeszcze. Napisales - zakladam -
                cos, co przemyslales, ja napisalam cos, co przemyslalam, i tyle.

                Protektorski ton na mnie nie dziala.

                Jutka
                • skynews Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 17:06

                  Czy istnieja rowniez wlasne ale nie osobiste zdania - ja tylko pytam ?

                  "Poza tym, homoseksualizmu nie nalezy sprowadzac do seksu..." - prosilem zebys
                  to jeszcze raz przemyslala bo jest to jedno z najbardziej bezsensownych
                  stwierdzen jakie kiedykolwiek widzialem!

                  Patrz samo slowo h_o_m_o_s_e_k_s_u_a_l_i_z_m !

                  Jutek,
                  subtelne zwrocenie uwagi traktujesz jako protektorski ton?

                  Co sie z toba stalo?
                  Ja tez popelniam bledy i jestem bardzo wdzieczny osobie,ktora mi je wskazala.

                  Czy zawsze musze zadawac Ci 2x to samo pytanie: - "do czego wiec? do grania w
                  szachy?"

                  Enjoy!
                  • jutka1 Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 17:30
                    Sky,
                    na istniejace slownictwo i fakt, ze w slowie jest seks
                    ("h_o_m_o_s_e_k_s_u_a_l_i_z_m") nie mam wplywu.

                    Mam swoje opinie, i je napisalam. Przyznalam w tym samym wpisie, ze kazdy ma
                    prawo do swoich opinii w tym (i kazdym) temacie.

                    Nic sie ze mna nie stalo, i nie trzeba mi zadawac dwa razy tego samego pytania.
                    Moze chodzi o preferencje, gdzie grac w szachy z osoba tej samej plci dla
                    5-8% procent ludzi jest przyjemniejsze?
              • felinecaline Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 17:44
                Rzadko sie zdarza, zeby jeden post zawieral tyle - uzywajac
                eufemizmu "niescislosci" na raz:
                Po pierwsze:- Pan Prezydent Kaczynski nie jest prezydentem enigmatycznej
                wysepki zagubionej na oceanie nazwijmy go umownie "przyzwoitym", ale
                prezydentem miasta stolecznego wysoko cywilizowanej repubkiki w samiusienkim
                srodku Europy, republiki, ktora ma swoja Konstytucje a ponadto ratyfikowala i
                podpisala a wiec zobiwiazala sie przestrzegac praw miedzynarodowych
                zapewniajacych cywilizowanym spoleczenstwom wolnosc zgromadzen. i jezeli ktos
                wyraznie nie dorosl do demokracji a dorasta do kacykostwa to wlasnie on.
                Po drugie: wedlug autorytetow i miedzynarodowych ustalen organizacji medycznych
                (WHO) homoseksualizm nie jest choroba, kazdy osobnik rodzaju ludzkiego w swoim
                rozwoju przechodzi przez to stadium erotyczne, niektorzy z niewyjasnionych
                powodow na nim sie zatrzymuja .Po trzecie - momoseksualizm jako zywo nie polega
                na tym, by "szokowac innych swoim ekshibicjonizmem, odmiennoscia i miec
                perwersyjna satysfakcje w paralizowaniu ?sic!) starszych dam prezentujac
                im..".etc.
                Takie opinie swiadcza o nieznajomosci (o dziwo!) zagadnienia. Nieznanego sie
                boimy, stad jestesmy "przeciw" i zwalczamy - mniej lub bardziej aktywnie, mniej
                lub bardziej brutalnie.
                Po trzecie: bledne i nader prymitywne jest utozsamianie homoseksualizmu z
                nekrofilia, zoofilia czy pedofilia. Te sa zdecydowanie patologiami co do czego
                nikt nie ma watpliwosci.
                P.S Konstytucja = oczywiscie "Ustawa Zasadnicza" = naczelny, obowiazujacy w
                panstwie zbior praw, nadrzedny w stosunku do wszelkich innych.

                • jej_maz Re: 13.06.05, 18:19
                  felinecaline napisała:

                  > Po trzecie: bledne i nader prymitywne jest utozsamianie homoseksualizmu z
                  > nekrofilia, zoofilia czy pedofilia. Te sa zdecydowanie patologiami co do
                  czego
                  > nikt nie ma watpliwosci.



                  Wlasnie; "patologia; anatomiczne i fizjologiczne odchylenia od stanu
                  normalnego" - to wedlug Kopalinskiego i na podstawie tego opisu uwazam, ze
                  homoseksualizm jest zjawiskiem patologicznym. Gdzie tu prymitywizm... pani
                  doktor...
                  • felinecaline Re: prymitywne, bo bardzo powierzchowne 13.06.05, 18:43
                    Definicja Kopalinskiego, swietnego jezykoznawcy dotyczy wylacznie jezyka a nie
                    medycznej istoty zachowan seksualnych. Chcesz, czy nie chcesz - homoseksualizm
                    jest FIZJOLOGIA na pewnym etapie rozwoju czlowieka (dosc wczesne dziecinstwo -
                    tak, dzieci maja swoj seksualizm). Konia z rzedem temu, kto odkryje, jakie sa
                    przyczyny zatrzymania sie osobnika akurat na tym etapie. Co dziwniejsze -
                    osobnik o sklonnosciach homo moze byc 100% sprawny w seksie hetero i
                    pelnowartosciowym "reproduktorem". W przeszlosci wielu stosowalo malzenstwo
                    jako swoista "kurtyne dymna" dla zapewnienia sobie uznania spolecznego.Skutkiem
                    byly nader czesto dramaty rodzinne Teraz przestali chciec sie kamuflowac,
                    rowniez z checi zapobiezenia takim dramatom (przyklad mam nader blisko, w
                    rodzinie Kicura).
                    • jej_maz Re: 13.06.05, 19:08
                      Nie mam wyksztalcenia medycznego i przekazuje jak najtrafniejszymi slowami
                      jakie moge znalesc swoje mysli. Definicja Kopalinskiego jest tu wystarczajaco
                      trafna.
                      • felinecaline Re: wyksztalcenie sie zdobywa wlasciwie szukajac 13.06.05, 19:57
                        Marku, trudno nie mowic o prymitywizmie, jezeli zakladasz watek: "Prosze o
                        wyjasnienie" a potem wyjasnienia odrzucasz, bo oto znalazles sobie definicje
                        lingwistyczna i stosujesz ja do medycyny. Radze Ci otworzyc jakikolwiek powazny
                        portal medyczny angielskojezyczny a jest ich mnostwo i w jego wyszukiwarce
                        wystukac "homosexuality" - zostaniesz wrecz zalany rzeczowa informacja. Potem
                        poswiec troche czasu na przeczytanie i zastanowienie sie i podziel sie z nami
                        wnioskami na zasadzie zamiany rol - zamiast czekac, az zostanie ci cos
                        wyjasnione - bo moze informacja bylaby niejasna lub tendencyjna lub niepelna
                        poinformuj sie sam ia potem poinformuj nas - nie mylac dziedzin i pojec.
                        • jej_maz Bozesz, dziewczyno... 13.06.05, 22:32
                          ...o czym Ty piszes? Zalozylem watek z prosba o wyjasnienie niuansu prawnego,
                          ktorego nie rozumialem, a nie o wyjasnienie mechanizmow patologii seksualnych.
                          Czy Ty czytasz wszystkie teksty ze zrozumieniem?

                          To bylo po pierwsze, a po drugie to dla mnie homoseksualizm nie jest normalny i
                          juz.

                          A po trzecie to do do niektorych dyskutantow; jestem przeciwny uzywaniu slowa
                          pedal, jako obrazliwego. Uzyte przezemnie zboczenie, dewiacja, patologia tez
                          nie sa najmilsze dla ucha (aczkolwiek adekwatne). Prosibym wiec o zachowanie
                          pewnej formy - mysle, ze zakladajac ze rozmawiamy o grupie ludzi, ktora opisuje
                          Anty, mozemy sobie darowac te okreslenia w imie proby wzajemnego zrozumienia
                          stanowisk.
                • skynews Re: kurz w oku (zamiast soli, bo niezdrowa ;-) 13.06.05, 21:55

                  felinecaline napisała:
                  "homoseksualizm nie jest choroba, kazdy osobnik rodzaju ludzkiego w swoim
                  rozwoju przechodzi przez to stadium erotyczne, niektorzy z niewyjasnionych
                  powodow na nim sie zatrzymuja..."

                  Feline,
                  Ty jako lekarz wypisujesz takie rzeczy???
                  Ja nie przechodzilem przez to "stadium erotyczne" mimo ze zawsze podobalem sie
                  pedalomsmile))
                  Osoby o innej orientacji seksualnej, ktore ja znam, maja jedna wspolna ceche:
                  nienawidza osobnikow plci przeciwnej.
                  Wynika to najczesciej z kompleksow i niepowodzen jakie ich spotkaly przy
                  pierwszych kontaktach seksualnych.


                  Co na to Wydawnictwo Naukowe PWN SA:
                  "HOMOSEKSUALIZM [gr.-łac.], jedna z form zaburzonej identyfikacji płciowej i
                  roli płciowej; oznacza podejmowanie zachowań seksualnych z osobami tej samej
                  płci, przy istniejącej możliwości swobodnego wyboru partnera erotycznego; o
                  homoseksualizmie rzeczywistym można mówić wtedy, gdy zachowania te są
                  preferowane i mają charakter stały — podstawowe znaczenie dla rozpoznania
                  homoseksualizmu ma homoerotyczna motywacja, a nie sam rodzaj praktyk
                  seksualnych, które nie muszą być zgodne z preferencjami seksualnymi;
                  homoseksualizm występuje u osobników obu płci (homoseksualizm wśród kobiet jest
                  zw. miłością lesbijską, safizmem, tribadią, wśród mężczyzn — uranizmem,
                  pederastią) i jest zjawiskiem występującym niemal we wszystkich kulturach i epokach.
                  Stosunek społeczeństw do homoseksualizmu był i jest rozmaity; jedne kultury
                  aprobowały kontakty homoseksualne, inne zdecydowanie potępiały. W krajach
                  Zachodu liberalizacja stosunku do homoseksualizmu następowała powoli, z dużymi
                  wahaniami, dopiero XX w. przyniósł znaczną tolerancję. W wielu krajach trwają
                  dyskusje, czy należy zrównać w prawach homoseksualistów z heteroseksualistami,
                  m.in. w zakresie zawierania małżeństw i adoptowania dzieci — są kraje (np.
                  Dania, Holandia), w których zdecydowano się na to eksperymentalnie.

