Dodaj do ulubionych

Humor Miry

05.12.04, 20:15
Dzieki Mirko za te posciki.
To dla Ciebie.
Humor relatywizuje wiele spraw.
To, co wydawalo sie ważne i istotne,
okazuje sie smieszne i male.
Co wydawalo sie nie do zniesienia,
zatraca swoj przygniatajacy cieżar.
Humor czyni wiele spraw znosnymi,
ktore wydawaly sie niemozliwymi.
Niejedna burza przemija
bez grzmotow, blyskawic i gradobicia.
Wiec baw nas. Z przyjemnoscia Cie czytam.
Obserwuj wątek
    • natla Re: Humor Miry 05.12.04, 20:26
      Tak, to prawda. A Mireczka to taki mały wulkan . smile)))
      • mira54 Re: Humor Miry 05.12.04, 20:42
        Dzieki kobitki. Postaram sie zawsze cos nowego dopisać.
        Pisze Wam dowcipy, które wczesniej uslyszalam,
        a takze takie, ktore specjalnie dla Was wyszukuje.
        Smiech to zdrowie, lubię kiedy ludzie sie usmiechaja
        i wlasnie o to mi chodzi, by wszystkim poprawic
        humorek na dziendobry. Przepraszam, jesli jakis dowcip
        sie powtorzyl, ale jest ich juz sporo i nie pamietam czy
        je juz pisalam. Staram sie aby sie nie powtorzyly.
        • tesunia Re: Humor Miry 05.12.04, 20:46
          jestes niezmordowana w tym....
          dzieki Ci za to....milo zaczac dzien
          z doza usmiechow
          • mira54 Re: Humor Miry 05.12.04, 21:44
            Jesli znajdziecie jakis ciekawy humorek napiszcie.
            Ona44 - ten o zakonnicy jest super!
            • kla-ra Re: Humor Miry 06.12.04, 17:49
              Rowniez duze podziekowania i calusy za te kawali.
              Przyznaje,ze nie zagladam codziennie,ale kiedy juz zagladam ,to ryje ze smiechu.
              Moje opalone pluca dostaja wtedy wiecej tlenu i za to tez dziekuje.
    • malwina52 Re: Humor Miry 13.12.04, 11:35
      A moze bys tak nowy temacik z humorkiem otworzyla.
      Co ja sie naprzwijam tych poscikow.
      Byloby wygodniej Cie podczytywac.
      Ja czasami robie to w pracy dla poprawy
      humorku wiec musze robic to sprytnie.
      Pozdrawiam
      • mira54 Re: Humor Miry 14.12.04, 14:18
        Skoro jest takie zapotrzebowanie, ciąg dalszy
        dowcipow bede wpisywac na tej stronie. Pozdrawiam.
        • malwina52 Re: Humor Miry 14.12.04, 19:04
          Dziekuje za zrozumienie.
      • mira54 Re: Humor Miry 14.12.04, 14:34
        Dziewczyna prowadzaca samochod potracila motocykliste.
        Nic mu sie nie stalo, podniosl maszyne i zwaraca sie do przechodnia:
        - Nie moglby pan byc moim swiadkiem?
        - Czy jest sens - na to przechodzien - zenic sie po tak krotkiej znajomosci?


        - Czemu sie tak krzywisz? - pyta Karol przyjaciela w czasie spaceru.
        - Bo mam pantofle o dwa numery za małe.
        - To czemu nie kupisz wiekszych?
        - Widzisz - zwierza sie przyjaciel - mam brzydka zone, a do tego byle jak
        gotuje. Dzieci sie licho ucza. po dwa lata siedza w kazdej klasie. tesciowa na
        mnie skrzeczy... Jedyna radosc w zyciu mam wieczorem, kiedy zdejmuje pantofle.


        Do oddzialu wojskowego przyjechal na inspekcje pulkownik
        i pyta jednego z zolniezy:
        - Jak sie nazywacie?
        - Durand.
        - Zonaty?
        - Tak, panie pulkowniku.
        - A dzieci macie?
        - Piecioro, panie pulkowniku.
        - Brawo! Chlopcy czy dziewczynki?
        - Same dziewczynki , panie pulkowniku.
        - Nie bardzo pracujecie dla ojczyzny!
        - Za to dla sztabu, panie pulkowniku...
        • mira54 Re: Humor Miry 14.12.04, 18:57
          Dozorca otworzyl drzwi celi i mowi do wieznia:
          - Przyszla was odwiedzic zona!
          - Ktora?
          - Tylko bez glupich dowcipow!
          - Jakie dowcipy? Przeciez ja siedze za bigamie...


          - Czemu masz taka smutna mine?
          - Zona wyjezdza na wczasy.
          - I to cie martwi?
          - Nie, tylko gdybym nie mial smutku wypisanego na twarzy,
          nmie wyjechalaby nigdy.


          Zrozpaczony ostatnia klotnia z malzonka, maz biegnie do rzeki,
          aby sie utopic. Nagle slyszy glos: "Wracaj, wracaj!"
          - Ktos ty? - pyta.
          - Twoj aniol stroz.
          - A gdzies ty byl - pyta maz - jakem sie zenil?
          • mira54 Re: Humor Miry 15.12.04, 09:58
            Ojciec na wiesc, ze syn chce sie zenic:
            - Jak twoja decyzja jest nieodwolalna, to chociaz wybierz
            sobie zone piekna!
            - Dlaczego?
            - Bedzie nadzieja, ze cie rychlo opusci.


            - Zwraca sie pan o rozwod - pyta sedzia powoda - tylko z tej przyczyny,
            ze zona pali w lozku?
            - Nie tylko z tego, Wysoki Sadzie. Wazniejsze, ze ona uzywa mojego
            ucha jako popielniczki.

            Adwokat tlumaczy swojej klientce:
            - W sprawie rozwodu rozmawialem z pani mezem. Wydaje mi sie,
            ze przeprowadzimy sprawe ku zadowoleniu obu stron...
            - Nigdy! - na to klientka. Nie po to najmowalam adwokata,
            zeby i on byl zadowolony.
    • mira54 Re: Humor Miry 15.12.04, 22:38
      Wypowiedz pozwanej na procesie rozwodowym w Paryzu:
      -Moj maz skarzy sie na psie zycie? Ma racje! Przychodzi do domu w zabloconych
      butach, brudzi dywany, warczy z byle powodu,wypluwa jedzenie na talerz, gdy mu
      nie smakuje i nie umyty rozwala sie na tapczanie...