                  Feline,
                  odnosnie konstytucji RP: jest w niej wiele pojec, ktore nie sa jednoznacznie
                  zdefiniowane. Np. pojecie "godnosci osobistej" i "honoru".
                  Nie jest naszym zadaniem definiowanie tych pojec.
                  Zajmuja sie tym eksperci z zakresu prawa i to calymi latami,niekiedy zupelnie
                  bezskutecznie a Ty znajdujesz stosunkowe rozwiazania problemow.
        • mantra1 Re: 13.06.05, 14:05
          elinecaline napisała:

          > Marku, synonimem slowa Konstytucja jest wyrazenie "Ustawa Naczelna".
          ****
          Ustawa Zasadnicza wink
    • emerytus Re: Prosba o wyjasnienie... 13.06.05, 02:55
      No wiec to jest u mnie tak .
      Pedalstwo pospolicie homoseksualizmem zwane w wielkim powazaniu mam i w calej
      rozciaglosci popieram Sprawa prosta jest i nieskomplikowana. Im wiecej tych
      kochajacych inaczej tym mnie lepiej na tem padole bylo jest i bedzie. Ilez to
      konkurencja mniejsza , ilez to panienek wdow rozwodek wiecej dzieki im o
      wzgledy moje walczyc musi. To ja sami widzicie taki liberal w tych sprawach .
      Zdanie natomiast odmienne mam w stosunku do milosci i zwiazkow miedzy
      niewiastami dwiema . Takie sprawy to juz karalne w calej rozaciaglosci byc
      powinny..
      Tak wiec panie Maz,ja to widze tak ze te organizatorki winni w jednej celi
      wsadzic z ta mlodzieza miotajaca przedmioty , bo to przeciez ONE wszystkiemu
      winne.
      No a chlopakow to niech sie nie czepiaja bo juz wystarczajaco duzo strat
      poniesli finansowych. Juz tam nie jeden sobie sukienke podarl czy szpilki na
      tej demonstracji polamal.
      • antyproton Re: Prosba o wyjasnienie... 13.06.05, 18:46
        1. Gdyby homoseksualisci byliby traktowani przez wiekszosc spoleczenstwa w
        sposob tolerancyjny i bez ponizania , pogardy i wytykania palcem to na pewno
        nie organizowaliby wiecow , marszow czy parad . Niestety , poza niewielkim
        marginesem osob inteligentnych i wyrozumialych wiekszosc ma podejscie
        zdecydowanie negatywne i co gorsze je ujawnia .
        Organizujac parady w miejscach publicznych probuja zwrocic uwaga na ich
        problemy , walcza o swoje prawa . Nie sadze zeby przyswiecala im tylko chec
        zabawy i ekshibicjonizmu.

        2. Nie powinno zabraniac sie aktywnosci spolecznej . Natomiast mozna i powinno
        sie zabraniac aktow obscenicznych , wandalizmu , przemocy .
        I madra wladza powiniena pertraktowac na tej plaszczyznie z komitetem
        organizatorskim parady .W tym przypadku nie powinno opierac sie na prawie
        demokracji - czyli decyduje wiekszosc a na prawie wolnosci do opini , wyznan ,
        przekonan .
        W przeciwnym razie nie moglyby sie odbywac wiece komunistow , wyznawcow
        jechowy , arabow , cyrkowcow , polykaczy ognia , itp .
        A jezeli wiekszosc ludzi jest innego zdania , to po prostu nie uczestniczy i
        sie nie przyglada .

        "Nie podzielam twojego zdania lecz bede walczyl nawet do smierci o to zebys ty
        mogl je wyglosic"

        3. Co sie natomiast tyczy uczestnictwa przedstawicieli rzadu na paradzie gayow
        to oczywiscie postapili wbrew prawu i musza poniesc za to konsekwencje , mam
        nadzieje ze maksymalnie zlagodzone. Natomiast z ich moralnego (indywidualnego)
        punktu widzenia postapili slusznie i historia to oceni .
        Gdyby nie nielegalne marsze i manifestacje mielibysmy dziasiaj w Polsce zabory
        lub PRL .

        4. Nie wiem jak to wyglada w Polsce ale w podobnych imprezach np. w Rzymie z
        tego co widzialem w telewizji to bylo wiecej smiechu i duzo dobrej i nie tylko
        wulgarnej zabawy . Oczywiscie telewizja skupiala sie na sporadycznych wybrykach
        robionych z przymrozeniem oka przez manifestantow .

        Kolorowy tlum umiesnionych i zadbanych chopakow robi duzo lepsze wrazenie niz
        agresywny pochod kibicow pilkarskich lub aktywistow z paranazistowskich parti .





        • jej_maz Re: 13.06.05, 19:05
          Bardzo rozsadnie napisane. Mysle, ze wlasnie na tym powinien polegac dialog a
          nie na zarzucaniu prymitywizmu w opiniach.
    • jej_maz Hmmmm... 13.06.05, 16:33
      Jednak zrobil sie z tego watek dwutematowy (prawo i sex) ale w kontekscie
      wydarzenia bylo to raczej nie do unikniecia. I w sumie chyba dobrze. Jak juz
      poprzednio wspomnialem, presja otoczenia przed zaszufladkowaniem jako
      ekstremista, odstrasza wielu do powiedzenia glosno to co naprawde sie mysli.

      Dziekuje Feline za wyjasnienie mi tego wpisu w "Ustawie Naczelne". Przyznam, ze
      teraz, tym bardziej jestem przekonany o nielegalnosci tego zgromadzenia, a
      postawa policji i wicemarszalka sejmu jest conajmniej zaskakujaca. Chcialem tu
      napisac duzo, ale Sky ubiegl mnie naprawde fantastycznym wpisem, dokladnie
      podkreslajacym wszystko - nie bede sie wiec powtarzal.

      Jutka, pamietasz wpis Foxala, w ktorym opisuje przygode w shoping centre, gdzie
      zostal zaatakowany przez mlokosow z wyzywajacym wygladem ze sie na nich patrzy?
      Tu jest podobnie; jezeli robi sie wszystko aby zworcic na siebie uwage, to z
      regoly cel sie osiaga. Odeslie Cie raz jeszcze do wpisu Sky; wszyscy tolerujemy
      homoseksualistow, pracujemy z nimi, mijamy na ulicach i nikt nie robi z tego
      nic wielkiego. Malo tego; bronimy ich uznajac za nielegalne i wrecz glupie
      dyskryminowanie przy przyjeciu do pracy itp. Wielu z nas ma nawet bliskich
      znajomych o takiej orientacji i nawet przez mysl nikomu nie przejdzie zrobic z
      tego kryterium doboru przyjaciol. Po jaka wiec cholere parady? Czy ja, jako
      hetero mam tez wziasc transparent i leciec na ulice krzyczac ze kocham damskie
      cycuszki? Chyba kazdy uznalby mnie za czubka i zboczenca. Chyba wiesz jak to
      wyglada w Toronto; jest to najwieksza tego typu impreza w AP i pare lat temu o
      malo nie zostala zamknieta. Dlaczego? Otoz podczas tych parad normalnym bylo
      obnazanie sie i stosunki homoseksualne na platformach ciezarowek ku uciesze
      ogladajacej z chodnikow gawiedzi. Fakt, ze odbywa sie to w (bardzo duzej)
      dzielnicy gay'ow i na pewno normalnego czlowieka tam nie uswiadczysz, ale pytam
      sie raz jeszcze; po jaka cholere?

      Jedyne co zostaje osiagniete przez te parady, to jeszcze wieksza pojaryzacja
      nastrojow. Ta rozmowa jest tego najlepszym przykladem; jeszcze nie tak dawno
      nikomu z nas nie przyszloby do glowy poroznic sie na ten temat, a teraz widze
      ze wielu zaczyna sie powaznie zastanawiac co sadzi o homoseksualizmie.
      Przynajmniej moja opinia skrystalizowala sie jeszcze bardziej. Uwazam, ze
      homoseksualizm, jest deviacja, zboczeniem, forma choroby psychicznej podobnej
      do zoofili, pedofili, nekrofili itp, a jednynie za wzgledu na znikoma
      szkodliwosc spoleczna w porownaniu z innymi wymienionymi obok, jest tolerowana
      przez wiekszosc spoleczenstwa. Zgadzam sie z rownouprawnieniem, ochrona,
      tolerowaniem, nadaniem tych samych praw partnerom co normalnym malzenstwom
      ("normalnym" pisze z premedytacja) ale uwazam, ze parady i inne formy rzucania
      mi w oczy ich odmiennosci, jedynie pogorszy moj stosunek do zjawiska. Jezeli
      ktos uwaza ze sie myle, to zapraszam do przekonania mnie - jestem naprawde
      otwarty.
        • jej_maz Re: 13.06.05, 17:45
          OK Jutus, dzieki. Nie zapomnij jednak uwzglednic w swojej odpowiedzi poprawke
          na najnowsze badania statystyczne jakie mialy miejsci pare miesiecy temu w
          Kanadzie; homoseksualisci stanowia mniej niz 1% spoleczenstwa a nie jak
          podajesz 5-8. Wyniki te byly bardzo powaznym ciosem dla tutejszych aktywistow,
          poniewaz szacujac siebie na ok 10% zadali specjalnego traktowania jako
          mniejszosc (prawo do organizowania wlasnych szkol, dodatki rzadowe itd. itp.)-
          teraz ten jeden procent (naciagany) potwierdza ze jest to baaaardzo duzo dymu
          bez ognia.
          • jutka1 Marku 13.06.05, 23:31
            Jako pierwsza czesc mojej odpowiedzi.
            1% ? Jak te dane zebrali? Sondazowo?
            Jaki margines przeklamania u respondentow?

            Mysle,ze nikt nalezacy do dyskryminowanej grupy, a niechcacy sie ujawniac,
            nie bedzie wypelniac wnioskow o jakiekolwiek ulgi czy dofinansowania, ze
            strachu przed "z-outowaniem", ortzam.

            Rowniez badania potwierdzaja, ze srednio 5-8 procent osobnikow (-czek) wsrod
            zwierzat/ptakow/owadow jest homoseksualne. Roznica polega na tym, ze "wspolplemiency" ich nie zagryzaja, ale ze - wrecz przeciwnie - spelniaja oni
            ("geje") pomocna role w "plemieniu", jako osobniki nieuwiazane potomstwem,
            w otaczaniu opieka potomstwa innych, etc.

            Linki, za Luiza na forum obok, podam jutro.

            Jutka
            • marialudwika Re: Marku 13.06.05, 23:57
              Wszystko przeczytalam,mieszkam w kraju o wysokim stopniu tolerancji w stosunku
              do "innych".
              Osobiscie wogole nie interesuje mnie to, czy ktos jest homo,czy hetero..Jesli
              tego zbytnio nie manifestuje,tzn. przesadnie.Nie zaczepia innych etc.
              ML
      • ewelina10 Re: Hmmmm... 13.06.05, 17:41
        jej_maz napisał:
        > Uwazam, ze homoseksualizm, jest deviacja, zboczeniem, forma choroby
        psychicznej podobnej do zoofili, pedofili, nekrofili itp, (...)

        jesteś niekonsekwentny. ten wątek stworzyłeś w związku z (na) ...
        (nie)zgodności z prawem czy na temat - homoseksualizm jako sprzeczny z natura
        czy też nie, chorobą czy zboczeniem ... ?

        w swoim poście zawarłeś dwie sprzeczności ... najpierw zamieszczasz "peamy"
        pochwalne i piszesz coś tam z sympatią o jakiś znajomych, ba nawet pozwalasz im
        żyć i pracować obok się, wyrażasz zgodę na coś ... troszeczkę dalej wykazujesz
        kompletną ignorancję pisząc: " forma choroby psychicznej podobnej do zoofili,
        pedofili, nekrofili itp, (...).

        trudno mi wyłapać tutaj jakąś twoją konsekwencję.


        ja natomiast jestem zdania, że bardziej niebezpiecznym, niedozwolonym i
        niezgodnym z prawem jest czyn polegający na rzucaniu kamieniami w imię jedynie
        słusznych swoich zasad.

        składanie takich wnioskich jest bardziej niebezpieczne. rolą policji jest
        ochrona.

        a tak już poza nawiasem ... ciekawi mnie - jak sobie pan Roman Giertych
        wyobraża DZIałania policji polegające na uniemożliwieniu 2,5 tys. uczestnikom
        czynnego udziału w tym przemarszu ?
        a skandowane okrzyki i czynna napaść młodziezy "wszechpolaców" jak to się ma do
        prawa, he ?

        obawiam się, ale takich wniosków jak w linku poniżej:

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2763875.html
        • jej_maz Re: Hmmmm... 13.06.05, 17:53
          Przesadzasz - jakie peamy? Po prostu nie interesuje mnie co kto robi w swojej
          sypialni, a ze uwazam to za zboczenie to jest to moja prywatna opinia. Dopuki
          nie jestem zaczepiany traktuje wszystkich tak samo. Co w tym trudnego do
          zrozumienia?
          • ewelina10 Re: Hmmmm... 13.06.05, 18:40
            Marku pozostanę przy swoim zdaniu, a ty z pewnością przy swoim.

            Niestety, nic nowego nie napisałeś i nie wyjaśniłeś. Trudno w taki sposób
            sensownie dyskutować. Nawet nie udało ci się zdefiniować: czy twój wątek jest
            tematycznie związany z "przestrzeganiem prawa" czy ustaleniem - czym jest
            homoseksualizm. Za dużo chaosu.
            • jej_maz Re: 13.06.05, 18:45
              Jewus... czytaj;

              Hmmmm...
              Autor: jej_maz
              Data: 13.06.2005 16:33


              Jednak zrobil sie z tego watek dwutematowy (prawo i sex) ale w kontekscie
              wydarzenia bylo to raczej nie do unikniecia. I w sumie chyba dobrze. Jak juz
              poprzednio wspomnialem, presja otoczenia przed zaszufladkowaniem jako
              ekstremista, odstrasza wielu do powiedzenia glosno to co naprawde sie mysli.


              Naprawde nie wiem o co Ci chodzi...
        • kamfora Re: Hmmmm... 13.06.05, 18:32
          ewelina10 napisała:

          > ten wątek stworzyłeś w związku z (na) ...
          > (nie)zgodności z prawem czy na temat - homoseksualizm jako sprzeczny z
          > natura czy też nie, chorobą czy zboczeniem ... ?

          No właśnie, chyba zaczyna się rozgałęziać to wszystko...Ale z tego wynika tylko
          to, że bardzo trudno jest oddzielić emocje od rozumu, prawo od swojego
          do tego prawa stosunku, a wszystko jeszcze w oderwaniu od sympatii czy
          antypatii w stosunku do Kaczyńskiego.

          A może to dobrze, że to wszystko jeszcze wzbudza w nas emocje?
          Wyobraźcie sobie takie coś: manifestacja (jakakolwiek) przechodząca ulicami
          miasta. Przed kawiarenkami przy stolikach siedzą ludzie i obojętnym wzrokiem
          patrzą na przechodzących, tak jak na przelatującą muchę czy roznosiciela ulotek.
          Manifestantów mijają obojętnie ludzie śpieszący do supermarketu czy
          gdziekolwiek. Idealna tolerancja : "Masz prawo, więc sobie tu mów,
          a ja pójdę załatwić swoje sprawy".

          Coraz trudniej zwrócić na siebie uwagę drugiego człowieka.
          Kto dzisiaj zatrzyma wzrok na irokezie czy nawet na kolczykach
          we wszystkich możliwych miejscach twarzy? Więc niektórzy głośno
          krzyczą: halooo jestem gejem/lesbijką!! Myślicie, że naprawdę chcą
          usłyszeć: "a kogo to obchodzi"?
      • skiela1 Jedyne co zostaje 13.06.05, 18:23



        > Przynajmniej moja opinia skrystalizowala sie jeszcze bardziej. Uwazam, ze
        > homoseksualizm, jest deviacja, zboczeniem, forma choroby psychicznej podobnej
        > do zoofili, pedofili, nekrofili itp, a jednynie za wzgledu na znikoma
        > szkodliwosc spoleczna w porownaniu z innymi wymienionymi obok, jest
        tolerowana
        > przez wiekszosc spoleczenstwa. Zgadzam sie z rownouprawnieniem, ochrona,
        > tolerowaniem, nadaniem tych samych praw partnerom co normalnym malzenstwom
        > ("normalnym" pisze z premedytacja) ale uwazam, ze parady i inne formy
        rzucania
        > mi w oczy ich odmiennosci, jedynie pogorszy moj stosunek do zjawiska. Jezeli
        > ktos uwaza ze sie myle, to zapraszam do przekonania mnie - jestem naprawde
        > otwarty.

        po takiej imprezie to jest masa szmalu w kasie miasta,i o to chodzi.Wilk syty i
        owca cala.
        Mark,homoseksualizm to nie choroba,widze ze Ty jestes tolerancyjny ale tak z
        daleka bo na prawde to won z mojego podworka.Nie na tym polega tolerancja.
        Ja nawet nie bede starac sie ciebie przekonac bo to walenie glowa o mur.
        Tak jak Ty lubisz kobiete tak On lubi mezczyzne,Ona kobiete i co tu jest do
        przekonywania.Draznia cie ich zachowania,wiesz mnie czasami draznia zachowania
        hetero w miejscach publicznych,no ale to jest OK-prawda??
        A jak twoja corka czy syn oswiadcza ci ze kochaja inaczej,to co wyrzucisz ich z
        domu??Jestem pewna ze zaprowadzisz w kaftanie do psychiatry,no bo jak ty to
        mowisz-ci ludzie sa chorzy psychicznie.
        Jeszcze wracajac do parady,piszesz ze NORMALNI /nie homo/ludzie na to nie chodza
        i tu sie mylisz,jest to swietna zabawa/w Toronto/dla kazdego,po prostu ten
        temat nie jest ci znany albo przelaczasz kanal jak o tym mowia.
        • jej_maz Re: Jedyne co zostaje 13.06.05, 18:42
          smile)) Masz racje; mam dosyc mocno rozwiniete poczucie wlasnosci i o ile mam w
          pompie co robi sasiad (byle cicho i niesmrodliwie) to na moim podworku panuja i
          beda panowaly moje porzadki. Co w tym zlego?

          Swietny tytul wpisu; "jedyne co zostaje". Moim zdaniem jedyne co zostaje to zyc
          swoim zyciem bez dranienia pogladow i przekonan blizniego; oni niech przestana
          paradowac, a ja przestane mowic gloscno ze to zboczency i na pewno bedziemy
          bardzo dobrymi sasiadami.

          PS - Nadajesz z Kanady, prawda? Jedna z dzisiejszych czolowek w "The Globe and
          Mail" jest artykol o zaagarzowaniu sie kosciola ewangelickiego w polityke
          naszego kraju pod haslem "How can we obey our government when it 's trying to
          destroy us? "
          www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20050613.wxpreacher13/BNStory
          /National/. Ciekawy artykul - polecam.
          Jak wiec widac nie tylko w Polsce sa ruchy typu Partii RM a dlaczego? Po prostu
          nikt nie bierze juz pod uwage glosow takich jak moje, czyli nawolujacych do
          rozsadnej koegzystencji ze wzajemnym respektowaniem uczuc i przekonan kazdej
          strony i radykalizacja pogladow i postepowania gotowa.
          • skynews Prosba do Jutki 13.06.05, 22:05

            Czy mogla bys zaprosic ekskluzywnie do udzialu w dyskusji w tym watku Twoich
            przyjaciol Gay'ow z forum Polonia 2 ?
            Chce wiedziec co inteligentne osoby, ktore otwarcie przyznaja sie do odmiennej
            orientacji, maja do powiedzenia.
            Mysle ze bedzie to bardzo interesujace.
            Bedziemy mieli informacje z "pierwszej reki" i beda mieli doskonala okazje
            wyjasnic wiele nieporozumien i nalecialosci?

            Enjoy!
            • jutka1 Re: Prosba do Jutki 13.06.05, 22:58
              Nie, nie moglabym.
              Znowu pozaforumowe rzeczy tutaj przytaczasz, i znowu napisze wyraznie, ze
              to nie fair.

              Chyba jestem zmuszona zawiesic rozmowy. U mnie jest do 2 razy sztuka.
              • skynews Re: Prosba do Jutki 13.06.05, 23:05

                Prosze, nie dramatyzuj.
                Nie przytaczam zadnych rzeczy pozaforumowych.
                Czytam Polonia 2 na, ktorym pisanie jest niemozliwe, i mozna latwo wywnioskowac
                kto sie z kim przyjazni.
                To nie jest zadna tajemnica.