      - Dlaczego zamierzasz sie rozwiesc? Co jest tego przyczyna?
      - Zludzenie optyczne.
      - Nie rozumiem.
      - Moja zona jako panienka przed spotkaniem ze mna wkladala okulary.
      Wygladala wtedy na niezwykle inteligentna i uduchowiona...
    • mira54 Re: Humor Miry 16.12.04, 14:44
      Sytuacja jest następująca: jedzie sobie karawan, w karawanie trumna, w trumnie
      trup, a karawanem kieruje bardzo pijany kierowca. Jest noc, pada deszcz nic nie
      widac. Kierowca jedzie dosc brawurowo, dawno juz przekroczyl dozwolona
      predkosc, za ostro wszedl w zakret, bagaznik sie ptworzyl, wieczko od trumny
      sie uchylilo i trup wypadl na jezdnie.
      Po pewnym czasie, ta sama trasa jedzie starsze malzenstwo, nagle kierowca
      czuje, ze na cos najechal. Starsza pani wpada w panike, krzyczac:
      - Jezus Maria! Czlowieka przejechales! Co my teraz zrobimy!?
      Wysiedli z samochodu, zobaczyli, ze obok jest mur, wiec przerzucili tego trupa
      za mur. Za murem byla jednostka wojskowa. Wartownik krzyczy:
      - Stoj, bo strzelam!
      I puszcza serie z karabinu. Podchodzi do muru, widzi trupa, wpada w rozpacz:
      - Co ja zrobilem!? Zabilem czlowieka!
      Ale zeby sie pozbyc klopotu wyrzuca trupa za mur. Jedzie na rowerze pijany
      facet i oczywiscie przejezdza po trupie. Zsiada z roweru i mowi:
      - Co ja zrobilem, czlowieka przejechalem! Wezme go do szpitala, moze go
      jeszcze uratują!
      Przerzucil zwloki przez ramie, zawiozl do szpitala. Tam trafili na sale
      operacyjna: mija jedna godzina operacji, druga, trzecia, wreszcie wychodzi z
      sali pijany chirurg, caly we krwi i mowi:
      - Ma pan szczescie, ze pan na mnie trafil! Bedzie zyl!
    • mira54 Re: Humor Miry 16.12.04, 21:12
      Idzie zapłakana lisiczka przez las a za nia stado prosiaczkow.
      Zatrzymuje ją zajaczek, i pyta sie...
      - Lisiczko, dlaczego taka smutna jestes?
      Lisiczka -szlochajac odpowiada...
      - A wiesz zajaczku... najpierw mieszkałam z lisem.
      Po jakims czasie urodziłam mu prosiaczki, wiec mnie wyrzucił.
      Pozniej przygarnał mnie wilk, i dobrze nam było do czasu az
      zaszłam w ciazę i urodziłam prosiaczki...- też mnie wyrzucił..
      - Nie płacz lisiczko. Zamieszkasz ze mna i bedzie nam dobrze..
      Zyli sobie przez jakis czas, ale los chciał ze lisiczka znowu
      zaszła w ciaze i znowu urodziła prosiaczki...
      Jaki z tego morał?
      Każdy facet to swinia.
      • natla Re: Humor Miry 16.12.04, 21:23
        Szkoda, że nie ma nagrody Nobla za morały. smile)))))))))))
        • mira54 Re: Humor Miry 16.12.04, 21:45
          Jas pyta Małgosie:
          - Co musze ci dac, zebys pozwoliła sie pocałowac?
          - Narkoze - odpowiada Małgosia.



          Dziewczyna w szpitalu szuka gabinetu ginekologicznego.
          Spotyka jakiegos mezczyzne i pyta:
          - Czy pan jest ginekologiem?
          - Nie, ale obejrzec moge.



          Starsze małzenstwo rozmawia w łozku.
          Kobieta:
          - Kochanie, zdradziłes mnie kiedys?
          Mezczyzna:
          - Tak, ale tylko jeden raz.
          Kobieta:
          - Szkoda, teraz ten jeden raz bardzo by sie przydał...
    • mira54 Re: Humor Miry 17.12.04, 13:02
      Przychodzi agent ubezpieczeniowy do klienta i mowi:
      - Prosze pana, jezeli pan sie ubezpieczy na zycie, na zdrowie, potem sie pan
      polamie, bedzie mial pan wstrzas mozgu, to bedzie pan potwornie bogaty...


      Dwoch skazancow siedzi w wiezieniu, tredowaty i jakala. wyrok taki dlugi,
      nudno jak cholera, w koncu ten trendowaty ukrecil sobie palec i wyrzucil przez
      okno. Po chwili to samo zrobil z uchem, nosem i kiedy zabral sie za ukrecanie
      drugiego ucha jakala mowi:
      - O! Wi..widze, ze kolega po..powoli wy..wypiernicza?!
    • mira54 Re: Humor Miry 17.12.04, 21:23
      W nocy Zyd dobiera sie do swojej zony i cap ja za kostke, jeszcze wyzej za
      lydke, jeszcze wyzej za kolano, potem jeszcze wyzej i jeszcze wyzej,w pewnym
      momencie ona mowi jedno sakramentalne slowo:
      - Nie!
      A Zyd na to:
      - Salcie, od "nie" to ja mam Sophie Loren!


      Dyrektor oprowadza po szpialu komisję nadzorcza. Przechodząc obok jednego z
      oddziałow, szef komisji zauwazył grupę onanizujących sie pacjentow.
      - Dlaczego ci ludzie sie onanizuja?
      - W ten sposob leczymy prostate.
      Idą dalej. W kolejnej sali grupa pacjentów uprawia seks z pięknymi
      pielegniarkami.
      - A tu co leczycie?
      - Tu tez leczymy prostate.
      Koniec obchodu. Szef komisji pyta:
      - Dlaczego jedno schorzenie leczycie dwoma roznymi metodami?
      - Coz, jedni sa z Kasy Chorych, a drudzy lecza sie prywatnie.