                Myslalem ze to moze byc bardzo interesujace, ale szanuje Twoja decyzje i dziekuje.

                Enjoy!
                • jutka1 Re: Prosba do Jutki 13.06.05, 23:12
                  Pod "pozaforumowe" rozumiem "poza forum 40+".
                  Juz za przytoczenie "fascynacji motylkiem" przeprosiles tutaj i przyznales, ze bylo nie fair, wiec nie oskarzaj mnie o dramatyzowanie. Znowu przytoczyles
                  z forum obok.

                  Z niczego nie robie tajemnicy, a tym bardziej z faktu, ze wsrod moich
                  przyjaciol czy znajomych, zwiazanych czy nie netowo, jest wiele osob
                  homoseksualnych. Jak rownie bi-seksualnych. Jak rowniez androgenow.

                  I co z tego?
                  Czego to dowodzi?

                  Nic.
                  I niczego.
                    • bodzio49 Re: Antyproton 13.06.05, 23:22
                      ten tekst wydaje się z pozoru najbardziej rzeczowy i rozsądny więc do niego się
                      ustosunkuję.
                      --------
                      1. Gdyby homoseksualisci byliby traktowani przez wiekszosc spoleczenstwa w
                      sposob tolerancyjny i bez ponizania , pogardy i wytykania palcem to na pewno
                      nie organizowaliby wiecow , marszow czy parad . Niestety , poza niewielkim
                      marginesem osob inteligentnych i wyrozumialych wiekszosc ma podejscie
                      zdecydowanie negatywne i co gorsze je ujawnia .
                      Organizujac parady w miejscach publicznych probuja zwrocic uwaga na ich
                      problemy , walcza o swoje prawa . Nie sadze zeby przyswiecala im tylko chec
                      zabawy i ekshibicjonizmu.
                      -
                      • antyproton Re: Antyproton 14.06.05, 00:36
                        bodzio49 napisał:
                        >ten tekst wydaje się z pozoru najbardziej rzeczowy i rozsądny więc do niego się
                        > ustosunkuję.
                        -Dziekuje .
                        -----------
                        > Nieprawdą jest, że są poniżani i wytykani palcami.

                        - Mysle ze jednak statystyczna wiekszosc spotyka sie z szyderstwami kolegow z
                        pracy lub sasiadow . Wystarczy przysluchac sie pare minut rozmowie przy piwie
                        miedzy mezczyznami zeby przekonac sie o ich stosunku do tematu .
                        Natomiast zwiazek miedzy dwiema kobietami jestesmy w stanie zaakceptowac .
                        Wydaje mi sie ze kobiety sa bardziej tolerancyjne .
                        www.kampania.org.pl/
                        -----------
                        >Że większość z nas ma podejście negatywne to się zgodzę i to wydaje mi się
                        >normalne.
                        - Rozumiem taka postawe , choc uwazam ze "normalne" powinno ograniczac sie do
                        inwazyjnego uzewnetrzania odmiennosci a nie do samego homoseksualizmu .
                        ----------
                        >Może niektórym nie przeszkadza, że ich dzieci mogą być takie. Mi
                        >przeszkadza i nie godzę się na stwarzanie pozorów, że jest to normalne.
                        Mysle ze nikt nie pragnie zeby jego dziecko zostalo homoseksualista .
                        Nie wiem czy rodzice , szkola , srodowisko moga miec na to wplyw , tak jak na
                        pisanie lewa lub prawa reka .
                        Jezeli juz , to chyba tylko przez ograniczanie kontaktow seksualnych z osobami
                        przeciwnej plci i wolnego rozwoju ( np. klasztory , wiezienia ) .
                        Sadzac po liczbie patologicznych zwiazkow heteroseksualnych to raczej wiekszy
                        nacisk powinno sie klasc na wychowanie "normalnych" niz na ograniczanie prawne
                        i spoleczne zwiazkow gejow .
                        ---------

                        >A co do efektów manifestacji za czasów zaborów czy PRL
                        > to sugerujesz, że i te mogą się zakończyć zwycięstwem kochających inaczej??
                        Mam nadzieje ze zakoncza sie zwyciestwem w sensie tolerancji i pelnych praw
                        obywatelskich .
                        Zreszta nawet nie wiem jak bysmy sie spierali , to jest to tylko kwestia
                        jednego pokolenia. Nasze dzieci beda mialy na to zupelnie inny punkt widzenia.
                        ---------
                        > Ja natomiast widziałem (na żywo nie tylko w tv) więcej wulgarnej zabawy.
                        > I jakoś te umięśnione zadbane chłopaki nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia.
                        > Widocznie różnimy się nieco pod tym względem smile
                        A ja doceniam jak ktos dba o swoje cialo , tak samo jak podziwiam harmonijna
                        budowe plywakow czy gimnastykow - mezczyzn , z czysto estetycznego punktu
                        widznia .
                        Natomiast ten specyficzny i unikatowy dreszczyk wywoluje u mnie tylko widok
                        niewiesciego wdzieku smile)















    • jej_maz Jutek 14.06.05, 00:49
      Sadze ze tym wpisem zakoncze swoja obecnosc w tym temacie, jako ze ani nikogo
      ja nie przekonam a juz na pewno nie widze nikogo, kto probowalby mni w jakis
      metodyczny sposob udowodnic ze nie mam racji.

      Uwazam, ze nie jest to istotne czy mowimy o jednym czy osmiu procentach.
      Istotnym jest, ze jest to anomalia, ktora na sile probuje byc promowana jako
      powszechnie akceptowany sposob na zycie. Jak juz wspomnialem, nie jest to tylko
      nienaturalne z fizjologicznego punktu widzenia, ale jest to zle moralnie i
      socjalnie.

      Pozdrawiam wszystkich - Mark

      PS - Wspominasz rowniez o bi. O ile jestem w stanie byc otwartym na argumenty
      tych, co maja pociag do tej samej plci, to wlasnie o nich pisalem jako o
      ekstremalnym elemencie, ktory powinien byc osadzany w wiezienu na dlugie z
      obowiazkowa kastracja w pierwszym dniu. Uwazam tak, poniewaz dla mnie jest to
      zwykle wyuzdanie seksualne polaczone ze zgnilizna moralna w mysl zasady, ze
      zeby zycie mialo smaczek, raz dziewczynka raz chlopaczek. Dodatkowym argumentem
      jest to, ze w dobie AIDS jako choroby gay'ow (tak, tak uwazam) dzialaja oni jak
      terrorysci i tak tez powinni byc traktowani. No... ale to tylko moje zdanie...
    • no_no Re: Kochajcie bliźniego swego 14.06.05, 11:42
      jak siebie samego...Kochajcie go takim, jakim go Pan Bóg albo Natura stworzyli.
      Nauczcie się nie udawanej tolerancji dla myślących i kochających inaczej, dla
      chorych i chromych, zaakceptujcie ich szczerze takimi, jakimi są.

      no_no - oto słowa moje smile
    • dado11 Re: Prosba o wyjasnienie... 14.06.05, 22:40
      Sz. P. Jej_mężu, czuję się głęboko rozczarowana Twoimi poglądami,
      rodem "dulskiego" zaścianka; Twoją nadzwyczajnie agresywną nietolerancją
      i Twoim skrajnym radykalizmem (LPR się kłania)!
      Wydawało mi się, że tu właśnie spotkać się mogą osoby o wyważonych reakcjach
      i przemyślanych opiniach, dalekie od ortodoksji i wywyższania się nad innych,
      niż oni sami!!! Jest mi szalenie przykro, czuję się w pewnym sensie oszukana,
      o ile takie odczucia w ogóle są możliwe w wirtualnym świecie.
      D.
      wiele bym tu jeszcze dodała, ale chyba nie ma sensusad
      • glonik BNIMB 15.06.05, 02:55
        But No In My Backyard
        To wszystko tłumaczy. Tak.
        Kochamy chorych na AIDS, ale nie BNIMB. Kochamy i chcemy pomóc uzależnionym,
        ale znowu BNIMB.
        Hospicjum? Oczywiście!!! Ale BNIMB. Dzieci będą przeszkadzały. Albo odwrotnie,
        dzieci sie będą bały bawić.
        I jeszcze i jeszcze i jeszcze. Jesteśmy tolerancyjni ankietowo. O akceptację,
        tę prawdziwą wolę nie pytać.
        O tak!!! Jestem wolna!!! Jestem wspaniała, ale tylko IMB. Bo poza nim dostanę
        po mordzie za poglądy, wygląd, znajomych.
        A więc: niech żyje demokracja, ale BNIMB.
      • jej_maz Dado 15.06.05, 05:58
        Jest u mnie pozno a wlasnie dopiero wrocilem - bedzie wiec krotko, ale bedzie
        aby nie bylo ze sie chowam.

        Nie mam zamiaru przepraszac za Twoje rozczarowanie, tak samo, jak nie mam
        zamiaru tlumaczyc swojego. Prosilem o logiczne argumenty podkreslajac swoja
        otwartosc w temacie a w zamian dostalem epitety (zasciankowa dulszczyzna) i
        grozbe "dostania po mordzie" od kogos, kto nie ma nawet odwagi przedstawic sie
        swoim podstawowy nickiem. Wszystko to za... posiadanie wlasnego zdania. Czy na
        tym polega Twoja tolerancja? W tym kontekscie powiedz mi prosze, jaka jest
        roznica miedzy Toba, a tymi z Mlodziezy Wszechpolskiej (chyba ta to nazywacie?)
        ktorzy organizowali anty parade?

        PS - A co to LPR?
          • skynews Re: Dado 15.06.05, 11:26

            Zamiast argumentow rozczarowanie, obrazanie sie nie wiadomo o co i w konsekwencji milczenie.
            Tak sie z niektorymi dyskutuje!


            Przyklady,
            jedna napisala:
            "Poza tym, homoseksualizmu nie nalezy sprowadzac do seksu czy, jak to nazywaja
            eufemistycznie, "stylu zycia"".

            Odpowiedzialem, ze to bezsensowne stwierdzenie bo samo slowo homoseksualizm jest
            jednoznaczne.
            Ona: "na istniejace slownictwo i fakt, ze w slowie jest seks
            ("h_o_m_o_s_e_k_s_u_a_l_i_z_m") nie mam wplywu" i dalej "Mam swoje opinie, i je napisalam".
            Moje kolejne pytania pozostaja oczywiscie bez odpowiedzi.
            Obrazila sie?

            Inna twierdzi ze "homoseksualizm nie jest choroba".
            Cytuje wiec Wydawnictwo Naukowe PWN, ze jednak jest!
            Odpowiedz: "W takim razie mozesz sie uznac za wyjatek potwierdzajacy regule."
            Dalej,czujac sie "zagrozona" dopisuje:
            "Bynajmniej, metoda unikania daremnego wysilku na przekonywanie kogos, kto i tak
            jest "nieprzemakalny" a zamiast sprobowac zrozumiec zadowala sie szyderstwem."

            Nastepne milczenie.
            Rowniez sie obrazila?

            Wszystko z powodu braku argumentow lub niecheci wprowadzenia szarych komórek
            w ruch, zakladajac naturalnie ze sie je posiada.

            Jestem szczesliwy jak ktos mnie przekona ze nie mialem racji.
            Ucze sie.

            Moze niektorzy sprobuja sobie odpowiedziec na pytanie "po co w ogole biore
            udzial w dyskusji"!
            • fedorczyk4 Sky 15.06.05, 11:44
              To że się uczysz bardzo dobrze o Tobie świdczy, ale jak ktoś nie chce zostać
              przekonany to nic i nikt go nie przekona. Rozczarowanie Dado jest jej osobistym
              komentarzem a nie próbą podjecia dyskusji. A to że "jedne" i "inne" milczą
              wcale nie musi oznaczać obrazy tylko zniechęcenie do jałowej dyskusji.
              Bezdyskusyjnie pozdrawiam.
              - Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot
            • jutka1 Re: Dado 15.06.05, 14:39
              Nie obrazilam sie, ale odechcialo mi sie na ten temat dyskutowac.
              Wypowiedzialam swoje zdanie, jasne jest teraz, co mysle, a przekonac nikogo
              nie przekonam, wiec pozegnalam sie z dyskusja.

              PS. Pisanie "jedna", "inna" - moze byc odebrane jako niegrzeczne. Nie musisz sie
              krepowac i mozesz moj nick przytoczyc, kiedy mnie cytujesz.
              • skynews Re: Dado 15.06.05, 17:28

                Podkreslanie przy kazdej okazji
                "takie jest moje osobiste zdanie",
                lub "taka jest moja opinia" itd., itd...,
                wskazuje jednoznacznie na pewien, bardziej lub mniej powazny kryzys osobowosci.


                Napisanie "rewelacji" lub inaczej - "wystrzelenie kula w plot" i odejscie ochoty
                na dalsza dyskusje jest wprawdzie lepsze niz upieranie sie do upadlego przy
                swoim, ale to i tak nie zmienia faktu ze cala energia i impet zawarty
                w wystrzale, zadzialaly do tylu.
                Strzelec ma wiec co najmniej osmolona twarz!

                ---
                jutka1 napisała:
                "PS. Pisanie "jedna", "inna" - moze byc odebrane jako niegrzeczne. Nie musisz
                sie krepowac i mozesz moj nick przytoczyc, kiedy mnie cytujesz."

                Masz racje ze to moze byc odebrane jako niegrzeczne.
                Dziekuje za zwrocenie uwagi,
                Wlasciwie nie mialem na mysli Ciebie, skorzystalem tylko z pierwszych lepszych
                przykladow, ktore znalazlem.

                Chce, zeby jednak stosowac jakies reguly w dyskusji tzn. zeby sie zbyt szybko
                nie zniechecac oraz nie brac kazdego zdania lub slowa jako osobisty "plug-in".


                "Błędy człowieka szlachetnego są jak zaćmienie Słońca lub Księżyca. Wszyscy je
                widzą."
                Konfucjusz

                Enjoy!
                • jutka1 Sky 15.06.05, 18:13
                  skynews napisał:

                  > Podkreslanie przy kazdej okazji
                  > "takie jest moje osobiste zdanie",
                  > lub "taka jest moja opinia" itd., itd...,
                  > wskazuje jednoznacznie na pewien, bardziej lub mniej powazny kryzys osobowosci.
                  **********
                  Niezwykle ciekawa diagnoza. Dziekuje.

                  Twarzy osmalonej nie mam. Sprawdzalam.

                  Ogolnie, bardzo dziekuje za ten wpis. Slownictwo oraz "images" rozjasnily
                  mi pare rzeczy, za co jestem niezmiernie wdzieczna.
                  • skynews Re: Sky 15.06.05, 19:55

                    Nie jestem autorem tej diagnozy - "Psychologia" oraz "Psychologia internetu".

                    Twarzy osmalonej nie masz?
                    Dziwne?
                    Moze podczas strzalu odwróciłaś sie zadnica do celu i stad to cale nieszczescie?


                    Tego co powiedzial Konfucjusz nie skomentowalas, a bylo to do Ciebie.
                    • ewelina10 Re: Sky 15.06.05, 20:02
                      skynews napisał:
                      > Tego co powiedzial Konfucjusz nie skomentowalas, a bylo to do Ciebie.

                      cos ten Konfucjusz ostatnio stał się modny wink
                    • jutka1 Re: Sky 15.06.05, 21:32
                      skynews napisał:

                      > Tego co powiedzial Konfucjusz nie skomentowalas, a bylo to do Ciebie.
                      ********
                      Cytat z Konfucjusza stanowil niejaki dysonans w porownaniu do innych Twoich
                      wpisow w moim kierunku z ostatnich paru dni, pewnie pomyslalam, ze przez
                      nieuwage sie tam znalazl.

                      Co jednym wydaje sie bladzeniem, innym wytycza jasna droge.
                      (Jutka, czerwiec 2005)
            • felinecaline Re: Dado 16.06.05, 09:05
              "Szkoda czasu i atlasu" - przypomnialo mi sie to niezwykle madre powiedzenie
              gosposi mojej Babci. A moj czas dyzurny zreszta jest nader cenny i wczoraj byl
              niemal bez reszty wypelniony czynnosciami bardziej zywotnymi niz czcze
              dyskusje, np wyprowadzaniem z szoku i znieczulaniem ku pozytkowi 3 ekip
              chirurgicznych pewnego niewatpliwie obiecujacego mlodzienca zadufanego w swoj
              refleks i zdolnosci szarych komorek, jak rowniez w moc poteznego
              wielocylindrowego silnika modnego jednosladu, ktory jednak nie zdolal z owych
              szarych komorek zrobic rozsadnego uzytku i pojawil sie w podwojach "CHUjka
              doslownie jak kupka nieszczescia, trzymajaca sie kupy tylko dlatego, ze
              opakowana w materac - kokilke. Po nim byl jeszcze wlasciciel uwieznietej
              przepukliny i 2 "kamienicznikow".
              A teraz zamierzam rownie rozsadnie wykorzystac darowany mi przez Ciotke
              Marianne czas "regeneracyjny" na natychmiastowe lupniecie sie (samotne wink w
              zachecajaco rozscielona posciel - atlasowa zreszta.
              A co do szarych komorek - nie liczba, ale sposob ich wykorzystania jest
              znaczacy. A korzystanie z nich w ten sposob, ze wiadomosci z dziedziny
              seksuologii, medycyny, prawa, ekonomii...hydrauliki...meteorologii zdobywa sie
              w slowniku wyrazow obcych nawet autorstwa znamienitego lingwisty i wydanego
              przez najbardziej szacowne Naukowe Wydawnictwo jest zdecydowanym marnotrawstwem
              potencjalu tych komorek. Jak rowniez marnotrawstwem srodkow materialnych jest
              wykupywanie biletu lotniczego do Paryza w celu spotkania ze mna, kiedy
              to "Miasto Swiatla" oferuje wiele znaczniejszych atrakcji i
              okazji ...oswiecenia.
              A teraz - "dobranienoc".
        • fedorczyk4 Re: Dado 15.06.05, 11:26
          Drogi Marku, Liga Polskich Rodzin, czyli partia katolicko-narodowa z korzeniami
          w przdwojennej Endecji i pewnych jej odłamach. Do pewnego czasu popierana przez
          Radio Maryja. Głosząca anty: semityzm, globalizm, europeizm (proszę mnie nie
          poprawiać bo wiem że to nie tak)i homoseksualiam i seksualizm jako taki.
          Wprowadzająca własną cencure i posługująca się bojówkami młodzierzy i głupotą
          ludzi.
          • jej_maz Re: 15.06.05, 18:04
            Dzieki serdeczne Fedorcxzyk. Dzieki nie tylko za wyjasnienie, ale tez za forme
            odpowiedzi jako takiej - tak wlasnie widze dyskusje; fakty z wlasnym punktem
            widzenia a nie bezposredni atak. Po Twoim jednak, czuje sie jeszcze bardziej
            rozczarowany wpisem Dado. Chce tu sie rowniez podzielic opinie Sky o braku
            dyskusji; przedstawiam swoje zdanie i podkreslam otwartosc a nie widze
            praktycznie zadnych - nawet prob - kontrargumentow. Na marginesie - Jutka
            wycofala sie z rozmowy, ale przynajmniej zachowuje klase.