      Maz mowi do zony:
      - Kochanie, wymysliłem nowa pozycje!
      - Jaka? – pyta zona
      - Plecami do pleców.
      - Przeciez w ten sposob niczego nie zrobimy!?
      - Alez zrobimy, zaprosiłem sasiadow!
    • mira54 Re: Humor Miry 18.12.04, 09:27
      Otwierajac nowe centrum handlowe pewien wlasciciel otrzymal
      wiazanke kwiatow. Zastanowila go zawartosc dolaczonego bileciku:
      "Z wyrazami sympatii". Kiedy probowal odgadnac od kogo moga
      pochodzic te kwiaty, zadzwonil telefon. Byla to kwiaciarka,
      ktora przepraszala, ze przeslala niewlasciwa wiazanke.
      - Och nie ma za co przepraszać - powiedzial wlasciciel supermarketu.
      Jestem businessmanem wiec wiem, ze takie rzeczy sie zdarzaja.
      - No tak, ale... - dodala kwiaciarka - ...panska wiazanka w wyniku tej pomylki
      zostala wyslana na pogrzeb.
      - Ciekawe. A co było napisane na bileciku? - zapytal
      - "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji"...
      • mira54 Re: Humor Miry 18.12.04, 21:10
        Co powie zonie mezczyzna, ktory caly dzien przesiedzial
        w wygodnym fotelu, z delikatna muzyka saczaca sie w tle
        i seksowna blondynka podajaca mu kawe?
        - Mialem ciezki dzien w biurze.


        Lezy baba w szpitalu z jakimis problemami watrobowymi.
        Przychodzi lekarz i pyta:
        - A stolec byl?
        - Aaa, krecil sie tu jakis, ale sie nie przedstawil...


        Tesciowa lezy na lozu smierci, powoli, ale miarowo oddycha,
        a przy lozu czuwa ziec. Nagle do pokoju wpada mucha, zaczyna fruwac i brzeczec.
        Tesciowa zaczyna wodzic wzrokiem za mucha, na co ziec mowi:
        - Mamusia sie nie rozprasza...
    • mira54 Re: Humor Miry 18.12.04, 21:47
      Zajecia w grupie komandosow, cwiczenia spadochronowe,
      jeden z nich pedzi w dol jak kamien, mija w polowie
      drogi swoich przyjaciol, ktorzy na spadochronach
      leca i wola do nich:
      - Panowie, nie otworzyl mi sie spadochron!
      - Na szczescie to tylko cwiczenia! - krzyczy plutonowy.


      Rzecz sie dzieje w gorach, gorale siedza przy ognisku,
      owce sie pasa przy strumyku. Po drugiej stronie strumyka
      przechadza sie Hanuś, do ktorej gorale wolaja:
      - Hanus! Pojdz do nas!
      - Po co pojde!? Co byscie mnie zgwalcili?
      - Hanus pojdz, nic ci nie zrobimy!
      - Eee, to po co mom przyjsc!
    • mira54 Re: Humor Miry 19.12.04, 09:48
      Corka pyta matke:
      - Czy to prawda, ze w niektorych czesciach Afryki kobieta, az do chwili slubu
      nie zna swojego meza?
      - Tak kochanie, ale to zdarza sie w kazdym kraju.



      W kinie kobieta mowi do siedzącego obok mezczyzny:
      - Prosze w tej chwili zabierac rece z moich kolan!... Licze do stu!

      Przychodzi do lekarza mezczyzna bardzo niskiego wzrostu. Wyciąga ze spodni
      członek o długości 60 centymetrów, kładzie go na stole i mowi:
      - Prosze tutaj ciac (pokazuje)
      Doktor pyta:
      - Po co odcinac takie cudo?
      Mezczyzna z zalem:
      -Nam na dwoch krwi nie starcza! Jak on wstaje, to ja padam.





    • mira54 Re: Humor Miry 19.12.04, 17:27
      Mezczyzna lezy na lozu smierci. Wokol niego skupila sie cala rodzina,
      zasmucona i przygaszona. Mezczyna potoczyl po zebranych spojrzeniem,
      namyslil sie i rzekl:
      - Teraz zdradze waam najwieksza tajemnice mojego zycia.
      Otoz ja wcale nie chcialem sie zenic z moja zona, nie chcialem zakladac
      rodziny i miec dzieci. Dobrze mi sie zylo w kawalerskim stanie - bylem wolny
      ptak, robilem wszystko to na co mialem ochote, nic i nikt mnie nie ograniczal.
      Ale znajomi zaczeli mi mowic: "Ozen sie, bo na starosc zostaniesz sam jak
      palec, nie bedzie ci mial nawet kto podac szklanki wody, jak bedziesz umieral".
      Uznalem slusznosc ich rozumowania i dlatego wlasnie zalozylem rodzine.
      Oslupieli czlonkowie rodziny niedowierzajaco popatrywali po sobie.
      Wtedy mezczyzna z rozdraznieniem dodal:
      - A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? Teraz, kiedy juz umieram,
      to mi sie w ogole nie chce pic!!!
    • mira54 Re: Humor Miry 19.12.04, 20:57
      Wierzysz, ze miłosc moze byc wieczna?
      - Oczywiscie miłosc jest wieczna, tylko partnerzy sie zmieniaja.



      Facet umowił sie z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał skoro swit,
      ubrał sie, wzial bron, wyszedł przed dom, postał chwilę... i stwierdził,
      ze nie pojedzie, bo jest za zimno.
      Wrocil wiec do domu, rozebrał sie, wszedł z powrotem do nagrzanego lozka i
      przytulił sie do gorącej zony. Zona po omacku poklepała go po posladku i pyta:
      - To ty?
      - Yhm, to ja.
      - Zmarzłes?
      - Zmarzłem.
      - No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...



      Rozmawiaja dwie pietnastolatki na ulicy.
      - Wiesz, w kinie na rogu graja swietny film. Moze wybrałybysmy sie?
      - Wiem, ale on jest od 18 lat. Nie wpuszcza nas. - Masz racje.
      Wiesz, własciwie to i tak mi nie pasuje, bo nie mam z kim dziecka zostawic.


    • mira54 Re: Humor Miry 20.12.04, 10:03
      Rozmawiaja corka i matka na Dzikim Zachodzie:
      - Mamo, Bill sie na pewno ze mna ozeni!
      - Oswiadczył ci sie?
      - Nie, ale juz zastrzelił swoja zonę!

      Do seksuologa przychodzi pacjent:
      - Panie doktorze, mam interes jak niemowle.
      - To chyba niemozliwe, niech pan zdejmie spodnie.
      Facet miał racje. 3 kilogramy, 50 cm długosci.


      Czy istnieje zycie seksualne 70-latków? - dopytuje młodzieniec.
      - Oczywiscie.
      - A jak to się objawia?
      - Codziennie rano zona odkrywa kołdre i chwyta w palce, a potem puszcza...
      - A co potem?
      - Jak spadnie na prawo to ja ide po mleko, a jak na lewo to zona.



    • mira54 Re: Humor Miry 20.12.04, 23:51
      Przychodzi facet do pubu, kladzie 100 złotych na barze i mowi do barmana:
      - Lej mi dopoki nie padne. Dowiedziałem sie dzisiaj, ze moj ojciec jest gejem.
      Za dwa tygodnie ten sam facet przychodzi, kladzie forse na blacie i mowi:
      - Lej dopoki nie padne. Dowiedziałem sie, ze moj brat jest gejem.
      Po tygodniu znowu przychodzi do tego samego baru i bez słowa kladzie 100
      złotych na blacie.
      - Czy jest ktos w twojej rodzinie, kto sypia z kobietami? - pyta barman.
      - Tak, moja zona. Własnie sie o tym dowiedziałem.