            Podkreslam raz jeszcze; uwazam homoseksualizm za deviacje ale nie mam problemow
            z tolerowaniem i nawet bronieniem ich praw. Moj problem zaczyna sie w momencie
            promowania go jako w pelni spolecznie i moralnie zdrowego sposobu na zycie - na
            przyklad poprzez roznego rodzaju parady. Jestem gotow wysluchac kazdego, kto ma
            inne zdanie i mysle, ze solidne argumenty moga mnie nawet przekonac. Gdzie tu
            jest agresywna nietolerancja w tym stwierdzeniu? Wstydz sie Dado!
    • fedorczyk4 Re: Prosba o wyjasnienie... 15.06.05, 18:29
      jej_maz napisał:

      > ...pojecia demokracji; wladze miasta Warszawy nie daly zezwolenia na parade i
      > ponad 50% mieszkancow miasta poparla taka decyzje. Inaczej mowiac to
      > zgromadzenie bylo nielegalne. Policja usuwala z ulic... przeciwnikow tejze,
      > nie zmuszajac uczestnikow do respektowania prawa (decyzja wladz). Czyzby w
      > dziesiejszym systemie demokratycznym, wiekszosc juz nie byla decydujacym
      > faktorem w podjeciu decyzji a policja nie jest organem forsujacym
      > postanowienia tejze wiekszosci?
      Marku przepraszam że w całości cytuję początkowy Twój wpis, ale to żeby
      przypomnieć punkt wyjścia dyskusji i dodać bez kometarzy informację zasłyszaną
      na Tok FM. Prezydent Kaczyński wydał wg. radia zdodę na Paradę Normalności
      organizowaną przez Młodziez Wszechpolską. Jako komentarz osobisty dodam że dla
      mnie dewiantami, psychicznie chorymi których należaloby w ekstremalnych
      przypadkach kastrować są zionący nienawiścią faszyścisad((
      • bodzio49 Re: Prosba o wyjasnienie... 15.06.05, 18:39
        Jako komentarz osobisty dodam że dla mnie dewiantami, psychicznie chorymi
        których należaloby w ekstremalnych przypadkach kastrować są zionący nienawiścią
        faszyścisad((
        --------
        Pewnie wszyscy się z tym zgodzą więc bardziej to truizm niż komentarz smile
        I mnie zabolało posądzenie i fałszywą tolerancję. Problem w tym chyba, że część
        dyskutantów zapomina, że prawa jednostek kończą się tam gdzie zaczynają
        kolidować z dobrem ogółu.
        • ewelina10 Re: Prosba o wyjasnienie... 15.06.05, 18:56
          bodzio49 napisał:
          > Problem w tym chyba, że część dyskutantów zapomina, że prawa jednostek kończą
          się tam gdzie zaczynają kolidować z dobrem ogółu.

          Czy mógłbyś Bodziu bliżej wyjaśnić - co ty przez to rozumiesz ??? jaki to ma
          związek przyczynowy z homoseksulizmem ???
      • jej_maz Bravo! 15.06.05, 18:49
        Dokladnie sie z Toba zgadzam. Mam nawet na wlasne potrzeby teorie dziesieciu
        procent, gdzie tlumacze sobie ze jest ekstrema ok 10% z kazdego konca kazdej
        sytuacji a najwazniejszym jest jednak patrzec na dobro pozostalych 80, ktore
        mozemy nazwac ogolem.
        • bodzio49 Re: Bravo! 15.06.05, 19:23
          Naprawdę nie rozumiesz w jaki sposób homoseksualizm koliduje z dobrem ogółu?
          Jeśli bezkrytycznie będziemy ulegać we wszystkim, a więc parady miłości w stylu
          berlińskim, adoptowanie dzieci, nowe wzorce zachowań itp. procent
          homoseksualistów zacznie szybko rosnąć. Czy trudno przewidzieć konsekwencje i
          to że kolejne oryginalne upodobania to tylko kwestia czasu.
          Czy Was to nie niepokoi?
          Czy to nieprawda, że między innymi homoseksualizm odegrał sporą rolę w upadku
          niektórych społeczeństw. Rzym, cywilizacja Majów (to raczej teoria ale
          niesamowite obrazy odkryto). Pewnie historycy mogą przytoczyć więcej
          przykładów.
          • ewelina10 Re: Bravo! 15.06.05, 19:27
            bodzio49 napisał:

            > procent homoseksualistów zacznie szybko rosnąć. Czy trudno przewidzieć
            konsekwencje i to że kolejne oryginalne upodobania to tylko kwestia czasu.

            ręca opadają wink
        • ewelina10 jej mezu 15.06.05, 19:25
          jeszcze raz się powtórzę ... uważam, że to ty nie dajesz żadnych sensownych
          argumentów na poparcie tego co sam piszesz. wkładanie do jednego Wora
          zoofili, pedofili, nekrofili itp. ... uznawanych w krajach cywilizowanych za
          czyn niedozwolony i surowo zabroniony razem z homoseksualizmem jest czymś tak
          absurdalnym i niepoważnym, że to nie wymaga chyba żadnej dyskusji.

          Marku gdzie są fakty ... fakty !!! na to co piszesz ??? zrób trochę wysiłku i
          daj dowód na poparcie swoich słów (pisanie), he ??? bo jak na razie to tylko
          rościsz sobie takie prawo do nas, chociaż sam do tego się nie dostosowujesz.
          Żadnych racjonalnych przesłanek na potwierdzenie tego co piszesz ... tylko same
          prowokacje.

          od nas wymagasz argumentów a jakie są twoje ? czy udało ci się przekonać kogoś
          do swoich stwierdzeń ? czasami mam wrażenie jakbym słyszała gdzieś tam w tle
          tylko twój chichot.

          gdzie, gdzie, gdzie szukac tej rzeczowej dyskusji ? pisałam o chaosie, ale nie
          udało mi się powstrzymać ...

          zapętliłeś się tylko i nic poza tym. jako autor tego wątku powinieneś
          poprowadzić bardziej rzeczowo tę dyskusję, a nie tylko "wsadzasz kij w
          mrowisko"..

          tak poważniej – zastanawiam się - czy tobie w ogóle zależy na konstruktywnej
          dyskusji. Wydaje mi się, że nie !

          nie żyjemy odizolowani od świata... część z nas tutaj piszących wśród
          homoseksualistów ma jakiś znajomych, przyjaciół, a nawet może się zdarzyć, że
          ktoś taki jest w rodzinie .... wsadzanie do jednego Wora wszystkich "-filli" z
          marginesu to jest właśnie z twojej strony wielkim nietaktem.
          • bodzio49 Prośba o wyjaśnienie.. 15.06.05, 19:44
            procent homoseksualistów zacznie szybko rosnąć. Czy trudno przewidzieć
            konsekwencje i to że kolejne oryginalne upodobania to tylko kwestia czasu.
            ręca opadają wink
            --------
            Tylko tyle masz na odpowiedź?
            Czy nie zgadzasz się z tym, że powszechność tego barwnego przecież i
            pociągającego zjawiska zwiększy liczbę zainteresowanych? Przecież w każdym
            drzemie cząstka tego upodobania wink
            • fedorczyk4 Re: Prośba o wyjaśnienie.. 15.06.05, 19:51
              Po pierwsze Bodziu, to jest na wpół cytat z Marka, na temat homo (z innego
              wątku) Po drugie uwielbiam truizmy które w jasny sposób oddają to co czuję i
              rezerwuje sobie używania ich wedle ochoty. Po trzecie moje ręce też opadły.
              Gdybys o tym nie wiedział informuję ćię że homoseksualizm, tak jak nie jest
              jednostką chorobową tak i nie jest modą, ani zarazkiem. Nie rozprzestrzenie się
              w powietrzu i nikt z patrzenia na geja,czy lezbijkę nie przestawi sie.
              • bodzio49 Re: Prośba o wyjaśnienie.. 15.06.05, 20:01
                fedorczyk4 napisała:

                Gdybys o tym nie wiedział informuję ćię że homoseksualizm, tak jak nie jest
                jednostką chorobową tak i nie jest modą, ani zarazkiem. Nie rozprzestrzenie się
                w powietrzu i nikt z patrzenia na geja,czy lezbijkę nie przestawi sie.
                -------
                Niejedna już cnota padła kiedy zapatrzenie zbiegło się z nastrojem chwili
                i "sytuacją" wink))
                I mi ręce już opadają. Odmeldowuję się.
                • skiela1 Re: Prośba o wyjaśnienie.. 15.06.05, 20:40
                  bodzio49 napisał:

                  > Niejedna już cnota padła kiedy zapatrzenie zbiegło się z nastrojem chwili
                  > i "sytuacją" wink))
                  > I mi ręce już opadają. Odmeldowuję się.

                  W tym momencie odbiegasz od tematu,ludzie maja rozne fantazje seksualne i
                  to ,ze ktos akurat"wpadnie w ten nastoj"nie znaczy ze stanie sie
                  homoseksualista.Jest to ciekawosc sprobowania czegos innego.Ale to jest tylko
                  sex i nic wiecej.Ten rodzaj sexu moze sie spodobac,dlaczego nie?ale to nie
                  znaczy ze ta osoba staje sie automatycznie homo.,albo troszke homo.No przeciez
                  nie mozna byc tak troszke w ciazy-prawda?
              • jej_maz Re: Prośba o wyjaśnienie.. 15.06.05, 20:05
                fedorczyk4 napisała:

                > Gdybys o tym nie wiedział informuję ćię że homoseksualizm, tak jak nie jest
                > jednostką chorobową tak i nie jest modą, ani zarazkiem. Nie rozprzestrzenie
                się
                >
                > w powietrzu i nikt z patrzenia na geja,czy lezbijkę nie przestawi sie.



                ...ale mozna w pewnym wieku gdzie te tendencje zaczynaja wystepowac (tu odsylam
                do wpisu Feline) skierowac zainteresowanie na naturalne, zdrowe tory. Gdzies
                obil mi sie o oczy artykul, w ktorym rodzice opisywali jak zauwazyli u syna ze
                oblapuje mlodszych kolegow i zapisali na lekcje tanca towarzystkiego. Raptem po
                paru takich tancach, syn zaprzestal takiego zachowania i jego uwaga przeniosla
                sie calkowicie na kolezanki. Jezeli bedziemy promowac homoseksualizm i mowic ze
                jest on OK, to dojdzie do tego, ze za kilka pokolen hetero beda w mniejszosci...
          • jej_maz Re: 15.06.05, 19:51
            Re:
            Autor: jej_maz
            Data: 15.06.2005 18:04

            Podkreslam raz jeszcze; uwazam homoseksualizm za deviacje ale nie mam problemow
            z tolerowaniem i nawet bronieniem ich praw. Moj problem zaczyna sie w momencie
            promowania go jako w pelni spolecznie i moralnie zdrowego sposobu na zycie...




            Dodam; jest nie moralny, poniewaz jest nienaturalny. Natura stworzyla plec
            zenska i meska aby wzajemnie sie uzupelnialy nie tylko fizycznie, ale rowniez
            psychicznie i emocjonalnie. Celem kazdego gatunku jest przedluzenie jego
            egzystencji przez reporodukcje. Jest wiec tym samym zly socjalnie, poniewaz do
            reprodukacji i pozniejszego dbania o potomstwo potrzebny jest jeden osobnik
            plci zenskiej i jeden plci meskiej, gdzie nie tylko fizjologiczna forma samego
            aktu zaplodnienia, ale rowniez role w wychowaniu potomstwa sa jasno i wyraznie
            okreslone przez nature.


            Jezeli to nie jbedzie dla Ciebie jasne to powtorze za Toba; "rece opadaja"

            • fedorczyk4 Ręce 15.06.05, 19:57
              Oj opadają. Ja się wycofuję, to zbyt piękny obraz naszego celu i powodu pobytu
              na ziemi, żebym mogła to znieść. Tylko współczuję osobom w stanie kawalerskim i
              panieńskim oraz nie posiadającym potomstwa, bo one też będą musiały się
              tłumaczyć ze swoich nienaturalnych i nie moralnych postaw. A propos przypomiam
              tak na marginesie że homoseksualizm istnieje również u zwierząt.Fuj!
            • jej_maz PS 15.06.05, 19:57
              Ilez razy musze powtarzac, ze nie chodzi o tempienie - tolerujmy, ale w imie
              przyszlosci nie promujmy! Bodzio wspomnial Rzym, ja dodam ze istnieja ewidentne
              dowody na to ze jedna z bezposrednich przyczyn upadku cywilizacji starozytnej
              Grecji byl wlsnie homoseksualizm.
              • fedorczyk4 Re: PS 15.06.05, 20:00
                Wasza wiedza mnie poraża, czy mogę prosić o żródła, to się chętnie dokształcę.
                Proszę o żródła naukowe dotyczące Rzymu, Grecji i Majów
              • skiela1 Re: PS 15.06.05, 21:14
                jej_maz napisał:

                > Ilez razy musze powtarzac, ze nie chodzi o tempienie - tolerujmy, ale w imie
                > przyszlosci nie promujmy! Bodzio wspomnial Rzym, ja dodam ze istnieja
                ewidentne
                >
                > dowody na to ze jedna z bezposrednich przyczyn upadku cywilizacji starozytnej
                > Grecji byl wlsnie homoseksualizm.

                Starozytna Grecja upadla przez homoseksualistow?
                I o jakich ewidentnych przykladach mowisz?Ciekawi mnie to ,wczoraj ogladalam
                program na TV Poloonia z cyklu rozmawiac warto,wlasnie ktos poruszyl temat
                Rzymu i Grecji a osoby te, zapytane o dokladne przyklady nie umialy na to
                odpowiedziec.
            • ewelina10 Re: 15.06.05, 20:01
              jej_maz napisał:
              > Jezeli to nie jbedzie dla Ciebie jasne to powtorze za Toba; "rece opadaja"

              czy dewiacją jest również bezpłodność ?
            • skiela1 Re: 15.06.05, 20:47
              jej_maz napisał:

              > Re:
              > Autor: jej_maz
              >

              >

              >
              >
              >
              >
              > Dodam; jest nie moralny, poniewaz jest nienaturalny. Natura stworzyla plec
              > zenska i meska aby wzajemnie sie uzupelnialy nie tylko fizycznie, ale rowniez
              > psychicznie i emocjonalnie. Celem kazdego gatunku jest przedluzenie jego
              > egzystencji przez reporodukcje. Jest wiec tym samym zly socjalnie, poniewaz
              do
              > reprodukacji i pozniejszego dbania o potomstwo potrzebny jest jeden osobnik
              > plci zenskiej i jeden plci meskiej, gdzie nie tylko fizjologiczna forma
              samego
              > aktu zaplodnienia, ale rowniez role w wychowaniu potomstwa sa jasno i
              wyraznie
              > okreslone przez nature.

              Zbaczajac z tematu,natura tak nami rzadzi ze nie kazdego obdarowuje skarbem
              posiadania dzieci.To tylko tak na marginesie,ze natura plata na przerozne figle
              z ktorymi musimy sie mniej albo wiecej borykac.smile
              • jej_maz Re: 15.06.05, 21:01
                Dalej nie rozumiem co ma bezplodnosc do tematu? Czyzby wszyscy kochajacy w ten
                sposob byli bezplodni? Naprawde kompletnie nie rozumiem o co z ta bezplodnoscia
                i pisaniem o niej jako o deviacji chodzi...
                • skiela1 Re: 15.06.05, 21:16
                  jej_maz napisał:

                  > Dalej nie rozumiem co ma bezplodnosc do tematu? Czyzby wszyscy kochajacy w
                  ten
                  > sposob byli bezplodni? Naprawde kompletnie nie rozumiem o co z ta
                  bezplodnoscia
                  >
                  > i pisaniem o niej jako o deviacji chodzi...

                  Ty zaczales o prawach natury,a wiesz ,ze natura plata nam figlesmile
    • kamfora Re: Prosba o wyjasnienie...ab ovo 15.06.05, 20:42
      Powiedzcie, czy naprawdę ktoś z Was ma nadzieję na przekonanie
      dyskutantów do swoich poglądów? Zawsze mi się wydawało, że celem
      dyskusji (szczególnie forumowych) jest przedstawienie swojego zdania
      na jakiś temat i wysłuchanie zdań innych ludzi. Tym uważniejsze
      wysłuchanie, im bardziej czyjeś zdanie różne od własnego.

      Gdzie tu miejsce na ręców opadywanie? wink
      • no_no Re: Prosba o wyjasnienie...ab ovo 15.06.05, 21:11
        kamfora napisała:

        > Gdzie tu miejsce na ręców opadywanie? wink
        ---
        Gdzie? Tu:
        jej_maz napisal:

        Tak; uwazam homoseksualizm nienaturalny i niemoralny. Nie mam problemow natury
        legalnej - partnerzy zyjacy razem powinni miec takie same prawa socjane jak
        normalne malzenstwa. Nie zgadzam sie z represjami "contra"...

        Zarzucanie mi ze nie akceptuje takiego stylu zycia jest bezpodstwane - przeciez
        nawet pisze wyraznie o moim poparciu dla rownouprawnieniu socjalnym i
        tolerancji.

        JA mialby wybierac, to nie zawahalbym sie przed stwierdzeniem ze gaye to
        zboczency wymagajacy leczenia a w ekstremalnych sytuacjach kastracji(...)

        Uwazam, ze homoseksualizm, jest deviacja, zboczeniem, forma choroby psychicznej
        podobnej do zoofili, pedofili, nekrofili itp, a jednynie za wzgledu na znikoma
        szkodliwosc spoleczna w porownaniu z innymi wymienionymi obok, jest tolerowana
        przez wiekszosc spoleczenstwa. Zgadzam sie z rownouprawnieniem, ochrona,
        tolerowaniem, nadaniem tych samych praw partnerom co normalnym malzenstwom...

        O ile jestem w stanie byc otwartym na argumenty tych, co maja pociag do tej
        samej plci, to wlasnie o nich pisalem jako o ekstremalnym elemencie, ktory
        powinien byc osadzany w wiezienu na dlugie z obowiazkowa kastracja w pierwszym
        dniu. Uwazam tak, poniewaz dla mnie jest to zwykle wyuzdanie seksualne polaczone
        ze zgnilizna moralna w mysl zasady, ze zeby zycie mialo smaczek, raz dziewczynka
        raz chlopaczek. Dodatkowym argumentem jest to, ze w dobie AIDS jako choroby
        gay'ow (tak, tak uwazam) dzialaja oni jak terrorysci i tak tez powinni byc
        traktowani. No... ale to tylko moje zdanie...


        no_no - jestem tolerancyjny i miłosierny, ale najchętniej jaja bym im obciął
          • jej_maz Re: 15.06.05, 21:33
            smile)) Widze ze dyskusja sie konczy - juz i tak czas.

            No-No, nie jest fair cytowac w oderwaniu od kontekstu, aczkolwiek Twoja pleta
            jest bardzo trafna; tolerujmy sie wzajemnie, ale ja nie wynosze swojego lozka
            na ulice - po co wiec oni to robia?

            Dobranoc i milego "zapomnienia sie" wink))
        • dado11 do jej_męża 15.06.05, 21:32
          Mogę tylko dodać, że w istocie się wstydzę, że dałam się sprowokować do
          wyrażenia swojej opinii. Przyrównanie mnie do Młodzieży Wszechpolskiej
          i insynuowanie, że mogłabym ruszyć do rękoczynów w obronie przekonań,
          uważam za co najmniej nie na miejscu. Poza tym wszelkie inne aspekty tej
          dyskusji zawarł w swoim poście no_no. Nie sądzę, abym chciała jeszcze cokolwiek
          dodać w tej materii. No może tylko tyle, że wobec obietnicy przymusowej
          kastacji zboczeńców "epitet" - zaściankowa dulszczyzna jest wyjątkowo
          delikatnym określeniem.
          Z poważaniem D.
          • kamfora Re: do jej_męża 15.06.05, 21:52
            dado11 napisała:

            > No może tylko tyle, że wobec obietnicy przymusowej
            > kastacji zboczeńców "epitet" - zaściankowa dulszczyzna jest wyjątkowo
            > delikatnym określeniem.

            A co z epitetem "zakompleksiony kurdupel"?
            • dado11 kamforo, 15.06.05, 22:18
              Przyznaję, że ten epitet nie był zbyt elegancki, ale wyraził w skrócie
              "zakompleksionego na punkcie własnego niskiego wzrostu przedstawiciela płci
              męskiej", o którym mam wyjątkowo złe zdanie, i którego cała kariera polityczna,
              to zmaganie się z tym kompleksem i kompleksem "Dwóch takich, co ukradli
              księżyc". Jeśli poczułaś się w jakikolwiek sposób urażona tym niewybrednym
              skrótem myślowym - przepraszam. D.
              • kamfora Dado 15.06.05, 22:44
                dado11 napisała:

                > Przyznaję, że ten epitet nie był zbyt elegancki,

                W nosie mam brak elegancji, chodzi o coś zupełnie innego.
                Czymże w istocie swej różni się stwierdzenie:
                "nie cierpię Kaczyńskiego za leczenie kompleksów kurdupla wodzostwem"
                od "nie cierpię X za leczenie kompleksów gejostwa paradą",
                czy: "nie cierpię tej rudej za leczenie wrodzonego fałszu filantropią"?