    • mira54 Re: Humor Miry 21.12.04, 12:15
      O trzeciej w nocy maz budzi zone, podaje jej szklanke wody i dwie aspiryny.
      Zona:
      - Zwariowales??? Po co mnie budzisz?
      Maz:
      - Masz kochanie tabletki na bol głowy.
      Zona:
      - Przeciez nic mnie nie boli idioto!
      Maz:
      - MAM CIE!!!

    • mira54 Re: Humor Miry 21.12.04, 19:58
      Grupa handlowcow przyjechala do fabryki prezerwatyw. Zwiedzajacych oprowadza
      dyrektor fabryki, a wokol niego uwija sie spora grupka dzieci.
      Ktos pyta:
      - Czy to pana dzieci? To nie najlepsza reklama panskiego zakładu.
      - To nie reklama... To reklamacje!


      Dyrektor wchodzi rano do sekretariatu i pyta:
      - Jaki to dzisiaj mamy dzien, panno Kasiu?
      - Niepłodny, panie dyrektorze, niepłodny...
      • mira54 Re: Humor Miry 22.12.04, 21:32
        Do Kowalskiego przychodzi Zielinski i mowi:
        -Chce sie powiesic.
        Kowalski na to:
        - No to nie wiaz liny w pasie, tylko wokolo szyi.
        - Ba, ale jak wiaze wokol szyi to sie dusze!


        Na Slasku spotyka sie dwoch kumpli i jeden mowi do drugiego:
        - Wiesz chopie, ten angielski to jest bardzo trudny jezyk.
        - Ja?
        - Ja, ja, na przyklad pisze sie Shakespeare, a czyta sie Szekspir.
        - No to rzeczywiscie trudne, ale ty wiesz,nosz slaski tyz jest skomplikowany,
        pisze sie winnel sznycel, a czyto sie watrobianka!
    • mira54 Re: Humor Miry 23.12.04, 19:13
      Dwoch uczonych jedzie samochodem i nagle zwalone drzewo zagrodzilo im droge.
      Wysiedli, zaczeli rozprawiac, wyglaszac madre kwestie, nagle podchodzi do nich
      wiesniak, bierze drzewo i za jednym zamachem odrzuca na bok. Uczeni spojrzeli
      na siebie i jeden z nixch powiedzial:
      - Phi, wielka mi rzecz, sila!


      Dwoch gentelmanow jedzie pociagiem. Jada juz 12 godzin, za oknem, zapada zmrok.
      Nagle jeden z nich, w zupelnej ciszy pyta:
      - Przepraszam bardzoczy zdarzylo sie panu kochac z czarna dziewczyna, na
      szczycie osniezonego Mont Blanc, wsrod tlumu ludzi?
      - A dlaczego pan pyta?
      - E nic, chcialem tylko jakos zaczac rozmowe.
    • mira54 Re: Humor Miry 24.12.04, 13:37
      Pewien facet chcial sie zatrudnic na budowie. Podchodzi do majstra i pyta:
      - Panie majstrze, sa tu jakies wolne miejsca pracy?
      - Sa, ale czy pan umie mowic po angielsku? - pyta majster.
      - Po angielsku? A po co? Na budowie to jest wymagane?
      - No niech pan poslucha moich pracownikow!
      Dialog na budowie:
      - Zenek, lom dej!
      - Co dej?
      - Lom dej!
      - Gdzie dej?
      - Tu dej!
      - Okej!


      Wnuczek zabral babcie na przejazdzke motocyklem.
      Co jakis czas sygnalizuje reka zamiar skretu.
      - Trzymaj jak nalezy te kierownice - zdenerwowala sie wreszcie babcia.
      Jak zacznie padac to ci powiem!
    • mira54 Re: Humor Miry 25.12.04, 18:12
      Pani Kowalska zwierza sie przyjaciolce:
      - Moj maz ostatnio zupelnie zdziwaczal!
      - Jak to sie objawia?
      - Gniewa sie, gdy chce mu powiedziec, na co wydalam pieniadze.
      Kiedy zas mu powiem - gniewa sie jeszcze bardziej.


      Pan Wojtus przyjmuje w domu gosci. Zona podala kanapki,
      pan Wojtus ustawia przed panioami szklanki z herbata.
      - Dziwna to herbata - mowi jedna z pan, odbierajac szklanke-
      pachnie zytniowka...
      Pan Wojtus cofa sie o trzy kroki i pyta:
      - A teraz?
      • mira54 Re: Humor Miry 26.12.04, 20:04
        Do pijanego w gospodzie Wojtka podszedl Genek i mowi podniecony:
        - Widzialem, Wojtek, jak do twojej chalupy wszedl jakis mlody gosc
        i teraz romansuje z twoja baba!
        - Wysoki?
        - Tak!
        - Brunet?
        - Tak.
        - Mial wasy?
        - Ano mial.
        - Ubrany w brazowy garnitur?
        - Tak.
        - Eee, to syn gajowego...
        - No to co, ze syn gajowego?
        - On romansuje z kazda...



        Po zbadaniu pacjentki lekarz mowi do meza:
        - Panska zona cierpi na manie wielkosci.
        Czy w jej rodzinie byly podobne przypadki?
        - Owszem, tesc byl przekonany, ze jest panem domu...
    • malwina52 Re: Mikolaj realista 27.12.04, 13:17
      dziecko pisze do św Mikołaja : św Mikołaju przyślij mi braciszka, Mikołaj
      odpowiada listem, dobrze ale przyślij mi mamusię
    • mira54 Re: Humor Miry 27.12.04, 21:16
      Krytyczna i pelna pruderii starsza pani zaczepia na klatce
      schodowej swojego sąsiada:
      - Jezeli w przyszlosci, moj panie, zamierzasz wraz z zona oddawac sie
      nieskromnym pieszczotom w sypialni, to prosze przynajmniej zaslonic okna.
      Wczoraj wieczorem wasze bezwstydne figle bulwersowaly wszystkich mieszkancow.
      - Alez to pomylka, prosze pani. Wczoraj wieczorem bylem jeszcze w delegacji
      sluzbowej.


      Rozmawiaja dwie przyjaciolki:
      - Popelnilas wielki blad, dajac kosza Zdzichowi. Teraz on zeni sie ze mna.
      - Wcale mnie to nie dziwi. Gdy mu odmowilam, powiedzial, ze jest bardzo
      nieszczesliwy i chyba popelni jakies glupstwo.
    • mira54 Re: Humor Miry 28.12.04, 18:38
      Spotykają się dwaj kumple:
      - Czesc, co słychac?
      - A, no wiesz, roznie bywa.
      - Słyszałem, ze sie ozeniłes?
      - Zgadza sie...
      - Ładna ta twoja zona?
      - Wszyscy mowia, ze jest podobna do Matki Boskiej.
      - Pokaz zdjecie... O Matko Boska!


      Południe, czyli czas gdy wszyscy porządni mezowie sa w pracy...
      Dziesiate pietro, czyli bardzo niebezpieczny balkon...
      W łozku panienka korzystajac z nieobecnosci malzonka flirtuje z Szybkim
      Lopezem. Wtem ktos puka do drzwi!
      Szybki Lopez ubiera kurtke, spodnie, czapkę i sruuuuuuu... przez okno.
      Kobitka szybko wstaje z lozka, narzuca szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym
      ruchem reki je otwiera:
      - To ja, Szybki Lopez. Zapomniałem butow...



      Na korytarzu czeka ojciec pani dziecka z olbrzymim bukietem kwiatow- mowi
      Salowa w szpitalu do szczesliwej matki- Czy mam go wprowadzic?
      - A bron Boze. Tutaj w kazdej chwili moze pojawic sie moj maz...

    • mira54 Re: Humor Miry 28.12.04, 23:43
      - Skad wracasz taki wesoly?
      - Z dworca, odprowadzałem tesciowa...
      - A dlaczego masz takie brudne rece?
      - Bo z radosci poklepalem lokomotywe!


      Idzie Masztalski z obita, sina buzką i taszczy duze walizki.
      Spotyka przyjaciela:
      - Co Ci sie stało Masztalski?
      - A, tesciowa mnie pobiła.
      - Jak by mnie tak tesciowa pobiła, to bym ja chyba pocwiartował!
      - A ty myslisz, ze co ja tu dzwigam w tych walizach?