                Wszystkie te i im podobne dają się sprowadzić do wspólnego mianownika:
                "nie cierpię kogoś, bo jest INNY/nie mieści się w moich granicach >>tolerancji<<
                (ośmiela się nie podzielać moich kryteriów) więc najlepiej, żeby zniknął
                mi z oczu żyjąc gdzieś daleko ode mnie i broń Boże nie pchał się na afisz"

                Chodzi więc o pewną konsekwencję: jeśli żądamy od innych
                tolerancji to od siebie też wypadałoby.
        • kamfora Re: Prosba o wyjasnienie...ab ovo 15.06.05, 21:45
          Widzisz - sęk w tym, że jeśli ktoś nie wypowie swojego zdania,
          to nawet nie będziesz miał okazji się z nim nie zgodzić.
          To nie słowa przecież stwarzają rzeczywistość, one tylko
          opisują jak dany człowiek tę rzeczywistość postrzega.

          A co do ochoty...a, to może innym razem wink
      • skynews Re: Prosba o wyjasnienie...ab ovo 15.06.05, 22:03

        Nigdy nie nalezy tracic nadzieji.

        Sprobuje zrobic takie male przejsciowe podsumowanie.
        Nie wiem czy mi sie uda.
        Wiec:
        wiekszosc uczestnikow parady rownosci, pomijajac bezposerdnio dotknietych,
        brala udzial w tej imprezie tylko dlatego aby zrobic na zlosc wladzy, podobnie
        jak dotyczylo to ostatnich referendów we Francji i Holandii.

        Dowiedzialem sie tutaj ze homoseksualizmu nie nalezy sprowadzac do seksu
        i ze nie jest choroba.

        Wiec o co w ogole chodzi z z ym równo-uprawnieniem ?
        Chca byc tak samo traktowani wobec prawa?
        Sa!

        Chca byc tak samo traktowani w srodowisku, w ktorym egzystuja?
        Sa, zalezy najczesciej od czlowieka jak go inni traktuja!

        Chca miec prawo kochac kogo chca?
        Kochaja, nie da sie tego kontrolowac zadnymi ustawami czy przepisami!
        Kocham przyjaciela i dopoki mnie nie zawiedzie bede go kochal.
        Jak mnie zlapie w kroku, nie bede negocjowal, dostanie w morde i... dalej go
        bede kochal.

        Chca zawierac zwiazki prawnie zalegalizowane podobne do małżeńskich ?
        W jakim celu?
        Rodzina to scisle okreslony zwiazek ze scisle okreslonymi prawami i obowiazkami
        Chca miec np. przywileje podatkowe rodziny, ale nie wychowuja dzieci i nie
        ponosza kosztow z tym zwiazanych.
        Kto w takim razie bedzie pracowal na ich emerytury?
        Moga adoptowac oczywiscie, ale ten model raczej sie nie sprawdza, choćby
        dlatego ze dziecko do prawidlowego rozwoju,przede wszystkim emocjonalnego,
        potrzebuje tego co zagwarantowac moze tylko matka i ojciec.
        Moga byc oczywiscie wyjatki, ale najczesciej dziecko wychowywane przez
        pare homoseksualna jest rowniez o podobnej orientacji.
        Myle sie?

        Moglem cos pominac, ale pozostaje fakt ze tych spraw nie rostrzyga nie na
        ulicach i placach, uczestniczac w roznego rodzaju paradach.


        "Tajemnicą powodzenia jest szczerość. Jeżeli potrafisz ją udawać, sukces masz
        zapewniony."

        Enjoy!
        Camille
        • skiela1 Re: Prosba o wyjasnienie...ab ovo 15.06.05, 23:00
          skynews napisał:

          >
          > Nigdy nie nalezy tracic nadzieji.
          Oczywiscie ze nie.Popatrz jeszcze do niedawna masturbacja byla traktowana jako
          perversion a nawet uwazano ze wywoluje zaburzenia psychologiczne.Dzisiaj jest
          traktowana jako normalna aktywnosc seksualna.Wiec moze kiedys doczekamy
          normalnosci odnosnie homo.


          > wiekszosc uczestnikow parady rownosci, pomijajac bezposerdnio dotknietych,
          > brala udzial w tej imprezie tylko dlatego aby zrobic na zlosc wladzy, podobnie
          > jak dotyczylo to ostatnich referendów we Francji i Holandii.
          w przypadku Warszawy prawdopodobnie tak,chca zwrocic na siebie uwage,moim
          zdaniem na ta parade poszli ci ktorzy szukali sensacji,zachowujac sie obnosnie
          czesto im sie to udawalo a ci ktorzy zostali w domach wstydzili sie za swoich
          kolegow.Ja tez czesto sie wstydze za moich hetero rodakow.

          > Dowiedzialem sie tutaj ze homoseksualizmu nie nalezy sprowadzac do seksu
          > i ze nie jest choroba.

          Patrzysz na pare-kobieta mezczyzna i co ,pierwsze co ci przychodzi do glowy to
          sex??Na pewno nie,patrrzysz na nich jak na dwoje ludzi,ktorzy sie kochaja i
          tak samo powinni byc traktowani homo.
          Czy to choroba?NIE!
          kazdy czyta to co mu pasuje czytac i tak jest w tym przypadku.Przejrzalam
          wszystkie moje ksiazki,encyklopedie i tylko w jednej znalazlam ,ze to
          zboczenie.Oczywiscie w polskiej encyklopedii.W innych jest wyraznie
          napisane....kiedys traktowano jako zboczenie,dzisiaj absolutnie....itd...


          > Wiec o co w ogole chodzi z z ym równo-uprawnieniem ?
          > Chca byc tak samo traktowani wobec prawa?
          > Sa!
          nie sa.

          > Chca byc tak samo traktowani w srodowisku, w ktorym egzystuja?
          > Sa, zalezy najczesciej od czlowieka jak go inni traktuja!

          Wiekszosc ich traktuje jak zboczencow,chocby na tym forum

          > Chca miec prawo kochac kogo chca?
          > Kochaja, nie da sie tego kontrolowac zadnymi ustawami czy przepisami!
          > Kocham przyjaciela i dopoki mnie nie zawiedzie bede go kochal.
          > Jak mnie zlapie w kroku, nie bede negocjowal, dostanie w morde i... dalej go
          > bede kochal.

          A dlaczego jestes taki pewny,ze bedziesz sie mu podobal?????????????

          > Chca zawierac zwiazki prawnie zalegalizowane podobne do małżeńskich ?
          > W jakim celu?
          > Rodzina to scisle okreslony zwiazek ze scisle okreslonymi prawami i

          Chociazby ze wzgledow majatkowych,przepisanie emerytur odlozonych Z ICH WLASNEJ
          KIESZENI.


          > Chca miec np. przywileje podatkowe rodziny, ale nie wychowuja dzieci i nie
          > ponosza kosztow z tym zwiazanych.
          > Kto w takim razie bedzie pracowal na ich emerytury?
          > Moga adoptowac oczywiscie, ale ten model raczej sie nie sprawdza, choćby
          > dlatego ze dziecko do prawidlowego rozwoju,przede wszystkim emocjonalnego,
          > potrzebuje tego co zagwarantowac moze tylko matka i ojciec.
          > Moga byc oczywiscie wyjatki, ale najczesciej dziecko wychowywane przez
          > pare homoseksualna jest rowniez o podobnej orientacji.
          > Myle sie?

          Tak.Pary hetero nie posiadajace dzieci tez korzystaja z tych
          przywilei,emerytury? jakie emerytury,juz dla ciebie ich nie ma a co dopiero dla
          nichsmile


          > Moglem cos pominac, ale pozostaje fakt ze tych spraw nie rostrzyga nie na
          > ulicach i placach, uczestniczac w roznego rodzaju paradach.
          Oczywiscie,ze nie,dlatego nie wszyscy homo uczestnicza w nich

          smile)troszke te moje wypowiedzi nie maja ladu i skladu..no ale nie o to chodziwink



          • skynews Re: Prosba o wyjasnienie...ab ovo 16.06.05, 00:15

            Nie wiem jak to sie stalo ze wyslalo mi sie 2x to samo, ale tak jest jak sie
            ma otwartych kilkanascie okien jednoczesnie.

            Elzbieto,
            "A dlaczego jestes taki pewny,ze bedziesz sie mu podobal?????????????"
            Podobam sie kazdemu - tak juz mam i nic nie da sie zrobicsmile))
            Ale nie o to chodzi.
            Wazne sa charakter i osobowosc drugiego czlowieka.

            Wzgledy majatkowe:
            niektorym sie blednie wydaje ze ich emerytury sa wyplacane
            z tego co wplacili.
            Aktywni zawodowo wplacaja na emerytury tych, ktorzy je aktualnie otrzymuja.
            Dlatego tez w roznych systemach emerytalnych so powaznie rozwazane mozliwosci
            zwiekszenia skladek dla osob bezdzietnych, rowniez par hetero, co oczywiscie
            powoduje wiele kontrowersji.
    • eloi Zgadzam się 15.06.05, 21:38
      Absulutnie się zgadzam z Jej Mężem.
      Uważam że przeciwnicy homoseksualizmu mają takie same prawo do wyrażania opinii
      jak jego zwolennicy, i nie ma to nic wspólnego z sianiem nienawiści. W końcu o
      taką samą nienawiść można by posądzać propagandystów homoseksualizmu.

      Nikt rozsądny w dzisiejszych czasach nie neguje prawa homoseksaulistów do
      uprawiania ich intymnych związków. Nie będę się pytał mojego kolegi w pracy o
      orientację, a jeśli się okaże że jest to homoseksualista, to spłynie to po mnie
      jak woda po kaczce.
      Nigdy jednak się nie zgodzę na publiczną demonstrację homoseksualizmu. Jest to
      dla mnie fizycznie odrażające, widok fizycznego intymnego kontaktu pomiedzy
      mężczyznami jest dla mnie poza granicą mojej tolerancji wizualnej, i nie chcę
      aby nikt mnie nie zmuszał do ich akceptacji. Czy to w mediach, czy w gazetach
      czy na billboardach lub plakatach.
      Nie chcę aby były publiczne programy telewizyjne pokazujące te kontakty, aby w
      miejscach publicznych były zdjęcia, dla mnie jest to niemożliwe do stolerowania
      i koniec.
      Podobne reakcje wywołują u mnie drag queens. Zabijcie mnie, posiekajcie,
      zamknijcie w więzieniu, ale do lubienia tego mnie nie zmusicie. Jest to poza
      moją kontrolą.

      Dlatego z całej siły i mocy protestuję przeciwko upolitycznianiu
      homoseksualizmu. Mają oni pełne prawa do praktykowania ich stosunków i na tym
      niech pozostanie.