      Rozmawia dwoch kolegow:
      - Podobno przestałes pic?
      - To dzieki tesciowej, stale widziałem ja potrojnie!


      Mistrz w pchnieciu kula do trenera:
      - Dzis musze pokazać klase... na trybunie siedzi moja tesciowa.
      - E! nie dorzucisz...
      • kla-ra Re: Humor Miry 29.12.04, 00:02
        Widze,ze nie mozesz spac.
        Jeszcze tylko my zostalysmy na forum.
        W domku ogromna cisza,wszyscy juz spia.
        Ja umylam wlosy i czekam az mi wyschna.
    • mira54 Re: Humor Miry 29.12.04, 10:15
      Rozmowa dwoch dyrektorow:
      - Wiesz, ostatnio kupiłem sobie automatyczna sekretarke.
      No mowie ci, super! Wyglada jak kobieta, i to taka,
      za ktora mezczyzni sie na plazy ogladaja, a ile potrafi!
      - No to pokaz to cudo.
      To ten go zaprosił do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt,
      laska ze hej, no i pyta czego sie napija. Jeden zazyczył
      sobie kawy drugi herbaty. No i za chwile patrza, a ona nalewa
      z jednego palca kawe, z drugiego herbate (miała wbudowany ekspres
      do kawy i herbaty). Dyrektor podyktował jej tekst - za chwilke
      podlaczyła sie do drukarki i miał wydruk itd. Po pewnym czasie
      zadzwonił telefon, no i dyr. własciciel sekretarki mowi do kumpla:
      - Wiesz, musze odebrac, a ty mozesz wyprobować co jeszcze ona potrafi.
      Wyszedł, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach słyszy potworny wrzask.
      - Rany julek, zapomniałem mu powiedziec, ze ona ma w d..ie temperowke do
      olowkow!!!



      Szef nie spi - szef odpoczywa.
      Szef nie je - szef regeneruje siły.
      Szef nie pije - szef degustuje.
      Szef nie flirtuje - szef szkoli personel.
      Kto przychodzi do szefa ze swoimi przekonaniami - wychodzi z przekonaniami
      szefa.
      Kto ma przekonania szefa - robi kariere.
      Szanuj szefa swego - mozesz miec gorszego.
      Szef nie wrzeszczy - szef dobitnie wyraza swoje poglady.
      Szef nie drapie sie w głowe - szef rozwaza decyzje.
      Szef nie zapomina - szef nie zasmieca pamieci zbędnymi informacjami.
      Szef nie myli sie - szef podejmuje ryzyko.
      Szef nie krzywi sie - szef usmiecha sie bez entuzjazmu.
      Szef nie jest tchorzem - szef postepuje roztropnie.
      Szef nie jest nieukiem - szef przedklada tworcza praktyke nad bezplodna teorie.
      Szef nie bierze lapowek - szef przyjmuje dowody wdzieczności.
      Szef nie lubi plotek - szef uwaznie wysłuchuje opinii pracownikow.
      Szef nie gledzi - szef dzieli sie swoimi refleksjami.
      Szef nie kłamie - szef jest dyplomata.
      Szef nie powoduje wypadkow drogowych - szef ma kierowce.
      Szef nie jest uparty - szef jest konsekwentny.
      Szef nie znosi wazeliniarzy - szef premiuje pracownikow lojalnych.
      Szef nie toleruje sitw - szef szanuje zgrane zespoły.
      Szef nie zdradza swojej zony - szef wyjezdza w delegacje.
      Szef sie nie spoznia - szefa zatrzymuja wazne sprawy.
      Jesli chcesz zyc i pracowac w spokoju - nie wyprzedzaj szefa w rozwoju.



      Szef przyjmuje nowego pracownika:
      - W naszym zakladzie obowiazuja dwie zasady.
      Pierwsza to czystosc. Czy wytarl Pan buty przed wejsciem do gabinetu?
      - Oczywiscie.
      - Druga to prawdomownosc. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka